Kryminalne Zagadki Zielonego Świata

Policjanci kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Staszowie mieli podejrzenia, że w jednej z miejscowości w gminie Łubnice znajduje się nielegalna uprawa konopi indyjskich. Gdy funkcjonariusze weszli na wytypowaną posesję, znaleźli starego Passata, a w nim 26 roślin w początkowej fazie wzrostu.

Passat jak i uprawiane w nim konopie okazały się własnością 36-letniego mężczyzny, mieszkańca domu przy którym stało auto. Rośliny zapewne docelowo miały rosnąć na wolnym powietrzu, a samochodowy ogrodnik chciał im prawdopodobnie zapewnić optymalne warunki w pierwszych dniach wzrostu.

W trakcie przeszukania w kuchni budynku mieszkalnego policjanci znaleźli kolejne dwie sadzonki konopi o wysokości 20 i 30 cm, do których posiadania przyznała się 58-letnia matka podejrzewanego.

36-latek wraz ze swoją matką odpowiedzą także za naruszenie nietykalności cielesnej pracujących na miejscu funkcjonariuszy, gdyż rozzłoszczeni zaistniałą sytuacją zaatakowali policjantów.

Policjanci, patrolujący po cywilnemu Wrocławski Ołbin, przez kilka chwil obserwowali podejrzanie zachowujące się kobiety. Gdy jedna z nich nabiła i odpaliła lufkę, a w powietrzu czuć było woń marihuany, funkcjonariusze postanowili interweniować.

Policjanci przez kilka chwil przyglądali się dwóm podejrzanie zachowującym się kobietom. W pewnym momencie, jedna z nich nabiła szklana lufkę i podała siedzącej obok znajomej. Dwie 21-latki wypaliły zawartość, a w powietrzu rozszedł się charakterystyczny zapach marihuany. Funkcjonariusze postanowili interweniować.

Gdy wywiadowcy podjęli interwencję, jedna z nich wydała im zawiniątko, w którym znajdował się susz roślinny, który według kobiety był marihuaną. Zatrzymana oświadczyła także, iż koleżankę poczęstowała gdyż ta była ciekawa działania konopi. Teraz grozi jej dodatkowa kara za udzielanie (Art. 58 U.O.P.N)

Obie mieszkanki Wrocławia zostały zatrzymane i przewiezione na pobliski komisariat. Policjanci zważyli i przetestowali znaleziony przy kobietach susz i stwierdzili, że to marihuana, w ilości kilku porcji handlowych.

Policjanci, którzy badali pogorzelisko po pożarze domu jednorodzinnego w Zabierzowie znaleźli rzeczy wskazujące, iż w domu znajdowała się plantacja konopi oraz wytwórnia podrabianych papierosów. Okazało się, że właściciel znaleziska, ukrywa się w krzakach nieopodal posesji.

Pożar wybuchł na początku miesiąca. Gdy w zeszłym tygodniu służby przeszukiwały pogorzelisko, policjanci w specjalnie przystosowanym pomieszczeniu znaleźli uprawę konopi indyjskich. Znajdowało się tam 66 sadzonek, ponad 400 g gotowej marihuany oraz m.in. reklamówkę wypełnioną tytoniem o wadze bliskiej 6 kg. W piwnicy znaleziono także kolejne pomieszczenie, które mogło służyć do uprawy.

Podczas wykonywania dalszych czynności oraz przeszukiwania terenu, policjanci zauważyli… półnagiego mężczyznę ukrywającego się w zaroślach przy posesji. Był to 38-latek, który, jak się później okazało, mieszkał w domu wspólnie z 28-letnim kolegą, którego wówczas nie było na miejscu. 38-latek został zatrzymany i rozpoczęto poszukiwania 28-latka. Udało się go zatrzymać kilka dni później.

38-latek został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Wobec drugiego zatrzymanego prokurator zastosował dozór policji, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju.

Jak ustalono, źródłem pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej na poddaszu budynku. Instalacja, która wywołała pożar służyła do zasilania pomieszczenia przystosowanego do uprawy marihuany.

  

Dzielnicowi patrolujący ulice Jelcza-Laskowic zatrzymali 23-letniego mieszkańca tego miasta po tym, jak w trakcie przeszukania, w jego plecaku funkcjonariusze ujawnili słoik marihuany.

15 Maja przy ulicy Wrocławskiej w Jelcz-Laskowicach funkcjonariusze pełniący służbę zauważyli młodego mężczyznę, który na widok patrolu zaczął zachowywać się nienaturalnie. Dzielnicowi postanowili więc sprawdzić powód podejrzanego zachowania.

Dzielnicowi z Jelcza-Laskowic, w trakcie obchodu swojego rejonu służbowego, zauważyli na ul. Wrocławskiej młodego mężczyznę, który na widok patrolu zaczął szybkim krokiem oddalać się. Intuicja i doświadczenie zawodowe podpowiedziały funkcjonariuszom, żeby zainteresować się przyczyną tak nerwowego zachowania młodego człowieka. Policjanci wylegitymowali mężczyznę, okazał się nim 23-letni mieszkaniec Jelcza-Laskowic. W trakcie rozmowy ze stróżami prawa mężczyzna nadal zachowywał się nerwowo i chaotycznie odpowiadał na zadawane mu pytania. Wokół mężczyzny wyczuwalny był silny zapach marihuany. Ten czynnik zdecydował o sprawdzeniu zawartości plecaka 23-latka. Policjanci ujawnili w nim słoik z marihuaną.

informuje Alicja Jędo, rzecznik prasowy KPP w Oławie.

23-letni mieszkaniec Jelcza-Laskowic został zatrzymany i doprowadzony do Komendy Powiatowej Policji w Oławie gdzie w trakcie przesłuchania przyznał się do posiadania środków odurzających. Za posiadanie marihuany mężczyźnie grożą aż 3 lata pozbawienia wolności.

Grecki miliarder i współwłaściciel Coca-Coli Alkiviades „Alki” David został aresztowany na wyspie St. Kitts, po tym jak urzędnicy celni znaleźli 5000 roślin konopi na pokładzie jego prywatnego odrzutowca.

David jest członkiem rodziny Leventis, która zarządza największymi komercyjnymi zakładami produkcji oraz rozlewni napojów Coca-Cola w Europie. Po fuzji rodzinny majątek wzrósł do 4,6 miliarda funtów. Sam majątek Davida szacowany jest na 2,6 miliarda funtów.

Grecki miliarder i współwłaściciel Coca-Coli Alkiviades „Alki” David został aresztowany

Alki został aresztowany przez funkcjonariuszy z jednostki antynarkotykowej portu lotniczego Robert L. Bradshaw w mieście Basseterre. Funkcjonariusze po wejściu na pokład odrzutowca oprócz 5000 roślin konopi indyjskich znaleźli inne produkty takie jak nasiona, olejki i susz CBD. David usłyszał zarzut próby przemytu znacznych ilości substancji kontrolowanych do Federacji Saint Kitts i Nevis

To są legalne konopie

David nie zaprzecza, że przewoził konopie swoim odrzutowcem, jednak podkreśla, że są to konopie włókniste zawierające mniej niż 0,2% THC. Cały transport ma związek z jego nową działalnością w branży konopnej. W kwietniu on i jego przyjaciel Chase Ergen utworzyli konsorcjum, którego celem jest rozwój biznesu konopnego w krajach wschodnich Karaibów, takich jak St. Kitts Nevis, Dominika i Antigua. Firma SwissX specjalizuje się w luksusowych produktach zawierających CBD (Cannabidiol), niepsychoaktywny związek występujący w konopiach.

Po złożeniu zeznań i wpłaceniu kaucji w wysokości 30 000 dolarów amerykańskich, David został zwolniony z aresztu. Do czasu wyjaśnienia całej sytuacji, dokumenty Alkiego umożliwiające swobodną podróż zostały zatrzymane. Dodatkowo nałożono mu obowiązek codziennego stawiennictwa na posterunku policji w Frigate Bay.

Nie pierwsze kłopoty miliardera?

Opłaty związane z kaucją można wliczyć w wydatki na rachunki prawne Davida. W zeszłym miesiącu miliarder otrzymał nakaz zapłaty 11 milionów dolarów amerykańskich byłej pracownicy, którą rzekomo zwolnił, gdy ta odmówiła chęci uprawiania z nim seksu w pracy.  

Policjanci z Oświęcimia w ostatnich dniach weszli na poddasze, gdzie znajdowało się kilka boxów uprawowych oraz zabezpieczyli rośliny uprawiane na zewnątrz.

5 boxów, 117 krzaków

Uprawa w namiotach, prowadzona była przez 35-letniego mieszkańca jednej z miejscowości pod Oświęcimiem. Zatrzymany na poddaszu swojego domu skonstruował profesjonalną domową uprawę.

„Policjanci znaleźli tam pięć boksów, w których znajdowało się łącznie 117 krzaków konopi indyjskich. Każdy z boksów miał zainstalowane oświetlenie, ogrzewanie oraz wentylację wspomagające rozwój roślin. Pomieszczenia były wyposażone w sterowniki czasowe regulujące pracę urządzeń. Dowody świadczące o tym, że podejrzany przygotowywał się do wprowadzenia do obrotu większej ilości marihuany funkcjonariusze znaleźli podczas przeszukania innych pomieszczeń. Znaleźli 6 słoików wypełnionych suszem”

– zrelacjonował Sebastian Gleń.

Wejście funkcjonariuszy odbyło się pod jego nieobecność, a sam właściciel zgłosił się później na komendę, gdzie usłyszał zarzuty posiadania znacznych ilości środków odurzających oraz uprawy konopi indyjskich.

Sadzonki w malinach

Do zlikwidowania innej uprawy doszło w poniedziałek (13.05.2019). Funkcjonariusze wydziału kryminalnego zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej otrzymali informację, że na terenie jednego z kompleksów leśnych znajduje się uprawa konopi indyjskich. Gdy przybyli na wskazane miejsce, wśród krzewów malin znaleźli specjalnie przygotowany plastikowy pojemnik, w którym znajdowało się 14 doniczek z sadzonkami konopi indyjskich.

Sadzonki zostały zabezpieczone. Aktualnie oświęcimscy kryminalni próbują ustalić dane plantatora. Funkcjonariusze oszacowali również, że właściciel uprawy za kilka miesięcy z tych kilkunastu roślin mógł zebrać marihuanę mogącą posłużyć do sporządzenia około 300 porcji narkotyku. Skąd takie wyliczenia i na jakiej podstawie? Tego oczywiście nie wie nikt.

Pod Jaworem w województwie dolnośląskim zabezpieczono blisko 1.7tyś krzewów marihuany. Podejrzenie policjantów wzbudziły zaciemnione i uszczelnione drzwi i okna w jednym z budynków na posesji. Wartość zabezpieczonych roślin policjanci szacują na blisko 1,5 miliona złotych. Zatrzymano również 41-letniego właściciela uprawy.

Wpadka przez ostrożność

41-letni organizator i opiekun plantacji chcąc jak najlepiej ukryć przed światem swoją nielegalną uprawę, wpadł właśnie przez rzucające się w oczy doświadczonych policjantów środki bezpieczeństwa, które miały odizolować wydostający się zapach, hałas oraz intensywne światło.

Podczas kontroli budynku funkcjonariusze ujawnili sporych rozmiarów plantację marihuany, która zajmowała praktycznie całą powierzchnię budynku. Zabezpieczono krzewy w zaawansowanym stadium kwitnienia, w fazie wegetacji oraz małe klony (szczepki), które pobierane były z większych już roślin.

Pod Jaworem w województwie dolnośląskim zabezpieczono blisko 1,7tyś krzewów marihuany

Plantacja była w pełni zautomatyzowana. Posiadała system nawadniania, wentylacji i filtrów oraz odpowiednie oświetlenie, a całość zasilana była agregatem prądotwórczym, który znajdował się w specjalnym, przystosowanym do tego pomieszczeniu.

Jaworscy policjanci szacują, że z takiej ilości roślin można byłoby uzyskać ponad 36 kilogramów suszu o czarnorynkowej wartości blisko 1,5 miliona złotych. Zatrzymany 41-latek usłyszał już zarzuty, grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności.


W miejscowości Łapin Kartuski funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji wraz ze Strażą Graniczną zlikwidowali potężną plantację marihuany. W budynku, który w całości został przerobiony pod uprawę konopi rosło prawie 3000 krzaków w różnym stadium rozwoju. Jedna osoba usłyszała zarzuty i trafiła do aresztu.


Pomieszczenia do uprawy marihuany były profesjonalnie przygotowane. Każde z nich wyposażone było w wentylatory, filtry, zasilacze prądowe, lampy, odżywki i nawozy do roślin, pompy do nawadniania i osuszacze powietrza. Dwa agregaty, które zasilały całą plantacje zostały umiejscowione w odrębnym, wygłuszonym pomieszczeniu. Wszystko wydawało się być dopięte na ostatni guzik, a jednak…


Zabezpieczono prawie 3 tysiące krzaków


Na terenie nieruchomości znajdowało się również pomieszczenie służące do suszenia ściętych roślin. Śledczy znaleźli w nim urządzenie do oddzielania kwiatostanu od liści(trymer), wagę elektroniczną, zgrzewarkę, worki próżniowe, a także 2,5 kg gotowego do sprzedaży suszu. Łącznie zabezpieczono 2700 krzaków konopi indyjskich. Policja informuje, że można by z nich uzyskać niespełna tonę marihuany o czarnorynkowej wartości ok. 13 milionów złoty. Są to liczby mocno zawyżone. W rzeczywistości 300 kg, przy takiej liczbie roślin, jest bardziej prawdopodobny.


CBŚ przewiduje kolejne zatrzymania


Policjanci zatrzymali 30-letniego mieszkańca Małopolski, który prawdopodobnie jest zamieszany w nielegalny proceder. Wobec Radosława L. prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego aresztu. Za uprawę konopi, z których można by pozyskać znaczne ilości środków odurzających grozi mu do 8 lat więzienia. Sprawa jest rozwojowa i funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Zlikwidowano potężną plantację marihuany

Straż Miejska w Olsztynie otrzymała zgłoszenie dotyczące pojazdu zaparkowanego od kilku dni na terenie zielonym przy ul. Kłosowej. W trakcie interwencji strażnicy miejscy znaleźli woreczek z suszem roślinnym koloru zielonego.  

Osoba zgłaszająca sytuację straży miejskiej, zasugerowała, że pojazd mógł zostać porzucony. Na miejscu strażnicy zobaczyli zaparkowany na pasie zieleni pojazd, który po sprawdzeniu w rejestrze nie figurował jako utracony. W trakcie wykonywania czynności strażnicy zauważyli natomiast wewnątrz pojazdu woreczek z suszem roślinnym. Pojazd został zabezpieczony do czasu przyjazdu Policji. Z wstępnych ustaleń wynika, że znaleziony susz to marihuana.

Pamiętajcie, że żyjemy w kraju gdzie prawo nadal jest takie jakie jest, a nie jakie być powinno. Dlatego aby uniknąć niepotrzebnych stresów i problemów – pilnujcie swoich sakiewek.

Ponad 200 porcji marihuany ukryte było w kuchni pod meblami, w 12 słoikach – informuje stołeczna policja policja. W pokoju obok znajdował się w pełni wyposażony namiot uprawowy. Właściciel, 24-letni mężczyzna został zatrzymany, jest oskarżony o posiadanie narkotyków. 

Policjanci z Warszawskiej Woli zatrzymali mężczyznę, który był podejrzewany o posiadanie narkotyków w mieszkaniu, na terenie dzielnicy. Po przeszukaniu mieszkania, funkcjonariusze znaleźli w kuchni 200 porcji marihuany w 12 słoikach, ukrytych pod meblami. Ile to wspomniane 200 porcji tego nie powiedziano. W sypialni znajdował się również namiot z akcesoriami do uprawy.

W mieszkaniu została też zabezpieczona waga elektroniczna. Ponad 14 tysięcy złotych znalezione u zatrzymanego w domu, zostało zatrzymane na poczet przyszłych grzywien i kar. Podejrzany mężczyzna usłyszał zarzut. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.