Świat Konopi Włóknistych

W Indiach znajduje się zespół 34 świątyń wykutych w bazaltowej skale. Jest to stanowisko archeologiczne Elura. Znajdują się tam świątynie hinduskie, buddyjskie oraz dżinijskie. Zostały one wzniesione w latach 400 – 900 n.e.  i w dobrym stanie przetrwały po dziś dzień. Naukowcy uważają, że swój dobry stan, świątynie zawdzięczają konopiom, których użyto do ich budowy.

Dzięki konopiom, niezwykłe zabytki przetrwały 1600 lat

Elura (Ellora) od lat jest uznawana za dziedzictwo obrazujące indyjska architekturę skalną. Ostatnio badacze odkryli, że jednym z materiałów użytych przy budowie świątyń, były konopie włókniste.

Budowniczy wznoszący skalne świątynie, używali konopi zmieszanych z gipsem. Taka mieszanka posłużyła do pokrycia ścian i sufitów. Na wszystko nałożono także trochę gliny i wapna, aby zachować strukturę skały najlepiej jak się dało.

Po pobraniu próbek i wykonaniu badań takich jak transformacja Fouriera, spektroskopia w podczerwieni i badania stereomikroskopowe., naukowcy doszli do wniosku, że to własnie dzięki konopiom świątynie zachowały się w tak dobrym stanie.

Według Managera Rajdeo Singha, chemika archeologicznego z Archaeological Survey w Indiach oraz Milinda M. Sardesai, który wykłada botanikę na Uniwersytecie Dr. Babasaheb Ambedkar Marathwada, dzięki konopiom, mieszanina zapobiegała degradacji tynku przez ponad 1500 lat .

Według naukowców konkretna substancja zwana betonem konopnym zapewniła mnichom buddyjskim zdrowe, wygodne i estetyczne środowisko życia.

„Ponieważ tynk konopny ma zdolność do magazynowania ciepła, jest ognioodporny i pochłania około 90 procent dźwięku, w Ellora Caves stworzono spokojne środowisko życia dla mnichów”

Badacze zaznaczyli, że jak do tej pory, na podstawie kilku badań stwierdzono, że żywotność betonu konopnego wynosi 600 – 800 lat. Dlaczego zatem buddyjskie świątynie przetrwały dwukrotnie dłużej? Singh powiedział, że jest to efektem bardzo dobrze dobranej ilości konopi w całej mieszance, a ta wynosi w tym przypadku 10% całej masy.

Archeolodzy uważają, że użycie konopi nie było przypadkowe. Budowniczy już 1500 lat temu zdali sobie sprawę, że konopie maja zdolność do regulowania wilgotności i mogą odegrać kluczową rolę w odporności budowli na szkodniki, ognioodporności, nietoksyczności, wysokiej przepuszczalności pary, a także właściwości higroskopijnych – wszystko to utrzymało Elurę w stanie nienaruszonym przez lata. W sąsiedniej świątyni Ajanta artyści nie używali konopi, co tłumaczy, dużą aktywność owadów, które uszkodziły co najmniej 25 procent malowideł.

Arkadiusz Kuich, były prezes firmy Erne Ventures, która była odpowiedzialna za stworzenie polskiego sportowego samochodu Arrinera Hussaria, twierdzi, że „Polska mogłaby być potęgą, gdyby otworzyła się na konopie”. Przekonuje również, że konopie dla polskiej gospodarki mogłyby być czymś, czym dla Arabii Saudyjskiej jest ropa. Kuich jest także mocno zaangażowany w promocję pierwszej w Polsce konferencji dla inwestorów, poświęconej aspektom zdrowotnym i przemysłowym w branży konopi.

Jak czytamy w serwisie money.pl, za kilka dni, a dokładnie w dniu 29/01/2020 w Warszawie, odbędzie się Pierwsza w Polsce konferencja dla inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych poświęcona konopiom. Konferencja odbędzie się w budynku Giełdy Papierów Wartościowych przy ul. Książęcej 4 w Warszawie. Podczas wydarzenia mają zostać udzielone odpowiedzi między innymi na następujące pytania:

  • Jak wygląda ustawodawstwo polskie i unijne dotyczące upraw konopi i sprzedaży produktów z konopi?
  • Jak bardzo może rozwinąć się branża?
  • Czy inwestycje w tej branży są legalne?
  • Jaki jest najprostszy sposób dla inwestorów na wejście kapitałowe w branżę?

„Polska mogłaby być potęgą, gdyby otworzyła się na konopie”.

Były prezes firmy Erne Ventures, która była odpowiedzialna za stworzenie polskiego sportowego samochodu Arrinera Hussaria, jako jeden z partnerów w Cannabis Partners, jest bardzo mocno zaangażowany w promocję wspomnianej konferencji.

„Polska mogłaby być potęgą, gdyby otworzyła się na konopie”.

– twierdzi Arkadiusz Kuich

Według Kuicha, konopie dla polskiej gospodarki mogłyby być czymś na wzór ropy dla Arabii Saudyjskiej. Widzi w nich ogromny potencjał gospodarczy.

„Około półtora roku temu zgłosił się do mnie młody człowiek poszukujący finansowania na projekt z branży konopi medycznych. Początkowo kojarzyłem to tylko z marihuaną, ale wgłębiając się w temat odkryłem, jak niesamowity jest to rynek”

– mówi Arkadiusz Kuich w rozmowie z money.pl

Biznesman wskazuje również na fakt, że według wielu prognoz, tylko w samej Europie biznesowy sektor konopny związany z medycyną ma być warty 50 mld euro do 2028 roku. Przypomina również o możliwości wykorzystania konopi w kilkudziesięciu tysiącach różnych produktów. Sam oczywiście w części z nich widzi ogromny biznesowy potencjał – papier z włókien konopi, konopny beton, plastik czy części niezbędne w branży motoryzacyjnej.

„Pierwsze banknoty dolarowe były drukowane na papierze konopnym. Na nim spisano też konstytucję USA. W 1942 roku Henry Ford zbudował samochód z nadwoziem z włókna konopnego napędzany olejem konopnym. Z hektara konopi można też wyprodukować czterokrotnie więcej pulpy do produkcji papieru niż z hektara lasu”

– komentuje biznesman

Niestety większość nie ma odpowiednich środków by rozpocząć konopną działalność, a trudno jest je pozyskać. Kiedy potencjalny inwestor usłyszy słowo „konopie” natychmiast rezygnuje z podejmowania współpracy. Podobnie jest instytucjami bankowymi, które potrafią odmówić udzielenia kredytu lub cofnąć zawartą wcześniej umowę. Zatem problemem nie są jedynie przepisy, ale także nastawienie do tego typu działalności.

„W spotkaniach z potencjalnymi inwestorami, gdy pada słowo konopie, zazwyczaj reakcja jest jedna: odmowna. Dotyczy to zarówno prywatnego kapitału, jak i funduszy VC posiadających środki ze źródeł takich, jak NCBR (Narodowe Centrum Badań i Rozwoju) czy PFR (Polski Fundusz Rozwoju)”

– tłumaczy Arkadiusz Kuich

Aby rozwinąć biznes, potrzebny jest kapitał. Oczywiście przy odrobinie szczęścia można zawojować świat zaczynając w małym garażu. Nie ma jasno określonej kwoty, jaka niezbędna jest do założenia i rozwinięcia takiego biznesu. Przykładem może być firma VAPEM, na którą wskazuje sam Kuich. Firma zajmuje się dystrybucją olejków i suszu CBD, a sprzedaż zaczęła kilka miesięcy temu.

„Kilkaset tysięcy złotych zainwestowane w spółkę pozwoliło uruchomić biznes, ale trudno mówić, żeby firma zdobyła polski rynek. Jakby dysponowała 5 mln zł, to mogłaby dużo więcej. Przy 50 mln zł mogłaby skutecznie zawojować cały europejski rynek”

– podkreśla Kuich.

Innym problemem są przepisy, które stają na drodze rolnikom, których uprawy konopi są niezbędne by zaopatrywać korporacje, które zajmują się ich przetwórstwem, produkcją i handlem. Chodzi o regulacje związane z dopuszczalną zawartością THC w konopiach przemysłowych, co jest czasami trudne w kontrolowaniu, za czym rolnicy narażają się na poważne konsekwencje. Dodatkowo świadomość polaków na temat konopi wciąż sprowadza się jedynie do „demonicznej używki” jaką jest marihuana.

„Polska mogłaby być potęgą, gdyby otworzyła się na konopie. Kraj, który by się na to odważył, mógłby być samowystarczalny”

– przekonuje Arkadiusz Kuich

W rozmowie z money.pl Kuich został zapytany, który projekt z jego dotychczasowych realizcji może mieć największy potencjał, odpowiedział, że bez wątpienia będą to konopie. Wspomina również, że przy potencjalnej reaktywacji projektu Arrinera Hussaria, będzie można produkować do niej części wykonanych z konopnego włókna.



W USA powstała nowa grupa konopnych rolników. I nie jest to potężna korporacja. Amisze, bo o nich mowa, którzy do tej pory zajmowali się głównie uprawianiem tytoniu, teraz przechodzą na uprawę konopi. Co zdecydowało, że ta ortodoksyjna i znana z niechęci do zmian grupa postanowiła się przebranżowić?

Amisze przechodzą na uprawę konopi

Amisze są znani ze swojej ortodoksyjności, odizolowania od świata doczesnego oraz dużej niechęci do wszelkich zmian. Co zatem wpłynęło na decyzję o takim kroku jak przejście na uprawę zgoła innych roślin?

Przez dziesięciolecia ceny podstawowych produktów rolnych wytwarzanych przez Amiszów takich jak tytoń, pszenica i kukurydza, spadały. Ostatnie decyzję administracji prezydenta Trumpa nie pomagają. Według magazynu „Time” chińskie taryfy przyczyniły się do strat dla amerykańskich gospodarstw rolnych, które mają obecnie rekordowo wysoki dług zbliżający się do kwoty 416 miliardów dolarów. Małe gospodarstwa, które w 1991 r. Stanowiły połowę rolnej produkcji krajowej, odpowiadają obecnie za ok. 20 procent. To kryzys i wielu uważa, że ​​będzie tylko gorzej. Eksperci polityczni twierdzą, że nic nie wskazuje aby wojna handlowa ma się ku końcowi, a nawet gdyby tak się stało, wiele kontraktów rolnych przepadło i nie da się ich odzyskać.

Kiedy nie wiadomo o co chodzi, przeważnie chodzi o pieniądze. Amisze mogą nie uznawać zachodniego świata jednak nie poradzą nic na to, że w nim funkcjonują. A to oznacza, że potrzebują gotówki. To własnie kryzys w rolnictwie skłonił ich do dość dużej zmiany. Odkąd amerykański rząd całkiem niedawno uwolnił konopie, wysiewy tych roślin przez Amiszów stale rosną. W zeszłym roku farmerzy z Pensylwanii obsiali konopiami 8000 hektarów. Wiele pól konopi znajduje się w okolicach hrabstwa Lancaster, gdzie znajduje się największa osada Amiszów w kraju, mieszka tam ok 40 000 wyznawców wiary anabaptystów.

Amisze i ich konopne korzenie

Hrabstwo Lancaster cechują dwie rzeczy. Bardzo liczna grupa Amiszów zamieszkująca ten obszar oraz to, że hrabstwo było fundamentem amerykańskiej produkcji konopnej przed wprowadzeniem zakazu. I tu pojawia się kolejny temat – dla Amiszów nie jest to zmiana ze starego na nowe ponieważ już kiedyś zajmowali się oni uprawą tych roślin. Śmiało można powiedzieć, że jest to swego rodzaju powrót do korzeni.

Kiedy były mistrz kolarstwa USA, który pochodzi z Pensylwanii, Floyd Landis (facet, który wygrał Tour de France, a następnie wygrał wyścig z powodu dopingu) umieścił małą reklamę w magazynie Lancaster Farming, szukając rolników zainteresowanych przejściem na konopie, zgłosiło się do niego prawie 300 osób – dwa razy więcej, niż się spodziewał. Większość to Amisze.

Firma Landisa, jest jedną z grup wspierających inwestycyjnie amiszów przechodzących na konopie. Sam Landis (który dorastał jako Amisz) sprzedaje produkty konopne do około 2500 sklepów w całym kraju i ma nadzieję, że w ciągu kilku miesięcy sprzedaż wzrośnie dwukrotnie. Co pokazuje jak prężnie rozwija się rynek konopi i produktów z CBD.

Konopie sposobem na kryzysz

Dochodowe do tej pory dla Amiszów rolnictwo przechodzi kryzys. Dlatego lokalni politycy bardzo chętnie pomagają rozwijać nową, ale jednak starą kultywacje roślin konopi.

Nikt nie wie o tym lepiej niż senator Mitch McConnell, który był orędownikiem legalizacji konopi poprzez ustawę o rolnictwie z 2018 roku. Gdy farmerzy z Kentucky zorientowali się, że ich przyszłość jest poważnie zagrożona tylko dlatego, że rząd USA postanowił ukarać Chińczyków, szef senackiej większości podjął działania mające na celu uratowanie przemysłu rolnego stanu. Jeżeli dodamy do tego, że soja coraz częściej na świecie pochodzi z Brazylii, a nie jak dotąd ze stanów zjednoczonych – okazało się, że amerykańskie rolnictwo czeka kryzys.

McConell musiał znaleźć rozwiązanie, które przywróci rolnictwo w regionie do dobrej formy.

Znalazł konopie. Od czasu uchwalenia ustawy ustawy rolnej legalizującej konopie, rolnictwo w Kentucky powróciło do życia, odnotowując w zeszłym roku 57 milionów dolarów sprzedaży brutto. Gdy porówna się to do zysków z roku 2017, które wyniosły zaledwie 16,7 milionów dolarów, widać jak bardzo konopie pomogły tamtejszej gospodarce rolnej.

Włoskie władze postanowiły wprowadzić regulacje dla żywności, która w swoim składzie zawiera konopie. Chodzi o dopuszczalną zawartość THC w produktach spożywczych. Produkty z dodatkiem lub oparte na konopiach są różne, od oliwy po ser, herbatniki czy piwo. 16 stycznia we włoskim Dzienniku Ustaw opublikowano dekret, który określa dopuszczalne stężenie THC w tych produktach.

Dopuszczalna zawartość THC w produktach spożywczych

Rozporządzenie wyznacza limit tetrahydrokannabinolu (THC), czyli organicznego związku chemicznego, który odpowiada za psychoaktywne działanie konopi. Jego śladowe ilości można znaleźć także w konopiach przemysłowych, z których produkuje się m.in. żywność. Dekret włoskiego ministerstwa zdrowia stanowi, że limit zawartości THC w mące i produktach mącznych nie może przekraczać 2 miligramów na kilogram. W przypadku oliwy jest to 5 miligramów.

Rolniczy związek Coldiretti, komentując tę decyzję podkreślił, że dekret jest odpowiedzią na wnioski setek firm rolno-spożywczych, które zainwestowały w uprawę konopi. Jak zaznaczono, w ciągu pięciu lat teren takich upraw zwiększył się 10 razy – z 400 do 4000 ha. Ustalenie limitów ma pomóc rozwijać włoski przemysł konopny

Konopie będzie można znaleźć m.in. w składzie włoskich obwarzanków, czyli taralli, herbatników, chleba, a także białego sera ricotta, tofu, napojów wegańskich oraz piwa.

Program promujący uprawę konopi wdrożony przez Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich został nagrodzony przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. „Program Konopny – narzędzie komercjalizacji rolniczych dóbr własności intelektualnej na skalę międzynarodową” został wyróżniony za osiągnięcia w zakresie wdrażania postępu w rolnictwie, rozwoju wsi i rynkach rolnych.

Program promujący uprawę konopi

Program Konopny Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich jest odpowiedzią na potrzeby globalnego rynku konopi przemysłowych, który aktualnie przeżywa ponowny rozkwit. Program promujący uprawę konopi jest doskonałym przykładem skutecznej komercjalizacji opracowanych w instytucie badawczym rozwiązań, dóbr własności intelektualnej.

Program promujący uprawę konopi

Celem programu jest produkcja na dużą skalę kwalifikowanego i elitarnego materiału siewnego odmian konopi włóknistych należących do IWNIRZ (m.in. Białobrzeskie, Tygra, Henola), które są sprzedawane w Polsce, Europie oraz innych kontynentach. Działalność Instytutu wypromowała polskie odmiany konopi przemysłowych na skalę światową. Dzięki temu instytut zawiera umowy licencyjne, z których przychody liczone są w milionach złotych. Dynamiczne, coroczne zwiększanie skali upraw w Polsce to szansa na poprawę sytuacji finansowej polskiego rolnika, szczególnie rolników małoobszarowych, którym na zasadzie umów kontraktacji Instytut oferuje alternatywę do tradycyjnych upraw oferując przychów nawet ponad 15 tysięcy zł z hektara.

„Program Konopny – narzędzie komercjalizacji rolniczych dóbr własności intelektualnej na skalę międzynarodową”

W ramach Programu Konopnego rolnicy mają możliwość uprawy polskich odmian konopi na cele nasienne w oparciu o zawartą z Instytutem Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich umowę kontraktacyjną. Dlaczego warto zainteresować się programem? IWNiRZ pomaga podmiotom w takich sprawach jak załatwienie wszelkich wymaganych formalności urzędowych w związku z uprawą konopi włóknistych, dostarcza materiał siewny7 wysokiej klasy. Są to polskie odmiany, które obecnie zdobywają nie małą popularność na świecie. Instytut zapewnia także wsparcie doradcze i agrotechniczne dla zakontraktowanych rolników. Na koniec oczywiście skupuje od rolnika cały plon po wcześniej ustalonych cenach.

Program promujący uprawę konopi i jego atrakcyjne warunki przyciągają do konopnych upraw młode pokolenie, które zaczyna dostrzegać w uprawie i przetwórstwie tej rośliny wiele nowych możliwości rozwoju. Rolą programu jest propagowanie upraw tej rośliny, transfer wiedzy w obszarze agrotechniki i przetwórstwa w celu zwiększenia jej popularności w Polsce.

Platforma do uprawy konopi oparta na sztucznej inteligencji (AI) to system przeznaczony do monitorowania i optymalizacji upraw w celu uzyskania najlepszych plonów. Za system zarządzania konopną farmą przyszłości odpowiada polski start-up Green Cube Solutions. Opracowana przez grupę naukowców technologia, wykorzystuje dane ze zdjęć satelitarnych i dronów przy wsparciu złożonego algorytmu dogłębnego uczenia się w celu monitorowania stanu zdrowia i rozwoju każdej rośliny. Jest to też pierwszy system AI na świecie, który automatycznie wykrywa męskie rośliny.

Nowatorska platforma do uprawy konopi oparta na sztucznej inteligencji

Firma Green Cube Solutions opracowała i przetestowała nowatorski system wspierania rolników. Platforma do uprawy konopi oparta na sztucznej inteligencji z algorytmem dogłębnego uczenia się to narzędzie, dzięki któremu znacznie łatwiej zoptymalizować uprawę na dużą skalę oraz uzyskać lepszy ilościowo i jakościowo plon.

„To, co budujemy, to zintegrowana kompleksowa platforma, która będzie wspierać rolników od przygotowania gleby, przez uprawę, zbiory, aż do dystrybucji produktów”

– mówi Marcin Marczak, CEO Green Cube Solutions.

Możliwości systemu

Korzystanie z platformy wspierającej rolnika w uprawie daje możliwości oceny rozwoju każdej pojedynczej rośliny. System wykryje osobniki chore lub poinformuje o niedoborach mikro lub makroelementów. Kontrola uprawy możliwa jest bez wychodzenia z domu m.in. za pomocą funkcji wirtualnego spaceru po polu, niemal w czasie rzeczywistym. Te oraz wiele innych możliwości platformy czynią ją doskonałym narzędziem do optymalizacji upraw w celu poprawienia jakości oraz ilości plonu.

Eliminacja roślin płci męskiej

W pewnych rodzajach upraw ogromne znaczenie ma to, aby rośliny żeńskie nie zostały zapylone przez osobniki męskie. Jest tak gdy celem uprawy są np. najwyższej jakości kwiaty. Gdy żeńskie kwiatostany zostaną zapylone przez pyłek z roślin męskich, roślina zacznie produkować nasiona. Wiąże się to ze znacznym spadkiem zawartości kannabinoidów, terpenów i flawonoidów oraz wagi. Eliminacja osobników męskich jest jednym z najważniejszych czynników uprawy roślin na kwiaty i może mieć znaczący wpływ na jakość oraz ilość plonu.

Polska firma jako pierwsza na świecie opracowała głęboki algorytm sztucznej inteligencji, który może automatycznie wykrywać męskie osobniki roślin na podstawie danych zebranych przez drony.

„Z powodzeniem przetestowaliśmy rozwiązanie w naszym gospodarstwie i jesteśmy gotowi do wprowadzenia na rynek w 2020 r., rozszerzając go do monitorowania 67 ha uprawy konopi. Liczba ta jest jeszcze ograniczona ze względu na wymaganą moc obliczeniową i znaczną ilość danych do przetworzenia. ”

– wyjaśnił Marcin Marczak.

„Mamy jednak dobrą wiadomość dla wszystkich rolników, którzy chcieliby z nami współpracować, ponieważ w 2021 roku przejdziemy na pełną skalę komercyjną, oferując usługi subskrypcji rolnikom, którzy dołączą do naszej sieci”.

Więcej informacji o polskim start-up’ie Green Cube Solution: greencube.ai

Czy czujesz, że coś się dzieje? Czy czujesz, że wszyscy razem stoimy na krawędzi czegoś niesamowitego? Od lat siejemy spustoszenie na planecie poprzez eksploatowanie paliw kopalnych czy wycinając lasy. Mimo to, właśnie teraz mam wrażenie, że doszliśmy do czegoś niesamowitego – biopaliwo z konopi, które jest tańsze niż benzyna.

Niedawno naukowcy ONZ opublikowali raport informujący, że dziura ozonowa się zmniejsza. Świetnie, a co jeśli możemy dodatkowo pomóc matce Ziemi i osiągać jeszcze lepsze wyniki na innych płaszczyznach?

Konopie przemysłowe są obecnie uznawane za uzdrawiającą i praktyczną roślinę. Wielu działaczy zabiegało, żeby wreszcie mogły być swobodnie uprawiane. Zdarza się, że nawet bardzo konserwatywni sąsiedzi, którzy uprawiali swoje ziemie, dzisiaj sadzą uprawy konopi przemysłowych.

Kierunek, w którym powinniśmy pójść z przemysłem konopnym najlepiej odzwierciedlają szacunki eksperta od biopaliw, Tima Castlemana:

„Etanol z konopi mógłby być produkowany za 1,37$ za galon plus koszt surowca, a ulepszenia technologiczne i ulgi podatkowe obniżałyby cenę o około jednego dolara za galon”.

Jeśli uznamy te szacunki za wiarygodne, to każdy przyzna, że możliwości są naprawdę niesamowite. Przedstawimy wam teraz kilka informacji o uprawie konopi:

  • konopie przemysłowe nie potrzebują tyle nawozu i wody, co np. kukurydza, proso rózgowate lub inne rośliny energetyczne
  • konopie przemysłowe nie wymagają kosztownego suszenia, tak jak ma to miejsce w przypadku upraw kukurydzy lub trzciny cukrowej
  • 3) konopie przemysłowe można uprawiać tam, gdzie inne uprawy roślin energetycznych by się nie sprawdziły
  • 4) konopie przemysłowe są bardziej odporne na „niesprzyjające warunki pogodowe” względem innych upraw roślin energetycznych
  • 5) od dawna wiadomo, że konopie są roślinami o najniższej wilgotności i najwyższej zawartości celulozy
  • 6) konopie są zdolne do wydobywania metali ciężkich i zanieczyszczeń z gleby, co przyczynia się do jej oczyszczania
  • 7) konopie można uprawiać na prawie każdym rodzaju gleby, co mogłoby oznaczać, że prawie w każdym kraju uprawa konopi by się sprawdziła.

Czy to oznacza koniec wojen naftowych?

Dość ciekawą tezę na temat pierwszych samochodów wygłosił Hugh Downs w 1990 roku:

„Kiedyś marihuana wydawała się mieć obiecującą przyszłość jako kamień węgielny przemysłu. Kiedy Rudolph Diesel wyprodukował swój słynny silnik w 1896 r., Założył, że silnik wysokoprężny będzie napędzany różnymi paliwami, zwłaszcza olejami roślinnymi i nasiennymi. Rudolph Diesel, jak wówczas większość inżynierów, uważał, że paliwa roślinne są lepsze od ropy naftowej. Konopie to najbardziej wydajna roślina. W latach trzydziestych Ford Motor Company widział także przyszłość paliw biomasowych. Ford prowadził udaną instalację do konwersji biomasy, w tym konopi, w zakładzie Iron Mountain w Michigan. Inżynierowie Forda wydobywali metanol, paliwo z węgla drzewnego, smołę, pak, octan etylu i kreozot. Wszystkie podstawowe składniki dla nowoczesnego przemysłu, a teraz dostarczane przez przemysł związany z ropą naftową.”

Fakt, że (Rockefeller’s) Standard Oil, (Mellon’s) Gulf Oil and DuPont mieli duży udział w wprowadzeniu zakazu upraw konopi jest historią na kolejny dzień.

Podsumowanie

Wszechstronność konopi w dziedzinie biopaliw (produkcja biodesla i bioetanolu), niskie koszty produkcji (mniej niż 50 centów za galon biopaliwa) i przede wszystkim długa lista korzyści dla środowiska jest niepodważalna. Świadomość wśród ludzi jak ważna jest ochrona środowiska zwiększa się. Wierzę, że kiedyś wszyscy staną w obronie tych wartości i postawimy rządzących twarzą w twarz wobec prawy o energii z ropy naftowej. Dzisiejszy rynek idzie w samochody elektryczne, ale to tylko kwestia czasu, zanim powrócimy do starej wersji silnika wysokoprężnego, ale już nie napędzanego paliwem kopalnym, a biopaliwem z konopi.

Warto przypomnieć, że Gdański koncern paliwowy – Lotos – już od dłuższego czasu zainteresowany jest tematem oraz inwestycjami w konopne biopaliwa.

Tony Hawk, legenda deskorolki, którego przedstawiać nie trzeba, uruchomił nowy biznes. Będzie produkował balsam CBD dla sportowców i osób aktywnych. Produkt będzie oczywiście sygnowany logo Birdhouse – legendarnej firmy Tonego, która teraz do swojego asortymentu dodaje produkty CBD.

Tony Hawk i Birdhaus CBD Balm

Tony Hawk i jego firma Birdhouse Skateboards stworzyła CBD Balm przy współpracy z konopnym koncernem 1933 Industries i Canna Hemp X.

Balsam został stworzony z myślą o ludziach aktywnych i będzie sprzedawany w aptekach, sklepach odnowy biologicznej, sklepach deskorolkowych w USA, takich jak Zumiez. Birdhouse CBD Balm ma być dostępny od tego miesiąca.

Komunikat prasowy z 1933 Industries mówi, że ​​świat sportu coraz chętniej wykorzystuje CBD jako sposób na poprawę wyników i sposób na szybszą i efektywniejszą regenerację.

Balsam Birdhouse CBD wykonany jest z mieszanki olejków eterycznych, arniki, mięty pieprzowej, mentolu i innych naturalnych składników.

Tony Hawk powiedział:

„Anegdotyczne korzyści ciągle rosną, uważamy, że ten rynek jest niedoceniany. Balsam Birdhouse CBD to nasza pierwsza współpraca z zespołem Canna Hemp X, podjęta z myślą o deskorolkowcach oraz innych sportowcach wyczynowych.
Sporty takie jak deskorolka wymagają najwyższej jakości produktów do odzyskiwania, aby najzwyczajniej przedłużyć życie i podnieść jego komfort.”

„Mamy również nadzieję na zwiększenie świadomości na temat potencjału CBD i zwiększenie dostępności produktów naturalnych w całym kraju.”

Kanały dystrybucji w 1933 roku zostaną rozszerzone o nowe partnerstwo z Eastern Skate Supply, największym krajowym dystrybutorem sprzętu deskorolkowego w Stanach Zjednoczonych.

.W ostatnich latach Wielu sportowców mówiło o zaletach CBD.

Tom Brady, gwiazda New England Patriots, twierdzi, że sport powinien „odkryć” CBD jako alternatywę dla leczenia bólu opioidami.

Dwukrotny mistrz Denver Broncos Super Bowl, Terrell Davis, lobbuje w NFL, aby umożliwić graczom korzystanie z CBD.

Od przyszłego czwartku, w sieci sklepów Aldi w Szwajcarii, nabyć będzie można sadzonki konopi CBD w promocyjnej cenie. Krzaczek o wysokości 30 -35 cm kosztować będzie 9.99 euro.

Sadzonki konopi CBD za jedyne 9.99 euro

Internetowy prospekt reklamowy sieci Aldi w Szwajcarii zawiera niecodzienną pozycję. Jest to oferta promocyjna na sadzonki konopi CBD. Promocyjna cena krzaczka to 9.99 euro, oferta obowiązuje od 24.10.2019.

Sieć Aldi w swojej reklamie nie podaje szczegółowych informacji co do rośliny. Nie znamy odmiany ani procentowego stężenia CBD. jedyna informacja to to, że stężenie THC nie przekracza 1% ponieważ tyle wynosi szwajcarski dopuszczalny limit THC. W opisie produktu napisano, że jest przeznaczony do pomieszczeń oraz, żeby roślinę trzymać w półcieniu. Z tym ostatnim się jednak nie zgadzamy, im więcej słońca tym lepiej!

Sieć informuje też, że sadzonki będą sprzedawane tylko tymczasowo.

W Polsce aby uprawiać konopie włókniste bogate w CBD oraz zawierające poniżej 0.2% THC należy postarać się o specjalne zezwolenia i o ile dla przedsiębiorców czy rolników nie jest to duża przeszkoda to dla kogoś kto chciałby mieć kilka roślin konopi włóknistych w domu jest to już duży problem.

Oczywiście konopie włókniste mają wiele prozdrowotnych zastosowań dzięki swoim niepsychoaktywnym kannabinoidom, a przy tym nie ma właściwości odurzających (nie mylić z medyczną marihuaną). Dlatego brak możliwości uprawiania choćby kilku sztuk tych wspaniałych roślin we własnym domu lub ogródku jest absurdem!

Czy baterie konopne, mogą zastąpić akumulatory litowo-jonowe? Pierwsze baterie Li-ion pojawiły się w roku 1991 jako źródło zasilania kamery Sony. Od tamtej pory niemal zdominowały rynek. Teraz konkurencją mogą być dla nich baterie konopne, które są osiem razy wydajniejsze.

Eksperyment został wykonany na niewielką skalę jednak jego wyniki są bardzo obiecujące.

Przeprowadził go Robert Murray Smith, opowiedział o tym na swoim kanale YouTube , na którym znajdziecie kilka ciekawych filmów dzięki którym kanał zyskuje coraz większa popularność.

Baterie Konopne vs. litowo-jonowe

Smith obserwując krzywą woltów po amperach baterii konopnych oraz litowo-jonowych stwierdził, że moc w przypadku ogniwa konopnego wynosiła 31, podczas gdy moc ogniwa litowego miała wartość tylko 4. Chociaż nie twierdzi, że cokolwiek udowodnił powiedział, że wyniki jego eksperymentu wykazały, że wydajność komórki konopnej jest „znacznie lepsza” niż komórki litowej

Dlaczego konopie?

Inne konopne badania i eksperymenty przeprowadzili W 2014 r. naukowcy z USA. Odkryli oni wtedy, że włókna odpadowe pochodzące z upraw i przetwórstwa konopi można przekształcić w „superszybkie” superkondensatory, które będą „lepsze niż grafen”. Grafen jest syntetycznym materiałem węglowym lżejszym niż folia, a przy tym kuloodpornym. Jednak jego produkcja jest droga. Wersja konopna okazała się lepsza, a przy tym kosztuje jedną tysięczną ceny.

Naukowcy w procesie zwanym syntezą hydrotermalną przetworzyli wewnętrzną cześć konopnej łodygi.

„Ludzie pytają mnie: dlaczego konopie? Mówię, dlaczego nie? ”

– powiedział dr David Mitlin z Clarkson University w Nowym Jorku w wywiadzie dla BBC.

„Tworzymy materiały podobne do grafenu za jedną tysięczną ceny – i robimy to z odpadów”.

Zespół dr Mitlina przetworzył włókna konopne w superkondensatory, urządzenia do przechowywania energii, które mogą zmienić sposób zasilania elektroniki. Podczas gdy konwencjonalne akumulatory przechowują duże rezerwy energii i oddają ją powoli, superkondensatory mogą szybko rozładowywać cały ładunek. Dzięki temu idealnie nadają się np. do maszyn wymagających gwałtownych skoków mocy.

Mitlin mówi, że „można robić naprawdę interesujące rzeczy z wykorzystaniem bioodpadów”. Na przykład ze skórkami bananów:

„Możesz zamienić je w gęsty blok węgla – nazywamy to pseudo-grafitem – i to świetnie w przypadku akumulatorów sodowo-jonowych. Ale jeśli spojrzysz na włókno konopne, jego struktura jest odwrotna – tworzy arkusze o dużej powierzchni – i to bardzo sprzyja superkondensatorom ”.

.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.