Świat Zielonego Kina i Muzyki

Legenda polskiego rapu Włodi, będzie miał własną odmianę marihuany. Muzyk niejednokrotnie przyznawał, że konopie indyjskie to istotny element w jego życiu, o czym też niejednokrotnie rapował. Niedawno na swoich mediach społecznościowych Włodi poinformował, że do sprzedaży wkrótce trafi jego odmiana nazwana roboczo „Szekspir Haze”, która powstała przy współpracy z DrBania420 oraz The Outlaw Seeds.

Szekspir Haze – Włodi z własną odmianą marihuany

„Ktoś powie, że teksty są monotematyczne Ja powiem: gandzia ma znaczenie kosmiczne  Dlatego składam jej uwielbienie liryczne będzie to miało skutki katastroficzne Legalizacja ma znaczenie ideologiczne” – Rapował Włodi na płycie „Skandal” ponad dwie dekady temu. Od tamtej pory temat marihuany pojawiał się w jego tekstach niezliczona ilość razy. Artysta wielokrotnie podkreślał swoja miłość do cannabis.

Teraz, dzięki współpracy Włodiego z DrBania420 oraz The Outlaw Seeds raper będzie miał własna odmianę marihuany, która niebawem ma trafić do sprzedaży.

Jedno z moich marzeń, to mieć własny Strain i razem ze specjalistami w tej dziedzinie @drbania420 i @theoutlawseeds jesteśmy o krok od realizacji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem jeszcze w tym roku rzucimy DROP Pestek firmowany moim imieniem i wyczuciem smaku. Jest to split – AMNESIA CORE CUT&DJ SHORT BLUEBERY. Robocza nazwa: „Szekspir Haze”. Może wy macie jakiś pomysł jak nazwać to ziółko?

-poinformował Włodi na swoich mediach społecznościowych.

Biorąc pod uwagę zacne geny wykorzystane w projekcie oraz znając osoby zaangażowane w projekt, jesteśmy przekonani, że będzie to bardzo smakowity kąsek.

Willie Nelson jest znanym muzykiem country i aktorem. Jest też jedyną osobą, która „przepaliła” Snoop Dogga, zdarzyło mu się też palić skręta na dachu Białego Domu. W ostatnich dniach światowe media obiegła informacja, że Willie rzucił palenie marihuany gdyż ta mu szkodziła. Artykuły na ten temat pojawiły się także w polskich serwisach, ich treść to jednak stek bzdur. Legendarny muzyk nie zrezygnował z zioła, teraz je po prostu je oraz waporyzuje.

Willie Nelson, w niedawnym wywiadzie dla KSAT oznajmił, że jego płuca są mocno nadwyrężone, a doprowadził do tego jego styl życia.

„W przeszłości dość często nadużywałem płuc, więc oddychanie jest nieco trudniejsze i muszę być ostrożny”.

-mówił muzyk w trakcie wywiadu.

Dodał też, że nadużywał papierosów i od tego zaczął się problem. W efekcie musiał też zrezygnować z palenia marihuany, gdyż mogło by to mu zaszkodzić.

Nie wiedzieć czemu, media na całym świecie zaczęły się rozpisywać, że Willie Nelson rzucił marihuanę, gdyż ta mu szkodziła. Uspakajamy, nie rzucił marihuany tylko zaprzestał ją palić – teraz ją je oraz waporyzuje.

Oto oświadczenie syna Williego wydane kilka dni temu:

” Pojawiło się wiele artykułów mówiących, że mój ojciec nie pali już trawki. Jest prawie rok 2020 i sposoby w jakie ludzie przyjmują konopie się zmieniły. Jest waporyzacja, jedzenie, żelki, krople itp. Myślę, że bezpiecznie można stwierdzić, iż Willie nigdy nie przestanie cieszyć się Mary Jane! „

-Lukas Nelson i Promise Of The Real (@lukasnelson) 4 grudnia 2019 r.

Czasami mam wrażenie, że media tylko czekają na jakiekolwiek negatywne informacje na temat marihuany. A gdy na taką trafią, podają ją dalej bez jakiejkolwiek weryfikacji.

Kiedy wszyscy fani myślą, że ich ulubiony serial Weeds został już kompletnie wyemitowany, a cała historia podmiejskiej sprzedawczyni zioła została zakończona, to Mary-Louis-Parker – aktorka, która odgrywała rolę głównej bohaterki, Nancy Botwin podobno powiązana jest z nowym projektem – „Weeds 4.20” – która pojawi się po 10 latach od wyemitowania ostatniego sezonu.

Serial Trawka (Weeds) powróci na ekrany?!

Serial nagrodzony został Nagrodą Emmy za najlepszą postać dramatyczną, którą fani zawdzięczają roli Mary Louis-Parker (Nancy Botwin) jednak już niebawem na kanale Starz pojawić się ma nowa seria, a dokładniej sequel opisujący dalsze losy podmiejskiej dilerki.

Podobno aktorka mocno powiązana jest z nowym, siostrzanym projekcie, po za główną rolą stanie się też jego producentem wykonawczym. Jenji Kohan, twórca serialu Weeds póki co nie jest powiązany – informuje TVLine. Fani również oczekują, że Victoria Morrow, która napisała scenariusz do nowej seriii i była również współautorką oryginalnej serii Weeds, odrodzi się jako scenarzysta.

Co z pozostałymi bohaterami?

W serialu Weeds, którego od 2005 do 2012 roku wyemitowano 8 sezonów, wystąpili także Elizabeth Perkins, Justin Kirk, Tonye patano, Romany Malco, Hunter Parrish, Alexander Goulds, Andy Milder, Allie Grant i Kevin Nealon. Na tę chwile nie jest jasne czy którykolwiek z aktorów dołączy do obsady.

„Cieszymy się, że wróciliśmy do pracy nad tym, co nazywamy Weeds 4.20, wraz z gwiazdą i producentką serialu Mary-Louise Parker, który jest już w fazie rozwoju, przygotowując kompleksowe i zintegrowane wdrożenie jednej z najbardziej lubianych pozycji telewizyjnych.”

– mówił w swoim oświadczeniu Jon Feltheimer, dyrektor generalny Lionsgate

Weeds, które działało przez osiem sezonów od 2005 do 2012 roku, wystąpili także Elizabeth Perkins, Justin Kirk, Tonye Patano, Romany Malco, Hunter Parrish, Alexander Gould, Andy Milder, Allie Grant i Kevin Nealon. W tej chwili nie jest jasne, którzy inni oryginalni członkowie obsady mogliby dołączyć do Parkera w potencjalnym przebudzeniu telewizji Lionsgate.

W tej pracy liczą się zwinne palce, używa się w niej głównie marihuany, którą należy zawinąć w liść tytoniu. Czyli kręci się blanty. Oczywiście wszystko musi być wykonane z mistrzowska precyzją i w odpowiednim czasie. Tak wygląda praca na etacie profesjonalnego bluntrollera u Snoop Dogga. Co oferuje pracodawca? Warunki są interesujące.

Zawodowo kręci blanty

W ramach swojego występu w Howard Stern Show, Snoop Dogg zdradził kilka szczegółów na temat swojego osobistego skręcacza blantów. Snoop oznajmił, że najzwyczajniej nie ma czasu na kręcenie i woli aby ktoś robił to za niego. Gospodarz programu dopytywał jak to wygląda formalnie, jaki zawód podaje gdy ktoś go o to zapyta?

To jego praca, jego zawód, który można określić jako PBR – Professional Blunt Roller.

-powiedział Snoop

Zarobki

Na stanowisku PBR u Snoopa zarabia się nie najgorzej, jest to 40.000 – 50.000 dolarów rocznie. W końcu jest odpowiedzialny za blanty Snoopa. Dodatkowo kilka przywilejów takich jak podróżowanie z pracodawcą czy otrzymywanie części prezentów, które trafiają do Snoopa. Zobaczcie sami co powiedział na ten temat muzyk w trakcie programu.

Olivia Newton-John i jej walka medyczną marihuaną z nowotworem piersi. 70-letnia aktorka, gwiazda musicalu „Grease” zdradza swoje sposoby radzenia sobie z chorobą.

70-letnia Olivia Newton-John już dwa razy ogłosiła swoje zwycięstwo nad chorobą raka piersi, ale nowotwór zaatakował ponownie.

Jeśli uwierzysz w statystykę, właśnie tak stanie się w twoim życiu. Jeśli ktoś ci powie: „masz jeszcze 6 miesięcy życia”, to jest ogromne prawdopodobieństwo, że właśnie tyle tylko będziesz żyć, bo w to będziesz wierzyć

– powiedziała gwiazda Hollywood.

Olivia Newton-John i jej walka medyczną marihuaną z nowotworem piersi

Pierwsza diagnoza wskazująca na nowotwór piersi została jej postawiona w latach 90. Gwiazda poddała się wtedy mastektomii, ale zabieg ten nie rozwiązał wszystkich problemów.

Aktorka pojawiła się ostatnio na konferencji Cannabis Science w Portland, gdzie zdradziła zalety stosowania medycznej marihuany. Wyznała wprost, odkąd stosuję medyczną marihuanę, jej życie zmieniło się na lepsze. Twierdzi, że marihuana pozwoliła jej pozbyć się stanów lękowych, a także przestała mieć problemy z poruszaniem oraz snem.

Drugą istotną kwestią jaką poruszyła Newton-Jon jest fakt, że dzięki medycznej marihuanie przestała również sięgać po morfinę, od której aktorka bała się uzależnić. Opowiadała również, że kilkanaście lat temu odstawiła leki na depresję dzięki temu, że zażyła Ayahuascę podczas wycieczki do Peru.

Mąż Olivii pomaga jej w walce z ciężką chorobą. Od 2008 roku uprawia specjalną odmianę konopi w ich wspólnym domu.

– Mój mąż jest zawsze przy mnie. Zawsze mnie wspierał. Wierzę, że wygram z chorobą. Taki jest mój cel

– mówiła w wywiadzie.

W 2017 roku znów musiała przerwać karierę z powodu silnego bólu w plecach. Jak się okazało, Olivia W listopadzie 2018 r. Olivia Newton-John poinformowała, że stanęła do kolejnej walki z nowotworem piersi, tym razem z przerzutami.

Junnosuke Taguchi, jeden z członków założycieli znanego japońskiego zespołu KAT-TUN, w zeszłym miesiącu został aresztowany wraz ze swoją dziewczyną, byłą aktorką Rena Komine za posiadanie 2,2 grama marihuany. Teraz Japoński gwiazdor muzyki błaga fanów o przebaczenie.

Para została aresztowana w ich kondominium w Tokio w dzielnicy Wangan, za naruszenie japońskiej ustawy o narkotykowej. Policja znalazła przy artyście 2,2 grama marihuany. Za zwolnienie z aresztu wyznaczono kaucję w wysokości trzech milionów jenów (27 669 USD) na osobę – informuje serwis SoraNews24.

Po wpłaceniu kaucji para została zwolniona. Taguchi, przyznał władzom, że palił marihuanę od 10 lat, zobowiązał się do pozostania w centrum uwagi po aresztowaniu. Po wyjściu rzucił się na ziemię i przez 19 sekund dociskał czoło do chodnika i wydał oświadczenie.

„Nie mam usprawiedliwienia dla spowodowania tego incydentu i niepokoju dla wszystkich. Z całego serca przepraszam moich fanów, którzy kibicują mi każdego dnia i wszystkim ludziom zaangażowanym w moją karierę. Obiecuję, że już nigdy nie zabrudzę sobie rąk nielegalnymi używkami lub działalnością przestępczą. Przez pewien czas zawieszam swoją działalność w przemyśle rozrywkowym, aby gruntownie zreformować się i naprawić swoje grzechy. ” – usprawiedliwia się artysta

„Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby żyć moim życiem w sposób, dzięki któremu mogę odzyskać twoje zaufanie. Jest mi naprawdę przykro,” – dodaje

Z kolei jego dziewczyna Komine uciekła cicho przez tylne wyjście, weszła do samochodu i odjechała bez rozmowy z dziennikarzami.

Zarówno system prawny Japonii, jak i społeczeństwo konsekwentnie przyjmują twardą postawę antynarkotykową, a celebryci złapani na posiadaniu nielegalnych substancjach nie tylko znajdują się na nieoficjalnej czarnej liście, aż do czasu, gdy skandal rozejdzie się po kościach. Często ich twórczość zostaje wycofana z półek sklepowych – przynajmniej tymczasowo lub przejęta przez artystę, którego reputacja nie została skażona używaniem środków odurzających. Nie zobaczymy więc rapujących Japończyków, którzy obnażają się z tłustymi gibonami w swoich klipach.

Grass is Greener – nowy Zielony Dokument na Netflix, w którym zagłębimy się w historię związaną z kryminalizacją marihuany w Stanach Zjednoczonych. W Zielonym Serialu spotkamy Najbardziej Popularnych Palaczy, takich jak Snoop Dogg, Damian Marley czy B-Real.

Grass is Greener – nowy Zielony Dokument na Netflix

Premiera serialu dokumentalnego, miała miejsce już 20 kwietnia, w światowy dzień palaczy trawki. Reżyserem i narratorem filmu jest Fab 5 Freddy – znana ikona kultury Hip Hop w USA.

Zachęcamy do obejrzenia traileru oraz rejestracji na platformie Netflix, gdzie znajdziecie więcej Zielonych Pozycji.

Na kontynuację przygód Jamala oraz Silasa czeka każdy koneser dobrego kina dla palaczy. Pierwsze informację o tym, że pojaw się sequel kultowego How High były komentowane jako fake news, jednak kontynuacja przygód dwóch palaczy staje się faktem. Premiera odbędzie się 4.20. Niestety w rolach głównych nie zobaczymy Red Mana ani Method Mana, których zastąpili Lil Yachty oraz DC Young Fly.

Trailer How High 2 może niektórych zdziwić czy wręcz zasmucić. Czy to obecna sytuacja na rynku wymusiła taką kolej rzeczy? Można tylko gdybać. Oto trailer, oceńcie sami czy Wam przypadnie do gustu, nam średnio. Jednak staramy się nie oceniać książki po okładce ani filmu po trailerze dlatego z pewnością damy mu szansę. Trochę jednak tęskniąc za pierwowzorami kultowych postaci Jamala i Silasa.

How High 2 trailer

12 kwietnia o 19.00 w Dolnośląskim Centrum Filmowym we Wrocławiu wyświetlony zostanie pierwszy polski pełnometrażowy film dokumentalny o medycznej marihuanie „Podziemie Nadziei” w reżyserii Jana Bluza. Film zdobył Nagrodę Publiczności na 18. festiwalu Watch Docs. Będzie to kinowa premiera, w następnych miesiącach film będzie można zobaczyć na pokazach w kilkunastu miastach Polski. O czym opowiada film?


Obraz w reżyserii Jana Bluz przedstawia historie pierwszych polskich pacjentów leczonych medyczną marihuaną – legalnie i nielegalnie. Niestety, tych drugich w naszym kraju jest znacznie więcej – najprawdopodobniej nawet tysiące. Polska jako kraj z jedną z najsurowszych polityk antynarkotykowych w Unii Europejskiej nie definiuje ściśle możliwości medycznych zastosowań marihuany. 

Mimo, że w 2017 roku w Polsce oficjalnie zalegalizowano użycie marihuany do celów leczniczych, ta wciąż jest prawie niedostępna w aptekach, a pacjenci zaopatrują się na czarnym rynku, bądź decydują się na nielegalną uprawę. A wtedy przed sądem mogą odpowiadać nie tylko jako zwykli użytkownicy narkotyków, a nawet jako dilerzy i producenci. Film realizowany był nie tylko w Polsce – twórcy odwiedzili z kamerą Izrael, Hiszpanię i Słowenię, gdzie nie tylko przeprowadzili wywiady z tamtejszymi naukowcami, ale także pacjentami, lekarzami i aktywistami. „Podziemie Nadziei” to niezależny projekt, współfinansowany przez crowdfunding. 

Po projekcji zapraszamy na spotkanie z bohaterami i twórcami filmu. Z widzami spotkają się Joanna i Krzysztof Jaśkowiakowie i Paulina Janowicz (bohaterowie), a także operator i montażysta Przemysław Chojnacki, kompozytor ścieżki dźwiękowej Suwal oraz operatorzy kamery Radosław Furmanek i Kamila Mysłek. Spotkanie poprowadzi Monika Pławucka. 

Więcej informacji TUTAJ.


Wydarzenie na Facebooku


Zwiastun

W zeszłym tygodniu w katowickim spodku po raz kolejny odbył się Śląski Rap Festiwal. Uczestników wydarzenia sprawdzało kilkudziesięciu katowickich policjantów, celników oraz funkcjonariuszy straży granicznej z psami wyspecjalizowanymi w szukaniu narkotyków. Nie była to pierwsza taka akcja, śląska policja co roku podejmuje takie działania twierdząc, że w ten sposób zwalcza przestępczość narkotykową na śląsku. 

Zatrzymane osoby miały przy sobie głównie marihuanę, funkcjonariusze znaleźli też amfetaminę. Kontrole były bardzo dokładne. Zaangażowane zostały różne służby oraz pojawiły się psy wyszkolone do szukania narkotyków. Policjanci z wydziału antynarkotykowego katowickiej komendy miejskiej oraz funkcjonariusze izby celnej i straży granicznej zatrzymali  25 osób, które posiadały łącznie blisko 60 gramów narkotyków. Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Wszyscy usłyszeli już zarzuty. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd. Na stronie śląskiej policji czytamy:

„Jak co roku, współpraca policjantów, celników oraz funkcjonariuszy straży granicznej przebiegała bardzo sprawnie. Takie wspólne działania są już stałym elementem walki z narkobiznesem w stolicy naszego regionu.”

Nabijanie statystyk

Takie działanie służb to zwyczajne nabijanie statystyk – w ten sposób już niejednokrotnie, anonimowo, wypowiadali się sami funkcjonariusze. Policjanci w swoich wypowiedziach stwierdzali, że najprostszym sposobem na takie podnoszenie statystyk, jest wybranie się na festiwal lub duży koncert reggae lub rap. W zeszłym roku media obiegła także informacja o tym, że komendant policji w Wałbrzychu wymaga od swoich podwładnych wykrycie przynajmniej jednego przestępstwa narkotykowego dziennie, a gdy takowego nie będzie, funkcjonariusz musiał się pisemnie wytłumaczyć dlaczego danego dnia nie zatrzymał nikogo za posiadanie narkotyków.

Traci policja, traci społeczeństwo

Jaki efekt przyniosła akcja katowickiej policji i innych zaangażowanych służb? Twierdzą oni, że jest to zwalczanie przestępczości narkotykowej. Tylko, że nie został zatrzymany żaden producent, nikomu nie postawiono zarzutów handlu – zostali zatrzymani jedynie użytkownicy, którzy mamy nadzieję, że na podstawie art. 62.a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (posiadanie niewielkiej ilości na własny użytek, niska szkodliwość społeczna) nie usłyszą zarzutów karnych.

Taka akcja policji to setki roboczogodzin funkcjonariuszy co generuje niemałe koszty, a funkcjonariusze zamiast dbać o bezpieczeństwo społeczeństwa marnują go na nękanie obywateli. Oczywiście nie wszystkim z nich to się podoba ale muszą wykonywać rozkazy.

Traci też sama policja, której wizerunek po takich akcjach raczej nie zyskuje. Ktoś kto nęka obywateli nie może liczyć na szacunek, a czasami i pomoc gdy wydarzy się coś faktycznie złego.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.