Od dziesięcioleci, przeciwnicy ponownego zalegalizowania marihuany, jako jeden ze swoich „argumentów” podnosili to, iż konopie rzekomo powodują choroby psychiczne, a jako tę najczęstszą przeważnie podawali schizofrenię. Jednak najnowsze i największe jak do tej pory przeprowadzone badania w tej kwestii wykazały, że marihuana nie powoduje schizofrenii. 

Konopie indyjskie są częściej przyjmowane przez osoby cierpiące na schizofrenię niż same wywołują zaburzenia psychiczne, wynika z badań. Największe dotychczas badania nad genami i predyspozycjami do schizofrenii w kontekście używania konopi, które to wykazały zawierają dane od 180 000 osób.

Słabe dowody na związek przyczynowy

Naukowcy zidentyfikowali 35 genów związanych z używaniem konopi indyjskich, z najsilniejszym skojarzeniem w CADM2.

„CADM2 już kojarzy się z ryzykownym zachowaniem, osobowością i np. piciem alkoholu”

-powiedziała Jacqueline Vink z Uniwersytetu Radboud w Holandii, główny autor badania. W artykule, opublikowanym w Nature Neuroscience, naukowcy napisali:

„Znaleziono słabe dowody na związek przyczynowy pomiędzy używaniem konopi indyjskich, a schizofrenią i dużo silniejsze dowody na związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy chorobą i używaniem marihuany. Sugeruje to, że osoby ze schizofrenią mają większe ryzyko rozpoczęcia używania konopi indyjskich, natomiast osoby używające marihuany nie są z tego powodu narażeni na tę chorobę”

Stwierdzili, że wyniki były odmienne od poprzednich badań sugerujących, że stosowanie konopi indyjskich zwiększa ryzyko schizofrenii.

Każdy ma chociaż jednego znajomego, który skręca jointy z marihuaną i tytoniem (w niektórych krajach znany również jako „spliff” ). Choć może to być zaskoczeniem dla wielu naszych czytelników, proces mieszania tytoniu i trawki jest dość powszechny w Europie, Australii i innych częściach Zielonego Świata. Dziś dowiemy się, jakie są skutki mieszania trawki i tytoniu.

Powód, dla którego ludzie decydują się na mieszanie marihuany i tytoniu, jest bardzo zróżnicowany, ale większość ludzi robi to z powodu unikalnych efektów, które wytwarza. Większość użytkowników, którzy mieszają marihuanę z tytoniem, doświadcza odurzenia łagodniejszego, bardziej odprężającego i łatwiej poddającego się kontroli niż wtedy, gdy palili czystą marihuanę.

Z drugiej strony, inni twierdzą, że mieszanie marihuany i tytoniu wywołuje bardziej energetyczne efekty. Niektórzy użytkownicy zgłaszają również odczuwanie naprawdę intensywnej euforii, co jest prawdopodobne, ponieważ zarówno marihuana, jak i tytoń wywołują euforię .

Inni użytkownicy mieszają marihuanę i tytoń z bardziej praktycznych powodów. Na przykład wiele osób uważa, że dodanie odrobiny tytoniu pomaga im osiągnąć równomierne, silniejsze palenie się skręta.

Ma to sens, ponieważ lekko wilgotna trawka może nie palić się równomiernie. Podobnie, niektórzy użytkownicy uważają, że fajka zawierająca zarówno trawką, jak i konopie indyjskie pali się bardziej równomiernie i ma mocniejsze działanie.

Użytkownik może również być skłonny do mieszania marihuany i tytoniu, aby używać mniej trawki na raz. Tak czy inaczej, ważne jest, aby zdawać sobie sprawę z tego, że każdy użytkownik konopi ma swoje preferencje dotyczące tego, w jaki sposób używa substancji i dlaczego zdecydowali się to zrobić w ten sposób.

Nie ma szczególnie dobrego ani złego sposobu na używanie marihuany, chyba, że używasz jej w celach leczniczych lub ze względów zdrowotnych, w takim przypadku powinieneś trzymać się z daleka od tradycyjnych metod palenia i zdecydować się na waporyzację lub nalewkę.

Jakie są skutki mieszania trawki i tytoniu?

Istnieje niewiele badań naukowych dotyczących mieszania marihuany i tytoniu, a zatem niewiele jest prawdziwych dowodów dokumentujących różne skutki mieszania tych dwóch substancji. Jedno jest jednak pewne, skutki marihuany i tytoniu zmieniają się w zależności od tego, czy są palone poprzez zmieszanie czy palone osobno.

Konopie indyjskie wchodzą w interakcje z układem endokannabinoidowym naszego organizmu, który w zasadzie składa się z wielu receptorów (głównie CB1 i CB2) rozsianych po naszym ciele i mózgu. Nikotyna działa podobnie, oddziałując z receptorami nikotynowymi znajdującymi się w centralnym i obwodowym układzie nerwowym człowieka.

Zarówno receptory CB1 / 2, jak i receptory nikotynowe znajdują się w szczególnie dużej ilości w hipokampie i ciele migdałowatym, dwóch częściach mózgu, które odgrywają ważną rolę w pamięci, podejmowaniu decyzji, reakcji emocjonalnej, uzależnieniu i wielu innych.

Jedno z badań wykazało, że mieszanie marihuany i tytoniu faktycznie zwiększa zawartość THC w skręcie. Badanie z 2009 r. opublikowane w „Toksykologii inhalacyjnej” uchwyciło i przeanalizowało dym pochodzący zarówno z czystego konopi indyjskich, jak i „spliffa” zawierającego tylko 25% konopi indyjskich.

Poziom THC w czystym konopie indyjskim wynosi w przybliżeniu 32,70 miligrama na gram. Jednak w spliffie liczby te wzrosły do 58,90 miligramów na gram, co doprowadziło naukowców do wniosku, że tytoń wydaje się zwiększać efektywność parowania THC aż o 45%.

Jest to sprzeczne z argumentem niektórych użytkowników, że mieszanie marihuany i tytoniu daje bardziej miękki i łatwy do opanowania odlot. To badanie pokazuje, że konsumowanie marihuany i tytoniu razem powinno przynieść silniejsze efekty. Najważniejsze jest to, że musimy przeprowadzić więcej badań klinicznych dotyczących interakcji marihuany i tytoniu z naszym organizmem, zwłaszcza, gdy są spożywane razem.

Jak dotąd mamy tylko dowody, że systemy odpowiedzialne za sposób, w jaki nasz organizm przetwarza antagonistów znalezionych w tytoniu, marihuanie i innych substancjach, są ze sobą powiązane. Na przykład badanie opublikowane w European Journal of Pharmacology w 2007 r. wykazało, że długotrwałe narażenie na nikotynę wywoływało długotrwałe działanie na receptory CB1, zwiększając liczbę receptorów w hipokampie przy jednoczesnym zmniejszaniu liczby receptorów w innych regionach.

Ponownie, nie pozwala nam to sformułować żadnych konkretnych wniosków na temat skutków mieszania marihuany i tytoniu. Do czasu przeprowadzenia dalszych badań prawdopodobnie będziemy musieli polegać na anegdotycznych dowodach od użytkowników. Użytkownicy, którzy spożywają marihuanę i tytoń razem, zgłaszają następujące ogólne efekty:

  • Zwiększona euforia.
  • Zwiększony relaks.
  • Zwiększona adrenalina.
  • Ogólnie silniejszy odlot lub zauważalnie bardziej łagodny odlot.
  • Zwiększona energia i mniejsze ryzyko niechęci do działania.

Ryzyko palenia trawki wymieszanej razem z tytoniem

Jednym z głównych problemów związanych z praktyką mieszania marihuany i tytoniu jest ryzyko dla zdrowia związane z paleniem tytoniu. Wszyscy wiemy, że palenie tytoniu jest dla ciebie szkodliwe; niezliczone badania wykazały związane z tym ryzyko dla zdrowia, a wyniki są dobrze udokumentowane.

Palenie tytoniu nie jest zdrowe, ale palenie marihuany również nie jest tak zdrowe. Ważne jest, aby uświadomić sobie, że palenie bez względu na to czy będzie to tytoń, marihuana lub jakaś inna mieszanka wymaga spalenia tych substancji.

To spalanie rozbija wiązania chemiczne w związkach organicznych znajdujących się w roślinach i przekształca je w „wolne rodniki”, które mogą łączyć się ze sobą lub z innymi cząsteczkami w celu wytworzenia szerokiej gamy produktów, z których większość jest wyjątkowo toksyczna. Ten związek chemiczny tworzy się w dymie z wypalonego produktu, a wdychanie tego dymu bezpośrednio naraża cię na te substancje.

Dlatego tak popularne są waporyzatory, które pozwalają ogrzewać konopie indyjskie (lub jakiekolwiek inne suszone zioła) do temperatury, w której wciąż ekstrahuje się główne związki z rośliny, nie spalając jej. Okazało się, że para wytwarzana przez odparowywacz zawiera około 95% kannabinoidów, gdzie połączenie trawki z tytoniem zawierało jedynie około 25%.

Tak więc, jeśli naprawdę martwisz się o wpływ palenia na zdrowie, nie marnuj czasu na pouczanie kogoś, kto lubi posypanie trawki fajną warstwą tytoniu o zaletach palenia „czystym”. Zamiast tego kup waporyzator.

Kilka miesięcy temu, naukowcy przeprowadzili badanie – czy marihuana naprawdę odpręża. Przebadali 42 osoby używające konopi by sprawdzić czy rzeczywiście zioło pomaga nam się wyluzować. Jednak naszym zdaniem badacze nie wzięli pod uwagę niesłychanie istotnego w tym przypadku czynnika – marihuana to całe spektrum kanabinoidów, a nie tylko THC, które było podawane badanej grupie.

Badanie

Naukowcy z Uniwersytetu Illinois i Uniwersytetu Chicago chcieli sprawdzić, czy palenie marihuany naprawdę odpręża. Podkreślają, że w badaniach wykorzystali bardzo małe dawki THC. – Takie, jakie przyjmuje się podczas kilku zaciągnięć – wyjaśniała Emma Childs, jedna z autorek badań. Mniejsza dawka była nieodczuwalna, większa wystarczała, by wywołać łagodny efekt euforyczny.

Znaleźli 42 palaczy marihuany (nie regularnych użytkowników, ale takich, którzy mieli z konopiami okazjonalny kontakt). Następnie dali im kapsułki z tetrahydrokannabinolem (THC), głównym psychoaktywnym składnikiem marihuany. Uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy – pierwsza dostała 7,5 miligrama THC, druga – 12,5, trzecia zaś placebo.

Po zażyciu specyfiku badani relaksowali się przez dwie godziny. Następnie mieli wykonać serię stresujących zdań, m.in. brali udział w symulowanej rozmowie o pracę, podczas której nie dostawali od prowadzącego żadnej informacji zwrotnej, albo mieli publicznie odejmować kilkakrotnie 13 od pięciocyfrowych liczb.

Wyniki

Okazało się, że jedynie mniejsza dawka THC – 7,5 miligrama – faktycznie odprężała uczestników (byli bardziej zrelaksowani niż grupa kontrolna). Większa – 12,5 miligrama – zwiększyła stres badanych. Przed rzekomą rozmową o pracę częściej określali się jako zdenerwowani, a w jej trakcie częściej zacinali się i robili pauzy.

Naszym zdaniem

Przede wszystkim naukowcy przed rozpoczęciem badania powinni się skonsultować z ekspertami w tematach związanych z cannabis. Dowiedzieli by się wtedy zapewne, że marihuana to nie tylko THC. Konopie zawierają wiele innych kanabinoidów, które maja znaczenie i wpływ na działanie. Jedna odmiana zawiera takie spektrum kanabinoidów, że po wypaleniu nawet niewielkiej ilości może powodować stany lekowe czy strach (oczywiście chwilowo), a druga przegoni wszystkie złe myśli i sprawi, że sie uśmiechniemy nawet w stresowej sytuacji. CBD działa przeciwlękowo więc jeżeli jego stężenie będzie odpowiednio duże to nie użycie takiego suszu nie przysporzy nam stanów lękowych, a wręcz je przegoni.

Wiele też zależy od użytkownika i nigdy nie wolno o tym zapominać. Jeżeli jesteś cichym, nieśmiałym introwertykiem to być może po alkoholu staniesz się duszą towarzystwa (chyba każdy kogoś takiego zna). Marihuana natomiast wyciąga z człowieka to kim jest, więc jeżeli na co dzień jesteś wstydliwy i nieśmiały zioło może to spotęgować.

Od dawien dawna zioło i tytoń tworzą parę. Dla niektórych wręcz, palenie zioła bez tytoniu jest nie do pomyślenia i nie mówię tu o skrętach ale nawet o paleniu z bonga. Co ciekawe bardzo często robią to osoby, które samego tytoniu nie palą. Z drugiej strony jest cała rzesza palaczy, którzy nie wyobrażają sobie jak można palić zioło z tytoniem, z różnych powodów, nie tylko zdrowotnych ale też smakowych nie jest to opcja dla nich. I tu pojawiają się tzw. wypełniacze, czyli zdrowsze alternatywy dla tytoniu dodawanego do zioła

Oprócz kwestii smakowo zapachowych pojawia się kwestia zdrowotna. Tego, że tytoń jest szkodliwy i zawiera masę niezwykle trujących substancji nikomu tłumaczyć nie trzeba. Dlatego jeżeli do zioła dodajesz tytoń, warto zastanowić się nad przejściem na inny wypełniacz. Tym bardziej, że wiele z nich po za świetnym smakiem może poprawić efekty palenia.

Gotowe mieszanki

Gotowe mieszanki zastępujące tytoń znajdziecie na pojara.pl. Znajdziecie tam gotowe mieszanki zrobione z różnego rodzaju ekologicznych ziół takich jak np mięta w Mientuzie – miętowym blendzie do palenia. Wybór nowego wypełniacza do zioła, po za pozbyciem się negatywnych skutków palenia tytoniu, ma szereg dodatkowych zalet. Jakich?

Lawenda

Ta znana chyba wszystkim roślina, posiada wiele zastosowań medycznych. Napięcia, oparzenia czy opryszczka to kilka z nich. Zawiera Linalol, terpen występujący w wielu odmianach konopi, a jego działanie wpływa pozytywnie na zmniejszenie lęku i poczucie spokoju. Kolejną korzyścią może być to, iż lawenda zdaje się zmniejszać drapanie w gardle podczas palenia zioła.

Mięta

Często używana w branży gastronomicznej czy kosmetycznej. Jej delikatny smak znany jest na całym świecie. Mięta zawiera wiele witamin i minerałów, magnezu, żelaza i innych. Spośród kilkuset odmiana najpopularniejsze to Mięta Pieprzowa i Mięta Zielona. Będzie też dobrym dodatkiem do zioła.

Szałwia

Jest to roślina bardzo nieskomplikowana i odporna. W przeciwieństwie do innych ziół, liście szałwii stają się bardziej aromatyczne wraz z wiekiem rośliny. Ich smak trwa nawet po kwitnieniu. Jest opisywany jako przyjemnie pikantny i gorzki. Szałwia jest pełna olejków eterycznych, takich jak tujon, kamfora, cineole i borneol. Ma działanie antybakteryjne i działa również jako częściowy antywirus, dlatego szałwia jest uznawana za roślinę leczniczą.

Mate

Hiszpańska nazwa „yerba” oznacza po prostu „trawa”, ale mate jest bardziej drzewem, biorąc pod uwagę jego rozmiar. Pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie od wieków jest podawane jako herbata. Jego złożony aromat nie jest dla każdego gustu – Mate smakuje ziemiście, dymem lub słodko-kwaśno, czyli różnie.

Dzięki wysokiej zawartości kofeiny jest uważana za środek pobudzający i wspomagający odchudzanie. To sprawiło, że Mate stało się bardzo popularne w ostatnich latach jako substytut kawy. Mate może również zwiększyć pobudzające i kreatywne działanie sativy.

Damiana

Damiana, w swoim rodzinnym meksyku, jest uważana za afrodyzjak. Oprócz właściwości afrodyzjaku, konsumenci podają efekty poprawiające nastrój, zmniejszające lęk i relaksujące.Liście Damiany zawierają różnego rodzaju terpeny, kofeinę, garbniki i wytwarzają żywice. Smak jak i zapach tego ziela są od słodkiego do gorzkiego. Niektórzy palacze uważają, że Damiana jest zbyt drażniąca w gardło, nie ma natomiast problemu z nabyciem tego zioła, które jest ogólnodostępne.

Czyste Płuco – beznikotynowa mieszanka

Mieszanka dostępna na pojara.pl, jest niedusząca, nie uzależnia i oczywiście nie zawiera nikotyny ani substancji chemicznych. Neutralna i delikatna w smaku jest doskonałą bazą, działa delikatnie rozluźniająco. Znajdziecie ją TUTAJ.

Rumianek

Stara dobra herbata z rumianku jest jednym z najbardziej znanych środków na przeziębienie. Rumianek może również sprzyjać łagodzeniu stresu, lęków, stanów zapalnych czy regulacji pracy żołądka. Wraz z kilkoma olejkami eterycznymi żółte kwiaty zawierają flawonoidy, których pozytywne działanie na zdrowie ma dobrą reputację.

Rumianek rośnie w całej Europie, a więc jest dobrym wyborem dla tych, którzy szukają ekologicznej i zdrowej alternatywy dla tytoniu. Jednak trzeba kupić suszone kwiaty, a nie wysypywać to co znajdziemy w torebkach z herbatą.

Rozmaryn

Rozmaryn nadaje niepowtarzalny aromat wielu potrawom. Zioło to jest pełne przeciwutleniaczy i beta-kariofilenu (sekwiterpen), które znajdują się również w czarnym pieprzu i konopiach indyjskich.

Pomaga przy depresji i stanach zapalnych, a także wzmacnia system odpornościowy.

Gruzja: koniec karania za używanie marihuany.

W odpowiedzi na pozew wniesiony przez aktywistów konopnych oraz pro-konopnych polityków, Trybunał Konstytucyjny w Gruzji orzekł, że „konsumpcja marihuany jest chroniona przez prawo do swobodnego rozwoju człowieka” i że obywatele nie mogą już dłużej być karani za posiadanie i używanie marihuany.

 

To orzeczenie czyni Gruzję pierwszym krajem na obszarze postsowieckim, który legalizuje używanie konopi indyjskich, powiedział Zurab Japaridz, przywódca Girchi, jednej z opozycyjnych partii politycznych i powoda w pozwie.

w wywiadzie dla OC Media, anglojęzycznego serwisu informacyjnego w Gruzji dodał:

To nie była walka o konopie indyjskie, to była walka o wolność

W pozwie czytamy, że używanie konopi jest osobistą decyzją, która nie stanowi zagrożenia dla innych, na co zgodził się zespół czterech sędziów, z pewnymi wyjątkami.

Używanie szkodliwe

Skład sędziowski orzekł, że zdarzają się sytuacje, w których spożycie konopi wpływa na osoby znajdujące się w pobliżu użytkownika.

Trybunał uważa, że należy pociągnąć do odpowiedzialności  za spożywanie marihuany w placówkach oświatowych, miejscach publicznych, takich jak transport publiczny i obecność dzieci

O ile orzeczenie to eliminuje kary za konsumpcję zioła, nie legalizuje uprawy ani sprzedaży w tym 4-milionowym państwie, które znajduje się na wybrzeżu Morza Czarnego w regionie Kaukazu, na skrzyżowaniu zachodniej Azji i Europy Wschodniej.

W parlamencie trwa debata ws. ustawy, która zdekryminalizuje posiadanie wszystkich narkotyków.

Uprawa i sprzedaż

Pojawiają się głosy, że decyzja Trybunału, stawia Gruzję w tej kwestii na równi z dwoma krajami,, które zalegalizowały marihuanę rekreacyjną: Urugwajem i Kanadą. W naszej opinii jest to zbyt daleka ocena, przede wszystkim dlatego, że w Gruzji uprawa i sprzedaż nadal pozostają zabronione.

Po decyzji sądu, Japaridze zwrócił się do działaczy, którzy przyczynili się do sukcesu pozwu:

Chciałbym pogratulować wszystkim decyzji Sądu Konstytucyjnego – powiedział Japaridze. Dzięki tej decyzji Gruzja stała się krajem wolnym. Administracyjna kara za konsumpcję marihuany została zniesiona przez Trybunał Konstytucyjny, co oznacza, że ​​konsumpcja marihuany w Gruzji jest legalna.

Wkrótce rusza projekt naukowy – badanie SWPS: Długotrwałe zażywanie marihuany a funkcjonowanie poznawcze z uwzględnieniem korelatów psychofizjologicznych

Marihuana i jej przetwory to od lat najczęściej używana substancja zabroniona prawem. Na szczęście sytuacja prawna cannabis uległa w ostatnich latach się znacząco zmieniła na lepsze, co daje możliwości naukowcom do badania jej wpływu na ludzki organizm. Tego pozytywnego jak i tego złego oddziaływania na nasze ciało jak i umysł. Do wzięcia udziału w jednym z takich badań zaprasza Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej (SWPS), zarówno tych, którzy zioła używają oraz tych, którzy tego nie robią.

Badanie

Alicja Bińkowska z SWPS mówi:

Decyzje dotyczące statusu prawnego marihuany oraz sama opinia społeczna powinny być poparte rzetelną wiedzą naukową zamiast opierać się o fałszywe przekonania i uprzedzenia.

Dodaje też:

Z uwagi na to, że dotykamy bardzo wrażliwych kwestii – zażywania substancji psychoaktywnej, która nie jest dopuszczona do legalnego użytku rekreacyjnego w Polsce – zaznaczamy, że nie jest to badanie eksperymentalne (nie podajemy marihuany uczestnikom badania), ale badamy grupę osób, które zażywają jej rekreacyjnie przez długi czas (wykorzystujemy specjalistyczne metody laboratoryjne, by to potwierdzić).

Udział w badaniu jest dobrowolny i w każdej chwili można z niego zrezygnować. Wszelkie uzyskane informacje są poufne i służyć będą jedynie celom naukowym.

Gdzie się zgłosić aby wziąć udział

W badaniu wziąć udział mogą osoby, które:

  • są w wieku: 25 – 35 lat,
  • NIE ZAŻYWAJĄ marihuany rekreacyjnie lub ZAŻYWAJĄ marihuanę rekreacyjnie
  • nie zażywają regularnie innych substancji psychoaktywnych,
  • nie nadużywają alkoholu i nie palą nałogowo tytoniu,
  • długość włosów w dniu badania musi wynosić minimum 3 cm (w celu wykonania analizy chemicznej próbki włosa),
  • nie posiadają dreadów

Badanie obejmowało będzie:

  • krótkie anonimowe kwestionariusze
  • pomiar inteligencji
  • badanie EEG
  • anonimowe analiza próbki włosa

Każdy uczestnik badania otrzyma opis wyników uzyskanych w teście inteligencji oraz zdjęcie obrazujące pracę jego mózgu.

Dla osób, które chcą wziąć udział w badaniu podajemy link do formularza zgłoszeniowego:

Formularz dla osób, które UŻYWAJĄ marihuany

Formularz dla osób, które NIE UŻYWAJĄ marihuany.

 

KOORDYNATOR PROJEKTU:

Alicja Bińkowska
abinkowska2@st.swps.edu.pl

MIEJSCE BADANIA:

Laboratorium EEG
Uniwersytet SWPS
ul. Chodakowska 19/ 31, Warszawa

 

 

 

 

Izrael dekryminalizuje posiadanie marihuany na własny użytek, po wcześniejszej akceptacji nowych przepisów przez Komisje Pracy oraz Opieki Społecznej i Zdrowia, nowa ustawa została jednogłośnie przegłosowana w Knesecie (Izraelskim Parlamencie).

Do trzech razy sztuka

Nowe prawo, zastępuje karę więzienia mandatami, grzywnami oraz pracami społecznymi. Od teraz, każdy złapany na posiadaniu po raz pierwszy zapłaci karę ok. 1000 zł. Druga wpadka to niespełna 2000 zł. mniej w portfelu, za trzecim razem będzie już grzywna lub prace społecznie użyteczne. Czwarty przypadek ujawnienia posiadania marihuany będzie już traktowany jako przestępstwo zagrożone kara więzienia. Ustawa nie ma zastosowania wobec wojskowych oraz osób już karanych, w przypadku osób nieletnich – będą one kierowane na terapie.

Środki z mandatów przeznaczone na edukacje i pomoc

Członek tamtejszego Parlamentu Meirav Ben-Ari, która również zasiada w Komisji Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej, powiedziała mediom, iż ma nadzieję, że nałożone kary przyniosą korzyści osobom doświadczającym negatywnych konsekwencji zażywania narkotyków.

Mam ogromną nadzieję, że pieniądze [zebrane] z grzywien zostaną przeznaczone na utworzenie funduszu edukacji, informacji, leczenia i rehabilitacji osób uzależnionych od narkotyków – powiedziała.

Ponadto stwierdziła, że:

„obecna polityka zakładania akt policyjnych za używanie konopi indyjskich powinna się skończyć, jesteśmy tutaj, aby to naprawić … aby nie robić z tych ludzi przestępców”.

Izrael to kraj, który ma od lat mocno rozwiniętą kulturę oraz społeczność konopną i w którym od lat prowadzi sie rozliczna badania nad konopiami. To właśnie w Izraelu po raz pierwszy wyizolowano delta-9-THC, a dokonał tego Dr. Raphel Mechoulam.

Według Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości 9% Izraelczyków używa marihuany. Ponad 25000 mieszkańców otrzymało od rządu pozwolenie na używanie konopi indyjskich.

 

 

Chociaż niektórzy sądzą inaczej, jeszcze nikt nigdy nie zmarł od marihuany. Nawet jeżeli ktoś pali tyle co Snoop Dogg, Willie Nelson, Wiz Khalifa oraz Cheeh & Chong razem wzięci nie ma ryzyka śmiertelnego przedawkowania. Jednak jeżeli wprowadzisz do organizmu zbyt dużą dawkę THC będzie to raczej nieprzyjemne uczucie i o ile nic nie grozi Twojemu zdrowiu to przez kilka godzin może być niefajnie, wie o tym każdy kto choć raz w życiu zjadł za dużo ciasteczek z zawartością THC. Przedawkowanie marihuany – ile zioła to już za dużo?

Od czasu do czasu w mediach ukazują się informację o zgonie z powodu przedawkowania marihuany, są one jednak mocno naciągane, ja takie informacji określam jako „gównoniusy” – nieważne czy mówi się prawdę, ważne, że temat chwytliwy. Jeden z ostatnich przypadków dotyczy historii z Kolorado, w którym jedenastomiesięczny chłopiec zmarł z powodu niewydolności serca.

Według lekarzy, dr. Thomasa Nappe’a i dr. Christophera Hoyte’a przyczyną śmierci było zapalenie mięśnia sercowego. W swoim raporcie z autopsji zwracają uwagę na fakt, że we krwi chłopca wykryto jedynie konopie indyjskie. „Jedyne, co znaleźliśmy, to marihuana. Wysokie stężenie marihuany we krwi. I to jedyna rzecz, którą znaleźliśmy „- powiedział dr Hoyte.

To, co wydarzyło się później, jest typowe w dzisiejszych czasach, w których dziennikarze bardziej martwią się liczbą kliknięć niż treścią. AOL, New York Daily News, Daily Mail, Fox News, a za nimi mniejsze media ogłosiły „pierwszą na świecie śmierć od konopi”. W reakcji na tę falę niedokładnych wiadomości, dr Nappe zdystansował się wyraźnie od głośnych nagłówków w mediach: „Absolutnie nie mówimy, że marihuana zabiła to dziecko”. Jednak niesmak pozostał, a u wielu osób zachował się jedynie nieprawdziwy przekaz, że marihuana może doprowadzić do śmierci.

Niestety, kłamstwa na temat konopi indyjskich są wielokrotnie rozpowszechniane. Kłamstwa te utrudniają oparte na faktach dyskusje w tej materii i stają na drodze otwartej debaty na temat płynących zagrożeń oraz możliwych korzyściach używania konopi indyjskich.

Czy można umrzeć z przedawkowania konopi?

Przedawkowanie odnosi się do spożycia wyższej dawki składnika aktywnego niż jest to konieczne do celów medycznych (lek) lub do zatrucia. W najpoważniejszych przypadkach przedawkowanie może spowodować śmierć. Czy można umrzeć z przedawkowania konopi? Odpowiedź jest krótka: nie. Do tej pory nie odnotowano żadnego przypadku śmierci spowodowanej bezpośrednio używaniem cannabis, nigdy.

W latach 80. amerykańska administracja narkotykowa próbowała uśmiercić zwierzęta laboratoryjne konopiami indyjskimi. Nie udało się im. Dla porównania, według CDC (Centers for Disease Control and Prevention) sześć osób dziennie umiera z powodu zatrucia alkoholem w USA. Sześć osób każdego dnia! Co więcej, kolejne 100 osób umiera każdego dnia jako bezpośrednia konsekwencja nadużywania alkoholu! Nie wspominając już o ogromie cierpień i patologii do jakich prowadzi alkohol. Legalny ogłupiacz mas.

Liczby te po raz kolejny podkreślają absurdalność zakazu używania konopi, podczas gdy swobodniej dostępna jest znacznie bardziej niebezpieczna substancja, taka jak alkohol.

Wpływ marihuany

Powodem, dla którego niektóre substancje (w przypadku przedawkowania) mogą doprowadzić do śmierci, jest obszar mózgu na który oddziaływają. Opiaty, takie jak heroina lub fentanyl, są absorbowane w pniu mózgu użytkownika, w miejscu, w którym reguluje się oddychanie. Ludzie, którzy umierają z przedawkowania opiatów, po prostu przestają oddychać gdyż nadmiar substancji powoduje, że ten obszar mózgu nie działa tak jak należy.

Aktywne składniki konopi są wchłaniane przez receptory kannabinoidowe, które nie znajdują się w pniu mózgu, a zatem nie mają rzeczywistego wpływu na funkcje życiowe, takie jak np oddychanie. Dlatego właśnie zbyt duża ilość THC, mimo, iż może być nieprzyjemna to nie jest bezpośrednim zagrożeniem życia czy zdrowia.

Dzięki temu marihuana jest mniej niebezpieczna, chociaż nie jest całkowicie niewinna, właśnie dlatego należy edukować, a nie karać. Podobnie jak większość używek, THC (psychoaktywny składnik konopi indyjskich) wpływa na osąd osoby, co może spowodować, że niedoświadczeni użytkownicy będą uwikłani w niebezpieczne sytuacje. Co ciekawe, u wieloletnich użytkownik,ów często poprawia ocenę sytuacji, a podejmowane decyzje są bez udziału np. złości czy innych negatywnych emocji

Za dużo

Z czysto teoretycznego punktu widzenia wszystkie substancje mogą być śmiertelne. Każdy, kto używa zbyt dużo kokainy, umrze, tak jak każdy, kto spożyje za dużo marchewek lub wypije na raz zbyt dużo wody. Toksyczność jest określona przez dawkowanie.

David Schmader, autor książki Weed: The User’s Guide, obliczył, ile marihuany będzie potrzebne, by kogoś zabić. Odpowiedź: 750 kilogramów w 15 minut. Nikt nie może spożyć takiej ilości. „Nawet Snoop Dogg”, pisze Schmader w swojej książce.

Innymi słowy śmiertelna dawka konopi indyjskich jest tysiące razy większa niż dawka skuteczna.

Dlaczego mniej często znaczy lepiej?

Chociaż przedawkowanie marihuany jest praktycznie niemożliwe, nadmierne spożycie może szybko spowodować niepożądane skutki, które mogą być bardzo nieprzyjemne. Dotyczy to zwłaszcza osób, które używają konopi rzadko lub od niedługiego czasu. Mogą to być: nudności, drżenie i ataki lękowe. Powinieneś zachować szczególną ostrożność jeżeli jesteś początkującym użytkownikiem cannabis. Najlepiej jest stopniowo dążyć do optymalnej dawki.

Należy również pamiętać, że każdy reaguje inaczej na spożycie marihuany. To, co jedna osoba uważa za normalną dawkę, może być zbyt dużą  ilością dla innej osoby. Zasadniczo osoby używające substancji, które zmieniają stan świadomości, powinny czuć się dobrze i muszą być odpowiednio poinformowane. Dlatego jeszcze raz powtórzę – edukować, a nie karać!

 

 

Powszechnie wiadomo, że prawo dot. konopi jest w naszym kraju irracjonalnie surowe. Są jednak miejsca na świecie, gdzie prawo jest jeszcze bardziej surowe, kraje gdzie za trzykrotne zatrzymanie z nawet niewielką ilością suszu grozi kara śmierci! Oto lista miejsc, gdzie prawo narkotykowe jest bardzo surowe, a posiadanie jointa może skończyć się wieloletnią odsiadką. Gdzie na świecie lepiej nie palić zioła?

Jeżeli jesteś użytkownikiem cannabis, a dwutygodniowy wakacyjny wyjazd chciałbyś, przynajmniej raz na jakiś czas, uprzyjemnić sobie buchem to powinieneś znać lokalne prawo i konsekwencje zatrzymania przez lokalne służby. W dzisiejszych czasach w wielu krajach na świecie nic wam za to nie grozi, są tez jednak miejsca gdzie lepiej nie ryzykować i powstrzymać się od używania oraz posiadania jakiejkolwiek substancji w danym miejscu zakazanej, oto one:

FILIPINY

Osoby złapane na posiadaniu niewielkich ilości, za pierwszym razem traktowane są względnie łagodnie w porównaniu do tych, którym zdarzy sie to częściej. O ile za pierwszym razem może się to skończyć skierowaniem na sześciomiesięczny odwyk, to za drugim razem już niemal na pewno skończy się to wyrokiem i pobytem w tamtejszym zakładzie karnym od  sześciu do dwunastu lat! Tamtejsze prawo narkotykowe jest  surowe, a dzięki tamtejszej ustawie Dangerous Drugs Act z 2002 r. Filipiny są jednym z najmniej przyjaznych krajów dla palaczy..

SINGAPUR

Kraj piękny, tylko prawo narkotykowe chore. Przyłapanie na posiadaniu nawet małych ilości może się zakończyć pobytem w więzieniu do lat dziesięciu oraz grzywną w wysokości 20.000$. Tamtejsza ustawa narkotykowa jest bardzo restrykcyjna, jeżeli posiadasz piętnaście gramów zostaniesz potraktowany jak diler i jako taki odpowiednio surowo ukarany. Za kilkaset gramów suszu dostaniesz karę śmierci!

ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE

ZEA są dobrze znane ze swojego wyjątkowo restrykcyjnego prawa dot. narkotyków. Jak powszechnie wiadomo wprowadzono tam obowiązkowe wyroki za posiadanie marihuany. Nawet za śladowe ilości zioła, można tam trafić do więzienia na cztery lata! Jak podaje BBC, pewien turysta został skazany na czteroletnie pozbawienie wolności za to, że celnik znalazł 0,003g suszu przyczepionego do buta.Pamiętajcie zatem, wybierając się do ZEA dokładnie wyczyśćcie swoją odzież, plecaki, torby i buty, zwłaszcza, że wycieczki do Dubaju są dość popularne.

KOREA POŁUDNIOWA

Zanim się tam wybierzesz na wycieczkę, lepiej zrób sobie przynajmniej miesięczny odwyk. Wykrycie THC we krwi skończy się kilkumiesięcznym pobytem w tamtejszym zakładzie karnym. Krajowe przepisy narkotykowe są surowe, a użytkownicy są trzymani na krótkiej smyczy i mogą być ukarania nawet za używanie cannabis poza granicami kraju.

INDONEZJA

Jest to kolejny kraj gdzie prawo traktuje palaczy bardzo restrykcyjnie, a za jointa można iść siedzieć na cztery lata. Za transport zioła, nawet po kraju, można dostac od pięciu do nawet piętnastu lat, mówimy tu o niewielkich ilościach na własne niewielkie potrzeby. Drakońskie kary panujące w Indonezji odstraszają nawet aktywistów od podejmowania prób zmiany prawa.

CHINY

Jeżeli zostaniesz złapany z ilością na własny użytek, za pierwszym razem zostaniesz skierowany na przymusowy odwyk, jeżeli nie wyrazisz zgody lub ilości będą większe to zapewne skończy się to kara śmierci.

O tym, gdzie prawo jest liberalne i gdzie jest najlepsze zioło na świecie przeczytasz T U T A J.

 

 

 

Lato to czas wzmożonych imprez, biwaków, festiwali, ognisk i innych przyjemności. Jakie odmiany sprawdzą się w takich sytuacjach najlepiej? Oto masz ranking – 7 najlepszych odmian na imprezę.

Nikogo zapewne nie zdziwi, że będą to szczepy Sativa, które zawierają mniejszą ilość THC aniżeli Indica, a jednocześnie cechuje je większe stężenie innych kanabinoidów takich jak THCV, które powodują, że haj jest wesoły i energetyczny a nogi same się rwą do tańca. Oto nasi faworyci.

1. Super Silver Haze

Legendarna odmiana, która zdobyła niezliczoną ilość nagród. Powstała z połączenia kilku innych legendarnych szczepów, a konkretnie były to Skunk, Northern Lights i Haze. Jest niesamowicie silną odmianą i jeżeli nie jesteś doświadczonym palaczem powinieneś z nią uważać.

2. Jorge’s Diamonds #1

Odmiana ta jest efektem współpracy Dutch Passion z legendarnym growerem Jorgem Cervantesem. Efektem współpracy jest odmiana o zawartości THC na poziomie ok. 18% przy wysokiej zawartości takich kanabinoidów  jak THCV, CBD i CBN. Taka mieszanka powoduje długi, energetyczny haj. Idealny wybór na letnie spędzanie czasu z przyjaciółmi.

3. Amnesia-K

Kolejna wznosząca na imprezowe wyżyny odmiana to połączenie kultowych szczepów Original Amnesia x Lemon Skunk x Jack Herer. Amnesia-K cechuje się zapachem z nutami drewna cedrowego, grejpfruta, cytryny i kadzidła. Daje umysłowy, silny i długotrwały efekt.

4. Strawberry Cough

80% sativa z funkcją „pojawianie się uśmiechu”. Idealna na stany depresyjne, idealna na imprezy i festiwale. Każdego podniesie na duchu, nikogo nie przytłoczy. Jest to szczep o niesamowitym, truskawkowym smaku. Każdy powinien sprawdzić.

5. LSD

Jedna z najlepszych (o ile nie najlepsza) odmiana do słuchania muzyki, najlepiej jakiegoś Reggae. LSD jest krzyżówką Skunka i Mazara czyli ma świetnych rodziców. Koncerty po blanciku z tym szczepem to coś pięknego.

6. Amnesia Haze

Legenda wśród legend, odmiana o niezliczonej ilości nagród. Daje mocny, psychodeliczny haj. Rewelacja na koncerty i festiwale. Depresja? Stany Lękowe? AH doskonale sobie z nimi poradzi. A cała reszta niech się przygotuje na wysokie loty.

7. Durban Poison

Ta urocza dama pochodzi z Południowej Afryki, ma fioletową barwę oraz posmak lukrecji. DP wprowadzi Was w pozytywny nastrój, idealna na festiwalowe poranki. Poziom THC nie przekracza 10%, a efekty upalenia są bardzo odprężające.

A jakie są Wasze ulubione i sprzyjające zabawie rodzaje palenia? Zapraszamy do podzielenia się opiniami w komentarzach.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.