Poseł Konfederacji, Konrad Berkowicz, z jointem w ręku wygłosił w sejmie krótkie przemówienie na temat potrzeby zalegalizowania marihuany. Mówił, że państwo traktuje dorosłych obywateli jak dzieci, które nie są świadome zagrożeń i trzeba im mówić co wolno, a czego nie wolno robić. Oto więcej szczegółów.

Konrad Berkowicz z jointem z sejmowej mównicy: Państwo traktuje dorosłych obywateli jak dzieci

Żyjemy w państwie, które traktuje dorosłych ludzi jak dzieci i jak przestępców. Na przykład, dorosły człowiek za posiadanie czegoś takiego(tu poseł wyciągnął jointa), jest zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności. Nie wiem czy państwo wiecie, ale w polskim prawie, dorosły człowiek, który upije nieletniego, zagrożony jest karą dwóch lat więzienia. Natomiast jeżeli ktoś samodzielni i na własna odpowiedzialność zapali jointa – grozi mu trzy lata pozbawienia wolności. To jest skandal, to jest totalitaryzm.

-mówił z sejmowej mównicy poseł Konrad Berkowicz. Oto zapis video wystąpienia:

https://www.youtube.com/watch?v=vLJtVBTOr_4

Mamy dla Was konopnego newsa na pełnym rapie, Serum a.k.a. TangiEro, tak nazwana została odmiana konopi indyjskich sygnowana przez jednego z najlepszych polskich raperów – Ero JWP, która wkrótce trafi do sprzedaży. Energetyczna sativa o sporej mocy oraz niesamowitym aromacie i posmaku mandarynek z nutą czekolady, tak w kilku słowach można określić Serum, które dla Erosa przygotowali Teone420 wraz z Pan Pestka Crew. Oto więcej szczegółów.

Serum a.k.a. TangiEro – Ero JWP z własną odmianą marihuany

Ero JWP to jeden z najbardziej rozpoznawalnych raperów w Polsce, o którym śmiało można powiedzieć człowiek hip-hop. Eros znany jest też ze swojego zamiłowania do ziela, co nie raz  dawał wyraz na swoich numerach.

Elo fachowi hodowcy, stąd im śle pozdrówy
dzięki za kwiaty do mej chaty spod żarówy
mamy fachowców, którzy nigdy nie dają lipy
i w każdej branży Wieśków jak z Blok Ekipy

-nawija Ero w numerze „Fach” z albumu „Alfabet”

Jakiś czas temu Eros zaproponował, aby stworzyć odmianę marihuany, która będzie sygnowana jego imieniem. Do projektu zaproszeni zostali Teone420 oraz Pan Pestka Crew, którzy od razu zabrali się do pracy, jej efektem będzie odmiana Serum a.k.a. TangiEro.

Serum a.k.a. TangiEro to połączenie dwóch genetyk – California Orange Skunk oraz Chocolope. Obie odmiany rodzicielskie to hybrydy z mocną dominacją Sativy, są bardzo energetyczne i zachęcają do działania. Smak, zapach oraz działanie Serum są bardzo wyraziste.  Jest to energetyczne połączenie klasyki z nowoczesnością o rewelacyjnym smaku i aromacie mandarynek i czekolady.

Medycznie świetnie sprawdzi się u osób cierpiących na przewlekły stres oraz stany lękowe, wykazuje też działanie przeciwbólowe.

Zapowiedź nasion od Erosa w formie video znajdziecie T U T A J

Nasiona będą dostępne od ok. połowy maja w sklepie Serum oraz u Pan Pestka Crew!

 

 

Jest wstępna zgoda rządu na polskie uprawy medycznej marihuany oraz limit 0,3% THC w konopiach siewnych, poinformował nas poseł Jarosław Sachajko. Jak informowaliśmy kilka dni temu, wczoraj odbyło się zaplanowane spotkanie posła Sachajko z przedstawicielami resortów zdrowia oraz rolnictwa, na którym omawiane były kwestie podniesienia limitu THC w konopiach włóknistych z 0,2 do 0,3% oraz możliwości uprawy medycznej marihuany na terenie Polski. Oto więcej szczegółów.

Jarosław Sachajko: Jest wstępna zgoda rządu na polskie uprawy medycznej marihuany oraz 0,3% THC w konopiach siewnych

Jak informowaliśmy na początku tygodnia, na wczoraj zaplanowane było spotkanie posła Kukiz’15 Jarosława Sachajko z przedstawicielami resortów zdrowia oraz rolnictwa. Poseł Sachajko zapytany przez nas jak ocenia szansę na powodzenie rozmów na tematy konopne odpowiedział, że ocenia je bardzo pozytywnie, mówił także o wstępnej zgodzie w obu omawianych kwestiach.

Wczoraj późnym popołudniem otrzymaliśmy od Pana posła informacje o przebiegu oraz rezultatach rozmów.

Jest wstępna zgodna resortów zdrowia oraz rolnictwa na podniesienie dopuszczalnego limitu THC w konopiach siewnych do 0,3% oraz na uprawy medycznej marihuany w Polsce

-poinformował nas w rozmowie telefonicznej poseł Jarosław Sachajko

W styczniu tego roku, minister zdrowia zapowiedział, że nie ma co liczyć na zmiany w żadnej z obu omawianych kwestii. Co zatem sprawiło, że przedstawiciele rządu zmienili swoje stanowisko?

Praca u podstaw, liczne rozmowy z szefami odpowiednich resortów, liczne materiały przedstawiane przez Pana Sachajko na wielu komisjach doprowadziły do wypracowania porozumienia oraz uspokojenia obaw ministrów związanych z proponowanymi zmianami.

Posłowi Kukiz’15 udało się uświadomić ministrom, że obecny limit jest zagrożeniem dla polskich rolników z kilku powodów, poruszony został również istotny dla konopnych rolników temat dopłat, które problematyczne właśnie przez stężenia, dobrym przykładem jest tutaj Finola, która straciła dofinansowania właśnie ze względu na delikatne przekroczenia dopuszczalnego stężenia THC, które obecnie wynosi 0,2%. Podniesienie poziomu ma też m.in. uchronić rolników przed sytuacją, w której po kilku latach od otrzymania dopłat – będą musieli je zwrócić właśnie ze względu na przekroczenia, podniesienie dopuszczalnego stężenia do 0,3% rozwiąże ten problem – powiedział nam poseł Sachajko.

Uprawy konopi indyjskich na cele medyczne

W tym przypadku najwięcej obaw ministra zdrowia wzbudzało podejrzenie, że przy produkcja medycznej marihuany może być przykrywką dla nielegalnego wytwarzania marihuany nie na cele medyczne, o czym minister mówił w styczniu.

Poseł Sachajko zaproponował zatem, aby uprawa konopi indyjskich na cele medyczne prowadzona była przez rządowe instytuty. Udało mu się uświadomić władze, że komuś w tej materii należy zaufać i nie można z góry zakładać nielegalnego wykorzystywania zezwolenia na uprawę konopi indyjskich na cele medyczne. Takim zaufaniem można właśnie obdarzyć rządowe instytuty. Wiceminister zdrowia wyraził wstępną zgodę ministerstwa na takie rozwiązanie.

We wczorajszych rozmowach uczestniczyli wiceminister zdrowia oraz wiceminister rolnictwa. Obaj wyrazili wstępną zgodę swoich resortów na zaproponowane przez posła Sachajko rozwiązania.

Kolejne spotkanie w tej kwestii odbędzie się za klika dni, wezmą w nim udział szefowie obu ministerstw, a mówić będą już nie o tym czy wprowadzić zmiany, lecz na jakich zasadach to zrobić.

Szykują się duże oraz bardzo potrzebne zmiany, na które czekaliśmy od lat. O wszystkim będziemy informować na bieżąco.

W ostatnich latach automaty z CBD pojawiły się na terenie całego kraju. Można w nich nabyć całkowicie legalne oraz nie posiadające działania odurzającego produkty takie jak olejki CBD, susz CBD czy konopne herbatki. Nie tak dawno informowaliśmy o radnym PiS, który jest przeciwnikiem takich automatów gdyż w jego opinii produkty z konopi siewnych są „inicjacją do świata czystych narkotyków”. Teraz głos w sprawie zabrał poseł PiS Artur Szałabawka, który poszedł o krok dalej i wysnuł teorię jakoby celem właścicieli automatów było „oswojenie społeczeństwa z marihuaną” Na temat zmian ustawowych w tej kwestii głos zabrało również ministerstwo zdrowia.

PiS chce ustawowo ograniczyć automaty z CBD

Poseł Artur Szałabawka uważa, że automaty z CBD mogą podprogowo zachęcać do sięgnięcia po marihuanę, dlatego napisał w tej sprawie interpelację, w której wskazuje swoje obawy.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że celem firm instalujących takie automaty jest oswojenie społeczeństwa z marihuaną jako taką. Użytkownik nie jest w stanie od razu odróżnić „tej nieszkodliwej” od marihuany prawdziwej. To swego rodzaju działanie podprogowe, którego celem jest zachęcenie młodzieży do sięgnięcia po używki. Szczególnie niebezpieczne jest, w moim przekonaniu, instalowanie tego rodzaju urządzeń w okolicy szkół, jak to ma miejsce w Szczecinie, gdzie w pobliżu jednej z podstawówek zainstalowano tego rodzaju automat. Pojawiają się też informacje o tym, że Policja podczas działań kontrolnych znajdowała w automatach vendingowych produkty przekraczające dopuszczalne poziomy THC

-czytamy w interpelacji złożonej przez posła PiS

Artur Szałabawka zadał ministrom kilka pytań m.in. o to, czy ministerstwa prowadzą obecnie prace nad poprawą bezpieczeństwa dzieci i młodzieży poprzez ograniczenie możliwości instalacji automatów z produktami konopnymi w pobliżu szkół oraz na jakim etapie są prace? Jeżeli nie, to czy ministerstwo planuje wprowadzenie takich ograniczeń?

Poseł Szałabawka wnosi jednocześnie o określenie, w sposób formalny, minimalnej odległości dla lokalizacji automatów z wyrobami zawierającymi konopie siewne, która ma wynosić 1000 metrów od obiektów szkolnych każdego stopnia.

Dodatkowo postuluję zwiększenie częstotliwości inspekcji kontrolnych tego rodzaju urządzeń (automatów vendingowych). Powyższe działania, o czym jestem głęboko przekonany, pozwolą na zwiększenie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w kontaktach z używkami

-napisał poseł

Przeczytaj także: Szczecin: Radny PiS twierdzi, że automaty z produktami konopnymi to wstęp do “czystych narkotyków”

W odpowiedzi na interpelację Maciej Miłkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia padły m.in. takie stwierdzenia:

Ekstrakt z ziela konopi innych niż włókniste (będący źródłem kannabidiolu – CBD), jest wymieniony w załączniku nr 2, pozycja 113 GRUPA I-N ŚRODKI ODURZAJĄCE do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. 2018, poz. 1591, z późn. zm.). Z kolei tetrahydrokannabinole (THC) tj. izomery i ich warianty stereochemiczne wymienione są w załączniku nr 1, pozycja 96 ww. rozporządzenia Ministra Zdrowia i stanowią SUBSTANCJE PSYCHOTROPOWE GRUPY I-P.

– napisał Maciej Miłkowski.

Stwierdzenie Podsekretarza Stanu pokazuje, że kompletnie nie wie o czym mówi, gdyż źródłem CBD nie jest ekstrakt z konopi innych niż włókniste tylko ekstrakt z całkowicie legalnych konopi siewnych.

Maciej Miłkowski w odpowiedzi na złożona interpelację zawarł wiele informacji, które jednak niewiele wnoszą gdyż są to np. definicje konopi włóknistych. Najistotniejszym, w naszym mniemaniu, stwierdzeniem zawartym w odpowiedzi jest informacja o planowanych zmianach ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii pod kątem automatów z produktami konopnymi.

Ministrowi Zdrowia znane jest zjawisko powstawania automatów vendingowych oferujących wyroby z konopi siewnych i odpowiadając na pytanie zawarte w interpelacji uprzejmie informuję, że przewiduje się, że prace nad zmianą ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w powyższym zakresie zostaną podjęte przy najbliższej nowelizacji ww. ustawy.

-poinformował Podsekretarz Stanu w resorcie zdrowia.

Służby w Dubaju zatrzymały Amerykanina po tym, jak w jego moczu wykryto ślady marihuany. Teraz zatrzymanemu grozi kilka lat pozbawienia wolności pomimo, że konopie spożywał legalnie, u siebie w domu, przed wylotem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Oto więcej szczegółów.

Amerykanin  aresztowany w Dubaju po tym, jak w jego moczu wykryto ślady marihuany

Mieszkający na co dzień w Las Vegas Peter Clark, przyleciał do Dubaju 24 lutego i miał tam spędzić kilka dni. W trakcie pobytu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zachorował na zapalenie trzustki przez co musiał trafić do miejscowego szpitala. Na miejscu lekarze pobrali od niego próbkę moczu w celu wykonania na obecność narkotyków. Lekarze wykryli w organizmie Amerykanina ślady marihuany i powiadomili o tym fakcie policję.

Następnie zatrzymany obywatel Stanów Zjednoczonych, który nie wyzdrowiał jeszcze w pełni i nadal źle się czuł po chorobie, został zabrany na oddział antynarkotykowy. Trafił do celi z co najmniej dziesięcioma innymi mężczyznami, którzy zostali aresztowani za posiadanie nielegalnych używek. W komunikacie prasowym opublikowanym przez „Detained in Dubai” poinformowano, że zatrzymanemu odmówiono przyjmowania leków otrzymanych ze szpitala, co doprowadziło do zakażenia żyły w lewym łokciu.

Byłem absolutnie oszołomiony, gdy dowiedziałem się, że zostałem oskarżony o posiadanie pozostałości marihuany w moim organizmie. Paliłem ją legalnie w domu, na długo przed wejściem do samolotu

– poinformował Peter Clark w oświadczeniu

Peter Clark został zwolniony 6 marca, po kilku dniach w areszcie, kazano mu wrócić do hotelu i oczekiwać kontaktu z policją. Jednak od tego czasu minął już ponad miesiąc, a mężczyzna nadal przebywa w Dubaju i możliwe, że czekają go lata więzienia.

Wiedziałem o surowych przepisach dotyczących narkotyków w tym kraju, ale ani przez chwilę nie pomyślałem, że mogę trafić do więzienia za coś, co zrobiłem w Ameryce. Próbowałem to wytłumaczyć policji i jak najbardziej współpracować, ale jestem po prostu przerzucany przez system

– dodał Clark

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich z używkami nie ma żartów, posiadanie przy sobie nawet śladowych ilości jakiegokolwiek narkotyku, także marihuany kończy się więzieniem.  Minimalny wyrok za posiadanie JAKIEJKOLWIEK ilości np. ziela, to cztery lata więzienia. Za handel jest kara śmierci. Mało tego, wykrycie narkotyków w organizmie jest traktowane tak jak ich posiadanie. Warto o tym pamiętać jeżeli planuje się wycieczkę w tamten rejon świata.

Samowolne egzekwowanie prawa przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i brak przewidywalnych skutków prawnych oznacza, że ​​Peterowi potencjalnie grożą lata więzienia za legalne palenie marihuany. Nawet jeśli zostanie uznany za niewinnego, może zostać przeciągnięty przez powolny i kosztowny proces prawny

– poinformowała Radha Stirling, założycielka Detained in Dubai, która obecnie reprezentuje Clarka

Polskie uprawy medycznej marihuany oraz podniesienie dopuszczalnego limitu THC w konopiach siewnych – na te tematy poseł Jarosław Sachajko ma w najbliższy piątek rozmawiać z szefami konkretnych resortów, poinformował PAP. Zapytaliśmy posła Sachajko jak ocenia szansę na powodzenie rozmów w kontekście tego, że w styczniu minister zdrowia wprost powiedział, że nie ma szans na zmiany w tych dwóch obszarach. Oto czego się dowiedzieliśmy.

Polskie uprawy medycznej marihuany oraz podniesienie limitu THC w konopiach siewnych

Już w najbliższy piątek, poseł Jarosław Sachajko ma spotkać się z odpowiednimi ministrami, aby omówić m.in. zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, które umożliwią uruchomienie polskich upraw medycznej marihuany oraz podniesienie dopuszczalnego stężenia THC w konopiach włóknistych. Co ciekawe, w styczniu podczas prac podkomisji stałej ds. biogospodarki i innowacyjności w rolnictwie, przedstawiciel rządu zapowiedział, że nie ma co liczyć na zmiany w obu kwestiach. Swoje stanowisko argumentował „dobrem publicznym”, jego zdaniem takie zmiany będą prowadzić do nielegalnej produkcji marihuany pod przykrywką np. uprawy na cele medyczne.

Jednak jak poinformował PAP, w najbliższy piątek poseł Sachajko spotka się z ministrem rolnictwa oraz ministrem zdrowia w celu, jak to określił, „dopięcia” zmian ustawowych, które dopuszczą polskie uprawy medycznej marihuany oraz podniosą dopuszczalny poziom stężenia THC w konopiach włóknistych z 0,2 do 0,3%.

Wydaje się, że jest w tej chwili na to zgoda, dlatego w piątek będzie spotkanie już z konkretnymi ministrami i mam nadzieję, że dopniemy te dwie ustawy.

-poinformował poseł Jarosław Sachajko

Zapytaliśmy posła Sachajko jakie szanse na powodzenie mają jego zdaniem zaplanowane na piątek rozmowy z ministrami w kontekście tego co przez przedstawicieli rządu zostało powiedziane w styczniu i czy może coś od tamtej pory wydarzyło się coś co zmieniło podejście przedstawicieli rządu do konopi.

Szanse oceniam bardzo pozytywnie.

-odpowiedział krótko poseł

Pozostaje czekać na efekty rozmów. Jeżeli się powiodą, śmiało będzie można mówić o przełomie.

Podniesienie dopuszczalnego poziomu THC w konopiach włóknistych ma bardzo duże znaczenie. Po pierwsze zmniejsza ryzyko przypadkowych przekroczeń dopuszczalnego stężenia. Przekroczenia mogą mieć fatalne skutki dla rolników czy przetwórców, niejednokrotnie zdarzały się nawet sytuacje tymczasowego aresztowania rolnika bądź przedsiębiorcy / przetwórcy konopnego właśnie za niewielkie przekroczenie dopuszczalnego stężenia THC, które na chwile obecna wynosi 0,2%. Z drugiej strony podniesienie dopuszczalnego limitu sprawi, że rolnicy do wyboru będą mieli więcej odmian dopuszczonych do uprawy.

Polskie uprawy konopi indyjskich na cele medyczne to również bardzo ważna kwestia jednak znacznie bardziej zawiła niż konopie siewne i na ten temat pojawi się wkrótce osobny tekst. Jedno jest jednak pewne – polskie uprawy konopi indyjskich na cele medyczne powinny powstać jak najszybciej.

Niecodzienna sytuacja miała miejsce kilka dni temu na jednej z ulic Lublina. Stojący w korku kierowca palił zioło, co wyczuł znajdujący się  niedaleko motocyklista. Postanowił on podjechać do samochodu i wtedy jego kierowca wypalił z nietypową jak na uliczne skrzyżowanie propozycją. Niestety jego mało inteligentne zachowanie skończyło się zarzutami.

Palił zioło w korku i postanowił poczęstować motocyklistę, okazało się, że to policjant

Sytuacja miała miejsce w zeszły piątek w Lublinie. Policjant z Wydziału Wywiadowczego KMP, który tego dnia miał wolne, stał swoim motocyklem na skrzyżowaniu oczekując na zmianę światła. W pewnym momencie wyczuł woń palonej marihuany. Funkcjonariusz po służbie odwrócił się do tyłu i zauważył, że stojący za nim kierowca audi coś pali. Policjant podjechał do audi i przez okno zapytał, czy to marihuana. Kierowca ze spokojem potwierdził podejrzenia, mało tego, skręta zaproponował również kierowcy jednośladu.

Wtedy okazało się, że motocyklem kieruje policjant, który się wylegitymował i polecił zjechać z drogi. Na miejsce wezwany został patrol wywiadowców. Funkcjonariusze zatrzymali kierującego audi 27-latka. Podczas przeszukania samochodu funkcjonariusze znaleźli też prawie 40 gramów marihuany.

Mężczyzna musi liczyć się z odpowiedzialnością przed sądem za posiadanie środków odurzających oraz kierowanie samochodem pod wpływem narkotyku. Może mu grozić do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz kierowania pojazdami

– poinformował kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy KMP w Lublinie.

Nie wiemy czym motywował się kierowca oficjalnie paląc zioło podczas prowadzenia auta, jednak takie zachowanie jest zdecydowanie naganne, a fakt poczęstowania w ulicznym korku innego kierowcy pozwala założyć, że kierowca do najinteligentniejszych nie należy.  Co ciekawe, nie jest to pierwsza tego typu sytuacja na ulicach Lublina, bardzo podobne zdarzenie miało już miejsce, przeczytasz o nim T U T A J.

Panowie z Pan Pestka Crew przygotowali na nadchodzący sezon nowe odmiany półautomatyczne (fast), które zadowolą każdego ogrodnika z centralnej Europy. Nowa kolekcja od PPC to takie genetyki jak np. Bruce Banner , Power Plant czy Black Domina w wersji półautomatycznej, co oznacza, że można cieszyć się wysokiej jakości plonem w środkowoeuropejskim klimacie. Oto dlaczego naszym zdaniem nowe genetyki typu fast to obecnie najlepszy wybór, sprawdź to.

Nowe odmiany półautomatyczne idealne na outdoor 2021

Odmiany typu fast powstały przypadkiem. Posiadają w sobie nieco genów ruderalis, które odpowiadają za tzw. auto kwitnienie konopi dlatego czasem nazywane są pół-automatami. Są to jednak odmiany fotoperiodyczne, które potrzebują odpowiedniej ilości ciemności(krótszy dzień i dłuższa noc), aby zakwitnąć. Natomiast dzięki dodatkowi ruderalis, ich kwitnienie przebiega znacznie szybciej, co w efekcie przekłada się na lepsze zbiory.

Odmiany półautomatyczne rozrastają się tak jak typowe genetyki fotoperiodyczne (nazywane pełno-sezonowymi), sam proces kwitnienia przebiega natomiast znacznie szybciej. Taka kombinacja pozwala na uzyskanie kwiatów zadowalających jednocześnie ilościowo jak i jakościowo. To czyni je doskonałym wyborem dla klimatu środkowoeuropejskiego (np. Niderlandy, Czechy).

Pan Pestka Crew przygotowali kilka nowości z tej kategorii, które powinny zwrócić uwagę środkowoeuropejskich ogrodników. Oto kilka z nich:

Bruce Banner F1 Fast Version

Bruce Banner jest odmianą znaną ze swojego mocnego uderzenia typowego dla odmian typu indica. Dla wielu konsumentów ziela jest to najlepsza indica, a dla całej reszty jedna z najlepszych. W klimacie środkowoeuropejskim niestety możliwa do uprawy tylko w pomieszczeniach. Aż do teraz gdyż po kilku latach pracy panowie z Pan Pestka Crew zaprezentowali wersję półautomatyczną czyli Bruce Banner F1 Fast Version. Jest to efekt starannej selekcji genów krzyżówki Bruce Banner z sekretną odmianą automatycznie zakwitającą. Efekt jest zacny.

Power Plant F1 Fast Version

Drugą pozycją, o której należy wspomnieć jest półautomatyczna wersja legendarnej sativy z afrykańskimi korzeniami – Power Plant’a. O ile opisywany powyżej Bruce Banner jest typową indicą, o tyle Power Plant to klasyczna sativa. W działaniu jest euforyczna, pobudza kreatywność i chęć działania oraz rewelacyjnie wpływa na apetyt. Idealna odmiana na spacery, wyjścia na miasto czy wyjazdy na łono natury. Power Plant to genetyka, która nie zawodzi, i którą można z czystym sumieniem polecić każdemu szukającemu sprawdzonej sativy. Klasyczny PP ma stosunkowo długi okres kwitnienia, jednak Power Plant F1 Fast Version od Pan Pestka Crew cechuje znacznie szybsze kwitnienie przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich cech klasycznego Power Plant’a, dzięki czemu od teraz można się cieszyć sativami uprawianymi pod środkowoeuropejskim słońcem.

Black Domina F1 Fast Version

Black Domina to czysta indica powstała ze skrzyżowania przez ekipę Sensi Seeds takich genetyk jak Canadian Ortega x Northern Lights x Hash Plant x sekretna afgańska genetyka. Coś zdecydowanie dla fanów Afgańskich fenotypów. Teraz od Pan Pestka Crew otrzymaliśmy wersję półautomatyczną – Black Domina F1 Fast version. Zdecydowanie warto spróbować.

Przeczytaj też: Top 5 odmian typu Fast na outdoor

Big Bud F1 Fast Version

Big Bud to niesamowicie prosta w uprawie roślina dająca przy tym bardzo dobry plon o przyzwoitej jakości. Idealna do upraw komercyjnych właśnie ze względu na małe wymagania od ogrodnika i duże plony. W 6 do 7 tygodni od rozpoczęcia kwitnienia, kwiaty są gotowe do zbioru. Aromat to owoce i kush. Genetycznie dominuje indika, jednak działanie jest zrównoważone zarówno cielesna jak i umysłowe. Big Bud F1 Fast Version to jeden z najlepszych wyborów dla początkujących ogrodników.

Tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny i przeznaczony jest dla polskojęzycznych obywateli Europy. Przypominamy, że uprawa konopi innych niż włókniste na terenie Polski jest zabroniona i do niej nie zachęcamy.

Uczucie znane jako „euforia biegacza” zna każdy kto uprawia bądź uprawiał sport. Jest to niesamowicie pozytywne zjawisko, dzięki któremu można poczuć się bardzo dobrze zarówno fizycznie jak i psychicznie, które też znacznie podnosi próg bólu oraz mocno obniża poziom stresu. Do tej pory uważano, że za pozytywne odczucie związane z aktywnością fizyczną odpowiadają receptory opioidowe oraz aktywujące je endorfiny, popularne jest określenie „wyrzut endorfin”. Jednak najnowsze badanie z tego zakresu wykazały, że to nie endorfina lecz endokannabinoidy są odpowiedzialne za uczucie euforii u sportowców. Oto więcej szczegółów.

„Euforia biegacza” to nie zasługa endorfin lecz endokannabinoidów, potwierdzają to badania!

Każdy kto sport uprawia bądź uprawiał wie, że wysiłkowi fizycznemu towarzyszy tzw. „euforia biegacza / sportowca”. Dotychczas taki stan przypisywano wydzielaniu przez organizm endorfin. Jednak najnowsze badania naukowców z Uniwersyteckiego Centrum Medycznego Hamburg-Eppendorf wykazały cos zupełnie innego. Niemieccy eksperci doszli do wniosku, że wszelkie pozytywne procesy zachodzące podczas wysiłku fizycznego to zasługa endokannabinoidów!

W dużym skrócie ENDOKANNABINOIDY to nic innego jak kannabinoidy produkowane przez nasz organizm(endogenne), wykazują działanie takie jak kannabinoidy dostarczane z konopi, najlepszym przykładem jest anandamid  – organiczny związek chemiczny z grupy psychoaktywnych kannabinoidów endogennych, które znajdziemy u wszystkich organizmów żywych.

W trakcie badania naukowcy pracowali ze sportowcami, którzy byli badani w trakcie oraz po wysiłku fizycznym. Okazało się, że nawet w sytuacji gdy uczestnicy badania mieli zablokowane receptory opioidowe, co oznacza, że endorfiny nie miały żadnego wpływu na ich mózgi, nadal doświadczali tej samej euforii. Badanie pokazało też, że te kannabinoidy mogą mieć duży wpływ na lęk i nastrój, nawet jeśli nasz organizm wytwarza je w sposób naturalny.

Badania oraz ich wyniki opublikowane w Psychoneuroendocrinology, to kolejne potwierdzenie tego, jak istotną rolę w naszym życiu odgrywa układ endokannabinoidowy oraz same kannabinoidy, które tak samo działają na wszystkie kręgowce.

 

Automaty z produktami konopnymi wstępem do „czystych narkotyków”? Tak uważa Szczeciński radny PiS Krzysztof Romianowski. Sprzeciwia się co raz popularniejszym automatom z produktami takimi jak maści, herbatki, susz CBD czy konopne olejki CBD. Z czego wynika niechęć radnego do produktów z konopi siewnych? Otóż pan Romianowski uważa m.in., że tego typu produkty to  „inicjacja do świata czystych narkotyków”. Postanowiliśmy zapytać szczecińskiego radnego na jakiej podstawie tak uważa, oto czego się dowiedzieliśmy.

Radny PiS: Automaty z produktami konopnymi to wstęp do „czystych narkotyków”?

Szczeciński radny z ramienia PiS sprzeciwia się stawianiu na ulicach Szczecina automatów z legalnymi produktami z konopi włóknistych. W jego mniemaniu niesie to zagrożenie dla młodzieży.

– Choć, jak deklarują właściciele tych urządzeń, są to produkty o niskiej zawartości THC, substancji niezwykle niebezpiecznej i uzależniającej, to problem jest poważny i może wpływać na kondycję społeczeństwa. Szczególnie kiedy tego typu urządzenia lokalizuje się w pobliżu szkół, jak to miało miejsce w prawobrzeżnej dzielnicy Szczecina. Poprzez wprowadzanie „bezpiecznych” odmian wyrobów z konopi, stwarzamy pewien mechanizm, który pozwala „oswoić” całą gamę innych odmian tej rośliny, w tym marihuanę, a idąc dalej, stanowi formę inicjacji do świata czystych narkotyków. Nieprzypadkowo automaty z wyrobami konopnymi lokalizowane są właśnie w pobliżu szkół. Młodzież z natury jest bardziej skłonna do eksperymentowania. W tym czasie kształtuje się osobowość, powstają nawyki, które mają wpływ na całe późniejsze życie

– mówił dla portalu wszczecinie.pl polityk PiS.

Z wypowiedzi radnego jasno wynika, że albo nie ma pojęcia o konopiach, albo jest to zagranie „pod publiczkę”. Dobitnie pokazuje to stwierdzenie, że THC jest substancją niezwykle niebezpieczną i uzależniającą, podczas gdy tak na prawdę bardziej od marihuany szkodzi i uzależnia np. kofeina – legalny i ogólnodostępny stymulant.

Postanowiliśmy zapytać radnego, skąd ma tak nieprawdziwe informacje w związku czym zadaliśmy kilka pytań nawiązujących do stawianych przez pana Romianowskiego, oto czego się dowiedzieliśmy:

WeedNews: Skąd ma Pan informacje jakoby THC (psychoaktywny składnik konopi) był niezwykle niebezpieczny i uzależniający?

Krzysztof Romianowski: Nie wiem czy to ma być pytanie podchwytliwe?
No cóż, wydaje się, że o szkodliwości substancji znanej jako THC są przekonani sami twórcy zmian do projektu   „Marihuana medyczna założenia do zmian ustawowych”. W punkcie III. 1. proponują  wprowadzić  kary dla kierowców u których wykryto we krwi, właśnie THC. Kary analogiczne do już istniejących w przypadku spożycia alkoholu.
Przypomnę tylko, że w skład tego zespołu wchodzą między innymi posłanka Beata Maciejewska (przewodnicząca) i Adrian Zandberg.  Na dziewiętnastu członków zespołu, aż dwunastu z nich należy do Lewicy. 
Czy  zespół ten myli się? 

WN: W jaki sposób produkty konopne, wytworzone konopi włóknistych, mogą być wg. pana inicjacją do świata narkotyków?

KR: Niewątpliwe istnieje tutaj pewien podprogowy przekaz łączący konopie siewne z marihuaną. Podobne, jeżeli nie te same, są  logotypy. Dodam, że, według dostępnych informacji, trudno jest odróżnić susz konopi siewnych od konopi indyjskich, a to może prowadzić do pomyłek i nadużyć. Obserwujemy także interesujące zjawisko „oswajania” z marihuaną  czy szerzej konopiami. Dotyczy ono  także form językowych. Czym jest  marihuana rekreacyjna? Moim zdaniem jest to jeden z kroków prowadzących ku pełnej legalizacji marihuany.
WN: Czy podejmował Pan kiedyś podobną interwencję ws. sprzedawania w Szczecinie piwa bezalkoholowego osobom nieletnim?

KR: Bardzo dobre pytanie. Niby problem jest podobny, ale tylko pozornie. Otóż wprowadzanie piwa bezalkoholowego ma na celu stworzenie nowej jakości:  kultury  wspólnego przebywania, zabawy   bez alkoholu. Ma to być zmiana  istniejących złych  nawyków. Spożycie czystego alkoholu w Polsce jest zastraszająco wysokie. Średnia spożycia alkoholu w Polsce jest wyższa niż średnia europejska – według danych WHO w Polsce na jednego mieszkańca przypadało w 2016 roku średnio 10,4 litra czystego alkoholu etylowego. 

Sytuacja  w przypadku konopi jest  dokładnie odwrotna. Według badań przeprowadzonych w 2009 roku na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków (w wieku od 15 do 75 lat), tylko 5% respondentów miało jakieś  doświadczenie z marihuaną. Prewencja jest tutaj jak najbardziej potrzebna. Trzeba  reagować na próby poszerzania form sprzedaży potencjalnie niebezpiecznych produktów.
W jednym musimy się oczywiście zgodzić, prewencja jest jak najbardziej wskazana, ale nie prewencja oparta na straszeniu, kryminalizacji lecz na edukacji młodzieży. Tak długo jak nasze władze będą reprezentowały takie poglądy jak szczeciński radny PiS – tak długo będzie rosła liczba bardzo młodych ludzi sięgających po marihuanę, a miliardowe zyski zamiast kasę państwa – zasilać będą budżety mafii, taka to troska polityków o swój lud.
Właściciel mówi, że jego automaty z produktami konopnymi z ulic szczecina nie znikną, a nawet pojawi się ich więcej.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.