Marihuana nie ma zastosowania medycznego – nie działa na ból i nie pomaga w bezsenności – wynika z najnowszego „przeglądu badań”

Marihuana nie ma zastosowania medycznego

Marihuana nie ma zastosowania medycznego w takich przypadkach jak ostry ból czy bezsenność – wynika z opublikowanego niedawno przeglądu badań. Chociaż miliony osób na całym świecie używają marihuany, aby radzić sobie właśnie z bólem i bezsennością, w podsumowaniu przeglądu czytamy m.in., że „dowody naukowe są niewystarczające do uzasadnienia stosowania konopi indyjskich lub kannabinoidów w większości wskazań medycznych”. Z przeglądu wynika, iż medyczne konopie mają zastosowanie jedynie w przypadku wsparcia pacjentów w trakcie chemioterapii, a w ogóle to prawie 30% pacjentów się uzależnia. Ciężko się jednak oprzeć odczuciu, że jest to po prostu kolejna odsłona trwającej od jakiegoś czasu kampanii anty konopnej ponieważ zyskują one coraz większą popularność. Ciekawa jest tez metodologia badań polegająca na badaniu działania pojedynczych, wyizolowanych kannabinoidów i przypisywania ich działania marihuanie jako takiej, która przecież zawiera dziesiątki innych substancji, które tylko razem dają określony efekt. Oto więcej informacji.

Reklama

Marihuana nie ma zastosowania medycznego – nie działa na ból i nie pomaga w bezsenności – wynika z najnowszego „przeglądu badań”

Amerykańskie media głównego ścieku od kilku dni atakują nagłówkami, które krzyczą, że medyczna marihuana to oszustwo i według niedawnego przeglądu badań – nie ma medycznego zastosowania w takich przypadłościach jak ostry ból czy bezsenność.

Chodzi o opublikowany niedawno przegląd badań, które zostały przeprowadzone w latach 2010 – 2025, a z których wynika, że marihuana ma jedynie bardzo niewielkie zastosowanie medyczne.

Chociaż wiele osób szuka ulgi w marihuanie, nasz przegląd ujawnia znaczące rozbieżności między opinią publiczną a dowodami naukowymi dotyczącymi jej skuteczności w leczeniu większości schorzeń.

-powiedział Dr Michael Hsu, główny autor badania i psychiatra specjalizujący się w uzależnieniach na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles.

Media na całym świecie podkreślają jednocześnie negatywne działanie marihuany, które zostało w przeglądzie mocno podkreślone.

Zauważono między innymi, że około 29% osób, które używają marihuany w celach medycznych, spełnia kryteria „zaburzeń związanych z używaniem marihuany” – ogólnego terminu oznaczającego uzależnienie od marihuany.

Cały wydźwięk wyników przeglądu – który znajdziecie T U T A J – jest taki, że medyczna marihuana nie działa na wszelkie przypadłości, na które jest stosowana, a na dodatek jej stosowanie wiąże się z dużym ryzykiem uzależnienia. 

Doniesienia o braku medycznych zastosowań marihuany pokrywają się z coraz większym zainteresowaniem konopnymi terapiami.  Około 27% dorosłych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie deklaruje, że kiedykolwiek używało konopi w celach medycznych. Szacuje się, że 10,5% populacji USA deklaruje stosowanie kannabidiolu (CBD), ekstrahowanego z konopi, który nie ma działania psychoaktywnego, w celach terapeutycznych.

medycyna cbd
-reklama-

To są już na tyle poważne liczby, że producenci leków przeciwbólowych i nasennych, postanowili uruchomić swój lobbing, który ma zdyskredytować medyczne zastosowanie marihuany, a wręcz nią straszyć  (uzależnienie).

Co ciekawe, publikacja przeglądu nastąpiła pod koniec listopada, na ok. trzy tygodnie przed tym, jak Donald Trump zmienił klasyfikacje marihuany umieszczając ją w kategorii I, w której są substancje o działaniu medycznym, pisaliśmy o tym T U T A J.

Także drogi pacjencie pamiętaj, jeżeli medyczna marihuana ci pomaga, to wyniki badań mówią inaczej, a naukowcy wiedzą lepiej i wcale ci to nie pomaga, lepiej wróć do opioidów.

Marihuana nie ma zastosowania medycznego? Spokojnie, to tylko lobby antykonopne, które zwyczajnie traci część dochodów na rzecz medycznej oraz rekreacyjnej marihuany.

waporyzatory hero
-reklama-

Najlepsze na koniec – badania omawiane w przeglądzie nie dotyczyły stricte medycznej marihuany lecz wyizolowanych kannabinoidów np. THC czy CBD, a nie medycznego suszu.

Metaanaliza randomizowanych badań klinicznych wykazała niewielką, ale istotną redukcję nudności i wymiotów z różnych przyczyn (np. chemioterapia, rak) przy porównaniu przepisywanych kannabinoidów (np. dronabinolu, nabilonu) z placebo lub aktywnymi lekami porównawczymi (np. alizaprydem, chloropromazyną; standaryzowana średnia różnica [SMD], -0,29 [95% CI, -0,39 do -0,18])

-czytamy w raporcie

Natomiast zaraz po tej informacji czytamy, że:

Wytyczne oparte na dowodach naukowych nie zalecają stosowania wdychanej lub silnie stężonej marihuany (≥10% lub 10 mg Δ9-THC) w celach medycznych.

Zaprezentowane wyniki badań należy zwyczajnie włożyć między bajki i gdy zajdzie taka potrzeba – nie bać się terapii konopiami i medyczną marihuana.

Innym przykładem manipulacji i posługiwania się „badaniami” jako argumentem, że medyczna marihuana nie działa i jest jedynie przykrywką do legalnego używania rekreacyjnego jest opisywana przez nas sytuacje sprzed roku.

Wtedy to o stwierdzenie, że nie ma żadnych dowodów na skuteczność medycznej marihuany, pokusił się portal OKO.press, który wypuścił materiał informujący, iż badania nie potwierdzają działania medycznych konopi. I wtedy też powoływano się na badania, które były przeprowadzone nie z użyciem medycznego suszu, a jedynie wyizolowanych kannabinoidów. Pisaliśmy o tym T U T A J.

Marihuana to nie lek z paracetamolem, gdzie mamy jedną substancję czynną. W medycznej marihuanie występuje wiele terpenów i dziesiątki kannabinoidów oraz innych substancji, które wspólnie tworzą tzw. „efekt otoczenia” – który jest kluczowy w kontekście działania marihuany. 

Reklama

Niestety, oficjalnie zarejestrowana substancją czynną w marihuanie jest Δ9-THC, chociaż za konkretny efekt konkretnej odmiany odpowiadają dziesiątki innych zawartych w konopiach związków. Fakt, że jako substancja czynna podane jest jedynie Δ9-THC powoduje, że badania przeprowadzone z użyciem wyizolowanego THC traktowane są jako badania na medycznej marihuanie – co jest kompletną bzdurą.

Reklama

Ostatnio popularne

1 komentarz do “Marihuana nie ma zastosowania medycznego – nie działa na ból i nie pomaga w bezsenności – wynika z najnowszego „przeglądu badań””

  1. Bo to nie jest źle tylko już roślina to tak jakbyś powiedział że tytoń nie uzależnił albo kurwa kawa nie uzależnie a wszystko uzależniam że ciebie uzależnie od wszystkiego się można uzależnić kurwa teraz dzieci grają w gry i uzależniają od gier no to co kurwa nie wiem czemu papier nie zrobiony z marihuany bo co bo 700 lat taka książka wytrzymuje a nie kurwa 100 i nie trzeba wziąć i wyciąć drzew do tego i dodawać chemikaliów chyba lepiej robić coś z twardszych produktów niż kurwa z bawełny lub z plastiku kurwa jak teraz koszulki robią tak jak wiadomo tam gdzie jest hajs tam zawsze jakiś doktor powie że na tym nie zarobimy tyle co na farmaceutykach zrobionych z tańszych produktów wynalezionych w laboratorium które bardziej uzależniają na pewno od marihuany jak ktoś jara codziennie trawę to wiadomo że będzie zbyrowanie trzeba sobie robić odpoczynki od wszystkiego tak jak będziesz codziennie sobie walić konia to też se chuja urwiesz tak czy nie wszystkiego można się uzależnić nawet od bycia kurwa za głupim Trump dam forrest gump weź pierdolenie kurwa codziennie powstało do ziemi powróci lepiej kurwa jarać herbatę i brać tramal albo inne chemikalia zrobione kurwa w laboratorium bo są tańsze w wytworzeniu i można je kurwa drożej sprzedać i co roku kurwa jest zadawać tak i bardziej truć ludzi mogę się założyć że jak będziesz jarać trawę przez rok a stosować kokainę czy ma nie wiem co tam na bóle pomaga Tramadol morfina czy coś takiego to sobie zróbcie taki test to ja nie mówię że kurwa to nie jest smaku zrobione tak tylko że ta morfina postaci zastrzyku nie wyprodukowana na polu czy jest kurwa z główki maku nie dodać ci lepszego smaku lepiej pić metadon od metabolicznym ją uzależnisz pytań jest bardziej uzależniające od heroiny i jest legalny alkohol jest jedynym środkiem który po odstawieniu możesz po nim umrzeć i jest to legalne czemu bo jak będziesz palić codziennie przez 5 lat marihuanę i on odstawić z dnia na dzień to nic nie będzie ci jeżeli nie jest przelana jakimś gównem tylko jest uprawiana w naturalnych warunków atmosferycznych a pij alkohol codziennie w pięciu lat codziennie 5 browarów i do tego 0,7 czystej 40% po 5 latach odstawienia kurwa alkoholu nawet mogę się założyć Że ja będę jarać trawę przez 7lat codziennie a ty 57lat alko browar wino i tak w skrócie można było napisać że wystarczy żebym miał rok lot z 40 a wiadomo że Biber nie ma co ale setki nie wypiję samogonu wujta i nie dojdę do lodówki co jest 2m dalej bo tylko wstać się udać do tego wszystkiego mamy zaprawiony zestaw w każdej wsi się udało nam wy hodować takiego co litra na raz i on mówi że jest trzeźwy i dopuszcza możliwość że do końca dnia na jeszcze 8 browarów żeby sobię zrobić tylko podkład przed kolacją piję piwo i nie mogę znaleźć drzwi w pokoju zjaram gieta i jakoś mogę znaleźć drzwi i jeszcze zjeść to wodę na receptę bo mogę sobię łeb rozjebac auto mnie pierdolnie o tym nawet nie pamiętam dokładnie to czego mam receptę na złamanie nogi zresztą jak dziewczyna z tobą zerwać umowę żona zostawić na ciebie nie ma co liczyć na pomoc lekarską tylko na żabkę i czyste nawet nie wiesz co to cię wkurwialo tak naprawdę jest lepszy lek na alzheimera nie ma co ukrywać

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poczytaj więcej

Aktualności

Na stronie Sejmu RP opublikowano pełne wyniki konsultacji społecznych ws. depenalizacji marihuany. Chodzi oczywiście o depenalizację do 15 gramów suszu oraz uprawy 1 rośliny konopi na własny użytek. Konsultacje społeczne ws. ziela pobiły dotychczasowy rekord Sejmu, wypełniono 22561. Poprzedni rekord wynosił 20868 ankiet i dotyczył ustawy o dostępie do broni. Nietrudno się domyśleć, że większość wypełniających ankietę obywateli była za wprowadzeniem zmian. Ale pojawiają się także głosy przeciwko zmianom. Oto jak się przedstawiają wyniki konsultacji.

Reklama

Sejm opublikował pełne wyniki konsultacji społecznych ws. depenalizacji marihuany

Po tym, jak w marcu klub parlamentarny Centrum złożył do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii, który znosi kary za posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własny użytek, Sejm uruchomił w tej sprawie konsultacje społeczne. Trwały one przez cały kwiecień i właśnie opublikowano ich wyniki. 

Nie jest zaskoczeniem, że zdecydowana większość wypełnionych ankiet to wyrażenie poparcia dla proponowanych w nowelizacji ustawy rozwiązań. 

wyniki konsultacji społecznych ws. depenalizacji marihuanyJak widać, zaledwie 1% ankietowanych jest przeciwna wprowadzeniu zmian. 94,9% jest natomiast zdecydowanie za ich wprowadzeniem. Kilka procent ankietowanych popiera proponowane rozwiązania w znacznej większości.

Zdecydowana większość ankietowanych zgodziła się z tym, że obecne prawo jest represyjne i przynosi więcej szkód niż pożytku, a proponowane w projekcie rozwiązania będą miały pozytywny wydźwięk społeczny.

wyniki konsultacji społecznych ws. depenalizacji marihuany

Natomiast 70% ankietowanych oznajmiło, że zmiana prawa dotyczy ich bezpośrednio (wybrano 5 i 4). Oznaczać to może, że 30% ankiet wypełnili ludzie, którzy sami z marihuany nie korzystają, ale np nie chcą, aby ktoś z ich najbliższych mógł mieć kłopoty z prawem tylko dlatego, że wieczorem zamiast lampki wina woli wypalić jointa.

wyniki konsultacji społecznych ws. depenalizacji marihuany

Natomiast nieco ponad 40% osób biorących udział w konsultacjach wyraziła swoja opinię dodając do ankiety komentarz.

Pełne wyniki konsultacji podane przez Sejm znajdziesz T U T A J

Reklama

Co z wynikami konsultacji publicznych zrobi rząd? Jak politycy zareagują na fakt, że pobito rekord społecznego zainteresowania konsultacjami w tej sprawie? Na chwilę obecną ciężko jest cokolwiek przewidzieć, dlatego poinformujemy gdy tylko pojawią się w tej sprawie jakiekolwiek informacje.

Reklama

Najstarsza skamielina rośliny konopi pochodzi z Europy? Naukowcy uważają, iż konopie jakie znamy dzisiaj czyli gatunek Cannabis sativa pochodzi z Azji. Sugerują to analizy najstarszego znalezionego pyłku konopnego, sprzed około 20 milionów lat (epoka miocenu). Teraz to założenie zostało podważone przez skamieniałość rośliny z kolekcji Museum für Naturkunde w Berlinie. Jest to dość dobrze zachowany odcisk liścia w skamieniałym błocie, datowany na 48 – 56 milionów lat, który Paul Friedrich opisał jako Cannabis oligocaenica już w 1883 roku. Po czym wszyscy o znalezisku zapomnieli. Oto więcej informacji.

Reklama

Berlin: Do muzeum trafiła najstarsza skamielina rośliny konopi mająca ok. 50 milionów lat, pochodzi z Europy i wszyscy o niej zapomnieli

Odcisk liścia konopi w skamieniałym błocie, po raz pierwszy był opisany przez botanika w roku 1883 i na prawie 140 lat został zapomniany. Jest to część kolekcji berlińskiego muzeum. Skamieniałość Cannabis oligocaenica znaleziono w pobliżu Eisleben w Saksonii-Anhalt i jest to prawdopodobnie najstarsza znana roślina konopi na świecie.

Naukowcy Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie ponownie datowali znalezisko i doszli do zaskakującego wyniku: skamieniałość pochodzi z Eocenu dolnego, czyli ma między 56 a 48 milionów lat.

Paul Friedrich, botanik z końca XIX wieku, opisał tę skamieniałość liścia jako Cannabis oligocaenica. Znalezisko było pierwotnie datowane na oligocen, stąd nazwa, czyli na około 25-30 milionów lat.

Jednak nowsze analizy geologiczne pokazują, że warstwa skamieniałości jest znacznie starsza. Według obecnej klasyfikacji Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie skamieniałość należy do Eocenu dolnego, epoki, która skończyła się około 56-48 milionów lat temu. To czyni go o 30-35 milionów lat starszym niż dotychczas znane najstarsze skamieniałości konopi z północno-zachodnich Chin, które są datowane na około 20 milionów lat.

Co ciekawe, odcisk liścia wykazuje charakterystyczne cechy roślin konopi z czasów obecnych: wydłużony, lancetowaty kształt i wyraźnie pikowany brzeg liścia. To morfologiczne podobieństwo do Cannabis sativa zaskoczyło badaczy.

To, co kiedyś trafiło do archiwum jako osobliwość, teraz zajmuje centralne miejsce w dyskusjach paleobotaniczych. Fakt, że skamieniałość znajdowała się przez 140 lat w zbiorach berlińskiego Muzeum Historii Naturalnej, czyni tę historię jeszcze bardziej niezwykłą. Ta niezwykle cenna skamieniałość liścia konopi leżała zapomniana na półce w archiwum, podczas gdy nauka przez dziesięciolecia szukała korzeni rośliny konopi zupełnie gdzie indziej.

Najstarsza skamielina rośliny konopi pochodzi z terenów obecnych Niemiec, a nie jak dotąd uważano z Azji?

Ta najstarsza znaleziona skamielina konopi rzuca całkiem nowe światło na pochodzenie rośliny.

Od teraz naukowcy będą stawiać pytania czy konopie naprawdę pochodzą wyłącznie z Azji Środkowej?  A może do Azji zawędrowały z Europy?Dotychczasowa nauka zakładała, że rodzaj Cannabis powstał w północno-zachodniej części Chin i rozprzestrzeniał się stamtąd przez tysiące lat na resztę świata. Skamieniałość z Eisleben co najmniej podważa tę tezę. 

Niezależnie od tego, jak spektakularne jest znalezisko, naukowcy podchodzą do niego z dozą ostrożności. Do ostatecznego określenia parametrów skamieliny będą potrzebne, obok zewnętrznego kształtu liścia, również szczegóły mikrostruktury, zwłaszcza charakterystyczne włoski liścia (trichomy), które odróżniają nowoczesne rośliny konopi od pokrewnych rodzajów. W skamieniałości tych szczegółów niestety brakuje, ze względu na stan zachowania.

Reklama

Dlatego naukowcy mówią o zdecydowanym wskazaniu, a nie o ostatecznym dowodzie. Trwają dalsze analizy paleobotaniczne. Nie wynika to ze słabej jakości znaleziska, ale z dobrej praktyki naukowej.

Reklama

Niemiecki są orzekł, że prywatne ubezpieczenie zdrowotne ma pokrywać koszty terapii medyczną marihuaną. Wszystko zaczęło się od tego, że na początku 2019 roku mężczyzna zwrócił się do prywatnej firmy ubezpieczeniowej, z której usług korzystał, o zwrot pozostałej części kosztów terapii konopnej ponieważ państwowa refundacja nie pokrywa ich w całości. Ubezpieczyciel początkowo odmówił, argumentując, że terapia konopiami nie była konieczna z medycznego punktu widzenia. Mężczyzna poszedł zatem do sądu, który przyznał mu rację, a ubezpieczycielowi nakazał wypłatę 19.000 euro, które pacjent wydał na marihuanę z własnej kieszeni. Czy teraz każdy pacjent może liczyć na to samo? Oto więcej informacji.

Reklama

Niemcy: Prywatne ubezpieczenie ma pokrywać koszty terapii medyczną marihuaną – orzekł sąd w Hamburgu

Rozprawa, która odbyła się w sądzie w Hamburgu dotyczyła sprawy byłego policjanta, który w 2007 roku uległ wypadkowi w pracy. Wypadek spowodował poważny ból w barku, który uniemożliwiał byłemu policjantowi normalne funkcjonowanie.

Początkowo, aby uśmierzyć ból, stosowano u niego opioidy zgodnie z drabiną analgetyczną WHO (dopasowanie terapii pod konkretny poziom bólu). Stosowano także leki zwiotczające mięśnie (leki zmniejszające napięcie mięśniowe). Jednak żadna z tych metod nie przynosiła pacjentowi ulgi w bólu, a dodatkowo powodowały one poważne skutki uboczne, takie jak uszkodzenie wątroby i ryzyko uzależnienia.

Ulgę przynosiła jedynie terapia konopiami indyjskimi przepisana przez lekarza.

Refundacja pokrywała 70% jego wydatków na medyczną marihuanę od początku terapii. Na początku 2019 roku mężczyzna zwrócił się do swojej prywatnej firmy ubezpieczeniowej o zwrot pozostałej części kosztów swojej terapii. Ubezpieczyciel początkowo odmówił, argumentując, że terapia nie była konieczna z medycznego punktu widzenia, a dostępne badania były niewystarczające. Mężczyzna pozwał firmę, w której był ubezpieczony i sprawę wygrał.

Raport medyczny potwierdził skuteczność terapii medyczną marihuaną. Sąd natomiast wyjaśnił, że nawet bez kompleksowych badań terapia może być konieczna z medycznego punktu widzenia.

Prywatna firma ubezpieczeniowa musi teraz pokryć ponad 19 000 euro kosztów leczenia.

Prywatne towarzystwa ubezpieczeń zdrowotnych są zatem zobowiązane do pokrycia kosztów, jeśli preparaty z konopi indyjskich stanowią uzasadnioną i skuteczną alternatywę dla objawów bólowych. Jeśli ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania, należy zasięgnąć porady prawnej i sporządzić opinię medyczną.

-powiedział rzecznik prasowy portalu prawniczego anwaltauskunft.de. 

Reklama

Polska: Koszty terapii medyczną marihuaną można odliczyć od podatku

Polscy podatnicy nie mogą liczyć na refundację terapii konopnej. Mogą natomiast skorzystać z ulgi na leki, dzięki której możliwe jest częściowe odliczenie poniesionych wydatków. Niestety ulga ta nie przysługuje każdemu, więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J.

Reklama

Na lotnisku Bandaranaike w Kolombo (Sri Lanka) doszło do jednej z najbardziej zaskakujących i zarazem największych operacji antynarkotykowych w ostatnich latach. Służby zatrzymały aż 22 buddyjskich mnichów, którzy , jak się okazało, byli zamieszani w zorganizowany przemyt dużej ilości zioła. Sprawa wywołała ogromne poruszenie nie tylko ze względu na skalę procederu, ale przede wszystkim z powodu osób, które miały brać w nim udział. Służby ustaliły, że wcześniej w tym roku mnisi także mieli przemycić sporo konopi na Sri Lankę. Zarekwirowana marihuana pochodziła z legalnego rynku w Tajlandii.

Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku za przemyt 110 kg marihuany z Tajlandii

Zatrzymanie było efektem wcześniejszych ustaleń śledczych. Funkcjonariusze dysponowali informacjami sugerującymi, że grupa może próbować przemycić narkotyki drogą lotniczą. Wszyscy mnisi biorący udział w przemycie podróżowali z identycznymi walizkami, co wzbudziło dodatkowe podejrzenia podczas kontroli.

Reklama

Jak się szybko okazało, w bagażu mnichów znajdowały się specjalnie przygotowane skrytki, w których ukryto ponad 110 kilogramów marihuany oraz haszyszu. Szacunkowa wartość przechwyconych substancji, wg. służb przekracza 1,1 miliarda rupii lankijskich (ok 12 mln zł), co czyni tę akcję jedną z największych w historii kraju. Jednak w naszej opinii wyliczenia są kilkukrotnie zawyżone. 

Śledczy ustalili, że operacja była zorganizowana i koordynowana przez trzech mnichów związanych ze świątynią w regionie Jamburaliya. To właśnie oni mieli odpowiadać za rekrutację pozostałych uczestników procederu. Co istotne, do werbunku wykorzystywano media społecznościowe, w tym Facebooka, co pokazuje, jak współczesne technologie są używane również przez grupy przestępcze do prowadzenia nielegalnej działalności

Śledczy ustalili, że operacja była zorganizowana i koordynowana przez trzech mnichów związanych ze świątynią w regionie Jamburaliya na Sri Lance. To właśnie oni mieli odpowiadać za rekrutację pozostałych uczestników procederu. Do werbunku wykorzystywano media społecznościowe, w tym Facebooka.

Większość zatrzymanych to młodzi ludzie, często poniżej 30. roku życia, a część z nich to studenci. Według wstępnych ustaleń mogli oni nie być w pełni świadomi charakteru przedsięwzięcia. Kuszono ich obietnicami darmowych podróży, zakwaterowania i wyżywienia. Organizatorzy mieli przekonywać, że transportowane bagaże zawierają jedynie „materiały edukacyjne” lub słodycze przeznaczone dla dzieci. To sugeruje, że przynajmniej część uczestników mogła zostać zmanipulowana i wykorzystana jako nieświadomi kurierzy.

Ustalono także, że grupa udała się wcześniej do Tajlandii, skąd najprawdopodobniej przywożono kontrabandę. Cała sytuacja budzi szczególne kontrowersje ze względu na fakt, iż w proceder zamieszane są osoby duchowne. W kulturze Sri Lanki oraz Tajlandii buddyjscy mnisi cieszą się ogromnym autorytetem społecznym i są postrzegani jako moralne wzorce. Dlatego też ich udział w przemycie narkotyków wywołał szok i może mieć poważne konsekwencje dla wizerunku instytucji religijnych w kraju.

Reklama

Jak widać, przemyt marihuany z Tajlandii to problem nie tylko dla Europy ale też dla samej Azji.

Reklama

Do polskich aptek trafiła nowa odmiana medycznej marihuany – Pavé S1 od Cantourage o stężeniu THC na poziomie 27,3%. Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość swoich produktów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, a teraz będzie dostępna również dla pacjentów w Polsce.

Reklama

Pavé S1 od Cantourage – nowa odmiana medycznej marihuany już w aptekach. Podstawowe informacje i wzór recepty

W ostatnich dniach w polskich aptekach pojawiła się nowość od CantourageCANNABIS FLOS CANTOURAGE o zawartości THC 27,3% oraz CBD ≤ 1%. Jest to odmiana Pavé S1, będąca hybrydą  Indica/Sativa 50/50.

Pavé S1 to odmiana która powstałą z połączenia dwóch legendarnych szczepów: Paris OG oraz The Menthol.

  • The Mentol – Jest to odmiana będąca hybrydą powstałą z bardzo ciekawego krzyżowania: Gelato #45 x (White Diesel x (High Octane x Jet Fuel)). Taka kombinacja genów zapewnia nie tylko potężną moc, ale także niespotykany aromat i profil terpenowy.
  • Paris OG  – znana również jako „Paris OG Kush” i „OG Paris”, to hybryda z dominacją genów Indica, znana z uspokajającego działania sprzyjającego odpoczynkowi i relaksowi . Plotka głosi, że Paris OG pochodzi od Headband i Lemon OG , które razem tworzą słodką mieszankę owocowo – cytrusowych aromatów. Dzięki zwycięstwom w licznych konkursach, w tym 1. miejscu w Pucharze Cannabis Michigan High Times w 2014 roku, Paris OG niewątpliwie zapewniła sobie dobrą reputację w świecie konopi.

Pavé S1 wyróżnia się intensywnym, cytrusowo-żywicznym profilem zapachowym, który zawdzięcza wysokiej zawartości naturalnych terpenów. W jej składzie dominują m.in. limonen, farnesen, ß-kariofilen oraz α-pinen, tworząc unikatową i wyrazistą kompozycję aromatyczną.

Pavé S1 ma jeszcze jedną zaletę wynikającą ze sposobu uprawy roślin, które rosną w podłożu kokosowym zamiast w wełnie mineralnej co pozwala zwiększyć profil oraz ilość m.in. terpenów oraz istotnych dla działanie terapeutycznego fitoskładników.

Kwiaty pochodzą z upraw kanadyjskiej firmy Green Karat – niewielkiego, rodzinnego przedsiębiorstwa, które stawia na najwyższą jakość i zadowolenie pacjentów. Odmiana Pavé S1 zdobyła już uznanie na wymagających rynkach Wielkiej Brytanii i Niemiec, teraz można ją nabyć  w Polsce.

Nowy produkt wprowadzany jest, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami dystrybutora, w atrakcyjniejszej cenie. 

Reklama
Pavé S1 od Cantourage
Pavé S1 od Cantourage – specyfikacja odmiany

Pavé S1 od Cantourage – wzór recepty

Omawiany produkt dostępny jest w polskich aptekach pod nazwą rejestracyjną CANNABIS FLOS CANTOURAGE THC 27,3% CBD ≤ 1% i taka nazwa powinna widnieć na recepcie.

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany skończą się za dwa dni! Dzisiaj natomiast liczba wypełnionych przez obywateli ankiet pobiła historyczny rekord, który do tej pory należał do konsultacji ws. ustawy o dostępie do broni. Pokazuje to jak istotny społecznie jest to temat, i że ma on znaczenie dla ogromnej rzeszy obywateli. Nie zapominajmy też, że pozostały jeszcze dwa dni, podczas których mamy nadzieję, że ta liczba znacząco wzrośnie. Pomożecie? Warto też dodać, że o konsultacjach ws. dostępu do broni mówiono m.in. w mediach głównego ścieku, temat pojawiał się na nagłówkach gazet i w wieczornych wiadomościach. Temat konopi nie jest nigdzie tak bardzo poruszany, a mimo to uzyskał rekordowe zainteresowanie społeczne.

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany – pobito historyczny rekord zainteresowania społecznego

Sejmowe konsultacje społeczne ws. depenalizacji, czyli zaprzestania karania, za posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawy 1 rośliny konopi indyjskich na własne potrzeby ruszyły z początkiem kwietnia, a czas ich trwania to 30 dni i właśnie dobiega końca.

Na dwa dni przed końcem opiniowania ustanowiony został nowy historyczny rekord sejmowych konsultacji społecznych. Oznacza to, że mało który temat wzbudza tyle społecznego zaangażowania.

Dzisiaj liczba wypełnionych przez obywateli ankiet przekroczyła liczbę 21000. Dotychczasowy rekord Sejmu RP należał do konsultacji ustawy o dostępie do broni  i wynosił 20898 wypełnionych ankiet.

Czym są konsultacje społeczne?

Sejmowe konsultacje społeczne to proces opiniowania, w którym obywatele, eksperci i organizacje mogą zgłaszać uwagi do projektów ustaw. Umożliwiają one aktywny udział w tworzeniu prawa, a marszałek Sejmu kieruje do nich poselskie oraz obywatelskie projekty ustaw.

Co ciekawe, nie każdy projekt ustawy dostaje szansę na publiczne konsultowanie. 

Oznacza to, że każdy pełnoletni obywatel naszego kraju, może wyrazić poparcie dla zmiany prawa. 

Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Jeżeli jeszcze nie wypełniłeś ankiety wyrażając swoją opinię to jest to najwyższa pora. Jeżeli natomiast chcesz realnie wspomóc sprawę – namów jak największą liczbę znajomych ci osób, aby też wypełnili ankietę.

Pamiętaj, aby po wejściu w link otworzyć go w przeglądarce www.

Na stronie znajdziesz projekt nowelizacji ustawy wraz z uzasadnieniem. Znajdziesz też podświetlony link „Ankieta” gdzie możesz wyrazić poparcie dla zmiany prawa.

Zalogować można się za pomocą profilu zaufanego, mObywatel, lub jeżeli nie posiada się żadnego z nich – bankowość elektroniczną. W opcji z bankowością należy wybrać swój bank, a następnie za pomocą aplikacji bankowej potwierdzić swoje dane.

Dzisiaj liczba wypełnionych przez obywateli ankiet przekroczyła liczbę 21000. Dotychczasowy rekord Sejmu RP należał do konsultacji ustawy o dostępie do broni  i wynosił 20898 wypełnionych ankiet.

Co to oznacza? Przede wszystkim jest to sygnał dla rządu, że temat wzbudza społeczne zainteresowanie, a co za tym idzie, politycy chętniej się nim zajmą. 

Reklama

Publiczne konsultacje ws. depenalizacji marihuany – akcja aktywacja

Zostały ostatnie godziny, aby działać, aby pokazać dla jak dużej części społeczeństwa temat ten jest istotny. Dlatego każdy kto chce wesprzeć sprawę i wyrazić swoje poparcie niech czym prędzej wypełni ankietę i zachęci do tego samego jak najwięcej znajomych! Dla przypomnienia Strona rządowych konsultacji społecznych znajduje się T U T A J. Każdy może też ten temat udostępnić na swoich social mediach. 

Reklama

CBD w ostatnich latach stało się jednym z najczęściej wybieranych suplementów roślinnych. Wiele osób sięga po olejki konopne, aby poprawić jakość snu, zmniejszyć napięcie czy wesprzeć regenerację organizmu. Jednocześnie pojawia się jedno pytanie, które powtarza się praktycznie zawsze: Jaką dawkę CBD właściwie powinienem brać? Jednak na to pytanie nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Właśnie dlatego tak wiele osób ma problem z rozpoczęciem suplementacji – jedni przyjmują zbyt małe ilości, inni z kolei zaczynają od dawek zbyt wysokich. W efekcie pojawia się rozczarowanie, ponieważ oczekiwany efekt nie zawsze jest jak byśmy chcieli. Dlatego, aby ułatwić rozpoczęcie suplementacji CBD powstał kalkulator, który pomoże ustalić odpowiednie dawki.

Reklama

Jaka jest odpowiednia dawka CBD? Ten kalkulator pokaże ci dokładnie ile kropli potrzebujesz

Dlaczego odpowiednia dawka CBD ma znaczenie? CBD działa aktywując nasz układ endokannabinoidowy, który odpowiada między innymi za regulację nastroju, snu, reakcji na stres oraz ogólnej równowagi organizmu. Każdy człowiek ma jednak inny poziom wrażliwości na kannabinoidy.

Na reakcję organizmu wpływają między innymi:

  • indywidualna tolerancja na kannabinoidy
  •  masa ciała
  •  metabolizm
  • poziom stresu
  • ogólny styl życia
  • stężenie olejku CBD
  •  indywidualna wrażliwość na suplementy konopne

Dlatego dwie osoby stosujące ten sam produkt mogą potrzebować zupełnie innych ilości CBD, aby odczuć podobny efekt.

Najczęstszy błąd polega na tym, że dawkę wybiera się zupełnie przypadkowo. Często wygląda to tak, iż ktoś przeczyta w internecie, że „kilka kropli powinno wystarczyć” i zaczyna od takiej ilości. Problem w tym, że bez odniesienia do stężenia oleju i masy ciała taka informacja niewiele mówi.

I co najważniejsze, przyjmowane kannabinoidy liczy się w miligramach, a nie kroplach. Krople zawsze powinno się przeliczać na mg, ay ustalić konkretna dawkę kannabinoidów. 

Od czego zacząć suplementację CBD
Najbezpieczniejszą metodą jest tzw. miareczkowanie czyli rozpoczęcie od niewielkiej dawki startowej, a następnie jej stopniowe zwiększanie do momentu aż poczujemy oczekiwane efekty.

Takie podejście ma kilka zalet:

  • pozwala obserwować reakcję organizmu
  • zmniejsza ryzyko przyjęcia zbyt dużej ilości na początku
  •  ułatwia znalezienie dawki optymalnej

W wielu przypadkach dawka początkowa wynosi około kilkunastu miligramów CBD dziennie. To poziom, który dla wielu osób jest dobrym punktem startowym.

Dawkę można zwiększać dzień po dniu lub co 2-3 dni, jest to kwestia indywidualna jednak szybsze ustalenie odpowiedniej dawki jest po prostu praktyczniejsze i pozwala szybciej odczuć efekty.

Przykład dawkowania w praktyce

Wyobraźmy sobie osobę ważącą około 70 kg, która zaczyna stosować olejek CBD o stężeniu 5%. W takim przypadku suplementacja może wyglądać mniej więcej tak:

  •  dawka startowa: około 15 mg dziennie
  •  zwiększanie dawki: co 2  dni o około 5 mg
  •  cel: znalezienie dawki, przy której odczuwalne są pożądane efekty

W praktyce oznacza to, że przez pierwsze dni stosuje się niewielką ilość oleju, a następnie stopniowo ją zwiększa. W pewnym momencie organizm osiąga poziom równowagi i dalsze zwiększanie nie jest już potrzebne. 

odpowiednia dawka CBD – miligramy, a nie krople

Jedną z rzeczy, które często wprowadzają zamieszanie, jest przeliczanie kropli na miligramy CBD. Na etykiecie oleju znajdziemy zwykle informację o całkowitej zawartości CBD w butelce, na przykład:

  •  500 mg CBD w 10 ml
  •  1000 mg CBD w 10 ml

Żeby dokładnie obliczyć dawkę w kroplach, trzeba wziąć pod uwagę:

  •  objętość butelki
  •  stężenie CBD
  •  średnią liczbę kropli w mililitrze

Dla wielu osób takie przeliczenia są po prostu niewygodne, dlatego powstało narzędzie, które robi to automatycznie.

odpowiednia dawka CBD – Kalkulator dawkowania

Aby uprościć cały proces, powstał prosty kalkulator, który pomaga dobrać dawkę CBD w oparciu o podstawowe dane użytkownika.
Wystarczy podać:

  •  wagę ciała
  •  stężenie olejku
  •  cel stosowania

Na tej podstawie kalkulator pokazuje:

  •  dawkę startową
  •  ilość kropli na porcję
  •  dzienną ilość CBD w miligramach
  •  plan zwiększania dawki co kilka dni

Dzięki temu osoba rozpoczynająca suplementację nie musi zgadywać ani wykonywać żadnych obliczeń.

Kalkulator znajdziesz T U T A J

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Podczas stosowania CBD dobrze jest pamiętać o kilku prostych zasadach:

Reklama
  • Regularność – najlepsze efekty zwykle pojawiają się przy regularnym stosowaniu.
  • Obserwacja organizmu – każdy organizm reaguje nieco inaczej, dlatego warto zwracać uwagę na samopoczucie.
  • Cierpliwość – nie zawsze efekty pojawiają się natychmiast – czasami potrzeba kilku dni lub tygodni.
  • Jakość produktu – Istotne jest również to, aby wybierać olejki CBD od sprawdzonych producentów, które mają jasno określone stężenie i przejrzysty skład. Najlepszym wyborem będzie zawsze olejek full spectrum z ekstrakcji etanolem.

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem Biolimp.pl

Reklama

W Słubicach na granicy polsko-niemieckiej zatrzymano obywatelkę Ukrainy. Polskie służby znalazły przy kobiecie 40 gramów marihuany. Ukrainka usłyszała zarzut przewozu środków odurzających, przyznała się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddała karze grzywny, która wynosiła, uwaga – 1800 zł. Ma też opuścić Polskę i spokojnie wrócić za kilkanaście miesięcy. I tu pojawia się bardzo istotna kwestia – dlaczego polskie sądy tak pobłażliwie traktują obywateli Ukrainy podczas gdy za dokładnie te same czyny skazują własnych obywateli na więzienie? 

Reklama

Ukrainka ukarana niewielka grzywną za przemyt 40 gramów marihuany, ma też opuścić Polskę

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Słubicach podczas realizacji zadań związanych z tymczasowym przywróceniem kontroli granicznej zatrzymali na słubickim moście zmierzającą od strony Niemiec 21-letnią Ukrainkę.

Przy kobiecie znaleziono woreczek foliowy, w którym znajdował się susz roślinny. Cudzoziemkę poddano szczegółowej kontroli na obecność niedozwolonych substancji, w efekcie której ujawniono około 40 gramów substancji suszu konopi indyjskich.

Ukrainka usłyszała zarzut przewozu środków odurzających, przyznała się do zarzucanego czynu i dobrowolnie poddała karze grzywny w wysokości 1,8 tys. zł. Ponadto kobieta musiała zapłacić świadczenie pieniężne w kwocie 1 tys. zł na rzecz funduszu pokrzywdzonych oraz pomocy postpenitencjarnej. 21-latka otrzymała także roczny zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.

Co ciekawe, kara za przewóz marihuany z innego kraju to przemyt, za który kodeks karny przewiduje minimalną karę 3 lat pozbawienia wolności, a sam czyn kwalifikowany jest jako zbrodnia. 

I o ile w tzw przypadku mniejszej wagi, gdyby chodziło o 1 lub 2 gramy, bardzo niski wymiar kary nie byłby niczym dziwnym, o tyle za przemyt 40 gramów lub nawet mniejszej ilości ,polscy obywatele trafiają do aresztów śledczych oraz otrzymują wyroki pozbawienia wolności. A grzywny sięgają po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

A pani z Ukrainy dostała grzywnę i poszła do domu.

Napisaliśmy w tej sprawie do Ministerstwa Sprawiedliwości oraz MSWiA z prośbą o komentarz i uzasadnienie.

Reklama

Poinformujemy o treści odpowiedzi gdy tylko ją otrzymamy.

Reklama

Regulatory wilgotności HERO to produkt, którym powinien zainteresować się każdy użytkownik medycznych konopi. Regulator pomaga utrzymać susz w idealnej kondycji co przekłada się na jego jakość w trakcie używania. Produkt ten niweluje schnięcie suszu w pojemniku, które powodowane jest jego regularnym otwieraniem, a także świetne sprawdza się w sytuacji gdy produkt jest nieco przesuszony przez producenta. 

Reklama

Regulatory wilgotności HERO – idealny wybór do suszu medycznych konopi

Susz medycznej marihuany używa się najefektywniej wtedy, gdy jest on idealnie wysuszony. W przypadkach gdy mamy do czynienia z produktem, który jest zbyt wilgotny, wystarczy go na jakiś czas wyciągnąć z opakowania, aby odparować nadmiar wilgoci. 

Problem natomiast pojawia się w sytuacji odwrotnej – gdy kwiaty są za bardzo suche, przesuszone czasem do tego stopnia, że w palcach rozpadają się w pył.

W takiej sytuacji ratunkiem jest Regulator wilgotności, który przywraca susz do stanu idealnego poprzez utrzymywania konkretnych warunków w pojemniku z suszem co sprawia, że już po kilku godzinach ma on lepsze parametry.

Regulator HERO utrzymuje w pojemniku stały poziom wilgotności względnej na poziomie 62% dzięki zastosowaniu dwukierunkowej technologii pochłaniania i uwalniania pary wodnej. To innowacyjne rozwiązanie, opracowane na bazie naturalnych włókien roślinnych, nasączonych roztworem organicznych soli i polimerów, skutecznie chroni susz roślinny przed przesuszeniem lub zawilgoceniem. Technologia ta zapewnia optymalne warunki przechowywania, które zachowują smak, aromat i jakość ziół przez długi czas.

Regulatory wilgotności HERO – jakość i bezpieczeństwo od polskiego producenta

Regulatory HERO są bezzapachowe, nietoksyczne oraz stabilne chemicznie. Dzięki specjalnie dobranym składnikom – takim jak glicerol, mleczan sodu, formian sodu oraz CMC – regulator wilgotności HERO nie tylko utrzymuje poziom względnej wilgotności w przedziale ±5%, ale także pozostaje bezpieczny w kontakcie ze środowiskiem i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia użytkownika.

To wszystko sprawia, że regulator wilgotności HERO jest idealnym wyborem do domowego,a także profesjonalnego przechowywania suszu konopnego i innych delikatnych materiałów roślinnych.

Regulator wilgotności HERO 62% dostępny jest T U T A J w trzech rozmiarach, które odpowiadają różnym ilościom przechowywanego suszu:

  • 4 g – dla porcji do 14 g suszu,
  • 6 g – odpowiedni dla 20 g suszu,
  • 8 g – idealny do maksymalnie 28 g suszu.
  • 67 g – idealny na duże ilości nawet do 500 g suszu

Aaaaale… miałem okazję przetestować ten produkt, a konkretnie 4 g, które wrzuciłem na noc do 45 gramów mocno przesuszonego suszu CBG i ku mojemu zdziwieniu, już po 12 godzinach, susz, który był suchy na wiór, stał się wręcz idealnie wysuszony. A była to ilość trzykrotnie większa niż zaleca producent dla tego konkretnego regulatora. 

Saszetki świetnie sprawdzają się w pojemnikach typu słoik, opakowanie strunowe czy hermetyczne puszki. Wystarczy dobrać odpowiednią gramaturę i umieścić regulator w pojemniku, aby zapewnić swoim ziołom perfekcyjne warunki. Regulatory dostępne są T U T A J.

Reklama

A dodatkowo od dzisiaj do 4.20, właśnie z okazji 420 – wszystkie produkty na Konopnym Sklepie, w tym oczywiście regulatory wilgotności, są o 20% tańsze z kodem 420.

Reklama

 

We francuskim mieście Avallon obywatele mają raczej luźny stosunek do marihuany oraz grup przestępczych, które nią handlują. Wskazuje na to wynik marcowych wyborów samorządowych. Zaangażowana w rodzinny narkobiznes, wywodząca się z lewicy Jamilah Habsaoui, wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat. Fakt, że jest oskarżona o posiadanie 70 kg zioła nie miał, jak widać, żadnego znaczenia dla mieszkańców. A może sami się u niej zaopatrują? Oto więcej informacji.

Reklama

Francja: Znaleziono u niej 70 kg marihuany, a mimo to wybrano ją na burmistrza Avallon

Na początku kwietnia 2024 roku, w wyniku trwającego kilka tygodni śledztwa w sprawie handlu narkotykami w miasteczku Avallon, w regionie Bourgogne-Franche-Comté, w którym mieszka 6000 osób, zatrzymano obecną burmistrz miasteczka oraz jej dwóch barci.

W domu lewicowej burmistrz, Jamilah Habsaoui, znaleziono wtedy 70 kg marihuany. Tajemnicą poliszynela lokalnej społeczności był natomiast fakt, że jej bracia są zaangażowani w obrót suszem konopi indyjskich. Bracia byli też wcześniej skazywani za przestępstwa narkotykowe.

Od zatrzymania minęły 2 lata, a sprawa nadal jest w toku, dlatego Habsaoui bez problemu mogła zgłosić swoja kandydaturę w wyborach samorządowych  2026, które wygrała już w pierwszej turze.

Adwokat jednego z braci pani Habsaoui powiedział francuskiej gazecie Le Figaro, że marihuana znaleziona w domu pani burmistrz, była przechowywana na terenie posesji bez jej wiedzy oraz bez jej zgody.

Zapytana o to czy sprawa o posiadanie 70 kg marihuany wpłynęła mocno na jej kampanię wyborczą, odpowiedziała, że ku jej zdziwieniu temat prawie wcale się nie pojawiał i mało kto go poruszał.

Reklama

Ostatecznie lokalna społeczność zagłosowała na Jamile Habsaoui, która wygrała lokalne wybory już w pierwszej turze z wynikiem 51,45% i zasiądzie w ratuszu na kolejne sześć lat.

Reklama

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.