Konopie, a dokładniej ich włókna od tysięcy lat wykorzystywane były w celu wytwarzania mocnych lin czy tkanin, z których produkowano szaty. Materiał utkany z włókien jest bardzo wytrzymały, naturalny i zdrowy! Przed Wami HEMP Wear – czyli konopna rewia mody w Zielonym Świecie!

Kontakt konopnego materiału ze skóra nie wywołuje żadnych podrażnień czy reakcji alergicznych. Odzież wykonana z tkanin konopnych znakomicie sprawdzi się zimą jak i latem. W chłodne dni znakomicie zatrzymuje ciepło naszego ciała, w upalne zaś oddycha, oraz odbija ciepło zapewniając nam przyjemny chłodek.

Podobne właściwości wykazuje beton konopny, z którego wybudowany dom potrafi zaoszczędzić mnóstwo energii oraz pieniędzy na ogrzewaniu czy klimatyzowaniu go, ale nie odbiegajmy od tematu.

Na rynku spotkać możemy co raz więcej sklepów, szwalni oferujących odzież wykonaną z konopi włóknistych, ale co z projektantami światowego formatu, takimi jak Donatella Versace czy Ralph Lauren? Czy są obojętni na wielkie, konopne bum w tej branży? Nic bardziej mylnego! Pierwsze pokazy mody wielkich projektantów, którzy prezentowali swoje konopne kolekcje odbyły się już w 2008 roku!

Przed Wami HEMP Wear – czyli konopna rewia mody:

Karen Walker

 

Derek Lam

 

Twinkle Creation

 

Donna Karan

 

Calvin Klein

 

Yves Saint Laurent

 

Versace

 

Ralph Lauren

 

Kiedy konopie znalazły już swoje miejsce w kreowaniu mody i wyznaczania jej trendów, mamy ogromną nadzieję, że przemysł konopno-odzieżowy będzie rozwijał się dość prężnie w całym Zielonym Świecie!

Skuteczna praca operacyjna i dochodzeniowo-śledcza gorzowskich policjantów pozwoliły na zatrzymanie i aresztowanie dilera narkotykowego. 38-latek zatrzymany przez pododdział antyterrorystyczny usłyszał łącznie pięć zarzutów i od stycznia 2017 roku przebywa w areszcie. Dzięki żmudnej pracy funkcjonariuszy zatrzymano w tej sprawie ponad 30 osób, które odpowiedzą przed sądem za przestępstwa narkotykowe.

Na przełomie 2016 i 2017 roku gorzowscy policjanci zajmujący się walką z przestępczością narkotykową prowadzili działania operacyjne w związku z podejrzeniem handlu narkotykami przez jednego z mieszkańców Kostrzyna nad Odrą. Według informacji Policji 38-latek miał rozprowadzać i uczestniczyć w obrocie znacznych ilości marihuany, amfetaminy i innych środków odurzających.

Szczegółowa analiza pracy funkcjonariuszy, poprzedzona żmudnymi działaniami dochodzeniowo-śledczymi, operacyjnymi oraz szeregiem innych czynności wymagających zaangażowania policjantów wielu wydziałów pozwoliła na przełomowe wnioski. Te dały podstawę do zatrzymania 38-letniego dilera. W efekcie 23 stycznia 2017 roku gorzowscy policjanci wspierani przez antyterrorystów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim zatrzymali w jednym z mieszkań Kostrzyna nad Odrą mężczyznę, który podczas zatrzymania posiadał przy sobie znaczną ilość narkotyków. Dalsze czynności procesowe dały policjantom możliwość przedstawienia 38-latkowi łącznie 5 zarzutów: za udzielanie środków odurzających innym osobom, posiadanie znacznych ilości narkotyków, a także wprowadzanie ich do obrotu oraz przygotowanie do wprowadzenia. Tych przestępstw mężczyzna dopuścił się już wcześniej co wiązało się z tym, że będzie on odpowiadał w warunkach recydywy. Dodatkowo 38-latek usłyszał zarzut „prania brudnych pieniędzy” uzyskanych w wyniku przestępstw narkotykowych. Za popełnione czyny grozi mu nawet 13 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu w styczniu 2017 roku mężczyzna został tymczasowo aresztowany.

Na tym jednak gorzowscy policjanci nie poprzestali. Dalsza praca dochodzeniowo-śledcza i skuteczne działania operacyjne w tej sprawie pozwoliły funkcjonariuszom na kolejne istotne ustalenia. Wynikało z nich, że „klientami” 38-latka mogło być nawet kilkadziesiąt osób. Policjanci dołożyli wszelkich starań aby poniosły one konsekwencje popełnionego przestępstwa jakim jest posiadanie narkotyków. W efekcie, przez blisko cały 2017 rok, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim docierali do osób mających związek z tą sprawą. Ponad 30 Lubuszan usłyszało zarzuty, z których będą tłumaczyć się przed sądem.

W sprawie tej intensywne czynności wykonali policjanci z Komendy Miejskiej oraz Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim. Akt oskarżenia został już skierowany do Sądu.

 

 

 

Opracował: st. sierż. Mateusz Sławek
Zespół Prasowy KWP w Gorzowie Wlkp.

Funkcjonariusze Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu współdziałając z innymi policjantami dolnośląskiej komendy przeprowadzili na przełomie roku szereg czynności wymierzonych przeciwko osobom zajmującym się handlem środkami odurzającymi.

Efektem tych działań było zatrzymanie na terenie województwa 3 mężczyzn podejrzanych o tego typu czyny i zabezpieczenie w sumie blisko 2,3 kg substancji odurzających, wśród których była amfetamina, metamfetamina i marihuana.

 

W jednej z prowadzonych spraw policjanci zatrzymali młodego mężczyznę, który podejrzany jest o handel i posiadanie narkotyków. Okazało się, że 26-letni wrocławianin w miejscu pracy i zamieszkania, a także samochodzie posiada znaczne ilości środków odurzających oraz przedmioty wskazujące o obrocie nielegalnymi substancjami. W sumie funkcjonariusze ujawnili w tej sprawie ponad 1 kg środków psychoaktywnych, wśród których była m.in. amfetamina, metamfetamina. Ponadto zabezpieczono wagę do porcjowania narkotyków, kilkadziesiąt woreczków strunowych.

Kolejna realizacja to efekt współdziałania ze sobą policjantów dolnośląskiej komendy z pionu antynarkotykowego, Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców, Cyberprzestępczości i Wydziału Kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej przy wsparciu oddziału antyterrorystycznego. W tych czynnościach prowadzonych na szeroką skalę uczestniczyło ponad 50-ciu funkcjonariuszy, którzy sprawdzili 7 miejsc zamieszkania osób podejrzewanych o posiadanie i obrót środkami odurzającymi. Policjanci zatrzymali w tej sprawie dwóch mężczyzn z powiatu średzkiego w wieku 24 i 35 lat. W miejscach zamieszkania oraz ich samochodach ujawniono ponad 1,2 kg marihuany. Zabezpieczono również wagę elektroniczną, 8 telefonów komórkowych, oraz zapiski świadczące o sprzedaży nielegalnych substancji.

Obecnie policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności obu tych spraw, które nadzorowane są przez Prokuraturę Rejonową w Oławie i Środzie Śląskiej.

Sąd wydał już postanowienie o tymczasowym areszcie wobec 26-letniego mężczyzny na 3 miesiące. Zatrzymanym za czyny, o które są podejrzani może grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

 

(KWP we Wrocławiu / kp)
policja.pl

 

Jakiś czas temu przedstawialiśmy Wam kilka pozycji filmowych związanych z tematem Zielonego Świata, które idealnie nadają się na długie, jesienne wieczory w towarzystwie dymka.

Jedną z pozycji, którą dla Was przygotowaliśmy, była krótkometrażowa, seryjna, komediowa produkcja, która skradła serca stonerów na całym świecie – „Rodzina w oparach!”

Po pierwszym sezonie amerykańskiego sitcomu (rodzaj serialu komediowego, w którym dominuje tzw. humor sytuacyjny)„Disjoined”, zdobył ogromną rzeszę fanów, którzy leniwie i z uśmiechem na twarzach, wspólnie przeżywali perypetie bohaterów – pracowników punktu medycznego, oferującego leczniczą marihuanę.

„Ruth Whitefeather Feldman prowadzi aptekę z medyczną marihuaną i zachęca swoich lojalnych pacjentów, by wyluzowali i cieszyli się odlotowym życiem.”

„Rodzina w oparach” – Premiera drugiego sezonu!

Nareszcie! Światło dzienne ujrzał drugi sezon zielonej serii, to super informacja dla fanów serialu. Netflix opublikował dziesięć, trzydzieści minutowych odcinków, w których zamyka się drugi sezon.

Wszystkich fanów seriali zachęcamy do odpalenia… Odtwarzacza na platformie Netflix, by razem z nami kontynuować śledzenie losów całej gromadki, zwłaszcza uwielbianej przez widzów, wiecznie upalonej pary – Dank i Dabby, stali klienci medycznego punktu, którzy w serialu prowadzą swój Video Blog. Para ta, stała się jednym z głównych powodów oglądalności serialu.

(Dank i Dabby)

Już wkrótce przedstawimy kolejne, trzy ciekawe propozycje na długie, zimowe wieczory w zadymionym klimacie!

 

 

 

 

GORZÓW WLKP: policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o posiadanie i uprawę narkotyków. Skuteczna praca operacyjna funkcjonariuszy pozwoliła ustalić miejsca plantacji, zabezpieczyć ponad kilogram marihuany oraz przedstawić zarzuty mężczyznom zajmującym się nielegalnym procederem.

 

Codzienna praca gorzowskich policjantów polega na zapewnianiu szeroko rozumianego bezpieczeństwa mieszkańcom całego powiatu. Jednym z aspektów tej pracy jest zwalczanie przestępczości narkotykowej. Tym zajmują się funkcjonariusze z Wydziału Do Walki z Przestępczością Narkotykową, którzy w środę (3 stycznia) rozwikłali kolejną sprawę.

Operacyjne działania policjantów pozwoliły im ustalić adres, pod którym mogła znajdować się plantacja marihuany. Funkcjonariusze sprawdzili swoje informacje i w jednym z gorzowskich mieszkań ujawnili ponad 30 krzewów konopi indyjskich. Zatrzymali także 37-latka, który na co dzień przebywał pod tym adresem.

Jeszcze tego samego dnia policjanci dotarli do kolejnej osoby, która miał zamieszkiwać wspólnie z 37-letnim mężczyzną. Szybkie działanie kryminalnych pozwoliło na zatrzymanie 67-latka przy jednym z gorzowskich marketów. Ten podczas zatrzymania posiadał przy sobie słoik z marihuaną.

Zatrzymanie obu mężczyzn i przeprowadzenie z nimi dalszych czynności procesowych pozwoliło ustalić adres, pod którym miała znajdować się jeszcze jedna plantacja narkotyków. Tym razem funkcjonariusze przeszukali posesję w powiecie strzelecko-drezdeneckim, gdzie znaleźli ponad 1 kilogram marihuany oraz sprzęt mogący służyć do jej uprawy.

Zebrany przez gorzowskich policjantów materiał dowodowy w tej sprawie wystarczył aby przedstawić mężczyznom zarzuty z Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii. Obaj odpowiedzą za przestępstwa z art. 62 ust.1 oraz 63 ust. 1, które popełnili wspólnie i w porozumieniu. Natomiast 67-latek odpowie także za przestępstwo z art. 62 ust. 2.

 

Ustawa o Przeciwdziałaniu Narkomanii:

Art. 62:

1. Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

2. Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust. 1, jest znaczna ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10

Art. 63:

1. Kto, wbrew przepisom ustawy, uprawia mak, z wyjątkiem maku niskomorfinowego, konopie, z wyjątkiem konopi włóknistych, lub krzew koki, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

Opracował: st. sierż. Mateusz Sławek

Zespół Prasowy KWP w Gorzowie Wlkp.

Według badań rządowych, w obecnych czasach marihuana z najwyższej półki, jest silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Dlaczego marihuana staję się coraz mocniejsza?

Kiedy w 1975 roku agencje federalne zaczęły mierzyć THC w przejętych partiach marihuany, okazało się, że średni poziom THC wynosił mniej niż 1 procent. Dziesięć lat później zawartość THC zwiększyła się do 3 procent. Zaś już w 1995 r., wynosiła prawie 4 procent.

Od tego czasu zaczęły zachodzić trwałe zmiany na rynku marihuany. W 1996 r. Kalifornia stała się pierwszym stanem, który zalegalizował marihuanę do celów medycznych. Dwa lata później w jej ślad poszły takie stany jak: Hawaje, Oregon i Alaska. Od tej pory wraz ze wzrostem uprawy marihuany do celów medycznych, zawartość THC zaczęła się powiększać.

Do 2014 r., według danych federalnych, średnia zawartość THC wzrosła do 12 procent. Oznaczało to przejście od tanich odmian importowanych z Meksyku do odmian uprawianych lokalnie. Inne źródła podawały, że poziom THC jest jeszcze wyższy. „Obecnie widzimy wzrost zawartości THC do około 20 procent” – powiedział Andy LaFrate z laboratorium Charas Scientific w wideo wydanym w 2015 roku przez American Chemical Society.

Na obecnym rynku, odmiany z górnej półki standardowo posiadają 20 procent THC. Wszystko, co jest poniżej 20 procent uważane jest za produkt z niższej półki. Zaś marihuana o zawartości poniżej 15 procent traktowana jest zazwyczaj jako produkt przeceniony.

Najwyższy poziom THC w kwiatach marihuany odnotowany przez federalną agencję ds. walki z narkotykami został określony na 33 procent. Natomiast naukowcy z Uniwersytetu Missisipi mówią, że testowali próbki konopi o zawartości 36 procent THC.

Kwiaty sprzedawane w sklepach mają nawet wyższą zawartość THC. Ale cały czas zachodzi pytanie o trafność tych liczb, ponieważ wykryto pewne laboratoria, które fałszowały wyniki badań.

Od nasion do sensimilla

Rewolucja miała miejsce w połowie lat 70., kiedy to oczekiwania konsumentów zaczęły rządzić rynkiem. Zawsze wymagano, aby kwiaty marihuany zawierały nasiona, dopóki producenci nie usunęli męskich roślin i nie zaczęli produkować bezpłodnych roślin żeńskich zwanych sensimilla (od hiszpańskiego słowa „bez nasion”). Było to doskonałe posunięcie marketingowe. Gdy w późnych latach 70-tych dostępne były oba rodzaje, kolumbijskie odmiany z nasionami wynosiły od 40 do 50 dolarów za uncję, podczas, gdy sensimilla kosztowała od 100 do 120 USD za uncję.

W uprawie marihuany zaczęto stosować nowe praktyki polegające na pozwalaniu kwiatom bardziej dojrzeć i na dokładniejszym ich przycinaniu, które przyczyniały się do zwiększenia poziomu THC. Ale największą rolę odegrała tu selekcja genetyczna stosowana przez hodowców, którzy chcieli wyhodować najsilniejsze odmiany. Odmiany z wysoką zawartością THC przynoszą większe zyski.

Kupowanie według liczb

Teraz, gdy marihuana staje się legalna w coraz większej ilości miejsc, konsumenci zaczynają kierować się liczbami. Oznacza to, że wyższa zawartość THC prowadzi do większej sprzedaży.

Ten sam scenariusz odnosi się do czarnego rynku. Ludzie chcą trawy, która działa lepiej i szybciej, a więc są gotowi za nią zapłacić więcej. Dla czarnorynkowych hodowców jest to potężny bodziec finansowy, aby produkować coraz silniejszą trawkę.

Ponadto, zapotrzebowanie pacjentów na leczniczą marihuanę o dużej sile zwalczania bólu i nudności, popychała producentów do hodowli wyjątkowo silnych odmian charakterystycznych dla XXI wieku. Wielu pacjentów potrzebuje natychmiastowej ulgi w bólu i nie chcą palić podrzędnej trawy.

Ponad THC: Terpeny i inne związki

Dobra marihuana to nie tylko THC. Do dzisiaj nie wiemy, w jaki sposób wszystkie kannabinoidy wchodzą ze sobą w interakcje. Wielu uważa, że różne związki marihuany muszą działać wspólnie, co nazwane zostało „efektem grupy”.

Podobnie, terpeny, związki aromatyczne, które nadają różnym odmianom charakterystyczny zapach, wzmacniają działanie marihuany. Na szczęście konsumenci zaczynają dostrzegać znaczenie tych innych składników rośliny.

Najbliższe kilka lat będzie ekscytującym doświadczeniem, ponieważ dowiadujemy się coraz więcej na temat tego, co wyróżnia najlepszą marihuanę i co czyni ją niezapomnianą.

Policjanci z Głogowa, jak zawsze w okresie zimowym, prowadzili kontrole miejsc przebywania osób bezdomnych. Tym razem z mężczyznami przebywał także 29-letni mieszkaniec powiatu głogowskiego, posiadający stałe miejsce zamieszkania, który miał narkotyki. W trakcie czynności potwierdzono, że jest to marihuana. Mężczyzna usłyszał już zarzuty posiadania środków odurzających, a podczas przeszukania jego mieszkania, funkcjonariusze zabezpieczyli również pistolet. Obecnie trwa sprawdzanie czy posiadał go zgodne z prawem.

 

Zwykła, codzienna kontrola miejsc przebywania osób bezdomnych, prowadzona przez policjantów Wydziału Prewencji z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie, tym razem przyniosła nieoczekiwany efekt. 29-letni mieszkaniec powiatu, posiadający stałe miejsce zamieszkania, ale przebywający razem z bezdomnymi, miał przy sobie środki odurzające.

Działania funkcjonariuszy doprowadziły do ujawnienia i zabezpieczenia w jego mieszkaniu kolejnych substancji zabronionych prawem. Łącznie zabezpieczono 40 porcji marihuany. Policjanci natrafili również na broń, był to pistolet niewiadomego pochodzenia. Został zatrzymany i zabezpieczony.

Obecnie trwa sprawdzanie legalności posiadania tego typu broni przez zatrzymanego.

Mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania narkotyków i grozi mu teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.

asp. szt. Łukasz Dutkowiak

 

http://www.dolnoslaska.policja.gov.pl

Były bokserski mistrz świata, wkrótce planuje otworzyć nowy biznes. Nie będą to występy w znanych telewizyjnych show, ani promowanie znanych napojów w reklamach telewizyjnych. Nos Tysona wyczuł pewne i „aromatyczne” źródło dochodu.

Wszyscy dobrze pamiętamy walkę Mike Tyson’a z naszym rodakiem Andrzejem Gołotą, która odbyła się w 2000 roku. Walka została uznana przez komisję bokserską za nieodbytą ponieważ Mike był wtedy pod wpływem marihuany.

w 2018 rok Mike wchodzi z szerokim uśmiechem, w prężnie rozwijający się w wielu krajach, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych – rynek konopny.

Mike stawia na uprawę marihuany, którą cechowała będzie wysoka jakość. Plantacja mieścić się ma na 40-akrową działkę, którą wykupił 100km od Parku Narodowego Doliny Śmierci, a dokładniej – California City.

Legalizacja marihuany w celach rekreacyjnych, która nastąpiła wraz z 2018 rokiem, otworzyła Mike’owi oczy na możliwe szybki zastrzyk gotówkowy. Po za marihuaną rekreacyjną, Mike planuje wiele sił i skupienia włożyć w rozwój odmian medycznych, które również zagoszczą na jego farmie.

Na wykupionym terenie wcześniej nie uprawiano nic, więc jego wybór nie był przypadkiem – ma to dać lepsze efekty w uprawie, ponieważ gleba ta nie jest jałowa, a bogata w niezbędne mikro i makroelementy, posiada również przyjazne dla konopi pH.

W Stanach Zjednoczonych marihuana jest już tak popularna, że jej używanie i wszechobecność nie wzbudza żadnego zdziwienia nawet na twarzach jej przeciwników. Kalifornia liczy na jeszcze większe zyski, które przynieść ma legalizacja marihuany rekreacyjnej. Po za nią, do pełnej legalizacji marihuany doszło także w Waszyngtonie, Oregonie, Massachusetts, Kolorado, Nevadzie, Alasce oraz Maine.

Były mistrz świata wie, że przemysł związany z marihuaną może być dochodowy. W Stanach Zjednoczonych ta używka jest coraz szerzej akceptowana. Do pełnej legalizacji konopi indyjskich doszło w ośmiu stanach – w Waszyngtonie, Oregonie, Maine, Massachusetts, Nevadzie, Kolorado, Alasce i właśnie w Kalifornii.

 

Carl Segan, astromnom, laureat nagrody Pulitzera, utalentowany i płodny twórca science fiction, gwiazda telewizji, autor prawie 600 000 dokumentów przechowywanych w Libery of Congress, a także zapalony miłośnik palenia trawki, żywy dowód potwierdzający że nie trzeba być przykutym do kanapy będąc skopconym.

Fascynacja Sagan’a tematem marihuany objawiała się wdawaniem się w długie dyskusje dotyczące tematu, a także – jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem używania marihuany – napisania i opublikowania w 1971 w „Marihuana Reconsidered” artykułu.

Dzieło zostało wydane pod pseudonimem Mr. X, jednak edytor książki – Profesor Lester Grinspoon wyjawia że chodziło o Sagan’a, dodając „myślę że Carl pali trawkę prawie każdego dnia, za wyjątkiem tych w których podróżuje” a także „jego słowa (Sagan’a) jasno wskazują że część swoich teori rozwinął będąc pod wpływem”

„istnieje pewien mit o byciu na haju: użytkownik ma wrażenie wielkiego oświecenia, które    zwykle nie przechodzi pozytywnie porannej „trzeźwej” weryfikacji. Jestem przekonany, że to błąd, a „olśnienia” które mamy będąc na haju naprawdę nimi są, ale główny problem to podanie tego „olśnienia” w formie którą nasze trzeźwe ja jest w stanie zaakceptować”

Naukowa ciekawość i pragnienie filozoficznej przejrzystości doprowadziło nawet do rozwinięcia teorii na temat bycia na haju godnej osoby o jego umiejętnościach:

„testuje czy jestem na haju zamykając oczy i szukając przebłysków. Przychodzą na długo, nim wystąpią jakiekolwiek inne zmiany postrzegania lub w innych zmysłach. Zgaduje że, chodzi tu o zjawisko ilości szumu do ilości sygnału, związane z bardzo małym poziomem wizualnego szumu  spowodowanego zamkniętymi oczami. Inną – teoretycznie – interesującą informacją jest – przynajmniej w moich przebłyskach – rozpowszechnianie się rysunkowych obrazów – tylko zewnętrzne linie, obrysy postaci, figur, karykatur.

Myślę że jest to związane po prostu z ilością informacji w obrazie; jest niemożliwe ogarnięcie wszystkich informacji jakie zawiera obraz w formie fotografii w ułamku sekundy w której widzimy przebłysk. A i samo zjawisko przebłysku jest jeśli mogę tak powiedzieć „stworzone” dla natychmiastowego uznania.

Carl Sagan uwielbiał upalić się i „wzlatywać” w kosmos

Dla Carl’a trawka nie była jedynie wzmacniaczem świadomości, ale także ścieżką prowadzącą do zrozumienia że „w życiu jest więcej do przeżycia niż tylko nauka (nauka jako dziedzina nie czynność). Przy wsparciu marihuany Carl nauczył się doceniać muzykę i „rozumieć intencję artysty” . Na pewnych poziomach upalenia doświadczył nawet „śmierci ego” odczuwając „religijne aspekty bycia na haju” pomimo że sam określał się jako osobę nie wierzącą „w tradycyjnym rozumieniu tego zwrotu”.

„podwyższona wrażliwość we wszystkich obszarach dała mi wrażenie komunikowania się z     otoczeniem, zarówno ożywionym jak i nie ożywionym. Czasami odczuwam we mnie pewien rodzaj egzystencjalnego postrzegania absurdu który z okropną pewnością ukazuje mi hipokryzję i pozerstwo mnie i podobnych mi ludzi.”

Wraz z tymi doświadczeniami przyszło zrozumienie „problemów społecznych, obszaru nauki zdecydowanie różnych od tych z których jest głównie znany. Potwierdził że podstawą zaników komunikacji międzyludzkiej są „wady w społeczeństwie i systemie edukacji” do których (podstaw których brak) dostęp może być „nieosiągalny bez narkotyków”.

„jestem przekonany że istnieją prawdziwe i ważne poziomy percepcji dostępne jedynie będąc pod wpływem konopi (i prawdopodobnie innych narkotyków). […]” 

Uwaga ta dotyczy nie tylko samoświadomości i pościgu intelektualnego, ale także odbierania ludzi, wzmożonych skłonności do mimiki twarzy, intonacji i doboru słów prowadzącego czasami do czegoś co przypomina wzajemne „czytanie sobie w myślach” przez dwóch ludzi. Carl stanowczo walczył z marihuanową prohibicją i Wojną z Narkotykami. Poza czerpaniem przyjemności ze swoich duchowych i rekreacyjnych doświadczeń Carl był także głównym zwolennikiem legalizacji medycznej marihuany.

„Są ludzie ze zdiagnozowanym śmiertelnym rakiem, lub AIDS którym podawane są na, na przykład ogromne ilości środków chemoterapeutycznych przez które mają nudności i są   niezdolni do przyjmowania pokarmów co prowadzi do gwałtownego pogorszenia się ich stanu zdrowia. […] podczas gdy jest dobrze udokumentowane przeciwdziałające tym nudnością działanie marihuany i w tych kilku przypadkach w których jest ona stosowana niesie to ze sobą niesamowite korzyści dla stanu pacjenta. Czy rozsądne jest więc zabranianie pacjentom stosowania leku pomagającego im dobrze zjeść i nabrać masy ciała? Wydaje się szaleństwem mówienie „obawiamy się że taka terapia przerodzi się w uzależnienie od marihuany”. Nie istnieją dowody potwierdzające że marihuana jest środkiem uzależniającym, ale nawet gdyby istniały – Ci ludzie umierają. Od czego staramy się ich ocalić?”

Sagan wypowiedział się przeciwko Wojnie z Narkotykami w swoim liście do Drug Policy Foundation z 1990r.

„Ile rocznie przeznaczamy pieniędzy na nielegalne narkotyki ? Czy możemy założyć,  że istnienie tak ogromnych kwot nie doprowadzi do korupcji w policji, wojskowych organach egzekwujących, ustawodawcach, agencjach wywiadowczych i organie wykonawczym ?”

Nawet jego książki (Carl’a Sagan’a) zawierają fragmenty w których pierwsze skrzypce gra temat konopny, na przykład  w powieści „Kontakt” z 1985r pojawia się motyw „sklepu znajdującego się we Francji w fabularyzowanej przyszłości 1999 r. w którym sprzedaje się konopie przywożone z Kalifornii i Oregonu”, demonstrując w ten sposób wiedzę Carl’a o najbardziej ruchliwych miejscach na konopnym rynku.

Tom Angell z marijuana.com wspomina także jego pracę z Biblioteki Kongresu pt “four boxes strictly focused on drug policy alone,”  („cztery sprawy ściśle związane wyłącznie z polityką narkotykową”). Ogólnie rzecz biorąc, rzecznictwo Carl’a zostało zdegradowane do drobnych komentarzy na temat trawki. W przeciwieństwie do jawnego aktywizmu jego partnerki  życiowej i zawodowej Ann Druyan. Druyan powiedziała Angellowi, że prowadzi pro-marihuanową, anty-narkotykową działalność wojenną.

„ (Robiłam to) Dla nas obojga. Był pracownikiem NASA i nie ma wątpliwości, że nie byłby w stanie wykonywać swojej pracy, prowadzić badań nad układem słonecznym i szukać życia gdzie indziej, gdyby zajął tak publicznie stanowisko i zaangażował się w takim stopniu jak ja. […] Marihuana udostępniła nam obojgu większą kreatywność. Rzeczy, wyraziście unikalne w pracach Carla […], były niewątpliwie stworzone pod wpływem perspektywy, która była możliwa dzięki temu, że wiedział, jak to jest być na haju.”

Podczas gdy marihuanowa prohibicja upada w Stanach Zjednoczonych, coraz więcej osób ma dostęp do zwiększonej świadomości oferowanej przez marihuanę. Dokładnie tego oczekiwał Mr X, pisząc:

„Mam nadzieję, że czas [legalizacji] nie jest zbyt odległy; nielegalność marihuany jest oburzająca, i stanowi przeszkodę w pełnym wykorzystaniu leku, który pomaga uzyskać spokój,  inny wgląd, wrażliwość i solidarność tak rozpaczliwie potrzebne w tym coraz bardziej szalonym i niebezpiecznym świecie.”

Policjanci z powiatu wołowskiego zatrzymali młodego mężczyznę podejrzanego o przestępstwa narkotykowe. Funkcjonariusze w jego mieszkaniu znaleźli ukrytą w specjalnym namiocie uprawę konopi. Policjanci zabezpieczyli także urządzenia do uprawy tej rośliny. Zatrzymany odpowie teraz za swój czyn przed sądem. Może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Brzegu Dolnym otrzymali zgłoszenie o dziwnym i agresywnym zachowaniu młodego mężczyzny. Miał on krzyczeć i kopać przedmioty idąc ulicą. Po podjęciu interwencji, świadkowie zdarzenia, wskazali policjantom miejsce gdzie może on mieszkać. W obawie o jego zdrowie policjanci pojechali sprawdzić całą sytuację. Młody mężczyzna w dalszym ciągu był wyraźnie pobudzony, nietrzeźwy i agresywny również w stosunku do policjantów. W wyniku podjętych na miejscu działań w jednym z pokoi mieszkania 29-latka funkcjonariusze ujawnili trzy krzewy marihuany oraz sprzęt do jej uprawy.

W związku z tym mundurowi zatrzymali podejrzanego oraz zabezpieczyli sadzonki i urządzenia służące do uprawy tych roślin.

Obecnie policjanci szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy, sprawdzają źródło pochodzenia zabezpieczonych środków odurzających, a także to czy mężczyzna nie zajmował się ich dystrybucją.

Za uprawę i posiadanie marihuany grozić mu może kara do 3 lat pozbawienia wolności.

nadkom. Krzysztof Zaporowski

Źródło: KPP w Wołowie

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.