Kobieta zażywająca olej CBD ofiarą pozytywnych testów na obecność THC. Kobieta z Atlanty w stanie Georgia twierdzi, że poprzez stosowanie oleju CBD (kannabidiol), straciła możliwość zatrudnienia po pozytywnym wyniku na obecność THC (tetrahydrokannabinolu) przeprowadzonym podczas rekrutacji.

W anonimowym wywiadzie dla WSB-TV 2, kobieta wyznała, że to jej lekarz zalecił stosowanie oleju CBD, a ona nie była świadoma zawierających się w nim śladowych ilości THC.

„powiedzieli, że mam pozytywny wynik testu THC. Nigdy w życiu nie nawet nie spróbowałam marihuan”

– wyznała kobieta

Kobieta dodała, że jej lekarz zalecił stosowanie CBD jako środka do leczenia bólu i lęku. Zarówno lekarz, jak i etykieta produktu nie poinformowały pacjenta, że lek zawierał niewielką ilość THC(0,2%), która podczas testu na obecność narkotyków daje wynik pozytywny.

Po pozytywnym wyniku testu, kobieta postanowiła poszukać informacji i odkryła na stronie internetowej oświadczenie, w którym stwierdzono, że zażywanie danych produktów może prowadzić do pozytywnego wyniku testu na obecność THC.

Chociaż olej CBD jest legalny w stanie Georgia w ograniczonej liczbie schorzeń, to niektóre produkty z CBD zawierają też niewielką ilość THC.

CBD – niepsychoaktywny kannabinoid występujący w konopiach indyjskich oraz przemysłowych, jest wykorzystywany głównie do celów leczniczych i nie oferuje haju jak psychoaktywne THC.

Chociaż na rynku dostępny jest olej CBD bez THC, brak dodatkowego kannabinoidu jest często uważany za mniej skuteczny. Podczas gdy CBD samo w sobie nie wykazuje pozytywnego wyniku testu na obecność psychoaktywnego kannabinoidu, zaleca się stosowanie oleju CBD z ostrożnością przed przystąpieniem do ewentualnych testów na obecność środków odurzających, takich jak THC.

Według ConsumerLab, aż 10 procent użytkowników stosujących olej CBD uzyskuje pozytywne wyniki w testach na THC. Chociaż większość państw poczyniła postępy w kierunku legalizacji marihuany, problematyczne kwestie wciąż muszą zostać dopracowane.

„To nie zależy tylko od produktu ludzkie organizmy różnie metabolizują CBD”

– Dodaje przedstawiciel ConsumerLab

Stosowanie olejku CBD a kontrola trzeźwości

Ponieważ produkty CBD dostępne na polskim rynku zawierają śladową ilość THC (nie więcej niż 0,2 procent), to producenci nie przestrzegają konsumentów przed ewentualnymi możliwościami wykrycia obecności tetrahydrokannabinolu.

Co w przypadku, gdy rano zażyjemy kilka kropelek CBD a następnie wsiądziemy do samochodu i w drodze do pracy zatrzyma nas policja w celu kontroli trzeźwości? Regularne zażywanie olejku CBD może wpłynąć na pozytywny wynik policyjnych narkotestów?

Płeć i marihuana. W jaki sposób hormony wpływają na Twój haj? Nowe badanie opublikowane w „Science Daily” donosi, że hormony płciowe mają wpływ na nasze doświadczenia z marihuaną.

Badanie mówi, że hormony płciowe, testosteron, estrogeny i progesteron wpływają na układ endokannabinoidowy, a także określają, w jaki sposób nasz mózg zareaguje na konopie indyjskie.

Płeć i marihuana. W jaki sposób hormony wpływają na Twój haj?

Dr Liana Fattore, prezes Mediterranean Society of Neuroscience opisuje, że badacze monitorowali zachowanie zwierząt płci męskiej i żeńskiej. Z badań wynika, że mężczyźni cztery razy częściej próbują marihuany. Również mężczyźni częściej niż kobiety wybierają wysokie dawki.

Męskie sterydy płciowe zwiększają zachowania ryzykowne i tłumią ośrodek przyjemności, co może wyjaśnić, dlaczego mężczyźni częściej próbują narkotyków, w tym konopi indyjskich.  Należy mieć na uwadze, że stwierdzenie te jest prawdziwe w przypadku steroidów naturalnych, jak i syntetycznych.

„Kobiety na poziomie neurochemicznym, wydają się być bardziej podatne na uzależnienia od marihuany”

– mówi Fattore.

Kobiece hormony, takie jak estrogen powodują, że kobiety zazwyczaj wybierają słabsze dawki konopi, jednocześnie zwiększając ryzyko nawykowego zażywania konopi indyjskich.

„W szczególności, samice szczurów ze znaczącymi zmianami w cyklu menstruacyjnym, mają zróżnicowany poziom endokannabinoidów i bardziej czułe receptory niż mężczyźni w kluczowych obszarach mózgu związanych z tymi funkcjami”

– dodaje Dr Liana

Fattore twierdzi również, że dane dotyczące ludzi wskazują również, że reakcje kobiety na kannabinoidy reguluje estrogen, zauważając, że wiek jest również ważnym czynnikiem. Poziomy enzymów rozkładających kannabinoidy we krwi zmieniają się w całym cyklu menstruacyjnym kobiety, a badania obrazujące to zjawisko, pokazują że poziom receptorów kannabinoidowych w mózgu wzrasta wraz z wiekiem.

Dr Liana twierdzi, że ważne jest poszerzenie badań, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób hormony płciowe i kannabinoidy wchodzą w interakcje, aby wreszcie zrozumieć, w jaki sposób zażywanie konopi wpływa na społeczeństwo.

Kobiety stanowią 31 procent konsumentów konopi indyjskich

Dowiedz się więcej o tym, jak kobiety mogą reagować na konopie. Może to być doskonałym zabiegiem marketingowym. Według Bloomberga kobiety stanowią 31 procent konsumentów konopi indyjskich w USA.

Prohbtd jest firmą zajmującą się brandingiem oraz popularyzowaniem i utrwalaniem treści o konopiach indyjskich w Los Angeles. Firma dowiedziała się, że konsumenci płci żeńskiej kupują więcej żywności takich jak batoniki zbożowe czy żelki. Ludzie tacy jak Adrian Sedlin z kanadyjskiej marki Canndescent, chcą dotrzeć do tych konsumentów.

Sedlin twierdzi, że firma Canndescent zaczęła dostosowywać swoje produkty z konopi do kobiet.

„Dla nas chodziło o wyrwanie marihuany z tego kontrkulturowego obrazu i pokazanie, innego, inspirującego stylu życia”

– mówi Adrian Sedlin

Zamiast marketingu produktów o mocnej sile działania, firma koncentruje się bardziej na promowaniu produktów, które wspomagają sen, relaksują, łagodzą ból i wspomagają socjalizacje.

Malezja staje do wyścigu o legalizację medycznej marihuany. Rząd tego kraju prowadzi intensywne rozmowy w celu legalizacji leczniczych konopi i podobnie jak Tajlandia, kraj ten zamierza być pierwszym krajem w Azji, który zalegalizował medyczną marihuanę.

Wyrok, w którym 29-letni mężczyzna otrzymał kare śmierci, wywołał oburzenie w społeczeństwie. Sytuacja w Malezji wymusiła na rządzących rozpoczęcie rozmów na temat legalizacji marihuany do użytku medycznego. Jednocześnie Malezja staje do wyścigu, aby stać się pierwszym krajem azjatyckim, który to zrobił.

„W połowie września odbyło się spotkanie polityków, gdzie „bardzo lakonicznie” omówiona została wartość lecznica marihuany. Rozpoczęły się wczesne i nieformalne rozmowy na temat zmiany odpowiednich przepisów”

– Powiedział w wywiadzie Xavier Jayakumar, minister do spraw wody, ziemi i zasobów naturalnych

Obecnie kładziony jest nacisk na obalenie wyroku śmierci, wydanego w sierpniu dla osoby skazanej za posiadanie, przetwarzanie i dystrybucję marihuany. 93-letni Premier Mahathir Mohamad, powiedział, że werdykt i odpowiednie prawo powinny zostać poddane rewizji w kraju, w którym muzułmanie stanowią więcej niż połowę populacji.

„Rząd osiągnął porozumienie w celu usunięcia kary śmierci w przypadku tego mężczyzny, ale pozyskanie przeważającego poparcia dla legalizacji marihuany medycznej będzie „bitwą pod górę”. Będzie to wymagało zachęty i przekonywania, jeśli chodzi o ten temat Moim osobistym zdaniem, jeżeli marihuana ma właściwości lecznicze, to przy odpowiedniej kontroli może być wykorzystywana przez Ministerstwo Zdrowia do celów medycznych.”

– powiedział w swoim biurze Xavier

Kanada przejęła inicjatywę w rozwoju branży medycznej, tworząc przemysł marihuany wart ponad 60 miliardów dolarów po miesiącu od legalizacji używania konopi indyjskich. Niemcy i kilka stanów USA również są tego przykładem.

Azjatycka wojna z narkotykami

W Azji Południowo-Wschodniej handel narkotykami często karany jest śmiercią, z niewielkim rozróżnieniem między marihuaną, a twardymi narkotykami, takimi jak kokaina. Indonezja stanęła w obliczu globalnej krytyki za ściganie handlarzy narkotykami, a wojna narkotykowa Filipina Rodrigo Duterte’a od chwili objęcia urzędu pochłonęła co najmniej 4000 osób.

Mimo wszystko Malezja nie jest jedynym państwem, który działa w kierunku rozwoju medycznego przemysłu marihuany. Tajlandzka Rządowa Organizacja Farmaceutyczna, jednostka Ministerstwa Zdrowia Publicznego, próbuje przekonać swój rząd wojskowy do zatwierdzenia badań leku, w celu wprowadzenia go na rynek w celach medycznych.

Wyzwaniem dla Malezji, w której wciąż nakładana jest kara śmierci za przestępstwa związane z handlem narkotykami, jest opracowanie nowych przepisów. Przepisy te, muszą być na tyle odpowiednie, aby odróżniały marihuanę do celów medycznych od rekreacyjnych i innych.

„Ministerstwo Zdrowia, do którego należy ostatnie słowo, nadal pozostaje sceptyczne co do wartości leczniczych marihuany, ze względu na brak dowodów o tym świadczących”

– Komentuje Xavier.

„Jeśli będzie używana do celów leczniczych, powinna być legalna. Nie do celów społecznych, do celów leczniczych – należy zezwolić na jej wykorzystanie.”

– dodaje Minister

Xavier musiałby lobbować o większe wsparcie ministrów, jednocześnie trzeba rozważyć opinie publiczną w tej sprawie i prowadzić formalne rozmowy z ministerstwami odpowiedzialnymi za zdrowie, środowisko i handel. W niektórych krajach przecież już to zrobiono.

Amerykanin ocalony przed karą śmierci za udzielanie marihuany w Chinach. Amerykański student spędził osiem miesięcy w chińskim więzieniu po tym, jak fałszywie oskarżono go o dystrybucję marihuany.

Amerykański student wrócił do Stanów Zjednoczonych, po ośmiu miesiącach spędzonych w chińskim więzieniu za fałszywe zarzuty o rzekomą dystrybucje konopi indyjskich. 23-letni Matthew Fellows pochodzący z Gambrills, Maryland, przyleciał do Los Angeles w poniedziałek po południu.

Rodzice Matthew, Donna i Bill Fellows, planowali spotkanie z synem na lotnisku, gdzie na niego czekali. Odczuli ulgę, widząc swojego syna w domu, po tak długiej nieobecności, w której nie mogli go odwiedzić, a nawet z nim porozmawiać.

„Jesteśmy bardzo podekscytowani, nie możemy się doczekać, aby zabrać go do domu i udusić uściskami pełnymi miłości. To był traumatyczny czas dla całej rodziny, cieszymy się, że to już koniec”

– powiedziała Donna Fellows

Amerykanin ocalony przed karą śmierci za sprzedaż marihuany w Chinach

Matthew mówi płynnie po mandaryńsku i przeprowadził się do Chin, aby nauczać dzieci w szkołach języka angielskiego. Następnie został przyjęty jako student na Uniwersytecie w Nanjing.

Po pewnym czasie Matthew został aresztowany i przetrzymywany w areszcie w Nankinie pod trzema zarzutami związanymi z handlem narkotykami. Przebywał w celi przez osiem miesięcy wraz z 15 innymi mężczyznami odsiadującymi wyroki, którzy każdego dnia żyli na miseczce ryżu i owsianki.

Dopiero po czterech tygodniach rodzice 23-latka dowiedzieli się o jego aresztowaniu i zwrócili się o pomoc do ekspertów z Conflict International, firmy zajmującej się badaniami, wywiadem i bezpieczeństwem. Stephen Komorek, dyrektor operacyjny nowojorskiego oddziału firmy, zaoferował pomoc w zapewnieniu pro bono dla chłopaka.

„Natychmiast skontaktowaliśmy się z naszymi aktywistami w chińskim rządzie i mogliśmy szybko ustalić, co stało się z panem Fellowsem”

– powiedział Komorek.

Śledczy dowiedzieli się, że Matthew został oskarżony o odpalenie jointa na kampusie uniwersytetu i przekazanie go znajomym, co w Chinach stanowi przestępstwo o charakterze handlu narkotykami.

Kara śmierci za przekazanie jointa?

Jak tłumaczy Komorek, pan Matthew znalazł się w bardzo tragicznej sytuacji.

„W niektórych miejscach w Chinach kara śmierci nadawana jest już od dwóch zarzutów związanych z handlem narkotykami, pan Fellows miał ich aż trzy. Chińczycy mają zerową tolerancje w takim przypadku. Następnie przeprowadziliśmy własne dochodzenie i współpracując z lokalnymi władzami i systemem sądowym, udało nam się dojść do prawdy”

– dodaje Komorek

Jak się później okazało, najwyraźniej to pewien zazdrosny człowiek powiadomił policję o rzekomo popełnionym przez Fellowsa przestępstwie. Jak się okazało, pewna osoba podkochiwała się i była zazdrosna o rosyjskiego pochodzenia partnerkę pana Matthewa, Victorię Fellows.

„Przestępstwa zostały zgłoszone lokalnej policji z powodu zazdrosnego rywala. Szybko doszliśmy do wniosku, że zbrodnie, o które oskarżono pana Fellowsa, są zmyślone.”

– komentuje Stephen Komorek

Zespół był w stanie przekonać lokalne władze o niewinności Matthew i został on zwolniony z aresztu w niedzielę. Sąd był w stanie uwierzyć w przedłożone dokumenty i odrzucił postawione zarzuty. Komorek powiedział również, że w pomocy uwolnienia Fellowsa brał udział konsulat USA w Szanghaju, ambasadu USA w Pekinie, rząd Chiński oraz biuro senatora Maryland, Bena Cardina

„Nie nosiłem butów przez 8 miesięcy, nie mówiąc już o chodzeniu więcej niż 3 minuty. Bolą mnie stopy i każdy ruch związany z napięciem mięśni w nogach. Po kilku dniach wszystko wróci do normy i będę chodził normalnie.”  – czytamy w poście Matthewa

Chłopak zaraz po uwolnieniu opublikował na swoim facebooku informacje o swojej sytuacji, oraz swoich przyjaciół i rodzinę o tym jak się czuję.

Wielu osobom marihuana kojarzy się bardzo jednoznacznie – zwykle oczywiście jest to negatywne skojarzenie. Na szczęście w tej chwili zaczyna się to zmieniać, ponieważ rzadko w naturze jest tak, iż jakaś roślina jest tylko i wyłącznie szkodliwa. Najczęściej wiele jej właściwości można zmienić z korzyścią dla człowieka – i tak jest właśnie w tym przypadku.

Coraz więcej mówi się o medycznej marihuanie, która wpływa korzystnie na organizm człowieka, pozwalając ulżyć w cierpieniu, albo zniwelować skutki niektórych chorób i przypadłości. Dlatego też są kraje, gdzie została już oficjalnie włączona do możliwego leczenia. Nasiona medycznej marihuany można w tej chwili nawet zamówić w sieci! Gdzie jednak można je znaleźć, czy to na pewno legalne i jak w zasadzie działają na człowieka? Warto obalić wiele mitów i sporo w tej kwestii wyjaśnić!

Marihuana medyczna – informacje o roślinie

Marihuana to określenie dla suszonych kwiatostanów żeńskich roślin konopi, posiadających działanie psychoaktywne. Wszystko przez zawartość substancji psychoaktywnych, należących do grupy kannabinoli. Co ciekawe, mogą one mieć rozmaity wpływ na człowieka – w zależności od tego jaką przyjmie się ich dawkę i jaka będzie to odmiana rośliny.

Marihuana medyczna – kwestia legalności i zdrowia

„Handel oraz posiadanie nasion konopi jest całkowicie legalne w Polsce oraz w większości krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z konwencją wiedeńską z 1961 roku, nasiona konopi nie zaliczają się do o środków odurzających. Nasiona marihuany nie zawierają żadnych substancji psychoaktywnych i nie są traktowane jak narkotyk u rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii” (źródło: https://ganjafarmer.com.pl/content/25-legalnosc-nasion).

Już jakiś czas temu odkryto, że konopie posiadają również działanie pozytywne, jeśli chodzi o organizm ludzki. Między innymi udaje się dzięki niej zredukować ilość komórek nowotworowych w organizmie, albo na przykład przynosi ona ulgę osobom cierpiącym z powodu napadów padaczki. Można je wykorzystywać do leczenia bólu u osób ze stwardnieniem rozsianym, albo cierpiących z powodu urazów rdzenia kręgowego. Jest naprawdę wiele wskazań do stosowania tej rośliny i ekstraktów z niej. Powstają specjalne leki i wciąż prowadzone są kolejne badania, dzięki którym będziemy w stanie dowiedzieć się o samej tej roślinie, jej wpływie i leczniczych właściwościach jeszcze więcej.

Nasiona marihuany – gdzie można je znaleźć?

Nasiona marihuany zazwyczaj nie pojawiają się w sklepach – zatem wiele osób ma problemy z ich znalezieniem. Nawet wówczas, jeśli rzeczywiście istnieją wskazania do ich stosowania. W tej chwili jednak można skorzystać z możliwości, jakie daje Internet i właśnie w sieci zamówić nasiona marihuany różnych odmian – w tym także medycznej. Na stronach sklepu Ganja Farmer zainteresowani znajdą świeże, mocne nasiona konopi. Wielu zadowolonych klientów wraca do sklepu, by dokonać kolejnego zamówienia – można mieć zatem pewność, że jakość jest rzeczywiście wysoka. Sami pracownicy twierdzą, że nie tolerują półśrodków, oferują możliwość dyskretnego przesyłania zamówienia i stawiają na wysoką jakość na każdym etapie realizacji zamówienia. Zresztą, warto po prostu wejść na stronę sklepu i zapoznać się ze wszystkimi szczegółami, żeby samemu postanowić czy warto się decydować. Istnieje również sklep Genesis, gdzie można znaleźć wyroby z konopi – na przykład olej konopny, który również jest szeroko poszukiwany.

W dniach 30.11 – 2.12. 2018 r. odbędą się Międzynarodowe targi konopne Cannabizz Warszawa 2018, wszystko odbędzie się w Centrum Targowo-Kongresowym Global EXPO w Warszawie. I edycję, na której zaprezentowało się ponad 70 wystawców z całego świata, odwiedziło ponad 4.000 osób . W tym roku zaprezentuje się 75 międzynarodowych wystawców i liczymy, że kolejna edycja wydarzenia przyczyni się do jeszcze większej zmiany świadomości Polaków na temat konopi gdyż jak wiemy jest to roślina, która posiada wszechstronne zastosowanie zarówno w przemyśle, kosmetyce jak i medycynie.

Podczas Targów, na powierzchni 10.000 m2, zaprezentują się m.in. producenci: nasion, systemów do uprawy outdoor i indoor, nawozów, odzieży, kosmetyków, olejów CBD, żywności, napojów ale także materiałów budowlanych z konopi.

Odwiedzający będą mieć także okazję spróbować wielu produktów pochodzenia konopnego oraz w ramach międzynarodowej i interdyscyplinarnej konferencji towarzyszącej targom poszerzyć swoją wiedzę na temat konopi. A będzie o czym i kogo słuchać gdyż konopie to roślina wszechstronna, która może być wykorzystana nie tylko w medycynie, ale również w kosmetyce, przemyśle, budownictwie i wielu innych dziedzinach życia.

Wykłady i seminaria poprowadzone zostaną przez specjalistów z całego świata wystąpią takie autorytety jak Jim Buchan z Kanady, Yahav Blaicher z Izraela, Christoph Rossner z Niemiec, Dmytro Isaev i Olga Zapukhliak z Ukrainy, Silvia Speha ze Słowenii oraz Dr Marek Bachański, Prof. dr hab. n. med. Wojciech Piekoszewski, Dorota Gudaniec, Marcin Biskupski i Bogdan Jot specjalizujący się w tematyce konopnej w Polsce.

Swoimi doświadczeniami z Kanady w aspekcie ekonomicznym podzieli się także Jim Buchan. Ponadto będzie można posłuchać o doświadczeniach osób stosujących medyczną marihuanę i CBD – wystąpią pacjenci stosujący konopie m.in. Günter Weiglein – najpopularniejszy niemiecki pacjent. W sobotnie popołudnie odbędzie się także forum, poświęcone tematyce społeczno-politycznej związanej z uprawa konopi. Wystąpią także politycy, którzy zaprezentują swoje stanowisko w tej sprawie.

Będzie też można posłuchać debaty na temat problemów polskich mediów konopnych gdzie swoje zdanie wyrazi także WeedNews.pl.

O kolejnych szczegółach i atrakcjach Cannabizz Warszawa 2018 będziemy informować na bieżąco aż do dnia targów.

Wszelkie informacje znajdziecie na oficjalnej stronie targów Cannabizz Warszawa 2018

Zapraszamy i widzimy się na miejscu!

Naukowcy odkryli ślady marihuany na fajce należącej do William’a Shakespeare’a. Niektóre wiekowe fajki znalezione w ogrodzie nadal zawierały ślady marihuany, tak twierdzą południowoafrykańscy naukowcy, którzy przebadali przedmioty za pomocą technologii sądowej.

Badanie, opublikowane w South African Journal of Science, opierało się na przebadaniu 24 sztuk fajek znalezionych w mieście Stratford-Upon-Avon, w którym mieszkał Szekspir. Niektóre zostały wydobyte z ogrodu Szekspira. Korzystając z zaawansowanych metod chromatografii gazowej, naukowcy wykryli konopie indyjskie na ośmiu fajkach – cztery z nich zostały potwierdzone, jako pochodzące z ogrodu wieszcza – relacjonuje Telegraph. Na dwóch innych znaleziono również dowody na obecność peruwiańskiej kokainy, choć nie pochodziły one ogrodu z tej samej nieruchomości co pozostałe fajki.

Chociaż niektórzy z jego czytelników długo przeczesywali jego pracę, między innymi za skromne odniesienia do zażywania narkotyków, to nadal nie ma dowodów, że sam Szekspir używał narkotyków takich jak marihuana czy kokaina.

Wcześniejsze badania prowadzone przez tę samą południowoafrykańską grupę naukowców, kierowaną przez antropologa Francisa Thackeraya z Uniwersytetu w Witwatersrand w Johannesburgu przyciągnęły uwagę wielu szekspirowskich uczonych.

Analizy literackie i nauka chemiczna mogą przynieść obopólne korzyści. Łączenie sztuki i nauki, aby lepiej zrozumieć dzieła Szekspira w czasach współczesnych, to może być klucz do zreinterpretowania jego tekstów na nowo. Nowe badania zachęcą ich do ponownego przeanalizowania zebranych dowodów.

Tajlandia chce być pierwszym azjatyckim krajem, który zalegalizuje medyczną marihuanę. Projekt ustawy zezwalającej na marihuanę medyczną został wysłany do organu prawodawczego i zostanie rozpatrzony w ciągu miesiąca, informuje AFP.

Według Jeta Sirathraanona, przewodniczącego stałego komitetu publicznego ds. Zdrowia publicznego, Tajlandia długo trzymała się z boku, ponieważ inne kraje, takie jak Kanada i Urugwaj, zainwestowały w zalegalizowanie używki. W 2017 roku szacowano, że światowy rynek marihuany medycznej wygenerował 11,8 miliarda dolarów przychodu.

Tajlandia chce być pierwszym azjatyckim krajem, który zalegalizuje medyczną marihuanęw

„Tajlandia ma najlepszą marihuanę na świecie.” 

twierdzi Jet Sirathraanon

Projekt ustawy zezwalającej na marihuanę medyczną został wysłany do organu prawodawczego i zostanie rozpatrzony w ciągu miesiąca, informuje AFP.

Marihuana została kiedyś sklasyfikowana jako tradycyjny lek ziołowy w Tajlandii, a jej zastosowanie w medycynie datuje się na XVII wiek. Została jednak ponownie zaklasyfikowana jako narkotyk klasy 5 zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii z 1979 r., Która zakazała produkcji, konsumpcji, sprzedaży i posiadania konopi indyjskich w Tajlandii.

Chociaż konopie były wyjęte spod prawa w Tajlandii przez prawie trzy dekady, może być nieco prawdy w słowach Sirathraanona na temat jakości marihuany w tym kraju. Zasugerował, że rośliny konopi kwitną w tzw. „Złotym Trójkącie”, obszarze, który graniczy z Tajlandią, Laosem i Myanmarem, od dawna stanowiącym siedlisko dla uprawy maku na opium.

Różnice między tajską, a wietnamską i kambodżańską marihuaną są jak różnice między irlandzką kukurydzianą whiskey, a szkocką whisky single malt. W 1967 roku pewien zdumiony jakością tamtejszej marihuany agent DEA, nazwał tajlandzką trawkę „kubańskim cygarem ze świata marihuany”.

Prawo narkotykowe wciąż pozostaje niezwykle sztywne w większości rejonów Azji. W Singapurze i Malezji handel narkotykami karany jest karą śmierci, podczas gdy Korea Południowa zabroniła swoim obywatelom używania marihuany za granicą w krajach, w których jest to legalne.

Tajlandia jednak porusza się w przeciwnym kierunku. Projekt ustawy zezwalającej na marihuanę medyczną został wysłany do organu prawodawczego i zostanie rozpatrzony w ciągu miesiąca.

W ubiegłym roku Uniwersytet Rangsit założył zespół badawczy, który badał wykorzystanie konopi w medycynie i uzyskał pozwolenie od krajowej rady ds. Narkotyków do stworzenia sprayu z wyciągu z konopi indyjskich dla pacjentów chorujących na nowotwory. W kwietniu rektor uniwersytetu wezwał tajlandzkich przywódców wojskowych do zalegalizowania marihuany medycznej.

W greckiej prowincji Kawala dwóch obywateli Niemiec usłyszało wyroki dożywotniego pozbawienia wolności za uprawę 80-ciu roślin konopi, wyrok zapadł 18 czerwca tego roku. Skazani nie zdawali sobie sprawy z surowości greckiego prawa narkotykowego.

W październiku 2017 roku policja, po informacji od sąsiada, znalazła w wakacyjnej posiadłości dwóch berlińczyków 80 krzewów konopi niemal gotowych do zbiorów. Nie skonfiskowano żadnych dużych sum pieniężnych. Mimo, iz waga kwiatostanów nie została ustalona, sąd stwierdził, iż była to marihuana  „w łącznej wartości ponad 75.000 euro”. Obaj oskarżeni zostali również ukarani grzywną w wysokości 100.000 EUR.

dożywocie za 80 roślin konopi
dożywocie za 80 roślin konopi

Mieszkańcy Berlina, którzy wcześniej nie byli karani, zostali skazani na mocy greckiej zreformowanej ustawy narkotykowej z 2013 r. Tak zwana reforma greckiej ustawy o środkach odurzających określa niewielką ilość do własnego użytku na poziomie 0,5 grama. Kto zostanie złapany na uprawie i nie jest w stanie udowodnić, że rośliny ma na własny użyte, musi liczyć się z karą od 8(!) lat pozbawienia wolności i drakońskich kar do jednego miliona euro. Niestety greckie prawo narkotykowe przewiduje także karę dożywotniego pozbawienia wolności za uprawę cannabis.

Jak mówią skazani ogrodnicy, sprawa trwała bardzo krótko, po pół godziny zapadł wyrok.

Wyznali też, że kompletnie nie znali tamtejszego prawa dot. uprawy konopi.

W Toruniu doszło do nietypowej interwencji. Mężczyzna został zatrzymany z marihuaną przez… Straż Miejską.

Do zdarzenia doszło 8 listopada około godziny 4:00 nad ranem. Kiedy strażnicy miejscy patrolujący teren miasta zauważyli na ulicy Wały gen. Sikorskiego grupkę młodych mężczyzn, którzy spożywają alkohol w miejscu publicznym.

Zatrzymany z marihuaną przez straż miejską

Funkcjonariusze postanowili więc wylegitymować mężczyzn i wlepić im mandacik za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Na widok strażników jeden z mężczyzn zaczął zachowywać się nienaturalnie i po chwili wyrzucił za siebie jakiś przedmiot próbując oddalić się od miejsca, w którym stał. Przedmiotem, który wyrzucił mężczyzna była szklana lufka oraz zawiniątko z suszem roślinnym.

Podczas dalszej interwencji wyszło na jaw, że mężczyzna, który wyrzucił marihuanę i próbował uciec, posiada w kieszeni kolejny, ukryty woreczek z marihuaną.

Na miejsce zostali wezwani policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową. Za posiadanie marihuany 28-latkowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.