Możliwość dyskretnego spożywania konopi to dla wielu użytkowników kwestia bardzo istotna. Dlatego dzisiaj pokażemy wam pochłaniacze dymu marki Hero, które doskonale się sprawdzą w sytuacjach, gdy konsument ziela nie chce zwracać na siebie uwagi dymem z jointa lub parą z waporyzatora. Pochłaniacz dymu to niewielkie urządzenie, które można ze sobą wszędzie zabrać i które się dobrze sprawdza jeżeli chcemy dyskretnie raczyć się naszym ziółkiem.

Pochłaniacze dymu marki Hero czyli dyskretne używanie konopi.

Jedną z wad terapii medycznymi konopiami jest fakt, że dym marihuany jest bardzo charakterystyczny i rozpoznawalny, a do tego część ludzi go zwyczajnie nie lubi.

I tu z pomocą przychodzą urządzenia do pochłaniania i filtrowania dymu.

Pochłaniacze dymu marki HERO są urządzeniami których działanie opiera się na prostej, ale niezwykle skutecznej technologii filtracji. Urządzenie wystarczy przyłożyć do ust, a następnie wydmuchnąć przez nie dym lub parę z waporyzatora. wydmuchnąć je przez urządzenie. Z jednej strony wlotu trafia zawierające dym lub parę powietrze, natomiast z drugiej wydobywa się już powietrze oczyszczone i pozbawione zapachu oraz widocznej pary.

W środku pochłaniacza znajduje się filtr z węglem aktywnym, który skutecznie oczyszcza powietrze.

Pochłaniacz dymu marki Hero został zaprojektowany z myślą o filtrowaniu dymu, a jego żywotność wynosi ponad 300 użyć. Oznacza to, że możesz z niego korzystać przez wiele tygodni lub nawet miesięcy w zależności od intensywności użytkowania.

waporyzator do konopi
-REKLAMA-

Co więcej, podczas korzystania z waporyzatora pochłaniacz dymu HERO wykazuje się jeszcze większą wydajnością i żywotnością. Wynika to z tego, że para generowana podczas waporyzacji zawiera znacznie mniej cząsteczek stałych niż tradycyjny dym. To sprawia, że żywotność urządzenia wydłuża się nawet kilkukrotnie, co czyni go jeszcze bardziej ekonomicznym i przyjaznym w użytkowaniu.

Jest to urządzenie, które spełni oczekiwania zarówno zaawansowanych użytkowników waporyzatorów, jak i osób korzystających z bardziej tradycyjnych metod inhalacji. Dzięki swojej wszechstronności oraz kompaktowej budowie, pochłaniacz dymu HERO jest idealnym wyborem dla każdego, kto ceni sobie dyskrecję oraz komfort.

Urządzenie ma wymiary 7 x 7 x 10cm co czyni je dość dyskretnym.

Więcej informacji oraz sam produkt znajdziesz T U T A J.

Lada dzień do aptek trafi Blue Monkey od Cosma S.A., będzie to drugi produkt od polskiej spółki, która w ramach kontraktacji produkuje w Portugalii susz przeznaczony jedynie na nasz rynek, co ma zapewnić ciągłość dostaw. Informacja o wprowadzeniu do aptek dwóch produktów od Cosmy pojawiły się w listopadzie ubiegłego roku. Póki co dla pacjentów dostępny był susz Gorilla Girl (sativa) od tego producenta, a teraz przyszła pora na drugi zapowiadany produkt – Blue Monkey (indica). Kiedy dokładnie trafi on do patek i jaka będzie jego cena? Tego dowiesz się z artykułu.

Lada dzień do aptek trafi Blue Monkey od Cosma S.A.

Na początku listopada ubiegłego roku informowaliśmy, że spółka z polskim kapitałem – Cosma S.A. – wprowadzi na nasz rynek dwie nowe odmiany medycznej marihuany – Gorilla Girl oraz Blue Monkey, przeczytasz o tym T U T A J.

Jako pierwsza do sprzedaży trafiła odmiana Gorilla Girl o charakterystyce sativa.

waporyzator do konopi
-REKLAMA-

A teraz przyszedł czas na drugą zapowiadaną odmianę czyli Blue Monkey (cannabis flos cosma THC 21%, CBD <1%)

Jest to krzyżówka Gorilla Glue #4 x (Black Domina x Blueberry). W 70% dominuje „indica” i właśnie „indikowe” działanie wykazuje susz po spożyciu. Doskonale sprawdzi się na m.in. na sen czy przeciwbólowo, relaksacyjnie, przeciwwymiotnie.

Dominującym terpenem jest D- limonen, a także beta – kariofilen i mircen, dzięki czemu produkt jest idealny w leczeniu bólu i stanów zapalnych oraz świetnie radzi sobie w stanach lękowych i bezsenności.

blue monkey od cosma

Do hurtowni nowy susz trafić powinien pierwszego dnia wiosny czyli 21 marca, a ponieważ jest to piątek to w aptekach suszu można się spodziewać od przyszłego tygodnia tj. 24-25 marca.

Cena medycznej marihuany od Cosmy nie powinna w aptekach przekraczać 40 zł za gram. Piszę nie powinna gdyż mogą się trafić apteki, które będą chciały narzucić większą marżę zatem cena będzie u nich wyższa. Dlatego zanim zakupicie susz – warto sprawdzić jego ceny w kilku aptekach, pomoże w tym np. serwis GdziePoLek.pl

Warto też podkreślić, że Cosma S.A. jest pierwszą w Polsce firmą, która wprowadza na rynek medyczną marihuanę z własnej, kontraktowanej uprawy. Uprawy realizowane są u partnera CMO (contract manufacuring organisation), spółki CannPrisma z Portugalii, która specjalizuje się w uprawach i produkcji medycznej marihuany. Rośliny na surowiec są uprawiane w kontrolowanych warunkach, w systemie indorowo – szklarniowym z doświetlaniem. 

Już wkrótce na naszym portalu pojawią się recenzje obu produktów od Cosmy.

Kalifornijska firma sprzedaje CBD podawane dożylnie. FDA ostrzega, że to może zagrażać zdrowiu i wysyła do producenta dożylnego CBD ostrzeżenie. Agencja podkreśla, że produkt Pico IV „jest szczególnie niepokojący z perspektywy zdrowia publicznego, ponieważ wstrzykiwane produkty lecznicze mogą stwarzać ryzyko poważnych szkód dla użytkowników.” Oto więcej informacji.

Kalifornijska firma sprzedaje CBD podawane dożylnie. FDA ostrzega, że to może zagrażać zdrowiu

Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wystosowała kilka dni temu list ostrzegawczy do kalifornijskiej firmy Pico IV, która w zeszłym roku wypuściła na rynek dość nietypowy produkt – CBD podawane dożylnie w formie kroplówki / wlewu.

waporyzator do konopi
-REKLAMA-

Jednocześnie producent rozpoczął kampanię marketingową publikując dotyczące jego potencjalnych korzyści zdrowotnych.

Agencja FDA poinformowała firmę Pico IV Inc. o licznych naruszeniach federalnej ustawy o żywności, lekach i kosmetykach (FD&C Act) oraz innych ustaw federalnych związanych ze sprzedażą dożylnego produktu zawierającego CBD.

„Państwa produkt „Pico IV” jest szczególnie niepokojący z perspektywy zdrowia publicznego, ponieważ wstrzykiwane produkty lecznicze mogą stwarzać ryzyko poważnych szkód dla użytkowników. Produkty wstrzykiwane są dostarczane bezpośrednio do organizmu, a zatem omijają niektóre z kluczowych mechanizmów obronnych organizmu przed toksynami i mikroorganizmami, które mogą prowadzić do poważnych i zagrażających życiu schorzeń.”

-Czytamy w liście od FDA.

Błędna kwalifikacja produktu

FDA podnosi kwestie kwalifikacji wspomnianego produktu, która jest w tym przypadku największym problemem i sednem sprawy.

Chodzi o to, że produkt, który obecnie wykorzystywany jest w ponad dwustu klinikach, zakwalifikowany jest jako suplement diety. I tu się pojawia problem – w USA suplementy nie mogą być w formie dożylnej, taka forma podawania czegokolwiek jest w amerykańskim prawie zarezerwowana jedynie dla zarejestrowanych leków.

Kolejny problem to opisy produktu Pico IV, które zachwalają terapeutyczne właściwości suplementu, a którymi wolno opisywać jedynie oficjalne leki.

FDA podnosi, że mimo tego, iż samo CBD jest już dość dobrze przebadane, to badania dotyczyły palonego, waporyzowanego lub po prostu zjedzonego kannabidiolu. Nie ma natomiast badań nad działaniem CBD podawanego dożylnie.

CBD podawane dożylnie

FDA podkreśla, że gdyby podmiot chciał zarejestrować Pico IV jako lek, musiałby on przejść badania potwierdzające jego terapeutyczne działanie oraz brak ostrych działań niepożądanych.

„produkt „Pico IV” jest niezatwierdzonym nowym lekiem wprowadzonym lub dostarczonym w celu wprowadzenia do obrotu międzystanowego z naruszeniem sekcji 505(a) i 301(d) Federal Food, Drug, and Cosmetic Act (FD&C Act), 21 USC 355(a) i 331(d).”

-informuje w liście FDA

„Wygląda na to, że sprzedajesz swój „Pico IV” jako suplement diety. Na przykład materiały marketingowe znalezione na Twojej stronie internetowej stwierdzają, że „CBD i inne kannabinoidy są uważane za suplementy diety przez FDA… nawet jeśli są podawane dożylnie”. Ustawa FD&C definiuje termin „suplement diety” w sekcji 201(ff)(2)(A)(i), 21 USC 321(ff)(2)(A)(i), jako produkt, który jest „przeznaczony do spożycia”. Twój „Pico IV” (lub jakikolwiek produkt podawany dożylnie) nie jest przeznaczony do spożycia. Z tego powodu, między innymi, Twój produkt „Pico IV” nie spełnia definicji suplementu diety na mocy ustawy FD&C. Na podstawie naszej analizy Twoich witryn w mediach społecznościowych i witryny internetowej (www.picoiv.com), Twój „Pico IV” jest lekiem zgodnie z definicją zawartą w sekcji 201(g)(1) ustawy FD&C, 21 USC 321(g)(1), ponieważ jest przeznaczony do stosowania w diagnostyce, leczeniu, łagodzeniu, leczeniu lub zapobieganiu chorobom i/lub ma na celu wpływanie na strukturę lub jakąkolwiek funkcję organizmu.”

-zaznaczyła rządowa agencja, i wskazała, że na kwalifikację produktu jako lek wskazują także opinie klientów, przytoczone na stronie produktu:

  • Miałem wypadek motocyklowy około 6 miesięcy temu i roztrzaskałem stopę. Mam szpilki i płytki w pięcie i przez cały proces rekonwalescencji, wykonując te wlewy, miałem mniej stanów zapalnych i mniej bólu w stopie, a wraz z wysokim progiem bólu pojawia się stres, a CBD pomogło mi złagodzić część tego stresu, zapewniając mi lepszy sen. Uwielbiam również personel w PicoIV, a moje doświadczenia były bardzo pozytywne”.
  • „Nauczyłem się radzić sobie z emocjami, ale nadal cierpiałem na lęk i byłem mocno uzależniony od benzodiazepin, aby go kontrolować. Czytając liczne czasopisma medyczne na temat negatywnych długoterminowych skutków Xanaxu, zdałem sobie sprawę, że muszę przerwać destrukcyjny cykl i poszukać innego sposobu na radzenie sobie z lękiem… Ukończyłem już dwie infuzje PICO CBD (każda w odstępie 14 dni) i nie musiałem brać żadnego Xanaxu. Minęły lata, odkąd byłem w stanie wytrzymać ponad 30 dni bez tabletki przeciwlękowej”.

Agencja dała firmie produkującej wlewy z CBD 15 dni roboczych na podjęcie działań naprawczych i powiadomienie jej o podjętych krokach.

Stosowanie medycznej marihuany, a służba wojskowa – czy pacjent stosujący medyczne konopie może jednocześnie służyć w wojsku? Jaką otrzyma grupę na komisji wojskowej? Co mówią na ten temat przepisy i jak to wygląda w przypadku konfliktu zbrojnego? Czy konopni pacjenci mogą brać udział np. w zapowiadanych przez nasz rząd szkoleniach wojskowych? Tego dowiesz się z artykułu.

Stosowanie medycznej marihuany, a służba wojskowa

Tematy związane z armią i obronnością są ostatnio niesłychanie popularne m.in. za sprawą konfliktu Rosji z Ukrainą. Od trzech lat coraz częściej mówi się o zdolnościach obronnych naszego kraju.

Polska znacząco zwiększyła w ostatnim czasie wydatki na armię i zbrojenia. Coraz częściej mówi się o podstawowych szkoleniach wojskowych dla obywateli.

Teraz rząd zapowiedział dobrowolne miesięczne szkolenie wojskowe, aby każdy kto chce nauczył się m.in. obsługi broni palnej.

Jednak, aby dostać się do służby czy na szkolenie trzeba stawić się przed komisją kwalifikacyjną, która zdecyduje czy dana osoba nadaje się do służby czy też nie czyli jaką kategorię należy przyznać. Masa ciała, wzrost, wrodzone schorzenia, sprawność umysłowa, choroby nabyte itp, to kluczowe kwestie przy ocenie możliwości kandydata co przekłada się na przyznaną grupę.

Jakie rodzaje wojska mamy w Polsce?

W skład Sił Zbrojnych RP wchodzą jako ich rodzaje:

  • Wojska Lądowe;
  • Siły Powietrzne;
  • Marynarka Wojenna;
  • Wojska Specjalne;
  • Wojska Obrony Terytorialnej.

W pierwszej kolejności, jeżeli ktoś chce służyć w którejś z wyżej wymienionych formacji, musi stawić się przed komisją kwalifikacyjną.

I tu mogą się pojawić pierwsze problemy jeżeli ktoś chce rozpocząć służbę i jest jednocześnie pacjentem korzystającym z medycznej marihuany. Kwestie te reguluje „rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 25 marca 2024 w sprawie orzekania o zdolności do służby wojskowej i trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich
w tych sprawach”, które znajdziecie T U T A J.

Kategorie i kwalifikacje wojskowe

W ramach  kwalifikacji można otrzymać kategorie: A – zdolny do czynnej służby wojskowej, B – czasowo niezdolny do czynnej służby wojskowej,  D – niezdolny do czynnej służby wojskowej w czasie pokoju,  z wyjątkiem niektórych stanowisk, E – trwale i całkowicie niezdolny do czynnej służby wojskowej w czasie pokoju i w czasie wojny.

kategoria N – trwale lub czasowo niezdolny do zawodowej służby wojskowej oraz niezdolny do służby w charakterze kandydata na żołnierza zawodowego. (Żołnierz zawodowy jest obowiązany poddać się badaniom zleconym przez wojskową komisję lekarską, w tym również badaniom specjalistycznym, psychologicznym i dodatkowym.)

Z – zdolny do zawodowej służby wojskowej, co oznacza zdolność do pełnienia zawodowej służby wojskowej oraz służby w charakterze kandydata na żołnierza zawodowego;

kategoria Z/O – zdolny do zawodowej służby wojskowej z ograniczeniami, co oznacza ograniczoną zdolność do dalszego pełnienia zawodowej służby wojskowej w poszczególnych rodzajach Sił Zbrojnych i rodzajach wojsk oraz na określonych stanowiskach służbowych;

Należy podkreślić, że ogólnie w służbach nie są tolerowane żadne substancje psychotropowe (także alkohol) jednak w pewnych przypadka można dołączyć do struktur wojskowych mimo pozytywnego testu na obecność np. marihuany.

To czy kandydat używa marihuany w celach medycznych lub rekreacyjnych może mieć wpływ na to jaką kategorię wojskową otrzyma dany kandydat.

Jeżeli komisja przeprowadzi testy na obecność substancji odurzających i wykryje je np. w moczu to nadal kandydat może jedynie służyć w wojsku niezawodowym, ale jeżeli lekarz orzekający na komisji wyrazi na to zgodę i jest to zawsze decyzja indywidualna. Rozporządzenie mówi, że osoba, u której wykryto substancje psychoaktywne jest indywidualnie oceniana i może dostać kategorię A lub D – decyzja należy do lekarza orzekającego.

Niestety jeżeli kandydat chce zostać żołnierzem zawodowym to po pozytywnym wyniku testu na marihuanę otrzymacie kategorię N to nie dostanie się do większości zawodowych jednostek w Polskiej armii – wynika z rozporządzenia.

Kandydat u którego wykryto substancje psychotropowe może zostać zakwalifikowany do służby zawodowej jedynie jako szeregowy żołnierz bez specjalnego przydziału np. do żandarmerii, sił powietrznych, specjalnych etc. Jednak w tym przypadku zgodę wydać musi lekarz orzekający i zawsze jest to decyzja indywidualna.

WAŻNE!!!

Proszę zwrócić uwagę, że mówimy o pojedynczym wykryciu zakazanych substancji w organizmie kandydata na Żołnierza. Regularne stosowanie marihuany w celach medycznych może całkowicie uniemożliwić podjęcie służby wojskowej, ale także policyjnej czy zostanie zawodowym kierowcą. Niestety niektóre leki, w tym medyczna marihuana wg. przepisów eliminują pacjenta z wielu zawodów, gdzie wymagana jest trzeźwość.

Stosowanie medycznej marihuany, a służba wojskowa – podsumowanie

Stosowanie medycznej marihuany niestety wyklucza możliwość zakwalifikowania się do większości formacji wojskowych oprócz zwykłego żołnierza zawodowego. Wszystko reguluje wspomniane rozporządzenie. Temat ten jest też bardzo złożony pod względem podziałów na konkretne jednostki (np. siły powietrzna, siły specjalne, reprezentacje etc.).

O stosowanie medycznej marihuany spytaliśmy też biuro ds. programu Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej, którego zadaniem jest zwiększenie stanu osobowego polskiej armii we wszystkich rodzajach sił zbrojnych (wojskach lądowych, specjalnych, lotnictwie, marynarce wojennej i obronie terytorialnej), w służbie zawodowej i w rezerwie oraz we wszystkich korpusach osobowych.

Tam powiedziano nam, że to jaką grupę otrzyma pacjent medycznej marihuany zależy od lekarza orzekającego na komisji i jest to orzekane indywidualnie.

Rozporządzenie, które to wszystko reguluje od strony formalnej znajduje się T U T A J . Na stronie 7/8 znajduje się wyjaśnienie podziału na grupy (specjalne, powietrzne, żandarmeria, etc), natomiast na stronach 74  oraz 160 znajduje się wykaz kategorii wojskowych przewidywanych dla osób używających m.in. marihuany. Przeciwstawne grupy np, A/D oznaczają, że decyzja o tym, którą grupę przydzielić kandydatowi należy do lekarza orzekającego.

USA: Narodowy Instytut Raka wymienia marihuanę jako temat „kontrowersyjny” wymagający specjalnej zgody przed publikacją. Federalna dyrektywa rządowa, która wyciekła kilka dni temu, kwalifikuje marihuanę jako temat, na który nie można urzędnikom się swobodnie wypowiadać, a każda konopna treść musi przejść weryfikację przed publikacją. Konopie znajdują się na liście obok m.in. szczepionek, COVID-19, fluoru, odry, aborcji czy autyzmu, które także znalazły się na liście „kontrowersyjnych lub głośnych tematów”. Oto więcej informacji.

USA: Narodowy Instytut Raka wymienia marihuanę jako temat „kontrowersyjny” wymagający specjalnej zgody przed publikacją

Światło dzienne ujrzała ostatnio federalna notatka, która mówi, że marihuana jest jednym z ponad dwudziestu „kontrowersyjnych lub głośnych tematów”, które pracownicy oraz badacze z Narodowego Instytutu Raka (National Cancer Institute – NCI) muszą konsultować z przełożonymi zanim cokolwiek o nich napiszą i opublikują!

Z ujawnionej notatki wynika, że pracownicy NCI są zobowiązani przesłać materiały do ​​zespołu ds. poświadczeń agencji, zanim opublikują cokolwiek na określony temat.

„W zależności od charakteru informacji może być wymagana dodatkowa kontrola i zatwierdzenie przez dyrektora NCI, zastępców dyrektorów, NIH i HHS. W niektórych przypadkach materiał nie będzie wymagał dalszej kontroli, ale zespół ds. kontroli NCI udostępni go kierownictwu NCI, NIH i/lub HHS w celu uświadomienia ich o jego treści”

-poinformowali anonimowo pracownicy.

Jak pisze portal ProPublica, który pierwszy nagłośnił sprawę, w raporcie zauważono, że pracownicy „nie muszą udostępniać treści opisujących rutynowe postępowanie naukowe, jeśli nie przyciągną one uwagi mediów, nie są kontrowersyjne ani drażliwe i nie dotyczą priorytetów administracji”.

Agencja śledcza, która podjęła temat twierdzi, że taka informacja „została rozesłana przez zespół ds. komunikacji instytutu, a jej treść nie była konsultowana z kierownictwem”. Poinformowano także, że nie wiadomo, z którego dokładnie biura pochodzi dyrektywa.

marihuanę jako temat "kontrowersyjny"

Takie działanie może mieć fatalne skutki i znacząco opóźniać publikację ważnych odkryć, a także zmuszać naukowców do cenzurowania swoich prac i ich wyników.

NCI szacowało w zeszłym roku, że od 20 do 40% osób leczonych na raka stosuje marihuanę w celach terapeutycznych.

„Rosnąca popularność produktów z konopi wśród osób chorych na raka jest zgodna ze wzrostem liczby stanów, które zalegalizowały konopie do użytku medycznego. Jednak badania nad tym, czy i które produkty z konopi są bezpiecznym lub skutecznym sposobem na złagodzenie objawów związanych z rakiem i skutków ubocznych leczenia, pozostają w tyle”.

-mówią przedstawiciele NCI

Jak wykazał przegląd literatury z 2019 r., większość badań opierała się na eksperymentach in vitro, co oznacza, że ​​nie obejmowały one badań na ludziach, ale na izolowanych komórkach nowotworowych pochodzących od ludzi, w niektórych badaniach wykorzystano myszy. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami naukowców,  konopie indyjskie mają duży potencjał spowalniania wzrostu komórek nowotworowych, a nawet zabijania komórek nowotworowych w niektórych przypadkach.

Dlatego tak niesłychanie ważne jest prowadzenie jak największej liczby badań w tej materii. Jednak same badanie nic nie przyniosą i nic nie zmienią, jeżeli ich wyniki będą cenzurowane i ukrywane.

Czytaj też: Marihuana zabija komórki rakowe. Potwierdza to ponad 100 badań.

THC Pharma S.A. podpisała umowę dot. stałych dostaw medycznej marihuany zarejestrowanej w Polsce. Ostatnio informowaliśmy, że spółka ta otrzymała pozwolenia na import do Polski 600 kg medycznego suszu, który wg. terminów na pozwoleniach powinien trafić do polski w ciągu kilku najbliższych tygodni. Co ciekawe, THC Pharma zapowiedziała wprowadzenie nowego produktu na polski rynek. Kolejnym krokiem będzie potwierdzenie przez dostawcę dostępnej ilości produktu oraz uzyskanie zgody na eksport suszu do Polski. Oto więcej informacji.

THC Pharma S.A. podpisała umowę dot. stałych dostaw medycznej marihuany zarejestrowanej w Polsce

Ostatnio informowaliśmy, że Polska spółka zależna od Cannabis Poland S.A. czyli THC Pharma otrzymała zgodę na import 600 kg medycznej marihuany. Podmiot otrzymał łącznie 11 pozwoleń na import suszu, każde na 50 kg. Surowiec powinien trafić do Hurtowni i aptek stosunkowo szybko gdyż pozwolenia mają określony termin, po którym ich ważność wygasa. Ostatnie wygaśnie w maju tego roku. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule T U T A J.

Dzisiaj natomiast spółka poinformowała, że podpisała umowę dotyczącą stałych dostaw medycznej marihuany. Dostawy będą realizowane właśnie w ramach wspomnianych pozwoleń co oznacza, że susz sprowadzony przez THC Pharma powinien trafić do Polski w ciągu kilku najbliższych tygodni gdyż takie terminy widnieją na pozwoleniach.

„Emitent przypomina, że ‘thc Pharma’ posiada obecnie pozwolenia na import do Polski 600 kg marihuany medycznej oraz ma możliwość zamiany pierwotnie wskazanego w pozwoleniu dostawcy na innego dostawcę. Kolejnym etapem współpracy po podpisaniu Umowy, będzie potwierdzenie przez Dostawcę ilości dostępnej marihuany medycznej oraz uzyskanie przez Dostawcę zgody na eksport – po wcześniejszej aktualizacji przez ‘thc Pharma’ pozwoleń na import.”

-informuje spółka

W komunikacie Cannabis Poland S.A. czytamy także, że:

„Emitent wskazuje, że dzięki nawiązaniu bliskich relacji z Dostawcą, ‘thc Pharma’ będzie miała dostęp do nowego na polskim rynku produktu, wyróżniającego się bardzo wysoką jakością oraz długą datą ważności, co będzie mieć znaczący wpływ na skuteczne zoptymalizowanie dostaw do aptek i znaczące obniżenie ryzyka przeterminowania surowca.”

Medyczna marihuana – Aurora znacząco obniża cenę swoich produktów i to na stałe! Jest to świetna informacja dla pacjentów korzystających z medycznej marihuany, którzy są w trakcie leczenia bądź rozważają terapię suszem od Aurory, która na naszym rynku obecna jest od wielu lat i obecnie posiada w swojej ofercie jedne z najlepszych jakościowo produktów. Wdrożenie obniżki jest natychmiastowe i dotyczy wszystkich dostępnych obecnie odmian oprócz Equiposy. Jaka będzie cena produktów od Aurory i co jest powodem obniżenia ceny regularnej? Tego dowiesz się z artykułu.

Medyczna marihuana – Aurora znacząco obniża cenę swoich produktów i to na stałe!

Producent medycznej marihuany dostępnej min. na naszym rynku poinformował nas, że w trybie natychmiastowym wprowadza obniżkę na niemal wszystkie produkty dostępne na polskim rynku.

To co w tym komunikacie jest najistotniejsze to fakt, że zapowiadana obniżka ma być stała, a nie jedynie okresowa jak to bywa w przypadku promocji na medyczny susz. Oznacza to, że nie trzeba robić zapasów ze względu na chwilową niską cenę bo ta się już nie zmieni.

Aurora znacząco bo aż o 33% obniżyła cenę swoich produktów dla hurtowni,  co powinno poskutkować tym, że cena w aptekach będzie oscylować w okolicy 35 zł za gram suszu. Pamiętać jednak należy, że niektóre apteki mogą chcieć zarobić i ich cena nie będzie już tak korzystna. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić ceny w kilku aptekach np. za pomocą serwisu GdziePoLek.

Produkty, które zyskały właśnie nową, niższą cenę to:

  • Aurora Pink Kush (PK)
  • Aurora DeLaHaze (DLH)
  • Aurora Ghost Train Haze (GTH)

Obniżka nie obejmuje produktu Aurora 8/8 (Equiposa), który właśnie pojawił się a aptekach.

Co jest powodem obniżenia cen?

Przyczyną obniżenia ceny na wspomniane produkty jest fakt, że Aurora wprowadzi wkrótce nowe produkty z wysokimi stężeniami THC i chce zdywersyfikować cenowo swoje polskie portfolio. Oznacza to, że wspomniane odmiany, które są już polskim pacjentom dobrze znane, będą dostępne w cenie regularnej np. 35 zł, natomiast produkty, które spółka planuje wypuścić będą w cenie np. 55 zł za gram suszu.

Dwie planowane jeszcze w tym roku odmiany, które Aurora wprowadzi na nasz rynek to:

  • Farm Gas (27% THC)
  • Sour Dough (29% THC)

Oczywiście poinformujemy gdy tylko będzie wiadomo kiedy nowe odmiany pojawią się w aptekach.

Polska firma Hemp&Health rozpoczyna uprawę medycznej marihuany? Nie, to fake news dla kliknięć, które dla niektórych portali konopnych są ważniejsze niż rzetelne informacje. Faktem jest, że H&H podpisało umowę z państwowym instytutem dot. upraw medycznej marihuany, jednak to jeszcze kompletnie nic nie oznacza, a do uruchomienia upraw jeszcze daleka droga. Natomiast serwis Fakty Konopne informuje, że za sprawą Hemp&Health właśnie rusza pierwsza polska uprawa konopi na cele medyczne, że to przełom, nowe możliwości i krok milowy dla naszego rynku medycznych konopi. A prawda jest taka, że jest to kolejna już spółka mająca umowę z państwowym instytutem posiadającym zgodę na produkcję medycznego suszu, a wszystkie pozostałe są już na dużo bardziej zaawansowanym etapie prac. W artykule na wspomnianym portalu znajdziemy całą masę informacji, które nie są prawdziwe, ale zwiększają liczbę odwiedzin strony co przekłada się na zysk.

Polska firma Hemp&Health rozpoczyna uprawę medycznej marihuany? Nie, to fake news dla kliknięć

Hemp&Health S.A. podała kilka dni temu komunikat, który dotyczył podpisania umowy z państwowym instytutem podlegającym ministrowi rolnictwa. Umowa dotyczy upraw medycznej marihuany, gdyż w naszym kraju tylko takie jednostki mogą prowadzić uprawę konopi innych niż włóknistych na cele farmaceutyczne. W żadnym wypadku nie oznacza to uruchomienia uprawy.

„W nawiązaniu do raportu bieżącego ESPI nr 30/2024 z dnia 30/10/2024, Zarząd Hemp&Health S.A. (Emitent) informuje, że w dniu dzisiejszym podpisał umowę z nadzorowanym przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Instytutem badawczym, który zgodnie z Ustawą z dnia 29 lipca 2005 roku o zapobieganiu narkomanii, ma prawo do prowadzenia w Polsce upraw marihuany medycznej i jest uprawniony do uzyskania zezwolenia na prowadzenie upraw medycznej marihuany w Polsce. Zgodnie z umową, Instytut planuje rozpocząć uprawy marihuany medycznej na terenie udostępnionej przez Emitenta nieruchomości, posiadającej pełną infrastrukturę wymaganą prawem oraz dobrymi praktykami GACP (Good Agricultural and Collection Practice) (dalej Infrastruktura). Uprawa prowadzona będzie w warunkach w pełni kontrolowanych (tzw. indoor ).

-czytamy w komunikacie spółki

Dalej emitent informuje, że:

„W pierwszym etapie Emitent udostępni Instytutowi Infrastrukturę umożliwiającą uprawy około 136 kg ziela konopi niewłóknistych, to jest Cannabis sativa L. – rocznie. W dalszym okresie Emitent planuje rozbudowę Infrastruktury, tak aby możliwe było wyhodowanie dodatkowo nawet około 800 kg ziela konopi rocznie.”

Kiedy natomiast ruszy wspomniany „pierwszy etap”? Tego nie d się przewidzieć, jednak wątpliwe, aby stało się to w tym roku gdyż przed spółką jeszcze wiele kwestii formalnych i organizacyjnych. Hemp&Health przestawiło w komunikacie także swoje plany na bieżący rok, a są to:

1. Inwestycja Emitenta w Infrastrukturę w celu uzyskania standardu GACP.
2. Złożenie przez Instytut wniosku o uzyskanie zezwolenia Głównego Inspektora Farmaceutycznego na prowadzenie upraw ziela konopi niewłóknistych w celu wytworzenia surowca farmaceutycznego.

W tym roku emitent planuje uzyskać certyfikację GACP oraz złożenie przez instytut wniosku o uzyskanie pozwolenia na taką uprawę.

Uprawy Hemp&Health ruszą najwcześniej w przyszłym roku i na pewno nie będą pierwszymi takimi projektami w naszym kraju gdyż ostatnio jedna ze spółek otrzymała już niezbędną do uruchomienia upraw zgodę z GIF, a kilka kolejnych otrzyma takie pozwolenia wkrótce, informowaliśmy o tym T U T A J.

Nie można zatem stwierdzić, że H&H rozpoczyna uprawę medycznej marihuany, że to przełom oraz szansa dla pacjentów.

Natomiast serwis FaktyKonopne.pl podaje nieprawdziwe informacje, które mówią, że:

  • -H&H podpisało przełomową umowę, która pozwoli na krajową produkcję medyczne marihuany. „To przełomowe wydarzenie dla rynku farmaceutycznego, które pozwoli na lokalną produkcję surowca.” – Jak już pisałem, jest to kłamstwo.
  • -Współpraca ta otwiera nowe możliwości w zakresie produkcji krajowej marihuany medycznej. – Kłamstwo.
  • -Uprawy H&H będą prowadzone w ściśle kontrolowanych warunkach i zgodnie ze standardami GACP, dzięki czemu jakość surowca będzie wysoka. –Jest to manipulacja i kłamstwo w jednym. Manipulacja dlatego, że GACP jest przy takich uprawach standardem i niczym nadzwyczajnym. Natomiast to, że cała produkcja jest w standardach GACP i EuGMP w żadnym wypadku nie gwarantuje jakości produktu. Za to odpowiadają growerzy, a nie system GACP. Zresztą każda medyczna marihuana dostępna w Polsce jest uprawiana w tych standardach, a jednak różnice jakości pomiędzy poszczególnymi produktami są olbrzymie.

Ale to nie koniec wyssanych z nie wiadomo skąd nieprawdziwych informacji podanych przez Fakty Konopne. Kłamstwem i wprowadzaniem w błąd pacjentów jest informowanie, że:

  • Dla pacjentów oznacza to stabilność dostaw – kłamstwo, stabilność dostaw zależy od bardzo wielu czynników i nie ma znaczenia czy uprawa jest w Polsce czy w Kanadzie. To, że produkt będzie produkowany w naszym kraju nie oznacza w tym przypadku gwarancji stabilności dostaw.
  • Lokalna produkcja = większa kontrola – kłamstwo. Kontrola jakości jest taka sama czy to w Polsce, czy to w Niemczech czy Kanadzie, odpowiadają za to konkretne procedury, a nie to, że uprawa jest w Polsce.
  • Skrócenie łańcucha dostaw przez co marihuana szybciej trafi do aptek – Kłamstwo

Liczba fake newsów powala, gdyż niemal każda informacja na ten temat(zresztą nie tylko na ten ale o tym wkrótce) podana przez portal faktykonopne.pl jest porażająca. Ale najlepsze zostało na koniec, w omawianym artykule przeczytamy także, że:

Warto podkreślić, że marihuana uprawiana lokalnie nie podlega ograniczeniom importowym. W 2025 limit importu medycznej marihuany do Polski wynosi 20 ton, co często powoduje braki w aptekach.

Jak można aż tak okłamywać czytelników i pacjentów? Po pierwsze, braków suszu w aptekach nie ma, zdarzają się jedynie braki konkretnych odmian. W zeszłym roku w naszym kraju sprzedano 7,6 tony medycznej  marihuany, w tym roku z powodu likwidacji możliwości uzyskania recepty w ramach teleporady sprzedaż będzie z pewnością mniejsza, co zresztą już się dzieje i prowadzi do kolejnych obniżek cen.  Jeszcze nigdy się nie zdarzyło, że Polska wykorzystała limit importu i z tego powodu były braki suszu w aptekach.

Z czego wynika tak duża liczba nieprawdziwych informacji?

Przede wszystkim z tego, że Fakty Konopne to nie jest serwis, którego zadaniem i misją jest rzetelne dostarczanie informacji swoim czytelnikom. Jest to platforma sprzedażowa, na której zamieszczane są tematyczne artykuły mające poprawić jej widoczność (SEO) i generować ruch na stronie bo to się przekłada na sprzedaż czyli zarobek. Osoba odpowiedzialna za treści na tym serwisie ma niewielkie pojęcie o konopiach i marihuanie ale za to potrafi w SEO, które jest tam najistotniejsze bo przekład się na sprzedaż czyli zarobek.

Tytuły i nagłówki typu  „rusza pierwsza duża uprawa medycznej marihuany w Polsce” się dobrze klikają. Cała treść jest także tworzona pod SEO, a nie rzetelne przekazywanie informacji. Wiele rzeczy wskazuje też, że są to treści generowanie przez narzędzia AI.

Niemal pewnym jest to, że artykuł zostanie poprawiony, a jego autor będzie potem twierdził, że opisane tu przypadki okłamywania czytelników są wymyślone, aby tego uniknąć mamy zrzuty ekranu, które potwierdzają nasze słowa.

Czy kobiety inaczej odczuwają działanie konopi? Oczywiście, że tak. Dlaczego? Ponieważ kobiety są cykliczne. A to oznacza, że w ciągu cyklu menstruacyjnego zmienia się przede wszystkim poziom hormonów, co ma wpływ na wiele aspektów funkcjonowania organizmu. W szczególności ważne są tutaj wahania estrogenu, ponieważ to właśnie on jest silnie skorelowany z naszym układem endokannabinoidowym, a także przyczynia się do metabolizowania m.in. THC w wątrobie. Oto więcej informacji.

Czy kobiety inaczej odczuwają działanie konopi? Oczywiście, że tak

Zróżnicowany wpływ konopi na kobiety wynika z cykliczności procesów zachodzących w żeńskim organizmie. Cykl menstruacyjny u zdrowej kobiety składa się z 4 faz – które można porównać do pór roku:

Zima (faza menstruacyjna ok. 1-5 dnia cyklu ) – spada wtedy poziom estrogenu i progesteronu -czujemy zmęczenie, potrzebujemy wyciszenia i regeneracji.

Wiosna (faza folikularna ok 6-13 dnia cyklu) – estrogen zaczyna rosnąć – odczuwamy przypływ energii oraz mamy lepszy nastrój.

Lato (faza owulacyjna ok 12-16 dnia cyklu) – szczyt poziomu estrogenu i testosteronu – odczuwamy największą pewność siebie oraz mamy wzrost libido 

Jesień (faza lutealna ok 17-28 dnia cyklu) – progesteron wzrasta a potem spada – jesteśmy bardziej wrażliwe emocjonalnie, to czas w którym powinnyśmy zacząć zwalniać tempo.

Estrogen wpływa na odczucia doznań po konopiach na kilku poziomach, oddziałując na enzymy odpowiedzialne za metabolizm, wrażliwość na kannabinoidy oraz na same receptory układu endokannabinoidowego. 

Wpływ estrogenu na układ endokannabinoidowy

Estrogen, jako hormon steroidowy, oddziałuje z układem endokannabinoidowym (ECS), który reguluje wiele funkcji w organizmie takich jak ból, nastrój, apetyt czy odpowiedź zapalną. Układ ECS obejmuje receptory CB1 i CB2, które wiążą się z fitokannabinoidami, takimi jak THC i CBD.

Estrogen może: 

-Modulować działanie receptorów CB1 i CB2 poprzez wpływ na wrażliwość tych receptorów na działanie kannabinoidów. W okresach większego poziomu estrogenu (np. w fazie owulacji) receptor CB1 w mózgu staje się bardziej wrażliwy na THC, co może powodować, że efekty euforyczne, relaksacyjne lub przeciwbólowe mogą być silniejsze u kobiet w tym okresie. 

-Zmieniać ekspresję receptorów endokannabinoidowych. Badania wykazują, że estrogen wpływa na ekspresję genów związanych z receptorem CB1 w różnych częściach mózgu i ciała. Z tego powodu, wyższy poziom estrogenu może prowadzić do zwiększonej aktywności receptorów, co może wzmacniać reakcję na THC, zwłaszcza w okresach cyklu menstruacyjnego, kiedy estrogen jest podwyższony (owulacja). 

Czy kobiety inaczej odczuwają działanie konopi – metabolizm THC

THC (tetrahydrokannabinol) jest głównym psychoaktywnym i leczniczym składnikiem konopi, a jego metabolizm odbywa się w wątrobie, gdzie jest rozkładany przez enzymy cytochromu P450. Estrogen zwiększa aktywność enzymów P450.

Badania sugerują, że estrogen może przyspieszać metabolizm THC w wątrobie, zwiększając aktywność enzymów cytochromu P45, a zwłaszcza CYP3A4 i CYP2C9. 

To oznacza, że w okresach cyklu menstruacyjnego, gdy estrogen jest w wyższych stężeniach, THC może być szybciej metabolizowane, co wpływa na czas trwania jego efektów, który jest wtedy krótszy.

Szybszy metabolizm może sprawić, że THC działa krócej, co może zmieniać odczucia użytkownika i prowadzić do tego, że kobiety, zwłaszcza w okresach owulacji, potrzebują większych dawek konopi, aby uzyskać pożądany efekt terapeutyczny. Co może prowadzić do szybszego rozwinięcia tolerancji na THC. 

Cykl menstruacyjny i reakcje na konopie

Cykl menstruacyjny u kobiet wpływa na poziom estrogenów, które zmieniają wrażliwość organizmu na kannabinoidy. W zależności od fazy cyklu, kobieta może doświadczać różnego rodzaju reakcji na konopie. 

Wysokie stężenie estrogenu (owulacja): 

W okresie owulacyjnym, kiedy estrogen osiąga najwyższy poziom, kobiety mogą być bardziej wrażliwe na działanie THC. W tej fazie cyklu mogą odczuwać silniejsze efekty euforyczne, przeciwbólowe lub relaksacyjne. 

Estrogen wpływa na zwiększenie wrażliwości receptorów CB1, co prowadzi do bardziej intensywnego doświadczenia efektów konopi. 

Niskie stężenie estrogenu (faza lutealna): Po owulacji, w fazie lutealnej, poziom estrogenu spada. W tym czasie kobieta może odczuwać słabsze działanie THC, ponieważ receptory CB1 mogą być mniej wrażliwe na kannabinoidy. To oznacza, że konopie mogą mieć mniej intensywny wpływ.

Dokładnie tak, estrogen potęguje działanie THC jednocześnie skracając czas jego trwania. Działanie jest silniejsze ale krótsze.

Interakcje estrogenu z innymi kannabinoidami

Choć najwięcej badań koncentruje się na THC, estrogen może również wpływać na działanie innych kannabinoidów, takich jak CBD (kannabidiol). CBD nie wywołuje efektów psychoaktywnych jak THC, jednak też działa na układ endokannabinoidowy tylko w inny sposób. Estrogen może zwiększać działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe CBD, chociaż mechanizm tego wpływu jest mniej zbadany niż w przypadku THC.

Efekty uboczne: lęk, paranoja i inne

W okresach wysokiego poziomu estrogenu, kobiety mogą być bardziej wrażliwe na te efekty. Badania wskazują, że wyższy poziom estrogenu może zwiększać ryzyko wystąpienia reakcji niepożądanych na THC, zwłaszcza u osób, które nie mają dużego doświadczenia w stosowaniu konopi. Wynika to z wcześniej wspomnianego faktu, że pod wpływem estrogenu THC działa krócej ale intensywniej co może doprowadzić do chwilowych lęków czy chwilowych lekkich paranoi, które mijają gdy kannabinoidy przestają działać (po ok 2 godzinach)

Podsumowując, estrogen wpływa na odczucia działania konopi w dwojaki sposób. 

-Z jednej strony, estrogen przyspiesza rozkład THC przez enzymy P450 w wątrobie, co skutkuje szybszym usuwaniem THC z organizmu. 

-Z drugiej strony, estrogen zwiększa wrażliwość receptorów CB1, co może sprawić, że efekty psychoaktywne THC będą silniejsze, nawet jeśli metabolizm jest szybszy. 

Wysoki poziom estrogenu, szczególnie w fazie owulacji, może zatem prowadzić do silniejszych odczuć związanych z używaniem konopi, pomimo przyspieszonego metabolizmu THC. 

Czyli – w fazie podwyższonego estrogenu będziemy potrzebować mniejszych dawek THC, ale za to częściej.

Dostawa suszu Aurora 8/8 (Equiposa) miała do Polski trafić pod koniec ubiegłego miesiąca, co się jednak nie stało. Udało nam się ustalić co jest przyczyną opóźnienia dostawy oraz kiedy już na pewno produkt trafi do hurtowni skąd zostanie rozesłany do aptek. Na chwilę obecną będzie to jedyny dostępny na naszym rynku tak zbilansowany produkt, który chwali sobie wielu pacjentów. Oto więcej informacji.

Dostawa suszu Aurora 8/8 (Equiposa) –  wiemy kiedy produkt trafi do hurtowni

Ostatnio informowaliśmy, że na polski rynek medycznej marihuany ponownie trafi zbilansowany susz i będzie to Aurora 8/8 czyli odmiana Equiposa.

Główną zaletą tego produktu jest to, że dzięki zbilansowaniu THC i CBD – jest on zdecydowanie mniej odurzający niż klasyczne odmiany dostępne w aptekach, których stężenie THC jest na poziomie 18 – 25% przy jednoczesnej zawartości CBD na poziomie 0,5 – 1%.

Aurora 8/8 jest produktem idealnym na stosowanie w trakcie dnia, a także dla tych pacjentów, którzy dopiero zaczynają terapię medyczna marihuaną.

Equiposa może się świetnie sprawdzić gdy ktoś stosuje konopie na: stany depresyjne / depresję, poprawę samopoczucia, podniesienie nastroju, problemy z apetytem, przeciwbólowo czy na fibromialgię

Aurora dostarczy do Polskich aptek łącznie 170 kg suszu Equiposa.

Hurtownia Medicare otrzyma produkt jutro, co oznacza, że najpóźniej od wtorku powinien być on dostępny w aptekach.

Druga hurtownia, z którą współpracuje producent – ModumPhara – otrzyma produkt 17 marca.

Do końca tego roku będzie to jedyny zbilansowany produkt dostępny w polskich aptekach.

Według wcześniejszych zapowiedzi, dostawa suszu Aurora 8/8 powinna być w w aptekach od ponad tygodnia. Niestety nastąpiło opóźnienie, którego przyczyna jest bardzo prozaiczna, pracowników producenta dopadła grypa, która ostatnio szaleje w naszym regionie. Gdy załoga się wyleczyła mogła zabrać się za organizacje transportu suszu do Polski.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.