Największe miasta Holandii nie są zainteresowane pilotażowym projektem w ramach którego, marihuana w tamtejszych Coffee Shop’ach pochodziłaby z legalnych, holenderskich upraw. Co jest powodem takich decyzji?

Największe miasta Holandii takie jak Amsterdam, Haga czy Eindhoven postanowił nie brać udziału w rządowym eksperymencie z regulowaną uprawą marihuany. Swoje decyzje argumentują różnie, głównym powodem są warunki przystąpienia do programu.

Chodzi o program rządowych upraw z których następnie, marihuana trafiałaby do Coffee Shop’ów. Pomimo, iż sprzedaż pewnych ilości marihuany jest w Holandii legalna, o tyle uprawa już nie, co powoduje szarą strefę. Pilotażowy program miał ją zlikwidować. Jednak zasady eksperymentu nie wszystkim się podobają.

Burmistrz Eindhoven, John Jorritsma, w swoim oświadczeniu stwierdził, że kwestia ta została omówiona z radnymi i lokalnymi właścicielami Coffee Shop’ów, którzy są również niezbyt zadowoleni z założeń programu. Powiedział również, że spodziewa się, że wpływ netto procesu na przestępczość, uciążliwość i zdrowie publiczne będzie minimalny i postanowił; z programu nie korzystać. Gmina Maastricht zapowiadała to już od kilku miesięcy.

Eksperyment z regulowanymi uprawami ma na celu likwidację szarej strefy, która na chwile obecną zaopatruje wszystkie punkty w kraju. Na chwile obecną, do programu zapisały się Almere, Breda, Tilburg i Nijmegen. Natomiast władze Groningen nadal to rozważają pomimo sprzeciwu 12 konopnych kawiarni.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim chodzi o wyznaczony termin trwania projektu – 4 lata. Właściciele kawiarni obawiają się, że po tym terminie zostaną zostawieni sami sobie i ponownie będą zmuszeni do zaopatrywania się na czarnym rynku. Kolejną przeszkodą jest to, że w projekcie muszą wziąć udział wszystkie kawiarnie w gminie. Burmistrz Amsterdamu, Femke Halsema w wywiadzie udzielonym „de Volkskrant” powiedział, że w Amsterdamie jest za dżo punktów aby je wszystkie kontrolować.

Ponadto kawiarnie uczestniczące w projekcie, nie będą mogły sprzedawać importowanego haszyszu. Jest to kolejna spora przeszkoda, gdyż haszysz to ok. 25% sprzedaży.

Rady mają czas do 11 czerwca na zapisanie się do udziału w programie.

Koroner parafii św. Jana Chrzciciela w LaPlace (Luizjana, USA) Christy Montegut, oznajmił w zeszłym miesiącu, że wyniki toksykologii wykonane u 39-letniej kobiety, która zmarła w lutym wskazują, iż przyczyną śmierci było THC. Jakie ma dowody na poparcie swojej tezy?

„Wyglądało na to, że za zgon odpowiada THC, ponieważ jej autopsja nie wykazała żadnych fizycznych chorób ani dolegliwości, które mogły być przyczyną śmierci. Toksykologia nie wykazała nic innego – żadnych innych narkotyków, żadnego alkoholu. Nie było niczego innego”.

– powiedział Montegut.

Innymi słowy – nie znaleźliśmy nic co mogło spowodować śmierć, zatem to na pewno marihuana.

Koroner z parafii Św. Jana, uważa, że być może jest to pierwsza śmierć odnotowana wyłącznie w wyniku działania THC. Jednak eksperci od narkotyków oraz badacze, którzy prowadzą na nimi badania są odmiennego zdania.

Keith Humphreys, były starszy doradca ds. Polityki w Białym Domu w Biurze Krajowej Polityki Kontroli Narkotyków, powiedział, że przy tak ogromnych ilościach marihuany jakie są spożywane w USA, trudno sobie wyobrazić, że byłby to jedyny taki przypadek.

„Wiemy z naprawdę dobrych danych z badań, że Amerykanie używają konopi indyjskich miliardy razy w roku. Nie miliony razy, ale miliardy razy w roku. Oznacza to, że jeśli ryzyko śmierci wyniosłoby jeden na milion, mielibyśmy kilka tysięcy zgonów z powodu przedawkowania konopi rocznie”.

– powiedział Humphreys

National Institute on Drug Abuse, który jest federalnym instytutem badawczym – mówi, że THC nigdy nie spowodowało śmierci u dorosłego człowieka.

Rzecznik Departamentu Zdrowia w Luizjanie, Robert Johannessen mówi, że jest raport koronera jest pierwszym raportem w historii w którym THC uznano za przyczynę śmierci człowieka.

Montegut powiedział, że THC znajdujące się w jej krwi, było najprawdopodobniej zwaporyzowane z silnie stężonego oleju THC. Raport toksykologiczny mówi, że kobieta miała 8,4 nanogramów THC na mililitr krwi. To nie jest dużo.

„Myślę, że ta kobieta wdychała waporyzowany olej THC przez co uzyskała duże stężenie w organizmie i to sprawiło, że ​​przestała oddychać, coś jak niewydolność oddechowa.”

-powiedział Montegut.

Naukowcy i eksperci zgodnie stwierdzili, że to niemożliwe.

Chociaż nie ma oficjalnie określonego progu stężenia THC w organizmie, który uznano przez ekspertów za dawkę śmiertelną, na podstawie badań, Le Foll oszacował, że taka dawka musiałaby być przynajmniej od 100 do 1000 razy większa niż poziom THC stwierdzony w krwi kobiety z LaPlace. Inne badania mówią o liczbie 20 000 jointów, potrzebnych do uzyskania stężenia o śmiertelnej toksyczności.

Kolejnym artykułem poświęconym odmianom autoflowering przyjrzymy się szczepom, które dzięki swojemu niskiemu wzrostowi stają się bardziej dyskretne oraz dają większe możliwości ukrycia ich nawet w przydomowych ogródkach. Specjalnie dla was przygotowaliśmy kolejne zestawienie, tym razem 5 najniższych odmian autoflowering.

TOP 5 najniższych odmian autoflowering

1. Auto Diesel 60

Auto Diesel 60 jest to bardzo szybka odmiana, która jest gotowa do zbioru nawet w 60 dni. Auto Diesel 60 cechuje bardzo niski wzrost, który niekiedy osiąga maksymalnie nawet 40cm, nawet w najbardziej optymalnych dla niej warunkach, co czyni ją odmianą, która idealnie nadaje się do niskich pomieszczeń, bądź do ukrycia między innymi roślinami.

Mimo bardzo krótkiego cyklu życiowego i potencjalnie niskiego wzrostu, Auto Diesel 60 jest dość hojny pod kątem ilości jak i jakości plonów. Odmiana jest dość produktywna, by zaspokoić potrzeby nienadużywającego konsumenta. Genetyka Auto Diesel 60 – połączenie szybko kwitnącego Ruderalisa z mocnym i produktywnym New York Diesl Auto – bez wątpienia jest gratką w klaserach wielu kolekcjonerów nasion marihuany.

Produkt końcowy charakteryzuje się wyjątkowym aromatem z mocno wyczuwalną New York Diesla. Dym smakuje ziemiście pozostawiając na języku delikatny chemiczny posmak.

2. Auto Caramel OG

Auto Caramel OG jest słodkim połączeniem rozwianego sławą OG Kush oraz Cream Caramel Auto. Idealna pozycja w klaserach początkujących kolekcjonerów ze względu na swoją wytrzymałość i odporność. Bardzo mocny i dość produktywny jak na swoje rozmiary – roślina osiąga średnio ok. 70cm wzrostu, ale zdarza się, że nie chce przekroczyć nawet 45cm.

Produkt końcowy Auto Caramel OG charakteryzuje się jasno zielonym odcieniem, jest bardzo zbity, skąpany w żywicy. Dym cechuje się słodkim, sosnowym aromatem.

3. Auto Black Afghan

Auto Black Afghan jest krzyżówką Black Domina z Afghanem w wersji zakwitającej automatycznie. Bardzo kompaktowa, pełna wigoru, szybka, a zarazem dość produktywna odmiana, której cykl życia trwa około ośmiu tygodni.

Auto Black Afghan rośnie bardzo niski – osiąga maksymalnie 60cm, niekiedy nawet 45cm, co czyni ją odmianą, która jest łatwa do ukrycia. Susz tej odmiany cechuje bardzo mocny zapach, w którym dobrze wyczuwalne są nuty obojga rodziców. Mocny i wyrazisty, ziemisty smak, któremu towarzyszą haszyszowe nuty Afghana.

Szczep Auto Black Afghan jest doskonałym wyborem dla pacjentów, ponieważ zawiera stężenie do 2% CBD oraz od 15 do nawet 20% THC.

4. Auto 1

Auto 1 jest jedną ze starszych generacji odmian autoflowering, co z góry kategoryzuje ją do odmian, które nie lubią rosnąć zbyt wysoko. Odmiana idealna do klaserów początkujących kolekcjonerów. Nieco ulepszona wersja Lowrydera, którą cechuje lepsza struktura kwiatów oraz smak i moc samego suszu.

Słaby zapach, bardzo niski wzrost (od 25 do maksymalnie 75cm) i praktycznie brak okresu wegetacji – to podstawowe cechy szczepu Auto 1, który jest bardzo łatwy w uprawie.

5. Low Ryder 2

Low Ryder 2 jest kolejną wersją wspomnianej wcześniej odmiany Low ryder, który należy do pierwszych generacji odmian zakwitających automatycznie, jednak do dziś zachowują wysokie standardy pod względem produktywności.

Dzięki swoim niewielkim rozmiarom, które z reguły nie przekraczają 50cm jest odmianą idealną dla osób zaczynających przygody z kolekcjonowaniem nasion marihuany. Low ryder 2 to bardzo szybka, kompaktowa i niska, łatwa do ukrycia odmiana.

Susz szczepu Low Ryder 2 oferuje idealny, hybrydowy haj, bez znużenia i efektu „zamułki”. Idealna odmiana do popalania podczas aktywnego wypoczynku.

Amerykańska Federacja Jeździecka (USEF) przyjrzała się zwierzęcym suplementom paszowym zawierającym CBD. USEF stwierdziło, iż kannabidiol należy zasadniczo uznać za środek dopingowy. Ogłoszono, że od września tego roku wykrycie CBD w krwi konia, traktowane będzie jako przestępstwo dopingowe. Jak władze federacji argumentują swoją decyzję i czy Kannabidiol zostanie w jeździectwie zabronione globalnie?

Zarówno naturalne, jak i syntetycznie wytwarzane CBD wpływają na wydajność konia przede wszystkim ze względu na jego działanie przeciwlękowe. Tego typu produkty i suplementy, jak również legalne środki terapeutyczne, wpływają na mentalność i zachowanie koni – informuje USEF.

Nie tylko USA

Niestety także Światowa Federacja Jeździecka (FEI) uznała wszystkie kannabinoidy za suplementy poprawiające wydajność i dlatego wymieniła CBD jako substancję dopingującą. Jednak jak do tej pory nie trafiła ona na listę substancji zabronionych, których obecność w organizmie będzie kontrolowana testami. Teraz to się zmieniło. Jedynie Niemiecka Federacja Jeździecka (FN) nie uwzględniła jeszcze kanabinoidów, a tym samym CBD nie jest tam na liście substancji zabronionych. Nie wiadomo jeszcze czy i jak niemieckie stowarzyszenie będzie sankcjonowało stosowanie suplementów z Kannabidiolem.

Kannabidiol zabroniony od września

Konie u których wykryte zostanie C B D podczas wydarzenia organizowanego przez USEF po wrześniu 2019 r., zostaną zdyskwalifikowane za doping. Obserwatorzy przewidują, że Światowa Organizacja Jeździecka FEI wkrótce przejmie tę praktykę, a Kannabidiol w zostanie w jeździectwie zabronione globalnie.

Policjanci patrolujący ulice Wrocławia wyczuli od jednego z przechodniów zapach konopi indyjskich. Gdy go zatrzymali aby zweryfikować swoje podejrzenia znaleźli przy nim sprytnie ukryty susz. Mężczyzna oznajmił, że żywi się marihuaną i jest to jego jedyne źródło energii życiowej.

Żywi się marihuaną

We Wrocławiu w okolicach Dworca Świebodzkiego, policjanci odbywający poranny patrol, od przechodzącego mężczyzny wyczuli charakterystyczną woń marihuany. Mężczyzna został zatrzymany. W trakcie rozmowy 37-letni wrocławianin nie ukrywał, że otaczający go aromat to zapach marihuany. Policjantom ze Starego miasta tłumaczył, iż konopie to jego jedyne źródło energii, że marihuanę zjada i popija ją olejem.

Policjanci znaleźli przy nim jeszcze, jak to określono – 50 porcji marihuany. Mężczyzna ukrył susz w kubku termicznym w kształcie obiektywu fotograficznego. Mieszkaniec Wrocławia policjantom tłumaczył, że znaleziony susz to jego drugie śniadanie, które przygotował sobie wcześniej. Dodał, że gdyby nie prowadzone właśnie działania policjantów, byłby w trakcje posiłku.

Zwolennik niekonwencjonalnej diety trafił do aresztu. Za posiadanie marihuany grozi mu do 3 lat więzienia.

Pani Marta cierpi na algodystrofię nóg, jest to rzadka choroba powodującą bóle, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Próbowała już wielu różnych leków, ale nie były one w stanie jej pomóc. Ulgę od bólu przyniosła dopiero zastosowanie medycznej marihuany. Niestety, lek dostępny w Polsce wywołał u pani Marty alergię. Trzeba było go zamienić na marihuanę dostępną za granicą, na co Minister Zdrowia wydał zgodę. Ale na refundacje leczenie zgody już nie było. Właśnie zmienił to wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. O takie rozstrzygnięcie wnosił również Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pacjentka, po tym jak odmówiono jej refundacji medycznej marihuany sprowadzonej z zagranicy, złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Swoją skargę argumentowała tym, że odmowa refundacji leku przynoszącego jej ulgę podczas gdy inne metody zawodzą, należy traktować jak odebranie jej prawa do leczenia bólu. Jest to sprzeczne z prokonstytucyjną wykładnią ustawy refundacyjnej oraz z ustawą o prawach pacjenta, która przyznaje prawo do leczenia bólu. Pani Marta podkreślała skuteczność leku, jego bezpieczeństwo i to, że korzyści są warte ceny.

Sądowa batalia

W 2017 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny roku skargę pacjentki oddalił, argumentując że tok rozumowania ministra był prawidłowy. Niespełnienie bowiem choć jednego z ustawowych kryteriów refundacji powinno automatycznie prowadzić decyzji odmownej. Sąd zaznaczył, iż nie ocenia słuszności i celowości, a jedynie kontroluje legalność decyzji.

Adwokat reprezentująca panią Martę wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Argumentowała ją m.in. tym, że minister nie uwzględnił w swojej decyzji tego, co zostało napisane przez lekarza w sprawie zapotrzebowania na lek z zagranicy. Nie odniósł się więc do konkretnego przypadku.

Do sprawy postanowił włączyć się Rzecznik Praw Obywatelskich. Poparł przed NSA skargę kasacyjną, gdyż odmowa refundacji leku, zwłaszcza jedynego leku przynoszącego ulgę w bólu, powinna być szczególnie przekonująco i jasno uzasadniona.

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje

RPO stwierdził, interpretacja przepisów przez Ministra Zdrowia jest sprzeczna z podstawowymi wartościami konstytucyjnymi takimi jak: prawem do godności (art. 30 Konstytucji), ochrony zdrowia (art. 68 Konstytucji) oraz życia ludzkiego (art. 38 Konstytucji). Prawo do ochrony zdrowia jest nie tylko prawem, które nam daje państwo, ale wynika z przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka.

W wyroku z 17 lipca 2018 r. Naczelny Sad Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i kazal ponownie rozpatrzeć Ministerstwu Zdrowia. NSA zaznaczył, że organ zobowiązany jest ocenić wagę poszczególnych przesłanek w konkretnej, indywidualnej sprawie z rozważeniem interesu społecznego i słusznego interesu strony – co musi być odzwierciedlone w uzasadnieniu rozstrzygnięcia. NSA uznał, że w tej sprawie nie dokonano wszechstronnej oceny materiału dowodowego i nie wyjaśniono przyczyn pominięcia dowodów, wskazujących na zasadność wniosku o refundację.

W decyzji z 24 maja 2019 r. Minister Zdrowia uchylił poprzednio wydaną decyzję w całości oraz wydał zgodę na refundację leku. Minister stwierdził, iż w przypadku pani Marty zaistniały podstawy do wydania zgody na refundację leku z uwagi na spełnienie wszystkich kryteriów, o których mowa w art. 12 pkt 3-6, 8-11 ustawy o refundacji.

źródło: rp.pl



Red White & Bloom (RWB) kupuje szklarnię o powierzchni 3,6 miliona stóp kwadratowych w Illinois. Firma z Michigan stara się stworzyć w hrabstwie Putnam największy na świecie zakład konopi premium.

Największy na świecie zakład konopi premium.

Firma zdradza, że planuje produkować konopie i produkty CBD. Szklarnia ColorPoint posiada licencję na uprawę konopi i licencję na przetwarzanie konopi od Illinois Department of Agriculture. RWB uruchomiło już podobną placówkę w Kanadzie.

Placówka zatrudnia obecnie 175 pełnoetatowych pracowników, a w szczycie sezonu nawet 400 osób. Brightfield Group z siedzibą w Chicago szacuje, że sam rynek konopi CBD może osiągnąć do 2022 roku zyski w wysokości 22 miliardów dolarów.

Departament Rolnictwa stanu Illinois rozpoczął przyjmowanie wniosków o wzrost i przetwarzanie konopi przemysłowych w dniu 30 kwietnia. 667 wniosków o uprawę konopi zostało już przedłożonych Departamentowi Rolnictwa Illinois, z czego 434 zostało zatwierdzonych. Zatwierdzono również 89 procesorów.

Illinois jest także w trakcie legalizacji marihuany w celach rekreacyjnych. Senat stanu Illinois przyjął w środę ustawę, która zalegalizowałaby posiadanie do 30 gramów kwiatów, pięć gramów koncentratu lub 500 miligramów THC w produkcie z domieszką konopi, dla mieszkańców Illinois w wieku 21 lat i starszych. Oczekuje się działań w sprawie ustawy w Izbie w tym tygodniu, a rząd J.B. Pritzker ma podpisać ustawę.

Wracający z działań operacyjnych funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji postanowili odpocząć. Zatrzymali się w jednym z hoteli w Mikołowie (Śląsk). Idąc korytarzem do swojego pokoju poczuli zapach marihuany. Ustalono z którego pokoju wydobywała się słodka woń i zamiast odpoczywać podjęli interwencję w efekcie której, zatrzymano dwie osoby.

Zapach marihuany na hotelowym korytarzu

Policjanci CBŚP po akcji, w której uczestniczyli w nocy z 29 na 30 maja, zatrzymali się w jednym z mikołowskich hoteli. W trakcie pobytu, idąc korytarzem wyczuli zapach marihuany wydobywający się z jednego z hotelowych pokoi. Funkcjonariusze zamiast odpoczywać podjęli interwencje. Szybko ustalili dane przebywających w podejrzanym pokoju mężczyzn. Kiedy ci wychodzili z pokoju, zostali zatrzymani i przeszukani.

W ich pokoju oraz w aucie mundurowi znaleźli ponad 1,5 kilograma marihuany oraz sporo innych środków odurzających.

Zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Rejonowej w Mikołowie, jednemu z zatrzymanych przedstawiono zarzut posiadania znacznych ilości środków odurzających. Decyzją sądu został on tymczasowo aresztowano na 3 miesiące.

Minister Sprawiedliwości Wielkiego Księstwa Luksemburga, Félix Braz i minister zdrowia Etienne Schneider ogłosili plany rządu dotyczące legalizacji produkcji, sprzedaży i konsumpcji marihuany w celach rekreacyjnych – poinformował portal TalkingDrugs.org. Oto kilka założeń z nowej ustawy.

W ciągu ostatnich miesięcy, rząd Wielkiego Księstwa Luksemburga pieczołowicie zgłębiał koncepcje legalizacji marihuany w innych krajach, na przykład podczas podróży edukacyjno-badawczej do Kanady. Teraz władze Wielkiego Księstwa postanowiły ujawnić pewne szczegóły przyszłych regulacji prawnych.

Parlament wprowadzi początkowo przepisy przejściowe, stanie się to do jesieni tego roku. Natomiast całkowite wdrożenie nowych przepisów może potrwać do czterech lat.

Posiadanie i uprawa w Wielkim Księstwie

Zgodnie z planami Schneidera i Braza, konsumpcja i posiadanie do 30 gramów marihuany powinno być dozwolone dla osób pełnoletnich. Póki co nie wiadomo jak zostanie uregulowana kwestia uprawy na własne potrzeby. Nowe przepisy zakładają, że młodzież w wieku od 12 do 17 lat nie powinna być karana za posiadanie do pięciu gramów marihuany. Dla nieletnich zatrzymanych za posiadanie marihuany mają powstać programy pedagogiczne, które będą miały za zadanie edukować i ostrzegać przed zagrożeniami związanymi z używaniem marihuany w tak młodym wieku.

Handel

Legalny handel marihuaną będzie podlegać surowym przepisom, których szczegółów jeszcze nie podano. Rząd sugeruje, że powinna zostać wyznaczona górna granica zawartości THC w suszu bądź produktach z THC. Ma to zapobiec zagrożeniom dla psychiki konsumentów. Władze Wielkiego Księstwa chcą wprowadzić też regulację wedle której, marihuana będzie mogła być sprzedawana tylko i wyłącznie obywatelom Luksemburga. Powodem decyzji o ograniczeniu mają być zastrzeżenia władz Niemiec i Francji.

Kary

Ci, którzy będą łamać przepisy oraz handlujących marihuana nielegalnie, rząd szykuje większe sankcje niż przed legalizacją. Młodzież przyłapana na posiadaniu do 5 gramów nie będzie karana tylko edukowana – tak powinno być na całym świecie! Nie wiadomo jakie będą kary dla obcokrajowców zatrzymanych za posiadanie oraz co grozić będzie sprzedawcy, który turyście sprzeda marihuanę.

Rząd Luksemburga wkłada wiele wysiłku w legalizację marihuany i wygląda na to, że chcą zrobić to jak należy, o czym świadczą wspomniane wyjazdy do krajów gdzie konopie prawnie zalegalizowano. Włodarze Wielkiego Księstwa, chcą pozbyć się czarnego rynku, co jednak może okazać się trudne ze względu na ograniczenia takie jak górny pułap zawartości THC czy zakaz sprzedaży obcokrajowcom. Wielbiciele koncentratów i turyści mogą przyczynić się do utrzymania czarnego rynku.

W ubiegły piątek, Izba Reprezentantów Illinois, zatwierdziła ustawę legalizującą marihuanę rekreacyjną. Jest to jedenasty stan USA, który zalegalizuje posiadanie i sprzedaż marihuany dla dorosłych. Plan został już zatwierdzony przez Senat i rząd J.B. Pritzkera, który od miesięcy prowadził kampanię na rzecz reformy polityki dotyczącej konopi indyjskich. Jednym z głównych powodów liberalizacji prawa, są aspekty ekonomiczne.

Legalizacja dzięki ustawie, a nie referendum

Ustawa sprawia, że Illinois stał się pierwszym stanem legalizującym sprzedaż i posiadanie marihuany rekreacyjnej dorosłym na mocy aktu ustawodawczego. Co prawda ustawa z Vermont zalegalizowała posiadanie konopi w ubiegłym roku, ale ustawodawca nie pomyślał o uregulowaniu sprzedaży marihuany konsumentom. Natomiast posiadanie i sprzedaż marihuany w Dystrykcie Kolumbii i dziewięciu innych stanach zostały zatwierdzone w drodze inicjatyw wyborczych takich jak np. referenda.

Nowe regulacje

Zgodnie z nowym prawem stanu Illinois, osoby dorosłe w wieku co najmniej 21 lat będą mogły posiadać do 30 gramów suszu konopi, podczas gdy odwiedzający stan będą mogli posiadać do 15 gramów. Ustawa legalizuje również posiadanie marihuany w formie jadalnej i niewielkich ilości koncentratów. Ustawodawstwo ustanawia system regulacji i opodatkowania sprzedaży produktów z konopi dla dorosłych poprzez licencjonowane punkty dystrybucji.

Zmieniony za to został przepis umożliwiający dorosłym uprawę do pięciu roślin konopi indyjskich przez dorosłych. Teraz ma on obejmować tylko pacjentów, którzy marihuany używają w celach medycznych.

Ustawa zezwala również na wymazanie niektórych wyroków dotyczących narkotyków. Wyroki dotyczące ilości konopi do 30 gramów będą rozpoznane przez gubernatora, w ramach procedury ułaskawienia. Natomiast ci obywatele, którzy mają na swoim koncie wyroki za ilości od 30 do 500 gramów mogą zwrócić się do sądu o zwolnienie z wyroku skazującego.

Kwestie gospodarcze

W procesie legalizacji marihuany w Illinois, niemałe znaczenie miała sytuacja ekonomiczna stanu. Gdy na początku roku Jay Robert Pritzker objął urząd gubernatora zapowiedział, że legalizacja marihuany jest jednym ze sposobów poprawy sytuacji gospodarczej. Gotówka z podatków i licencji jest potrzebna, ponieważ Illinois zmaga się z chronicznymi niedoborami budżetowymi, około 7 miliardami dolarów niezapłaconych rachunków i państwowych funduszy emerytalnych (134 miliardy dolarów). Presja fiskalna spowodowała, że rating kredytowy stanu wzrósł do poziomu powyżej poziomu śmieciowego, co spowodowało, że stan Illinois było najgorzej ocenianym stanem w USA (pod kątem fiskalnym).

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.