Europoseł Robert Biedroń postanowił zapytać Komisję Europejską o przyszłość CBD oraz medycznej marihuany w UE. Ma to związek z ostatnimi doniesieniami o planowanej zmianie klasyfikacji CBD i uznanie go za narkotyk. Przedmiotem poselskiej interpelacji Biedronia jest „harmonizacja unijnej polityki wobec medycznej marihuany oraz związków konopnych”.  Oto na jakie pytania Komisja Europejska powinna wkrótce odpowiedzieć.

Robert Biedroń pyta Komisje Europejską o przyszłość CBD oraz medycznej marihuany

Nie denerwuje Was, że w każdym kraju unijnym są inne prawa dotyczące posiadania marihuany? Może warto to w końcu jakoś ogarnąć?
Zasiadłem więc i napisałem – interpelację poselską do Komisji Europejskiej. Zaczynam małymi krokami, ale skutecznymi krokami – od marihuany medycznej i CBD. Co o tym sądzicie?
Sadzić? Palić? Zalegalizować?

-czytamy na oficjalnym koncie Facebook Roberta Biedronia

Wpis dotyczy złożonej w zeszłym tygodniu do KE Interpelacji Poselskiej w sprawie przyszłości medycznej marihuany oraz CBD w Unii Europejskiej.

Robert Biedroń od początku swojej poselskiej kariery popiera legalizację i regulacje konopi indyjskich. Impulsem do złożenia interpelacji były ostatnie doniesienia mówiące, że Komisja Europejska rozważa zakwalifikowanie CBD jako substancji odurzającej, oto jej treśc:

cbd

W dokumencie czytamy:

„Pytanie wymagające odpowiedzi na piśmie do Komisji Art. 138 Regulaminu Robert Biedroń (SAD)

Przedmiot: Harmonizacja unijnej polityki wobec tzw. marihuany leczniczej i związków konopnych

Polityka wobec marihuany na szczeblu unijnym jest nieharmonijna, co prowadzi do wielu problemów i błędów prawno-proceduralnych. Rodzaje dozwolonych produktów oraz zasady ich stosowania są bardzo zróżnicowane. Chociaż Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie zaleciła, aby związek konopny kannabidiol (CBD) nie był klasyfikowany jako substancja kontrolowana, w tej chwili nie ma horyzontalnych przepisów dotyczących medycznego lub rekreacyjnego stosowania marihuany. 13 lutego 2019. r eurodeputowani przyjęli rezolucję w sprawie używania marihuany do celów leczniczych. Żadne działania nie zostały do tej pory zakomunikowane.

Ponadto, umowy o wolnym handlu umożliwiają nakładanie ograniczeń handlowych ,jeśli są one uzasadnione wymogami zdrowotnymi, popartymi badaniami naukowymi”. Tak też się stało w kontekście CBD.

W końcu, Unia Europejska stworzyła sasa/at Program w dziedzinie zdrowia (2014-2020). Jego głównym założeniem jest ułatwianie obywatelkom i obywatelom Unii dostępu do lepszej i bezpieczniejszej opieki zdrowotnej, które można wykorzystać do ułatwienia dostępu do, konkretnie już — medycznej marihuany.

W związku z powyższym chciałbym zapytać:

1/ Na jakim etapie prac jest tworzenie propozycji legislacyjnej,

2/ Czy Komisja ma zamiar utrzymać ograniczenia na produkty CBD, ta kontekście doniesień WHO?

3/ Czy roczne programy pracy przyjmowane w ramach obecnego Programu UE w dziedzinie zdrowia uwzględniają kwestię wyrównywania poziomu w dostępie do medycznej marihuany?”

Interpelacja złożona bezpośrednio do KE to chyba najlepsza droga, aby dowiedzieć się na czym stoi europejska branża konopna. Na chwile obecną, w związku z ostatnimi doniesieniami co do planowanej na ten miesiąc zmiany klasyfikacji CBD, panuje lekkie zaniepokojenie. Sam pomysł jest tak absurdalny, że wielu konopnych rolników i przedsiębiorców traktuje go jako pomyłkę, coś tak abstrakcyjnego, że nawet nie biorą tego pod uwagę skupiając się obecnie na żniwach.

Pomimo bardzo szybkiego rozwoju, europejska branża konopna dopiero raczkuje. Dlatego w przeciwieństwie np. do koncernów farmaceutycznych, nie ma opłacanych i dysponujących grubą kasą lobbystów, którzy działali by na jej rzecz choćby w Europarlamencie. Tym bardziej cieszy nas, że polski europoseł postanowił zainterweniować i dowiedzieć się, czy faktycznie coś jest na rzeczy.

Critical Kush to połączenie dwóch znanych klasyków – Critical Mass oraz OG Kush. Odmiana ta bardzo szybko zyskała dużą popularność. Nic w tym dziwnego, rośliny Critical Kush nie wymagają zbyt wiele od ogrodnika, dają świetny plon o rewelacyjnym owocowo-ziołowym posmaku i aromacie, którego wysoka jakość zadowoli każdego użytkownika. 

Critical Kush

Wspomniany rodowód Critical Kush czyli Critical Mass oraz OG Kush, to gwarancja jakości pod każdym  względem.

Critical Mass – legendarna, bardzo wydajna odmiana, której autorem jest sam Mr. Nice, powstała ze skrzyżowania genów Afghani oraz Skunk #1. Jest znana przede wszystkim z tego, że daje bardzo duży plon, który jest świetnej jakości. Przewaga genów indica z THC na poziomie ok. 20% o aromacie słodko-owocowym z nutami pieprzu i skunka.

OG Kush, drugi rodzic Critika Kusha, to jedna z najbardziej znanych i cenionych odmian konopi indyjskich na świecie. Jest to głównie Indica, która powstała na skutek skrzyżowania Lemon Thai/Pakistani z Chemdawg’iem. Odmiana o rewelacyjnym smaku, zapachu i działaniu, która stała się absolutnym klasykiem.

Nic zatem dziwnego, że skrzyżowanie w/w genów dało rezultat, który jest wstanie zadowolić nawet najbardziej wybrednych użytkowników oraz uprawiających ją ogrodników.

critical kush
Critical Kush / Panpestka.pl

Uprawa

Critical Kush jest odmianą bardzo prostą w uprawie, jest to jeden z głównych czynników, które sprawiły, że CK zyskał bardzo dużą popularność w uprawach komercyjnych. Rośnie stosunkowo nisko osiągając średnio ok. metr wysokości, świetnie reaguje na trening ze względu na mocne rozkrzaczanie, wystarczy zrobić topping, aby roślina wygenerowała wiele bocznych gałęzi na poziomie głównych szczytów. Rewelacyjny wybór do SCROG,a. Kwiaty są duże i zbite niczym kamień, a do tego oblane sporą ilością żywicy. Po ok. 60. dniach kwitnienia roślina gotowa jest do zbiorów, które są całkiem spore. Rośliny są stosunkowo odporne na pleśń oraz wszelkie choroby. Aby wydobyć pełnię mocy, zapachu i smaku zalecana jest uprawa organiczna.

Działanie

Działanie Critical Kush’a jest mocne, często określane jako narkotyczne. Jest to odmiana, która świetnie sprawdza się w zastosowaniach medycznych, działa przeciwbólowo, rozluźnia mięśnie, pomaga zasnąć, poprawia apetyt oraz ma świetne działanie antystresowe. Efekt utrzymuje się dość długo, ze względu za swoja moc początkującym pacjentom zaleca się rozpoczęcie kuracji od małych dawek. Pozostawia słodki posmak przywodzący na myśl owoce tropikalne.

Nasiona C R I T I C A L   K U S H

 

 

 

Wczoraj na mieszkańców Tel Awiwu z nieba posypała się darmowa marihuana. Zrzutu w centrum miasta dokonano z drona sterowanego przez aktywistów, którzy swoją akcję zapowiedzieli wcześniej w mediach społecznościowych. „Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to „Zielony Dron”, który dostarczy wam darmowe konopie prosto z nieba” – napisali organizatorzy akcji, oto więcej szczegółów.

Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to darmowa marihuana z nieba!

Izraelscy aktywiści chcący zwrócić uwagę na swoje postulaty dot. legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych, zorganizowali w stolicy nietypową akcję. Wczoraj w samym centrum Tel Awiwu na plac Rabina z nieba posypały się małe pakunki zawierające marihuanę. Miejsce jest o tyle istotne, że często jest ono wykorzystywane do organizowania manifestacji czy politycznych wieców.

O tym, że darmowa marihuana posypie się wkrótce z nieba, aktywiści informowali wcześniej w mediach społecznościowych.

Izraelska policja w oświadczeniu poinformowała, że przechwyciła kilkadziesiąt zawiniątek z „niebezpieczną substancją”.

Nadszedł czas. Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to „Zielony Dron”, który dostarczy wam darmowe konopie prosto z nieba

– napisali aktywiści

O wydarzeniu poinformowała agencja Reuters informując jednocześnie, że policja zatrzymała dwie osoby, które sterowały dronem.

Część zawiniątek z suszem zebrali przypadkowi przechodnie, jednak większość trafiła w ręce policji.

Marihuana do celów rekreacyjnych jest w Izraelu nielegalna i traktowana w kategorii wykroczenia.

 

Warszawski Uniwersytet SWPS prowadzi projekt naukowy – wpływ długotrwałego zażywania marihuany na funkcje poznawcze z uwzględnieniem korelatów psychofizjologicznych. „W świetle ostatnich ruchów zmierzających do legalizacji marihuany warto wiedzieć, jaki jest jej wpływ na bardzo istotną sferę życia człowieka, jaką jest funkcjonowanie poznawcze” – piszą o swoim projekcie badacze. Nabór chętnych trwa, biorący udział w badaniu mogą przyczynić się do lepszego poznania wpływu tych dwóch używek na ludzki mózg. Oczywiście gwarantowana jest pełna anonimowość, oto więcej szczegółów.

Wpływ długotrwałego zażywania marihuany na funkcje poznawcze

Na stronie Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS czytamy:

„Marihuana należy do najczęściej zażywanych substancji psychoaktywnych na świecie, a około 40% jej użytkowników jest uzależnionych także od nikotyny. Wiele badań wskazuje, że długotrwałe zażywanie marihuany lub nikotyny prowadzi do zmian w budowie oraz pracy mózgu, co z kolei przekłada się na naszą pamięć, uwagę, mowę, postrzeganie czy bardziej złożone procesy, takie jak myślenie abstrakcyjne. W świetle ostatnich ruchów zmierzających do legalizacji marihuany warto wiedzieć, jaki jest jej wpływ na bardzo istotną sferę życia człowieka, jaką jest funkcjonowanie poznawcze.”

Cele projektu

„Wiemy, że długotrwałe zażywanie marihuany, jak i nikotyny, ma negatywne skutki dla naszego organizmu. Nie wiemy jednak, jaki wpływ na funkcjonowanie neuropoznawcze człowieka ma regularne przyjmowanie obu tych substancji. Jednak dotychczasowe badania pozwalają sądzić, że efekty działania tych używek są wówczas zupełnie inne. Celem projektu jest lepsze zrozumienie efektu interakcji marihuany i nikotyny na poziomie behawioralnym i psychofizjologicznym.” – piszą o swoim projekcie badacze.

Metody badawcze

Zespół prof. Anety Brzezickiej planuje przeprowadzić badanie mające na celu porównanie funkcjonowania poznawczego (wykonanie dwóch zadań testujących pamięć krótkotrwałą oraz epizodyczną) u osób zażywających regularnie marihuanę i nikotynę, jedynie marihuanę oraz jedynie nikotynę, oraz osób, które nie zażywają żadnej z tych substancji. Podczas wykonywania zadań przez osoby badane będzie rejestrować aktywność ich mózgów z wykorzystaniem elektroencefalografu (EEG).

Naukowcy wykorzystają nowoczesne i aktualnie rekomendowane przez ekspertów podejście do badań długotrwałych efektów zażywania marihuany. Nie będą opierać się jedynie na deklaracji osoby badanej w kwestii zażywania marihuany; będą wykorzystać także obiektywny pomiar w postaci analizy biochemicznej próbki włosa (w ramach współpracy ze specjalistycznym laboratorium). Pozwoli to wykluczyć z analiz osoby zażywające równocześnie inne substancje psychoaktywne. Przyjęte surowe kryteria kwalifikujące do udziału w badaniu dają szansę na otrzymanie wyników, które mogą znacząco wpłynąć na wiedzę dotyczącą funkcjonowania poznawczego i elektrofizjologicznego osób długotrwale zażywających marihuanę i nikotynę.

Wpływ długotrwałego używania marihuany

Przebieg badania:

– trwa około 3 godz. i odbywa się w Laboratorium na Uniwersytecie SWPS w Warszawie):
– krótkie kwestionariusze
– pomiar inteligencji
– badanie EEG (nieinwazyjne, bezbolesne)
– analiza próbki włosa (anonimowa)
Kryteria kwalifikacyjne:
– osoby w wieku: 21 – 39 lat,
– regularnie zażywające marihuanę w celach rekreacyjnych ( średnio co najmniej 2 razy w tygodniu) lub NIE zażywające marihuany,
– nie zażywające innych substancji psychoaktywnych,
– nie nadużywające alkoholu,
– PALĄCE NAŁOGOWO TYTOŃ 🚬🚬🚬
– długość włosów w dniu badania musi wynosić minimum 3 cm (w celu wykonania analizy chemicznej próbki włosa),
– nie posiadające dreadów (nie można wówczas wykonać badania EEG).
Uczestnicy badania w prezencie otrzymają opis wyników uzyskanych w teście inteligencji oraz zdjęcie obrazujące pracę własnego mózgu.
Miejsce badania:
Laboratorium EEG
Uniwersytet SWPS
ul. Chodakowska 19/ 31, Warszawa
Podczas badania nie są zbierane dane osobowe oraz eksperymentator nie ma wiedzy na temat ewentualnego używania marihuany przez osobę badaną.
Kwestionariusz rejestracyjny do badania znajdziecie T U T A J

Strona internetowa badania znajduje się T U T A J.

Czy konopie uratują pszczoły? Okazuje się, że to bardzo możliwe. Chodzi o pszczoły, które umierają na skutek używania przez człowieka szkodliwych pestycydów. Badacze z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, zainspirowani neuroprotekcyjnym działaniem CBD na człowieka, postanowili sprawdzić czy to działanie kannabidiolu pozytywnie wpłynie na pszczoły, które chorują na skutek kontaktu z pestycydami. Wyniki są zaskakujące, a lubelscy naukowcy już zgłosili wniosek patentowy w związku ze swoim odkryciem.

Zmniejszająca się populacja pszczół to zjawisko, o którym alarmuje się od dość dawna, a które co raz częściej przebija się do społecznej świadomości.  Zjawisko wymierania pszczół na skutek używania pestycydów zyskało już nawet swoją nazwę – insektagon. W przypadku pszczół możemy mówić o CCD (z ang. Colony Collapse Disorder), czyli „zespole masowego ginięcia pszczoły miodnej”.

FAO (Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ) szacuje, że spośród 100 gatunków roślin uprawnych, które zapewniają 90% żywności na świecie, aż 71 jest zapylanych przez pszczoły. Owadom tym zawdzięczamy 4.000 odmian warzyw. Pszczołowate odpowiadają też za blisko 3/4 światowej produkcji żywności, a blisko 1 na 10 gatunków dzikich pszczół może być wkrótce skazany na wyginięcie. Drastyczne zmniejszanie się ich populacji na świecie może być jednym z największych ekologicznych kataklizmów.

Konopie uratują pszczoły!

Tak jak wielu naukowców na świecie, grupa badaczy z Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie postanowiła poszukać rozwiązania problemu wymierania pszczół. Oczywiście najlepszym byłoby zaprzestanie szkodliwych oprysków, na to się jednak nie zanosi.

Naukowcom wpadła do głowy prosta myśl, która może mieć przełomowe znaczenie dla poprawy życia pszczół. Zainspirowani tym, że CBD działa na komórki nerwowe człowieka ochronnie i regeneracyjnie to być może taki sam efekt wywoła u pszczół, których komórki nerwowe ulegają uszkodzeniu przez pestycydy.

Żeby to sprawdzić przebadano 5000 owadów. Efekty pierwszych analiz okazały się bardzo obiecujące. Okazało się, że konopny ekstrakt znacznie przedłuża życie pszczół narażonych na szkodliwe działanie pestycydów. Po podaniu im ekstraktu z konopi, żyły prawie tak samo długo, jak owady, które nie miały styczności z trującymi opryskami.

Czy konopie uratują pszczoły? Okazuje się, że to bardzo możliwe. Badacze z UMCS złożyli już odpowiednie dokumenty celem uzyskania ochrony patentowej swojego odkrycia. Gdy stwierdzona skuteczność zostanie potwierdzona możemy spodziewać się nowego konopnego produktu – tym razem ratującego pszczoły. Nie będzie to pierwszy produkt, który opracowali naukowcy z Lublina. Zespół prof. Anety Ptaszyńskiej ma już na koncie inne dokonanie ograniczające wymieranie pszczół. W specjalistycznych sklepach można już kupić specjalny probiotyk dla tych owadów, który jest bardzo skuteczny w zwalczaniu nosemozy. Jest to jedna z najbardziej powszechnych pszczelich dolegliwości i do tej pory nie było na nią lekarstwa.

 

Książę Harry otrzymał propozycję wejścia w lukratywny biznes konopny. Księciu oraz Księżnej Sussex propozycję złożył miliarder Alki David, który na konopiach zarabia obecnie krocie. Oferta dotyczy uprawy nowej odmiany „Prince Harry”, która została stworzona specjalnie dla książęcej pary. Wszystko wygląda na to, że Harry i Meghan będą uprawiać konopie na terenie swojej nowej kalifornijskiej posiadłości gdyż oferta jest bardzo korzystna i zachęcająca. 

Książęca para i konopny biznes

Harry i Meghan przenieśli się do Kalifornii gdzie niedawno kupili posiadłość w Santa Barbara. Zakupiona działka to 5,5 ha terenu, który jest idealny pod uprawę konopi.  Zapewne to oraz świadomość, że była już formalnie książęca para poszukuje nowych źródeł dochodów, skłoniło miliardera Alki Davida do złożenia im specjalnej oferty biznesowej. Dodajmy, że na bardzo korzystnych warunkach.

Alki David to urodzony w Grecji miliarder, spadkobierca sporej fortuny, właściciel kilkudziesięciu rozlewni Coca-Cola w 28 krajach, zajmujący się również m.in. transportem. Alki od jakiegoś czasu zarabia na konopiach. I to nie mało. Tylko w zeszłym roku jego firma Swissx podpisała umowy na karaibskiej wyspie Puerto Rico, które obejmują 3600 ha upraw z prognozowaną wydajnością 2,9 miliarda funtów!

Teraz przedsiębiorca zaprasza do branży Księcia Harry’ego z małżonką. Jak sam mówi, „stworzył dla nich specjalną bardzo spersonalizowaną ofertę, która obejmuje również  dedykowane nasiona nowej odmiany „Prince Harry”.

Posiadłość królewskiej pary w Santa Barbara to 5,5 ha ulokowane na terenie doskonale nadającym się do uprawy konopi, mówi przedsiębiorca. Swoją ofertę opisuje jako „złotą szansę”, która może przynieść księciu i księżnej Sussex prawie 3 miliony funtów rocznie. Gleba i klimat Santa Barbara zmieniły ją w jedno z najbardziej popularnych na świecie miejsc do uprawy konopi. Lokalne podatki  z tytułu upraw konopnych w zeszłym roku wzrosły o 20 milionów dolarów. Alki oświadczył, że za darmo da Harry’emu i Meghan nasiona konopi, które zostały wyhodowane specjalnie dla nich. Następnie potem odkupi uzyskany plon po korzystnej cenie.

Odmiana „Prince Harry” została stworzona z myślą o działaniu Meghan i Harry’ego na rzecz innych. Ma być stosowana w zwalczaniu przewlekłego bólu, jest bogata w CBG oraz zawiera śladowe ilości THC.

Mój zespół, kierowany przez dr Olofa Olssona, stworzył nasiona odmiany Prince Harry. Modyfikacja polega na podbiciu produkcji CBG, który może być środkiem przeciwbólowym

-powiedział Alki

Biznesmen ofertę traktuje bardzo poważnie. W przyszłym miesiącu zaprosił parę do swojego domu w Malibu, gdzie jak mówi ma nadzieję „podarować im nasiona odmiany „Prince Harry” w złotym pudełku„.

Alki powiedział, że model uprawowy przygotowany dla książęcej pary wygenerowałby 1 milion funtów na zbiór, przy trzech spodziewanych zbiorach rocznie. Średnie roczne koszty eksploatacji wyniosłyby 10 000 funtów na hektar.

 

Firma kurierska InPost od 1. września zakazuje wysyłania legalnych produktów konopnych! Do regulaminu korzystania z usług firmy, który zacznie obowiązywać z początkiem przyszłego miesiąca, wprowadzono już zmiany. Według nowych przepisów z paczkomatu nie odbierzemy już suszu CBD,  Olejku CBD czy konopnych kosmetyków lub nasion. Z czego wynika nowa polityka firmy w stosunku do konopi? Zapytaliśmy o to InPost.

InPost zakazuje wysyłki legalnych produktów konopnych

Jako pierwszy temat poruszył konopny działacz Przemysław Zawadzki, do którego dotarły informacje o nowych zapisach w regulaminie popularnej firmy kurierskiej InPost. Nowy regulamin, który w życie wejdzie 1. września zawiera punkty mówiące, że zakazuje się przesyłania produktów konopnych, pochodnych konopi oraz konopi innych.

W regulaminie firmy kurierskiej InPost, który zacznie obowiązywać za 12 dni czytamy:

6.4 Niedopuszczalne jest umieszczanie w Przesyłce przedmiotów zakazanych przez obowiązujące przepisy prawa, w tym przez
Prawo pocztowe, Prawo przewozowe oraz właściwe przepisy Światowego Związku Pocztowego, a także:

(…)

(9) narkotyków, substancji psychotropowych oraz nowych substancji psychoaktywnych tzw. „dopalaczy” jak również
produktów konopnych, pochodnych konopi oraz innych konopi niż włókniste (w tym  marihuanę leczniczą)

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z rzecznikiem firmy, Pan Wojciech Kądziołka w rozmowie telefonicznej początkowo oznajmił, iż chodzi jedynie o produkty zabronione prawem. Gdy jednak zaznaczyłem, że w regulaminie jest wyraźny rozdział pomiędzy marihuaną (konopie inne niż włókniste), a konopiami. Pan rzecznik nie do końca wiedział co powiedzieć więc padło proste pytanie: czy we wrześniu Państwa firma dostarczy mi konopny susz CBD, kosmetyki z wyciągami konopnymi lub olejki CBD, które są w pełni legalne. Niestety na to pytanie Pan Kądziołka nie potrafił udzielić odpowiedzi i poprosił o skontaktowanie się w tej sprawie drogą mailową, aby mógł to skonsultować z działem prawnym. Niestety nadal nie otrzymaliśmy w tej sprawie odpowiedzi.

Firma InPost odniosła się do sprawy na Facebooku pisząc tak:

Panie Przemysławie, zapis wprowadzany w naszym Regulaminie jest odpowiedzią na brak możliwości weryfikowania pochodzenia i rodzaju produktów konopnych, a co za tym idzie faktycznej zawartości substancji psychoaktywnych.
Dopóki nie mamy pewności, czy przewozimy zawartość legalną, dopóty zgodnie z obowiązującymi przepisami nie możemy dostarczać takich paczek do naszych odbiorców. Uważamy, że to kwestia naszej odpowiedzialności względem Klientów, a także poszanowania obowiązującego prawa.
Na Instagramie (@przemo.zawadzki) do sprawy odniósł się Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost:
„Moi Drodzy-czuje się wywołany do tablicy wiec odpowiadam – Operacje Inpost mają problem z tego typu przesyłkami, ponieważ kurier lub pracownik magazynu nie jest w stanie w warunkach operacyjnych ocenić czy dany produkt jest legalny czy nie (de facto wymaga to badań laboratoryjnych). Lawinowo rośnie liczba nielegalnych substancji wysyłanych firmami kurierskimi. A przewóz nielegalnych substancji to już konsekwencje dla InPost ze strony organów ścigania za tzw „współudział”. Przykro mi czytać to wylewanie pomyj na nas – ale sugeruje by te energię raczej kierować do ustawodawcy który chce nas karać za przemyt. W pełni rozumiem rozgoryczenie ze strony legalnego biznesu, któremu kibicuje ale myślę ze nikt z was do pierdla by nie chciał pójść za nie swoje winy, a Zarządowi Inpost w skrajnym przypadku to właśnie grozi. Więc nim ktoś coś jeszcze nabluzga proponuje na sekundę zamienić się miejscami i może to wzbudzi jakąś refleksje.”
W odpowiedzi padły argumenty, które również nam przyszły od razu na myśl, że przecież pewnych produktów konopnych nie da się z niczym pomylić, a już na pewno nie z substancjami psychoaktywnymi oraz, że przecież nikt nie zakazuje wysyłania mąki bo jest podobna do kokainy. W odpowiedzi, Pan Rafał Brzoska obiecał zlecić działowi prawnemu ponowną analizę przepisów pod kątem legalnych produktów konopnych.

RPA przedstawiło projekt legalizacji marihuany, obywatele będą mogli uprawiać do ośmiu roślin oraz posiadać ponad kilogram suszu na gospodarstwo domowe. Handel konopiami indyjskimi pozostanie nielegalny ale będzie można się nimi wymieniać. Ustawa jest skutkiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego RPA, który we wrześniu 2018 r. stwierdził niekonstytucyjność przepisów zakładających karanie za posiadanie i uprawę konopi indyjskich. Trybunał nakazał wtedy natychmiastowego zaprzestania karania za konopie oraz wyznaczył termin dwóch lat, w ciągu których władze mają stworzyć przepisy dopuszczające oraz regulujące ich posiadanie i uprawę. Ustawa trafiła do parlamentu miesiąc przed wyznaczonym terminem jej zatwierdzenia.

Projekt legalizacji marihuany w RPA

Blisko dwa lata temu Trybunał Konstytucyjny Republiki Południowej Afryki uznał za niekonstytucyjne przepisy nakładające kary na obywateli za posiadanie i uprawę konopi. Wyrok Trybunału z września 2018 r. nakazywał władzom natychmiastowego zaprzestania kryminalizowania marihuany oraz dał rządowi dwa lata na ustanowienie przepisów legalizujących i regulujących posiadanie oraz uprawę konopi indyjskich.

W tym miesiącu, projekt ustawy zezwalającej na uprawę i posiadanie marihuany na własny użytek, trafił do parlamentu RPA.

Nowa ustawa dopuszcza m.in.:

  • uprawę do czterech kwitnących roślin konopi indyjskich na osobę oraz uprawę do ośmiu kwitnących roślin na gospodarstwo domowe
  • posiadanie do 600 gramów suszu na osobę przy czym do 1,2 kg na  gospodarstwo domowe
  • posiadanie jednej kwitnącej rośliny oraz do stu gramów suszu w miejscu publicznym
  • posiadanie dowolnej ilości sadzonek

Projekt ustawy ustanawia też system przeliczania, w którym dwie niekwitnące rośliny konopi odpowiadają jednej roślinie kwitnącej, a pięć gramów świeżej rośliny odpowiada jednemu gramowi suszu.

Nowe prawo dopuszcza także wymienianie się roślinami, nasionami i suszem w określonych limitach i bezgotówkowo(non profit). Wymieniać można:

30 nasion lub sadzonek
jedna roślina kwitnąca
100 gramów suszu

W przypadku wymiany też obowiązuje wspomniany przelicznik.

Ustawa jednocześnie zabrania m.in.:

  • handlu (kara do 15. lat więzienia)
  • używania marihuany w miejscach publicznych oraz zbyt blisko okna lub w obecności osoby, która sobie tego nie życzy(do 2 lat więzienia)
  • udzielania marihuany nieletnim (do 15. lat więzienia)
  • używanie konopi przy nieletnich (do 4 lat więzienia)

Ponieważ ustawodawcy mają określony przez Trybunał czas na przyjęcie ustawy, który kończy się za miesiąc – należy zakładać, że zostanie ona niebawem przyjęta i wejdzie w życie.

Projekt legalizacji marihuany jest mocno niekomercyjny. Nie przewiduje handlu. Jeżeli obywatel RPA jest fanem marihuany – wystarczy, posadzi kilka krzaków, a dla urozmaicenia swojego menu powymienia się odmianami z zaprzyjaźnionymi growerami.

Gratulujemy RPA!

Używanie marihuany po pracy nie wpływa negatywnie na pracowników, sugerują wyniki badań, które przeprowadzili dr. Jeremy Bernerth z Uniwersytetu Stanowego w San Diego oraz profesor H. Jack Walker z uniwersytetu w Auburn. Opublikowane na łamach magazynu Group & Organization Management wyniki badań wskazują natomiast negatywny wpływ na pracowników, gdy ci używają konopi indyjskich w trakcie pracy lub przed nią. Sam autor badania mówi natomiast o pozytywnym wpływie używania marihuany po pracy, który nie wynika wprost z wyników przeprowadzonego badania. 

Dr Jeremy Bernerth, profesor zarządzania w Fowler College of Business na Uniwersytecie Stanowym w San Diego i H. Jack Walker, profesor zarządzania w Raymond J. Harbert College of Business na Auburn University, postanowili ustalić jaki wpływ na pracowników ma używanie przez nich konopi indyjskich przed pracą, w jej trakcie oraz w czasie wolnym. W trakcie badania pracownicy oceniani byli pod kątem podstawowych wymagań zawodowych takich jak praca zespołowa czy zdolności organizacyjne oraz zachowań w miejscu pracy określonych jako negatywne i szkodliwe.

Badanie

Naukowcy przeanalizowali kluczowe wymagania, które dotyczyły wykonywania pracy określone jako „wykonywanie zadań”, chęć dobrowolnej pomocy współpracownikom i inne postawy społeczne w miejscu pracy określone jako „postawa obywatelska”, a także szkodliwe zachowania w pracy. Badania prowadzone były na grupie wśród 281 pracowników i ich bezpośrednich przełożonych . Uczestniczący w badaniu pracownicy oraz ich przełożeni byli rekrutowani za pośrednictwem mediów społecznościowy. Autorzy badania nie naciskali na używanie marihuany przez pracowników, którzy robili to wtedy kiedy chcieli.

Każdy objęty badaniem pracownik był pytany o częstotliwość i czas zażywania konopi indyjskich w odniesieniu do wykonywanej przez niego pracy, np. jak często w ciągu ostatnich 12 miesięcy używał konopi indyjskich 2 godziny przed rozpoczęciem dnia pracy). Ich przełożonych poproszono natomiast o ich ocenę wykonywania zadań przez pracowników, postawy obywatelskiego i zachowania szkodliwego w miejscu pracy.

Wyniki

Po zestawieniu wszystkich odpowiedzi z wypełnionych ankiet, naukowcy odkryli negatywną korelację między osobami, które używały konopi indyjskich przed oraz w trakcie wykonywania pracy. Osoby te wykazywały spadek wydajności wykonywanej pracy. Natomiast nie zauważono żadnego związku między używaniem marihuany po godzinach, a wynikami osiąganymi w pracy..

Z przeprowadzonych badań wynika także, że osoby używające konopi przed lub w trakcie pracy osiągają gorsze wyniki w kategorii „postawa obywatelska” poprzez to, że są mniej skłonni zaangażowania się na rzecz firmy. Odnotowano również zachowania przynoszące skutki odwrotne do zamierzonych wśród pracowników, którzy konopi używali przed lub w trakcie pracy.

Natomiast żadne wyniki nie wykazały zauważalnych skutków wśród pracowników, którzy używali konopi po pracy. Badacze zauważyli również, że nie ma korelacji między chęcią pracowników używających konopi do angażowania się w pomoc swoim współpracownikom, niezależnie od czasu ich spożycia.

Chociaż badania nie wskazują na to bezpośrednio, dr Bernerth sugeruje, że używanie konopi indyjskich po godzinach pracy może przynosić pewne korzyści związane z pracą.

Osoby używające konopi po zakończeniu dnia pracy mogą w ten sposób odwrócić uwagę od stresujących problemów w pracy. Relaks wywołany konopiami indyjskimi może pomóc pracownikom odzyskać energię po ciężkim dniu, a dzięki temu po powrocie do pracy mogą ją wykonywać efektywniej

-powiedział dr Bernerth

Ciężko nie przyznać w tej kwestii racji, używanie konopi indyjskich po ciężkim dniu pozwala uwolnić głowę od problemów i prawidłowo wypocząć, aby potem czuć się lepiej.

Naukowcy postanowili przeprowadzić badania ponieważ uważają, że postępująca na świecie fala legalizacji oraz szybko rosnąca popularność ziela konopi sprawiają, że wielu pracodawców ma na tym polu różne problemy. Jednym z nich jest kwestia czy używanie marihuany po godzinach pracy wpływa na efektywność pracownika. Nie mając na ten temat informacji, zdarza się, że pracodawca wymaga całkowitej abstynencji konopnej w obawie o wyniki pracowników.

Ponieważ nasze badanie pokazuje, że używanie marihuany poza pracą ma niewielki lub żaden wpływ na wyniki osiągane w pracy, organizacje będą miały trudności z dostarczeniem prawnie uzasadnionych podstaw do kontynuacji polityki zakazującej wszelkich form używania konopi indyjskich.

-powiedział autor badania

Uprawa konopi outdoor, czyli na zewnątrz, tak samo jak uprawa wewnętrzna dzieli się na dwa cykle – wzrostu i kwitnienia czyli wytwarzania kwiatów, na których zależy nam najbardziej. Początek kwitnienia u roślin fotoperiodycznych (tzw. pełno-sezonowych) to pierwsza połowa sierpnia. Każdy ogrodnik chce oczywiście uzyskać jak najlepszy efekt końcowy. Uprawiając rośliny pod słońcem, zarówno w pierwszym jak i drugim etapie ich rozwoju można wykonać kilka prostych zabiegów mających na celu poprawę jakości oraz ilości ostatecznego plonu. Oto kilka kilka z nich.

uprawa konopi outdoor – poprawa plonu w trakcie kwitnienia

Zabiegi związane z pielęgnacją roślin pod kątem jak najlepszej jakości oraz ilości plonu możemy zasadniczo podzielić na dwie kategorie: odżywianie roślin oraz przycinanie roślin.

zacznijmy od odżywiania.

Nawożenie konopi w trakcie kwitnienia

Najważniejszymi składnikami odżywczymi dla roślin konopi w trakcie kwitnienia są fosfor (P) oraz potas (K), jednak to oczywiście nie wszystko. Jeżeli twoja uprawa oparta jest o nawozy mineralne to wybór odżywek, które poprawią zbiory jest dość spory. Jedną z firm, którą możemy polecić ze względu na pochodzenie zawartych w jej produktach składników, proporcje oraz skuteczność działania jest z pewnością Advanced Nutrients. Skład podstawowych odżywek bazowych GROWMICROBLOOM jest na wysokim poziomie. Odżywki bazowe od AN to dużo więcej niż azot(N), fosfor(P) i potas(K) w dopracowanych proporcjach. W skład wchodzą także aminokwasy, kwasy humusowe H-2 oraz fulwowe F-1 i formuła pH Perfect, która wspomaga pobieranie pokarmu przez roślinę. Jak na podstawowy nawóz bazowy to bardzo dobry skład.

Producent zaleca stosowanie wszystkich trzech produktów z linii GrowMicroBloom jednocześnie w trakcie całego cyklu życia rośliny. W trakcie kwitnienia można jednak trochę inaczej podejść do tematu i dodać 1,5 dawki Bloom, 1 dawkę Micro i pominąć Grow, chyba, że roślina zacznie wykazywać niedobór azotu poprzez blednięcie liści (jeżeli jest to końcówka kwitnienia to blednięcie liści jest naturalne i nie należy wtedy podawać nawozu).

Jeżeli twoje krzaki dostały jedzonko w postaci nawozu bazowego, można rozważyć zaaplikowanie tzw boostera czyli nawozu, który ma za zadanie jeszcze zwiększyć plon. Boostery kwitnienia to odżywki bogate w fosfor(P) i potas(K). Jednym z topowych polepszaczy kwitnienia jest Bloombastic od Atami. Jest to wysokowartościowa mieszanka biominerałów i biostymulatorów, która jest dedykowana dla ostatniej fazy kwitnienia i przejrzewania (od 4 tygodnia, gdy kwiaty się już wytworzyły). Bloombastic powoduje zwiększenie produkcji cukrów i kwiatów, zapewnia grube, zwięzłe i słodko pachnące kwiaty.

Jeżeli ktoś z jakiś przyczyn chce skorzystać z innego producenta, to ponownie polecamy Advanced Nutrients. Ich produkt HammerHead to wysokiej jakości fosfor i potas w odpowiednich proporcjach.

Jeżeli jesteśmy przy boosterach kwitnienia od Advanced Nutrients, nie możemy zapomnieć o chyba flagowym produkcie tej marki – BIG BUD.  Ten niesamowity wspomagacz kwitnienia oparty jest o blisko 20 aminokwasów, których zastrzyk sprawi, że kwiaty będą szybciej przybierały na masie. L-Leucyna, L-izoleucyna, L-alanina, L-arginina, te i wiele więcej aminokwasów zawartych w Big Bud z pewnością pomogą kwiatom pokazać ukryty w nich potencjał. Big Bud zawiera stosunkowo niedużo fosforu i potasu, zatem można go łączyć z ze wspomnianymi wcześniej boosterami opartymi o PK.

Czy oprócz podawania roślinom nawozów bazowych oraz boosterów kwitnienia można dostarczyć im coś jeszcze, aby uzyskać jak najlepszy plon? Odpowiedź na to pytanie brzmi – tak!

Gorąc, susza, przycinanie, zbytnia wilgotność podłoża, choroby, szkodniki, przenawożenie i wiele innych – wszystko to powoduje, że roślina doświadcza stresu. To z kolei prowadzi do wolniejszego wzrostu lub jego chwilowe zatrzymanie. Rośliny poddane stresowi mają tendencję do hermienia, dają też słabszy plon. Niwelując skutki stresu możesz uzyskać lepszy efekt końcowy. Można to robić na dwa sposoby. Pierwszy z nich to sposób ciągły, polegający na tym, aby podczas podlewania zagwarantować roślinie takie składniki, które niwelują skutki stresu w razie jego wystąpienia. Jednym z takich składników, który można dodać w fazie kwitnienia jest krzem, który polecamy w formie produktu Rhino Skin.

Drugi sposób to metoda interwencyjna polegająca na niwelowaniu skutków stresu już po fakcie, np. po przycięciu lub w trakcie suszy gdy roślina jest w stresie. W tym przypadku rewelacyjnie sprawdzi się Boom-Boom spray od BioTabs. Produkt ten został uznany za najlepszy podczas Spannabis 2019. Jest to organiczna mieszanka o niesamowitym działaniu. Jest to roślinny biostymulator zawierający naturalne aminokwasy, peptydy, węglowodany i minerały. Może być stosowany jako środek anty-stresowy gdy zajdzie taka potrzeba. Jest świetnym źródłem azotu.

Nawozy Organiczne

W przypadku uprawy organicznej wybór nawozów dla naszych roślinek jest zdecydowanie mniejszy. Wszystkim, dla których liczy się jakość uzyskanego materiału i dlatego uprawiają organicznie zalecamy przyjrzenie się produktom od BioTabs oraz Biobizz.

O ile pierwszy producent czyli BioTabs stawia na zadbanie o życie w glebie już na etapie sadzenia rośliny to posiada też bardzo ciekawy produkt na fazę kwitnienia – PK Booster Compost Tea czyli herbatka kompostowa bogata w fosfor i potas jednocześnie wspierająca życie w glebie.

Skład PK Booster Compost Tea poprawia proces kwitnienia i dojrzewania roślin. Zawartość potasu i fosforu oraz wysoka aktywność mikrobiologiczna sprawia że rośliny wydają wyjątkowo wysokie, zdrowe, naturalne plony o bogatym smaku i zapachu. Dzięki idealnie zbilansowanej mieszance opierającej się na bat guano, kompoście, odchodach robaków oraz specjalnych szczepach bakterii herbatka ta daje bardzo dobry efekt.

Całą gamę produktów do uprawy organicznej posiada w swojej ofercie firma BioBizz. Na faze kwitnienia polecamy BioBloom oraz Top-Max, dwa świetne organiczne produkty, które twoje rośliny pokochają.  Biobizz ma w swojej ofercie także środek oparty o algi, które niwelują stres. Z kolei Bio Heaven dostarczy aminokwasów i sprawi, że twoje krzaki wyciągną z podłoża jeszcze więcej składników aby dać jak najlepszy efekt końcowy.

Niezależnie od tego czy jest to uprawa organiczna czy mineralna, ostatnie 2 tygodnie przed żniwami roślina powinna otrzymywać wyłącznie wodę, aby zużyła pozostałości po odżywkach co poprawi jakość plonu.

Uprawa konopi outdoor – przycinanie

Większość zabiegów z przycinaniem wykonuje się w fazie wegetatywnej rośliny. Przycinanie roślin konopi w trakcie kwitnienia to głównie lollipopping i defoliacja. Lollipopping polega na usunięciu dolnych odrostów rośliny, które nie przekraczają przynajmniej połowy jej całkowitej wysokości. Zabieg wykonać najlepiej ok. 4. tygodnia kwitnienia, gdy pąki kwiatowe są już uformowane.  Wspomoże to rozwój wszystkich pozostałych odrostów i kwiatów.

Defoliacja jest to zabieg usuwania liści, tutaj należy być ostrożnym. Co do przycinania liści panuje wiele błędnych przekonań. Najpopularniejszym mitem jest chyba stwierdzenie, że liście wiatrakowe należy przycinać gdyż wtedy roślina nie zużywa na nie swojej energii, którą potem może spożytkować do produkcji kwiatów. Jest to oczywiście bardzo błędne założenie. Należy pamiętać, że to właśnie liście są „elektrownią” rośliny, która za pomocą fotosyntezy produkuje pokarm. Jednak nie oznacza to też, aby w ogóle ich nie usuwać, należy robić to z głową. Głównym powodem defoliacji (usuwania z rośliny liści) jest zwiększenie dostępu światła do niższych partii kwiatów, aby mogły się jak najlepiej rozwinąć. Początkujący powinni się kierować zasadą, że lepiej przyciąć za mało, niż zbyt wiele.

Pamiętać należy, że każde przycinanie to dla roślin stres, dlatego zamiast obcinać liście co jakiś czas, lepiej zrobić to jednorazowo. Oczywiście gdy kwiaty się już uformują i będą powiększały swoje rozmiary. Każdorazowo po zabiegu warto zastosować oprysk z Boom Boom Spray.

Uprawa konopi outdoor

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.