Przestępczy proceder odkryli policjanci z CBŚP zatrzymali w Płocku podejrzanych, którzy przemycali marihuanę z Hiszpanii w samochodach transportowanych na lawetach.

Śledczy ustalili trasę kanału przerzutowego marihuany, która przemycana była w używanych samochodach transportowanych na naczepach ciężarówek. Pochodziła z Hiszpanii, a końcem jej podróży była Polska, a konkretniej na tereny Mazowsza Północnego. Podczas działań operacyjnych udaremniono dwa przemyty, w których łącznie zabezpieczono 12kg marihuany.

Marihuana ukrywana była w różnych elementach transportowanych samochodów. Jako pierwszy skontrolowany został Opel Combo, który przewożony był na naczepie samochodu ciężarowego. Za tapicerką drzwi oraz w pustym dnie ukrytym pod podłogą funkcjonariusze znaleźli 9kg marihuany.

Następnego dnia policjanci z CBŚP zatrzymali do kontroli kierowcę dużej lawety, która transportowała 3 samochody osobowe. W dwóch samochodach marki Volvo oraz Fiat Doblo funkcjonariusze znaleźli kolejne paczki marihuany o łącznej wadze 4kg.

Z ustaleń śledczych oraz zebranego materiału dowodowego wynika, że kierowcy, którzy przewozili na pace samochody, w których ukryta była marihuana, nie byli wtajemniczeni w przestępczy proceder. Kierowcy byli wynajęci jedynie do odbioru i przetransportowania samochodów z punktu A do punktu B. Odbiorcami ukrytych przesyłek zawierających 8kg marihuany miały być między innymi dwie osoby mieszkające w Płocku.

Prokurator przedstawił już dwóm zatrzymanym osobom zarzuty wewnątrzwspólnotowego nabycia znacznej ilości środków odurzających czyli przemytu. Śledztwo ma wciąż charakter rozwojowy. CBŚP prowadzi dochodzenie mające ustalić, kto miał być odbiorcą pozostałych 4kg marihuany oraz wszelkie inne aspekty związane z tą sprawą.

 

źródło: policja.pl

Berlin, wchodząca w skład rządzącej koalicji partia SPD chce zmienić niemiecką politykę narkotykową, czy nasi zachodni sąsiedzi niebawem zalegalizują sprzedaż i używanie marihuany do celów rekreacyjnych? Niemieckie media wskazują, że jest to mocno prawdopodobne.

Na zbliżającym się listopadowym kongresie krajowym partii SPD przedstawiony zostanie projekt, który ma duże szanse na pozytywne rozstrzygnięcie. Berlińscy socjaldemokraci otwarcie wzywają do „kontrolowanej przez państwo produkcji i dystrybucji  konopi indyjskich i ich pochodnych  oraz ich legalnego posiadania”.

Landy

Niemcy są podzielone na Landy, które można porównać do naszego podziału na województwa z tą różnicą, że w wielu sprawach są one autonomiczne. Jako, że każdy Land sam ustala m.in. jaką obiera politykę narkotykową, przepisy federalne powinny zostać zmienione w taki sposób, aby w przyszłości Landy miały możliwość stanowienia własnych przepisów i regulacji prawnych dotyczących np. dystrybucji konopi indyjskich – uważają niemieccy politycy.

Poprzednie regulacje prawne zawiodły

Niedawno przewodniczący komisji ds. Zdrowia w Bundestagu, polityk CDU Erwin Rüddel, wypowiedział się w tej sprawie popierając nowy model prawny. Z drugiej strony, jak do tej pory, Federalny Instytut Leków i Urządzeń Medycznych zawsze odrzucał takie wnioski. Komisarz ds. Narkotyków rządu federalnego, Marlene Mortler (CSU), także krytycznie odnosi się do takiej liberalizacji prawa dot. konopi. Ona jak i inni zwolennicy zakazu obawiają się, że wraz ze wzrostem dostępności wzrośnie także konsumpcja marihuany, jednak statystyki w krajach gdzie jest ona legalna pokazują coś zupełnie odmiennego.

„Obecna prohibicja i kryminalizacja konopi indyjskich zawiodły”

– powiedział polityk SPD Thomas Isenberg.

„Obecna polityka narkotykowa nie przynosi efektów i nie powstrzymuje kilku milionów ludzi od konsumpcji, natomiast nasza policja oraz wymiar sprawiedliwości marnują pieniądze i czas”.

-dodał Isenberg

Zauważył też, że pomimo zakazów od dwudziestu lat regularnie rośnie liczba osób, które używają konopi i jej przetworów takich jak np. haszysz.

Prohibicja szkodzi ochronie zdrowia

Z punktu widzenia Isenberga, obecny stan prawny szkodzi także ochronie zdrowia Gdyż użytkownicy cannabis zmuszani są do zaopatrywania się w czarnorynkowy susz często niewiadomego pochodzenia. Dodatkowo, jego zdaniem, obecny stan prawny znacząco utrudnia pomoc osobom uzależnionym bądź mającymi inne problemy wynikające z używania narkotyków. Socjaldemokraci chcą rozszerzyć system pomocy uzależnionym.

SPD chciałby wprowadzić podatek od marihuany sprzedawanej w aptekach lub w przeznaczonych do tego, specjalnych punktów sprzedaży. Konopie indyjskie należy opodatkować jak alkohol i tytoń, natomiast z pewnością nie będzie można jej reklamować ani w żaden inny sposób promować. Mówią, że ich celem nie jest stworzenie „dynamicznego przemysłu konopnego”, tak jak ma to miejsce w innych krajach gdzie marihuana została zalegalizowana. Chodzi jedynie o dbanie o własnych obywateli.

 

Każdy z nas zachwyca się gdy „zielone” nie jest zielone, a więc skąd biorą się wszystkie inne odcienie barwiące ubóstwiane przez nas ziółko? Dziś zastanowimy się skąd wzięła się różowa, fioletowa i czarna trawka. Postaramy się wyjaśnić jak kolorować kwiaty w swoim ogrodzie.

Najważniejsze co nas interesuje to oczywiście smak, zapach i moc. Ale to, co za każdym razem nas zachwyca, to kolor. 93% kupujących podejmuje decyzje zakupowe w oparciu o kolor i atrakcyjność wizualną. Nic tak nie wywołuje okrzyku „WOW!” jak trochę zielonego, które wcale nie jest zielone.

Skąd biorą się niesamowite kolory pączków?

Niektóre odmiany konopi zmieniają swój kolor podczas kwitnienia, a sekretem tego zjawiska jest oczywiście genetyka. Występujące w konopiach antocyjany to grupa około 400 rozpuszczalnych w wodzie cząsteczek pigmentu, sklasyfikowanych jako flawonoidy. Manifestują się one na czerwono, niebiesko lub fioletowo w zależności od ich pH lub temperatury.

Co ciekawe, flawonoidy są zazwyczaj żółte, stąd właśnie wzięła się ich nazwa  (Flavus z łac. – zółty). Flawonoidy nie mają też nic wspólnego z aromatem, są wyjątkowo gorzkie.

Teraz pomyśl o liściach drzew jesienią. W miarę spadku temperatury zmieniają się one z koloru zielonego na czerwony, pomarańczowy lub żółty. Konopie nie produkują barw aż do drugiej połowy fazy kwitnienia, z kilkoma wyjątkami. Zazwyczaj gdy zieleń znika, wtedy mogą pojawić się kolory.

Temperatura odgrywa istotną rolę, ponieważ niższe temperatury hamują produkcję chlorofilu, czyli zielonego barwnika występującego w roślinach. Chlorofil, jak może pamiętasz ze szkoły, jest składnikiem roślinnym niezbędnym do fotosyntezy. W przypadku konopi indyjskich, w zależności od linii szczepu, niektóre kolory pojawią się gdy po zmniejszeniu temperatury oraz gdy cykl świetlny skróci się, tak jak odbywa się to w naturze.

Idealny zakres dla uprawy konopi indyjskich to pH 5,5-6,5. Ale podczas kwitnienia, zwłaszcza późniejszego stadium można ten zakres nieco zmienić, aby wzmocnić lub zminimalizować niektóre antocyjany, wydobywając interesujące nas kolory.

Kolory czerwone i jesienne

Nie daj zwieść się pozornym nazwom odmian, większość z nich odnosi się raczej do akcentów smakowych. Odmiany, które mogą nosić dominujące, czerwone odcienie, na przykład Pink Flower Shaman Pink Lady Kush czy Pink Lemonade nie są bardzo popularne, więc bardzo ciężko spotkać się z tego koloru kwiatami.

Czerwone i różowe odcienie można również uzyskać poprzez manipulowanie składnikami odżywczymi. Niedobory fosforu mogą powodować pojawienie się tych barw na liściach oraz pąkach, ale kolory te nie będą tak piękne jak te, które pojawiły się samoistnie.

Odcienie te manifestują się dzięki zawartości karotenoidów w konopiach, czyli żółtym, czerwonym i różowym barwnikom roślinnym występującym w chloroplastach i chromatoforach Karotenoidy są grupą organicznych związków chemicznych występujące w chloroplastach i chromatoforach. Należą również do naturalnych przeciwutleniaczy.

Aby uzyskać piękną jesień w swoim ogrodzie musisz skupić swoją uwagę głównie na takich szczepach jak Kandy Skunk czy Alien OG, które oferują nam pomarańczowe ubarwienie lub Lemon Kush, Wicked OG czy Grapefruit, które mogą zaskoczyć nas żółtym kolorem.

Różowa, fioletowa i czarna trawka

Wiele odmian marihuany ma różne proporcje kannabinoidów, profile smakowo-aromatyczne i antocyjany. Najczęściej spotykanym kolorem marihuany, po za zielenią jest kolor purpurowy. Przykładowo szczepy takie jak Purple Urkle czy Black Widow łatwo produkują pigment koloru fioletowego. Fioletowe barwy wysuwają się na pierwszy plan przy bardziej neutralnym pH, z kolei niebieskie kolory cieszą się wyższym poziomem pH.

Niektóre szczepy mają tak wiele pigmentu, że nie trzeba nawet obniżać temperatury, aby zobaczyć zmianę, ponieważ roślina naturalnie zaczyna tracić chlorofil pod koniec swojego życia odkrywając piękno koloru purpury. Szczep Purple Gorilla ma jedne z najsilniejszych niebieskich i fioletowych odcieni na świecie.

Istnieją również rzadkie odmiany, które stają się tak bardzo ciemne, że wydają się być po prostu czarne. Geneza ich genetyki sięga wietnamskich linii szczepów thai. Wszystkie inne szczepy pochodzące od odmian hybrydowych, na przykład Black Willy czy Black Tuna mogą mieć pąki i liście wybarwione na heban.

Czarne szczepy są bardzo pożądane przez miłośników mocnego haju, linia ta jest hitem ze względu na to, że odmiany zazwyczaj powodują intensywne psychodeliczne loty. Atramentowa czerń pochodzi od nadmiaru wszystkich wymienionych wcześniej kolorów w liściach i pąkach. Przy wyższych temperaturach odcień może zostać zastąpiony nieco jaśniejszymi odcieniami czerwieni i żółci.

Ponadto czarne szczepy są odnotowywane ze względu na to, że powodują intensywne psychodeliczne wzloty. Jeśli chcesz wizualizacji, linia ta jest hitem. Atramentowy wygląd pochodzi od nadmiaru wszystkich kolorów w liściach. W cieplejszych temperaturach ciemno czerwone i purpurowe są w niektórych przypadkach zastąpione jaśniejszymi czerwieniami i złotymi kolorami.

Inne sposoby na wywołanie kolorów marihuany

Antocyjany mogą występować w wakuolach komórek w tkankach roślin, liściach i kwiatach. Działają one w celu przyciągnięcia zapylających stworzeń, takich jak motyle i pszczoły, a także odstraszają szkodniki.

Oprócz pH i temperatury, użycie diod LED o określonych zakresach może wzmocnić produkcję antocyjanów w tkankach marihuany. Służą one jako „filtry przeciwsłoneczne” dla roślin, więc stresowanie ich za pomocą zwiększania ilości światła UV może sprawić, że roślina będzie zwiększać intensywność swojego koloru.

Kolor versus moc

Powszechnym błędem jest myślenie, że szczepy o śmiałych kolorach są silniejsze od tych klasycznych. Prawda jest taka, że kolor nie ma nic wspólnego z mocą, tylko z atrakcyjnością. Wiadomo jednak, że antocyjany działają jako silne przeciwutleniacze i uważa się również, że mają właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne i neuroprotekcyjne, na czym warto skupić uwagę. Badania sugerują, że niektóre antocyjany mają selektywne powinowactwo do receptorów CB1 lub CB2, w zależności od typu.

Tak więc, chociaż obecność antocyjanów nie zmienia siły działania kannabinoidów, takich jak THC, może to dać dodatkowy wpływ na zdrowie.

Inne rośliny, które mają dużo tych molekuł, to jeżyny, jagody, maliny, jagody goji, pomarańcze i żurawiny. Żurawiny są szczególnie reklamowane ze względu na ich silne właściwości przeciwutleniające, ze względu na wysoką zawartość antocyjany.

Wielkimi krokami zbliża się jesień co dla wielu oznacza nadchodzące zbiory z upraw zewnętrznych. Po zbiorach oraz trymowaniu kwiatów powstaje pytanie – co zrobić z pozostałościami rośliny? Najlepszym rozwiązaniem jest przygotowanie masła konopnego, które następnie będzie doskonałym dodatkiem do wypieków, makumby czy jakiejkolwiek innej potrawy do której można dodać trochę tłuszczu.

Czas potrzebny na przygotowanie kosmicznego masełka najwyższej jakości to 2-3 godziny. Po za czasem potrzebne będą:

Rośliny

To, że masło robi się z tzw. resztek czyli tego co pozostało po trymowaniu kwiatów jest oczywiste. Jednak warto pamiętać, że jeżeli dodamy też kilka kwiatków nasze kosmiczne masełko może znacznie zyskać na mocy. osobiście polecam dodać przede wszystkim malutkie topki z dolnych części rośliny (tzw. popkorny / pop corn buds), które są z reguły słabszej mocy co powoduje, iż lepiej wykorzystać je w kuchni aniżeli nabijać do fajki. Jeżeli jesteś w stanie dorzucić do garnka też kilka dorodnych kwiatostanów Twoje masło będzie bardzo mocne.

Masło

Przede wszystkim masło powinno być wysokiej jakości. Ilość masła zależy od tego ile zostanie wykorzystane roślin, jeżeli krzaki są wysokiej jakości oraz mają przynajmniej 1,6 m. wysokości to na 4 rośliny potrzebne będzie 200 g. masła.

Inne

Naturalnie potrzebny będzie duży garnek lub garnki, wszystko zależy od ilości składnika roślinnego użytej do produkcji masła. Pamiętać należy, że rośliny w garnku można zgnieść tak bardzo jak tylko się nam uda przy pomocy mięśni, ale o tym za chwilę.

Przyda się tez durszlak oraz kilka tetrowych pieluch lub inna ścierka kuchenna, jednak pamiętajmy, że potrzebna będzie do odsączenia resztek tłuszczu z roślin więc dobrze aby była cienka i przepuszczalna.

Zaczynamy

Pierwszym krokiem będzie wygotowanie roślin w celu pozbycia się z nich niechcianych substancji, które m.in. znacznie pogarszają smak. Dobierz odpowiedniej wielkości garnek, jeżeli trzeba to ubij rośliny tak bardzo jak to konieczne, po chwili gotowania stracą mocno na objętości. Zalej wodą i gotuj ok 15 min. Jednocześnie w czajniku lub innym garnku zagotuj ilość wody potrzebną do ponownego zalania roślin. Gotowanie w samej wodzie należy powtórzyć min 3 razy. Gdy będziesz wylewał wodę po pierwszym gotowaniu zwróć uwagę na jej kolor, który po kilku wygotowaniach stanie się dużo mnie intensywny. To właśnie niechciane przez nas substancje są za tę barwę odpowiedzialne, im jest ich mniej tym woda jest czystsza.

UWAGA! – niektórzy omijają ten proces w obawie, że rośliny stracą na mocy. Otóż nic bardziej mylnego, kanabinoidy nie łączą się z wodą a jej temperatura wrzenia jest zbyt niska aby zaczęły się one uwalniać z rośliny. To bardzo wazny proces jeżeli chcemy uzyskać masło konopne wysokiej jakości.

Dodajemy masło

Gdy stwierdzimy, że rośliny są dostatecznie wygotowane zalewamy je po raz kolejny wodą, dodajemy potrzebną ilość masła i na wolnym ogniu gotujemy przez półtorej godziny co kilka minut mieszając.

Następnie wkładamy tetrę do durszlaka i przez to przelewamy całą zawartość garnka do innego pojemnika / garnka / miski. To co zostanie w durszlaku dokładnie wyciskamy przez tetrę lub inną cienką szmatkę. Resztki roślinne można wyrzucić, już się do niczego nie przydadzą.

Gdy wszystko ostygnie do temperatury pokojowej należy wstawić pojemnik do lodówki aby nasze masełko stwardniało.

GOTOWE!

Tak jak wspomniałem na początku, masło jest dobrym wyborem zagospodarowania resztek gdyż można je dodać do ogromnej ilości potraw czy wypieków. polecam sprawdzić moc produktu końcowego żeby dobrze dobierać ilości dodawane do jedzenia. Smacznego.

W powiecie kazimierskim w województwie świętokrzyskim, policjanci kryminalni zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej ustalili, że na jednym z okolicznych pół uprawiane są konopie indyjskie, z których produkowana jest marihuana. Ujawniono prawie 700 krzewów konopi na polu pietruszki. Właściciel zapewnia, że z nimi walczył!

Funkcjonariusze z Kazimierzy Wielkiej postanowili potwierdzić swoje przypuszczenia i złożyli wizytę 41-letniemu mieszkańcowi powiatu. Na jego polu zabezpieczono dokładnie 683 krzewów konopi w różnych fazach wzrostu, które rosły pomiędzy grządkami z pietruszką. Największe krzaki sięgały nawet 175 centymetrów wzrostu.

Walka z konopiami niczym walka z wiatrakami

Jak przekazywał serwisowi echodnia podkomisarz Szczepan Bala z z Komendy Powiatowej Policji w Kazimierzy Wielkiej, 41-letni właściciel pola „pietruszki” tłumaczył policjantom, że z konopiami, które znaleziono na jego plantacji walczy od lat. Twierdził, że stosuje przeciw nim różne środki chemiczne, aby je wyplenić jednak nie przynosi to żadnych rezultatów.

Kryminalni mają teraz pełne ręce roboty, aby ustalić do kogo należała nielegalna uprawa. Podkomisarz Bala dodaje, że tajemniczemu ogrodnikowi, który zasadził i doglądał taką ilość konopi, może trafić za kratki nawet na 8 lat.

W ubiegłym tygodniu w Kanadzie w miejscowości Shannonville,  czterech mężczyzn weszło do Cannabis Farmers – punktu oferującego rekreacyjną marihuanę aby dokonać tam rabunku. Sprzedawca nie dał się zastraszyć bandytom, bronił się przed napadem szklanym bongiem.

W czwartek, 6 wrześnie 2018 roku w Shannonville, Ontario czterech mężczyzn pochodzących z bliskiego wschodzu weszło do punktu dystrybucyjnego rekreacyjnej marihuany Cannabis Farms w celu dokonania napadu rabunkowego. Do obezwładnienia sprzedawcy użyli sprayu do odstraszania niedźwiedzi, których w Kanadzie nie brakuje. Ich sprayowy atak nie zdał się na wiele, ponieważ spotkał ich ogromny opór ze strony sprzedawcy, któremu udało się zmusić ich do opuszczenia sklepu wymachując w ich stronę sporych rozmiarów, szklanym bongiem.

Podejrzani opuścili lokal i uciekli białym SUV-em, na miejsce przybyła jednostka ds. Identyfikacji sądowej w celu udzielenia pomocy i zebrania materiału dowodowego. Aktualnie trwają czynności wyjaśniające okoliczności incydentu. Całą akcję możecie zobaczyć na poniższym filmie z kamery zainstalowanej wewnątrz Cannabis Farmers.

https://www.youtube.com/watch?v=lP7HD36TgxM

W ostatnim czasie funkcjonariusze z Nowej Soli zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej ustalili, że na terenie powiatu znajduje się kilka nielegalnych poletek marihuany. Zlikwidowano dziewięć plantacji konopi indyjskich. Zatrzymano także ogrodników, którzy usłyszeli już zarzuty, wśród nich jest 16 latek.

Bohaterskie „sukcesy” kryminalnych rozpoczęły się w poniedziałek 3 września 2018 roku. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli w wyniku przeprowadzanych działań operacyjnych zatrzymali 16-latka podejrzanego o wytwarzanie, posiadanie i handel nielegalnymi substancjami odurzającymi. Postanowili złożyć mu wizytę.

W trakcie przeszukania domu na obrzeżach Kożuchowa, w ogrodzie ujawniono plantację na której rosły krzewy konopi oraz pomieszczenie, w którym przechowywał gotową do dystrybucji marihuanę. Zabezpieczono ponad kilogram suszu oraz 60 krzewów konopi indyjskich a także narzędzia służące do porcjowania, takie jak waga elektroniczna czy woreczki strunowe.

16 letni przedsiębiorca trafił do policyjnej gdzie poczeka na rozprawę, która odbędzie się w Wydziale III Rodziny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Nowel Soli.

Dwa dni później zlikwidowano kolejne plantacje w Nowej Soli

Kolejnym zatrzymaniem, które miało miejsce 5 września i zapewniło bezpieczeństwo obywateli całego Zielonego Świata jest rozbicie „gangu” dwóch plantatorów w wieku 30 i 34 lat. Podobnie jak w przypadku 16 latka, praca operacyjna policjantów pozwoliła na pewne podejrzenia nielegalnych czynności związanych z uprawą i dystrybucją marihuany. Uprawy były rozmieszczone na terenie całego powiatu nowosolskiego.

Podczas aresztowania plantatorów i przeszukaniu miejsc ich zamieszkania, policjanci zabezpieczyli ponad kilogram suszu marihuany, a na zlikwidowanych plantacjach ujawniono łącznie 558 krzewów konopi indyjskich. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 30 latka.

 

źródło: policja.pl

 

 

Jak wynika z nowego sondażu wydanego przez Gallupa, pokolenie milenium używa znacznie więcej marihuany niż ich rodzice. Taki wniosek nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem. W sondażu czytamy, że 13 procent Amerykanów regularnie spożywa konopie indyjskie.

Pokolenie millenium, Millenialsi, Generacja Y czyli osoby urodzone w latach 1980 – 2000 zostali zapytani o używki w tym o używanie marihuany, wyniki ankiety nie są chyba dla nikogo zaskoczeniem.

Młodzi palą najwięcej

Badanie wykazało, że osoby w wieku od 18 do 29 lat palą znacznie więcej niż przeciętny Amerykanin, a około jedna czwarta osób w tej grupie wiekowej twierdzi, że pali regularnie w porównaniu do zaledwie 13 procent wśród osób w wieku od 30 do 49 lat. Od tego wieku średnia ilość zużywanej marihuany spada wprost proporcjonalnie do wieku respondentów. Raport podaje, że 6 procent Amerykanów w wieku 65 lat i więcej regularnie pali zioło.

Mężczyźni częściej niż kobiety spożywają konopie indyjskie, a Amerykanie w zachodniej części kraju są około dwa razy bardziej skłonni aby się zapalić, jak wynika z ankiety. Spowodowane jest to prawdopodobnie tym, że legalna marihuana jest łatwo dostępna na zachodnim wybrzeżu gdzie znajduje się sześć z dziewięciu stanów gdzie marihuana dopuszczona jest do celów rekreacyjnych. Dla porównania, na wschodnim wybrzeżu, tylko trzy stany i Dystrykt Kolumbii zalegalizowały używanie i posiadanie konopi dla osób pełnoletnich, podczas gdy żaden ze środkowo-zachodnich stanów  jeszcze tego nie zrobił.

Pokolenie millenium używa znacznie więcej marihuany niż ich rodzice

Więcej marihuany niż papierosów

Badanie wykazało również, że papierosy pali 20 procent Amerykanów, co oznacza, że przeciętni millenialsi palą zioło częściej niż przeciętny Amerykanin tytoń.

W rzeczywistości pokolenie milenium uwielbia marihuanę tak bardzo, że ostatnie badania opublikowane w czasopiśmie Prevention Science wykazały, iż liczba osób z pokolenia Y chcących spróbować marihuany przed jakimkolwiek innym środkiem odurzającym wzrasta. Co ciekawe rośnie też wiek inicjacji, podczas gdy wielu przeciwników legalizacji uważało, że będzie z goła odmiennie i po marihuanę sięgać będą co raz to młodsze osoby.

Starsi zaczynają nadrabiać

Wśród osób w średnim wieku w USA odsetek osób sięgających po marihuanę prawie się podwoił w ciągu ostatnich dziesięciu lat, a wśród osób starszych, użytkowników konopi jest siedmiokrotnie więcej niż dekadę temu.

Około 9 procent mieszkańców USA w wieku 50-64 lat paliło marihuanę przynajmniej raz w ciągu ostatniego roku, a wśród tych powyżej 65 lat – 3 proc. jak pokazały badania, których wyniki opublikowano na łamach „Drug and Alcohol Dependence”.

 

Właściciel Tesli i SpaceX, miliarder Elon Musk pali marihuanę w programie na żywo, zaledwie jeden buszek wystarczył żeby zawrzał internet i nie tylko. Był gościem komika Joe Rogana, jointem „zaciągnął” się na wizji w trakcie audycji, czym wywołał burzę, czy słusznie? Czy doprowadziło to do spadku ceny akcji Tesli?

Wszystko w pełni legalnie

Elon Musk był gościem internetowego show, którego gospodarzem jest amerykański komik Joe Rogan. To właśnie prowadzący program, w pewnym momencie  wyciągnął skręta i go odpalił. Później poczęstował właściciela Tesli, ten skosztował bez większych oporów, w trakcie programu na żywo.Wszystko odbyło się w pełni legalnie. Program realizowany jest w Kalifornii, gdzie posiadanie i palenie marihuany nie jest zabronione prawem.

Elon”420″Musk

Stosunkowo niedawno internet obiegła wiadomość, że Elon Musk planuje ustalić cenę akcji Tesli na 420$, co sam podał do informacji. Oczywiście konopny świat chętnie wykrzyknął, że Musk jest jednym z nas, miliarderem, człowiekiem bardzo inteligentnym a przy tym użytkownikiem konopi. Jednak po kilku dniach, Musk zdementował hipotezę, jakoby cena 420$ była nawiązaniem do marihuany. Ciężko powiedzieć jak było na prawdę, wie to zapewne tylko sam zainteresowany. Jednak równie ciężko jest uwierzyć, iż nie zna on znaczenia tak popularnego w stanach symbolu jakim jest liczba 420.

To zapewne ta sytuacja doprowadziła do tego, że prowadzący show postanowił sprowokować Muska, co mu się udało. Z pewnością zyskały na tym słupki oglądalności odcinka.

Reakcje

Ale czy zyskał sam Elon Musk? Niektórzy twierdzą, iż stracił, i to sporo. Następnego dnia po emisji programu, akcje Tesli spadły o 9 punktów procentowych. bardzo szybko pojawiły się tytuły typu „Musk pali marihuanę, akcje Tesli mocno tracą na wartości”  sugerujące, iż to własnie sytuacja podczas audycji poprzedniego dnia doprowadziła do spadku. Jednak każdy kto po za portalami konopnymi czyta też portale gospodarcze wie, że to zmiany personalne i odejście pewnych osób z firmy, spowodowało spadek ceny akcji. Nie miało to kompletnie nic wspólnego z tym, że Musk poczęstowany został jointem.

Po co to wszystko?

Ludzie reprezentujący środowisko konopne, czy to domowi ogrodnicy czy palacze, maja kilka cech wspólnych. Jedną z nich jest zamiłowanie do wszystkiego co ma symbol liścia konopnego czy wychwytywanie w otoczeniu symboli typu 420 lub 710. Szybko tez podchwytują jeżeli jakaś znana osobistość, która jest w dodatku niesłychanie inteligentna, lub jest mistrzem olimpijskim, okaże się też użytkownikiem marihuany. Moim zdaniem jest to skutek wieloletniej prohibicji konopnej i wielokrotnego powtarzania kłamstwa, że palacze zioła to nieudacznicy, a marihuana zawsze prowadzi do zespołu amotywacyjnego przez co rujnuje życie.

Przypadki ludzi wielkich i sławnych, którzy przyznali się do palenia są natychmiast wykorzystywane przez zwolenników liberalizacji prawa narkotykowego, natychmiast są wyciągane na światło dzienne i dowiaduje się o nich całe społeczeństwo. Elon Musk, jako człowiek inteligentny, zdaje sobie z tego doskonale sprawę. Dobrze wiedział jak zostanie odebrany pomysł 420$ za akcje Tesli i jakie wywoła komentarze, z pewnością też wiedział jak świat zareaguje na skosztowanie jointa na antenie. Jednak po wszystkim wyznał, iż nie jest użytkownikiem i wedle jego opinii palenie zioła obniża wydajność więc go nie używa.

Zatem po co to wszystko? Tego się zapewne nie dowiemy. Czy Musk planuje wejść w rynek konopny, a to są tego delikatne sygnały? Może to niewinne żarty? Albo założył się z kolegą palaczem? Jeżeli tak to pewnie o dychę dobrego materiału.

Za pewne wielu z Was zastanawiało się jakich rozmiarów może być największa wodna fajka. Bongzilla – bo tak nazywa się największe na świecie bongo, które powstało w Seattle jako prezent dla muzeum marihuany, które powstaje w Las Vegas.

Cannabition Cannabis Museum jest jednym z pierwszych tego typu miejsc Las Vegas. Muzeum te otrzyma w prezencie ogromne, największe jak dotąd bongo stworzone przez Jasona Harrisa, artystę od lat tworzącego szklane fajki.

Jak powiedział twórca Bongzilli:

„Las Vegas będzie nowym Amsterdamem świata… Widzę w nim wielką latarnię morską, która mówi «po prostu mnie zapal». „

Co ciekawe, senator Tick Segerblom z Nevady powiedział, że wyobraża sobie dzień, w którym ludzie będą mogli legalnie przypalić z te.omnego bonga. Segerblom, rzecznik adwokata ds. Legalizacji marihuany, powiedział o Bongzilli:

„To, co tutaj robimy idealnie pasuje do naszego wyjętego spod prawa wizerunku partii… Ale mam też nadzieję, że uświadomi to ludziom, że Las Vegas jest idealnym miejscem dla kultury konopi indyjskich, a jeśli zdołamy to zrobić, stanie się to dla nas głównym punktem centralnym. „

Dodał Segerblom

Największe na świecie bongo

Ogromnych rozmiarów bongo noszące dumną i adekwatną do swojej wielkości nazwę – Bongzilla jest dziełem szkockiej firmy Jerome Baker Designs z siedzibą w Seattle. Osiąga ponad 7 metrów wysokości a jego waga dochodzi do 360 kilogramów! Według twórcy Bonzilli i władz muzeum cybuch jest wstanie pomieścić nawet do 100 gramów fajkowego ziela!

Stworzenie tej gigantycznej fajki wodnej wymagało pomocy 15 osób dmuchających w szkło przez osiem godzin dziennie przez cztery dni z rzędu. Po ukończeniu dzieła, musiało ono zostać rozebrane, specjalnie zapakowane i przetransportowane z Seattle do swojego nowego domu – muzeum marihuany w Las Vegas. Potężne bongo będzie tam można oglądać z wysokich, otaczających je schodów

Otwarcie muzeum planowane jest na 20 września tego roku, a jego codzienne godziny otwarcia zaczynać będą się od 4:20 (16:20 naszego czasu)

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.