Czym różnią się nasiona regularne od feminizowanych? Czym różnią się nasiona indoor i nasiona outdoor? I wreszcie czym charakteryzują się odmiany autokwitnące – tak zwane automaty? W artykule postaramy się przekazać najważniejsze i podstawowe informacje z myślą o początkujących growerach.

Regularne nasiona marihuany

Jeszcze nieco ponad 20 lat temu jedynym sposobem na uprawę konopi indyjskich były nasiona regularne. Po ich wysianiu wyrastały zarówno żeńskie, jak i męskie rośliny konopi.  Celem uprawy konopi są jednak rośliny żeńskie i ich kwiaty. Rośliny męskie są tak naprawdę bezwartościowe i nie uzyska się z nich plonu w postaci marihuany.

Konopie rodzaju męskiego, które wyrosną z nasion regularnych trzeba jak najszybciej usunąć. Jeśli tego nie zrobimy i nadejdzie pora kwitnienia to męskie kwiaty uwolnią duże ilości pyłku, który unosząc się w powietrzu, zapyli wszystkie pobliskie żeńskie kwiatostany. Od tego momentu kwiat żeński zacznie produkować nasiona i nie będzie nadawał się do celów rekreacyjnych lub leczniczych, ponieważ jego moc i jakość zdecydowanie się pogorszą, a kwiaty będą pełne nasion.

Wadą nasion regularnych jest to, że trzeba ich wysiewać kilka razy więcej niż potrzebnych jest docelowo roślin żeńskich. Przykładowo chcąc uprawiać 10 roślin żeńskich należy wysiać 20, a najlepiej 25 nasion regularnych. Największą zaletą uprawy z nasion regularnych jest możliwość produkcji własnych nasion. Zostawiając najlepszą roślinę męską jako dawcę genów.

Oczywiście jeśli nie chcemy, aby cała uprawa została zapylona należy wyselekcjonowaną roślinę męską odseparować od żeńskich, a następnie zebrać z niej pyłek i przenieść (np. za pomocą pędzelka) na wybrany żeński kwiat tylko jego niewielką ilość. Pozwoli to na uzyskanie małej ilości nasion tylko w jednym z kwiatów.

Dużo łatwiejsza jest jednak uprawa z pewnych nasion feminizowanych. Szczególnie dla początkujących mających problemy z oceną jakiej płci jest roślina.

Nasiona feminizowane

Stworzenie nasion feminizowanych było rewolucją na konopnym rynku. Przyczynił się do tego najstarszy holenderski bank nasion Dutch Passion. W 1998 miał miejsce prawdziwy boom na nasiona feminizowane. Growerzy po prostu oszaleli na ich punkcie.

Powstanie feminizowanych nasion marihuany ułatwiło pracę doświadczonych hodowców, a także pozwoliło z powodzeniem zabrać się za uprawę konopi początkującym.

Przede wszystkim nasion feminizowanych nie trzeba wysiewać kilka razy więcej niż potrzebujemy roślin żeńskich. Z kolei wówczas, gdy rośliny zaczynają kwitnąć, nie istnieje problem, że przez przypadek przeoczony męski osobnik zapyli żeńskie krzewy.

W tej chwili 95% firm w Europie oferuje nasiona feminizowane. Uprawiając je można mieć prawie 100 procentową pewność, że wyrosną z nich wyłącznie żeńskie rośliny. Fenomen i piękno nasion feminizowanych polega na tym, że w uprawie można zaoszczędzić sporo czasu, który wcześniej marnowany był na zajmowanie się męskimi roślinami.

Nasiona outdoor i indoor

Nasiona marihuany można uprawiać zarówno wewnątrz pomieszczenia i na świeżym powietrzu. Stąd dwa warianty uprawy, które należy tłumaczyć z języka angielskiego dosłownie. Każdy z tych wariantów ma swoje wady i zalety, a wybór jednego z nich zależy od możliwości oraz warunków jakimi dysponują growerzy.

Nasiona do uprawy w pomieszczeniu – indoor przeznaczone są do uprawy pod lampami. Oczywiście możliwa jest ich uprawa na zewnątrz jednak nie jest to możliwe w każdym klimacie. W klimacie umiarkowanym wiele odmian indoor nie ma szans w pełni rozkwitnąć i dojrzeć zanim nadejdzie zima.

Uprawiając pod lampami sezon uprawowy trwa cały rok, a sterując czasem ich naświetlania (konopie zakwitają gdy noc jest odpowiednio długa, cecha ta nazywa się fotoperiodyzm) możemy zainicjować kwitnienie dokładnie wtedy kiedy tego chcemy. Dzięki temu możemy przeprowadzić kilka cykli uprawy w ciągu roku.

Zaletą upraw wewnętrznych jest m.in. to, że rośliny szybko dojrzewają, nie zaszkodzą im niekorzystne warunki pogodowe panujące na zewnątrz. Jakość plonu z roślin uprawianych indoor zazwyczaj jest dużo wyższa.

Nasiona do uprawy na zewnątrz – outdoor, są to nasiona odmian stworzonych pod kątem uprawy na dworze. Rośliny te są wyselekcjonowane pod kątem odporności na szkodniki i warunki zewnętrzne, a także pod kątem czasu dojrzewania pozwalającego na zbiory przed nadejściem zimy. Plusami tego typu uprawy są jej niskie koszty i potencjalnie duży plon. Jakość marihuany uprawianej na zewnątrz zazwyczaj jest jednak niższa(duży wpływ pogody i klimatu). Konopie dedykowane pod słońce niezbyt nadają się do uprawy w pomieszczeniach. Uprawiając na zewnątrz możliwy jest jedynie jeden zbiór w roku. Konopie uprawiane na zewnątrz zaczynają kwitnąć pod koniec lata, w chwili, gdy noc staje się wyraźnie dłuższa.

Chyba, że rolnik uprawia…

Automaty, czyli autokwitnące odmiany marihuany

Początkujący growerzy często pytają, czy warto postawić na uprawę automatów. Nasiona autoflowering czyli autokwitnące, a popularnie nazywane automatami charakteryzują się przede wszystkim skróconym czasem oczekiwania na plony, szczególnie na zewnątrz.

Nasiona autokwitnące są wyposażone automatyczne kwitnienie. Oznacza to iż po osiągnięciu dojrzałości zaczynają kwitnąć, bez wpływu na długość nocy (brak fotoperiodyzmu). Zazwyczaj następuje to między ok. 4. tygodnia życia. Przyspieszony okres kwitnienia to również odpowiedź na uprawę outdoor w warunkach umiarkowanego klimatu. W efekcie zamiast jednego zbioru rocznie, latem można zebrać plony nawet dwukrotnie.

Nasiona automatów można oczywiście uprawiać zarówno outdoor jak i indoor. Są świetnym rozwiązaniem dla tych którzy chcą by ich rośliny były niewielkie i łatwe do ukrycia a także dały plon w jak najkrótszym czasie.

Rośliny automatyczne są przeważnie mniejsze od fotoperiodycznych, co przekłada się też na mniejszy plon. Jednak ich zalety w postaci szybkiego zbioru i dyskrecji sprawiają, że są bardzo częstym wyborem.

Podsumowanie

Dla początkujących growerów najbardziej optymalny będzie wybór nasion feminizowanych z odmian autokwitnących. Pozostaje tylko jeden bardzo prosty dylemat – uprawa indoor czy outdoor? Ale to już jak wspominaliśmy zależy wyłącznie od indywidualnych możliwości i warunków do uprawy.

Niezależnie od tego przypominamy, że uprawa konopi innych niż włókniste w Polsce jest nielegalna i grożą za to konsekwencje karne. Są oczywiście kraje, w których konopie indyjskie można uprawiać legalnie, a ten artykuł o nasionach służy jedynie celom informacyjnym i dedykowany jest początkującym pasjonatom konopi indyjskich.

Na początku zeszłego roku informowaliśmy, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) postuluje zmianę klasyfikacji marihuany i usunięcie jej z tabeli środków niebezpiecznych. Aby tak się stało, działająca przy ONZ Komisja ds. Narkotyków (CND) musi w tej sprawie zagłosować. Początkowo głosowanie miało odbyć ponad rok temu, jednak dla wielu państw tak drastyczna zmiana polityki konopnej wymaga dłuższego namysłu.

Globalna zmiana klasyfikacji marihuany

W 2018 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przeprowadziła przegląd międzynarodowych przepisów dotyczących marihuany. W efekcie organizacja zaleciła działającej przy ONZ Komisji ds. Narkotyków (CND) ponowną weryfikację klasyfikacji marihuany jako jednego z najbardziej niebezpiecznych środków na świecie, o czym informowaliśmy T U T A J.

Na chwilę obecną, Organizacja Narodów Zjednoczonych klasyfikuje konopie indyjskie zarówno w tabeli I jak i w tabeli IV, zgodnie z Jednolitą konwencją o środkach odurzających (1961). Tabela grupy IV jest zarezerwowana dla wyjątkowo niebezpiecznych i uzależniających opioidów. Jest to tabela, w której widnieją narkotyki takie jak heroina czy fentanyl.

Działający przy WHO Ekspercki Komitet ds. Uzależnień od Narkotyków (ECDD) zalecił kilkanaście miesięcy temu, aby kwiaty i żywica konopi indyjskich zostały przeniesione wykreślone z tabeli IV i widniały tylko w tabeli I. Należy zaznaczyć, że środki z załącznika, którym jest tabela I tez są ściśle kontrolowane. Jednak taka zmiana znacznie by ułatwiła dwie fundamentalne kwestie – znaczne ułatwienie badań nad konopiami oraz znacznie łatwiejsze wprowadzanie zmian prawnych np. legalizacji.

Poza tym ECDD zaleca również, aby Komisja ds. Narkotyków usunęła wszystkie produkty CBD o niskiej zawartości THC ze wszystkich tabel co de facto z automatu czyniłoby CBD legalne wszędzie. Organizacja zaleciła również, aby opracowane laboratoryjnie leki oparte na THC, takie jak Marinol lub Sativex, zostały umieszczone w mniej restrykcyjnej kategorii. Inne zalecenie sugeruje, że CND powinna usunąć ze wszystkich tabeli z 1961 r. także wyciągi z konopi indyjskich i nalewki.

Głosowanie w tej sprawie miało odbyć się w marcu, zeszłego roku. Niestety zostało przełożone o czym możesz przeczytać T U T A J.

Pisaliśmy wtedy, że „Sporo spośród 53 państw członkowskich CND poprosiło o dodatkowy czas na rozważenie zaleceń WHO. Wśród nich są np. Japonia, która użytkowników marihuany traktuje równie surowo co używających heroiny; Stany Zjednoczone – gdzie medyczna marihuana jest legalna w 34 stanach, a rekreacyjna w kilkunastu czy też Niemcy, gdzie marihuana medyczna jest dostępna w aptekach.”

Wygląda na to, że perspektywa zakończenia prawie stuletniej konopnej prohibicji, przeraziła niektóre kraje członkowskie ONZ

Jak poinformował portal Marijuana Business Daily, podczas sesji, przewodniczący CND Mansoor Ahmad Khan powiedział:

Wygląda na to, że niektóre delegacje nie mają jasnego zrozumienia na temat konsekwencji i konsekwencji zaleceń, podczas gdy inne są już przygotowane do głosowania

Aby rozwiązać ten problem, CND zaproponowała, aby tego lata zorganizować trzy spotkania, na których zostaną omówione „otwarte pytania dotyczące implikacji i konsekwencji oraz uzasadnienia zaleceń”.

Istnieją obawy, że spotkania tego lata, a nawet ostateczne głosowanie w grudniu, mogą zostać opóźnione z powodu pandemii COVID-19. Jednak Komisja ds. Narkotyków poinformowała państwa członkowskie, że harmonogram jest nadal aktualny i realizowany. Agencja zaproponowała też zorganizowanie wirtualnych spotkań na wypadek, gdyby nadal obowiązywały ograniczenia dotyczące podróży związane z koronawirusem.

Planowane spotkania będą się teraz koncentrować przede wszystkim na „wymianie poglądów między państwami członkowskimi na temat konsekwencji wynikających z czynników ekonomicznych, społecznych, prawnych, administracyjnych i innych oraz sposobów ich rozwiązania w przypadku przyjęcia któregokolwiek z tych zaleceń”.

Spotkania te mają się zakończyć do końca lata, co może potencjalnie umożliwić ECDD zrewidowanie swoich zaleceń w celu rozwiązania problemów i ewentualnych zastrzeżeń państw członkowskich.

Spectrum Therapeutics zarejestrowało swój kolejny produkt, którego pierwsza partia jest już dostępna. Jest to susz o nazwie Cannabis flos, Canopy Growth  THC 10%, CBD 7%, która wskazuje na jego zrównoważony stosunek dwóch podstawowych kannabinoidów. Pojawienie się suszu o wyważonym stosunku THC / CBD jest o tyle istotne, że do tej pory zarejestrowano produkty, w których jeden z kannabinoidów mocno dominował. Dowiedzieliśmy się ile wynosi sprowadzona ilość nowego produktu oraz, która hurtownia nim dysponuje.

Nowy rodzaj medycznej marihuany od Spectrum Therapeutics

Jeszcze do niedawna, Spectrum Therapeutics miało zarejestrowany w Polsce jeden produkt tj. Red No 2 (THC 19%, CBD <1%). Spectrum początkowo miało problem z zarejestrowaniem swojego kolejnego produktu ze względu na nazwę. Główny Inspektorat Farmaceutyczny nie zgodził się, aby nazwy poszczególnych produktów różniły się jedynie kolorem i cyfrą, chociaż właśnie na tej zasadzie Spectrum Therapeutics opiera nazwy wszystkich swoich produktów. Ostatecznie nazwa Blue No 3 została zastąpiona nazwą Cannabis flos, Canopy Growth  THC 10%, CBD 7%.

Pierwsza partia nowego produktu wynosi 5 kg i dostępna jest póki co jedynie w hurtowni Profarm. W samej hurtowni dowiedzieliśmy się, że firma dystrybuuje produkt do aptek ogólnodostępnych na terenie całego kraju.

Ze względu na stany magazynowe w Niemczech obecna dostawa Cannabis flos, Canopy Growth THC 10%, CBD 7% wynosi 5kg. W związku z tym dystrybuujemy ten produkt wyłącznie z hurtowni Profarm do zainteresowanych aptek. Przy kolejnej, większej dostawie, produkt będzie dystrybuowany również przez większe hurtownie, co powinno zwiększyć dostępność produktu dla Pacjentów.

-poinformował nas Tomasz Witkowski, menadżer na kraj w Spectrum Therapeutics

Cannabis flos, Canopy Growth THC 10%, CBD 7%

Do tej pory zarejestrowano w Polsce łącznie sześć produktów farmaceutycznych w postaci medycznej marihuany. Początkowo w aptekach dostępne były jedynie susze o dużej zawartości THC (ok. 20%) oraz o znikomej zawartości CBD. Ostatnio informowaliśmy o pojawieniu się w aptekach kolejnego, całkiem nowego rodzaju suszu, w którym dominuje CBD.

Teraz pacjenci mogą nabyć susz o zrównoważonym stężeniu THC / CBD, które wynoszą: THC 10%, CBD 7%. Badania kliniczne wykazały, że waporyzacja takiego suszu daje najlepsze wyniki np. wśród pacjentów zmagających się z fibromialgią.

Nowy rodzaj medycznej marihuany dostępnej w aptekach ma też stosunkowo słabe działanie psychoaktywne, co wynika ze stosunku i stężenia kannabinoidów.

Jest to świetne rozwiązanie dla wielu osób zmagających się z dolegliwościami fizycznymi przy jednoczesnych problemach natury psychicznej jak np. depresja, stany depresyjne, stany lękowe, odczuwanie niepokoju.

Cena za opakowanie 5 gramów to ok. 315 zł.

Gubernator Nowego Meksyku oświadczyła, że legalna marihuana rekreacyjna jest jej priorytetem w odbudowie gospodarki po kryzysie związanym z COVID-19. Ma to pomóc zdywersyfikować wpływy do budżetu oraz stworzyć wiele nowych możliwości jak np. miejsca pracy.

Legalna marihuana jako sposób na ratowanie do budżetu

Gubernator Nowego Meksyku, Michelle Lujan Grisham, przedstawiła w zeszłym tygodniu swój plan zalegalizowania konopi indyjskich do celów rekreacyjnych. Wszystko miało miejsce na transmitowanej na żywo konferencji, która dotyczyła odbudowy gospodarki po kryzysie związanym z koronawirusem.

Pani gubernator zapytana przez jednego z dziennikarzy o to, czy temat będzie poddany pod głosowanie podczas nadchodzącej sesji władz stanowych odparła, że ​​gdyby Nowy Meksyk uchwalił ustawę przed pandemią COVID-19, nie trzeba by teraz likwidować niektórych programów finansowanych z podatków, takie jak programy wspierające szkolnictwo czy programy edukacyjne.

Prognozy przewidują, że wpływy budżetowe z legalnej marihuany sięgną prawie 100 milionów dolarów. Jeśli chcemy utrzymać wsparcie gospodarcze i ulgi ekonomiczne, musimy wykorzystać każdą ekonomiczną ideę. Chcę również zauważyć, że zdecydowana większość mieszkańców Nowej Meksyku popiera rekreacyjne używanie marihuany.

-mówiła podczas konferencji Grisham

Dodała też, że ustawa legalizująca konopie indyjskie musi zostać zatwierdzona, aby zdywersyfikować gospodarkę. Legalna marihuana ma być stałym i przewidywalnym źródłem przychodów budżetowych dla gospodarki, która dramatycznie ucierpiała przez obecny kryzys.

Nowe wpływy, nowe miejsca pracy

Władze prognozują również, że zmiana prawa pozwoliłaby utworzyć 11 000 nowych miejsc pracy. Jest to o tyle istotne, że kryzys to również bezrobocie, które w stanie Nowy Meksyk wzrosło z 5. proc. pod koniec ubiegłego roku do przeszło 11. proc. w kwietniu br.

Oczywiście legalizacja marihuany nie rozwiąże wszystkich problemów ekonomicznych stanu, którego gospodarka zależy przede wszystkim od przemysłu naftowego i gazowego. Jednak przemysł paliwowy jest bardzo niepewny i w ostatnich czasach ryzykowny co pokazują np. marcowe potężne spadki ceny ropy, która przez chwilę była na minusie.

Legalna marihuana to dla władz stały, pewny i w wielu krajach już sprawdzony sposób na pewne wpływy do kasy budżetowej.

Gdy zalegalizujemy marihuanę w Nowym Meksyku, nie rozwiąże to wszystkich naszych problemów budżetowych, ale poprawi to stan stanowej kasy.

-powiedziała w marcu Emily Kaltenbach, dyrektor wykonawczy New Mexico Drug Policy Alliance.

Musimy być kreatywni i zdywersyfikować naszą gospodarkę, abyśmy nie byli zależni od ropy i gazu, a legalizacja jest jednym ze sposobów, aby to zrobić.

-dodała

W dobie obecnego kryzysu, który szybko zapewne nie minie, państwa dostrzegają potencjał jaki tkwi w konopiach. Jeszcze przed jego wybuchem Tajlandia zalegalizowała konopie indyjskie w celu ratowania gospodarki. Ostatnio w tym samym celu zrobił to Liban o czym pisaliśmy w artykule „Liban legalizuje marihuanę, aby ratować gospodarkę

Sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w połowie miesiąca wydał orzeczenie dotyczące importu CBD pomiędzy krajami wspólnoty. Orzeczenie mówi, że państwa członkowskie UE nie mogą zakazać importu produktów CBD, ponieważ kannabidiol nie jest uważany za narkotyk.

Państwa UE nie powinny zakazywać importu CBD

W niewiążącej opinii rzecznik generalny TSUE, Evgeni Tanchev oznajmił:

W obecnym stanie wiedzy naukowej nie ustalono, że olej CBD ma działanie psychotropowe”, a zatem substancja nie podlega konwencjom narkotykowym UE.

oznacza to, że państwa członkowskie UE nie mogą zakazywać importu CBD, poinformował Courthouse News.

Cała sprawa zaczęła się od firmy Kanavape. Ten francuski startup produkujący peny z liquidami CBD  (konopne „e-papierosy”) z Marsylii, importował do Francji CBD, które produkowane, pozyskiwane i przetwarzane było w Czechach. Zgodnie z francuskim prawem CBD nie może zawierać THC oraz nie może być produkowane z… kwiatów, może być wytwarzane wyłącznie z nasion konopi i błonnika. Testy francuskiego Ministerstwa Zdrowia wykazały, że produkty Kanavape nie zawierają THC i nie są psychoaktywne.

Założyciele i właściciele Kanavape, Sébastien Béguerie i Antonin Cohen-Adad zostali w sprawie skazani za zarzuty związane z narkotykami. Zarzuty dotyczyły m.in. wykorzystanie całej konopnej linii produkcyjnej do produkcji CBD. Panowie oczywiście ​​od wyroku się odwołali. Francuski sąd apelacyjny postanowił skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. TSUE został poproszony o orzeczenie, czy można zakazać transportu kannabidiolu pomiędzy krajami członkowskimi w ramach unijnej polityki swobodnego przepływu towarów.

Francuski rząd swoje decyzje argumentował, że z wielkiej ostrożności zakazał produktów CBD. Jednak rzecznik generalny TSUE Tanchev stwierdził, że aby rząd czegoś zakazał, najpierw powinien zidentyfikować „potencjalnie negatywne konsekwencje dla zdrowia”, czego Francuskie władze nie uczyniły. Tanchev powiedział, że Francja może nałożyć taki zakaz tylko wtedy, gdy po „kompleksowej ocenie naukowej”, stwierdzi, że CBD jest niebezpieczne lub psychoaktywne.

Należy pamiętać, że wydana decyzja jest tylko opinią doradczą i nie jest wiążąca. Jednak opinie prawne sędziego są podtrzymywane w około 80 proc. spraw rozpatrywanych przez sąd, który ma jeszcze w tym roku wydać orzeczenie w tej sprawie.

Francja jest największym producentem konopi do produkcji tekstyliów i papieru w UE.

W nocy z wtorku na środę, w miejscowości Busko Zdrój miała miejsce nietypowa sytuacja. Tuż po północy na schodach tamtejszej komendy policji pojawił się młody mężczyzna. Zachowywał się nietypowo, dyżurny postanowił wezwać patrol. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, mężczyzna odpalił jointa.

Palił jointa pod komendą tłumacząc to „wewnętrzną potrzebą”

Mężczyzna zjawił się na schodach przed komendą policji w Busku Zdroju w środę tuż po północy. – Zachowywał się jakby był pod wpływem alkoholu. Dyżurny wezwał na miejsce patrol interwencyjny

– relacjonował Tomasz Piwowarski, oficer prasowy buskiej policji.

Jak poinformował rzecznik, w momencie, gdy policjanci przyjechali na miejsce, 21-latek ostentacyjnie odpalił skręta, a w powietrzu czuć było charakterystyczny zapach palonej marihuany.

Zielony żartowniś

Chwilę po przybyciu na miejsce patrolu i odpaleniu jointa, mężczyzna został oczywiście zatrzymany.

Wstępne badanie suszu roślinnego, którym wypełniony był skręt wykazało, że jest to marihuana. Zapytany o powód wyboru miejsca do palenia zakazanego suszu 21-latek odparł, że poczuł taką „wewnętrzną potrzebę”

– poinformował oficer prasowy, Tomasz Piwowarski.

Jak poinformował rzecznik, rano zatrzymany mężczyzna tłumaczył, że „to miał być żart”. Kiedy natomiast usłyszał jakie konsekwencje mu grożą miał przyznać, że żart był jednak mało zabawny.

Ocenę czy żart był zabawny pozostawiamy wam.

Źródło: Policja Busko-Zdrój

Wszechobecny zapach uprawianych konopi przeszkadza niektórym mieszkańcom miasta West Nipissing, położonego w Kanadyjskiej prowincji Ontario. Postulują oni o wprowadzenie przepisów, które regulowałyby kwestie dochodzącego z pobliskich upraw zapachu. 

Ogromne hale i wydobywający się zapach uprawianych konopi

W pobliżu miasta West Nipissing działają cztery duże hale, w których uprawiane są konopie indyjskie. Wydobywa się z nich silny zapach konopi, który rozchodzi się po okolicy. Dla niektórych, zapach jest tak uciążliwy, że poprosili władze miejskie aby te zajęły się problemem.

W zeszłym tygodniu rada West Nipissing zwróciła się do urzędników miejskich, a by ci zbadali prawne możliwości wprowadzenia lokalnych rozporządzeń, które skutecznie rozwiązałyby problem zapachu konopi indyjskich, który rozchodzi się na obszarach mieszkalnych.

Zadzwoniono do mnie o 21.30 żebym wyszła na zewnątrz i poczuła zapach. Nie musiałam tego robić, wystarczyło otworzyć okno

– powiedziała  podczas telekonferencji radna West Nipissing Lise Senecal, poinformowało CBC.

Jestem głęboko przekonana, że każdy ma swoje prawa. Mam na myśli, że mam prawo pić piwo, ale nie mam prawa rzucać puszką po piwie na podwórko sąsiada ani organizować imprezy o każdej porze dnia i nocy.

– dodała Senecal

Radny Chris Fisher zgodził się z radną Senecal, uznał, że zapach konopi zapach konopi może przeszkadzać. Jednak powstrzymał się od poparcia przepisów, które ograniczałyby dopuszczalność upraw w granicach miasta. Logicznym jest, że taka produkcja przynosi kasie miejskiej dodatkowe przychody.

Regulowanie zapachów jest trochę niebezpieczne ponieważ nie ma skali

-powiedział Fisher, dopytując czy władze zamierzają tez zamknąć oczyszczalnie ścieków gdyż ta generuje nieprzyjemny zapach.

Rada miasta West Nipissing zagłosowała 8-1, aby zbadać zgodność z prawem wprowadzenia w życie przepisów dotyczących uregulowania kwestii zapachów konopi.

Radny Jeremy Senguin był jedynym członkiem rady, który głosował przeciwko.

„W tej chwili kwestionujemy zapach towarzyszący pewnemu okresowi życia rośliny, który trwa tylko kilka tygodni. Chodzi tylko o pewien okres kwitnienia i suszenia” – powiedział Senguin po spotkaniu.

Dodał też, że idąc tym torem rozumowania, należy zakazać rozrzucania obornika na polach gdyż w trakcie zabiegu oraz jakiś czas po nim, w okolicy unosi się nieprzyjemny zapach.

To nie pierwszy raz gdy w West Nipissing władze poruszają temat jaki jest zapach uprawianych konopi. W lutym Rada Miasta przedyskutowała ten problem, ale odłożyła go na później do momentu aż lokalny departament zdrowia publicznego będzie mógł przedstawić swoja opinie do wniosku o wprowadzenie nowych regulacji zapachowych.

Marihuana rekreacyjna jest w Kanadzie legalna od 2018 roku, jednak West Nipissing jest znane z konserwatywnego podejścia do konopi. Jest to jedna z niewielu gmin w Kanadzie, gdzie palenie zioła w miejscach publicznych jest zakazane, wolno natomiast palić tytoń. Wszędzie.

9. i 10. czerwca odbędzie się konferencja CECF 2020 – Konopie Medyczne w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Oczywiście ze względu na obecna sytuację, wszystko będzie się odbywać online. Central Europe Cannabis Forum to pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce, która ma na celu integrację branży konopnej w naszym regionie. Pierwsza edycja wydarzenia miała miejsce w zeszłym roku i okazała się sukcesem. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, aby tegoroczna edycja była atrakcyjna dla uczestników, a lista prelegentów wirtualnej konferencji robi wrażenie.

CECF 2020 – Konopie Medyczne w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej

Pierwsza edycja Central Europe Cannabis Forum zgromadziła ponad 200. uczestników z 14. krajów i okazała się sporym sukcesem. Obszerną relację z pierwszej edycji znajdziesz T U T A J.

CECF 2020, ze względu na obecną sytuację, odbędzie się online.  Oczywiście niesie to za sobą pewne niedogodności, jednak daje tez nowe możliwości, które organizatorzy postanowili wykorzystać.

CECF to największe wydarzenie biznesowe, poświęcone konopiom medycznym w Polsce, które skupia przedsiębiorców, lekarzy, inwestorów, pacjentów, firmy i rząd. Naszym celem jest kształtowanie etycznego ekosystemu konopi w Europie Środkowo-Wschodniej i poza nią oraz stworzenie platformy dla edukacji, networkingu, oraz nowych inicjatyw politycznych i biznesowych.

– czytamy na stronie wydarzenia.

W ramach konferencji online, uczestnicy będą mogli przeprowadzić indywidualne rozmowy z firmami, inwestorami, startupami, lekarzami i innymi osobami biorącymi udział w wydarzeniu. Wszystko to za pomocą narzędzia do szybkiego nawiązywania kontaktów. Każdy uczestnik ma możliwość rozmawiania z dowolną liczbą uczestników podczas sesji networkingowych, po których klasycznie można się wymienić wizytówkami.

Platforma konferencyjna online pozwala na dostęp do różnych sesji odbywających się w tym samym czasie, oraz do głównej platformy. Dzięki temu możesz wziąć udział w sesjach, które cię najbardziej interesują.

Lista prelegentów robi wrażenie, zaproszono kilkadziesiąt osób z Polski i zagranicy.

Harmonogram i szczegóły wydarzenia, bilety oraz listę zaproszonych prelegentów znajdziesz na  www. C E C F .eu

Polecamy!

Legalna branża konopna w USA rozwija się w zawrotnym tempie. Jak do tej pory wygenerowała 250 tys. miejsc pracy. Przemysł konopny to najbardziej rozwojowa i ekspansywna gałąź amerykańskiej gospodarki mimo, że nie wszystkie stany zalegalizowały konopie indyjskie, które na poziomie federalnym nadal pozostają nielegalne. 

Branża konopna w USA

Legalna branża konopna, do stycznia tego roku, wygenerowała w USA 243,7 tys. etatów w pełnym wymiarze godzin. Od roku 2017 liczba zatrudnionych się podwoiła. Jest to wynik, którego we współczesnych czasach nie spotkamy w żadnej innej branży. Eksperci przewidują, że w ciągu dekady wzrost wyniesie kolejne 250 proc. – czytamy w raporcie opublikowanym przez Leafly.

Największy przyrost utworzonych etatów miał miejsce ubiegłym roku. Rok 2019 to 62 proc. więcej zatrudnionych w stosunku do 2018 r. Jednak poprzedni rok był dla branży dość trudny i przełom 19/20 przyniósł spowolnienie trendu wzrostowego. Największa firma z sektora konopnego Canopy, zwolniła w ostatnim okresie 700 pracowników, co niektórzy uważają za oznakę spowalniania rozwoju branży.

Analitycy przewidywali, że wzrost zatrudnienia ponownie wzrośnie w 2020 r., jednak sytuacja związana z  COVID-19 może to znacznie utrudnić. Chociaż większość stanów gdzie marihuana jest legalna, zezwoliła konopnym przedsiębiorstwom na prowadzenie swoich interesów w trakcie epidemii. Oczywiście wiązało się to z pewnymi zmianami takimi jak np. sprzedaż za pośrednictwem kurierów.

„Pomimo kryzysu gospodarczego w USA, branża konopna nadal zatrudnia nowych pracowników. Co prawda ofert pracy nie ma aż tak dużo jak przed pandemią, a sporo obecnych wakatów to praca sezonowa. Mimo to, branża konopna w stanach zjednoczonych na tle wielu innych, trzyma się całkiem nieźle. Liczba osób chętnych do pracy w tym stosunkowo nowym sektorze, wzrosła w ostatnich tygodniach kilkukrotnie.”

– pisaliśmy ostatnio w artykule „USA: Pomimo kryzysu branża konopna nadal zatrudnia, chętnych do pracy nie brakuje”, do którego lektury zachęcamy.

Branża konopna w trakcie kryzysu radzi sobie lepiej niż wszelkie inne sektory. Jej dalszy szybki rozwój jest niemal pewny, dwa stany, Illinois i Michigan rozpoczęły legalna sprzedaż kilka miesięcy temu. Trzy kolejne stany otworzą punkty dystrybucji, których pomimo legalizacji jeszcze nie otwarto (Waszyngton, Vermont i Maine).

Pozostaje tylko liczyć, że nasi włodarze szybko zorientują się jak potężnym impulsem dla naszej gospodarki byłoby zalegalizowanie konopi indyjskich.

Całkowita legalizacja marihuany w Urugwaju nastąpiła siedem lat temu. Niedawne zakończone zostały badania mające na celu sprawdzić wpływ nowego prawa na spożycie konopi indyjskich wśród młodzieży. Ich wyniki zostaną opublikowane na łamach International Journal of Drug Policy w przyszłym miesiącu. Autorzy badania mówią, że dostarcza ono pierwszych empirycznych dowodów wpływu nowego prawa na używanie konopi przez młodzież i związane z tym ryzyko. 

Legalizacja marihuany w Urugwaju nie zwiększyła jej spożycia wśród młodzieży

W zapowiedzi artykułu, który w przyszłym miesiącu pojawi się na łamach International Journal of Drug Policy czytamy:

W 2013 roku Urugwaj stał się pierwszym krajem na świecie, który zalegalizował rekreacyjną marihuanę, ustanawiając niekomercyjny państwowy model regulacyjny produkcji i podaży. To badanie dostarcza pierwszych dowodów empirycznych na temat jego wpływu na używanie konopi przez młodzież i związane z tym ryzyko.

W badaniu porównane zostały dane z badań ankietowych przeprowadzanych co dwa lata wśród uczniów szkół średnich z Montevideo i regionów we wnętrzu Urugwaju po legalizacji (2014–2018) oraz po realizacji założeń nowego prawa np. unormowanie kwestii punktów dystrybucji, którymi zostały apteki (2015–2018).

Wyniki badania

O wynikach badania jego autorzy piszą następująco:

Nie znajdujemy dowodów na wpływ (nowego prawa – przyp.red.) na używanie konopi indyjskich lub na ryzyko związane z używaniem konopi indyjskich. Stwierdzamy wzrost świadomości dostępności konopi indyjskich wśród studentów (58% vs. 51%) po legalizacji.

Autorzy badania chwalą funkcjonujące obecnie w Urugwaju rozwiązania stwierdzając, że faktycznie mogą one powodować spadek spożycia marihuany wśród młodzieży. Dodali też, że:

Nasz okres badań stanowi okres przejściowy: możliwość zakupu w aptece, zdecydowanie najpopularniejszy sposób dostępu, nie był dostępny do lata 2017 r. Dodatkowe badania będą ważne w celu oceny długoterminowych skutków nowego prawa

Marihuana w Urugwaju

Według prawa Urugwaju sprzedaż konopi indyjskich jest dozwolona dla osób od 18. roku życia, które są zameldowane na terenie kraju. Konopną produkcją mogą się zajmować wyłącznie podmioty posiadające licencję państwową, a swoje produkty mogą sprzedawać tylko w wyznaczonych punktach, którymi są apteki. Cena za susz jest regulowana przez państwo i na chwile obecną wynosi 1.30 USD za gram. Poziomy THC są ograniczone przez państwowe organy regulacyjne. Osoby nabywające konopie indyjskie muszą wpisać się do krajowego rejestru użytkowników marihuany. Miesięcznie można nabyć maksymalnie 40 gramów.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.