Palenie marihuany już dawno przestało być zwykłym nabijaniem zioła do fajki. Jest mnóstwo różnych sposobów – od fajek wodnych, przez lufki, blunty, spliffy, aż po wiaderka czy nawet żarówki i owoce. Przede wszystkim jednak każdy palacz chciałby żeby jak najwięcej THC zostało wchłonięte do organizmu jednocześnie przy niewielkim zużyciu materiału. Ale czy to właśnie na tym powinniśmy się skupić? Wiadomo, że palimy głównie dla zdrowia psychicznego, ale nie można zapominać przy tym o swoim zdrowiu fizycznym.

Kiedy nasz mózg jest odurzony i szczęśliwy, a my rozkoszując się chwilą, wygodnie zalegamy w fotelu zajadając się ulubiony chipsami, nasze płuca i drogi oddechowe przeżywają koszmar, walcząc o życie. Gorący dym pali ścianki dróg oddechowych, a substancje smoliste niestety tylko pogarszają sytuację. Najzdrowiej byłoby używać vaporizera, ale to stosunkowo nowy, odstraszający cenami produkt na Polskim rynku, więc nie zawsze mamy taką możliwość.

Najpopularniejszym w Europie sposobem palenia są spliffy, czyli mieszanka tytoniu i marihuany zawinięta w bletkę z papierowym ustnikiem. Ze względu na słabą dostępność towaru i jego cenę, wielu użytkowników uważa palenie bez tytoniu za marnotrawstwo, ale znajdą się też tacy, którzy uważają ten sposób za profanacje. Moc takiej mieszanki jest dodatkowo podbijana przez nikotynę, która wyprzedza THC w działaniu, ale  jak wiadomo jest dużo bardziej szkodliwa dla naszego zdrowia.

Co w takim razie zrobić żeby nie musieć rezygnować z ukochanych skrętów a przy tym nie narażać się aż tak na szkody zdrowotne? Tu z pomocą przychodzą różne rodzaje filtrów dostępnych na rynku. Postaram sie tutaj kilka z nich opisać tak, aby po przeczytaniu każdy mógł wybrać coś dla siebie.

Rolls Smart Filter

Rolls Smart Filter to papierowe filtry produkowane w Czechach, ale dostępne są już w ponad 25 krajach, w tym także oczywiście w Polsce. Zaprojektowane i zoptymalizowane tak, by cieszyć każdego, są dłuższe od standardowych ustników. Dzięki temu skręcanie i trzymanie ich jest o wiele bardziej komfortowe, a także nie wymuszają na palaczu konkretnego rozmiaru skręta, co dla wielu jest bardzo ważne.

Dla zobrazowania podzielę Rolls SF na dwie komory:

– pierwsza komora – w której znajduje się filtr zrobiony ze specjalnych materiałów, którego zadaniem jest wchłonięcie jak największej ilości szkodliwych substancji i jak najlepsze oczyszczenie tego co wdychamy do płuc. Dzięki niewielkim zasysającym otworom dookoła, bibułka idealnie przylega w trakcie palenia i nie zsuwa się.

-druga komora –  to system chłodzący. Wygląda to tak, że mamy przestrzeń do której wpada dym i to tutaj zostaje przefiltrowany i schłodzony, a wszystko to dzięki otworom. Tak oczyszczony trafia do płuc.Taki zabieg może schłodzić temperaturę dymu nawet o 200 stopni Celsjusza, a to kolosalna różnica dla naszych dróg oddechowych!

Filtry te skręcamy tak, aby komora pierwsza była wewnątrz spliffa, a druga na zewnątrz. W innym przypadku zatkamy sobie chłodzenie. Ale spokojnie, na opakowaniu filterków, a także na stronie producenta jest dokładna instrukcja jak to zrobić.
Jest to tanie rozwiązanie, które naprawdę zmienia palenie, oczywiście tylko na lepsze.

PURIZE

Purize to jedyne takie papierowe filtry na rynku, które zdrowie biorą bardzo na poważnie. Pochodzą z Niemiec, ale są dostępne i w naszym kraju. Występują w dwóch rozmiarach: Regular i Xtra Slim. Purize Regular mają średnicę 9mm i pasują również do papierosów, natomiast Purize Xtra Slim mają średnicę 6mm i są mniejszą wersją swoich starszych braci.

Obie wersje mają prosty i regularny kształt, a dzięki identycznym zakończeniom nie musimy się zastanawiać którą stroną ułożyć je na bibułce, każda będzie dobra. Wykonane z grubego papieru owijki skrywają w sobie dwie ceramiczne zaślepki i węgiel aktywny, przez który przechodzi dym. Przefiltrowane przez Purize buchy potrafią zaskoczyć nawet najbardziej wytrwałych palaczy.

Dzięki zastosowaniu węgla aktywnego, który wchłania większość szkodliwych substancji, palenie staje się dużo przyjemniejsze i łagodniejsze.Co prawda przy pierwszych zaciągnięciach czystym dymem można odnieść wrażenie, że spliff jest dużo słabszy, ale to tylko złudne wrażenie. Już po chwili wchodzi delikatny, czysty haj bez sztucznego podbicia. Dodatkową zaletą jest możliwość wykorzystania wymienionych filtrów do trzech razy. O zapach też nie musisz się martwić, wszystko zostaje wchłonięte! Co prawda niektórzy mogą poczuć się zawiedzeni subtelnością dymu, ale ważniejsze jest zdrowie, co nie?

Szklane filtry/ustniki

Szklane tipy to oczywiście ustniki wielokrotnego użytku, występujące w różnych rozmiarach. Swoim kształtem przypominają trochę obciętą końcówkę lufki. Z jednej strony okrągłe, a z drugiej płaskie, dają niesamowity komfort palenia. Idealnie trzymają się i w ustach, i w palcach. Pusta przestrzeń w środku i wypustki na zwężeniu chłodzą dym, a substancje smoliste osadzają się na ściankach. Taki ustnik można z łatwością umyć, więc wystarczy Ci na długi czas.

Nie jest to co prawda ta sama filtracja jak przy Rolls czy Purize, ale i tak jest to zdrowsze rozwiązanie niż zwykłe, papierowe filterki robione ręcznie z przypadkowych kartoników.

Jak widać, jest wiele sposobów na zdrowsze palenie, jednak trzeba pamiętać o tym, że żaden z tych filtrów nie wyeliminuje całkowicie zagrożeń, a jedynie je zminimalizuje. Ciężko wybrać najlepsze filterki. Szklane bardzo dobrze się trzyma w ustach, Rollsy sprawiają, że palenie jest dużo łagodniejsze, ale nie zabierają do końca tego dodatkowego kopa z tytoniu, a Purize są dobre kiedy chcemy zapalić czysty materiał, ale mimo wszystko mieszamy go z tytoniem. Najlepiej wypróbować każdy z nich i dopasować do swoich potrzeb.

Nie wiesz gdzie szukać dobrych tipów? Zapoznaj się z ofertą JointBrothers – znajdziesz tam wszystkie rodzaje opisanych przeze mnie tipów. Nie miej wyrzutów sumienia, przez bagatelizowanie swojego zdrowia, przetestuj alternatywne filtry i przekonaj się sam!

W ostatnich latach ogromną popularność zyskuje nowa metoda konsumpcji marihuany, jaką jest jej waporyzacja. Początkowo zjawisko to było popularne głównie w Ameryce Północnej, obecnie zaś moda na waporyzację przyszła do Europy, w tym również do Polski. Na czym polega waporyzacja marihuany i dlaczego jest o wiele lepsza od jej palenia? Dlaczego świat oszalał na punkcie waporyzacji? Odpowiedzi na te pytania poznasz z naszego artykułu!

Być może miałeś już okazję zetknąć się z pojęciem waporyzacji. Jeśli nawet tak było, spróbujmy na wstępie zdefiniować to pojęcie. Waporyzacja polega na podgrzaniu suszu do ovdpowiedniej temperatury (powinna ona mieścić się w przedziale 180-220°C), na skutek czego odparują zawarte w nim kannabinoidy, nie dojdzie jednak do zapłonu suszu  i produkcji dymu. Brak spalania jest kluczowym aspektem waporyzacji – dzięki jego brakowi użytkownik może wdychać nieszkodliwą dla zdrowia parę składającą się w przeważającej mierze z kannabinoidów zawartych w medycznej marihuanie. Para z waporyzatora nie zawiera za to długiej listy toksyn oraz substancji smolistych i rakotwórczych, które zawarte są w zwykłym dymie.

Z jakich powodów waporyzacja jest lepsza od palenia?

Zamieniając jointa, fifkę czy bongo na waporyzator przenośny bądź waporyzator stacjonarny  (ang. vaporizer) będziemy w stanie wyeliminować nawet 99% toksyn oraz innych niepożądanych substancji, które wdychalibyśmy wraz z dymem. Pozwoli to z jednej strony na zamknięcie dopływu toksyn do naszego organizmu, z drugiej strony będziemy zaś w stanie pozbyć się wszystkich uciążliwych symptomów będących wynikiem wieloletniego podtruwania się dymem.

„Już w kilka tygodni od zamiany dymu na parę z waporyzatora objawy takie jak uciążliwy kaszel palacza, zaleganie i odkrztuszanie flegmy czy uczucie ucisku w klatce piersiowej zaczną słabnąć, by wreszcie całkowicie zniknąć. Potwierdzają to badania naukowe.” – mówi w rozmowie z nami Ryszard Fazowski z VapeFully, ekspert z zakresu waporyzacji. Pierwszą przewagą waporyzacji nad klasycznym paleniem są więc względy zdrowotne. Nie jest zresztą przypadkiem, że w krajach od lat posiadających programy medycznej marihuany to właśnie waporyzacja jest zalecaną przez lekarzy metodą jej przyjmowania.

Aspekt finansowy

Inną przewagą waporyzacji nad klasycznym paleniem są względy finansowe. Jak wiadomo, marihuana kosztuje i każdy, kto pali ją regularnie, z pewnością te koszty odczuwa. Dobrej jakości waporyzator pozwala jednak w znacznej mierze te koszty zredukować – wydatki na marihuanę mogą ulec zmniejszeniu nawet o połowę! Jak to możliwe? Sekret tkwi w niezwykłej wydajności waporyzacji. Kiedy palimy tradycyjnymi metodami, wówczas nawet do 75-80% kannabinoidów ulega zniszczeniu na skutek zbyt wysokiej temperatury. Korzystając z vaporizera będziemy zaś w stanie przyswoić nawet do 80% znajdujących się w suszu kannabinoidów. Oznacza to więc, że wybierając waporyzację będziemy dostarczać sobie o wiele więcej kannabinoidów, dzięki czemu dla osiągnięcia rezultatów takich samych jak podczas palenia potrzebować będziemy o wiele mniejszych ilości suszu. A mniejsze zużycie suszu to mniejsze wydatki  i większe oszczędności.

Do korzyści z tego płynących chyba nikogo nie trzeba szczególnie przekonywać. „Oczywiście, aby skutecznie wydobyć zawarte w suszu kannabinoidy potrzebny nam będzie waporyzator wysokiej jakości – najtańsze urządzenia, takie jak Snoop Dogg G Pen czy Titan 2 Hebe nie zapewnią wydajności na sensownym poziomie. Z tego względu zakup waporyzatora wysokiej klasy, jak np. DaVinci IQ Vaporizer, jest w dłuższej perspektywie znacznie bardziej opłacalny.” – daje Ryszard Fazowski.

Przyjemność waporyzacji

Wdychanie wolnej od toksyn pary zapewnia zdecydowanie przyjemniejsze doznania niż palenie. Para nie podrażnia gardła i nie parzy dróg oddechowych, dzięki czemu inhalacja sama w sobie jest o wiele bardziej komfortowa. Po drugie, smak pary z waporyzatora jest po prostu nieziemski! Paląc unicestwiamy znaczną część terpenów, czyli związków odpowiedzialnych za smak i aromat marihuany.

Podczas waporyzacji nie ma to miejsca, czego skutkiem są naprawdę niezwykłe doznania smakowe – mamy okazję poczuć prawdziwy smak i aromat naszej marihuany, wolny od nuty spalenizny. Ponadto, dzięki brakowi toksyn w parze z waporyzatora, jej wdychaniu będą towarzyszyły inne, znacznie przyjemniejsze doznania. Choć sama marihuana będzie działać mocniej niż palona, to po waporyzacji będziemy posiadali więcej energii do działania, będziemy mniej ociężali i „zamuleni” – to właśnie efekt braku przyswajania toksyn. Będziemy więc mieć więcej siły na cieszenie się przyjemnymi doznaniami płynącymi z konsumpcji suszu.

Dyskrecja waporyzacji

Brak dymu ma jeszcze jedną ogromną zaletę, jaką jest dyskrecja. Para z waporyzatora ma bez porównania mniej intensywny zapach – na świeżym powietrzu znika on w zasadzie natychmiast i osoba stojąca kilka metrów od nas ma bardzo małe szanse na wyczucie, czym aktualnie się inhalujemy. W pomieszczeniach zaś zapach będzie się utrzymywał bardzo krótko – jeśli lekko uchylimy okno to zniknie on w ciągu kilku minut. Nie będziemy więc mieli do czynienia z długo unoszącym się w powietrzu zapachem dymu, który dodatkowo wnika w meble, ściany, ubrania i włosy, lub co gorsza przenika pod zamkniętymi drzwiami na klatkę schodową czy do wścibskich sąsiadów.

Jak widać, jest wiele powodów by zamienić klasyczne palenie marihuany na jej waporyzację. Aby jednak w pełni cieszyć się korzyściami płynącymi z waporyzacji należy zakupić odpowiedniej jakości waporyzator, co wbrew pozorom wcale nie jest zadaniem łatwym.

Jak wybrać dobry vaporizer?

Wybór pierwszego waporyzatora dla laika może być nie lada wyzwaniem. Choć w polskich sklepach znaleźć możemy setki modeli waporyzatorów, to jedynie część z nich jest urządzeniami, których można używać bez obaw o zdrowie. Doskonałym przykładem jest tu przywoływany już wcześniej Titan 2 Hebe. Jest to urządzenie wykonane przy pomocy najtańszych dostępnych materiałów, które nie spełniają jakichkolwiek norm bezpieczeństwa, przede wszystkim zaś nie są odporne na działanie wysokich temperatur towarzyszących waporyzacji i pod ich wpływem mogą się topić i wydzielać toksyczne opary. Dodatkowo zaś, brak odpowiedniej izolacji komponentów elektronicznych sprawia, że oprócz oparów topionego plastiku użytkownik jest narażony na wdychanie również gazów wydzielanych przez rozgrzane podzespoły elektroniczne i baterie.

Zdecydowana większość polskich sklepów nie ma jednak zahamowań przed sprzedażą tego typu urządzeń, z racji na niską cenę cieszących się w naszym kraju sporą popularnością. „Z punktu widzenia użytkownika zakup urządzenia takiego jak np. Titan 2 Hebe jest pozbawiony sensu – co z tego, że jest tani, skoro jest trujący. Zdecydowanie warto więc dołożyć do porządnego waporyzatora – choć będzie on droższy to jednocześnie będzie na tyle wydajny i oszczędny, że jego zakup szybko się zwróci.” – komentuje cytowany już wcześniej Ryszard Fazowski. Nie znaczy to jednak, że nie damy rady kupić bezpiecznego dla zdrowia waporyzatora w cenie 300 czy 500 zł – to jak najbardziej możliwe, wszystko jest kwestią jakości danego modelu. Jak więc odróżnić bezpieczny waporyzator od takiego, który może stanowić zagrożenie dla zdrowia?

Najprostszym sposobem jest wybranie sklepu, który urządzeń niskiej jakości po prostu nie oferuje – spośród polskich sklepów jest to np. sklep z vaporizerami VapeFully, specjalizujący się w waporyzatorach klasy premium, nadających się również do użytkowania marihuany w celach medycznych i spełniających w związku z tym najwyższe standardy bezpieczeństwa.

Waporyzacja to same korzyści!

Zamiana klasycznego palenia marihuany na jej waporyzację to w zasadzie same korzyści! Waporyzując nie tylko przestaniesz truć się dymem i zadbasz o swoje zdrowie. Będziesz też w stanie zaoszczędzić sporo pieniędzy w wydatkach na susz i o wiele łatwiej zachowasz dyskrecję. Przede wszystkim jednak, waporyzacja jest po prostu o wiele przyjemniejsza – większość osób, które mają okazję skorzystać z wysokiej klasy waporyzatora już nigdy nie wraca do klasycznego palenia!

Jeden z mieszkańców powiatu kłodzkiego zgubił w Kudowie Zdroju portfel, który uczciwy znalazca zaniósł na Policję. Funkcjonariusze oprócz dokumentów i pieniędzy znaleźli w nim marihuanę. Niewiele później policjanci w mieszkaniu właściciela tego portfela naleźli sporą ilość narkotyków. Było to blisko 350 porcji marihuany i amfetamina. Podejrzany za posiadanie środków odurzających odpowie teraz przed sądem.

Znalazca natknął się na portfel leżący na chodniku w centrum Kudowy Zdroju i postanowił przekazać go do najbliższej jednostki Policji. W środku, oprócz pieniędzy i dokumentów funkcjonariusze znaleźli także susz roślinny. Po przeprowadzeniu badania testerem okazało się, że jest to marihuana.

Policjanci pojechali do miejsca zamieszkania właściciela portfela i podczas przeszukania pomieszczeń ujawnili sporą ilość narkotyków. 36-letni mieszkaniec powiatu kłodzkiego środki odurzające ukrył pod biurkiem. Łącznie zabezpieczono blisko 350 porcji marihuany i amfetaminę. Policjanci znaleźli również wagę elektroniczną.

36-latek został zatrzymany w policyjnym areszcie i teraz usłyszy zarzuty za posiadanie narkotyków. Grozić mu może kara pozbawienia wolności do 3 lat.

 

asp. szt. Wojciech Jabłoński

Źródło: KPP w Kłodzku

 

Tak, to już jesień. Za oknem coraz chłodniej, a zmrok zapada co raz szybciej. Starając uchronić swój nosek przed zmarznięciem, popalamy to i owo, leniwie spędzając czas, pod kocykiem, w domowym zaciszu, rozmyślając przy tym… „A co by tu obejrzeć?”

Prezentujemy Wam 3 propozycje, poświęcone tematyce Zielonego Świata, o których mogłeś nie słyszeć. Wszystkie propozycje, w całości do obejrzenia na platformie Netflix.

1. Disjointed (Rodzina w oparach)

Gatunek:  Serial komediowy

Produkcja: USA

Zarys fabuły: Ruth Whitefeather Feldman prowadzi aptekę z medyczną marihuaną i zachęca swoich lojalnych pacjentów, by wyluzowali i cieszyli się odlotowym życiem.

2. Cannabis

Gatunek: Dramat, kryminał, gangsterski

Produkcja: USA, UK,

Zarys fabuły: Gdy wielki ładunek marihuany pada łupem złodziei, konsekwencje dotykają wszystkich zamieszanych w przemyt narkotyków z Maroka do Europy: zarówno grube ryby, jak i płotki.

 3. Green is Gold

Gatunek: Dramat, Kryminał, Kino niezależne

Produkcja: USA

Zarys fabuły: Kiedy ojciec 13-latka ląduje za kratkami, chłopak trafia do Karoliny Północnej pod opiekę swojego dawno niewidzianego brata, który trudni się uprawą marihuany.

Mamy nadzieję, że chociaż trochę pomogliśmy Wam w pozbyciu się jesiennej chandry. Niebawem zaprezentujemy kolejne propozycje filmów i seriali opisujących losy Zielonego Świata. Obiecujemy, że będą idealne na zbliżającą się wielkimi krokami… Zimę!

Zarysy fabuł zaczerpnięto z: upflix.pl

Niedawno porównywaliśmy dla Was MoonRocks i SunRocks, które zadziwiły nas swoim potencjałem Zielonej Strony Mocy. Dotychczas wszelkie koncentraty, woski i mixy nie osiągały poziomu przewyższającego 50-80% THC, aż do teraz. Poznaj krystaliczne THC-A!

Poznajcie krystaliczne THC-A, które uważane jest za najczystszą formę koncentratu THC.  Ekstrakcji udało się dokonać gronu naukowców, z manufaktury w Południowej Kalifornii. Wytworzenie skrystalizowanego THC-A wymaga bardzo zaawansowanego procesu.

W produkcie końcowym, wyglądającym jak klarowny kryształ górski, nie ma miejsca dla innych kannabinoidów, dlatego nie jest najlepszą opcją dla osób przyjmujących kannabinoidy w ramach terapii medycznej w porównaniu z tradycyjnymi kwiatami, bądź koncentratami takimi jak RSO(Rick Simpson Oil), które zazwyczaj zawierają pełną kompozycję kannabinoidów.

Skąd pomysł na krystaliczne THC?

W ostatnich latach liczba konsumentów odurzających się olejkami, woskami, rosinu i innych koncentratów wzrosła diametralnie, a najmocniejsze kwiaty, dostępne w sprzedaży w formie nasion, osiągają poziom 25-30% THC, który palacze kategoryzują jako odmiany o wysokiej zawartości substancji psychoaktywnych.

Dzisiejszy rynek oferuje nam olejki różnorakiej maści, o zróżnicowanym stopniu stężenia kannabinoidów.  Ekstrakty takie jak BHO/ROSIN, nawet w kombinacjach takich jak Moonrocks czy Sunrocks nie mają szans z kryształkami THC-A, które osiągają aż 99,9% THC!

Niemniej jednak, pacjenci stosujący głównie THC, już mogą cieszyć się, z najczystszej i najszybciej działającej opcji, właśnie dzięki kryształkom THC-A. Ponadto, ze względu na jego czystość, dawkowanie jest bardziej precyzyjne, podczas gdy w przypadku innych koncentratów istnieje pewna zmienność w sile każdej dawki.

Palacze rekreacyjni, którym dane było spróbować tego klarownego arcydzieła, przypominającego kryształki methamfetaminowe, donoszą, że haj jest bardzo intensywny, bardzo narkotyczno-mózgowy tzw. „cerebral high„, wynoszący umysł w niebiosa. Tak intensywnych efektów nie dają kwiaty żadnej odmiany.

System receptora śmierci nowotworowego aktywowany poprzez RSO. Wykazano, że receptory kannabinoidowe oddziałowują z innymi receptorami, w tym członami nadrodziny receptora martwicy nowotworów (TNFRS), w celu wywołania śmierci komórek rakowych.

Gdy kanabinoidy i ligandy indukujące śmierć – łącznie z ligandem wywołującym apoptozę związanym z TNF podaje się razem, wykazano, że in vitro działają synergistycznie i wykazują zwiększoną aktywność przeciwnowotworową!

Liganda Indykująca śmierć ( DL ) – to transbłonowe białko typu drugiego należącye do rodziny czynników martwicy nowotworów (TNF). Jego wiązanie z receptorem indukuje apoptozę ( zaprogramowaną śmierć komórek). Interakcje Ligandy i Receptorów Fas odgrywają ważną rolę w regulacji układu odpornościowego i progresji raka.

Wykazano, że pewne kanabinoidowe ligandy uwrażliwiają komórki rakowe i synergistycznie oddziałują z przedstawicielami TNFRS, co sugeruje, że kombinacja kannabinoidów z ligandami receptora śmierci (DR) indukuje dodatkową lub synergistyczną śmierć komórek nowotworowych.

System receptora śmierci nowotworowego

Apoptoza – to proces zaprogramowanej śmierci komórki, który występuje w organizmach wielokomórkowych. Zdarzenia biochemiczne prowadzą do charakterystycznych zmian w komórkach i śmierci, jest ściśle kontrolowanym, genetycznie zakodowanym procesem komórkowym, który ma zasadnicze znaczenie dla rozwoju embrionalnego, jak również prawidłowej homeostazy tkankowej. Apoptoza jest regulowana przez różne cząsteczki, takie jak czynniki wzrostu, cytokiny, białka wewnątrzkomórkowe i markery uszkodzenia komórek. Specyficzne cytokiny, czasami nazywane ligandami śmierci (DL), takie jak czynnik martwicy nowotworów-alfa (TNFα), CD95L (Fas), ligand indukujący apoptozę związaną z nekrozą (TRAIL) oraz białko 1A typu TNF-a (TL1A) i ich odpowiednie receptory należą do nadrodziny receptorów martwicy nowotworów (TNFRS) i są zdolne do wywoływania apoptozy ( śmierci tych komórek ) we wszystkich ich typach.

Istnieje co najmniej sześć różnych receptorów śmierci (DR), które są zdolne do wywoływania zewnętrznej śmierci komórek apoptotycznych poprzez aktywację Ligandy Indukującej śmierć dzięki receptorom.

Podwójna rola autofagii w przeżyciu komórki i śmierci komórki

Autofagia jest ściśle regulowanym, niszczącym, ale niekoniecznie śmiertelnym mechanizmem, dzięki któremu komórki usuwają lub odzyskują niepotrzebne lub toksyczne składniki komórki. Autofagia nie tylko usuwa i neutralizuje toksyczne lub nieprzydatne białka w komórkach, ale wydaje się również odpowiedzialna za eliminację uszkodzonych lub niefunkcjonalnych mitochondriów, proces zwany mitofagią.

Regulacja śmierci komórkowej wywołanej przez kannabinoidy lub DL może być krytyczna. Na przykład, wykazano, że terapia THC komórek nowotworowych prowadzi do śmierci komórek rakowych za pośrednictwem autofagii.

Większość badań in vivo na zwierzętach i klinicznych wykazuje, że kanabinoidy, niezależnie od ich pochodzenia i struktury, są zdolne do skutecznego hamowania wzrostu i inwazji komórek nowotworowych.

Chociaż liczba badań klinicznych oceniających skuteczność kannabinoidów u ludzi jest bardzo ograniczona, badania te zwykle wskazują, że kanabinoidy mogą być bezpiecznym i skutecznym wyborem w przypadku leków przeciwnowotworowych.

Zarówno kannabinoidy, jak i systemy DR są często regulowane w górę lub nadmiernie aktywowane w komórkach rakowych, co oznacza, że ​​ich ligandy mogą selektywnie indukować śmierć komórek nowotworowych samodzielnie lub w połączeniu z niską toksycznością w normalnej tkance.

Zatem, te receptory i ich ligandy mogą zapewniać skuteczne i selektywne cele i narzędzia do leczenia raka.

Ostatnie odkrycia wykazały, że leki kanabinoidowe są zdolne do selektywnego uwrażliwiania komórek nowotworowych, które mogą następnie ulec śmierci komórkowej za pośrednictwem Receptora Śmierci.

Mimo że podstawowe mechanizmy molekularne wciąż nie są dobrze poznane, stale rosnąca liczba dowodów in vitro i in vivo oraz przedklinicznych badań „proof-of-concept” silnie sugerują, że łączne ukierunkowanie systemów kannabinoidowych i Receptorów Śmierci może poprawić skuteczność kliniczną nad pojedynczym lekiem.

Ponieważ wykazano, że leki kannabinoidowe i nakierowane na Receptory Śmierci mają akceptowalny profil bezpieczeństwa, w porównaniu z innymi klinicznie środkami przeciwnowotworowymi, takie terapie również obiecują wywoływać mniej toksycznych efektów ubocznych.

 

Badanie: http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/1873-3468.12863/full

Więcej informacji na temat RSO znajdziesz tutaj: https://www.facebook.com/groups/MedyczneRSO/

 

 

Konopie przemysłowe z perspektywy ukraińskiej – są jedną z najbardziej dochodowych roślin w uprawie. Zainwestowanie już 6-10 tysięcy hrywien to jest 2,5-4 tys. zł na hektar dają niemal całkowity zwrot kosztów. Plon z hektara sięga 770 kg nasion, które mogą być sprzedawane w Europie od 2 euro za kilogram.

Mimo to w 2012 roku konopiami przemysłowymi obsadzono tylko 600 hektarów w trzech gospodarstwach: w Wołyniu, Sumie i Połtawie. Niestety rozwój branży konopnej na Ukrainie spowalniają „antynarkotykowe” organy, które do niedawna wymagały od rolników obowiązkowej ochrony pól, mimo że siali konopie przemysłowe, które nie są narkotykiem.

Uprawa legalnych konopi a potencjalny konflikt z prawem

Dopuszczalna zawartość tetrahydrokanabinolu (THC) dla roślin przemysłowych to 0,15% (stawka w Europie – 0,2%, w Kanadzie – 0,3%), konopie przemysłoea uprawiane na Ukrainie posiadają mniej niż 0,08% substancji psychoaktywnej. W rzeczywistości w ogóle uprawa konopi indyjskiej pod pozorem konopi przemysłowych jest po prostu nie opłacalna.

Od końca sierpnia ub. r. obowiązkowe zabezpieczenia pól anulowane. Ale nie tylko ta reguła zapobiega rozwojowi branży – Stowarzyszenie „Ukraińskie przemysłowe konopie” próbuje cofnąć niepotrzebne przepisy odnoszące się do konopi przemysłowych. W szczególności, że problemem nie jest tylko chronienie pól, ale także nieustanne kształcenia specjalne, uprawy muszą być umieszczone w odległości nie mniejszej niż kilometr od budynków rządowych. Ponadto, aby uzyskać licencję na uprawę, musimy mieć magazyn z zakratowanymi oknami, stalowymi drzwiami oraz system alarmowym, którego budowa oscyluje w granicach 20-30 tysięcy dolarów.

Jednak nawet zniesienie obowiązkowej ochrony było wystarczające, aby udział konopi w strefie przemysłowej znacznie wzrósł. Obecnie na Ukrainie pozwolenie na uprawę konopi siewnych posiadają trzy spółki, w niedalekiej przyszłości pozwolenie uzyska jeszcze 6-8 spółek. Według szacunków ekspertów, w 2013 roku, konopią obsiane zostaną tereny o łącznej powierzchni 1500-2000 ha, który jest 2,5-3 razy większy niż w przeszłości.

Uprawa konopi siewnych może przywróci żyzność ziemi zanieczyszczonej na skutek katastrof spowodowanych przez człowieka, ponieważ konopie mogą „wyssać” z ziemi prawie wszystkie szkodliwe substancje. „Po katastrofie w Czarnobylu, rząd USA finansował eksperymenty polegające na dekontaminacji gleby przy użyciu konopi w strefie wyłączonej. Kiedy wybuchła Fukushima w Japonii, Japończycy w ciągu dwóch tygodni pojawili się na Ukrainie i próbowali dostać te technologie do oczyszczenia zakażonego obszaru „- mówi Alexander Ignatuk, prezes Stowarzyszenia” Ukraińska konopia przemysłowa „.

Eksperci podkreślają, że na wykorzystywanie konopi na rynku jest nieograniczone (obecnie liczba zastosowań tej rośliny wynosi około 50 tys.) Konopia to nie tylko wzbogacenie diety Ukrainców w substancje odżywcze, ale również może ożywić tę kulturę. Warto też wspomnieć, że na cenę 6 tys. hrywien/1ha 50% przeznaczane jest na oleje i smary, pestycydy, herbicydy, nawozy, a reszta na wynajem gruntów, koszty pracy, itp. Dodatkowo obróbka nasion konopi na żywność nie wymaga dużych nakładów inwestycyjnych i zapewnia szybki zwrot z inwestycji.

Mocne włókno

Ważnym obszarem jest również rynek włókienniczy. Na tym, w szczególności, koncentruje się spółka „Agro-Hanf”. Jak zauważył jeden z akcjonariuszy spółki, Victor Polonchuk, rentowność rynku tekstylnego konopi sięga 50-70%, a czasami dochodzi do 100%. Jednakże, stosowanie konopi, jako surowca ma też swoje problemy. Wielkość rynku naturalnych tekstyliów zmniejszył się 6 razy. Wcześniej na Ukrainie było około 680 firm, które produkowały końcowy produkt. Teraz ich liczba wnosi 100-120. Oprócz tego dodatkowo największym problemem są obszary włókiennicze – potrzeba dużych nakładów kapitałowych, ponieważ sprzęt z ukraińskich zakładów włókienniczych jest bardzo przestarzały. Poza tym silnym konkurentem są Chiny, które wytwarza ogromną ilość tanich tkanin, nici, lin, itp.

Eksperci widzę także duży potencja w inwestowaniu pieniędzy w produkcję konopnych materiałów budowlanych. Obecnie nie ma jeszcze technologii do budowy domu w całości z konopnych surowców. Ale coraz bardziej popularne na całym świecie stają się ekologiczne materiały budowlane, środki izolacji, ramy okienne, tapety itp.. Cannabis niszczy szkodliwe bakterie i grzyby, tworząc przestrzeń korzystną człowiekowi.

Cannabis posiada swój wkład nawet w najbardziej dochodowej dziedzinie na świecie, jaką jest produkcja materiałów biokompozytowych. Liderami tego rynku są Francja i Kanada, gdzie takie materiały są powszechnie wykorzystywane w przemyśle stoczniowym, inżynierii, na kolei, opakowania i tak dalej. W ostatnim czasie Ford Motor Company przygotował specjalny samochód wyścigowy, który jest 80% z konopi, także korpus samolotu Boeing-787 w 80% jest wykonany z biokompozytów. Konopie to już nie tylko biopaliwo, ale również szkła, lustra oraz niektóre części silnika.

Ze względu na fakt, że przez długi czas, przemysł konopny był skutecznie zdelegalizowany zaczął zanikać na Ukrainie. Można wręcz powiedzieć, że do niedawna w ogóle nie było konopi na rynku. Teraz powoli to wszystko wraca do życia. Kilka lat temu na ukraińskich stronach internetowych pojawił się sklep internetowy mający w ofercie dział z produktami konopnymi, przez pierwszy okres działalności sklep borykał się z problemami związanymi z małym zainteresowaniem. Aż do 1 kwietnia ubiegłego roku, kiedy to rozpoczęło się prawdziwe podekscytowanie konopnymi produktami: popyt jest aż tak duży, że sklep internetowy nie może poradzić sobie z realizacją zamówień, co doprowadziło do otwierania sklepów stacjonarnych.

Podsumowując można stwierdzić, że Ukraina stoi przed wielką szansą na zostanie potentatem konopnym w Europie co skutkować będzie polepszeniem warunków życia Ukrainców (dieta, miejsca pracy itd.). Na razie produkty konopne nie są tanie, ich cena zależy od wielu pozwoleń. Tak, więc, wynikiem zniesienia bezsensownych, restrykcyjnych praw dot. konopi przemysłowych będzie spadek cen konopnych produktów. Obecnie para butów kosztuje 30-40 euro, nie jest to niska cena, jeżeli chodzi o ludność ukraińską natomiast jest to dość przystępna cena dla Europy. Przedsiębiorcy wiedzą, że na rynku UE, mogą odnieść sukces, nawet z kosztami transportu.

źródło: cannabis.info

Nasiona konopi rozwiązaniem światowego głodu? Mielone konopie są pełne witamin, enzymów i minerałów. Białka są bardzo łatwo przyswajalne przez nasz organizm. Produkt jest całkowicie wolny od glutenu. Proszek ten jest optymalny stosunek omega-6 do 3 niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. To jest dobre dla kobiet przy menstruacji i menopauzie. Ponadto, jest również dobre dla suche włosy i skórę.

Proszek wysokobiałkowy pochodzi z nasion konopi. Z jednej strony, dziedziczy wszystkie korzyści zdrowotne z nasiona konopi , z drugiej strony, ma bardzo wysoką zawartość białka (ok 48,5%), a więc jest bardzo ważne dla osób trenujących i ludzi, którzy prowadzą aktywny tryb życia.

(photo credit)

Znaną nazwą konopi jest Cannabis. Nazwa ta odnosi się przede wszystkim do konopi przemysłowej. Konopie rosną niemal wszędzie na świecie. Jest to roślina organiczna ze swej natury, gdyż nie potrzebuje żadnych nawozów, chemii, czy pestycydów. Ludzie od dawna spożywają konopie i jej ziarna. Naukowcy odkryli włókna konopi w naczyniach ceramicznych z epoki kamiennej. Dawniej włókna konopi wykorzystywano także do wyrobu ubrań, butów , lin, itp. Obecnie powszechnie wykorzystuje się ją do innych celów, na przykład do robienia olinowania, ubrań oraz produkcji zdrowej żywności.

Ziarna konopi to popularna zdrowa żywność, gdyż obfituje w składniki odżywcze, takie jak kwasy tłuszczowe omega, inne kwasy tłuszczowe oraz minerały. Konopie w około 35% składają się z oleju. Olej z ziaren konopi zawiera 80% niezbędnych kwasów tłuszczowych (EFA- essential fatty acid), kwasu linolowego (LA, 50-70%), kwasu alfa-linolowego (ALA, 15–25%) i kwasu gamma-linolowego (GLA, 1–6%).

Równowaga zachowana w proporcjach kwasu linolowego i alfa-linolowego w pełni pokrywa nasze zapotrzebowanie na kwasy tłuszczowe EFA. Zarówno kompletny zestaw białka jak i niezbędne tłuszcze zawarte w ziarnach konopi znajdują się w idealnych dla ludzkiego organizmu proporcjach. 65% zawartości białka jest w formie globuliny edestyny, która może być spożytkowana przez ciało w nieprzetworzonej formie. Dla porównania, soja musi być ugotowana lub w postaci kiełków przed zjedzeniem przez człowieka. Inne korzyści ziaren konopi to działanie na skórę i włosy, które są odżywiane na poziomie komórkowym. Olej konopny łatwo wchłania się przez skórę a kwasy EFA mogą od razu zacząć działać!

Jest to doskonały pokarm dla osób przyjmujących w niewielkiej ilości niezbędne kwasy tłuszczowe oraz dla sportowców. Ziarna konopi to jedyne jadalne ziarna zawierające kwas gamma-linolowy (GLA). Ziarna konopi to bardzo odżywcze źródło protein o lepszym smaku i przyswajalności niż soja.

Ziarna konopi można jeść na surowo, zmielone dodane do posiłku, mleka, przygotowane w formie herbaty oraz wykorzystać je do pieczenia. Jednym z popularnych sposobów jedzenia tych ziaren jest dodanie ich do smakołyków. Można też zmiksować garść organicznych ziaren (całych lub bez skorupki) z owocami lub sokiem. W chińskich kinach sprzedaje się nawet pieczone ziarna konopi. Jest wiele dostępnych produktów począwszy od od płatków śniadaniowych, przez mrożone wafle, tofu z konopi po masła orzechowe.

Niektórzy producenci bardziej przetwarzają ziarna konopi, by uzyskać bardziej cenione produkty, takie jak olej konopny, pełne ziarno konopi, ziarno konopi w skorupce, mąkę z konopi, ciasto, i proszek proteinowy z konopi. Konopie wykorzystywane są ponadto w niektórych organicznych płatkach śniadaniowych. Ziarna konopi można wykorzystać do produkcji nie nabiałowego „mleka”.

Olej z konopi możemy spożywać codziennie nie ponosząc ryzyka zachwiania równowagi poziomu kwasów EFA. Jednak, w związku z faktem, że ziarna konopi zawierają nienasycone tłuszcze, może szybko zjełczeć. Zazwyczaj więc przechowujemy taki olej w ciemnych butelkach lub dodajemy konserwanty. Poza tym, nie należy stosować oleju z ziaren konopi do smażenia, ponieważ tłuszcze nienasycone nie zawsze radzą sobie dobrze w wysokich temperaturach. Jeśli chodzi o wartość odżywczą, olej tłoczony na zimno z ziaren konopi jest lepszy niż oliwa z oliwek, tak więc możemy używać oleju z konopi do sałatek, smakołyków, i innych dań nie wymagających smażenia. Gotowanie każdego oleju zmniejsza jego wartość odżywczą i może przekształcić korzystne kwasy tłuszczowe w mniej dobroczynne substancje.

(photo credit)

Wspomaga metabolizm, poprawia ogólne samopoczucie i nastrój, skuteczny przeciw nudnością i wymiotom, łagodzi ból, dostarcza dużą ilość dobrze przyswajalnego białka i minerałów (wapń, potas, magnez i wiele innych), wzmacnia system odpornościowy. Polecany do codziennej diety dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Dostarcza nienasycone kwasy tłuszczowe (ludzkie ciało nie wytwarza ich samoistnie), Omega 3,6 i 9 niezwykle istotne w utrzymaniu komórek ludzkich przy życiu. Większość chorób skór jest wywołana niedoborem kwasów tłuszczowych, problemy z łupieżem, alergiami i zapaleniem skór. Białko konopne jest łatwo przyswajalne, wolne od cholesterolu i zapewnia organizmowi witalne składniki odżywcze.

Nasiona konopi jako podstawa żywieniowa

Spośród ponad 3 milionów roślin jadalnych które występują na Ziemi, żadna inna roślina nie może się równać z żywieniową wartością nasion konopi.

W roku 1937 Ralph Loziers, konsul generalny National Institute of Oilseed Products, powiedział przed komisją Kongresu zajmującą się badaniem prohibicji marihuany, że: „nasiona konopi… są używane we wszystkich narodach Orientu a także w części Rosji jako pożywienie. Uprawiane są na ich polach i spożywane jako otręby. Miliony ludzi każdego dnia spożywają nasiona konopi jako pożywienie. I robią to od pokoleń.

Dziś wiemy, że nasiona konopi są najbogatszym źródłem niezbędnych kwasów tłuszczowych i równie dobrze mogą być lekarstwem na raka i choroby serca”. Spośród ponad 3 milionów roślin jadalnych które występują na Ziemi, żadna inna roślina nie może się równać z żywieniową wartością nasion konopi. Zarówno kompletny zestaw protein, jak i oleje zawarte w nasionach konopnych są w idealnych proporcjach do ludzkich zapotrzebowań żywieniowych.

Tylko soja zawiera wyższą zawartość białka. Jednakże, skład proteinowy w nasionach konopi jest unikatowy w świecie roślinnym. 65% składu protein w nasionach konopi jest w formie jadalnych globulin. Wyjątkowo wysoka zawartość globulin w nasionach konopi, połączona z albuminami (kolejna grupa sferycznych protein występująca we wszystkich nasionach), oznacza iż nasiona konopi zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne w idealnych proporcjach. Oznacza to że, organizm człowieka posiada wszystkie niezbędne „cegiełki” by wytwarzać zwalczające choroby immunoglobuliny.Jeszcze bardziej ważne do budowania silnego systemu immunologicznego, jest wysoka zawartość w nasionach konopi niezbędnych kwasów tłuszczowych.

Te niezbędne kwasy tłuszczowe to: kwas linolowy oraz kwas linolenowy. Są one odpowiedzialne za stan skóry, włosów, oczu a nawet za procesy myślowe, oczyszczają arterie i są kluczowe w systemie odpornościowym.Te niezbędne kwasy tłuszczowe były stosowane przez dr Joanna Budwig (nominowaną rokrocznie od 1979 roku do Pokojowej Nagrody Nobel’a) w leczeniu szeregu chorób, począwszy od raka, choroby wieńcowe, atrofie gruczołowe, kamienie nerkowe, degeneracje nerek, trądzik, problemy menstruacyjne i problemy układu odpornościowego. Badaczka ta, jak i również inni (np. William Eidelman, M.D., UCLA, R. Lee Hamilton, Ed.D., Ph.D. Medical Researcher-Biochemist UCLA) mówią wprost o „dających życie właściwościach” konopi.

Twierdzą oni, iż:

„Te niezbędne oleje wspomagają system immunologiczny i chronią przeciwko wirusom i innym zagrożeniom systemu immunologicznego. Badania z zastosowaniem niezbędnych olei dla osób zarażonych wirusem HIV są w toku. Jak do tej pory wyniki są niezwykle obiecujące. Jakie jest najbogatsze źródło niezbędnych olei? Tak zgadliście, są to nasiona konopi. Ta szaleńcza prohibicja przeciwko najbardziej wartościowej roślinie na świecie, konopi, musi się zakończyć. Obietnica super zdrowia i możliwości wykarmienia całego świata jest na wyciągnięcie ręki”.

(photo credit)

Ekstrakt z nasion konopi, podobnie jak wyciąg z soi, może być przyprawiony tak by smakować jak kurczak, stek lub wieprzowina. Może być użyty także do produkcji margaryny, mleka mniejszym kosztem niż produkcja tych samych produktów z soi.
Nasiona konopi mogą być zmielone i używane jako mąka do wypieku chleba wolnego od glutenu.

„Nasiona konopi są ulubionym pokarmem ptaków ze względu na wysoką zawartość olei”(Margaret McKenny, Birds in the Garden, Reynal & Hitchcock, NY,1939.)Nieprawdopodobnym wydaje się to, iż uprawiając konopie na nasiona, połowę masy zebranej, dojrzałej żeńskiej rośliny stanowią nasiona!

Półproduktem powstającym podczas wytłaczania oleju z nasion konopi są bogate w białko wytłoczki konopne. Wytłoczki te były jedną z podstawowych pasz stosowanych w żywieniu zwierząt na świecie (aż do zeszłego stulecia). Nasiona konopi mogą dostarczyć niemal kompletną dietę dla zwierząt hodowlanych (drób, trzoda, bydło) jak i zwierząt domowych (psy i koty), jak również pozwolić na maksymalny przyrost masy ciała przy mniejszych kosztach niż obecnie.
Czyż nie jest to dziwne? Czy nie daje ci powodów do myślenia to iż, roślina numer jeden na świecie mająca aż tyle zastosowań jest nielegalna?

Światowe rozpowszechnienie nasion konopi jako źródło pokarmu i protein, mogłoby uratować wiele dzieci umierających z niedożywienia. Szacuje się, że około 60% dzieci urodzonych w krajach Trzeciego Świat (około 12-20 milionów rocznie), umrze w wyniku niedożywienia przed osiągnięciem 5 roku życia. Ale co tam Trzeci świat! Abo my to lepszą mamy sytuację w „priwisliańskim kraju”?? Ile dzieci chodzi niedożywionych? Jak to się będzie przekładać na ich rozwój? O ile skracamy ich życie i potencjał intelektualny?
Należy pamiętać, iż konopia jest roślinną która może rosnąć niemalże w każdych warunkach, nawet skrajnie niekorzystnych. Australijczycy przetrwali dwa okresy głodowe w XIX wieku, używając tylko nasion konopi jako źródło białka i liści konopnych jako źródło błonnika.

Podstawowe biologiczne ogniwo w łańcuchu żywieniowym

Nasi politycy, którym zawdzięczamy prawo zakazujące uprawy konopi, które oparte jest na latach dezinformacji (należy podkreślić – celowej dezinformacji!), skazali na stratę nie tylko młodych ludzi używających marihuanę, lecz także wiele gatunków ptaków i ssaków.

Wiele zwierząt spożywa ptaki i ich jaja. Ptaki w dzikiej przyrodzie są niezbędnym ogniwem łańcucha żywieniowego, a ich populacje wciąż ubożeją i zanikają, między innymi ze względu na petrochemiczne pestycydy, herbicydy i… brak nasion konopi! Z nasionami konopi w ich diecie, ptaki te żyły by 10 – 20% dłużej, odchowywały by więcej potomstwa, ich skrzydła miały by więcej blasku i oleju. Aż do 1937 roku w USA rosło ponad 3 miliony hektarów, „naładowanej” nasionami dzikiej konopi. Miliony ptaków żywiło się ich nasionami jako najbardziej ulubionym i niezbędnym pokarmem, aż do czasu gdy rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął proces totalnego wyplenienia podstawowego ogniwa w łańcuchu żywieniowym. Niepomny na zagrożenia płynące ze stosowania herbi- i pestycydów (które zabijają wszystko co żywe), rząd Usraela kontynuuje swoją opętańczą politykę, by zniszczyć roślinę dającą życie, na całej kuli ziemskiej.

W maju 1988 roku, rząd USA wystosował apel do ONZ aby całkowicie zdelegalizować konopie, bez względu na co jest uprawiana, czy to na pokarm, papier, ubrania, lekarstwo. Żądał on od ONZ rozpoczęcia największego programu wytępienia konopi. Czegoś takiego i na taką skalę jeszcze w historii ludzkości nie było!


przypisy:
1. Cohen & Stillman, Therapeutic Potential of Marijuana, Plenum Press, NY, 1976; Czech. Tubercular Nutritional Study, 1955.
2. Walker, David W., Ph.D., Can Hemp Save Our Planet?, zawierająca cytaty z: St. Angelo, A.J., E.J. Conkerton, J.M. Dechary, and A.M. Altschul, 1966; Biochimica of Biophysica Acta, vol. 121, pp. 181; St. Angelo, A., L.y. Yatsu and A.M. Altschul, 1968; Archives of Biochemistry and Biophysics, vol. 124, pp. 199-205; Stockwell, D.M., J.M. Dechary, and A.M. Altschul, 1964, Biochimica Biophysica Act, vol. 82, pp. 221
3. Morroson, R.T. Organic Chemistry, 1960; Kimber, Gray, Stackpole, Textbook of Anatomy and Physiology, 1943.
4. World Hunger Project, Save the Children, EST, Forum.
5. Frazier, Jack, The Marijuana Farmers, Solar Age Press, New Orleans, LA, 1972; zobacz także Australian history books.
6. Teramura, Alan, University of Maryland study, Discover magazine, September, 1989; Congressional testimony of Ralph Loziers, National Oil Seed Institute, before House Ways and Means Committee, 1937.
7. Jack Herrer, TheEmperor Wears No Clothes

źródło: forum.otworzumysl.com

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu aresztowali kolejnych 5 osób związanych z przestępczością narkotykową, zostali zatrzymani za handel narkotykami. Po ostatniej realizacji, gdzie zatrzymani byli handlarze amfetaminą, teraz przyszła kolej na handlarzy marihuaną. Policjanci w trakcie realizacji zabezpieczyli niemal ćwierć kilograma suszu konopi indyjskiej.

W sprawie zatrzymano 5 osób. Wszyscy to mieszkańcy powiatu wągrowieckiego. W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli woreczki strunowe z suszem roślinnym o wadze łącznej 226 gramów, a także wagi do odmierzania porcji. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych narkotyków to ponad10 tyś złotych.

Dwóch podejrzanych w tej sprawie mężczyzn usłyszało zarzut posiadania środków odurzających, a dwóch posiadania i rozprowadzania narkotyków. Wobec wszystkich Sąd Rejonowy w Wągrowcu zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji.

Przypomnijmy że to już drugie uderzenie wągrowieckiej Policji w handlarzy narkotyków w tym miesiącu. Na początku października policjanci w wyniku realizacji sprawy zatrzymali na terenie Obornik Wielkopolskich 5 osób u których zabezpieczono blisko 1 kilogram amfetaminy i 150 gramów marihuany. Można z nich przygotować blisko 1000 porcji dealerskich narkotyków, których czarnorynkowa wartość sięga blisko 30 tysięcy złotych. Wobec dwóch zatrzymanych osób Sąd Rejonowy w Wągrowcu zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za handel narkotykami grozi kara 10 lat pozbawienia wolności

Kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat grozić może kierowcy i pasażerowi, którzy wpadli podczas kontroli drogowej. Obaj posiadali narkotyki. Dodatkowo okazało się, że obydwaj są poszukiwani do odbycia kary pozbawienia wolności. Ponadto kierowca poruszał się wbrew zakazowi sądowemu oraz najprawdopodobniej pod wpływem narkotyków. Teraz za popełnione przestępstwa zatrzymani odpowiedzą przed sądem. Grozi im dodatkowo kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej w Jeleniej Górze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 29 i 30 lat, którzy podejrzani są o posiadanie narkotyków. Dodatkowo, jak się okazało w trakcie kontroli drogowej, obydwaj byli poszukiwani w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Ponadto okazało się również, że 30-latek kierując pojazdem naruszył sądowy zakaz i prawdopodobnie znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Policjanci pełniąc służbę w Mikowie zauważyli pojazd, którego sposób jazdy wskazywał na możliwość znajdowania się kierującego pod wpływem środków odurzających. Po zatrzymaniu do kontroli drogowej kierującym okazał się 30-letni mieszkaniec Jeleniej Góry, który podróżował z 29-letnim pasażerem. Obaj mężczyźni figurowali w bazie jako osoby poszukiwane w celu odbycia kary pozbawienia wolności. Także obaj mieli przy sobie narkotyki. W dodatku kierowca posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. W związku z podejrzeniem kierowania samochodem pod wpływem środków odurzających, kierowcy została pobrana krew do dalszych badań laboratoryjnych.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani, a następnie przekazani do aresztu śledczego. Obu dodatkowo grozi teraz kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

 

kom. Kamil Rynkiewic
Źródło: KMP w Jeleniej Górze
podinsp. Edyta Bagrowska
tel. 604 – 580 – 490

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.