Kryminalne Zagadki Zielonego Świata

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Łodzi wspólnie z funkcjonariuszami ruchu drogowego zatrzymali mężczyznę, który przewoził z terenu Czech znaczne ilości narkotyków. W mieszkaniu podejrzanego funkcjonariusze zabezpieczyli dodatkowo słoik z suszem roślinnym. Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę na trzy miesiące.

 

24 grudnia 2017 roku funkcjonariusze podjęli obserwacje trasy S8 na odcinku Zduńska Wola – Łask. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że wspomniana drogą może poruszać się osoba przewożąca znaczne ilości marihuany.

Około godziny 3:00 funkcjonariusze zauważyli wytypowany pojazd. Pojazd zatrzymano do kontroli. Za kierownicą siedział 22-letni mieszkaniec woj. łódzkiego. Mężczyzna już w wstępnej fazie interwencji bardzo nerwowo się zachowywał, jednocześnie zaprzeczał, że może posiadać środki odurzające. Z samochodu dobiegał bardzo specyficzny zapach marihuany.

Funkcjonariusze przeszukali hondę i pod siedzeniem kierowcy znaleźli dwa pakunki wypełnione suszem roślinnym. Już wstępne badania potwierdziły przypuszczenia policjantów. Mężczyzna przewoził łącznie ponad 700 gramów marihuany. Na tym jednak policjanci nie poprzestali i sprawdzili mieszkanie podejrzewanego.

W lokalu zabezpieczyli dodatkowo ponad 45 gramów narkotyku. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że zabezpieczone środki odurzające pochodziły z terenu Czech. W śledztwie prowadzonym przez Komendę Powiatowa Policji w Łasku pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Łasku podejrzanemu ogłoszono zarzuty dokonania wewnątrzwspólnotowego nabycia i przywozu na teren Polski znacznych ilości środków  odurzających  w postaci  709 gramów  marihuany  a nadto posiadania środków odurzających w postaci ponad 45 gramów suszu konopi innych niż włókniste.

Podejrzany przyznał się do zarzutów  i złożył wyjaśnienia.Prokuratura Rejonowa w Łasku skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego i Sąd zastosował areszt na trzy miesiące.  Za tego rodzaju przestępstwa Ustawa o Przeciwdziałaniu narkomani przewiduje karę do 15 lat pozbawienia wolności.

policja.pl

Jeśli krzykniesz „nie strzelaj do posłańca”, nie spowoduje to, że posłaniec będzie czuł się bardziej komfortowo. Muzyka pochodząca z Meksyku znacznie zyskała na popularności w ciągu ostatnich dwóch dekad, a strach artystów o ich bezpieczeństwo, nie może być bardziej uzasadniony, gdyż zarabiają oni na życie…rymując dla karteli. W obszernym dziele, Nathaniel Janowitz, reporter Buzzfeed, bada narco rap, muzyczny produkt uboczny meksykańskiej  wojny narkotykowej. Brzmi szokująco?

Gdy pod koniec lat 90tych załamały się główne kartele narkotykowe Ameryki Południowej, od roku 2000 rozgorzała nowa i szczególnie krwawa wojna, gdy gangi zaczęły walkę o najlepsze szlaki handlowe do Stanów Zjednoczonych. Kartel z zatoki, najstarszy w kraju, rósł w postępie geometrycznym, zatrudniając eks-wojskowych, by działali jako ich szwadrony śmierci.

Pod koniec 2006 roku, kraj formalnie wezwał do wojny z kartelami. Setki tysięcy osób zginęło wskutek przemocy, podczas gdy tysiące innych, uznano za zaginione. Przemoc w tym kraju nie oszczędza nikogo: jej ofiarą padają zarówno zwykli ludzie, reporterzy, a ostatnio nawet scenograf, szukający lokalizacji do filmu. Nawet status celebryty nie chroni muzyków tego kraju.

W swoim utworze, Janowitz spotyka się z narko-raperami Big Los i 5050, dwoma najpopularniejszymi w kraju, którzy  piszą teksty o twardym życiu i   okrucieństwie w kartelach, nie tylko w swoich utworach, ale robią to również na zlecenie. Jest to znana praktyka i istnieje spory rynek na  artystów tego rodzaju. Janowitz rozmawiał z jednym z „tanich”, Lirik Dogiem, którego stawka wynosi tylko 200 USD. Janowitz twierdzi, że praktyka ta rozpoczęła się w  2009 roku od piosenki „El Tigre”  autorstwa MC Babo, członka grupy rapowej Cartel de Santa, której treść dotyczyła członka Gulf Cartel. Big Los zalicza się do najdroższych, kasuje ponad 3000 $ za utwór, i dodatkowo 3000 USD na wideo, które ma miliony wyświetleń na YouTube.

Podczas, gdy obraźliwe komentarze  pod filmami na YouTube są czymś normalnym, to groźby zawarte w samych filmach mają znacznie większą wagę. W artykule opublikowanym w Washington Post w roku 2007, YouTube  stało się publicznym forum, dla karteli i ich zwolenników, do obrzucania siebie groźbami.

„Internet stał się zabawką meksykańskiej przestępczości zorganizowanej”, powiedział Victor Clark, wykładowca i ekspert ds. Narkotyków. „To zabawka, nie tylko do zabawy, ale też do zastraszania ludzi.”

YouTube usuwa filmy o największym natężeniu przemocy tak szybko, jak uda mu się je wykryć, ale dokładne sprawdzanie treści nigdy nie jest całkowite. Oficjalne filmy z Big Los i 5050 oferują coś bardziej „nieszkodliwego”, pojawiają się w nich zdjęcia kobiet, broni i władzy, które  w teledyskach stają się coraz bardziej powszechne.

Nie oznacza to jednak, że ci raperzy cieszą się swoimi sukcesami. Tak naprawdę Narco-raperzy są zastraszonymi więźniami, którzy obawiają się karteli, które mogły uznać teksty ich piosenek za obrazę. Są zbyt zastraszeni, aby wyjść poza granice ich chronionego terytorium.

Zanim Janowitz spotkał się z nim, raper Big Los, został deportowany z Teksasu do Matamoros, meksykańskiego miasta granicznego, w którym kartele walczą ze sobą. W wywiadzie dla czasopisma Vice, Narco raperzy Cano y Blunt twierdzili, że byli nękani i torturowani także przez władze meksykańskie.

 „Jeśli ktoś poprosi mnie o piosenkę, napiszę ją” – powiedział dla czasopisma Cano. „W każdym razie bardziej obawiam się rządu meksykańskiego niż karteli narkotykowych.”

Raper 5050 próbuje iść drogą do sukcesu podobną,  jaką wybierają raperzy w USA. „Próbuję pisać także inne rodzaje piosenek, abym mógł zostać komercyjnym raperem, ale jest to naprawdę trudne” – 5050  powiedział Janowitzowi. „Zawsze będą oglądać moje piosenki na YouTube i zawsze będę uważany za Narco rapera”.

 

Muzyczna propaganda

Muzyka, jako propaganda nie stanowi tylko fenomenu Meksyku. Od lat tworzone są piosenki propagandowe, nie tylko dla karteli, ale także dla władz imigracyjnych USA. Janowitz rozmawiał również z raperami, którzy tworzą utwory dla armii meksykańskiej.

Krótko przed rozpoczęciem meksykańskiej wojny z kartelami narkotykowymi, nominowany do nagrody Grammy wokalista, Valentín Elizalde, został zamordowany po tym,  jak wydał piosenkę wyśmiewającą Los Zetas (meksykańska grupa przestępcza, uznawana za jedną z najbardziej brutalnych).

Meksykańska wojna z kartelami narkotykowymi  z roku na rok zmienia się w coraz bardziej groteskową manifestację przemocy, której końca nie widać. Wysiłki administracji USA zmierzające do deportacji nielegalnych imigrantów i obalenia polityki DACA będą tylko zwiększać chaos. Kraj ten od dawna miał nadzieję, że Kalifornia zalegalizuje wreszcie marihuanę w nadziei, że zaszkodzi to zyskom karteli narkotykowych.

 

Legnica: Zamiast odsiadywać wyrok, uprawiał konopie indyjskie w mieszkaniu. Pewien 22-letni legniczanin, który do odsiedzenia miał wyrok 1,5 roku pozbawienia wolności, znów trafił do aresztu. Zamiast odbywać wyrok, uprawiał konopie indyjskie w mieszkaniu. Teraz grozi mu już 8  lat odsiadki.

Funkcjonariuszom z Legnickiej policji udało się ustalić miejsce pobytu 22-letniego, poszukiwanego mężczyzny, który odbywać powinien właśnie wyrok w zakładzie karnym.

Gdy funkcjonariusze byli już na miejscu, gdzie zastali młodego mężczyznę, wyczuli słodkawą woń marihuany. W trakcie przeszukania mieszkania, w jednym z pokoi ujawnili nielegalną plantację marihuany. Liczyła ona 100 krzewów w początkowym stadium kwitnienia.

Po za krzewami, policjanci zabezpieczyli również cały sprzęt uprawowy; lampy, systemy wentylacyjne, nawadniające, nawozy. Jak mówi mł. asp. Jagoda Ekiert z zespołu prasowego legnickiej policji. – „z krzewów można było uzyskać blisko dwa kilogramy narkotyku” – Można było, ale nie uzyskano, więc skąd takie dane Pani Jagodo?

Młody Legniczanin odbywa już zaległą karę, przy okazji oczekując na kolejny proces, który niestety, znacznie wydłuży jego odsiadkę. Nie pochwalamy sytuacji, gdzie młody, przedsiębiorczy człowiek dostaje od systemu dodatkowe lata pozbawienia wolności, zamiast złagodzenia kary i dania możliwości rozwoju biznesu i odprowadzania podatków.

Policjanci z Oławy zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 23 i 27 lat, podejrzanych o przestępstwa narkotykowe. W trakcie zatrzymania i przeszukania pomieszczeń mieszkalnych funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie ponad 870 porcji marihuany. Obu podejrzanym przedstawiono zarzut posiadania narkotyków, za który grozi im kara pozbawienia wolności do lat 3.

W minioną niedzielę, 17 grudnia około godziny 02:30 w Oławie na ulicy Sportowej policjanci Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, zauważyli dwóch młodych mężczyzn, z których jeden prowadził rower. Na widok patrolu wspomniane osoby zdecydowanie przyśpieszyły kroku, ich zachowanie sprawiało wrażenie jakby chcieli uciec przed patrolem. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić przyczynę tak zaskakującego zachowania.

Wylegitymowali ich oraz skontrolowali. W wyniku podjętych czynności policjanci ujawnili przy mężczyznach po kilka porcji środków odurzających w postaci marihuany. Obaj zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie.

W toku przeszukania pomieszczeń mieszkalnych podejrzanych, funkcjonariusze ujawnili łącznie ponad 870 porcji środka odurzającego w postaci marihuany. W mieszkaniu 27-latka zabezpieczono także wagę elektroniczną, mogącą świadczyć o procederze udzielania narkotyków przez podejrzanego. Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie obu podejrzanym zarzutu posiadania narkotyków.

Starszy z nich, dodatkowo usłyszał zarzut wewnątrzwspólnotowego nabycia i przewozu do Oławy środków odurzających, za który grozi mu kara pozbawienia wolności do lat.5

Wobec wspomnianego 27-latka prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego

Aktualnie funkcjonariusze sprawdzają, czy mężczyźni nie zajmowali się się dystrybucją narkotyków.

 

 

oława24.pl

Kryminalni z bytomskiej komendy zlikwidowali w centrum miasta sklep z dopalaczami. Policjanci przejęli ponad 350 sztuk opakowań. Ich wartość oszacowano na ponad 10 tysięcy złotych. W ręce policjantów wpadł 22-letni chorzowianin.

Policjanci z bytomskiej komendy zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej wpadli na trop sklepu, w którym sprzedawano dopalacze. Lokal znajdował się w jednej z kamienic w centrum Bytomia. Obserwacja tego miejsca utwierdziła stróżów prawa, że mają do czynienia z nielegalnie działającym sklepem. W mieszkaniu policjanci zatrzymali 22-latka oraz znaleźli ponad 350 sztuk opakowań z dopalaczami o wartości ponad 10 tysięcy złotych. Okazało się, że mieszkanie było wynajmowane, a lokatorzy urządzili sobie z niego miejsce na handel dopalaczami. Teraz biegli wypowiedzą się czy substancje zawarte w zabezpieczonych środkach są zakazane. Od wyników analizy będzie zależało dalsze postępowanie w tej sprawie. Zatrzymanemu chorzowianinowi może grozić nawet do 10 lat więzienia.

policja.pl

Policjanci z komisariatu w Bełżycach zatrzymali 40-latka, który zajmował się uprawą konopi indyjskiej. W mieszkaniu i pomieszczeniach gospodarskich funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 60 roślin w różnej fazie wzrostu i ponad 300 gramów suszu. Podczas przeszukania znaleziono także broń palną z tłumikiem oraz ponad 1100 sztuk amunicji. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Policja zatrzymała 40-letniego mieszkańca powiatu bieszczadzkiego, który od pewnego czasu przebywał na terenie gminy Wojciechów. Policjanci dostali zgłoszenie, że mężczyzna groził swojej byłej partnerce. Przeszukanie domu przyniosło efekty. Funkcjonariusze odnaleźli sztucer z dorobionym tłumikiem, który znajdował się w łóżku oraz ponad 1100 szt. amunicji. Mężczyzna nie miał pozwolenia na broń i w przeszłości był karany.

Podczas przeszukania pozostałych pomieszczeń policjanci ujawnili uprawę konopi indyjskich. Uprawa znajdowała się w osobnym pomieszczeniu. Mężczyzna wykorzystywał specjalistyczny sprzęt: oświetlenie, nawiewy, mierniki temperatury oraz nawozy odżywki do roślin. Łączna waga zabezpieczonych roślin to prawie 1,3 kg w tym 60 roślin w różnej fazie wzrostu. Do tego woreczki z zawartością suszu konopi indyjskich o łącznej wadze ponad 300 gramów. 40-latek odpowie za uprawę i posiadanie marihuany, nielegalne posiadanie broni i amunicji oraz groźby karalne. Za posiadanie znacznej ilości środków odurzających grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

policja.pl

Co policjanci znaleźli w kieszeni chojnowianina? Nawet dziesięć lat odsiadki grozi mieszkańcowi Chojnowa. 24-letni mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Chodzi o marihuanę.

Policyjny patrol pełniąc służbę na terenie Chojnowa zatrzymał młodego mężczyznę, bo ten, jak opisuje mł. asp. Jagoda Ekiert z zespołu prasowego legnickiej komendy, zachowywał się na jego widok nerwowo.

Okazało się, że jego nerwy były w pełni uzasadnione. Przy sobie miał bowiem ponad 60 działek marihuany, które trzymał w kieszeni kurtki.

– Policjanci zabezpieczyli narkotyki i zatrzymali młodego mężczyznę. 24-latek usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, do którego przyznał się. Za posiadanie znacznej ilości środków odurzających grozi mu kara do 10 lata pozbawienia wolności – informuje mł. asp. Ekiert.

lca.pl

Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej zatrzymali na gorącym uczynku dwóch mężczyzn podejrzewanych o przemyt znacznej ilości narkotyków. Zostali oni zatrzymani w trakcie próby przepakowania narkotyków z samochodu ciężarowego do osobowego. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyźni przemycili narkotyki z Hiszpanii, a miały one trafić na teren woj. pomorskiego.

18 listopada policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KWP w Gdańsku zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o przemyt znacznej ilości narkotyków. Do zatrzymania doszło na jednym z parkingów w momencie jak figuranci przekładali narkotyki z samochodu ciężarowego do osobówki. Łącznie policjanci zabezpieczyli 20 kg marihuany, która trafiła do Polski z Hiszpanii.

Kryminalni ustalili, że narkotyki miały trafić na teren woj. pomorskiego i tam właśnie miały być sprzedawane. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych środków odurzających przekracza pół miliona złotych. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

 

źródło: policja.pl

Jeden z mieszkańców powiatu kłodzkiego zgubił w Kudowie Zdroju portfel, który uczciwy znalazca zaniósł na Policję. Funkcjonariusze oprócz dokumentów i pieniędzy znaleźli w nim marihuanę. Niewiele później policjanci w mieszkaniu właściciela tego portfela naleźli sporą ilość narkotyków. Było to blisko 350 porcji marihuany i amfetamina. Podejrzany za posiadanie środków odurzających odpowie teraz przed sądem.

Znalazca natknął się na portfel leżący na chodniku w centrum Kudowy Zdroju i postanowił przekazać go do najbliższej jednostki Policji. W środku, oprócz pieniędzy i dokumentów funkcjonariusze znaleźli także susz roślinny. Po przeprowadzeniu badania testerem okazało się, że jest to marihuana.

Policjanci pojechali do miejsca zamieszkania właściciela portfela i podczas przeszukania pomieszczeń ujawnili sporą ilość narkotyków. 36-letni mieszkaniec powiatu kłodzkiego środki odurzające ukrył pod biurkiem. Łącznie zabezpieczono blisko 350 porcji marihuany i amfetaminę. Policjanci znaleźli również wagę elektroniczną.

36-latek został zatrzymany w policyjnym areszcie i teraz usłyszy zarzuty za posiadanie narkotyków. Grozić mu może kara pozbawienia wolności do 3 lat.

 

asp. szt. Wojciech Jabłoński

Źródło: KPP w Kłodzku

 

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu aresztowali kolejnych 5 osób związanych z przestępczością narkotykową, zostali zatrzymani za handel narkotykami. Po ostatniej realizacji, gdzie zatrzymani byli handlarze amfetaminą, teraz przyszła kolej na handlarzy marihuaną. Policjanci w trakcie realizacji zabezpieczyli niemal ćwierć kilograma suszu konopi indyjskiej.

W sprawie zatrzymano 5 osób. Wszyscy to mieszkańcy powiatu wągrowieckiego. W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli woreczki strunowe z suszem roślinnym o wadze łącznej 226 gramów, a także wagi do odmierzania porcji. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych narkotyków to ponad10 tyś złotych.

Dwóch podejrzanych w tej sprawie mężczyzn usłyszało zarzut posiadania środków odurzających, a dwóch posiadania i rozprowadzania narkotyków. Wobec wszystkich Sąd Rejonowy w Wągrowcu zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji.

Przypomnijmy że to już drugie uderzenie wągrowieckiej Policji w handlarzy narkotyków w tym miesiącu. Na początku października policjanci w wyniku realizacji sprawy zatrzymali na terenie Obornik Wielkopolskich 5 osób u których zabezpieczono blisko 1 kilogram amfetaminy i 150 gramów marihuany. Można z nich przygotować blisko 1000 porcji dealerskich narkotyków, których czarnorynkowa wartość sięga blisko 30 tysięcy złotych. Wobec dwóch zatrzymanych osób Sąd Rejonowy w Wągrowcu zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za handel narkotykami grozi kara 10 lat pozbawienia wolności

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.