Świat Konopi Włóknistych

Trwają wzmożone naloty służb na sklepy konopne na terenie całego kraju. Do sklepów wchodzą funkcjonariusze KAS oraz Służby Celno-Skarbowej, rekwirują wszelkie produkty konopne, zastraszają pracowników traktując ich jak przestępców. Na jakiej podstawie trwają te czynności? Czy Polska branża konopna ma problem duży czy bardzo duży? Czy można było się przed tą sytuacją zabezpieczyć? Oto więcej informacji.

Naloty służb na sklepy konopne w całym kraju

Naloty służb na sklepy konopne trwają tak na prawdę od kilku tygodni. Początkowo były to tylko kontrole skarbowe, podczas których rekwirowano produkty konopne nadające się do palenia bez oznaczeń akcyzowych. O temacie akcyzy na produkty konopne pisaliśmy T U T A J. Niestety do dnia dzisiejszego zdecydowana większość produktów, które powinny wg. ustawy być akcyzowane – akcyzy nie posiada.

Osobiście znam więcej przedsiębiorców konopnych uważających, że skoro majeranek w sklepie nie ma akcyzy to konopie tez nie muszą, niż takich, którzy chcą działać zgodnie z obowiązującymi przepisami. Ogromna większość branży udawała do tej pory, że jak by nie zna tych przepisów przez co tak naprawdę powstała ogromna konopna szara strefa. Ogromna większość branży udaje, że nie rozumie pojęcia „przeznaczenie produktu”. Branża konopna zamiast pogodzić się z akcyzą i dążyć do tego, aby jej progi były możliwie najniższe – wolała udawać, że tematu nie ma i w ogóle nie trzeba o tym myśleć.

I w taki oto sposób powstała konopna szara strefa, której ktoś postanowił sie przyjrzeć.

Naloty na sklepy konopne w związku z prawem farmaceutycznym

Drugi powód nalotów na sklepy konopne to prawo farmaceutyczne. W momencie wejścia w życie ustawy legalizującej używanie marihuany do celów medycznych, THC czyli substancja czynna leku, trafiło do tabeli leków z grupy I-N. Środki z tej grupy są ściśle kontrolowane i mogą być wydawane jedynie przez farmaceutę po okazaniu odpowiedniej recepty. Prawda jest taka, że wg. obecnych przepisów każda ilość THC w produkcie (nawet 0,1%) sprawia, że produkt powinien być na receptę RPW. Kupując kilogram legalnego suszu CBD, który zawiera 0,2% THC, wchodzimy w posiadanie 20 gramów THC, substancji ściśle kontrolowanej którą może wydać tylko farmaceuta.

W październiku 2020 zapadł wyrok sądu administracyjnego, który mówi, że jakakolwiek ilość THC w produkcie w klasyfikuje go jako lek grupy I-N.

Wyrok, o którym mowa wraz z uzasadnieniem znajdziesz T U T A J.

Powołując się na ten wyrok, służby rekwirują także produkty konopne z akcyzą. Wielu właścicieli sklepów konopnych zawiesiło bądź częściowo zawiesiło swoją działalność. Takiego kryzysu do tej pory nasze konopne podwórko nie widziało odkąd CBD na dobre zagościło w naszej świadomości.

Co ciekawe, mamy informacje, że poseł Jarosław Sachajko, odpowiedzialny za ostatnia nowelizację ustawy konopnej, w trakcie pracy nad nią konsultował różnymi resortami i służbami to czy może dojść do takiej sytuacji i słyszał zapewnienia, że nie. Do tej pory nikt też nie słyszał o tym, prawomocnym wyroku. Ok, prawie nikt, mamy informacje, że wiedziało o nim kilku znanych działaczy i adwokatów konopnych, którzy zachowali tę wiedzę dla siebie. Dlaczego? To wiedzą tylko oni.

Na chwile obecną sytuacja wygląda dla branży fatalnie, w świetle prawa nie wolno sprzedawać produktów, które zawierają jakąkolwiek ilość THC. Warto dodać, że sławetne 0,3% dopuszczalnego stężenia THC dotyczy tylko i wyłącznie rolników i ich upraw oraz plonów.

Jedyne możliwe oraz stosunkowo szybkie rozwiązanie sytuacji w chwili obecnej, to szybka nowelizacja przepisów, która doprowadzi do klasyfikacji medycznej marihuany (THC) od określonego stężenia, np. 0,3%. Tylko wtedy produkty konopne będą mogły być ponownie i w pełni legalnie dystrybuowane.

The Hemp Cup to jedno z wydarzeń towarzyszących tegorocznej edycji warszawskich targów konopnych Weed Fest. Jest to pierwszy taki plebiscyt w Polsce, którego finał zaplanowano na godzinę 16.20 drugiego dnia targów czyli 29. maja. The Hemp Cup podzielony jest na dwie podstawowe kategorie – nagroda publiczności, którą przyznajcie Wy – użytkownicy konopi, a także nagroda eksperckiego jury. Weź udział, twórz z nami konopną historię!

Weed Fest Warszawa 2022

Targi konopne WeedFest już niebawem po raz kolejny zagoszczą w Warszawie. W tym roku będzie to ostatni weekend maja – 28 i 29.V. Będzie to już 3. edycja tej goszczącej w samym centrum naszej stolicy imprezy konopnej. Dom Towarowy Braci Jabłkowskich już na stałe zapisał się na mapie konopnej społeczności jako miejsce, w którym gości najlepszy event konopny w Polsce. Trzecia edycja Weed Fest to potrójna moc konopnych atrakcji rozmieszczonych w tym roku na trzech piętrach eleganckich wnętrz. Nasza zapowiedź wydarzenia możesz przeczytać T U T A J

The Hemp Cup w ramach Weed Fest 2022

W tym roku targom towarzyszyć będzie znacznie więcej atrakcji niż miało to miejsce przy dwóch pierwszych edycjach wydarzenia.

Jednym z nich jest zorganizowany po raz pierwszy plebiscyt na najlepszy susz konopny – The Hemp Cup. Kwiaty najlepszych producentów konkurować będą w kategoriach eksperckiej, gdzie z jury zasiądą konopni eksperci oraz „nagroda publiczności” – gdzie to Wy będziecie oddawali swoje głosy.

  • Kategoria główna „Najlepszy susz konopny w Polsce”

W kategorii głównej na „Najlepszy susz konopny w Polsce” naszego konkursu w jury zasiądzie grono ekspertów, które oceni przesłane próbki suszy i wyda werdykt, który susz według nich zasługuje na miano „Najlepszego suszu konopnego w Polsce”. Ponadto wszystkie próbki zostaną przesłane do analizy i przebadane laboratoryjnie. Po wydanym werdykcie pozostały susz zostanie rozdany odwiedzającym Weed Fest Warsaw 2022 w formie giftów z możliwością sprawdzenia czyj susz otrzymali oraz jaką odmianę.

  • Kategoria „Nagroda od publiczności”

Kategoria „Nagroda od publiczności” zostanie przyznana przez odwiedzających Weed Fest, którzy zadeklarują chęć wzięcia udziału w plebiscycie. Odwiedzający będą mogli przetestować susz przesłany przez firmy biorące udział w konkursie podczas trwania targów.

Dlaczego warto wziąć udział w „The Hemp Cup”?

  • Wszystkie firmy biorące udział w plebiscycie zostaną opublikowane w mediach społecznościowych powiązanych powiązanych z Weed Fest
  • Po zakończeniu konkursu wszystkie próbki zostaną opublikowane zarówno na stronie konkursowej oraz na naszym portalu wraz z podpisem marki oraz odmiany suszu. Jurorzy oraz publiczność do samego końca nie będą wiedzieć, kto stoi za daną próbką suszu.
  • Wszystkie opublikowane próbki będą posiadały swój link prowadzący do produktu przez 6 miesięcy od dnia zakończenia Weed Fest 2022,
  • 3 zwycięskie susze (3x 10 gram) zostaną przekazane do rozlosowania wśród jurorów publiczności wraz z informacją o zajętym miejscu.

Dodatkowo zwycięskie susze zostaną opisane na weednews.pl oraz zyskają miesięczną promocje w ramach naszego portalu, który jest partnerem The Hemp Cup.

Nagrody w „The Hemp Cup”

Kategoria główna „Najlepszy susz konopny w Polsce” – kategoria ekspercka:

  • #1 miejsce otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości 3000 zł oraz statuetkę o wartości 2000 zł wykonaną na specjalne zamówienie Organizatora, z odpowiednim grawerem oraz certyfikat autentyczności otrzymanej nagrody za najlepszy susz konopny.
  • #2 miejsce otrzyma statuetkę wykonaną na specjalne zamówienie Organizatora, z odpowiednim grawerem oraz certyfikat autentyczności otrzymanej nagrody.
  • #3 miejsce otrzyma statuetkę wykonaną na specjalne zamówienie Organizatora, z odpowiednim grawerem oraz certyfikat autentyczności otrzymanej nagrody
  • .
  • wyszczególnienie zwycięzców w artykule podsumowującym konkursu w mediach branżowych
  • Kategoria „Nagroda od publiczności”:
  • #1 miejsce otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości 1000 zł oraz statuetkę wykonaną na specjalne zamówienie Organizatora, z odpowiednim grawerem oraz certyfikat autentyczności otrzymanej nagrody,
  • wyszczególnienie zwycięzcy w artykule podsumowującym konkursu w mediach branżowych.

Ponadto wszyscy zwycięzcy z obu kategorii otrzymają pakiet grafik potwierdzających zajęcie odpowiedniego miejsca w konkursie z możliwością dożywotniego wykorzystania w celach promocyjny i marketingowych. Jak również bezterminowo będą publikowani na stronie konkursu jako zwycięzcy 1. edycji The Hemp Cup wraz z linkiem prowadzącym bezpośrednio do strony produktu.

Wszelkie szczegółowe informacje oraz formularz zgłoszenia swojego suszu do plebiscytu znajdują się na stronie organizatora T U T A J.

Kraków: Właściciel marki 4EASE zatrzymany za 800 kg suszu konopi zawierających znacznie więcej niż 0,2% THC. Jeżeli byłeś klientem lub kontrahentem 4EASE koniecznie przeczytaj ten artykuł. O tym, że stojąca za tą marką osoba działa nie do końca, uczciwie mówi się w branży od jakiegoś czasu. Zarzutów wobec właściciela marki jest sporo. Od podrabiania znanych marek konopnych do sprzedawania suszu CBD zawierającego nawet do 4% THC. O ile pierwsza sprawa oznacza kłopoty tylko dla producenta podróbek, o tyle sprzedawanie suszu z tak dużymi stężeniami THC jako susz CBD, jest narażaniem klientów i kontrahentów na spore kłopoty prawne. Mamy informacje, że takie sytuacje faktycznie się zdarzały, a osoby nabywające susz od 4EASE mają dzisiaj sprawy karne o posiadanie znacznych ilości ziela konopi innych niż włókniste. Oto więcej informacji.

Kraków: Właściciel marki 4EASE zatrzymany za 800 kg suszu konopi zawierających znacznie więcej THC niż 0,2%

Informacja o zatrzymaniu właściciela sklepu z produktami konopnymi CBD / CBG, u którego znaleziono 800 kg marihuany, która miała być dystrybuowana właśnie pod przykrywką sklepu z legalnymi produktami konopnymi, krąży w sieci od kilku dni. Policja poinformowała o zarekwirowaniu ponad 800 kg suszu konopnego. Po przebadaniu pierwszych 205 kg zatrzymanego suszu okazało się, że zawiera on znacznie więcej THC niż dopuszczalne 0,2% (co tak na prawdę dotyczy tylko roślin na polu).

Służby nie podają wielkości przekroczeń informując jedynie, że susz okazał się być marihuaną sprzedawaną pod przykrywka legalnych produktów konopnych.

21 marca małopolscy policjanci przeszukali te budynki, w których znaleźli i zabezpieczyli łącznie ponad 800 kg różnych substancji tj. suszu konopi, olejków „CBD” oraz innych substancji w różnych formach (bryłkach, kulkach). Substancje te w całości trafiły do Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, gdzie są badane przez naszych specjalistów. Do chwili obecnej uzyskano ekspertyzy dotyczące 205 kg suszu konopi, które potwierdziły że mamy do czynienia z suszem konopi innych niż włókniste, których posiadanie jest zabronione przez Ustawę o Przeciwdziałaniu Narkomanii.

– poinformowała Małopolska Policja.

Jesteśmy przekonani, że  po przebadaniu całości zarekwirowanego suszu – znaczna jego większość będzie zawierała 1-4% THC i zostanie uznana przez sąd za marihuanę.

Mamy potwierdzone informacje, że są przedsiębiorcy działający w branży konopnej, którzy mają postępowania karne za posiadanie od 100 do 1000 gramów marihuany. Marihuany, którą nabyli od 4EASE w przekonaniu, iż jest to w pełni legalny susz CBD.

To samo dotyczy klientów detalicznych, jeżeli ktoś miał problemy prawne z powodu przekroczeń w teoretycznie legalnym suszu CBD od 4EASE niech do nas napisze.

Marihuana sprzedawana pod przykrywką legalnych produktów konopnych?

Media głównego nurtu o konopiach wiedzą bardzo mało i podchodzą do tematu mało rzetelnie, stąd Internet od kilku dni obiegają informacje o handlu marihuaną pod przykrywką produktów CBD.

Jednak z punktu widzenia konsumenta – nie jest to marihuana, którą można się odurzyć tak jak typową marihuaną. Wynika to z tego, że nawet 4% stężenia THC to bardzo mało, a w połączeniu z 4-10% CBD nie odurzy ze względu na zawartość CBD. Z drugiej strony znam użytkowników o tak niskiej tolerancji, że po waporyzacji takiego suszu z całą pewnością czuli by odurzenie. Większym zmartwieniem dla klienta mogą być jednak problemy w razie kontroli suszu przez policję.

Z czego zatem wynika cała sytuacja? Otóż jest to najzwyczajniej nieuczciwa praktyka zatrzymanego właściciela firmy. Legalny susz konopny nie może mieć więcej niż 0,2% (wkrótce 0,3) THC. W przypadku suszu CBD niesie to za sobą pewne problemy i ograniczenia. Susz CBD wysokiej jakości, zawierający dopuszczalne stężenia THC, który jednocześnie bardzo dobrze prezentuje się organoleptycznie, który jest bogaty w terpeny etc., jest bardzo trudno wyprodukować / nabyć i jest on też odpowiednio droższy. Nie przekroczenie dopuszczalnych stężeń często oznacza tak naprawdę pogorszenie jakości suszu jako takiego. Susz CBD oferowany przez oszustów jest ładny, ma piękną strukturę kwiatu, pięknie pachnie, cudownie smakuje i… jest nielegalny, a jego nabywca może mieć spore problemy prawne. Jest tez znacznie tańszy i łatwiejszy w produkcji od suszu bez przekroczeń. Tak właśnie działało 4EASE.

Jest to oszukiwanie klientów poprzez wmawianie i zapewnianie, że nabyte produkty są w pełni legalne. Jest to też niszczenie rynku budowanego przez uczciwych przedsiębiorców, którzy mimo świadomości ułomności prawa się do niego stosują i n nie jest możliwym, aby wygrali z konkurencja, która jest nieuczciwa.

Według ustaleń śledczych, nielegalny proceder trwał co najmniej od ubiegłego roku, a 42-latek uczynił sobie z tej nielegalnej działalności stałe źródło dochodu

– poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Strona sklepu 4EASE nadal działa jednak nie ma możliwości zakupu produktów. Wszystkie telefony są wyłączone. Usunięto wszystkie aukcje z serwisów jak Allegro.pl. Sprawa jest rozwojowa i gdy dowiemy się czegoś więcej – poinformujemy.

Red Lipstick Monster, Pezet czy Kuba Wojewódzki z Palikotem – Polscy celebryci wchodzą w branżę konopną i oszukują klientów na potęgę! Tracą na tym osoby, które kupiły dany produkt sygnowany przez swojego idola, a także traci branża konopna gdyż niemal zawsze zakupiony produkt nie ma wiele wspólnego z jego opisem w sklepie internetowym gdzie został zakupiony. Mało tego, aby uwiarygodnić swoje ściemy, niektórzy udają konopnych ekspertów i publikują rzekomo edukacyjne treści o konopiach, w których roi się od błędów i nieprawd co zwyczajnie szkodzi ogólnej świadomości konopnej. Oto więcej informacji.

Kilka słów wstępu o olejkach CBD i CBG

Korzyści ze stosowania olejków konopnych CBD oraz CBG są ogromne. Zarówno dla osób, które z powodów zdrowotnych stosują je interwencyjnie jak i dla ludzi zdrowych, którym pomaga osiągnąć spokój i wyciszenie, wspomaga jakość snu, poprawia apetyt, często działa przeciwbólowo. A to tylko kilka z możliwych korzyści jakie wynikają ze stosowania olejków CBD i CBG.

Jednak, aby olejek konopny zadziałał prawidłowo konieczny jest efekt entourage, oznaczający w dosłownym tłumaczeniu „efekt otoczenia”. Mówiąc najprościej, w olejku CBD wysokiej jakości, kannabidiol występuje w otoczeniu innych kannabinoidów oraz terpenów i flawonoidów występujących naturalnie w roślinach konopi. Dopiero synergiczne działanie tych wszystkich związków roślinnych daje pełen efekt działania produktu konopnego. Takie olejki są określane jako „full spectrum” czyli o pełnym spektrum rośliny, z której zostały wytworzone.  Dlatego też, olejki full spectrum wytworzone w dokładnie ten sam sposób ale z różnych odmian konopi będę miały nieco inne działanie przy tej samej zawartości CBD – działanie kannabinoidów jest w sporej części definiowane przez terpeny.

Są też produkty konopne CBD wyprodukowane przy użyciu izolatu CBD czyli wyizolowanego z rośliny kannabidiolu w postaci sproszkowanej. Produkcja takiego olejku wygląda tak, że do stosunkowo bardzo taniego ekstraktu konopnego wykonanego z konopnej biomasy niskiej jakości, który zawiera nieco CBD i śladowe ilości innych kannabinoidów, dodaje się sproszkowany izolat kannabidiolu. W ten sposób otrzymuje się produkt finalny. Taki produkt łatwo rozpoznać przede wszystkim po certyfikacie potwierdzającym stężenie kannabinoidów. Jeżeli (tak jak na grafikach poniżej) wykres pokazuje pik CBD lub CBG, który jest zdecydowanie większy od pozostałych pików (maksymalnych wartości pokazanych na wykresie) to możecie być pewni, że jest to produkt z dodatkiem izolatu. Produkt otrzymany naturalnie poprzez ekstrakcję materiału roślinnego będzie miał znacznie mniejsze różnice w pikach.

Produkty powstałe z izolatu nigdy nie pozwolą osiągnąć wszystkich korzyści płynących ze stosowania CBD czy CBG czy konopi jako takich. CBD czy CBG nigdy nie będą też w pełni skuteczne bez efektu otoczenia.

Polscy celebryci wchodzą w branżę konopną i oszukują klientów na potęgę!

Na fali rosnącej popularności CBD, swoje konopne marki postanowili stworzyć m.in. Red Lipstick Monster, Kuba Wojewódzki z Januszem Palikotem czy raper Pezet.

Każdy opisuje swoje produkty jako FULL SPECTRUM, niestety w każdym przypadku jest to kłamstwo i oszukiwanie klientów.

Marka olejków BeeZee od Red Lipstick Monster jest produktem na izolacie. Producent oszukuje klientów twierdząc, że jest inaczej.

Olejki BUH od Wojewódzkiego i Palikota wytworzone są z izolatu. Właściciele marki także Was oszukują.

Olejki Magenta CBD od Pezeta – już dziesięć dni czekam na obiecany certyfikat z labu, zamiast tego otrzymuje tylko różne tłumaczenia czemu go jeszcze nie dostałem, tłumaczenie, że jedyna osoba z dostępem do certyfikatu jest na urlopie do mnie nie przemawia szczególnie, że są to podstawowe informacje o produkcie, które klient powinien otrzymać natychmiast gdy o nie poprosi. Nie ma tez możliwości kontaktu z jedynym dystrybutorem produktu, telefon milczy na maile nie ma odpowiedzi. Dlatego gdy tylko otrzymamy wyniki badań – podzielimy się nimi. Druga sprawa to to, że Pezet sprzedaje produkty o stężeniu 5% jako produkty o stężeniu 10% za cenę 199 zł za 10 ml! Nie wiem nawet jak to skomentować.

Red Lipstick Monster oraz producenci marki BUH (teraz z olejkiem CBD, z izolatu) jako dowód, że nie mam racji pokazali certyfikaty, z których wprost wynika, że to produkty na izolatach, które opisuje się jako full spectrum. Ta sytuacja pokazała, że ci ludzie nie mając pojęcia o konopiach kreują się na ekspertów, „edukują” swoich odbiorców w najgorszy możliwy sposób po czym wciskają im swoje kłamstwa, aby sprzedać swój wykonany jak najtaniej olejek. Oszukują Was wykorzystując rosnącą popularność konopi  okłamują dla zysku wykorzystując to, że nie każdy ma fachową wiedze i potrafi zweryfikować produkt.

Najdalej posunęła się Ewa Grzelakowska znana jako Red Lipstick Monster . Pani od kosmetyków uznała, że teraz jest ekspertem od konopi i opublikowała, jak sama to określa – filmik edukacyjny, w którym tłumaczy jak odczytywać wyniki pokazane na certyfikacie. Nie byłoby w tym nic złego gdyby pani wizażystka nie przedstawiła wyników produktu na izolacie – jako produkt full spectrum! Oszukiwanie klientów level master.

Producenci olejku BUH (m.in. Janusz Palikot oraz Kuba Wojewódzki), aby pokazać, że ich produkt jest full spectrum, pokazali certyfikat, z którego wprost wynika, iż jest to produkt na izolacie. Na dalsze pytania odpowiadać nie chcieli.

Zarówno pani Grzelakowska jak i producenci olejku BUH na swoją obronę pokazali wyniki z labu, niestety potwierdzające moje słowa. Natomiast gdy im odpisałem, że z wyników testów ich produktów, którzy oni sami zlecili, wynika że to zdecydowanie produkty na izolacie – kontakt się urywał.

celebryci wchodzą w branżę konopną

celebryci wchodzą w branżę konopną

To, że celebryci chcą w ten sposób zarobić na konopnym trendzie jest smutne, ale jeszcze smutniejsze jest to, że zdarzają się związani z konopiami tzw. influencerzy, którzy zamiast takie tematy wyłapywać – wybierają poklepywanie się po plecach i chętnie takie oszustwa wspierają pokazując się m.in. na ich premierach etc. Smutne jest też to, że nawet gdy już uzyskają informacje, że promują przekręt – w ramach poklepywania się po plecach i braku jaj (lub mózgu) nie przyznają, że popełnili błąd tylko brną w to dalej!

A to, że celebryci wchodzą w branżę konopną mogło by tej branży pomóc, ale nikt póki co nie zrobił tego dobrze.

 Przepisy dotyczące produktów konopnych wciąż nie są do końca jasne. Przekroczenie dopuszczalnej wartości 0,20% spędza sen z powiek wielu producentom i dystrybutorom, ale też użytkownikom produktów konopnych. Laboratorium z Gdańska, Cannalabs by EkotechLAB znalazło na to rozwiązanie. Wystarczy kupić woreczek z unikalnym numerem i wysłać w nim swój materiał do badań. Na koniec pozostaje tylko sprawdzić wyniki analizy na stronie internetowej laboratorium. Proste, łatwe i bez żadnych formalności.

Anonimowe badania suszu konopnego już możliwe dzięki Cannalabs

Wyśrubowane normy często ograniczają działalność producentów i importerów produktów na bazie konopi. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii określa limit dopuszczalnej zawartości sumy delta-9-THC i delta-9-THCA na maksymalnym poziomie 0,20%. Za posiadanie suszu, który nie spełnia wymogów prawnych grozi odpowiedzialność karna taka sama jak za posiadanie marihuany z czarnego rynku. W innych krajach wartość dopuszczalna może być różna, stąd niekiedy problemy z przewozem towaru przez granicę.

Badanie zawartości THC i innych kannabinoidów

Również osoby stosujące medyczną marihuanę mają często wątpliwości, czy przyjmują preparat o odpowiednim stężeniu kannabinoidów. Każdy kto nie jest pewny czy jego susz zawiera odpowiednią ilość THC, CBD czy CBG, może skorzystać z anonimowego badania stężenia kannabinoidów, które oferuje Cannalabs by EkotechLAB. Jest to pierwsza i póki co jedyna taka możliwość w Polsce.

Jesteśmy znani z elastycznego podejścia do klientów naszego laboratorium. Widzimy, jakie są ich potrzeby i jak można jeszcze ułatwić im życie

mówi Marek Klein- pomysłodawca i realizator koncepcji anonimowych badań produktów konopnych.

Anonimowe badania suszu konopnego prowadzone przez Cannalabs skonstruowano tak, że nie można ustalić, kto jest zleceniodawcą badania danej próbki.

Laboratorium gwarantuje poufność i bezstronność oraz realizuje usługi na najwyższym poziomie – to jest niezmienne. Niektórym klientom jednak to nie wystarczało, dlatego załoga Cannalabs postanowiła umożliwić anonimowość badania, z zachowaniem dostępu do ich wyników.

Jak to działa i dlaczego to jest takie dobre?

W sklepie internetowym Cannalabs można kupić ponumerowane worki na próbki. Cena woreczka na próbkę zawiera koszt badania. Laboratorium gwarantuje 100% anonimowość, ponieważ numer worka wysyłanego do klienta nie jest nigdzie odnotowywany. Numer woreczka wysyłany jest do klienta losowo. Po zakończeniu analiz zamieszczamy wyniki na naszej stronie internetowej pod adresem www.ekotechlab.pl/sprawozdania/numerworeczka.pdf

Wyniki pojawiają się po 5 dniach od otrzymania przez laboratorium próbki i są dostępne przez 14 dni. Worek można odsprzedać lub komuś podarować jako prezent, a skorzystać z usługi można nawet po roku od jego zakupu. Do skorzystania z usługi uprawniają tylko worki zakupione przez sklep Cannalabs by EkotechLAB.

Na podstawie dekretu wydanego 31.12.2021, Francja zdelegalizowała susz CBD dla konsumentów! Zakaz nie dotyczy konopnych przedsiębiorstw czy rolników, jednak mogą oni posiadać susz CBD tylko do dalszego przetwórstwa np. na olejki. Zakaz dotyczy jedynie konsumentów, którzy od początku roku nie mogą legalnie posiadać ani spożywać suszu konopi włóknistych. Jak tę decyzję argumentuje francuski rząd? Oto więcej informacji.

Francja zdelegalizowała susz CBD dla konsumentów

Pochodzący z konopi włóknistych susz CBD jest we Francji bardzo popularny. Szacuje się, że 70% konsumentów CBD wybiera właśnie susz.

Jednak rządowy dekret z ostatniego dnia ubiegłego roku stanowi, że sprzedaż kwiatów lub liści konopnych do palenia lub picia w postaci herbaty  bezpośrednio konsumentom – jest obecnie zakazana.

Francuska partia zielonych skomentowała nowe przepisy zakazujące sprzedaży kwiatów i liści CBD, nazywając tę ​​decyzję „głupią i absurdalną” oraz  „najgorszym rodzajem nonsensu” i „prawdziwym prezentem noworocznym dla dilerów”.

Zgodnie z nowymi przepisami dozwolona jest jedynie uprawa, import, eksport oraz przemysłowe i handlowe wykorzystanie odmian Cannabis sativa L. Produkty, które nie zawierają elementów roślinnych będą traktowane jak do tej pory.

Co ciekawe, dekret jednocześnie podnosi dopuszczalny poziom THC w uprawianych roślinach z 0,2 do 0,3%.

Rząd utrzymuje, że dekret wydano, aby wspomóc zdrowie publiczne. Drugi powód to pomoc policji, która może mieć trudności z odróżnieniem produktu CBD od THC. t ponieważ funkcjonariusze nie potrafią odróżnić produktu legalnego od tego zabronionego – postanowiono zdelegalizować także ten legalny, pomimo braku jakichkolwiek przesłanek ku takiej decyzji.

Jednak nowe przepisy wywołały ostrą krytykę ze strony partii zielonych we Francji (Europe Écologie les Verts, EELV). 

Kandydat na prezydenta, ekolog Yannick Jadot, skierowal słowa wsparcia do sprzedawców i producentów CBD 4 stycznia, ponieważ wielu z nich będzie teraz musiało pozbyć się zapasów.

Na Twitterze napisał:

CBD: rząd demonstruje absolutną ignorancję w tym temacie, jest to w nieskuteczna i niebezpieczna polityka represji wobec konopi. 

Politycy oraz komentatorzy biją na alarm, że takie rozwiązanie jest prezentem dla ulicznych dilerów – jakkolwiek to brzmi, teraz zajmą się oni handlem suszem CBD. W rezultacie osoby chcące nabyć kompletnie nie psychotropowy susz konopi siewnych, będą musiały mieć kontakt z dilerem, który przy okazji zaproponuje z pewnością cos mocniejszego.

Tysiące sklepów zbankrutuje, gospodarka straci 400 mln euro obrotów, a konsumenci pójdą do zagranicznych sklepów internetowych lub, co gorsza, na czarny rynek

-powiedział François-Michel Lambert, eko-deputowany, przewodniczący partii Liberté Écologie Fraternité i założyciel lokalnej grupy ekonomicznej l’Institut national de l’économie circulaire

Po czym dodał:

2022, rok bez kwiatów, rok idiotyczny

W roku 2020 Francuski rząd zabronił importu CBD co Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał za nielegalne, więcej na ten temat przeczytasz T U T A J

Jaka jest dopuszczalna zawartość THC w suszu? Odpowiedź wydaje się być stosunkowo prosta. Jednak w przypadku konopi bardzo często jest tak, że przysłowiowy diabeł tkwi w szczegółach. Jak oblicza się zawartość THC w suszu konopnym? W jaki sposób susz badają laboratoria kryminalne i urzędy celne? Tego oraz wiele więcej dowiecie się z najnowszego artykułu na naszym portalu.

Jaka jest dopuszczalna zawartość THC w suszu? Co mówią na ten temat przepisy?

Ustawa o Przeciwdziałaniu Narkomani opisuje dopuszczalną w konopi siewnej zawartość delta-9-THC dokładnie tak:
„…suma zawartości delta-9-tetrahydrokannabinolu (THC) oraz kwasu tetrahydrokannabinolowego (kwasu delta-9-THC-2-karboksylowego czyli THCa) w kwiatowych lub owocujących wierzchołkach roślin, z których nie usunięto żywicy, nie przekracza 0,20% w przeliczeniu na suchą masę” Brzmi niby jednoznacznie, jednak w praktyce sprawa wcale nie jest taka prosta…

Wątpliwości rodzą bowiem co najmniej trzy kwestie:
Co oznacza stwierdzenie „w przeliczeniu na suchą masę”?
Czy sumę delta-9-THC i delta-9-THCA podajemy bezpośrednio jako sumę czy po „amerykańsku” tzn. delta-THC +0,87 delta-9-THCA?
Co z niepewnością pomiaru? Podawać czy nie podawać? Liczy się do sumy czy nie?

Dla pierwszej kwestii, z punktu widzenia laboratorium przepisy interpretowane są literalnie tj. tzw. sucha masa z definicji stanowi masę substancji pozbawionej wody. Każda próbka dostarczona do laboratorium powinna być wysuszona do stałej masy w temperaturze poniżej 70C (aby nie przyspieszać dekarboksylacji form kwasowych kannabinoidów).
Korzystniej z punktu widzenia producenta/importera suszu sytuację przedstawiają wytyczne ujęte w „unijnej metodzie ilościowego oznaczania zawartość delta-9-THC w odmianach konopi” (załącznik do rozporządzenie delegowanego komisji (UE) 2017/1155 z dnia 15 lutego 2017 r.). Według jej zapisów konopie należy suszyć w temperaturze poniżej 70C do stałej masy oraz osiągniecia wilgotności w przedziale 8-13%. Problematyczne w ww. zapisach jest wysuszenie materiału roślinnego do stałej masy z jednoczesnym uzyskaniem wilgotności na poziomie 8-13%. Można jedynie wysuszyć próbkę a kolejno przeliczyć wyniki dla uzyskanej masy na zawartość wody wynoszącą 8-13%.

Dlaczego jest to korzystne?

Jeśli w badanej próbce uzyskamy zawartość wody na poziomie przykładowo 10% to jednocześnie o 10% mniejsza będzie w niej zawartość delta-9-THC – czyli w przypadku, gdy próbka trafi do organów ścigania, które zastosują się do unijnej wykładni prawa w tej kwestii to prawnie „dopuszczalna będzie wyższa zawartość delta-9-THC” w konopi.

W tym miejscu należy postawić pytanie:

„W jaki sposób badają próbki laboratoria kryminalne oraz urzędy celne w Polsce?”

Zadałem to pytanie wszystkim jednostkom tego typu w Polsce. Otrzymałem odpowiedzi, które można podsumować stwierdzeniem, że stosowane metodyki różnią się dość znacznie w różnych laboratoriach tj.:
Temperatura suszenia: w granicach od temperatury pokojowej, poprzez 35°C, 70°C, nawet do 105°C, a związany z tym
czas suszenia: odwrotnie proporcjonalnie – pomiędzy 48 a 3 godziny, ewentualnie do momentu, aż „materiał roślinny stanie się kruchy”.

Podsumowując, brak jednoznacznych wytycznych (norm) powoduje swojego rodzaju bałagan w stosowanych praktykach laboratoryjnych. Dla nas najważniejsze jest dobro klienta co w naszym rozumieniu skłania nas do postępowania zgodnie z zapisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomani, w celu uniknięcia potencjalnych zarzutów prawnych o przekroczenie dozwolonego prawnie poziomu delta-9-THC w posiadanym materiale.

W drugiej kwestii budzącej wątpliwości, podczas importu suszu z zagranicy, czy to w wyniku innych przepisów lokalnych czy próbie zwykłego oszustwa, na sprawozdaniach z badań otrzymywanych od producentów/eksporterów często albo brakuje zawartości delta-9-THCA w ogóle albo jest, ale sprzedawca zapewnia, że ważna jest tylko zawartość delta-9-THC lub suma delta-9-THC jest liczona w następującym stosunku:
delta-9-THC i delta-9-THCA = 0,87delta-9-THCA + delta-9-THC
Gdzie:
0,87- to literaturowy współczynnik molowy dekarboksylacji delta-9-THCA do delta-9-THC.
Na szczęście nie jest to regułą. W przypadku obliczania dopuszczalnej zawartości delta-9-THC ustawa mówi jasno, że jest to suma delta-9-THC i delta-9-THCA. Nie ma w niej mowy o przeliczeniu formy kwasowej na formę zdekarboksylowaną.
Podsumowując, w związku z powyższym na naszych sprawozdaniach całkowita zawartość delta-9-THC w próbce zawsze podawana jest jako bezpośrednia suma delta-9-THC i delta 9-THCA bez stosowania mnożnika.

Trzecia sporna kwestia dotyczy przedstawiania wyników pomiarów z tzw. niepewnością. Każdy pomiar obarczony jest tzw. niepewnością.
Niepewność jest to z definicji rozrzut wartości, które można w uzasadniony sposób przypisać wielkości mierzonej.

Po ludzku można by powiedzieć że jest to dopuszczalny „błąd” laboratorium. Ale… nie do końca tak jest. Nie znaczy to, że raz wysyłając tę samą próbkę do laboratorium otrzyma się wynik oznaczenia raz 0,17% a kolejnym razem 0,23%. Niepewność bowiem jest to parametr wyliczany matematycznie, na który składa się bardzo wiele czynników. W przypadku delta-9-THC na poziomie stężenia 0,20% niepewność Cannalabs to +/- 0,03% co jest spójne z przytaczaną powyżej unijną metoda ilościowego oznaczania zawartość delta-9-THC w odmianach konopi, która dopuszcza „tolerancję” na poziomie właśnie 0,03%.

Jeśli laboratorium nie potrafi podać niepewności dla swojego pomiaru oznacza to, że pracuje na niewalidowanej (niesprawdzonej, o potwierdzonej skuteczności) procedurze.

Ale dlaczego o tym wspominam?

Warto mieć świadomość, że wynik pomiaru nie jest jednym punktem, a przedziałem wartości tzn. dla przykładu:
jeśli minimalna wymagana zawartość cukru w cukrze to 96%, a nasz wyniki to 95% +/- 3% oznacza to, że wynik spełnia wymaganie.
Podobnie, jeśli przykładowy otrzymany wynik oznaczania zawartości delta-9-THC wyniósłby 0,25% a niepewność pomiaru wynosiłaby 0,05%, należałoby uznać, że wynik jest zgodny z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii.

Jest jednak kilka „ale”:
Laboratoria policyjne nie podają niepewności. Nawet jeśli by podawały – byłaby inna dla każdego laboratorium kryminalistycznego.
Sąd z reguły nie rozumie pojęcia niepewności i traktuje wynik jako punkt – tu ważna jest rola adwokata.

Podsumowując, w przypadku, gdy policja zatrzymała partię suszu i zgodne z wynikami badań laboratorium kryminalistycznego, wartość sumy delta-9-THC i delta-9-THCA w tymże suszu jest nieznacznie przekroczona tj. do 0,25%, można spróbować obronić się „niepewnością”, gdyż to, że laboratorium policyjne jej nie podało, nie oznacza, że jej nie ma.

Autorem artykułu jest Marek Klein z EkotechLab / Canna Labs, twórca programu certyfikacji produktów konopnych – Golden Cannabis

Uprawa, przetwórstwo i zastosowanie konopi – tak nazwany został nowo utworzony kierunek studiów podyplomowych na Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie. Kierunek jest dedykowany osobom chcącym rozpocząć swoją przygodę z konopiami oraz dla tych, który swoją dotychczasową wiedze konopną chcą poszerzyć i uzupełnić. O konopiach wykładać będą wysokiej klasy specjaliści w swoich dziedzinach. Jeżeli interesujesz się branżą konopną i chcesz zostać jej częścią – te studia są ku temu świetna okazją. Mamy też niespodziankę – spośród tych, którzy zapiszą się na konopne studia do końca września,5 osób otrzyma zniżki na czesne w postaci bonów o wartości 500 zł każdy. Oto więcej informacji

Uprawa, przetwórstwo i zastosowanie konopi – rusza nowy kierunek studiów podyplomowych

Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie jako pierwsza w Polsce uruchomiła konopny kierunek studiów. Do poprowadzenia wykładów zaproszono wysokiej klasy specjalistów w swoich konopnych dziedzinach. Tak wysoki poziom na pierwszym tego typu kierunku w naszym kraju, bardzo nas cieszy. Osoby zaproszone przez WSPiA nie tylko mają wiedzą na eksperckim poziomie, ale także potrafią ją w sposób przystępny przekazać.

„Jako wykładowcy zostali zaproszeni specjaliści zajmujący się różnymi aspektami związanymi z tą rośliną. Samia Al-Harmeri zwana Doktorką Konopną prowadzić będzie wykłady dotyczące medycznego zastosowania konopi. Ewa Gryt – pionierka w branży konopnej, która prowadzi jedną z najstarszych marek Dobre Konopie, będzie prowadziła zajęcia dotyczące, zastosowania konopi w papiernictwie, Iza Rutkowska poprowadzi zajęcia oznaczania składników czynnych w konopiach. Paweł „Teone” Leśniański zapewni pełną wiedzę praktyczną o zakładaniu i prowadzeniu upraw konopnych w pomieszczeniach. Budownictwem konopnym zajmie się dr Przemysław Brzyski z Politechniki Lubelskiej, Ewelina Nowak z GREEN FARM będzie przekazywać swoją wiedzę na temat w jaki sposób konopie używane są w przemyśle tekstylnym. Natomiast wykłady o biopolimerach i biopaliwach z konopi poprowadzi Marcin Marczak.
Niezwykle ważnym działem będzie prawodawstwo dotyczące konopi w Polsce, ale też na świecie. W tym również szczegółowo omówimy proces rejestracji produktów konopnych.”

-mówi Jolanta Różycka, konsultant naukowy ds. konopi oraz opiekun merytoryczny nowego kierunku

Uprawa, przetwórstwo i zastosowanie konopi – do kogo skierowany jest nowy kierunek

Studia kierowane są do:

-osób zamierzających rozpocząć działalność w sferze upraw, przetwórstwa i zastosowań konopi,

-osób prowadzących działalność w sferze upraw, przetwórstwa konopi oraz zastosowań konopi, którzy chcą poszerzyć i usystematyzować znajomość zagadnień związanych z tematem studiów,

-osób zawodowo związanych z szeroko pojętą problematyką naturalnego leczenia i wykorzystujących konopie jako roślinę leczniczą,

-osób współpracujących z firmami prowadzącymi uprawę, przetwórstwo i zastosowanie konopi,

-dla farmaceutów i konsultantów konopnych,

-osób zainteresowanych tematyką konopi.

Studenci zostaną wyposażeni w zestaw informacji i umiejętności niezbędnych dla profesjonalistów z zakresu prowadzenia i problematyki upraw, przetwórstwa i zastosowań zarówno do celów zdrowotnych jak i przemysłowych. Program studiów jest bardzo szeroki i obejmuje m.in. zagadnienia związane z uprawą polową oraz co raz popularniejszą uprawą w pod lampami w pomieszczeniach (indoor) oraz szeroki dział związany z leczniczymi i dietetycznymi właściwościami konopi. Wykłady pokazywać też będą konopie jako roślinę włóknistą, która wykorzystywana jest w przemyśle włókienniczym, budowlanym (budownictwo naturalne), ale również jako roślinę oleistą wykorzystywaną w przemyśle kosmetycznym czy paliwowym.

Wykłady będą prowadzone on-line, ale studenci będą tez mieli możliwość spotkań z wykładowcami oraz uczestniczenia w zajęciach bezpośrednio na polach konopnych czy oglądać uprawy w pomieszczeniach z pełną kontrolą klimatu, a także m.in. zobaczyć domy zbudowane z betonu konopnego.

Absolwenci otrzymują przewidziane ustawą świadectwo ukończenia studiów podyplomowych Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie.

Informacje ws. naboru oraz więcej szczegółów znajdziesz na stronie Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie

Niespodzianka – zapisz się na studia do końca września i wygraj bon na czesne o wartości 500 zł

Dla wszystkich, którzy na kierunek Uprawa, Przetwórstwo i Zastosowanie Konopi zapiszą się do końca września 2021 mamy niespodziankę. Wśród zapisanych studentów rozdamy 5 bonów zniżkowych na czesne o wartości 500 zł każdy!

Uprawa przetwórstwo i zastosowanie konopi

Na polskim rynku konopnym pojawiła się nowa marka o wiele mówiącej nazwie – LGBT+CBD. Internetowa witryna sklepu wyróżnia się wizualnie na tle konkurencji, w asortymencie znajdziemy np. konopne lizaki w tęczowej kolorystyce czy pre-rolls’y o wymownej nazwie  ***** ***. Pomysł z pewnością trochę kontrowersyjny więc na pewno będzie się o nim mówić. Czy konopie z domieszką społeczno-polityczną się przyjmą? Czym kierowali się pomysłodawcy marki? Oto więcej informacji.

LGBT+CBD czyli konopie o wydźwięku społeczno-politycznym

Gdy kilka dni temu po raz pierwszy dowiedziałem się o powstaniu nowej konopnej marki na naszym podwórku, której nazwa mówi wszystko, moja reakcja była z kategorii „kurczę, dobry pomysł, czemu nikt wcześniej na to nie wpadł”. Pomysł wydaje się być dobry przede wszystkim z marketingowego punktu widzenia. Z drugiej natomiast strony ludzie lubią wybierać produkty, z którymi się w jakiś sposób identyfikują, poprzez które mogą wyrazić swój światopogląd czy stosunek do pewnych spraw. O ile jakość produktów będzie na odpowiednim poziomie (jeszcze nie mieliśmy okazji przetestować), pomysł może się okazać strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Oczywiście część konsumentów nawet nie rozważy jego zakupu ze względu właśnie na taki wydźwięk społeczno-polityczny.

Podczas mojej rozmowy z jednym z twórców marki padło z jego strony stwierdzenie, że stosunkowo mało jest produktów kierowanych do osób chcących wyrazić swoją przynależność bądź  poparcie dla społeczności LGBT, głównie widuje się torby, stąd też decyzja o powstaniu LGBT+CBD.

„Rynek produktów konopnych jest nudny. Zdecydowaliśmy się to zmienić. LGBT+CBD to projekt, który narodził się z pasji do konopi oraz potrzeby udzielenia wsparcia społeczności LGBT, która w obecnej sytuacji politycznej i społecznej w Polsce wciąż jest niestety dyskryminowana. Produkty LGBT+CBD to narzędzia służące do podbudowania swojej samoakceptacji i pokazujące osobom, które czują się wykluczone, że nie są same – że ktoś o nich myśli. Wplatając używanie naszych produktów do swojej codziennej rutyny, można dostarczyć sobie odrobiny przyjemność oraz choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości. Wiele osób spod parasola LGBT cierpi na stany depresyjne, lękowe. Wielu z nich stresuje się przed coming-outem (tzn. ujawnieniem swojej orientacji psycho-seksualnej lub tożsamości płciowej) oraz tym jak ta informacja zostanie odebrana przez ich najbliższych. Stąd pomysł na stworzenie marki produktów skierowanych do nich. Tworząc ten projekt, zauważyliśmy że na rynku prócz tęczowych toreb, nie ma produktów dla osób LGBT, a także osób wspierających życie w zgodzie sobą. Tęcza to uniwersalny symbol wolności i przełamania utartych schematów społeczeństwa. Marka LGBT+CBD to nie typowa firma konopna, to fuzja świata społeczności LGBT oraz tego konopnego. Jesteśmy marką lifestylową, nie wyłącznie konopną. W niedalekim czasie, planujemy rozszerzyć naszą ofertę także o ubrania. Ważnym elementem naszej misji jest także działalność charytatywna na rzecz osób LGBT. O tym co aktualnie u nas się dzieje informujemy na naszym Instagramie @lgbt_cbd.”

-powiedział nam jeden z założycieli LGBT+CBD

O uruchomieniu konopnej marki skierowanej do środowiska LGBT myślało w Polsce już kilku przedsiębiorców, jednak jak do tej pory, z różnych przyczyn, żaden się nie zdecydował na realizację takiego projektu. Aż do teraz.

Czy nowa marka się przyjmie? Czas pokaże, dla nas najważniejsza jest zawsze jakość produktów, poprzez które też czasem lubimy wyrazić siebie czy swoje poglądy.

 

Na stronie internetowej niderlandzkiego Lidla pojawiło się ostrzeżenie mówiące, że konopna herbata wprowadzona niedawno przez sieć do obrotu, zawiera zbyt duże stężenie THC i z tego powodu prosi o niespożywanie produktu oraz jego zwrot. Oto treść ostrzeżenia przed spożyciem śladowych ilości THC w kraju, gdzie podejście do marihuany jest stosunkowo normalne w porównaniu do takich samych ostrzeżeń wydawanych przez Polski GIS.

Niderlandy: Konopna herbata wycofana z Lidla ze względu na zbyt wysoki poziom THC

Na stronie niderlandzkiego Lidla kilka dni temu pojawiło się ostrzeżenie mówiące, że konopna herbata marki Mogota zawiera zbyt duże stężenie THC. Na stronie sieci czytamy:

„To ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa dotyczy tylko produktu „Herbata konopna” marki „Mogota” , z datą przydatności do spożycia 31-12-2022 i kodem kreskowym 3830001230185. „

„W herbacie konopnej stwierdzono zwiększoną zawartość tetrahydrokannabinolu (THC). Spożywanie tej herbaty może mieć niepożądane skutki zdrowotne, takie jak wahania nastroju i zmęczenie. Dlatego zachęca się klientów, aby nie spożywali herbaty, ale zwracali ją do sklepu. Oczywiście pełna kwota zakupu zostanie zwrócona. „

Producentem feralnej herbaty jest firma ze Słowacji.

Polska: GIS ostrzega przed zbyt dużym stężeniem THC w olejku konopnym CBD

Z ostrzeżenia wydanego przez niderlandzkiego Lidla nie wynika, że pomimo zwiększonej zawartości THC produkt jest szczególnie niebezpieczny, a jedynie może u niektórych powodować wahania nastroju czy senność, nic specjalnie groźnego.

Inaczej jest natomiast w naszym pełnym absurdów kraju. Tu Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega, że spożycie olejku CBD, w którym wykryto stężenie THC na poziomie 0.001 % stwarza „istotne ryzyko dla zdrowia konsumentów”

Zgodnie z oceną ryzyka Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny niniejsze produkty należy uznać za niedopuszczone do spożycia przez ludzi i mogące stwarzać istotne ryzyko dla zdrowia konsumentów”

-brzmiała informacja podana przez GIS.

Dodatkowo na stronie GIS można było przeczytać:

„Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed stosowaniem olejków konopnych PREMIUM QUALITY HEMP OIL – 10-procentowego oraz 5-procentowego (5 ml i 10 ml). Badanie laboratoryjne próbek tych produktów potwierdziło obecność kannabinoidów, w tym zawartość Δ9-THC, wynoszącą 0,9 g/kg i 1,5 g/kg w olejku konopnym 5% oraz 1,2 g/kg w olejku konopnym 10%.”

1 g/kg to stężenie 0.001 %. Takich sytuacji było już w Polsce kilka, omawiany przykład jest z wiosny tego roku.

Wydanie tego typu opinii jest ośmieszeniem się dla GIS oraz Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, którzy wydawać tego typu ostrzeżenia jak widać powinni się jeszcze nauczyć.

Przeczytaj też: Konopne herbaty – fakty i mity

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.