Najnowsze badania naukowców z University of Connecticut i Georgia State University dowodzą, że legalizacja marihuany może mieć wpływ na zwiększenie aktywności seksualnej i być powodem wzrostu dzietności w USA.

Kolejnym wnioskiem, który może dziwić, jest spadkowy trend stosowania środków antykoncepcyjnych. Co za tym idzie, rośnie liczba urodzeń. W jaki sposób sprawdzono, że liberalizacja prawa dotyczącego marihuany wpłynęła na te obszary życia społeczeństwa?

Całe badanie polegało na analizie zestawu danych dotyczących „szczegółowych pytań dotyczących aktywności seksualnej i zażywania substancji” u młodych Amerykanów w latach 1997–2011. W ankiecie respondenci odpowiadali wprost na pytania odnośnie używania marihuany, jak i częstotliwości stosunków seksualnych w ostatnim miesiącu.

„Pierwszą zmianą w zachowaniach seksualnych, którą obserwujemy, jest zwiększone zaangażowanie w aktywność seksualną”

– napisali naukowcy

Według danych, „Prawdopodobieństwa uprawiania seksu raz lub więcej w ciągu ostatniego miesiąca” oraz „wzrost częstotliwości uprawiania seksu rozpoczynający się bezpośrednio po zmianie prawa” zanotował wzrost o średnio 4,3%.

W artykule opublikowanym w Journal of Health Economics czytamy, że „legalizacja marihuany do celów medycznej marihuany przekłada się na dwuprocentowy wzrost narodzin dzieci wśród kobiet w wieku rozrodczym.

„Wyniki te dowodzą, że używanie marihuany ma znaczny, niezamierzony i pozytywny wpływ na przyrost naturalny”

– dodają autorzy.

Zmniejszenie popytu na środki antykoncepcyjne może być spowodowany efektami sensorycznymi marihuany, przez co osoby współżyjące „mogą zmienić stosunek do ryzyka seksualnego, sprawiając, że użytkownicy są mniej zaniepokojeni konsekwencjami stosunku płciowego bez zabezpieczenia, co prowadzi do ograniczenia stosowania środków antykoncepcyjnych”.

Powyższy wniosek może wyjaśnić, skąd się wziął wzrost przyrostu naturalnego. Drugim faktem jest, że naukowcy wiążą nadużywanie marihuany ze zmniejszeniem płodności.

Poniżej przytoczyliśmy kilka ważnych zdań z artykułu.

„Nasze ustalenia dotyczące urodzeń sugerują, że czynniki behawioralne mogą przeciwdziałać zmianom fizjologicznym związanym z używaniem marihuany, które mają tendencję do zmniejszania płodności”

– napisali.

„Stwierdzamy, że wejście przepisów medycznych dotyczących marihuany skutkuje zarówno zwiększonym zaangażowaniem w aktywność seksualną, jak i spadkiem stosowania środków antykoncepcyjnych pod warunkiem bycia aktywnym seksualnie”,

czytamy w podsumowaniu badań.

„Oba mechanizmy sugerują, że reakcje behawioralne mogą wynikać ze zwiększonej uwagi na przyjemność związaną ze stosunkiem płciowym, zwiększonej gotowości do uprawiania seksu, a także z ignorowania przyszłych konsekwencji związanych z seksem”

Czy zmiana prawa dotyczącego marihuany medycznej faktycznie wpłynęła pozytywnie na przyrost naturalny? Być może. Ostatnie badania pokazują, że marihuana ma zdolność do zwiększania przyjemności ze stosunku seksualnego, jak i zwiększa popęd seksualny zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet.

U kobiet jednak nadmierne palenie marihuany może powodować tak zwany efekt „bawełnianej waginy” – jest to nic innego jak suchości w pochwie, o której pisaliśmy jakiś czas temu. Artykuł możecie przeczytać tutaj.

Od kiedy w Kanadzie zalegalizowano rekreacyjną marihuanę, branża piwna traci na wartości. W zeszłym roku producenci złotego napoju odczuli rekordowy spadek zainteresowania ich produktami. Eksperci uważają, że powodem tej sytuacji jest właśnie legalizacja rekreacyjnego używania konopi indyjskich, co nas specjalnie nie dziwi. Przewiduje się dalsze spadki dla branży alkoholowej.

Branża piwna traci

Jak poinformował Bloomberg, w rok po zalegalizowaniu w Kanadzie marihuany, branża piwna straciła 3,9%, to rekordowy spadek.

„Trend jest znacznie gorszy od obserwowanego w latach 2014-2018, w których wolumeny przemysłu piwowarskiego spadłay średnio o 0,3 proc. To wydaje się mieć związek z legalizacją marihuany w kanadzie pod koniec 2018 r.”

– Powiedziała w rozmowie z Bloombergiem Vivien Azer, analityczka Cowen.

Zdaniem specjalistów, obecny trend może się utrzymać, a spadki spożycia piwa mogą jeszcze wzrosnąć. Przyczyną tej sytuacji będą nowe produkty konopne, jak np. żywność, czy konopne liquidy do e-papierosów, zawierające m.in THC (vape peny), które na Kanadyjski rynek trafią już wkrótce.

Rynek konopi indyjskich w Kanadzie się dopiero rozwija, a jego wartość szacuje się na ok. 1,5 miliarda dolarów kanadyjskich. Rynek piwny wycenia się natomiast na 9,2 miliarda dolarów, a 23 miliardy wart jest cały kanadyjski rynek alkoholu.

Program promujący uprawę konopi wdrożony przez Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich został nagrodzony przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. „Program Konopny – narzędzie komercjalizacji rolniczych dóbr własności intelektualnej na skalę międzynarodową” został wyróżniony za osiągnięcia w zakresie wdrażania postępu w rolnictwie, rozwoju wsi i rynkach rolnych.

Program promujący uprawę konopi

Program Konopny Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich jest odpowiedzią na potrzeby globalnego rynku konopi przemysłowych, który aktualnie przeżywa ponowny rozkwit. Program promujący uprawę konopi jest doskonałym przykładem skutecznej komercjalizacji opracowanych w instytucie badawczym rozwiązań, dóbr własności intelektualnej.

Program promujący uprawę konopi

Celem programu jest produkcja na dużą skalę kwalifikowanego i elitarnego materiału siewnego odmian konopi włóknistych należących do IWNIRZ (m.in. Białobrzeskie, Tygra, Henola), które są sprzedawane w Polsce, Europie oraz innych kontynentach. Działalność Instytutu wypromowała polskie odmiany konopi przemysłowych na skalę światową. Dzięki temu instytut zawiera umowy licencyjne, z których przychody liczone są w milionach złotych. Dynamiczne, coroczne zwiększanie skali upraw w Polsce to szansa na poprawę sytuacji finansowej polskiego rolnika, szczególnie rolników małoobszarowych, którym na zasadzie umów kontraktacji Instytut oferuje alternatywę do tradycyjnych upraw oferując przychów nawet ponad 15 tysięcy zł z hektara.

„Program Konopny – narzędzie komercjalizacji rolniczych dóbr własności intelektualnej na skalę międzynarodową”

W ramach Programu Konopnego rolnicy mają możliwość uprawy polskich odmian konopi na cele nasienne w oparciu o zawartą z Instytutem Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich umowę kontraktacyjną. Dlaczego warto zainteresować się programem? IWNiRZ pomaga podmiotom w takich sprawach jak załatwienie wszelkich wymaganych formalności urzędowych w związku z uprawą konopi włóknistych, dostarcza materiał siewny7 wysokiej klasy. Są to polskie odmiany, które obecnie zdobywają nie małą popularność na świecie. Instytut zapewnia także wsparcie doradcze i agrotechniczne dla zakontraktowanych rolników. Na koniec oczywiście skupuje od rolnika cały plon po wcześniej ustalonych cenach.

Program promujący uprawę konopi i jego atrakcyjne warunki przyciągają do konopnych upraw młode pokolenie, które zaczyna dostrzegać w uprawie i przetwórstwie tej rośliny wiele nowych możliwości rozwoju. Rolą programu jest propagowanie upraw tej rośliny, transfer wiedzy w obszarze agrotechniki i przetwórstwa w celu zwiększenia jej popularności w Polsce.

Wczoraj odbyło się drugie posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. legalizacji marihuany. Do grona posłów, którzy postanowili wesprzeć swoją osobą zespół, dołączyli zaproszeni aktywiści oraz działacze, którzy od lat starają się o liberalizację polskiego prawa narkotykowego, które przynosi same szkody. Oto co ustalono oraz o czym mówiono podczas wczorajszego posiedzenia przy ul. Wiejskiej.

Spotkanie rozpoczęło się od formalnego przedstawienia się przez każdego kto dołączył wczoraj do zespołu. Zebrane grono to (po za politykami oczywiście) to osoby, które od lat starają się o liberalizację prawa dot. konopi, o zaprzestanie karania użytkowników oraz szeroki dostęp do medycznej marihuany dla pacjentów.

Pierwsze głosowanie

Zaraz po przedstawieniu się grona konopnych ekspertów, pojawiła się kwestia nazwy zespołu. Nie wszyscy uważali, że obecna nazwa jest odpowiednia, Spór dotyczył głównie słowa „marihuana” w nazwie. Jednak w głosowaniu zdecydowana większość była za utrzymaniem obecnej nazwy. Przewodnicząca zespołu, Pani Beata Maciejewska stwierdziła też, że nie można się ukrywać z tym w jakim celu zespół został powołany i jaki jest jego główny cel – legalizacja marihuany.

Pierwsze ustalenia

Pierwsza dyskusja dotyczyła w jaki sposób osiągnąć główne założenia zespołu. Część zaproszonych ekspertów liczyła na to, że prezydium zespołu ma już nakreśloną swoją wizję jak to osiągnąć i chce ją z nami skonsultować. Okazało się jednak, że prezydium liczyło na to samo ze strony zaproszonych doradców.

Po kilkudziesięciu minutach dyskusji ustalono, że pierwszym i najważniejszym celem będzie przekonanie obozu rządzącego do przychylenia się do postulatów zespołu, a przede wszystkim doprowadzenie do debaty w tej kwestii. Merytoryczna dyskusja jak to osiągnąć ma odbyć się na kolejnym posiedzeniu.

Jak słusznie zaznaczył obecny na posiedzeniu Piotr Liroy Marzec, zespół może się spotykać przez całą obecną kadencję sejmu jednak bez przekonania do swoich racji obozu rządzącego – nic nie osiągnie. Dlatego teraz politycy oraz działacze powinni zrobić wszystko aby doprowadzić do rzetelnej debaty z udziałem partii rządzącej.

W trakcie kolejnych spotkań zespołu odbędą się merytoryczne dyskusje w celu ustalenia w jaki sposób to osiągnąć.

Parlamentarny zespół ds legalizacji marihuany ma się spotykać co miesiąc, kolejne spotkanie odbędzie się w pierwszej połowie lutego.

Jak dotąd szczególną sławą i światłami reflektorów cieszyły się takie kannabinoidy jak THC czy CBD, ale całkiem niedawno naukowcy z Włoch odkryli kolejne kannabinoidy naturalnie występujące w konopiach – THCP i CBDP!. Czy ich odkrycie to kolejna rewolucja w Świecie Kannabinoidów?

THC jest jednym z najbardziej znanych i pożądanych związków występujących w marihuanie, który dzięki swojej psychoaktywności oferuje głównie zastosowanie rekreacyjne, ale także medyczne. Mimo to THC wciąz zakazane jest w wielu krajach czy niektórych stanach USA. Podobnie jak THC, również CBD (kannabidiol) znalazł swoje zastosowanie w medycynie, a w ostatnich latach branża konopna przeżywa ogromne „boom” na ten wspaniały związek.

Naukowcy z Włoch odkryli kolejne kannabinoidy – THCP i CBDP!

Kevin McKernan opublikował ostatnio na swoim Twitterze wpis o dużym odkryciu w branży konopi indyjskich – naturalnym kannabinoidzie zwanym THCP (Tetrahydrokannabiporol).

Informacje o odkryciu i badaniu tego związku zostało opublikowane na początku tego tygodnia a, który uważa, że THCP ma dużo większą zdolność do wiązania się z receptorami w ludzkim układzie endo-kannabinoidowym, a dokładniej z receptorem CB1 niż znany nam już THC, co czyni go silniejszym niż sam tetrahydrokannabinol.

W poście możemy znaleźć link do badań, które naukowcy opublikowali w serwisie nature.com.

Biorąc pod uwagę wiele korzyści, które zapewniają nam konopie, takie jak leczenie padaczki czy nowotworów, jasne jest, że istnieją w niej pozytywne dla naszego organizmu związki. Jednak nagonka i status prawny zmusił konopie indyjskie do pozostania nielegalnym narkotykiem, pomimo wielu nieodkrytych dotąd kannabinoidów, i związków które mogą pomóc społeczeństwu w rozwiązaniu wielu problemów. W rzeczywistości zmiany w cząsteczkach pozwoliły naukowcom odkryć w tym procesie około 150 różnych znanych fitokannabinoidów. Podobnie tak jak THCV, THCP prawdopodobnie ma inne właściwości farmakokinetyczne i wiążące niż sam THC.

„Dwa nowe fitokannabinoidy zostały wyizolowane i w pełni scharakteryzowane, a ich absolutna konfiguracja została potwierdzona przez stereoselektywną syntezę. Zgodnie z międzynarodową niezastrzeżoną nazwą (INN) dla tych analogów CBD i THC zaproponowaliśmy odpowiednio nazwy „kannabidiphorol” (CBDP) i „tetrahydrokanabiphorol” (THCP) ”.

Stwierdzili w badaniu naukowcy

„THCP ma jeszcze większe powinowactwo wiązania do receptora CB1 i większą aktywność kannabimimetyczną niż sam THC”.

Zasugerowali naukowcy na podstawie wyników badań

Zasadniczo stwierdzili, że THCP ma większą moc niż THC pod względem działania na ludzki organizm. którego nigdy dotąd nie znaleziono naturalnie w konopiach indyjskich. Jednak dzięki spektrometrii mas i technikom analitycznym udało się odkryć nowe związki, na które wcześniej nie zwracano dużej uwagi.

Dlaczego wcześniej nie znaliśmy THCP i CBDP?

Dzięki spektometrii mas i nowym technikom analitycznym naukowcom udało się odkryć nowe związki, na które nigdy wcześniej nie zwracano uwagi. Jeśli substancja ta okaże się jedną z wschodzących gwiazd przemysłu konopi indyjskich, organy regulacyjne musiałyby wyjaśnić status prawny każdego rodzaju konopi indyjskich. Konieczne będą dodatkowe badania, aby przekształcić ten związek w substancję, którą można byłoby faktycznie nabyć, ale jasne jest, że już wkrótce dostępne będą dodatkowe opcje dla konsumentów rekreacyjnych jak i pacjentów korzystających z dobrodziejstw kannabinoidów.

Zgodnie z badaniami nowe prace będą kontynuowane w celu sprawdzenia, czy kannabinoid THCP wykazuje działanie przeciwutleniające, działanie przeciwzapalne i przeciwpadaczkowe, które są korzyściami zdrowotnymi najbardziej kojarzonymi z CBD (kanabidiolem).

Wraz z pierwszym stycznia 2020 roku w Illinois weszła w życie ustawa umożliwiająca posiadanie oraz handel konopiami indyjskimi.. Konsumenci marihuany z Illinois w pierwszy dzień legalizacji wydali 3,2 miliona dolarów

llinois legalizuje konopie indyjskie do celów rekreacyjnych

Jak wspominaliśmy pod koniec czerwca ubiegłego roku, władze stanu Illinois zatwierdziły projekt ustawy, która zezwala na posiadanie, oraz handel marihuaną rekreacyjną.

Każdy dorosły obywatel zamieszkujący stan Illinois od pierwszego stycznia może posiadać przy sobie do 30 gramów suszu marihuany, 5 gramów żywicznych koncentratów oraz produkty żywnościowe zawierające nie więcej niż 500 mg THC. Również osoby przyjezdnym spoza stanu – w tym również obcokrajowcom – przypadają limity, które są mniejsze o połowę.

Pacjenci stosujący marihuanę medyczną będą mieli możliwość zakupu nasion oraz własnej uprawy do pięciu roślin w domu, a 31 grudnia 2019, 11 tys. skazanych za przestępstwa związane z niewielkimi ilościami marihuany zostaną wymazane z rejestru karnego, za decyzją ówczesnego Gubernatora stanu Illinois J.B. Pritzker.

Pierwszy dzień legalizacji

Jak donosi Department of Financial and Professional Regulation, już pierwszego dnia po wejściu w życie ustawy konsumenci marihuany z Illinois wydali blisko 3,2 miliona dolarów, które wygenerowało nieco ponad 77 tys. transakcji. Dla porównania, w zeszłym roku, kiedy to stan Michigan zalegalizował sprzedaż marihuany, przychody wyniosły blisko 221,000 przy około 2200 transakcjach.

Gubernator Illinois pierwszym klientem

W jednym z licencjonowanych punktów sprzedaży marihuany rekreacyjnej, pierwszym klientem była sama gubernator stanu, porucznik Juliana Stratton, która w kolejce wraz z innymi mieszkańcami już od 6 rano oczekiwała na otwarcie wybranego punktu. Podobno ona zakupiła żelki z THC o wartości 100$.

Illinois stał się tym samym jedenastym stanem, który zalegalizował marihuanę rekreacyjną oraz produkty oparte na konopiach indyjskich. Mieszkańcy całego stanu mocno wyczekiwali otwarcia sklepów, ich radość było można odczuć w całym internetowym Zielonym Świecie, gdzie udostępniane były filmiki czy szalone zdjęcia z tego pamiętnego dnia. Ciekawe jakby to wyglądało w Polsce?

Obywatele Włoch mogą legalnie uprawiać konopie indyjskie w swoich domach na użytek własny! Takie orzeczenie wydał sąd w Rzymie – dopóki ludzie nie będą przesadzali i będą zachowywać swoje uprawy na poziomie „osobistej konsumpcji” wtedy nie można ścigać ich sądowo

Jak czytamy w serwisie internationalhighlife, orzeczenie zostało wydane już 19 grudnia po tym, jak właściciel dwóch roślin konopi zwrócił się do Sądu Najwyższego z prośbą o uchylenie wyroku skazującego, ale nie on został zauważony, dopóki o sprawie nie poinformowały krajowe agencje prasowe. Ustawodawcy, którzy są pozytywnie nastawieni w kierunku legalizacji marihuany we Włoszech natychmiast z zadowoleniem przyjęli tę prośbę, mówiąc przy tym, że toruje ona drogę do możliwej legalizacji.

„Sąd otworzył drogę, teraz to zależy od nas”

– powiedział Matteo Mantero, senator z współ rządzącego Ruchu 5 Gwiazd.

Ponowne dyskusje na temat legalizacji we Włoszech

Mantero próbował już przekazać poprawkę do włoskiego budżetu na 2020 r., Wzywając do legalizacji i regulacji prawa dotyczacego konopi indyjskich. Niestety poprawka została uznana za niedopuszczalną przez senatora Maurizio Gasparri, który jest częścią konserwatywnej partii Forza Italia Silvio Berlusconiego.

„Narkotyki powodują szkody, zapomnij o ich hodowaniu lub kupowaniu w sklepach”

– powiedział w piątek Matteo Salvini, lider prawicowej partii ligowej.

Z kolei wspomniany senator z Forza Italia, sprzymierzony z partią ligową, ogłosił, że jeśli dojdzie do władzy, to anuluje absurdalny wyrok sądu.

Wciąż jednak sytuacja prawna dotycząca konopi indyjskich we Włoszech jest bardziej niż skomplikowana, a niedawne orzeczenie zdecydowanie nie czyni tego jaśniejszym. Od 2016 roku Włosi mogli legalnie używać tak zwanego „cannabis light” znanego w Polsce jako susz CBD, które zawiera głównie kannabidiol i mniej niż 0,6% THC (w przypadku włoskiego prawa).

Salvini, który był wówczas ministrem spraw wewnętrznych, próbował zamknąć wszystkie legalne sklepy z konopiami, mówiąc, że jego partia „zrobi wszystko, co w naszej mocy, aby państwo nie stało się handlarzem narkotyków”.

Przynajmniej na tę chwilę, jeśli mieszkasz we Włoszech i lubisz uprawiać konopie indyjskie na własny użytek, możesz czuć się bezpiecznie.

Angielska służba zdrowia poinformowała, że od przyszłego roku lekarze będą mogli przepisywać Epidyolex, lek na bazie konopi. Lek przepisać będzie można dzieciom od drugiego roku życia. Ma być on stosowany m.in. w rzadkich i ciężkich przypadkach padaczk i.

Epidyolex, lek na bazie konopi

Substancja czynna w Epidyolexie to kannabidiol (CBD), który daje świetne rezultaty w leczeniu ciężkich rodzajów padaczki, w tym tej lekoopornej. Brytyjska służba zdrowia (NHS) poinformowała, że lek będzie przepisywany przede wszystkim pacjentom zmagającym się z zespołem Lennoxa Gastauta oraz zespołem Dravet, pacjentom cierpiącym na MS oraz przy chemioterapii.

Za mało, za późno

Peter Carroll, działający na rzecz stosowania konopi w medycynie w rozmowie z BBC powiedział, że to jest „za mało, za późno”, Peter zwraca uwagę, że jest wiele rodzin potrzebujących leków zawierających nie tylko CBD ale tez nieco THC – psychoaktywnego składnika marihuany, który wykazuje bardzo duże działanie terapeutyczne oraz działa synergicznie z CBD. Zaznaczył, że CBD wykazuje znacznie lepsze efekty terapeutyczne przy wsparciu nie dużej ilości THC.

Epidyolex nie jest lekiem na bazie marihuany – nie zawiera THC. CBD, które jest substancją czynną w leku, jest legalne niemal w całej europie. Nie ma informacji o kosztach terapii Epidyolexem, która w USA wyceniona została na 32,000 dolarów rocznie

15 lipca w prestiżowym i cenionym piśnie, Proceedings of National Academy of Sciences ukazały się wyniki badań dotyczących Wikingów i ich odwiedzin do Ameryki Północnej, a dokładnie do Nowej Funlandii. Już 1000 lat temu, w miejscu znanym jako L’Anse aux Meadows ci słynący z wojowniczości Skandynawowie założyli osadę. Z powyższych badań wynika, że Wikingowie żyli na Nowej Funlandii nawet 300 lat po postawieniu tam swoich stóp.

Wikingowie, marihuana i odkrywanie Ameryki Północnej

Rok temu, w sierpniu ukazały się wyniki badań archeologów, którzy pracowali w L’Anse aux Meadows nad torfowiskiem. Po jego wykopaniu znaleziono w torfie pozostałości po dwóch rodzajach chrząszczy. Ciekawostką jest, że nie występowały one wcześniej na Nowej Funlandii, czyli w Ameryce Północnej. Mało tego, w pokładach torfowiska znaleziono także pyłek orzechów włoskich i … marihuany. Akurat te dwa gatunki także, jak chrząszcze, nie występowały na Nowej Funlandii.

Obecnie badacze głowią się, czy Wikingowie palili lub spożywali marihuanę, czy tylko wykorzystywali konopie włókniste do wytwarzania cennej i solidnej odzieży. Mogli także używać zioła w celach leczniczych, np. relaksując się po wyprawach badawczych lub bitwach.

Pozostałości organiczne, czyli w tym wypadku chrząszczy i marihuany to tzw. ekofakty. Tak naprawdę pomimo ich zbadania nadal nie wiadomo, czy to Wikingowie przywlekli je na nowy kontynent, czy być może zrobiła to ludność rdzenna Ameryki Północnej, która mogła migrować.

Badania tak czy inaczej są cenne, ponieważ oprócz tego, że znaleziono w L’Anse aux Meadows pyłek marihuany, to poczyniono nowe odkrycie archeologiczno-historyczne – okazało się, że osada Wikingów na Nowej Funlandii była przez nich zajmowana wiek wcześniej, niż do tej pory sądzono.

Nie tylko wikingowie „ściągali buszka”

Straszni Skandynawowie nie byli jedyną nacją, która lubowała się w marihuanie. Zalety odprężającego buszka doceniali np. Scytowie – lud koczowniczy pochodzenia irańskiego (perskiego), który zamieszkiwał w Azji od ok. VII w. p.n.e. do IV w. n.e. Liczne badania pozostawionych po nich artefaktów doskonale obrazują ich zamiłowanie do zioła.

W 2015 roku na Zakaukaziu w Rosji znaleziono, jak się później okazało, złoty cybuch do bonga oraz precyzyjnie skonstruowane fajki do palenia marihuany. Artefakty były pięknie grawerowane w wizerunki ludzi i zwierząt. Zostały znalezione podczas prac robotniczych prowadzonych w terenie – stawiano linie energetyczne.

Już starożytny Herodot pisał, że Scytowie często korzystali z marihuany w celach relaksacyjnych oraz leczniczych i religijnych. Przed bitwą wodzowie, mówiąc wprost, brali bucha i ruszali w bój! Mało tego, robili chętnie swoiste mixy, jak np. marihuany i opium. Ich pozostałości znaleziono w jednej ze starożytnych scytyjskich fajek. Lud ten praktykował także grupowe palenie zioła, np. wrzucając rośliny do dużego ogniska i wdychając jego opary.

Przedstawicieli starożytnych nacji było znacznie więcej, jak np. starożytni Chińczycy, Persowie, Indianie itd. Praktycznie w niemal każdym zakątku ziemi znajdziemy dowody na to, że zamieszkujące owe tereny ludy znały, ceniły i potrafiły racjonalnie korzystać z marihuany.

Na obszarze Pustni Gobi w 1998 roku n znaleziono grób pewnego szaman, z przed niemal 3 tys. lat temu! W miejscu spoczynku, najwyraźniej zasłużonego dla ówczesnej ludności mędrca, dopatrzono się 800 gram marihuany. Co więcej, po dziś dzień zachowała ona swoje psychoaktywne właściwości.

Miejsce, gdzie dokonano odkrycia było już znane archeologom. To potężny na niemal 55 tys. m2 obszar pochówków wielu ważnych osobistości, Tanghai Tombs. Nekropolię odkryli przypadkowo lokalni pasterze i rolnicy. Ciała starożytnych ważniaków były doskonale zakonserwowane ponieważ otaczała je zasadowa gmina a procesowi mumifikacji sprzyjało suche i ciepłe powietrze.

W nogach szamana, oprócz łuku, jakiegoś muzycznego instrumentu i misy znaleziono pojemniki z rozdrobnionym suszem. Początkowo zakładano, że to kolendra, ale po zbadaniu obecnych w nim nasion i łodyg stwierdzono, że to marihuana. I to jej mocno psychoaktywne odmiany, którymi szaman najwyraźniej umilał sobie przejście na drugą stronę.

Administracja Trumpa zaostrza prawo migracyjne ludności do USA. W ciągu 30 najbliższych dni w życie wchodzą nowe przepisy, które mogą sprawić, że osoby posiadające wyrok za posiadanie lub handel marihuaną będą mogły dostać odmowę prawa do azylu w USA.

Przestępstwa związane z marihuaną trafiły tym samym do listy ciężkich przestępstw, takich jak morderstwa czy gwałty. Wszystko dzięki decyzji Departamentu Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która dotyczy ograniczenia możliwości wnioskowania o azyl imigrantów z wyrokami skazującymi.

Według Departamentu Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa Wewnętrznego krok ten ma być znacznym ograniczeniem dla migrantów z Ameryki Południowej.

W swoim uzasadnieniu ustawodawcy piszą, że ci, którzy posiadają substancje kontrolowane, stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa USA. Rząd odmówi azylu każdemu imigrantowi, który został skazany za posiadanie lub handel substancjami kontrolowanymi, a według obecnego federalnego prawa USA, marihuana wciąż pozostaje substancją kontrolowaną.

Osoby, które zostały skazane za posiadanie do 30 gramów marihuany, wciąż będą mogły starać się o azyl, jednak musi to być wyrok jednorazowy.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.