W ciągu kilku lat klocki LEGO będą robione wyłącznie z konopi. Legendarna marka postanowiła zmienić materiał, z którego produkuje swoje znane na całym świecie klocki. Szkodliwy dla środowiska plastik zostanie zastąpiony plastikiem konopnym, który jest znacznie przyjaźniejszy naszej planecie.

Do tej pory LEGO produkowało swoje klocki z plastiku( tworzywa ABS), który jest tworzywem szkodliwym dla planety. LEGO musiało stawić czoła licznym problemom związanym z ochroną środowiska. Z tego powodu producent zobowiązał się do znalezienia ekologicznego zamiennika swojego plastiku do roku 2030. Wyborem okazał się plastik produkowany z konopi.

LEGO będą robione wyłącznie z konopi, w ciągu dekady

Konopie są doskonałym materiałem bazowym do produkcji tworzyw sztucznych ze względu na wysoką zawartość celulozy, która waha się między 70% – 80%, Nad rozwojem technologii konopnego, przyjaznego dla środowiska plastiku pracuje od kilku lat firma o nazwie Zeoform. Dzisiaj firma twierdzi, że udało jej się opracować bardzo wytrzymały plastik wykonanego w całości z konopi. Materiał można wtryskiwać lub formować rozdmuchowo i wykorzystywać tym samym do produkcji w niezliczonej liczby produktów, od guzików po słomki, meble domowe, czy zabawki.

Imperium LEGO zostało zbudowane na plastiku. Ale teraz duńska firma inwestuje miliony, aby się go pozbyć ze swojego procesu produkcyjnego. Do 2030 r. 60 miliardów bloków, które firma produkuje każdego roku, powstawać będzie z tworzywa konopnego.

Konopny plastik jest nietoksyczny i w pełni biodegradowalny.

Cieszy fakt, iż co raz więcej masowych producentów dostrzega zalety produkcji z tworzyw na bazie konopi. Ostatnio na taki ruch zdecydował się producent odzieży firma Levi’s. W dobie potężnego kryzysu ekologicznego, ludzie ponownie doceniają potencjał przemysłowy tej rośliny, proces produkcji przy użyciu konopi jest przyjaźniejszy dla środowiska, a produkty

Podczas obserwacji monitoringu dworca przesiadkowego zauważyli dwóch mężczyzn, którzy palili papierosy w niedozwolonym miejscu. W trakcie interwencji strażników okazało się, że palili jointy pod zakazem palenia.

Palili jointy pod zakazem palenia

Akcja miała miejsce w ubiegłą Sobotę – podczas obserwacji monitoringu przez strażników miejskich, na dworcu przesiadkowym jedna z kamer zarejestrowała dwóch mężczyzn, którzy puszczali dymka w miejscu objętym zakazem palenia.

27 lipca strażnik, pełniący służbę na posterunku stałym dworca przesiadkowego, podczas obserwacji monitoringu, zauważył dwóch mężczyzn, którzy palili wyroby tytoniowe w rejonie peronu dworca — w miejscu objętym zakazem palenia. Strażnik, udając się na miejsce w celu przeprowadzenia kontroli, poczuł dziwną woń, która wskazywałaby na to, że mężczyźni mogli palić substancje niedozwolone. Mężczyźni przekazali strażnikowi, że „palili medyczną marihuanę”. Mężczyźni zostali wylegitymowani, a dyżurny Komendy Straży Miejskiej wezwał na miejsce patrol interwencyjny – relacjonują przedstawiciele cieszyńskiej Straży Miejskiej.

Podczas przeszukania bagaży przez strażników ujawniony został woreczek z suszem roślinnym. Na miejsce została wezwana policja, co poskutkowało zatrzymaniem jednego z mężczyzn.

Niestety grozić mu będzie większa kara, niż mandat za palenie w miejscu zabronionym.

Stan Nowy Jork dekryminalizuje marihuanę, wczoraj Gubernator Andrew Cuomo podpisał ustawę, która znosi karanie więzieniem posiadanie do dwóch uncji suszu.

Tym samym Nowy Jork stał się 27. stanem gdzie można posiadać marihuanę na własny użytek i nie pójść za to siedzieć. W tym miesiącu taki sam krok podjęły Hawaje, także zdekryminalizowały posiadanie, ale mniejszych ilości.

Stan Nowy Jork dekryminalizuje marihuanę

Nowe ustawodawstwo znosi kary pozbawienia wolności za posiadanie do dwóch uncji suszu. Zmniejsza karę za posiadanie mniej niż uncji marihuany do grzywny w wysokości 50 $. Bez względu na historię kryminalną, za posiadanie do dwóch uncji grozi teraz kara w wysokości 200 $.

Nowa ustawa przewiduje także wymazanie wyroków wydanych za posiadanie marihuany.

Gubernator Nowego Jorku, Andrew Cuomo

Nagroda pocieszenia

Gubernator Nowego Jorku, Andrew Cuomo, chciał doprowadzić do całkowitej legalizacji marihuany rekreacyjnej, był to ważny punkt w jego planach na ten rok. Niestety nie osiągnięto w tej sprawie pełnego porozumienia. Zamiast pełnej legalizacji nastąpiła dekryminalizacja, co też z pewnością cieszy lokalnych konsumentów, którzy jednak nadal oczekują legalizacji obrotu.

Na rynku możemy znaleźć różnorodne produkty wytworzone z konopi takie jak np. Kremy, tabletki, oleje, susz itp, jednak od niedawna na światowym rynku pojawiły się również nasiona odmian CBD, czy uda im się podbić rynek?

W ostatnich czasach dużo mówi się o konopiach, ich zastosowaniu w różnych dziedzinach oraz o pozytywnych skutkach stosowania cennego, nie psychoaktywnego kannabinoidu – CBD – któremu zawdzięczamy szereg dobroczynnych właściwości.

Właśnie ze względu na szeroki zakres zastosowań CBD, wielu pacjentów, którzy na co dzień korzystają z jego dobrodziejstw decyduje się na uprawę własnych roślin, z których mogliby pozyskać dobrej jakości susz.

Czy nasiona odmian CBD podbijają rynek?

Na rynku oczywiście można znaleźć masę nasion odmian, które zawierają wysokie stężenie CBD, ale niestety są to nasiona konopi indyjskim, zatem jest to ogromna przeszkoda dla pacjentów w Polsce, ale właśnie na przeciw takim pacjentom wychodzi oferta canapharm, która jako pierwsza oferuje nasiona selekcjonowanych odmian konopi przemysłowych. W ofercie canapharm dostępne są regularne nasiona odmian Lemon Skunk, Blue Cheese i OG Kush.

Oczywiście uprawy takich konopi są w pełni legalne, ale taka uprawa musi zostać wcześniej zgłoszona i zarejestrowana. W przypadku uprawy wewnętrznej należy ubiegać się o pozwolenie na uprawę całoroczną.

Wielka Brytania powinna zalegalizować marihuanę ciągu 5 do 10 lat – oznajmiła międzypartyjna grupa brytyjskich posłów, która udała się w podróż edukacyjną do Kanady. Na własnych oczach przekonali się, że legalizacja marihuany do celów rekreacyjnych to dobre rozwiązanie.

Poseł i minister David Lammy wraz z konserwatystą Jonathanem Djanogly i liberalnym demokratą Sir Normanem Lambem zostali sfilmowani podczas podróży do Kanady, gdzie na własne oczy mieli zobaczyc jak wyglada legalizacja rekreacyjnej marihuany. Ujęcia z tego wyjazdu trafiły do filmu dokumentalnego realizowanego przez Radio 1 Newsbeat pt.: Legalising Cannabis: Canada’s Story – poinformowało BBC.

Kanada jest pierwszym krajem należącym do grupy G7, który zezwolił na rekreacyjne używanie marihuany oraz jej dystrybucję. Kilku przedstawicieli brytyjskiego parlamentu, udało się na konopny wyjazd edukacyjny. Mieli na własne oczy przekonać się, czym jest legalizacja konopi indyjskich i porównać oba systemy prawne.

Obecnie w Wielkiej Brytanii, konopie indyjskie są klasyfikowane jako narkotyki klasy B za których posiadanie można spędzić więzieniu do pięciu lat. Wyjątek stanowi marihuana do celów medycznych, którą brytyjscy lekarze mogą przepisywać od listopada 2018 r. Wcześniej tamtejszy rząd był temu pomysłowi przeciwny. Twierdzono, że tam gdzie marihuana została zalegalizowana do użytku medycznego, często dochodzi do nielegalnego wykorzystania rekreacyjnego.

Wielka Brytania powinna zalegalizować marihuanę

„Chcę, aby rynek został zalegalizowany, uregulowany i odebrany gangom przestępczym, a młodzi ludzie nie byli uznawani za przestępców i byli dobrze wykształceni”

– powiedział David Lammy, poseł z Tottenham po powrocie z wizyty w Toronto. Po czym dodał:

„Chcę widzieć towar o określonej mocy, oznakowany etykietami”

David Lammy, minister i poseł z ramienia ugrupowania Labour, popiera teraz legalizację, wbrew oficjalnemu stanowisku jego partii. Wystarczyło, że zobaczył jak to wygląda i że w rzeczywistości przynosi same korzyści.

Wielka Brytania powinna zalegalizować marihuanę
Posłowie Brytyjskiego Parlamentu w trakcie wizyty na jednej z plantacji marihuany w Kanadzie.

Jedną z partii, która oficjalnie popiera legalizację marihuany rekreacyjnej w Wielkiej Brytanii, jest Partia Liberalnych Demokratów. Za takie stanowisko partii w tej sprawie odpowiada Sir Norman Lamb, który także został zaproszony do Kanady.

Podczas pobytu w Kanadzie chciał legalnie pobrać zakupić bogaty w THC olej z konopi, który miał pomóc mu zasnąć. Miał świadomość, że taki produkt jest nielegalny w Wielkiej Brytanii, a co za tym idzie nie można go tam kupić. Stał się tym samym jedynym brytyjskim posłem, który kiedykolwiek otwarcie przyjął produkt z konopi indyjskich, w tym przypadku olej RSO.

„Wziąłem ten olej wyłącznie dla poprawienia jakości snu i dla relaksu. Wezmę go jeszcze przed snem i przed moim lotem do domu”.

-powiedział Sir Lamb.

„Byłem bardzo zaniepokojony, ponieważ następnego dnia po przylocie przewodniczyłem komitetowi ds. Technologii i Nauki, a wracaliśmy nocą i pomyślałem, że jeśli wrócę bez snu, będzie to wyzwanie”.

Sir Lamb powiedział, że nie czuł się odurzony, a olejek konopny pomógł mu zasnąć:

„Spałem niesamowicie dobrze. Wziąłem krople i bardzo dobrze spałem w samolocie, właściwie to przespałem śniadanie”

Wielka Brytania powinna zalegalizować marihuanę
Sir Lamb w trakcie nabywania olejku RSO.

Wycieczka została zorganizowana przez brytyjską grupę Volte Face, która chce, aby Wielka Brytania zalegalizowała marihuanę.n Jest ona finansowana przez koncern MPX, który chce legalnie i odpowiedzialnie rozprowadzać marihuanę rekreacyjną w UK.

Wszyscy trzej parlamentarzyści, którzy wzięli w niej udział wierzą, że Wielka Brytania pójdzie w ślady Kanady i zalegalizuje konopie do użytku rekreacyjnego w następnej dekadzie.

Ale konserwatywny poseł Jonathan Djanogly, uważa, że ten proces nie nastąpi tak szybko

„Myślę, że musimy się jeszcze doedukować przed legalizacją marihuany rekreacyjnej, co nastąpi w pewnym momencie”

– powiedział Jonathan Djanogly i dodał:

„Myślę, że jesteśmy jakieś od 10 do 15 lat od stanu prawnego, który funkcjonuje obecnie w Kanadzie”.

Inni posłowie uznali, że powinno to nastąpić wcześniej, za jakieś 5 lat.

Jednak rząd powiedział w rozmowie z Newsbeat, że na chwilę obecną „nie ma zamiaru zmieniać prawa”, jeśli chodzi o legalizację.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powiedział:

„Legalizacja tych substancji nie wyeliminowałaby przestępstw powodowanych przez nielegalny handel, ani nie poradziłaby sobie ze szkodami związanymi z uzależnieniem od narkotyków i nieszczęściem, jakie mogą spowodować rodziny i społeczeństwo”.

Szkoda, że pan rzecznik nie pojechał na tę edukacyjną wycieczkę do świata legalnej marihuany. Może gdyby zobaczył, że to przynosi same korzyści zmienił by zdanie, tak jak zrobił to poseł i minister Lammy.

Taki wyjazd mógłby też dobrze zrobić naszym rządzącym.

Jak poinformowała gnieźnieńska policja, w ostatnich dniach została zlikwidowana plantacja konopi indyjskich, która urządzona była w zlikwidowanej wytwórni znajdującej się na terenie działki rekreacyjnej. Funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 8,5 kg marihuany, 700 krzewów oraz sadzonek konopi indyjskich oraz urządzenia służące do ich uprawy. Zatrzymani w tej sprawie dwaj mężczyźni w wieku 41 i 53 lat usłyszeli już zarzuty, jeden z nich został aresztowany na okres 3 miesięcy.

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie i Komisariatu Policji w Kłecku rozpracowali, a następnie zlikwidowali zorganizowaną na jednej z posesji plantację marihuany. Policjanci na jednej z działek rekreacyjnych w pobliżu Kłecka przeszukali domek letniskowy, a także przylegające do niego wiaty i pomieszczenia gospodarczego. Mundurowi znaleźli i zabezpieczyli prawie 460 krzewów konopi indyjskich, prawie 260 sadzonek tej samej rośliny oraz ponad 8,5 kg suszu roślinnego.

Zlikwidowana plantacja konopi indyjskich

Uprawa wyposażona była w system nawodnienia i oświetlenia, zasilanego energią elektryczną pobieraną nielegalnie w specjalnie do tego przygotowanym pomieszczeniu.
W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 41 i 53 lat. Starszy usłyszał zarzut prowadzenia na szeroką skalę nielegalnej uprawy roślin konopi innych niż włókniste, młodszy zarzut pomocnictwa. Decyzją sądu jeden z podejrzanych został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Grozi im kara pozbawienia wolności nawet do lat 8.

Minister zdrowia Malezji zapowiedział, że wkrótce nastąpi dekryminalizacja posiadania marihuany oraz innych używek, na własny użytek. Nową strategię nazywa „polityką zmieniającą grę”, jak informuje The Straits Times. Jak będzie wyglądała „zmiana gry” w części świata znanej z bardzo restrykcyjnej polityki narkotykowej?

Malezyjska dekryminalizacja posiadania marihuany oraz innych używek

„Dekryminalizacja to usunięcie sankcji karnych za używanie lub posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek. Nie należy tego mylić z legalizacją narkotyków”

– oświadczył minister zdrowia Dzulkefly Ahmad dodając, że handel narkotykami „bez wątpienia pozostanie przestępstwem”.

Ministerstwo stwierdziło, że posunięcie to będzie kolejnym kluczowym krokiem w kierunku „osiągnięcia racjonalnej polityki antynarkotykowej, która stawia edukację i zdrowie publiczne przed karaniem i więzieniem”, nazywając uzależnienie „złożonym przewlekłym i nawracającym stanem medycznym”.

„Uzależniony powinien być traktowany jako pacjent (a nie przestępca), którego chorobę chcielibyśmy wyleczyć”

– dodaje.

Minister wskazał również na dowody, które wykazały, że depenalizacja posiadania narkotyków nie prowadzi do wzrostu ich zażywania i przestępstw związanych z narkotykami, a zamiast tego prowadzi do obniżenia kosztów w systemie sądownictwa karnego i racjonalnego podejścia do tematu używek.

Minister spraw wewnętrznych Malezji Muhyiddin Yasin powiedział w poniedziałek, że w malezyjskich więzieniach za posiadanie narkotyków przebywa 70.000 osób, Większość z nich to uzależnieni.

„Wraz z procesem dekryminalizacji więźniowie sklasyfikowani jako uzależnieni od narkotyków otrzymają leczenie i zostaną zrehabilitowani”

-powiedział ministar dla lokalnego dziennika Malaysian Insight.

Taka zmiana podejścia uważana jest za bezprecedensową, ponieważ kary za przestępstwa związane z narkotykami w Malezji są surowe, mogą obejmować kary pozbawienia wolności, biczowanie i grzywny, w zależności od rodzaju i ilości posiadanych narkotyków oraz stopnia wykroczenia. Za handel narkotykami malezyjskie prawo przewiduje karę śmierci. Nie tak dawno temu na łamach WeedNews pisaliśmy o wydanym przez malezyjski sąd wyroku śmierci za wytwarzanie oleju RSO dla potrzebujących.

Kryminalni z katowickiej komendy wojewódzkiej odkryli, że na jednej z posesji znajduje się uprawa marihuany, funkcjonariuszom pomógł policyjny dron. Operator sprzętu wypatrzył rośliny, które były ukryte na dachu w taki sposób, że dojrzeć je można było tylko z powietrza. 48-letni właściciel uprawy był zaskoczony wizytą funkcjonariuszy.

Wizyta policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz ich kolegów zwalczających przestępczość narkotykową mocno zdziwiła 48-letniego mieszkańca Katowic. Mężczyzna na terenie jednej z posesji w Katowicach prowadził uprawę konopi indyjskich.

Policyjny dron w akcji

Nielegalna uprawa była dobrze ukryta. Mieściła się na dachu znajdującym się w podwórzu posesji mieszkalnej i była niewidoczna zarówno z zewnątrz, jak i z samego podwórza. Można ją było dostrzec jedynie z powietrza. Kryminalni z katowickiej komendy wojewódzkiej nie odkryli by roślin gdyby nie ich policyjny dron, którym na co dzień patrolują miasto z powietrza. Po wypatrzeniu charakterystycznych roślin funkcjonariusze wspólnie ze swoimi kolegami z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach weszli na teren posesji. Podejrzenia policjantów się potwierdziły. W doniczkach umieszczonych na dachu (coś w formie patio) znajdowało się 59 krzewów konopi indyjskich.

48-latek został zatrzymany. W miejscu zamieszkania mężczyzny, znaleziono także 180 gramów suszu marihuany i amfetaminę, a także wart 2 tys. złotych rower, który został skradziony w 2017 roku w Katowicach. Teraz mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Policyjny dron, którego operator wypatrzył ukryte rośliny, jest na co dzień używany do patrolowania miasta z powietrza.

Brat Pabla Escobara, Roberto, napisał ostatnio list do Elona Muska, w którym pisze, że powinni razem wejść w konopny biznes. Zaproponował założenie spółki nazwie Elon Escobar Drugs Inc. Ale to nie wszystko, list do właściciela Tesli zawiera jeszcze kilka ciekawych smaczków.

Skąd u Escobara pomysł na wspólny konopny biznes?

Brat legendarnego barona narkotykowego, Roberto Escobar, chce także, aby Musk wpłynął na prezydenta Donalda Trumpa, aby ten go ułaskawił tym samym umożliwiając mu przylot do USA. Wtedy Roberto pomoże Elonowi Muskowi uczynić Teslę opłacalnym biznesem. Tak, to się dzieje naprawdę

Skąd u brata zmarłego króla narkotyków taki pomysł? Wszystko zaczęło się od… miotacza ognia.

Firma Escobar Inc, 11 lipca tego roku firma wypuściła „oryginalny, oficjalny i zastrzeżony” Escobar Inc Flamethrower, czyli miotacz ognia.

Jednak Roberto twierdzi, że pracownik Tesli ukradł jego pomysł w 2017. Stwierdził też, że było to świadome działanie o którym o którym Musk doskonale wiedział. Mówiąc prościej, Escobar czuje się okradziony przez Muska.

„Nie podoba mi się, że mnie okradasz, w Kolumbii tak nie robimy.”

– czytamy w liście do Elona Muska.

Ostatnio Roberto obniżył cenę swojego miotacza ognia do 199 $, aby być bardziej konkurencyjnym w stosunku do Elona.

W liście, brat Pabla proponuje zawarcie ugody i proponuje właścicielowi Tesli 3 rozwiązania sytuacji:

Rozwiązanie nr 1

Porozmawiasz z prezydentem Donaldem Trumpem. Ma mnie przeprosić (czyt. ułaskawić – przyp. red.). Chcę do Was przyjechać i wspólnie prowadzić firmę ESCOBAR MUSK ENTERPRISES oraz sprawić, że Tesla będzie dochodowym interesem. Legalnie. To dla Ciebie łatwe. Wspólnie zarobimy duże pieniądze. Ty bedziesz sobie odpoczywał.

Rozwiązanie nr 2

Wspólnie zakładamy spółkę produkującą medyczną marihuanę. Wspólnie załóżmy firmę farmaceutyczną „ELON ESCOBAR DRUGS INC„. Znam Cię. Wiem, że lubisz palić. Ja i Pablo paliliśmy już dużo wcześniej. Teraz wspólnie i legalnie możemy sprzedawać narkotyki, mój przyjacielu. Znam się na tym, to łatwy biznes.

Rozwiązanie nr 3

Nie ma rozwiązania nr 3. Wybór należy do Ciebie, mój przyjacielu. Skontaktuj się ze mną lub moim CEO Olof K. Gusrtafsson’em. Zrób te dwie rzeczy o ktorych napisałem i między nami będzie dobrze. Bedzie to łatwe dla Ciebie. Bedzie to łatwe dla mnie. Razem na tym zarobimy. Czekam.

Co na to wszystko sam Musk? Póki nie ma jeszcze oficjalnej odpowiedzi, ale gdy tylko się pojawi poinformujemy Was o dalszym rozwoju tej jakże ciekawej historii.

Hiszpański polityk z ramienia konserwatywnej Partii Ludowej (PP) złożył w czwartek dymisję ze względu na aresztowanie i oskarżenie o uprawę ponad 250 krzaków marihuany, a także kradzież energii elektrycznej.

Konserwatysta Manuel Palma z Partii Ludowej, ustąpił w zeszłym tygodniu ze stanowiska zastępcy burmistrza El Valle w południowej hiszpańskiej prowincji Grenada. Dymisja została złożona niemal dwa tygodnie po aresztowaniu polityka przez policję. Na początku lipca, w domu zastępcy burmistrza w El Padul, funkcjonariusze odkryli ponad 250 krzaków marihuany – informuje portal El Pais

W oświadczeniu wydanym przez Partie Ludową regionu w Granada, Manuel Palma oświadczył, iż zrezygnował ze stanowiska zastępcy burmistrza, a także z funkcji radnego ds. młodzieży i sportu w El Valle. Polityk utrzymuje jednak, że ​​jest niewinny stawianych mu zarzutów. Stwierdził, że jego rezygnacja wynika tylko z tego, że nie chce on splamić dobrego imienia Partii Ludowej ani swoich kolegów z rady miasta El Valle.

Kilka pomieszczeń, 250 krzaków marihuany

Blisko 2 tygodnie temu, Hiszpańska policja wydała komunikat, w którym oznajmiła, że ​​aresztowała dwóch mężczyzn. Do zatrzymania doszło w domu gdzie kilka pomieszczeń zostało przygotowanych pod uprawę i rosło w nich ponad 250 krzaków marihuany. Jednak dopiero w zeszłym tygodniu hiszpański magazyn Ideal ujawnił, że jednym z zatrzymanych mężczyzn jest zastępca burmistrza El Valle, małej miejscowości liczącej 1200 mieszkańców.

250 krzaków marihuany

Jednak burmistrz miasta, Beniamin Ortega, odmówił przyjęcia dymisji przez swojego zastępcę o rezygnację. Oznajmił, że wstrzyma się z tą decyzją do końca śledztwa.

W komunikacie prasowym Partia Ludowa w Granadzie „oklaskiwała” decyzję Palmy o rezygnacji i powiedziała, że ​​drzwi partii będą będą dla niego otwarte, gdy tylko sytuacja zostanie pozytywnie rozwiązana.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.