Wpływ palenia marihuany na płuca, a sposoby jej przyjmowania

Wpływ palenia marihuany na płuca a metody jej przyjmowania

Wpływ palenia marihuany na płuca może być różny, w zależności od sposoby jej przyjmowania. Osoby używające konopi powinny wiedzieć, w jaki sposób produkty, które tak uwielbiamy, wpływają na nasze zdrowie, dobre samopoczucie, w jaki sposób sprawiają nam przyjemność i jaka forma konsumpcji marihuany jest dla naszego zdrowia najbardziej przyjazna.

Reklama

Wpływ palenia marihuany na płuca

Jeśli palisz lub w jakikolwiek inny sposób wdychasz marihuanę, powinieneś pomyśleć o zdrowiu swoich płuc. Niezależnie od tego, czy jesteś zwykłym użytkownikiem i cieszysz się sporadycznym paleniem, czy robisz to często i dużo, bo to co wdychasz, ma wpływ na twoje płuca. Więc powinieneś wiedzieć, jaki naprawdę jest wpływ dymu z konopi na twoje płuca.

Jednak zrozumienie wpływu palenia trawki na zdrowie twoich płuc jest tylko częścią tego zagadnienia (A może dla ciebie, nawet nie najciekawszą częścią). Poznanie efektu, jaki wywołuje marihuana w kontekście płuc jest również niezbędne do zrozumienia pomysłów, które napędzają innowacje w branży konopi indyjskich. Nowe produkty, nowe technologie, nowe praktyki – wszystko to polega na udoskonalaniu i poprawianiu doświadczeń związanych z konopiami indyjskimi, niezależnie od tego, czy używasz ich do celów zdrowotnych, odnowy biologicznej, dla przyjemności czy do wszystkich powyższych.

Przyjrzyjmy się dostępnym informacjom na temat wpływu konopi na płuca, zaczerpniętych ze światowych badań. Poza podstawowymi aspektami „interakcji„ marihuany z płucami analizujemy również, w jaki sposób te interakcje zmieniają się w zależności od tego, jakiego produktu z marihuaną używasz – i jak te różnice napędzają innowacje.

Czym w ogóle są płuca?

Zaczniemy od najważniejszego elementu. Nie możesz poznać efektu konopi na płuca, nie wiedząc, co to jest płuco i jak działa, prawda?

Płuca są niesamowitymi organami. Podczas wdechu mięśnie wciągają powietrze do gardła i przez coraz bardziej zwężające się drogi oddechowe, kończąc w kanałach pęcherzykowych. W tych kanałach płuca wymieniają życiodajny tlen na toksyczny dwutlenek węgla.

Setki milionów mikroskopijnych pęcherzyków przepycha tlen do krwiobiegu i wyciąga CO2, który następnie wydychasz. Ta wymiana krwi – powietrza umożliwia wdychanej marihuanie na dostanie się do twojego systemu.

To niesamowite: gdybyś mógł połączyć wszystkie drogi oddechowe w płucach, tworząc tunel, przez który przejedziesz, zajęłoby ci więcej niż cały dzień, aby przejść od początku do końca ten tunel. To mnóstwo miejsca na konopny dym. Więc kiedy myślisz już o wpływie marihuany na płuca, pomyśl o całym swoim wewnętrznym tunelu.

Jaki wpływ mają różne metody dostarczania konopi do płuc?

Odpowiedź na to niezwykle ważne pytanie sprowadza się do rodzajów marihuany i produktów z niej wytworzonych, których dym wdychasz do swoich płuc. Czy to palisz suszone kwiaty, czy dabujesz koncentraty, czy też waporyzujesz swoje ziółko, to bez wątpienie powinieneś zagłębić się w temat wpływu sposobu konsumpcji na kondycję swoich płuc.

Palenie suszonych kwiatów

Zacznijmy od najpopularniejszej metody dostarczania konopi indyjskich: suszonych kwiatów. Możesz palić lub wciągać dym za pomocą tak zwanych vapów; każda metoda ma swój specyficzny wpływ na płuca. Wdychanie dymu konopi uderza w płuca z największą ilością szkodliwych substancji chemicznych. W porównaniu z innymi metodami inhalacji marihuany, jej suszone kwiaty to metoda, która dostarcza najwięcej zanieczyszczeń do płuc.

Gdy profesjonaliści mówią o dymie marihuany, często porównują to do dymu tytoniowego. W związku z tym badania wykazały, że dym ze spalonych kwiatów konopi zawiera wiele takich samych substancji smolistych i związków rakotwórczych jak dym tytoniowy. W niektórych przypadkach dym konopi ma nawet więcej czynników rakotwórczych niż dym tytoniowy. Ale ogólnie jest mniej toksyczny.

Waporyzacja może zmniejszyć narażenie płuc na działanie substancji smolistych powstałych w procesie spalania

Pojawienie się przenośnych urządzeń do wytwarzania marihuanowej pary sprawiło, że waporyzacja marihuany jest bardziej dostępne dla wielu użytkowników. To innowacja napędzana chęcią konsumowania konopi w zdrowszy i bezpieczniejszy sposób.

Wapowanie marihuany oznacza po prostu podgrzewanie pąków w niższej temperaturze, poniżej punktu spalania samej materii rośliny. Ponieważ pożądane związki w kwiatku sublimują się w parę w temperaturze poniżej temperatury spalania. Kannabinoidy i terpeny zostają uwolnione wraz z parą z materii roślinnej.

Para z waporyzatorów smakuje lepiej, jest mniej ostra niż dym i użytkownik po prostu czuje się zdrowiej. Niestety, nie ma wielu badań porównujących palenie z waporyzacją. Te nieliczne, które istnieją, wykazały, że waporyzacja w rzeczywistości wytwarza mniej szkodliwych produktów ubocznych. Okazuje się również, że temperatura ma tu ogromne znaczenie, jeśli chodzi o wybór, które dają ci więcej tego, czego chcesz, a mniej tego, czego nie chcesz.

Wapowane koncentraty dbają o twoje płuca lepiej niż jakakolwiek inna metoda inhalacji

Choć brzmi to poważnie, to koncentraty są wytwarzane przez wydobywanie tylko pożądanych związków z konopi. Te olejki eteryczne są bardzo bogate w kannabinoidy, takie jak THC i CBD, a także aromatyczne terpeny. Nie obejmują one jednak nadmiaru materii roślinnej. Vaping ogrzewa twoje zioło w niższej temperaturze, więc wdychasz mniej spaloną roślinę zawierającą smoły i toksyczne chemikalia. Koncentraty Vaping pobierają tę substancję roślinną prawie całkowicie. Jednak nie wszystkie koncentraty są podobne. W jaki sposób są wytwarzane, robi ogromną różnicę pod względem wpływu konopi na płuca.

Olejki CO2

Dwutlenek węgla wydalany przez twoje płuca jest tym samym gazem, którego używa się do ekstrakcji bardzo ciekawych olejków, więc czego się obawiać?

olej co2, sposoby przyjmowania marihuany a wpływ na płuca

Kiedyś ludzie używali rozpuszczalników takich jak butan do ekstrakcji kannabinoidów roślinnych i terpenów. Jednak zapewnienie, że proces całkowicie usunął resztki rozpuszczalnika było zawsze, cóż, trudne. Dodatkowo ekstrakcja za pomocą butanu jest bardzo niebezpieczna jeśli nie zachowujemy szczególnych środków ostrożności.

Oleje CO2 lub oleje bez rozpuszczalnikowe są świetne, ponieważ nie wymagają dodatków, aby olej stał się wystarczająco gęsty dla większości waporyzatorów. Waporyzowanie koncentratów CO2 to jeden z najlepszych i najzdrowszych sposobów spożywania konopi indyjskich i dbania o zdrowie i kondycję swoich płuc.

W jaki sposób dokonuje się ekstrakcji za pomocą CO2 możecie przeczytać tutaj.

Oleje z dodatkami

W świecie olejów uzyskanie właściwej lepkości jest najważniejsze. W przeciwnym razie ich waporyzacja może być naprawdę frustrującym doświadczeniem.
Dodatki są wprowadzane do olejów z konopi i olejów haszowych, gdy są zbyt gęste, aby mogły prawidłowo odparowywać. Dodatki te są rozcieńczalnikami i już wywołały mnóstwo kontrowersji w Świecie Palaczy.

ekstrakty z marihuany, palenie marihuany a wpływ na płuca

Producenci mogą napełniać oleje rozcieńczalnikami, takimi jak glikol polietylenowy (PEG), glikol propylenowy (PG), gliceryna roślinna, a nawet olej kokosowy. Nie trzeba dodawać, że często konsument świadomie korzystający z tej rozrywki, stwierdza, że obecność tych dodatków jest nie do zniesienia. I na pewno wdychanie tych związków budzi wiele problemów zdrowotnych, szczególnie dla płuc.

Destylaty są najczystszą drogą do wdychania marihuany

Destylaty są ultra-rafinowanymi olejkami z konopi. I są czymś w rodzaju obosiecznego miecza, jeśli chodzi o ich wpływ na płuca. Zawierają czyste kannabinoidy i nie zawierają niczego innego.

W rezultacie są bardzo gęstymi olejami, dlatego często wymagają użycia rozcieńczalnika. Ale pod względem upewnienia się, że nic innego nie dostaje się do płuc, nic nie przebije destylatów.

To właśnie napędza kolejną innowację na rynku koncentratów: napary terpenowe. Te mieszane na zamówienie oleje mogą dać konsumentom możliwość zaparzenia czystych kannabinoidów paletą ulubionych szczepów.

Profesjonalne badania dotyczące związku między zdrowiem płuc a zażywaniem pochodnych konopi indyjskich są bardzo interesującym obszarem badań. A to dlatego, że to, co badacze mniej więcej zakładali o wpływie konopi na płuca, nie okazało się prawdą.

Rak i inne choroby płuc

Dym tytoniowy przyczynia się do wszelkiego rodzaju chorób płuc, od rozedmy po zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc. Wszyscy wiemy, że dym tytoniowy zwiększa ryzyko raka, zwłaszcza raka płuc i gardła. Tak więc, jak słusznie wysunięto hipotezę naukowców, dym marihuany powinien również przyczyniać się do chorób płuc. Ten dym powinien również powodować raka.

Ale po wielu badaniach na zwierzętach i ludziach pracownicy służby zdrowia mogą tylko powiedzieć stanowczo, że dym marihuany budzi obawy dotyczące ryzyka zachorowania na raka i choroby płuc, a nie, że zwiększa ryzyko. Na przykład naukowcy sądzili, jak sugerują niektóre badania, że palenie trawki spowodowałoby, że ludzie byliby bardziej podatni na infekcje płuc. Jednak rozległe badanie pacjentów z AIDS nie potwierdziło tego związku.

Naukowcy sądzili również, że palenie marihuany może powodować raka płuc. Ta kwestia pozostaje otwarta. Temat marihuany i raka jest zbyt ekspansywny, aby zagłębić się w szczegóły. Wystarczy powiedzieć, że najnowsze, dobrze kontrolowane i największe badania nie wykazały jednoznacznego związku między marihuaną, nawet z intensywnym stosowaniem, a rakiem płuc.

W rzeczywistości badania na zwierzętach wykazały potencjalne działanie przeciwnowotworowe THC, CBD i innych kannabinoidów. Naukowcy sądzą, że może to mieć coś wspólnego z tym, dlaczego palacze marihuany nie wykazują większego odsetka raka płuc niż osoby niepalące.

Czy palenie marihuany szkodzi płucom?

Dr Donald Tashkin jest jednym z czołowych naukowców badających wpływ marihuany na płuca. Studiuje tę sprawę od ponad trzech dekad. I wie, że regularne palenie trawki powoduje widoczne i mikroskopijne uszkodzenia dróg oddechowych płuc. W rzeczywistości wdychanie dymu jakiegokolwiek rodzaju, nawet gorącego powietrza, może powodować podrażnienie i zapalenie w płucach. Ludzie, którzy palą trawkę, nie są odporni na tego typu uszkodzenia.

Ale znowu, dobrze udokumentowane użycie konopi jako skutecznego leku przeciwzapalnego może być jednym z powodów, dla których zapalenie płuc nie jest szkodliwe dla palaczy.

Mamy dla Was jeszcze więcej dobrych wiadomości – Dr Tashkin uważa, że to uszkodzenie jest odwracalne, jeśli użytkownik przestanie palić marihuanę. Co więcej, uszkodzenie można zminimalizować za pomocą waporyzatora, szczególnie w przypadku koncentratów (patrz wyżej).

Czy dym marihuany rzeczywiście może mieć pozytywny wpływ na płuca?

Takie dane sugerują, że palenie marihuany może być korzystne dla płuc, biorąc pod uwagę efekty terapeutyczne.

Oprócz swoich właściwości przeciwzapalnych i przeciwnowotworowych, kannabinoidy są silnymi przeciwutleniaczami. Oznacza to, że mogą chronić komórki w płucach, a przede wszystkim ich DNA przed uszkodzeniami powodowanymi przez czynniki rakotwórcze.

Reklama

Wszystko, co możemy powiedzieć na pewno, to to, że marihuana nie uszkadza płuc ani nie szkodzi zdrowiu płuc. Jednak zakres tej szkody i czynniki, które mają na nią wpływ, nadal muszą zostać w dużej mierze dookreślone.

Reklama

Ostatnio popularne

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poczytaj więcej

Aktualności

Niemiecki są orzekł, że prywatne ubezpieczenie zdrowotne ma pokrywać koszty terapii medyczną marihuaną. Wszystko zaczęło się od tego, że na początku 2019 roku mężczyzna zwrócił się do prywatnej firmy ubezpieczeniowej, z której usług korzystał, o zwrot pozostałej części kosztów terapii konopnej ponieważ państwowa refundacja nie pokrywa ich w całości. Ubezpieczyciel początkowo odmówił, argumentując, że terapia konopiami nie była konieczna z medycznego punktu widzenia. Mężczyzna poszedł zatem do sądu, który przyznał mu rację, a ubezpieczycielowi nakazał wypłatę 19.000 euro, które pacjent wydał na marihuanę z własnej kieszeni. Czy teraz każdy pacjent może liczyć na to samo? Oto więcej informacji.

Reklama

Niemcy: Prywatne ubezpieczenie ma pokrywać koszty terapii medyczną marihuaną – orzekł sąd w Hamburgu

Rozprawa, która odbyła się w sądzie w Hamburgu dotyczyła sprawy byłego policjanta, który w 2007 roku uległ wypadkowi w pracy. Wypadek spowodował poważny ból w barku, który uniemożliwiał byłemu policjantowi normalne funkcjonowanie.

Początkowo, aby uśmierzyć ból, stosowano u niego opioidy zgodnie z drabiną analgetyczną WHO (dopasowanie terapii pod konkretny poziom bólu). Stosowano także leki zwiotczające mięśnie (leki zmniejszające napięcie mięśniowe). Jednak żadna z tych metod nie przynosiła pacjentowi ulgi w bólu, a dodatkowo powodowały one poważne skutki uboczne, takie jak uszkodzenie wątroby i ryzyko uzależnienia.

Ulgę przynosiła jedynie terapia konopiami indyjskimi przepisana przez lekarza.

Refundacja pokrywała 70% jego wydatków na medyczną marihuanę od początku terapii. Na początku 2019 roku mężczyzna zwrócił się do swojej prywatnej firmy ubezpieczeniowej o zwrot pozostałej części kosztów swojej terapii. Ubezpieczyciel początkowo odmówił, argumentując, że terapia nie była konieczna z medycznego punktu widzenia, a dostępne badania były niewystarczające. Mężczyzna pozwał firmę, w której był ubezpieczony i sprawę wygrał.

Raport medyczny potwierdził skuteczność terapii medyczną marihuaną. Sąd natomiast wyjaśnił, że nawet bez kompleksowych badań terapia może być konieczna z medycznego punktu widzenia.

Prywatna firma ubezpieczeniowa musi teraz pokryć ponad 19 000 euro kosztów leczenia.

Prywatne towarzystwa ubezpieczeń zdrowotnych są zatem zobowiązane do pokrycia kosztów, jeśli preparaty z konopi indyjskich stanowią uzasadnioną i skuteczną alternatywę dla objawów bólowych. Jeśli ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania, należy zasięgnąć porady prawnej i sporządzić opinię medyczną.

-powiedział rzecznik prasowy portalu prawniczego anwaltauskunft.de. 

Reklama

Polska: Koszty terapii medyczną marihuaną można odliczyć od podatku

Polscy podatnicy nie mogą liczyć na refundację terapii konopnej. Mogą natomiast skorzystać z ulgi na leki, dzięki której możliwe jest częściowe odliczenie poniesionych wydatków. Niestety ulga ta nie przysługuje każdemu, więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J.

Reklama

Na lotnisku Bandaranaike w Kolombo (Sri Lanka) doszło do jednej z najbardziej zaskakujących i zarazem największych operacji antynarkotykowych w ostatnich latach. Służby zatrzymały aż 22 buddyjskich mnichów, którzy , jak się okazało, byli zamieszani w zorganizowany przemyt dużej ilości zioła. Sprawa wywołała ogromne poruszenie nie tylko ze względu na skalę procederu, ale przede wszystkim z powodu osób, które miały brać w nim udział. Służby ustaliły, że wcześniej w tym roku mnisi także mieli przemycić sporo konopi na Sri Lankę. Zarekwirowana marihuana pochodziła z legalnego rynku w Tajlandii.

Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku za przemyt 110 kg marihuany z Tajlandii

Zatrzymanie było efektem wcześniejszych ustaleń śledczych. Funkcjonariusze dysponowali informacjami sugerującymi, że grupa może próbować przemycić narkotyki drogą lotniczą. Wszyscy mnisi biorący udział w przemycie podróżowali z identycznymi walizkami, co wzbudziło dodatkowe podejrzenia podczas kontroli.

Reklama

Jak się szybko okazało, w bagażu mnichów znajdowały się specjalnie przygotowane skrytki, w których ukryto ponad 110 kilogramów marihuany oraz haszyszu. Szacunkowa wartość przechwyconych substancji, wg. służb przekracza 1,1 miliarda rupii lankijskich (ok 12 mln zł), co czyni tę akcję jedną z największych w historii kraju. Jednak w naszej opinii wyliczenia są kilkukrotnie zawyżone. 

Śledczy ustalili, że operacja była zorganizowana i koordynowana przez trzech mnichów związanych ze świątynią w regionie Jamburaliya. To właśnie oni mieli odpowiadać za rekrutację pozostałych uczestników procederu. Co istotne, do werbunku wykorzystywano media społecznościowe, w tym Facebooka, co pokazuje, jak współczesne technologie są używane również przez grupy przestępcze do prowadzenia nielegalnej działalności

Śledczy ustalili, że operacja była zorganizowana i koordynowana przez trzech mnichów związanych ze świątynią w regionie Jamburaliya na Sri Lance. To właśnie oni mieli odpowiadać za rekrutację pozostałych uczestników procederu. Do werbunku wykorzystywano media społecznościowe, w tym Facebooka.

Większość zatrzymanych to młodzi ludzie, często poniżej 30. roku życia, a część z nich to studenci. Według wstępnych ustaleń mogli oni nie być w pełni świadomi charakteru przedsięwzięcia. Kuszono ich obietnicami darmowych podróży, zakwaterowania i wyżywienia. Organizatorzy mieli przekonywać, że transportowane bagaże zawierają jedynie „materiały edukacyjne” lub słodycze przeznaczone dla dzieci. To sugeruje, że przynajmniej część uczestników mogła zostać zmanipulowana i wykorzystana jako nieświadomi kurierzy.

Ustalono także, że grupa udała się wcześniej do Tajlandii, skąd najprawdopodobniej przywożono kontrabandę. Cała sytuacja budzi szczególne kontrowersje ze względu na fakt, iż w proceder zamieszane są osoby duchowne. W kulturze Sri Lanki oraz Tajlandii buddyjscy mnisi cieszą się ogromnym autorytetem społecznym i są postrzegani jako moralne wzorce. Dlatego też ich udział w przemycie narkotyków wywołał szok i może mieć poważne konsekwencje dla wizerunku instytucji religijnych w kraju.

Reklama

Jak widać, przemyt marihuany z Tajlandii to problem nie tylko dla Europy ale też dla samej Azji.

Reklama

Do polskich aptek trafiła nowa odmiana medycznej marihuany – Pavé S1 od Cantourage o stężeniu THC na poziomie 27,3%. Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość swoich produktów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, a teraz będzie dostępna również dla pacjentów w Polsce.

Reklama

Pavé S1 od Cantourage – nowa odmiana medycznej marihuany już w aptekach. Podstawowe informacje i wzór recepty

W ostatnich dniach w polskich aptekach pojawiła się nowość od CantourageCANNABIS FLOS CANTOURAGE o zawartości THC 27,3% oraz CBD ≤ 1%. Jest to odmiana Pavé S1, będąca hybrydą  Indica/Sativa 50/50.

Pavé S1 to odmiana która powstałą z połączenia dwóch legendarnych szczepów: Paris OG oraz The Menthol.

  • The Mentol – Jest to odmiana będąca hybrydą powstałą z bardzo ciekawego krzyżowania: Gelato #45 x (White Diesel x (High Octane x Jet Fuel)). Taka kombinacja genów zapewnia nie tylko potężną moc, ale także niespotykany aromat i profil terpenowy.
  • Paris OG  – znana również jako „Paris OG Kush” i „OG Paris”, to hybryda z dominacją genów Indica, znana z uspokajającego działania sprzyjającego odpoczynkowi i relaksowi . Plotka głosi, że Paris OG pochodzi od Headband i Lemon OG , które razem tworzą słodką mieszankę owocowo – cytrusowych aromatów. Dzięki zwycięstwom w licznych konkursach, w tym 1. miejscu w Pucharze Cannabis Michigan High Times w 2014 roku, Paris OG niewątpliwie zapewniła sobie dobrą reputację w świecie konopi.

Pavé S1 wyróżnia się intensywnym, cytrusowo-żywicznym profilem zapachowym, który zawdzięcza wysokiej zawartości naturalnych terpenów. W jej składzie dominują m.in. limonen, farnesen, ß-kariofilen oraz α-pinen, tworząc unikatową i wyrazistą kompozycję aromatyczną.

Pavé S1 ma jeszcze jedną zaletę wynikającą ze sposobu uprawy roślin, które rosną w podłożu kokosowym zamiast w wełnie mineralnej co pozwala zwiększyć profil oraz ilość m.in. terpenów oraz istotnych dla działanie terapeutycznego fitoskładników.

Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość i zadowolenie pacjentów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, teraz można ją nabyć  w Polsce.

Nowy produkt wprowadzany jest, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami dystrybutora, w atrakcyjniejszej cenie. 

Reklama
Pavé S1 od Cantourage
Pavé S1 od Cantourage – specyfikacja odmiany

Pavé S1 od Cantourage – wzór recepty

Omawiany produkt dostępny jest w polskich aptekach pod nazwą rejestracyjną CANNABIS FLOS CANTOURAGE THC 27,3% CBD ≤ 1% i taka nazwa powinna widnieć na recepcie.

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany skończą się za dwa dni! Dzisiaj natomiast liczba wypełnionych przez obywateli ankiet pobiła historyczny rekord, który do tej pory należał do konsultacji ws. ustawy o dostępie do broni. Pokazuje to jak istotny społecznie jest to temat, i że ma on znaczenie dla ogromnej rzeszy obywateli. Nie zapominajmy też, że pozostały jeszcze dwa dni, podczas których mamy nadzieję, że ta liczba znacząco wzrośnie. Pomożecie? Warto też dodać, że o konsultacjach ws. dostępu do broni mówiono m.in. w mediach głównego ścieku, temat pojawiał się na nagłówkach gazet i w wieczornych wiadomościach. Temat konopi nie jest nigdzie tak bardzo poruszany, a mimo to uzyskał rekordowe zainteresowanie społeczne.

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany – pobito historyczny rekord zainteresowania społecznego

Sejmowe konsultacje społeczne ws. depenalizacji, czyli zaprzestania karania, za posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własne potrzeby ruszyły z początkiem kwietnia, a czas ich trwania to 30 dni i właśnie dobiega końca.

Na dwa dni przed końcem opiniowania ustanowiony został nowy historyczny rekord sejmowych konsultacji społecznych. Oznacza to, że mało który temat wzbudza tyle społecznego zaangażowania.

Dzisiaj liczba wypełnionych przez obywateli ankiet przekroczyła liczbę 21000. Dotychczasowy rekord Sejmu RP należał do konsultacji ustawy o dostępie do broni  i wynosił 20898 wypełnionych ankiet.

Czym są konsultacje społeczne?

Sejmowe konsultacje społeczne to proces opiniowania, w którym obywatele, eksperci i organizacje mogą zgłaszać uwagi do projektów ustaw. Umożliwiają one aktywny udział w tworzeniu prawa, a marszałek Sejmu kieruje do nich poselskie oraz obywatelskie projekty ustaw.

Co ciekawe, nie każdy projekt ustawy dostaje szansę na publiczne konsultowanie. 

Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Jeżeli jeszcze nie wypełniłeś ankiety wyrażając swoją opinię to jest to najwyższa pora. Jeżeli natomiast chcesz realnie wspomóc sprawę – namów jak największą liczbę znajomych ci osób, aby też wypełnili ankietę.

Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Dzisiaj liczba wypełnionych przez obywateli ankiet przekroczyła liczbę 21000. Dotychczasowy rekord Sejmu RP należał do konsultacji ustawy o dostępie do broni  i wynosił 20898 wypełnionych ankiet.

Co to oznacza? Przede wszystkim jest to sygnał dla rządu, że temat wzbudza społeczne zainteresowanie, a co za tym idzie, politycy chętniej się nim zajmą. 

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany – akcja aktywacja

Zostały ostatnie godziny, aby działać, aby pokazać dla jak dużej części społeczeństwa temat ten jest istotny. Dlatego każdy kto chce wesprzeć sprawę i wyrazić swoje poparcie niech czym prędzej wypełni ankietę i zachęci do tego samego jak najwięcej znajomych! Dla przypomnienia Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Każdy może też ten temat udostępnić na swoich social mediach. 

Reklama

CBD w ostatnich latach stało się jednym z najczęściej wybieranych suplementów roślinnych. Wiele osób sięga po olejki konopne, aby poprawić jakość snu, zmniejszyć napięcie czy wesprzeć regenerację organizmu. Jednocześnie pojawia się jedno pytanie, które powtarza się praktycznie zawsze: Jaką dawkę CBD właściwie powinienem brać? Jednak na to pytanie nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Właśnie dlatego tak wiele osób ma problem z rozpoczęciem suplementacji – jedni przyjmują zbyt małe ilości, inni z kolei zaczynają od dawek zbyt wysokich. W efekcie pojawia się rozczarowanie, ponieważ oczekiwany efekt nie zawsze jest jak byśmy chcieli. Dlatego, aby ułatwić rozpoczęcie suplementacji CBD powstał kalkulator, który pomoże ustalić odpowiednie dawki.

Reklama

Jaka jest odpowiednia dawka CBD? Ten kalkulator pokaże ci dokładnie ile kropli potrzebujesz

Dlaczego odpowiednia dawka CBD ma znaczenie? CBD działa aktywując nasz układ endokannabinoidowy, który odpowiada między innymi za regulację nastroju, snu, reakcji na stres oraz ogólnej równowagi organizmu. Każdy człowiek ma jednak inny poziom wrażliwości na kannabinoidy.

Na reakcję organizmu wpływają między innymi:

  • indywidualna tolerancja na kannabinoidy
  •  masa ciała
  •  metabolizm
  • poziom stresu
  • ogólny styl życia
  • stężenie olejku CBD
  •  indywidualna wrażliwość na suplementy konopne

Dlatego dwie osoby stosujące ten sam produkt mogą potrzebować zupełnie innych ilości CBD, aby odczuć podobny efekt.

Najczęstszy błąd polega na tym, że dawkę wybiera się zupełnie przypadkowo. Często wygląda to tak, iż ktoś przeczyta w internecie, że „kilka kropli powinno wystarczyć” i zaczyna od takiej ilości. Problem w tym, że bez odniesienia do stężenia oleju i masy ciała taka informacja niewiele mówi.

I co najważniejsze, przyjmowane kannabinoidy liczy się w miligramach, a nie kroplach. Krople zawsze powinno się przeliczać na mg, ay ustalić konkretna dawkę kannabinoidów. 

Od czego zacząć suplementację CBD
Najbezpieczniejszą metodą jest tzw. miareczkowanie czyli rozpoczęcie od niewielkiej dawki startowej, a następnie jej stopniowe zwiększanie do momentu aż poczujemy oczekiwane efekty.

Takie podejście ma kilka zalet:

  • pozwala obserwować reakcję organizmu
  • zmniejsza ryzyko przyjęcia zbyt dużej ilości na początku
  •  ułatwia znalezienie dawki optymalnej

W wielu przypadkach dawka początkowa wynosi około kilkunastu miligramów CBD dziennie. To poziom, który dla wielu osób jest dobrym punktem startowym.

Dawkę można zwiększać dzień po dniu lub co 2-3 dni, jest to kwestia indywidualna jednak szybsze ustalenie odpowiedniej dawki jest po prostu praktyczniejsze i pozwala szybciej odczuć efekty.

Przykład dawkowania w praktyce

Wyobraźmy sobie osobę ważącą około 70 kg, która zaczyna stosować olejek CBD o stężeniu 5%. W takim przypadku suplementacja może wyglądać mniej więcej tak:

  •  dawka startowa: około 15 mg dziennie
  •  zwiększanie dawki: co 2  dni o około 5 mg
  •  cel: znalezienie dawki, przy której odczuwalne są pożądane efekty

W praktyce oznacza to, że przez pierwsze dni stosuje się niewielką ilość oleju, a następnie stopniowo ją zwiększa. W pewnym momencie organizm osiąga poziom równowagi i dalsze zwiększanie nie jest już potrzebne. 

odpowiednia dawka CBD – miligramy, a nie krople

Jedną z rzeczy, które często wprowadzają zamieszanie, jest przeliczanie kropli na miligramy CBD. Na etykiecie oleju znajdziemy zwykle informację o całkowitej zawartości CBD w butelce, na przykład:

  •  500 mg CBD w 10 ml
  •  1000 mg CBD w 10 ml

Żeby dokładnie obliczyć dawkę w kroplach, trzeba wziąć pod uwagę:

  •  objętość butelki
  •  stężenie CBD
  •  średnią liczbę kropli w mililitrze

Dla wielu osób takie przeliczenia są po prostu niewygodne, dlatego powstało narzędzie, które robi to automatycznie.

odpowiednia dawka CBD – Kalkulator dawkowania

Aby uprościć cały proces, powstał prosty kalkulator, który pomaga dobrać dawkę CBD w oparciu o podstawowe dane użytkownika.
Wystarczy podać:

  •  wagę ciała
  •  stężenie olejku
  •  cel stosowania

Na tej podstawie kalkulator pokazuje:

  •  dawkę startową
  •  ilość kropli na porcję
  •  dzienną ilość CBD w miligramach
  •  plan zwiększania dawki co kilka dni

Dzięki temu osoba rozpoczynająca suplementację nie musi zgadywać ani wykonywać żadnych obliczeń.

Kalkulator znajdziesz T U T A J

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Podczas stosowania CBD dobrze jest pamiętać o kilku prostych zasadach:

Reklama
  • Regularność – najlepsze efekty zwykle pojawiają się przy regularnym stosowaniu.
  • Obserwacja organizmu – każdy organizm reaguje nieco inaczej, dlatego warto zwracać uwagę na samopoczucie.
  • Cierpliwość – nie zawsze efekty pojawiają się natychmiast – czasami potrzeba kilku dni lub tygodni.
  • Jakość produktu – Istotne jest również to, aby wybierać olejki CBD od sprawdzonych producentów, które mają jasno określone stężenie i przejrzysty skład. Najlepszym wyborem będzie zawsze olejek full spectrum z ekstrakcji etanolem.

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem Biolimp.pl

Reklama

W Słubicach na granicy polsko-niemieckiej zatrzymano obywatelkę Ukrainy. Polskie służby znalazły przy kobiecie 40 gramów marihuany. Ukrainka usłyszała zarzut przewozu środków odurzających, przyznała się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddała karze grzywny, która wynosiła, uwaga – 1800 zł. Ma też opuścić Polskę i spokojnie wrócić za kilkanaście miesięcy. I tu pojawia się bardzo istotna kwestia – dlaczego polskie sądy tak pobłażliwie traktują obywateli Ukrainy podczas gdy za dokładnie te same czyny skazują własnych obywateli na więzienie? 

Reklama

Ukrainka ukarana niewielka grzywną za przemyt 40 gramów marihuany, ma też opuścić Polskę

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Słubicach podczas realizacji zadań związanych z tymczasowym przywróceniem kontroli granicznej zatrzymali na słubickim moście zmierzającą od strony Niemiec 21-letnią Ukrainkę.

Przy kobiecie znaleziono woreczek foliowy, w którym znajdował się susz roślinny. Cudzoziemkę poddano szczegółowej kontroli na obecność niedozwolonych substancji, w efekcie której ujawniono około 40 gramów substancji suszu konopi indyjskich.

Ukrainka usłyszała zarzut przewozu środków odurzających, przyznała się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddała karze grzywny w wysokości 1,8 tys. zł. Ponadto kobieta musiała zapłacić świadczenie pieniężne w kwocie 1 tys. zł na rzecz funduszu pokrzywdzonych oraz pomocy postpenitencjarnej. 21-latka otrzymała także roczny zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.

Co ciekawe, kara za przewóz marihuany z innego kraju to przemyt, za który kodeks karny przewiduje minimalną karę 3 lat pozbawienia wolności, a sam czyn kwalifikowany jest jako zbrodnia. 

I o ile w tzw przypadku mniejszej wagi, gdyby chodziło o 1 lub 2 gramy, bardzo niski wymiar kary nie byłby niczym dziwnym, o tyle za przemyt 40 gramów lub nawet mniejszej ilości ,polscy obywatele trafiają do aresztów śledczych oraz otrzymują wyroki pozbawienia wolności. A grzywny sięgają po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

A pani z Ukrainy dostała grzywnę i poszła do domu.

Napisaliśmy w tej sprawie do Ministerstwa Sprawiedliwości oraz MSWiA z prośbą o komentarz i uzasadnienie.

Reklama

Poinformujemy o treści odpowiedzi gdy tylko ją otrzymamy.

Reklama

Regulatory wilgotności HERO to produkt, którym powinien zainteresować się każdy użytkownik medycznych konopi. Regulator pomaga utrzymać susz w idealnej kondycji co przekłada się na jego jakość w trakcie używania. Produkt ten niweluje schnięcie suszu w pojemniku, które powodowane jest jego regularnym otwieraniem, a także świetne sprawdza się w sytuacji gdy produkt jest nieco przesuszony przez producenta. 

Reklama

Regulatory wilgotności HERO – idealny wybór do suszu medycznych konopi

Susz medycznej marihuany używa się najefektywniej wtedy, gdy jest on idealnie wysuszony. W przypadkach gdy mamy do czynienia z produktem, który jest zbyt wilgotny, wystarczy go na jakiś czas wyciągnąć z opakowania, aby odparować nadmiar wilgoci. 

Problem natomiast pojawia się w sytuacji odwrotnej – gdy kwiaty są za bardzo suche, przesuszone czasem do tego stopnia, że w palcach rozpadają się w pył.

W takiej sytuacji ratunkiem jest Regulator wilgotności, który przywraca susz do stanu idealnego poprzez utrzymywania konkretnych warunków w pojemniku z suszem co sprawia, że już po kilku godzinach ma on lepsze parametry.

Regulator HERO utrzymuje w pojemniku stały poziom wilgotności względnej na poziomie 62% dzięki zastosowaniu dwukierunkowej technologii pochłaniania i uwalniania pary wodnej. To innowacyjne rozwiązanie, opracowane na bazie naturalnych włókien roślinnych, nasączonych roztworem organicznych soli i polimerów, skutecznie chroni susz roślinny przed przesuszeniem lub zawilgoceniem. Technologia ta zapewnia optymalne warunki przechowywania, które zachowują smak, aromat i jakość ziół przez długi czas.

Regulatory wilgotności HERO – jakość i bezpieczeństwo od polskiego producenta

Regulatory HERO są bezzapachowe, nietoksyczne oraz stabilne chemicznie. Dzięki specjalnie dobranym składnikom – takim jak glicerol, mleczan sodu, formian sodu oraz CMC – regulator wilgotności HERO nie tylko utrzymuje poziom względnej wilgotności w przedziale ±5%, ale także pozostaje bezpieczny w kontakcie ze środowiskiem i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia użytkownika.

To wszystko sprawia, że regulator wilgotności HERO jest idealnym wyborem do domowego,a także profesjonalnego przechowywania suszu konopnego i innych delikatnych materiałów roślinnych.

Regulator wilgotności HERO 62% dostępny jest T U T A J w trzech rozmiarach, które odpowiadają różnym ilościom przechowywanego suszu:

  • 4 g – dla porcji do 14 g suszu,
  • 6 g – odpowiedni dla 20 g suszu,
  • 8 g – idealny do maksymalnie 28 g suszu.
  • 67 g – idealny na duże ilości nawet do 500 g suszu

Aaaaale… miałem okazję przetestować ten produkt, a konkretnie 4 g, które wrzuciłem na noc do 45 gramów mocno przesuszonego suszu CBG i ku mojemu zdziwieniu, już po 12 godzinach, susz, który był suchy na wiór, stał się wręcz idealnie wysuszony. A była to ilość trzykrotnie większa niż zaleca producent dla tego konkretnego regulatora. 

Saszetki świetnie sprawdzają się w pojemnikach typu słoik, opakowanie strunowe czy hermetyczne puszki. Wystarczy dobrać odpowiednią gramaturę i umieścić regulator w pojemniku, aby zapewnić swoim ziołom perfekcyjne warunki. Regulatory dostępne są T U T A J.

Reklama

A dodatkowo od dzisiaj do 4.20, właśnie z okazji 420 – wszystkie produkty na Konopnym Sklepie, w tym oczywiście regulatory wilgotności, są o 20% tańsze z kodem 420.

Reklama

 

We francuskim mieście Avallon obywatele mają raczej luźny stosunek do marihuany oraz grup przestępczych, które nią handlują. Wskazuje na to wynik marcowych wyborów samorządowych. Zaangażowana w rodzinny narkobiznes, wywodząca się z lewicy Jamilah Habsaoui, wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat. Fakt, że jest oskarżona o posiadanie 70 kg zioła nie miał, jak widać, żadnego znaczenia dla mieszkańców. A może sami się u niej zaopatrują? Oto więcej informacji.

Reklama

Francja: Znaleziono u niej 70 kg marihuany, a mimo to wybrano ją na burmistrza Avallon

Na początku kwietnia 2024 roku, w wyniku trwającego kilka tygodni śledztwa w sprawie handlu narkotykami w miasteczku Avallon, w regionie Bourgogne-Franche-Comté, w którym mieszka 6000 osób, zatrzymano obecną burmistrz miasteczka oraz jej dwóch barci.

W domu lewicowej burmistrz, Jamilah Habsaoui, znaleziono wtedy 70 kg marihuany. Tajemnicą poliszynela lokalnej społeczności był natomiast fakt, że jej bracia są zaangażowani w obrót suszem konopi indyjskich. Bracia byli też wcześniej skazywani za przestępstwa narkotykowe.

Od zatrzymania minęły 2 lata, a sprawa nadal jest w toku, dlatego Habsaoui bez problemu mogła zgłosić swoja kandydaturę w wyborach samorządowych  2026, które wygrała już w pierwszej turze.

Adwokat jednego z braci pani Habsaoui powiedział francuskiej gazecie Le Figaro, że marihuana znaleziona w domu pani burmistrz, była przechowywana na terenie posesji bez jej wiedzy oraz bez jej zgody.

Zapytana o to czy sprawa o posiadanie 70 kg marihuany wpłynęła mocno na jej kampanię wyborczą, odpowiedziała, że ku jej zdziwieniu temat prawie wcale się nie pojawiał i mało kto go poruszał.

Reklama

Ostatecznie lokalna społeczność zagłosowała na Jamile Habsaoui, która wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat.

Reklama

Len i konopie należą do najstarszych roślin uprawianych na ziemiach polskich, a ich historia jest niesłychanie bogata. Dziś obie te rośliny przeżywają renesans jako surowiec przyszłości — w budownictwie, biokompozy­tach, papierze, tekstyliach, żywności i energetyce. Podkarpacka Konferencja Konopi i Lnu w Oleszycach to  platforma wymiany wiedzy i kontaktów dla wszystkich, którzy chcą skorzystać z szansy jaką dają zarówno konopie jak i len. Warto się pojawić także z czystej ciekawości gdyż wstęp jest bezpłatny, a zaproszeni goście to najlepsi eksperci z sektora konopnego.

Reklama

Podkarpacka Konferencja Lnu i Konopi

Len i konopie to rośliny o tysiącletniej tradycji upraw w Polsce. Do lat 70. w Lubaczowie i okolicach Tomaszowa Lubelskiego funkcjonowały zakłady przetwórcze, a Krosno było znane z wytwarzania wysokiej jakości materiałów lnianych.

Teraz organizatorzy PKLiK chcą przypomnieć o niesamowitych możliwościach i potencjale jakie mają konopie oraz len. Wydarzenie w Oleszycach to możliwość pozyskania biznesowych kontaktów dla osób zainteresowanych tym sektorem oraz uzyskania bądź poszerzenia wiedzy na tematy związane z możliwymi zastosowaniami tych dwóch niesamowitych roślin.

Osoby z Podkarpacia z pewnością zainteresuje wykład  „Zarys historyczny i potencjał gospodarczy lnu oraz konopi”, podczas którego poruszone zostaną takie tematy jak:
  • Historia upraw w regionie i w Polsce
  • Aktualne dane rynkowe i perspektywy rozwoju branży
  • Znaczenie dywersyfikacji upraw dla stabilności gospodarstw

Podkarpacka Konferencja Lnu i Konopi

Natomiast Jacek Kramarz zaprezentuje konopne drewno tworzone w ramach projektu Strumber.

„Strumber to rewolucyjna roślinna alternatywa dla drewna stworzona z roślin jednorocznych, w tym konopi włóknistych i lnu. Ten innowacyjny materiał pochłania do 1689 kg CO₂/m³. Jest przyjazny dla środowiska, estetyczny oraz wyjątkowo trwały i znajduje zastosowanie w produkcji mebli i elementów wyposażenia wnętrz.

Wykorzystując odpady rolnicze w postaci słomy, Strumber zmniejsza zapotrzebowanie na tradycyjne drewno, zapobiegając nadmiernej wycince lasów.”

-czytamy na Strumber.eu

Pełny program wydarzenia oraz zapisy na konferencję znajdziesz na stronie organizatora T U T A J

Reklama

Wydarzenie odbędzie się już 10 kwietnia!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek. Co to oznacza w praktyce? Że każdy pełnoletni obywatel może poprzez rządową ankietę wyrazić swoje poparcie dla nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii. Każdy może mieć realny wpływ na zmianę prawa! Żeby móc poprzeć postulaty zawarte w nowelizacji ustawy, należy zalogować się do ankiety poprzez mObywatel, profil zaufany lub też korzystając z aplikacji do bankowości elektronicznej któregoś z polskich banków. Do dzieła!

Reklama

Ruszyły konsultacje społeczne ws. depenalizacji marihuany – każdy może poprzeć zmianę prawa

Kilka dni temu informowaliśmy, że nowo powstały klub parlamentarny Centrum, ogłosił złożenie do laski marszałkowskiej projektu nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu. Materiał na ten temat znajdziesz T U T A J

Nowelizacja ustawy zakłada depenalizację marihuany w ilości do 15 gramów oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek.

Projekt ustawy jest niejako kontynuacją tego, co wypracował Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany zanim podjął decyzję o zawieszeniu dalszych prac. 

Dlatego na konferencji prasowej KP Centrum, o wszystkim poinformował Ryszard Petru, przewodniczący wspomnianego zespołu. 

Teraz, na stronie Sejmu RP, pojawiła się karta konsultacji społecznych do złożonego projektu. Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Żeby móc wypełnić ankietę, po kliknięciu w link, zostaniesz przekierowany do panelu logowania. Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Następnie system przekieruje do samej ankiety. Należy dokładnie czytać opisy pytań, a poparcie dla zadanego pytania określone jest cyframi od 1 do 5 gdzie 5 to pełne poparcie, a 1 to brak poparcia dla konkretnego postulatu z pytania. Jest też możliwość dodania własnego komentarza lecz nie jest to obowiązkowe.

Wypełnienie ankiety łącznie procedurą logowania trwa dosłownie kilka minut, każdy komu zależy na zmianie powinien ankietę wypełnić – jeszcze raz podajemy link do ankiety, znajdziesz ją T U T A J

Reklama

To jest nasz realny wpływ na stan prawny konopi w Polsce. To jest Twój realny wpływ na proces podejmowania decyzji! Do dzieła! 

Reklama

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.