Dzięki wspólnej pracy policji oraz lokalnych władz miasta, wielka plantacja konopi została odkryta w byłej hali Gala Bingo w centrum miasta Kettering, która ich zdaniem warta była kilkaset tysięcy funtów.

Hrabstwo Northampstonshire od dłuższego czasu zmaga się z przestępczością związaną z produkcją marihuany. W ramach współpracy władz miasta, policji oraz mieszkańców udało się namierzyć i zlikwidować sporych rozmiarów plantację, która znajdowała się w samym centrum miasta

„To co tutaj mamy, to dość bezczelna konfiguracja, zwłaszcza w środku centrum miasta Kettering”. – powiedział sierżant policji w Northamptonshire, Sean Marshall „Cała sala Gala Bingo i główny budynek są pełne tysięcy roślin”, dodał.

Uprawa mieściła się przy jednej z głównych ulic. Codziennie przechodziło tędy wiele osób, które mogło pomyśleć, że ktoś w pobliżu popala jointa. Rośliny oraz sprzęt uprawowy zostały zabezpieczone i zniszczone przez policjantów, a zespół kryminalistyczny zebrał odpowiednie dowody.

Sierżant policji w Northamptonshire Sean Marshall ostrzegł przed innymi, którzy mogą próbować założyć takie „zuchwałe” uprawy i wezwał społeczeństwo do zachowania czujności.

„Rozmiar budynku, ilość pracy, wysiłek, zorganizowanie, które zostało włożone w przygotowanie uprawy – możesz spróbować, możesz pomyśleć, że dasz radę, ale w końcu złapiemy cię i zrobimy to, co zrobiliśmy dzisiaj. ” – komentuje Marshall

Podczas gdy Facebook stara się blokować wszelkie wzmianki o konopiach i promocje produktów CBD, Tajlandia planuje legalny marketing i emisję reklamy medycznej marihuany.

W Lutym 2019 roku Tajlandia stała się pierwszym krajem Azji Południowo-Wschodniej, który zalegalizował medyczną marihuanę.

We wtorek po południu nowe wytyczne reklamowe dla dostawców marihuany zostały zatwierdzone przez tymczasowy gabinet, aby tym samym oczyścić drogę do legalnego marketingu konopi.

Przepisy mają zastosowanie do wszystkich znanych form marketingu, od druku do wideo. Przepisy nie przewidują jeszcze specyficznych dla platformy ograniczeń czasu, miejsca ani sposobu. Należy jednak spodziewać się, że przepisy będą co najmniej tak rygorystyczne, jak te, które dotyczą alkoholu w Tajlandii.

Zgodnie z zasadami proponowanymi przez urzędników służby zdrowia, dostawcy muszą uzyskać swoje zapasy, które zatwierdzone zostały przez FDA przed złożeniem wniosku o licencję. Należy udokumentować obszerną dokumentację i zbadać kwalifikacje każdego kandydata na reklamodawcę.

Zatwierdzeni reklamodawcy muszą podać swój numer licencji w każdej reklamie, bez względu na medium. Jeśli w dowolnym momencie wnioskodawca zmieni jakikolwiek aspekt swoich produktów – takich jak szczepy, formuły lub umowy importowe – musi ponownie ubiegać się o nową licencję przechodząc przez cały proces jej zdobycia.

Według rzecznika płk Athit Chaiyanuwat z Gabinetu Rady Ministrów, licencje będą przyznawane tylko odpowiednim specjalistom medycznym, w tym dentystom, farmaceutom, lekarzom weterynarii i tradycyjnym tajskim uzdrowicielom, którzy spełniają wymagane kryteria,

Niecodzienna sytuacja miała ostatnio miejsce na Śląsku. Policjanci z Knurowa odwiedzili uczniów z jednej z tamtejszych szkół średnich. Do szkoły przyszli z psem, który jest wyszkolony do wykrywania narkotyków. W pewnym momencie, policyjny pies podszedł do ławki przy której siedział 17-latek i nie chciał od ucznia odejść.

11 czerwca, dla ucznia jednej z Knurowskich szkół nie był to dobry dzień. Do szkoły zawitali policjanci z Gliwic, na miejsce przybyli z psem wyszkolonym do szukania narkotyków, który miał dać pokaz swoich umiejętności. Jednak czworonożny funkcjonariusz dał popis swoich umiejętności jeszcze zanim rozpoczęła się oficjalna część pokazu. Pies podszedł do ławki w której siedział 17-sto latek i nie chciał od ucznia odejść. Policjanci postanowili to sprawdzić, okazało się, że nastolatek ma w plecaku marihuanę.

„Młodzieniec wyszedł ze szkoły w asyście policjantów, którzy wraz z nim udali się do jego mieszkania, gdzie pies dokończył swego dzieła, wskazując kolejne woreczki z marihuaną. Łącznie zabezpieczono prawie 15 gramów marihuany”

– informuje w komunikacie knurowska policja.

„Informujemy o tym przypadku, chcąc przestrzec, szczególnie młodzież, że w każdej chwili specjalnie przeszkolony pies z funkcjonariuszami może wejść na teren szkoły i odszukać narkotyki.”

– przestrzegał podinsp. Marek Słomski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Niestety, dzięki obowiązującej od dwóch dekad polityce narkotykowej naszego kraju, marihuana i inne używki to w szkołach średnich normalka. Znacznie lepiej pod tym względem wypada np. Holandia gdzie młodzież jest odpowiednio edukowana, a nie straszona zniszczonym życiem i kryminałem. Niski wiek inicjacji, bardzo łatwy dostęp do środków odurzających, narkotyki w każdej szkole – oto efekty obowiązującej Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii.

Aż 26 holenderskich gmin zgłosiło się do eksperymentu z legalnymi uprawami marihuany. Niestety władze takich miast jak Amsterdam, Rotterdamu czy Hagi odrzuciły propozycję uczestnictwa w tym projekcie – jak uważają, takie warunki eksperymentu są nierealistyczne.

Jak donosi holenderska telewizja RTL Nieuws. Utrecht jest jedynym z czterech, największych, holenderskich miast, które zgłosiło się do eksperymentu z legalnymi uprawami konopi indyjskich jest Utrecht, jednak władze gminy wciąż domagają się zmiany części warunków. Chodzi o to, że głównym wymogiem jest, aby w eksperymencie brały udział wszystkie coffe shopy znajdujące się na terenie gminy.

Jakie gminy wezmą udział w eksperymencie?

Na tę chwilę nie opublikowano jeszcze oficjalnej listy gmin, które chcą wziąć udział w projekcie, jednak stacja RTL Nieuws podaje, że poza miastem Utrecht, do eksperymentu dołączą również takie miasta jak Tilburg czy Breda. Finalnie w projekcie weźmie udział około 10 gmin, które zostaną wybrane przez niezależny komitet.

„to wielka szkoda” (że takie miasta jak Amsterdam, Rotterdam czy Haga nie chcą brać udziału w eksperymencie – przyp. red.) ) . „Niemniej jednak, z 26 gminami, które są zainteresowane uczestnictwem, wciąż mamy duże pole do wyboru” – powiedział Paul Depla, Burmistrz Bredy

Projekt od samego początku budzi wiele kontrowersji.

Jaki jest cel eksperymentu?

Rząd Holenderski postanowił przeprowadzić eksperyment mający na celu uruchomienia legalnych, miejscowych upraw marihuany w celu eliminacji grup przestępczych, które do tej pory aktywnie działają w łańcuchu dostaw marihuany do lokalnych coffe shopów. Towar nie jest poddany żadnym kontrolom pod kątem zanieczyszczeń czy pestycydów.

Eksperymentowanie z nowymi regulacjami ma potrwać 4 lata. Później legalne uprawy i ich produkcja zostaną wstrzymane na okres 6 miesięcy w celu dokładnej analizy i oceny eksperymentu.

Holenderski rząd zdecydował się na przeprowadzenie eksperymentu z legalnymi uprawami marihuany w celu wyeliminowania kryminalnych gangów z łańcucha dostaw. Okres testowania nowych rozwiązań potrwa 4 lata. Po tym czasie produkcja zostanie zawieszona na 6 miesięcy, tak aby grupa ekspertów mogła właściwie ocenić efekty eksperymentu. Projekt od początku budził duże zastrzeżenia.

Jak podaje telewizja FOX 35 News, w amerykańskim stanie Nevada pracodawca nie będzie mógł odmówić zatrudnienia palaczom marihuany.

Jest to pierwsze takie prawo za oceanem, które ma wejść w życie od przyszłego roku. Zostało podpisane 5 czerwca przez Nevada Steve’a Sisolaka – demokratycznego gubernatora stanu Nevada.

Ponieważ nasza legalna branża konopi indyjskich wciąż się rozwija, ważne jest zapewnienie, aby drzwi szans ekonomicznych pozostały otwarte dla wszystkich mieszkańców Nevady

– powiedział Steve Sisolak, gubernator Nevady

Prawo przewiduje, że pracodawca nie będzie mógł odmówić zatrudnienia kandydatów, u których w organizmie podczas badań wykryto by THC. Pozytywny wynik testu nie będzie mógł być podstawą do negatywnej decyzji o zatrudnieniu nowego pracownika, jednak nie dotyczy to oczywiście każdego z zawodów. Z nowych przepisów nie będą mogły korzystać osoby będące kandydatami na ratowników medycznych, policjantów czy też pracowników obsługujących pojazdy mechaniczne.

W Nevadzie będzie również możliwość ponownego wykonania badania przesiewowego, jeśli potencjalni pracownicy nie będą zgadzać się z wynikiem pierwszego badania, które zlecił pracodawca. Nevada jest pierwszym stanem, który przyjął takie regulacje prawne.

Również w tym roku Rada Miejska Nowego Jorku przyjęła projekt podobnej ustawy. Z kolei w stanie Maine, który zalegalizował spożycie marihuany rekreacyjnej, pracodawca nie może dyskryminować potencjalnego pracownika ze względu na to, że jest konsumentem marihuany.

Sąd w Kalifornii orzekł, że więźniowie mają prawo posiadać do 28 gramów marihuany. Jednak mimo, iż osadzeni mogą posiadać to konsumpcja może już stanowić problem.

28 gramów marihuany w celi

W ubiegłym tygodniu Sąd Apelacyjny w Sacramento uchylił wyroki skazujące pięciu więźniów u których znaleziono marihuanę. Swoją decyzję sąd uzasadnił tym, że skoro w stanie Kalifornia dozwolone jest posiadanie 28 gramów marihuany to przepis ten obejmuje także osoby osadzone.

Sąd wskazał jednak, że palenie lub jakiekolwiek spożywanie marihuany przez osadzonych pozostaje przestępstwem. Orzeczenie sądu mówi też, że władze zakładu karnego mają prawo prawo do zakazu posiadania, aby utrzymać porządek i bezpieczeństwo w więzieniach. Jednak ma się to odbywać na wewnętrznym regulaminie jednostki penitencjarnej, a nie na podstawie prawa stanowego.

Kodeks karny stanu Kalifornia mówi, że ​​wnoszenie kontrabandy na teren zakładu karnego jest przestępstwem. Jako kontrabanda traktowane są wszystkie produkty zabronione przez administracje jednostki w tym alkohol i substancje kontrolowane.

” Decyzja sądu nie jest jeszcze ostateczna, jednak chcemy jasno powiedzieć, że zażywanie narkotyków oraz ich sprzedaż w więzieniach stanowych pozostaje zabroniona”

– powiedziała Vicky Waters, rzeczniczka Departamentu Więziennictwa i Resocjalizacji w Kalifornii(C.D.C.R.).

„C.D.C.R. jest zaangażowany w zapewnienie bezpiecznego i odpowiedzialnego środowiska zarówno dla więźniów, jak i personelu, planujemy ocenić tę decyzję sądu z myślą o utrzymaniu zdrowia i bezpieczeństwa w naszych instytucjach.”

Prawo stanowe a regulamin jednostki penitencjarnej

Nawet jeżeli konopie są legalne w Kalifornii to w zakładach karnych nadal będą zabronione na podstawie regulaminu jednostki. Jednak osadzenie przyłapani na posiadaniu nie będą mieli za to sprawy karnej, a jedynie będą odpowiadali na podstawie regulaminu wewnętrznego. Czyli zakaz będzie obowiązywał nadal jednak jego podstawa będzie regulamin a nie kodeks karny, a co za tym idzie – nie będzie za posiadanie dodatkowych lat do odsiadki.

„Nie możesz palić na terenie obiektu, ponieważ możesz wywołać pożar w miejscu, gdzie wszyscy są uwięzieni w celach i nie mogą się wydostać”

– powiedział w sobotę Michael Kraut, kalifornijski obrońca i były prokurator.

„Więc nie chodzi o posiadanie marihuany i to nie jest kwestia tego, czy jest medyczna czy rekreacyjna. Problem polega na tym, że i tak nie możesz mieć ognia” – powiedział.

Grupa aktywistów konopnych z Kalifornii stwierdziła, że ​​nie uważa, by orzeczenie miało jakiekolwiek realne skutki.

„Jak dobrze wiadomo, wiele zachowań i działań może być zgodnych z prawem stanowym jednak niekoniecznie są dozwolone dla osadzonych.”

– powiedział Paul Armentano, zastępca dyrektora National Organization for Reform of Marihuana Laws,

Pierwszy wyrok skazujący za kwiaty CBD w Wielkiej Brytanii Właściciel firmy Preston, otwartego od dwóch lat sklepu Mushroom Headshop i CBD Hemp Botanicals Store, stał się pierwszą osobą w Wielkiej Brytanii, która została skazana za sprzedaż kwiatów CBD.

W tym, co nazwał swoim najkrótszym występem w sądzie, ostrzegł, że precedens oznaczał „brak obrony” dla tych, którzy czekają na swój dzień w sądzie.

W filmie opublikowanym na Facebooku powiedział: „Tak więc dzisiaj w sądzie wydano wyrok skazujący. Zostałem uznany za winnego posiadania intencji dostarczenia leków klasy B, kwiat konopi jest w rzeczywistości nielegalny. ”

Następnie wyjaśnił, gdzie rysuje się linia, jeśli chodzi o legalne produkty z konopi w świetle prawa.

„Jedyną częścią rośliny kwiatu konopi, która jest legalna do stosowania, jest łodyga i nasiona, pączek kwiatu nie jest legalny w Wielkiej Brytanii. Każdy, kto w tym czasie sprzedaje kwiat konopi lub który został napadnięty, oskarżony lub zwolniony w oczekiwaniu na dalsze dochodzenie, zostanie za to skazany. Nie masz obrony, sprzedawałeś leki klasy B.”

Ostatnio doszło do rozprawienia się ze sklepami CBD, które zostały przedstawione w mediach. Ludzie szybko zauważyli, że takie marki, jak Holland & Barrett, sprzedają CBD reklamowane już od wielu lat, nawet w telewizji. Sędzia był pewien, że Holland i Barrett nie sprzedają CBD – co jest kłamstwem.

I to prawda – to kłamstwo. Wystarczy wejść na stronę Holland & Barretts, aby zobaczyć, że sprzedają produkty CBD. Produkty te są produkowane przez Jacob Hooey, które są wytwarzane z pasty konopnej, która jest nieoczyszczonym CBD zawierającym cały ekstrakt roślinny (kwiaty skoncentrowane), więc nadal zawiera THC.

W tej sprawie, która doprowadziła do pozytywnego skazania za sprzedaż legalnych kwiatów CBD w sklepie, wygląda na to, że wojna z tak zwanymi bezpieczniejszymi formami konopi indyjskich jest rozwijana. W przeciwieństwie do THC, CBD nie jest psychoaktywna i nie daje ci efektu haju.

Kwiaty CBD są uprawiane w 48-hektarowej szklarni przez British Sugar do użytku w produkcie Epidiolex firmy GW Pharmaceuticals, który nie jest tu legalny, ale znajduje się w USA. CBD ekstrahuje się, izoluje do postaci czystego kryształu, a następnie umieszcza w nalewce z oliwy z oliwek o smaku truskawkowym.

Niedawno przeprowadzono badanie na prestiżowym brytyjskim Uniwersytecie York, w którym naukowcy przyjrzeli się rynkowi kwiatów CBD we Włoszech. Wyniki badania pokazały, że dostęp do „marihuany” lub kwiatów CBD na głównej ulicy spowodował spore straty dla mafii, która prowadzi sprzedaż na czarnym rynku. Innym skutkiem ubocznym dla systemu jest sprzedaż kwiatów CBD, gdzie ludzie mogą bezpiecznie uzyskać do nich dostęp, a dzięki temu zmniejszają ilość przyjmowanych na receptę leków.

Włoski rząd zamierza rozprawić się ze sklepami CBD.

Ian Hamilton, starszy wykładowca uzależnienia i zdrowia psychicznego na Uniwersytecie w Yorku, powiedział:

„W pewnym sensie zaskakujące jest to, jak popularne stały się te produkty. Wskazuje jednak również na ograniczenia, które wiele tradycyjnych leków ma pod względem skuteczności, oraz skutki uboczne, których doświadczają ludzie. Wiele osób postrzega produkty z marihuany jako naturalne i bezpieczniejsze niż ogólnie pigułki i leki. Być może wpłynęły one na wykorzystanie produktów z konopi indyjskich w związku z dużym zainteresowaniem mediów potencjalną ofertą tych produktów. Ważne jest, aby ludzie mieli wybór, ale musi to być oparte na aktualnych dowodach na to, jak skuteczne lub nie są produkty na bazie konopi dla konkretnych warunków.”

Niestety wiele z tych dowodów nie jest jeszcze dostępnych lub nie jest w formacie dostępnym dla świeckich odbiorców. Wydaje się również, że w społeczności zawodowej istnieją pewne uprzedzenia, zwłaszcza te, które mogłyby przepisać te produkty. Na przykład niektórzy lekarze wyrazili obawy, że produkty te mogą zostać skierowane na czarny rynek. Oczywiście nie jest to prawdopodobne, ponieważ nie miałoby to sensu z ekonomicznego punktu widzenia, a rynek leczniczy bardzo różni się od rynku rekreacyjnego.

„Jest oczywiste, że osoby odpowiedzialne za politykę w całej Europie mają możliwość zbadania lepszych sposobów regulowania produktów pochodnych konopi i zapewnienia im równego dostępu. W tej chwili wydaje się, że tylko ci, którzy mają pieniądze, są w stanie zabezpieczyć produkty konopne za pośrednictwem legalnych kanałów. To wydaje się rażąco niesprawiedliwe. ” – tłumaczy Hamilton

Technologiczny gigant – Facebook blokuje na swojej platformie wszelkie promowane wzmianki o CBD i konopiach. Jednocześnie władze Facebooka nie wydają się być zbyt chętni do wyjaśnienia i uzasadnienia zakazu stron promujących produkty CBD, co jest bardzo frustrujące dla osób prowadzących legalny, konopny biznes.

Pomimo zdecydowanych zakazów na stronach i reklamach związanych z konopiami i CBD, Facebook nie zapewnia użytkownikom jasnych zasad ani uzasadnienia swoich decyzji – czytamy na łamach serwisu GreenRushDaily.

W ciągu zaledwie kilku lat rynek CBD wzrósł z niszowego trendu zdrowotnego i wellness do fenomenu głównego nurtu. Analitycy przewidują, że rynek CBD do 2022 r. mógłby przełamać 20 miliardów dolarów. Firmy z małych kawiarni i masowe sklepy apteczne zaopatrują się w produkty CBD, aby zaspokoić rosnące wymagania konsumentów. Krótko mówiąc, CBD jest niezwykle popularne, co czyni go wielkim biznesem – czytamy na łamach

Tajne zasady Facebooka

Obecnie Facebook nie jest zbyt przyjazny dla firm, które sprzedają oraz promują CBD i inne produkty konopne. Wręcz przeciwnie, Facebook zdaje się dążyć do nadzwyczajnych starań, aby zakazać i cenzurować treści związane z CBD i konopiami, zwłaszcza na promowanych stronach i reklamach co wydaje się być absurdalne.

Wiele firm i sprzedawców internetowych zgłosiło nagłe zawieszenie swoich kont na Facebooku, a także usuniętych stron i reklam. Ale kiedy użytkownicy proszą Facebooka o wyjaśnienie, dlaczego słowo „CBD” lub zdjęcie liścia konopi narusza jego zasady, firma nie udziela jasnych odpowiedzi. Tłumaczenia rzeczników Facebooka również nie są zbyt jasne.

Czyżby za całą sytuacją znów stały korporacje i koncerny farmaceutyczne, które już położyły swoje łapska na medycznej marihuanie oraz produktach CBD?

Największe miasta Holandii nie są zainteresowane pilotażowym projektem w ramach którego, marihuana w tamtejszych Coffee Shop’ach pochodziłaby z legalnych, holenderskich upraw. Co jest powodem takich decyzji?

Największe miasta Holandii takie jak Amsterdam, Haga czy Eindhoven postanowił nie brać udziału w rządowym eksperymencie z regulowaną uprawą marihuany. Swoje decyzje argumentują różnie, głównym powodem są warunki przystąpienia do programu.

Chodzi o program rządowych upraw z których następnie, marihuana trafiałaby do Coffee Shop’ów. Pomimo, iż sprzedaż pewnych ilości marihuany jest w Holandii legalna, o tyle uprawa już nie, co powoduje szarą strefę. Pilotażowy program miał ją zlikwidować. Jednak zasady eksperymentu nie wszystkim się podobają.

Burmistrz Eindhoven, John Jorritsma, w swoim oświadczeniu stwierdził, że kwestia ta została omówiona z radnymi i lokalnymi właścicielami Coffee Shop’ów, którzy są również niezbyt zadowoleni z założeń programu. Powiedział również, że spodziewa się, że wpływ netto procesu na przestępczość, uciążliwość i zdrowie publiczne będzie minimalny i postanowił; z programu nie korzystać. Gmina Maastricht zapowiadała to już od kilku miesięcy.

Eksperyment z regulowanymi uprawami ma na celu likwidację szarej strefy, która na chwile obecną zaopatruje wszystkie punkty w kraju. Na chwile obecną, do programu zapisały się Almere, Breda, Tilburg i Nijmegen. Natomiast władze Groningen nadal to rozważają pomimo sprzeciwu 12 konopnych kawiarni.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim chodzi o wyznaczony termin trwania projektu – 4 lata. Właściciele kawiarni obawiają się, że po tym terminie zostaną zostawieni sami sobie i ponownie będą zmuszeni do zaopatrywania się na czarnym rynku. Kolejną przeszkodą jest to, że w projekcie muszą wziąć udział wszystkie kawiarnie w gminie. Burmistrz Amsterdamu, Femke Halsema w wywiadzie udzielonym „de Volkskrant” powiedział, że w Amsterdamie jest za dżo punktów aby je wszystkie kontrolować.

Ponadto kawiarnie uczestniczące w projekcie, nie będą mogły sprzedawać importowanego haszyszu. Jest to kolejna spora przeszkoda, gdyż haszysz to ok. 25% sprzedaży.

Rady mają czas do 11 czerwca na zapisanie się do udziału w programie.

Koroner parafii św. Jana Chrzciciela w LaPlace (Luizjana, USA) Christy Montegut, oznajmił w zeszłym miesiącu, że wyniki toksykologii wykonane u 39-letniej kobiety, która zmarła w lutym wskazują, iż przyczyną śmierci było THC. Jakie ma dowody na poparcie swojej tezy?

„Wyglądało na to, że za zgon odpowiada THC, ponieważ jej autopsja nie wykazała żadnych fizycznych chorób ani dolegliwości, które mogły być przyczyną śmierci. Toksykologia nie wykazała nic innego – żadnych innych narkotyków, żadnego alkoholu. Nie było niczego innego”.

– powiedział Montegut.

Innymi słowy – nie znaleźliśmy nic co mogło spowodować śmierć, zatem to na pewno marihuana.

Koroner z parafii Św. Jana, uważa, że być może jest to pierwsza śmierć odnotowana wyłącznie w wyniku działania THC. Jednak eksperci od narkotyków oraz badacze, którzy prowadzą na nimi badania są odmiennego zdania.

Keith Humphreys, były starszy doradca ds. Polityki w Białym Domu w Biurze Krajowej Polityki Kontroli Narkotyków, powiedział, że przy tak ogromnych ilościach marihuany jakie są spożywane w USA, trudno sobie wyobrazić, że byłby to jedyny taki przypadek.

„Wiemy z naprawdę dobrych danych z badań, że Amerykanie używają konopi indyjskich miliardy razy w roku. Nie miliony razy, ale miliardy razy w roku. Oznacza to, że jeśli ryzyko śmierci wyniosłoby jeden na milion, mielibyśmy kilka tysięcy zgonów z powodu przedawkowania konopi rocznie”.

– powiedział Humphreys

National Institute on Drug Abuse, który jest federalnym instytutem badawczym – mówi, że THC nigdy nie spowodowało śmierci u dorosłego człowieka.

Rzecznik Departamentu Zdrowia w Luizjanie, Robert Johannessen mówi, że jest raport koronera jest pierwszym raportem w historii w którym THC uznano za przyczynę śmierci człowieka.

Montegut powiedział, że THC znajdujące się w jej krwi, było najprawdopodobniej zwaporyzowane z silnie stężonego oleju THC. Raport toksykologiczny mówi, że kobieta miała 8,4 nanogramów THC na mililitr krwi. To nie jest dużo.

„Myślę, że ta kobieta wdychała waporyzowany olej THC przez co uzyskała duże stężenie w organizmie i to sprawiło, że ​​przestała oddychać, coś jak niewydolność oddechowa.”

-powiedział Montegut.

Naukowcy i eksperci zgodnie stwierdzili, że to niemożliwe.

Chociaż nie ma oficjalnie określonego progu stężenia THC w organizmie, który uznano przez ekspertów za dawkę śmiertelną, na podstawie badań, Le Foll oszacował, że taka dawka musiałaby być przynajmniej od 100 do 1000 razy większa niż poziom THC stwierdzony w krwi kobiety z LaPlace. Inne badania mówią o liczbie 20 000 jointów, potrzebnych do uzyskania stężenia o śmiertelnej toksyczności.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.