W Holandii wykryto THC w żelkach Haribo. Stało się to po tym, jak konsumenci, w tym dzieci, zaczęli zgłaszać dziwne samopoczucie po zjedzeniu żelków Haribo o smaku Coca-Coli. Po badaniach okazało się, iż faktycznie część kilogramowych opakowań żelkowych słodkości Haribo Happy Cola F!ZZ zawiera kannabinoidy. Producent prosi o odsyłanie mu produktów pochodzących z feralnej partii (nr serii podajemy w poniżej) oraz zapowiada wyjaśnienie sprawy. Oto więcej informacji.

Holandia: THC w żelkach Haribo, producent wycofuje serię słodyczy po wykryciu w nich kannabinoidów

Wszystko zaczęło się od trzy osobowej rodziny, która zaczęła się dziwnie czuć po zjedzeniu żelków Haribo Happy Cola F!ZZ. Rodzina postanowiła sprawę zgłosić na policję, a gdy poddali się badaniom w ich organizmach wykryto THC.

Rzecznik holenderskiego organu ds. bezpieczeństwa żywności (NVWA) poinformował, iż z czasem zaczęły spływać kolejne takie zgłoszenia, że niektórzy zgłaszali „zawroty głowy” po zjedzeniu słodyczy. Agencja poinformowała, że „pobrano próbki i znaleziono w nich konopie indyjskie”.

Wciąż nie wiadomo, jak marihuana znalazła się w słodyczach. Policja prowadzi dalsze dochodzenie w tej sprawie.

– powiedział rzecznik władz holenderskiej agencji prasowej ANP .

Władze poinformowały, że paczki żelków z feralnej serii, były oryginalnymi produktami Haribo.

bomb dope
-reklama-

Haribo apeluje do konsumentów, aby nie spożywali kilogramowych opakowań produktu Happy Cola F!ZZ z kodem produkcyjnym L341-4002307906 i datą ważności do stycznia 2026 r. Konsumenci proszeni są o to, aby nie zwracali produktu do sklepu, lecz odesłali go do Haribo w celu uzyskania zwrotu pieniędzy.

Rzecznik Haribo poinformował BBC, że firma współpracuje z policją w celu „ustalenia faktów dotyczących skażenia”.

hemp pant
-reklama-

Firma Haribo oświadczyła, że ​​bezpieczeństwo jej klientów jest jej najwyższym priorytetem i dodała, że ​​traktuje ten incydent „bardzo poważnie”.

Gigant branży cukierniczej poinformował też, iż wycofanie ze sprzedaży produktów dotyczy wyłącznie Holandii, a pozostałe regiony nie są nim objęte.

Firma zapewnia, że ​​wszystkie pozostałe produkty są bezpieczne do spożycia.

Holenderskie służby apelują, aby nie spożywać słodyczy, a także podjęły działania mające na celu wyjaśnienie, w jaki sposób kannabinoidy znalazły się w popularnych słodyczach.

Panuje takie przekonanie, że to PiS zalegalizowało medyczną marihuanę w naszym kraju. Tego typu twierdzenia pojawiają się regularnie, a w ostatnim, mocno politycznym okresie wyborczym pojawiają się bardzo często. Jednak stwierdzenie, że to Prawo i Sprawiedliwość zalegalizowało medyczne konopie w naszym kraju,  jest zwyczajną nieprawdą. Oto więcej informacji.

Obalamy konopne mity: To nie PiS zalegalizowało medyczną marihuanę w Polsce

Ostatnie tygodnie to najbardziej polityczny czas ze wszystkich możliwych – czas wyborów, w tym przypadku prezydenckich.

Dla miłośników konopi, pacjentów korzystających z medycznej marihuany czy podmiotom gospodarczym, które stawiają na konopie – polityka ma ogromne znaczenie, nawet jeżeli temu zaprzeczają.

Wynika to z tego, że status marihuany mogą zmienić jedynie politycy – czy nam się to podoba czy nie. Dlatego marihuana to sprawa polityczna, a nawet bardzo polityczna.

Ten artykuł nie jest materiałem agitacyjnym, a jedynie próbą pokazania naszym czytelnikom pewnych zależności.

Bo w obecnych wyborach bitwa o głosy to tak naprawdę pojedynek nie pomiędzy kandydatami, a partiami i poglądami, które te partie reprezentują, chodzi oczywiście o obozy PO / KO oraz PiS.

420free
-reklama-

PiS czy PO – kto może bardziej pomóc sprawie konopnej w Polsce

W kwestii medycznej marihuany należy przypomnieć, że ta ustawa to nie była inicjatywa PiS, to nie był projekt rządowy.

Projekt ustawy legalizującej medyczną marihuanę przedstawili posłowie Kukiza i Nowoczesnej. Projekt poparli posłowie wszystkich opcji politycznych, w tym PiS. Jedynymi posłami, którzy go nie poparli byli Ziobro i Kempa z PiS. Ta ustawa jak mało która zjednoczyła wszystkich posłów oprócz wspomnianej dwójki z PiS, taka jednomyślność to bardzo rzadka sytuacja.

To, że gdy posłowie Kukiza i Nowoczesnej projekt złożyli, a wszyscy posłowie jednomyślnie go poparli, rządził akurat PiS – kompletnie nie oznacza, że można stwierdzić, iż to właśnie Prawo i Sprawiedliwość doprowadziło do zalegalizowania w naszym kraju medycznej marihuany.

Druga sprawa, że w przypadku posłów i przedstawicieli PiS – nie ma co liczyć na poparcie dekryminalizacji marihuany rekreacyjnej. Ich podejście jest takie, że medyczna marihuana jako lek ratujący zdrowie i życie wypisywany na receptę jest w porządku, bo ratuje zdrowie i życie. Natomiast marihuana rekreacyjna jest dla PiS absolutnie nie do przyjęcia.

Jeżeli ktoś twierdzi, że dla sprawy konopnej lepiej wybrać PiS gdyż to oni zrobili póki co najwięcej dla marihuany – to jest w ogromnym błędzie i nie ma pojęcia jak bardzo szkodliwa wg. PiS jest marihuana. Poglądy takie jak te posła Dolaty, mówiące, że legalna marihuana to setki śmierci na drodze każdego miesiąca – są w PiS normalne. Ci ludzie serio nadal uważają, że marihuana to śmierć i wstęp do heroiny – sam miałem wielokrotnie okazję to słyszeć od przedstawicieli PiS podczas różnych sejmowych Komisji dot. marihuany.

bomb dope
-reklama-

Z drugiej strony mamy natomiast reprezentanta PO / KO, ugrupowania, które zdecydowanie bardziej niż PiS idzie w lewą stronę. Dlatego wydawać by się mogło, że to właśnie przedstawiciele tego ugrupowania są bardziej sprzyjający liberalizacji prawa dotyczącego marihuany.

Jednak w ostatnich miesiącach i tygodniach panuje przekłamana narracja, która mówi, iż dla marihuany lepiej jest wybrać PiS, bo ten zalegalizował przynajmniej medyczna marihuanę, niż PO /KO, które jedyne co w tej sprawie zrobiło to utrudniło dostęp do recept na medyczną marihuanę. Tylko, że to nie prawda w obu przypadkach.

To, że to nie PiS zalegalizowało medyczne konopie już wyjaśniłem.

W kwestii ograniczenia wystawiania recept na medyczna marihuanę poprzez likwidację możliwości uzyskania recepty w ramach teleporady  opublikowaliśmy niedawno artykuł, w którym tłumaczymy, że likwidacja recept na medyczna marihuanę w ramach teleporady nie była inicjatywą rządu Donalda Tuska, a jedynie reakcją na prośby środowiska lekarskiego.

Według lekarzy wystawianie recept na medyczną marihuanę odbywało się z naruszeniem sztuki lekarskiej – i to jest prawdziwy powód likwidacji konopnych teleporad. I tę prośbę środowiska lekarskiego rząd spełnił.

Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule Jaki jest prawdziwy powód zakazu wystawiania recept na medyczną marihuanę w ramach teleporady?

Dlatego też, jeżeli chodzi tylko i wyłącznie o sprawę konopną – PiS i jego przedstawiciel jako prezydent naszego kraju to najgorszy możliwy wybór.

Warto też przypomnieć, iż to podczas rządów PO wprowadzono art. 62a, który daje prokuratorowi możliwość umorzenia postępowania w przypadku posiadania niewielkich ilości ziela na własny użytek. Prokuratura korzysta z tego przepisu średnio 10 000 razy rocznie. Natomiast PiS za to posunięcie mocno atakowało wtedy Donalda Tuska twierdząc, że takie przepisy to w sumie legalizacja marihuany „tylnymi drzwiami”.

Wystartował pierwszy w historii globalny konkurs kręcenia jointów – Speed Rolling. Ty także możesz wziąć udział i zostać mistrzem świata w rolowaniu gibonów. Wydarzenie organizuje założona przez konopnych weteranów grupa „Rolling Derby” oraz RAW Rolling Papers – legendarna już marka związana z kulturą konopną. W zawodach może wziąć udział każdy kto ukończył 21 lat. I nie ważne gdzie mieszkasz, możesz wziąć udział w kompetycji także mieszkając w Polsce, ponieważ wydarzenie, które potrwa miesiąc, jest także online. Jak się zapisać i co można wygrać podczas Speed Rolling? Oto więcej informacji.

Wystartował globalny konkurs kręcenia jointów – Speed Rolling. Ty także możesz wziąć udział i zostać mistrzem świata w kręceniu

Wczoraj wystartował pierwszy taki plebiscyt będący kierowany jest stricte do miłośników marihuany, który ma na celu sprawdzenie jednej konkretnej umiejętności – skręcania jointów.

W swojej istocie Rolling Derby to autentyczne święto szybkości, zwinności, rzemiosła i kultury, rzucające wyzwanie uczestnikom, aby zwinęli idealnego jointa na czas

– poinformowała grupa w komunikacie prasowym.

Inauguracyjny sezon będzie obejmował zarówno globalny konkurs online otwarty dla entuzjastów marihuany na całym świecie, jak i serię prestiżowych wydarzeń na żywo w różnych miejscach w Kalifornii

-dodali organizatorzy

Zawody są sponsorowane przez RAW Rolling Papers – legendarną już firmę, która od lat aktywnie wspiera kulturę cannabis i stała się już jej częścią. Wszystko potrwa cztery miesiące, a w finale mistrzostw „Speed Rolling”zmierzy się 16 najlepszych osób z całego świata, które skręcają jointy z największą szybkością.

bomb dope
-reklama-

Zgłoszenia do turnieju zostały otwarte wczoraj (28.05.2025) i będą przyjmowane do 30 czerwca. Aby wziąć udział, potencjalni uczestnicy muszą opublikować na X lub YouTube film, na którym zwijają jednogramowego jointa, zaczynając od całych kwiatów i dodać do nagrania hasztag #rollingderby.

Rolling Derby zmienia to, co dzieje się każdego dnia w milionach domów, w widowiskowy sport, który celebruje prawdziwe rzemiosło

– powiedział Dean Arbit, dyrektor generalny bud.com, platformy e-commerce, która organizuje zawody.

 

Bierzemy coś, co jest częścią DNA kultury konopnej i podnosimy to na wyższy poziom, aby pokazać niesamowitą zręczność i wiedzę specjalistyczną, które składają się na idealne zwijanie. Nie chodzi tylko o szybkość, chodzi naprawdę o zasłużone uznanie podstawowej umiejętności

– powiedział.

420free
-reklama-

W miarę jak globalna legalizacja nabiera tempa i coraz więcej miejsc na świecie liberalizuje swoje podejście do konopi, takie wydarzenia, kierowane bezpośrednio do miłośników marihuany – będą pojawiać się coraz częściej.

Rolling Derby celebruje prawdziwą sztukę kultury skręcania, a właśnie o to chodzi w RAW. Stworzyłem RAW, aby prawdziwe doświadczenie skręcania i palenia zabłysło, a ten konkurs ma na celu zaprezentowanie tego samego autentycznego rzemiosła

— powiedział Josh Kesselman, założyciel i dyrektor generalny RAW Rolling Papers .

Czy Rafał Trzaskowski poprze dekryminalizację marihuany gdy zostanie prezydentem? Odpowiedź na to pytanie padła z ust kandydata na prezydenta w zeszły weekend – i nieco nas zaskoczyła. Do tej pory panowała narracja, że politycy związani z obecnym obozem rządzącym raczej są za liberalizacja prawa w zakresie konopi, w końcu to oni powołali Parlamentarny Zespół ds. Dekryminalizacji Marihuany. Dlatego tym bardziej odpowiedź ich kandydata, Rafała Trzaskowskiego, tak bardzo zaskakuje. A z drugiej strony może być politycznie przemyślana. Oto co na temat ziela powiedział Trzaskowski w rozmowie z Mentzenem. 

Czy Rafał Trzaskowski poprze dekryminalizację marihuany gdy zostanie prezydentem? Odpowiedź zaskakuje

W ostatnich dniach Sławomir Mentzen przeprowadził rozmowy z oboma kandydatami na urząd prezydenta, którzy już za kilka dni zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenckich.

O ile w rozmowie z Karolem Nawrockim, pomimo licznych głosów, pytanie o marihuanę nie padło. Natomiast w trakcie weekendu w rozmowie z RMF FM Karol Nawrocki wypowiedział się w kwestii swoich poglądów dot. marihuany i czy poparłby zmianę prawa, co powiedział? Pisaliśmy o tym dzisiaj  w artykule „Czy Karol Nawrocki poprze dekryminalizację marihuany? Padła odpowiedź [wideo]

Pytanie o legalizację Mentzen zadał natomiast Rafałowi Trzaskowskiemu.

Do tej pory zakładano, że Trzaskowski postulaty zmiany prawa dot. marihuany poprze, a gdy na jego ręce trafiłaby ustawa depenalizująca marihuanę – to by ją podpisał.

bomb dope
-reklama-

W końcu zarówno Trzaskowski jak i Tusk od jakiegoś czasu utrzymują, że wsadzanie ludzi do więzienia za małe ilości marihuany to  absurd.

Czy jest Pan za dekryminalizacją marihuany – zapytał Trzaskowskiego Mentzen.

problemem są tak naprawdę syntetyczne narkotyki i tym się dzisiaj trzeba zająć. Nie jestem za dekryminalizacją, natomiast jestem za tym, żeby nie ganiać dzieciaków za to, że posiadają jednego jointa.

– powiedział Rafał Trzaskowski i dodał, że:

Ale już zostały tego typu przepisy przyjęte na szczęście, które nie każą policji tego traktować jako priorytet. Natomiast ja dzisiaj uważam, że prawdziwym problemem są narkotyki syntetyczne. Z tym musimy naprawdę walczyć. Przeróżnego rodzaju nowe formuły, które były wprowadzane pod nazwą dopalacze na polski rynek

– mówił.

No i ok, syntetyczne narkotyki to problem, jednak pytanie dotyczyło czego innego.

Jak mamy rozumieć odpowiedź Trzaskowskiego, który sam sobie zaprzecza? No bo, jak sam twierdzi, nie można karać ludzi za jointa, a jednocześnie jest przeciwny dekryminalizacji marihuany? Nie da się przestać karać za jointa bez dekryminalizacji! Dekryminalizacja to właśnie zaprzestanie karania za jointa!

Wątpię, aby Trzaskowski był aż tak nieogarnięty, aby nie wiedzieć, że właśnie sam sobie zaprzeczył w jednym zdaniu. A może jest to działanie celowe?

Być może co do konopi taki własnie przekaz kierowany ma być do elektoratu 50+?

Może pomyślano, że osoby 50+ zapamiętają, że kandydat powiedział, iż nie będzie popierał dekryminalizacji narkotyków ale trzeba przestać karać za jointa.

I wszystkie grupy zadowolone, to, że kandydat sam sobie zaprzecza – nieważne.

Czy Rafał Trzaskowski poparłby wnioski zawarte w dezyderacie ws. dekryminalizacji posiadania i uprawy konopi indyjskich na własny użytek? Czy poprze propozycję swoich kolegów z obozu rządzącego którzy planują złożyć projekt ustawy dekryminalizujący  uprawę jednego krzaka konopi indyjskich i posiadania do piętnastu gramów marihuany na własny użytek? Tego na sto procent nie wiadomo jednak z pewnością są na to dużo większe szanse aniżeli w przypadku Karola Nawrockiego.

420free
-reklama-

Dekryminalizacja? A komu to potrzebne?

Bardzo też zaskakuje odpowiedź Trzaskowskiego, który mówi, że ” już zostały tego typu przepisy przyjęte na szczęście, które nie każą policji tego traktować jako priorytet.” co jest oczywiście kłamstwem.

Każdego dnia ok. stu osób jest zatrzymanych przez policję za posiadanie niewielkich ilości zioła na własny użytek. Jest to 35 000 obywateli każdego roku.

Środowisko konopne przy okazji wyborów prezydenckich zastanawia się m.in. czy Karol Nawrocki poprze dekryminalizację marihuany jeśli zostanie prezydentem? Pytanie jest jak najbardziej zasadne gdyż Nawrocki się na ten temat do tej pory nie wypowiadał, w przeciwieństwie do innych kandydatów do fotela prezydenta. Teraz nieco pokrętnie przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie. Podczas minionego weekendu temat marihuany pojawił się w wypowiedziach obu kandydatów, którzy zmierzą się w drugiej turze. Oto więcej informacji.

Czy Karol Nawrocki poprze dekryminalizację marihuany? Padła odpowiedź

Ostatnio pisaliśmy, że podczas rozmowy Mentzena z kandydatem na prezydenta Polski, Karolem Nawrockim, być może pojawi się także temat dekryminalizacji marihuany. Tak się niestety nie stało.

Wspomniana rozmowa odbyła się w czwartek i miłośnicy konopi z pewnością chcieliby poznać odpowiedź na to pytanie.

A ta przyszła niespodziewanie w miniony weekend, kiedy to obaj panowie kandydaci się w tej kwestii wypowiedzieli.

Karol Nawrocki o to, czy poparłby legalizację marihuany został zapytany podczas rozmowy w RMF FM:

-A zalegalizował by Pan marihuanę?

-Ja nie jestem za legalizacją narkotyków, nie jestem tego zwolennikiem, nie będę w tym uczestniczył. Natomiast mam podejście wolnościowe o czym mówiłem wielokrotnie w odniesieniu do różnych sektorów życia społecznego.

-odpowiedział Karol Nawrocki.

Czyli kandydat na prezydenta z ramienia PiS popiera wolność, ale jeżeli ktoś chce z tej wolności skorzystać i zapalić marihuanę to należy go uznać za przestępcę, bardzo ciekawa logika.

bomb dope
-reklama-

Oczywiście pytanie było nieco błędnie zadane gdyż na chwile obecną powinno się pytać o dekryminalizację / depenalizacje marihuany, a nie jej legalizację.

Jednak gdyby pytanie zadać poprawnie – odpowiedź byłaby zapewne podobna.

Karol Nawrocki został o marihuanę zapytany także w kontekście nikotyny, którą zażywał podczas jednej z debat i od której jest uzależniony.

420free
-reklama-

Kandydat na prezydenta powiedział, żeby nie porównywać jego używania nikotyny do używania marihuany.

Śmiertelna dawka nikotyny to ok. 7 mg na kilogram masy ciała, marihuany praktycznie nie da się śmiertelnie przedawkować, ale co tam, niech obywatele trafiają do więzienia za skręta.

[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=IrMw_kbbjGc[/embedyt]

Co sądzi Karol Nawrocki o dekryminalizacji marihuany? Dziś będzie okazja, aby go o to zapytać. Dzisiaj popierany przez PiS kandydat będzie rozmawiał ze Sławomirem Mentzenem w ramach jego rozmów z dwójką kandydatów na prezydenta, którzy zmierzą się ze sobą w drugiej turze. Istnieje możliwość, aby Mentzen zapytał Nawrockiego co sądzi o dekryminalizacji ziela, co wykorzystał Przemysław Zawadzki. Ty także możesz pomóc i przyczynić się do tego, aby to pytanie dzisiaj padło, potrzebna jest mobilizacja, która nie wymaga wiele – jedynie kilka kliknięć. Czasu jest mało także zachęcamy do działania! Oto jak możesz pomóc.

Co sądzi Karol Nawrocki o dekryminalizacji marihuany?

Sławomir Mentzen w pierwszej turze wyborów prezydenckich zajął trzecie miejsce uzyskując niespełna 15% głosów.

Gd stało się jasne, że Mentzen do drugiej tury się nie dostanie, pojawiło się pytanie – komu przekaże swoje poparcie, skoro tak bardzo krytykował obu kandydatów, którzy zmierzą się w drugiej turze.

Mentzen nie poparł wprost żadnego z nich. Oznajmił natomiast, że:

Nie ma lepszego sposobu na przekonanie do siebie moich wyborców niż pojawienie się w moich mediach społecznościowych. Moi wyborcy nie oglądają waszych telewizji, nie kupują propagandy waszych mediów. Korzystają z mediów społecznościowych, oglądają moje materiały. Jeżeli wam zależy na ich głosach, przekonajcie ich do siebie

– napisał.

Mentzen umówił zatem rozmowy z oboma kandydatami, a na swoim social mediach dał możliwość proponowania pytań do kandydata na prezydenta, co postanowił wykorzystać konopny aktywista – Przemysław Zawadzki.

Nawrocki o dekryminalizacji marihuany

Jako jedyny nigdy nie wypowiadał się na temat tego czy popiera choćby dekryminalizację posiadania nieznacznej ilości marihuany na własny użytek.
Czy podpisałby projekt zakładający dekryminalizację posiadania do 15g marihuany?
Taki projekt prawdopodobnie zostanie złożony niebawem przez Parlamentarny Zespół ds Depenalizacji Marihuany.

Zachęcamy do polubienia komentarza Zawadzkiego na FB Mentzena, pokażmy, że nam zależy na tym pytaniu sprawiając, że będzie najbardziej „lajkowane”, post na fb znajdziesz T U T A J.

Do wsparcia akcji mocno zachęcamy także użytkowników serwisu X, gdzie także możecie podbić pytanie Zawadzkiego, które w naszym imieniu Mentzen zada Nawrockiemu, aby zwiększyć na to szanse potrzebna jest także i twoja pomoc, także do dzieła!

Pytanie na X:

Odklejki Malika Montany takie jak prostackie wskakiwanie na ladę w McDonaldzie, ubliżanie i agresywne zachowania oraz groźby w stosunku do randomowych osób, które napisały coś krytycznego pod adresem Malika czy frustracja spowodowana młodymi fanami, którzy pluli na jego koncertach kiedy to Malik zażądał, by jeden z nich poniżył samego siebie i napluł na lustro – odbiły się sporym echem i były mocno krytykowane. Teraz muzyk wyznał, że to wszystko wina odstawienia zioła, którego używał dość dużo. A dlaczego musiał przestać? Oto więcej informacji.

Odklejki Malika Montany były spowodowane odstawieniem zioła – twierdzi muzyk

Kanał Hypertalk opublikował ostatnio rozmowę z Malikiem Montaną, którą przeprowadził Adam Turski. W rozmowie pojawił się także watek tzw. „odklejek Malika”.

Nie raz Malik odgrażał się, że będzie „lamusów wyjaśniać w realnym świecie”, „dojeżdżać”, „zabierać wszystko”, „namierzać i znajdywać”.  

Malik i jego otoczenie twierdzili wtedy, że była to swego rodzaju promocja planowanego albumu „Wróg publiczny”. Jednak ciężko w to uwierzyć gdyż taki album się nigdy nie ukazał.

Teraz w Rozmowie z Turskim wyznał, że nie radził sobie z emocjami po tym jak odstawił marihuanę.

420free
-reklama-

W rozmowie z Turskim raper przyznał, że kiedy był w USA, „trochę” zbyt mocno wszedł w trawę i przez jakiś czas miał problem z samokontrolą.

– Ramadan co roku był tym okresem, kiedy przez miesiąc byłem trzeźwy. I zawsze wiązało się to z tym, że pierwsze dwa tygodnie, byłem nieznośny dla swojego otoczenia i społeczeństwa. Miałem sytuacje, w których ubliżałem ludziom w internecie i każdy mówił o „odklejkach Malika”. A to był po prostu mój zestaw odstawienny w tamtym momencie, z którym zwyczajnie sobie nie radziłem

– przyznał Malik.

Przyznał też, że wprowadził niedawno zmiany do swojego życia, całkowicie odstawiając używki. Muzyk przyznaje, że ma to na niego bardzo dobry wpływ.

bomb dope
-reklama-

 Teraz był pierwszy rok, w którym trzeźwo wszedłem w Ramadan. Nie miałem żadnych wk**wów wewnętrznych. Ktoś, kto pali dużo trawy, pewnie doskonale wie, o co mi chodzi. Normalnie sypiam, normalnie jem. Jestem wdzięczny, że mogę spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy w tej chwili

– powiedział raper.

Amerykańska rządowa agencja antynarkotykowa DEA publikuje memy o marihuanie, których przekaz przypomina ten z czasów konopnej prohibicji, gdy rządowe materiały straszyły „napadami morderczego szału” po wypaleniu zioła. DEA wraz z pewną anty-konopną grupą, która twierdzi, że konopie prowadzą do samobójstw, publikuje treści, które twierdzą, iż marihuana jest wstępem do opioidów, powoduje depresję, bezpłodność i prowadzi do wspomnianych samobójstw.  W marcu tego roku, DEA promowała także kampanię „Dzień przeciwko 420”. W ramach tej akcji w studenci mieli wysyłać krótkie filmy ostrzegające rówieśników przed używaniem zioła. Oto więcej informacji.

DEA publikuje memy o marihuanie twierdzące, że jest ona wstępem do ciężkich narkotyków i prowadzi do samobójstw

Amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) podjęła ostatnio współpracę z organizacją, która mówiąc delikatnie jest przeciwna marihuanie – Johnny’s Ambassadors. A wszystko to w ramach „Narodowego Tygodnia Prewencji”, w ramach którego wspólnie prowadzą kampanię „Just Say Know”. W ramach kampanii zachęca się wszystkich do publikowania i udostępniania memów zawierających kontrowersyjne twierdzenia na temat konopi indyjskich, które już dawno zostały obalone naukowo.

Kampania współtworzona przez DEA informuje o rzekomych powiązaniach stosowania marihuany z samobójstwami, depresją czy znacząco obniżoną liczbą plemników.

I chociaż DEA nie jest bezpośrednim organizatorem kampanii, publikuje tego typu materiały na swoich oficjalnych -RZĄDOWYCH –  stronach internetowych, takich jak JustThinkTwice.gov czy GetSmartAboutDrugs.gov.

Agencja także promuje przekłamane treści na temat konopi poprzez mailingi.

Memom towarzyszą twierdzenia oparte na wybranych badaniach, które są niewiarygodne i często już obalone przez inne analizy naukowe.

bomb dope
-reklama-

Przykładowo, jeden z memów sugeruje, iż używanie marihuany prowadzi do spadku liczby plemników o 50%, co może przyczyniać się do niepłodności.

Inne grafiki przedstawiają konopie jako „narkotyk wprowadzający” (gateway drug), twierdząc, że ich używanie przed 18 rokiem życia znacznie zwiększa ryzyko sięgnięcia po opioidy w dorosłym życiu.

Teoria „gateway drug” mówiąca, że marihuana jest niemal zawsze wstępem do tzw. ciężkich narkotyków jest chyba najbardziej rozpowszechnionym na świecie kłamstwem o konopiach. A dlaczego w ogóle ktoś tę teorię wymyślił? Wynikało to z bardzo małej szkodliwości marihuany, która jeżeli nie jest nadużywana w ogóle nie niesie ze sobą ryzyka.

memy o marihuanie
Grafika sugerująca, że marihuana jest przyczyną nr 1 do stosowania opioidów w dorosłym życiu

Konopni prohibicjoniści wpadli zatem na pomysł, że skoro marihuana jest faktycznie nieszkodliwa – to wmówimy ludziom, że jej stosowanie nieuchronnie prowadzi do używek, które są już bardzo szkodliwe i niebezpieczne dla konsumenta.

Kampania lansowana przez DEA przedstawia także marihuanę jako substancję, która ma silny związek z problemami psychicznymi – takimi jak depresja i samobójstwa – sugerując, że konopie „zmieniają sposób działania mózgu”.

memy o marihuanie
Grafika promowana przez DEA, która sugeruje, że młodzi ludzie zabijają się na skutek używania zioła.

Niektóre memy są wyraźnie nacechowane emocjonalnie, posługując się sensacyjnymi obrazami i sloganami, np. „Marihuana może ukraść twoje marzenia”, co ma wywrzeć silne wrażenie na odbiorcach, zwłaszcza młodzieży i ich rodzicach.

Oczywiście środowiska konopne wyraziły swój sprzeciw wobec tak prowadzonej kampanii, która jedynie powiela już dawno obalone mity.

Należy podkreślić, że pomimo ryzyk związanych z używaniem (a bardziej nadużywaniem) marihuany – szczególnie przez osoby młode – kampanie oparte na strachu i przekłamanych danych mogą przynieść odwrotne efekty i zniechęcać młodych ludzi do poważnego traktowania rzeczywistych zagrożeń.

W marcu tego roku, DEA promowała kampanię „Dzień przeciwko marihuanie 420” – także we współpracy z Johnny’s Ambassadors. W ramach tej akcji w studenci mieli wysyłać krótkie filmy ostrzegające rówieśników przed używaniem marihuany.

420free
-reklama-

Plan zakładał „zalewanie” Instagrama krótkimi filmami, w których uczniowie będą mówić na temat „dlaczego młodzi ludzie nie powinni używać THC”.

A to wszystko z publicznych środków.

Grafiki / memy o marihuanie rozpowszechniane w ramach kłamliwej kampanii DEA znajdziesz T U T A J

Firma 'Tokers Guide” poinformowała, że jest przez nią poszukiwany zawodowy recenzent marihuany oraz wszelkiego rodzaju akcesoriów związanych z jej konsumowaniem. Firma chce powiększyć swój zespół recenzentów, dając niektórym szansę, aby zdobyć pracę marzeń. Jaki będą obowiązki zatrudnionych recenzentów? Palenie zioła i rzetelne oraz fachowe recenzowanie samego suszu jak i używanego sprzętu do konsumpcji. A jakie trzeba spełnić wymagania, aby w ogóle aplikować na to stanowisko?

Praca marzeń? Poszukiwany zawodowy recenzent marihuany i akcesoriów do jej używania

Recenzowanie produktów wszelkiego rodzaju nie jest niczym nowym. Chyba najpopularniejszym recenzentem w naszym kraju jest obecnie Książulo, który tworzy treści związane z recenzowaniem jedzenia, głównie kebaba itp. Recenzje, o ile są szczere, są dla konsumentów bardzo istotne gdyż, przynajmniej w teorii, powinny pokazywać prawdę na temat danego produktu, czego nie możemy się spodziewać po typowej reklamie, która zawsze opisze reklamowany produkt w samych superlatywach.

Dlatego tam gdzie marihuana jest już od jakiegoś czasu legalna, a jej używanie jest czymś normalnym – pojawiają się konopni recenzenci.

I właśnie na takie stanowisko chętnych poszukuje Tokers Guide, co można przetłumaczyć jako „Przewodnik dla zjarańców”

firma z Waszyngtonu poszukuje doświadczonych konsumentów konopi, którzy potrafią pisać rzetelne i wnikliwe recenzje różnych produktów konopnych takich jak kwiaty, koncentraty czy produkty spożywcze na bazie konopi.

Od recenzentów oczekuje się zrozumienia profili terpenowych, rozpoznawania subtelnych efektów i – co bardzo istotne –  rozróżniania produktów wysokiej i niskiej jakości.

Nie chodzi tylko o to, aby się upalić — chodzi o edukowanie społeczności poprzez wiarygodne, dobrze opracowane i wiarygodne treści w przystępny sposób opisujące dany produkt.

 

bomb dope
-reklama-

Dlatego jeżeli ktoś po prostu lubi palić ale nie ma fachowej wiedzy na temat marihuany, nie zna historii odmian i nie wie jakie znaczenie w konopiach mają terpeny – raczej nie dołączy do grona fachowych recenzentów

W zamian za swoje usługi recenzenci będą od firmy otrzymywać produkty konopne za darmo (w zależności od lokalnych przepisów i dostępności), a także otrzymywać wynagrodzenie za opublikowane recenzje.

Toker’s Guide obecnie prowadzi działalność w Waszyngtonie, Wirginii i Maryland, ale zamierza rozszerzyć działalność na inne legalne rynki w USA.

Poszukiwany zawodowy recenzent marihuany i akcesoriów do jej używania – jak aplikować

Aby złożyć swoją kandydaturę na stanowisko konopnego recenzenta należy wejść na stronę firmy → www.tokersguide.com/jobs, a następnie wypełnić formularz aplikacyjny, udzielając kompletnych, profesjonalnych odpowiedzi.

420free
-reklama-

Jeżeli masz jakiekolwiek doświadczenie w recenzowaniu pamiętaj dołączyć próbki tekstów czy nagrań i opisać swoje doświadczenie z konopiami oraz oczywiście uargumentować dlaczego to właśnie ciebie firma powinna zatrudnić.

Czytaj także: Turcja: Całe miasto „ujarane” po nieudolnej policyjnej akcji spalenia 20 ton zarekwirowanej marihuany

 

Jaka jest neurotoksyczność THC i CBD? Jak długo kannabinoidy zostają w mózgu? Czy fitokannabinoidy mogą być neurotoksyczne? Czy legalne ekstrakty mogą wywołać niespodziewany „haj”?  Te oraz inne kwestie związane z konopiami omawia dr. Konrad Kowalski – dyrektor ds. naukowych w firmie Masdiag, ekspert w dziedzinie biochemii, biotechnologii, diagnostyki medycznej i spektrometrii masowej. W materiale znalazły się najnowsze badania nad metabolizmem i akumulacją kannabinoidów w mózgu. Dlaczego nawet preparaty z konopi włóknistych mogą prowadzić do efektów behawioralnych i jak forma podania oraz pora dnia wpływają na biodostępność?

Neurotoksyczność THC i CBD – co mówi nauka? Rozmowy Konopne

Z materiału na temat neurotoksyczności kannabinoidów dowiesz się m.in:
  • Czym jest neurotoksyczność i jak dotyczy naturalnych kannabinoidów.
  • Jak długo THC i CBD utrzymują się w mózgu w zależności od formy podania.
  • Dlaczego pacjenci mogą doświadczać efektów THC, mimo że przyjmują „czyste CBD”.
  • Jak długo THC akumuluje się w mózgu w porównaniu z CBD.
  • Jak dieta i pora dnia wpływają na biodostępność fitokannabinoidów.
  • Jakie są zagrożenia długotrwałego stosowania ekstraktów z THC.
  • Dlaczego testowanie poziomu kannabinoidów we krwi może pomóc w terapii.
Spis rozdziałów:
00:00:00 – Wstęp
00:01:30 – Czym jest neurotoksyczność?
00:06:50 – Fitokannabinoidy a mózg – mechanizm działania
00:12:40 – Czy CBD może działać jak THC?
00:19:00 – Metabolizm kannabinoidów – jak długo zostają w mózgu?
00:25:30 – Przykład pacjenta z glejakiem i niespodziewaną reakcją
00:32:45 – Syntetyczne vs naturalne kannabinoidy – zagrożenia
00:39:15 – Znaczenie dawkowania i pora dnia w terapii
00:47:00 – CBD vs THC: czas działania i neurotoksyczność
00:54:30 – Wnioski
neurotoksyczność THC i cbd
„Z pewnością wiemy, że THC uwalnia się, czy jest usuwane z mózgu zdecydowanie wolniej niż niż CBD. Myślę, że możemy powiedzieć, że w okolicach 50% wolniej (…) czyli jeśli zwiększymy biodostępność pięciokrotnie z tą samą dawką, którą zazwyczaj przyjmowaliśmy – otrzymamy 5 razy wyższe stężenie w krwiobiegu.

To właśnie do czego możemy doprowadzić. To są te rzeczy związane z neurotoksycznością. Jeżeli pacjent przyjmuje na przykład CBD doustnie i robi to na czczo, to różnica w stężeniu względem tego samego pacjenta, które zrobiłby to po posiłku, a już najlepiej po jakimś tłustszym posiłku to mówimy tu o różnicach w stężeniu rzędu nawet 5 do 10 razy.”

-mówi dr Konrad Kowalski
Posłuchaj całej rozmowy:
[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=9pHHe2KtUo4[/embedyt]

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.