Aurora i Canopy donoszą na projekt Cannabis House, a CannActive uruchomił strony aurorablokujekonopie.pl i hemprats.eu gdzie mówi o złych praktykach obu zagranicznych producentów zachęcając do ich bojkotowania. Dlaczego producenci medycznego suszu złożyli donos na projekt badawczy Cannabis House? Czy właśnie obserwujemy największy do tej pory konflikt w branży konopi i czy mogą na tym ucierpieć pacjenci? Oto więcej informacji.

Aurora i Canopy donoszą na projekt Cannabis House

Cannabis House to projekt badawczy, który po wielu latach starań w zeszłym roku udało się doprowadzić do celu. Na czym polega badanie?

„Temat Badania to: Wykorzystanie standaryzowanego suszu konopi innych niż włókniste w procesie działań mających na celu odwyk pacjentów uzależnionych od twardych narkotyków oraz innych syntetycznych substancji psychoaktywnych. twardych narkotyków oraz innych syntetycznych substancji psychoaktywnych.
To oznacza, że będąc uczestnikiem badania wypełniasz przygotowane przez specjalistów odpowiednie ankiety, oddajesz próbki do analizy a po ostatecznym zakwalifikowaniu do projektu przez lekarzy otrzymujesz susz konopi indyjskich zgodnie z ich zaleceniem. W trakcie wizyty u lekarza masz szansę opowiedzieć jakie jest Twoje podejście do używania konopi, co chciałbyś w związku z tym zmienić, a co zachować. A także jak system prawny wpływa na używanie przez Ciebie konopi innych niż włókniste. Twoja opinia jest dla nas ważna i może pomóc wielu innym użytkownikom konopi.”

Badanie ma też na celu pokazanie m. in. tego , że zaopatrywanie się przez użytkowników marihuany rekreacyjnej w susz przebadany oraz z wiadomego źródła jest dla użytkowników zdecydowanie lepszym wyborem w stosunku do suszu nieznanego pochodzenia zakupionego na ulicy często ze szkodliwymi dodatkami.

Więcej na temat projektu Cannabis House przeczytasz T U T A J.

Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł portal WeedNews.pl, kilka tygodni temu do Komisji Bioetyki, Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, oraz najpewniej Marszałka województwa Dolnośląskiego wpłynęły donosy na projekt Cannabis House złożone przez Canopy Growth (Spectrum Therapeutics) oraz Aurorę.

Z uzyskanych przez nas nieoficjalnych informacji wynika, że donos dotyczył braku zachowania pewnych medycznych procedur przewidzianych dla suszu medycznej marihuany.

Co ciekawe nie ma potrzeby zachowywania dokładnie tych samych procedur gdyż Cannabis House to projekt badawczy, a nie jednostka medyczna.

Konsekwencjami donosu była początkowo kontrola w CH zarządzona przez GIF (cały czas w toku), a następnie tymczasowe wstrzymanie wydawania suszu przez GIF przed zakończeniem kontroli.

Co było powodem donosu firm medycznych na rzekome nieprzestrzeganie procedur przez Cannabis House? Tego oficjalnie nie wiadomo. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że donosy złożono stosunkowo krótko po tym jak niemiecki producent konopi firma Cantourage ogłosiła, że została dostawcą marihuany dla projektu Cannabis House można wywnioskować, że chodzi o pieniądze.

W środowisku nieoficjalnie mówi się, że funkcjonujące od kilku lat w naszym kraju firmy produkujące i sprzedające susz na Polskę wystraszyły się powstania nowego, legalnego „rynku” marihuany w Polsce, co mogłoby zagrozić obecnej pozycji producentów medycznej marihuany.

Cannactive uruchomił strony aurorablokujekonopie.pl oraz hemprats.eu

Przedstawiciele Cannabis House do tej pory do sprawy sie nie ustosunkowali.

Zareagować postanowili za to działacze z projektu CANNACTIVE, który sympatyzuje z Cannabis House. Zareagowali poprzez założenie strony internetowej aurorablokujekonopie.pl gdzie na stronie głównej możemy przeczytać m.in., że:

„Firma Aurora, jako lider rynku konopnego w Polsce, powinna dbać o jakość swoich produktów i zadowolenie pacjentów. Niestety, wiele przypadków sugeruje, że Aurora nie jest zainteresowana pacjentami, a jedynie swoimi zyskami.”

„Aurora również regularnie blokuje projekty badawcze, eksperymenty medyczne i badania kliniczne, które prowadzą do uwolnienia konopi. W ten sposób, firma zmusza organy nadzoru do uruchamiania procedur sprawdzających, co prowadzi do straty czasu.”

„Podsumowując, jako społeczeństwo powinniśmy dbać o swoje prawa i mieć wybór w dostępie do konopi medycznych. Nie powinniśmy pozwolić, by konopie stały się narzędziem korporacyjnych machin, a pacjenci byli traktowani jako źródło zysku dla koncernów. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do jakości produktów Aurory, zgłoś swoje obawy i walcz o swoje prawa pacjenta.”

Na stronie znajdziemy też odnośnik „poprzyj protest”, na stronie wita napis „Petycja w sprawie nieuczciwych praktyk firmy Aurora”, pod nim czytamy:

„Aurora jest firmą, która blokuje projekty badawcze dotyczące konopi medycznych. Skutki tego działania są poważne, ponieważ utrudniają dalsze postępy w badaniach nad leczeniem różnych chorób przy użyciu konopi medycznych. To może opóźnić dostępność skutecznych leków dla pacjentów, którzy cierpią z powodu różnych schorzeń. Blokowanie projektów badawczych przez Aurorę oznacza, że nie będzie możliwe uzyskanie pełnego obrazu potencjalnych korzyści związanych z używaniem konopi medycznych, co może prowadzić do niepotrzebnego cierpienia i braku dostępności do skutecznych leków.”

„Nie tolerujmy nieuczciwych praktyk korporacji! Wspólnie możemy wpłynąć na zmianę i wymusić odpowiedzialność. Podpiszmy petycję, zgłośmy niepożądane działania produktów na odpowiednich platformach i do producenta. Wykażmy swoje niezadowolenie na profilach społecznościowych i przekażmy informację znajomym. Pamiętajmy, że największy wpływ na producenta mają jego akcjonariusze, dlatego kierujmy do nich nasze skargi, uwagi i sugestie. Nie pozwólmy na kontynuowanie nieetycznych działań – działajmy teraz!”

Całość przeczytasz T U T A J.

Na stronie znajdziemy także odnośnik hemprats.eu, który przekieruje nas na stronę o tym samym adresie. Strona to odpowiednik aurorablokujekonopie.pl w wersji angielskiej. Na stronie oprócz Aurory, wymieniany jest jeszcze jeden producent medycznej marihuany sprzedający swoje produkty w Polsce – Canopy Growth (Spectrum Therapeutics). Jak udało sie ustalić WeedNews.pl, strona aurorablokujekonopie.pl traktuje tylko o Aurorze gdyż początkowo myślano, że donos wpłynął tylko od tego jednego podmiotu.

Na hemprats.eu przeczytamy m.in.:

„Inkwizycja farmaceutyczna”

„Witam wszystkich. Chcę poruszyć temat, który jest bardzo ważny dla wielu ludzi na całym świecie – legalizację i regulację konopi. W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach, trwa walka o uznanie marihuany za lek i materiał badawczy. Niestety w tej walce napotykamy na przeszkody, a jedną z nich są monopolistyczne praktyki kanadyjskich firm konopnych Bigpharma/Pigpharma takich jak Aurora MJ czy Canopy Growth.”

„Polscy działacze, którzy realizują innowacyjne projekty badawcze na skalę międzynarodową, wnieśli nowe życie i nadzieję w konopie na świecie. Niestety w Polsce konopie nadal traktowane są jako surowiec farmaceutyczny drugiej kategorii, a wiele badań naukowych jest zamykanych, bo niektórzy ludzie w branży konopnej to jak szczury i kapusie, zgłaszające władzom nieprawdziwe informacje. To właśnie w Polsce, jak w kraju trzeciego świata, wysyłane są odpady konopne – surowiec farmaceutyczny – wysuszone, spleśniałe i brakujące na wadze, ale sprzedawane po cenach nieosiągalnych dla przeciętnego człowieka.”

Znajdziemy też zakładki opisane jako „Nazgul z Canopy” oraz „Nazgul z Aurory„. Co oznacza słowo Nazgul? Jest to nawiązanie do „Władcy Pierścieni” i tłumaczone jako Upiory Pierścienia, postacie raczej negatywne. I tak po kliknięciu „Nazgul z Aurory” zobaczymy listę szefostwa i dyrektorów firm opisanych jako negatywne postacie z Władcy Pierścieni, gdzie np. Starszy Dyrektor Operacyjny Aurora Polska opisany jest jako Azog Plugawy (przywódca orków we Władcy Pierścieni).

Jak zakończy się ten spór na linii Aurora i Canopy – Cannabis House ciężko jest przewidzieć.

Póki co, żadna ze stron oficjalnie się do sprawy nie odniosła.

Twitter zezwolił na reklamowanie konopi indyjskich na swojej platformie, niestety ze sporymi ograniczeniami. Jest to pierwszy z największych portali społecznościowych, który zmienił swoje przepisy umożliwiając w ten sposób na prowadzenie kampanii reklamowych firmom z rynku konopi. Zamieszczane reklamy zioła są jednak objęte dość restrykcyjnymi przepisami, których nie mają inne branże reklamujące się w social mediach. Zezwolenie na reklamy, jednak z tak dużymi ograniczeniami, nasuwa pewną sugestię. Szefostwo platformy przygotowało za to pewną zachętę, aby namówić nową branże do zakupu reklam. Oto więcej informacji.

Twitter zezwolił na reklamowanie konopi indyjskich

Twitter to jedna z kilku największych platform mediów społecznościowych na świecie. Platformę kupił niedawno Elon Musk. Sam fakt przejęcia platformy oraz sposobu zarządzania nią przez nowego właściciela budziły i nadal budzą sporo kontrowersji.

O kolejnej zaskakującej decyzji Twitter poinformował we wtorek – platforma jako pierwsza z największych społecznościówek zezwoliła na reklamowanie konopi indyjskich.

Nowe przepisy dotyczą miejsc gdzie marihuana rekreacyjna jest legalna, Kanady oraz USA oraz mają spore obostrzenia.

Na stronie Twittera czytamy:

Twitter zabrania promowania narkotyków i akcesoriów związanych z narkotykami.(…) Jest to ogólnoświatowy zakaz, z wyjątkiem dla poszczególnych krajów:

Kanada:

Zezwalamy zatwierdzonym reklamodawcom konopi indyjskich na kierowanie reklam na Kanadę, z zastrzeżeniem następujących ograniczeń:

  • Reklamodawcy muszą posiadać licencję Health Canada i wstępną autoryzację Twittera
  • Reklamodawcy mogą promować wyłącznie treści informacyjne lub dotyczące preferencji marki
  • Reklamodawcy mogą kierować reklamy wyłącznie na jurysdykcje, w których mają licencję na promowanie tych produktów lub usług online. Na przykład reklamodawcy nie mogą promować takich treści online w Quebecu ani wśród mieszkańców Quebecu
  • Reklamodawcy są odpowiedzialni za przestrzeganie wszystkich praw i przepisów. Ogólnie rzecz biorąc, reklamodawcom nie wolno promować treści związanych z konopiami indyjskimi poprzez:
  •  przekazywanie informacji o cenie lub dystrybucji konopi indyjskich;
  • robiąc to w sposób, co do którego istnieją uzasadnione podstawy, by sądzić, że może być atrakcyjny dla młodych osób (każdego poniżej 18 roku życia);
  •  referencje lub rekomendacje, niezależnie od sposobu ich wyświetlania lub komunikowania;
  •  przedstawienie osoby, postaci lub zwierzęcia, zarówno rzeczywistego, jak i fikcyjnego; Lub
  • przedstawiając marihuanę lub jakikolwiek element marki producenta w sposób, który pokazuje ją w sposób wywołujący pozytywne lub negatywne emocje lub obraz stylu życia, takiego jak ten, który obejmuje przepych, rekreację, ekscytację, witalność, ryzyko lub odwaga.

USA

Zezwalamy zatwierdzonym reklamodawcom konopi indyjskich (w tym CBD) na kierowanie reklam na Stany Zjednoczone, z zastrzeżeniem następujących ograniczeń:

  • Reklamodawcy muszą być licencjonowani przez odpowiednie władze i wstępnie autoryzowani przez Twittera.
  • Reklamodawcy mogą kierować reklamy wyłącznie na jurysdykcje, w których mają licencję na promowanie tych produktów lub usług online.
  • Reklamodawcy nie mogą promować ani oferować sprzedaży konopi indyjskich (w tym kannabinoidów CBD)
    • Wyjątek: reklamy miejscowych (niespożywczych) produktów CBD z konopi do stosowania miejscowego, które zawierają co najmniej 0,3% ustalonego przez rząd progu THC.
  • Reklamodawcy są odpowiedzialni za przestrzeganie wszystkich obowiązujących praw, zasad, regulacji i wytycznych reklamowych.
  • Reklamodawcy nie mogą kierować reklam do klientów w wieku poniżej 21 lat.

Każda dozwolona reklama konopi indyjskich (w tym CBD) z zastrzeżeniem powyższych ograniczeń nie może dodatkowo:

  • Odwoływać się do nieletnich w kreacji, a strony docelowe muszą być ograniczone wiekowo, a sprzedaż musi być weryfikowana pod względem wieku.
  • Wykorzystywać postaci, sportowców, celebrytów ani obrazów/ikon atrakcyjnych dla nieletnich.
  • Wykorzystywać nieletnich ani kobiet w ciąży jako modelek w reklamach.
  • Stosować sugestii dotyczących skuteczności lub korzyści zdrowotnych.
  • Składać fałszywych/wprowadzających w błąd stwierdzeń.
  • Pokazywać używania produktów z konopi indyjskich.
  • Przedstawiać osób używających lub będących pod wpływem.
  • Zachęcać do transportu przez granice stanowe.

Jak widać obostrzenia są bardzo duże. O ile jak najbardziej zrozumiałe jest zakazywanie kierowania reklam do osób poniżej pewnego wieku czy zakaz reklamy kierowanej na obszary gdzie marihuana jest nadal nielegalna, to zakaz możliwości ujawniania np. ceny jest już mniej zrozumiały. Sama reklama nie może oferować sprzedaż, a jedynie reklamować daną markę.

Platformy społecznościowe jak Twitter, Facebook czy Instagram zabraniają reklamy zioła, konopi jako takich oraz akcesoriów do ich używania. Sam zakaz reklamowania marihuany rekreacyjnej zarządy platform tłumaczą na dwa sposoby. Po pierwsze chodzi o to, że konopie indyjskie są legalizowane lokalnie, a nie federalnie (USA). W kontekście federalnym marihuana nadal jest nielegalna. Drugim wymienianym powodem jest to, że dotychczasowi reklamodawcy mogą nie życzyć sobie, aby ich reklamy wyświetlane były w towarzystwie reklam używek.

O ile pierwsza kwestia związana jest z ew. problemami prawnymi ze strony służb federalnych, to druga sprawa związana jest z przychodami z reklam. A jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Tak jest też najpewniej i w tym przypadku. Wskazują na to rygorystyczne obostrzenia reklam konopi. Szefostwo Twittera szuka nowych możliwości zarabiania – o tym wiadomo nie od dziś. Dlatego umożliwienie wykupywania reklam dla całej nowej gałęzi przemysłu jest dla platformy kuszące. Elon Musk chce czerpać korzyści z tej branży umożliwiając jej wykupywanie u siebie reklam, a jednocześnie nie chcąc ryzykować odejścia części obecnych reklamodawców – na nowe reklamy nałożył potężne ograniczenia.

W ramach zachęty dla firm z rynku konopi, Twitter podwoi wartość wykupionych reklam dla każdego podmiotu, który je wykupi do końca marca 2023.

Legalna branża marihuany rekreacyjnej ale także branża konopi włóknistych (do 0,3% THC) jest na całym świcie mocno dyskryminowana w kwestii reklam. Większość platform nie zezwala na reklamowanie konopi oraz niczego co jest z nimi związane, nawet w krajach gdzie marihuana jest w pełni legalna. Dotyczy to zarówno problemów z reklamami jak i np. bankowością elektroniczną czy innymi usługami dostępnymi dla każdej innej branży.

Pomimo restrykcyjnych przepisów, branża legalnej marihuany z pewnością będzie się na Twitterze reklamować. Mamy nadzieję, że przepisy z czasem będą luzowane.

Niemcy: Poszukiwana osoba na stanowisko tester medycznej marihuany, a dokładnie „Sommelier Konopi”. Ogłoszenie zamieściła firma Cannamedical Pharma, zlokalizowana w Kolonii. Jak wskazuje nazwa stanowiska, zatrudniona na nim osoba będzie miała za zadanie m.in. testować i oceniać jakość medycznego suszu wytwarzanego przez wspomnianą firmę. Producent oferuje niemałą stawkę za usługi, która wynosi ok. 8000 Euro miesięcznie. Jakie warunki muszą spełnić kandydaci? 

Niemcy: Poszukiwany tester medycznej marihuany

Niemiecki producent medycznej marihuany, Cannamedical Pharma, ogłosiła nabór na stanowisko „sommeliera konopi”, osoby, która będzie testować jakość produktu przez jego spożywanie.

„Podstawą naszego sukcesu są wykwalifikowani i zadowoleni pracownicy, którzy robią wszystko, aby dostarczać leki najwyższej jakości. Każda osoba wnosi istotny wkład w sukces naszej firmy. Nieustannie poszukujemy utalentowanych i zmotywowanych ludzi, którzy pomogą nam w dalszym rozwoju. Zrób z nami kolejny krok w swojej karierze i aplikuj do nas!”

-Czytamy na stronie z ogłoszeniem

Od lat opinie pacjentów o naszych produktach są jedną z najważniejszych informacji

-mówi dyrektor sprzedaży Cannamedical Pharma, Burak Seckinok.

Zadania należące do Sommeliera Konopi

„Naszą filozofią jest pomaganie pacjentom w poprawie jakości ich życia dzięki medycznym lekom z konopi indyjskich najwyższej jakości. Aby nadal się rozwijać i móc pomagać większej liczbie osób, poszukujemy Cię jako freelancera w charakterze konsultanta”

-czytamy na stronie ogłoszenia

Warunkiem dla kandydatów na stanowisko jest bycie pacjentem medycznej marihuany na terenie Niemiec oraz posiadanie rolniczego bądź naukowego wykształcenia.

Jakie obowiązki będzie miała osoba zatrudniona na tym stanowisku? Będzie do nich należało m.in:

  • Wsparcie i doradztwo w zarządzaniu zakupami i łańcuchem dostaw w doborze leczniczych odmian konopi
  • Ocena różnych szczepów konopi na podstawie ustalonych kryteriów
  • Kontrola jakości portfolio produktów
  • Ocena warunków uprawy
  • Obserwacja i analiza rynku
  • Publikowanie fachowych artykułów o producentach, uprawach i odmianach
  • Praca edukacyjna w zakresie marihuany leczniczej

Jak widać, nie jest to tylko palenie ziółka i relaks. Zadania postawione przed Sommelierem Konopi wymagają sporej wiedzy oraz niemałego doświadczenia z marihuaną zarówno od strony gotowego produktu jak i samego procesu uprawy, należy mieć zatem specjalistyczną wiedzę z kilku obszarów dot. konopi. Pamiętajmy, że do tego dochodzą fachowe publikacje oraz obserwacja i analiza rynku.

Stawka to 100.000 Euro w skali roku, co daje ponad 8000 Euro miesięcznie.

Badania konopi to dla branży codzienność. Wysłanie próbki finalnego produktu do laboratorium to podstawa przed uruchomieniem sprzedaży każdej nowej partii np. suszu czy olejku. Jeżeli badasz swoje produkty samodzielnie własnym chromatografem lub prowadzisz laboratoryjną kontrole jakości konopi, teraz masz szansę porównać jakość swoich wyników z przeszło 20 labami z całej Europy. oto więcej informacji.

Badania konopi – porównanie międzylaboratoryjne

Kontrola jakości konopi jest kluczowym momentem, w którym ocenie podlegają surowce lub wyroby konopne. Istotne jest to, aby zwracać uwagę na wyniki badań i mieć świadomość zagrożeń związanych np. z obecnością THC. Niejednokrotnie jeden wynik może zaważyć o losach całej partii produktu i spowodować konieczność jej utylizacji. Odpowiedzialność za jakość wykonywanego badania spoczywa na osobach wykonujących analizy oraz na laboratorium, tutaj nie ma miejsca na pomyłkę.

Doskonale zdaje sobie z tego sprawę laboratorium Cannalabs, które po raz kolejny organizuje badania międzylaboratoryjne. Jest to wewnętrzna forma weryfikacji, dzięki której można porównać swoją precyzję wyników z innymi labami.

W tym roku przygotowana zostanie uśredniona i wielokrotnie zbadana próbka suszu. Następnie każde laboratorium (zakładowe, badawcze, administracji państwowej), które chce się sprawdzić otrzyma próbkę do analizy. W wyznaczonym czasie należy przesłać otrzymane wyniki do organizatora, który publikuje wyniki oraz statystykę.

Badania konopi - porównanie międzylaboratoryjne

Anonimowość

Badania konopi wykonywane są anonimowo. Laboratoria otrzymują specjalne kody dzięki czemu nie są wystawione na opinię, a jeżeli przydarzy się komuś błąd, będzie miał szansą poprawić jakość swoich analiz.

W tym roku poza laboratoriami z Polski dołączą Czechy, Hiszpania, Bułgaria i Szwajcaria. Wiemy, że w tej branży co raz więcej osób zwraca uwagę na jakość i tym bardziej ekscytujące będzie porównanie o charakterze międzynarodowym.

Aby się zgłosić wystarczy napisać maila na adres biuro@ekotechlab.pl

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Nitrozyniak i Takefun uruchomili markę CBDexe i oszukują klientów? Znani youtuberzy założyli jakiś czas temu własną markę produktów konopnych. Niestety wygląda na to, że oszukują swoich klientów. Chodzi przede wszystkim o brak możliwości uzyskania przez klienta certyfikatów potwierdzających, że produkty opisane jako „full spectrum” faktycznie zawierają np. pełne spektrum kannabinoidów. Ponadto strona sklepu CBDexe zawiera ogrom nieprawdziwych informacji na temat działania produktów CBD / CBG, które wprowadzają klientów w błąd co do działania produktów. Oto więcej informacji. 

Nitrozyniak i Takefun uruchomili markę CBDexe i oszukują klientów?

Nitrozyniak a.k.a. Nitro (Sergiusz Górski) oraz Takefun (Rafał Górniak) czyli dwaj znani w Polsce youtuberzy założyli jakiś czas temu markę produktów konopnych – CBDexe. Niestety wszystko wskazuje na to, że oszukują swoich klientów. Przede wszystkim nie ma możliwości uzyskania certyfikatu produktu, który wskazywałby, iż rzeczywiście jest to produkt o pełnym spektrum. Jedyne certyfikaty jakie może zobaczyć klient zawierają jedynie informację o stężeniu CBD lub CBG oraz zawartości THC.

Jedyna informacja jaką znajdziemy na stronie z produktami to certyfikaty, które pokazują jedynie stężenie CBD oraz zawartość THC. Jednak gdy porównamy ze sobą certyfikat olejku CBD 10% z certyfikatem olejku 30% zobaczymy, że różni je jedynie zawartość kannabidiolu, druga wartość czyli stężenie THC jest na dokładnie takim samym poziomie 0,09%. Dokładnie taka sama wartość THC przy trzykrotnie większym stężeniu CBD powinna zapalać Wam czerwoną lampkę. Zdecydowana większość produktów z takimi parametrami to produkty tworzone w sposób baza + izolat. Oznacza to, że poszczególne produkty (olejki 10, 15, 20, 30%) są wytwarzane z tej samej bazy np. 10% do której dodaje się izolat CBD, aby uzyskać produkty o większych stężeniach. Taki produkt w żadnym wypadku nie jest FULL SPECTRUM.

Czy tak jest w przypadku produktów CBDexe? Sporo na to wskazuje.

Mało tego, certyfikaty dostępne na stronie sklepu są datowane na wrzesień 2021!

Jedynym sposobem, aby wykazać, że faktycznie są to produkty o pełnym spektrum, jest pokazanie potwierdzającego to certyfikatu. Niestety w przypadku CBDexe – nie ma takiej możliwości. Takowego certyfikatu nie znajdziemy na stronie sklepu, prośby o certyfikat są ignorowane.

Obsługa sklepu nie udziela odpowiedzi na temat certyfikatów ani mi, ani innym klientom, którzy o to proszą. Jedyne co odpisali to stwierdzenie, że wszystkie wymagane prawem informacje o produktach są dostępne na stronie. Na większość pytań od kilku dni nie odpowiadają totalnie je ignorując. Jest to dokładnie taka sama taktyka, którą stosowała np. Red Lipstick Monster sprzedając produkty na izolacie jako full spectrum. RLM również ignorował niewygodne pytania. Podobne problemy z uzyskaniem certyfikatu pojawiały się także w przypadku produktów sygnowanych przez Pezeta, a gdy już je uzyskaliśmy okazało się, że to jednak wałek, a nie full spectrum, pisaliśmy o tym T U T A J.

Te dwie kwestie czyli brak certyfikatów potwierdzających, że produkt jest zgodny z opisem oraz ignorowanie pytań o owe certyfikaty, świadczą o tym, że możemy mieć do czynienia z oszustwem.

Szerzenie dezinformacji i kłamstw na temat działania kannabinoidów

Kolejna sprawa to treści „informacyjne” na temat działania CBD I CBG zamieszczone na stronie sklepu. Właściciele CBDexe okłamują swoich klientów informując ich np. o tym, że CBD ma działanie przeciwbólowe, co jest nieprawdą. Takie działanie wykazuje THC. Według CBDexe, kannabidiol ma pomagać w zasypianiu. To również mit, CBD nie pomaga zasypiać. W przypadku snu CBD poprawia jego jakość, ale nie ułatwia zasypiania. To samo dotyczy CBG, które firma także poleca nasennie. Tylko, że CBG działa dość pobudzająco i raczej ciężko po nim szybko zasnąć. Na bezsenność pomaga THC.

Natomiast o swojej herbatce konopnej piszą tak:

„Herbata konopna CBD to produkt zawierający kannabidiol mogący pochwalić się szerokimi właściwościami prozdrowotnymi. (…)Herbata konopna CBD wykazuje działanie wzmacniające odporność, regenerujące organizm, antyoksydacyjne, przeciwzapalne, antydepresyjne, przeciwnowotworowe czy też przeciwwymiotne. Herbatę konopną CBD stosują również osoby będące w trakcie terapii odwykowych, chorujące na cukrzycę, astmę, epilepsję, chorobę Alzheimera, reumatyzm czy stwardnienie rozsiane.”

Reklamowanie herbatki konopnej w taki sposób jest bardzo poważnym nadużyciem. Tak, CBD ma wiele prozdrowotnych właściwości. Jednak to, że herbatka zawiera CBD nie oznacza, że dostanie się ono do organizmu. Wynika to z tego, że kannabinoidy nie łączą się z wodą. Jeżeli zrobimy tak jak zaleca się na stronie sklepu czyli zalejemy herbatkę wodą o temp. 90 stopni Celsjusza na 3 minuty, do wody uwolnią sie jedynie chlorofil oraz terpeny i flawonoidy, ale nie kannabinoidy.

O konopnych herbatkach pisaliśmy swego czasu w artykule KONOPNE HERBATKI – FAKTY I MITY.

Generalnie firma CBDexe przedstawia swoje produkty konopne jako remedium na wiele dolegliwości, na które wiadomo, że CBD nie działa.

Nitrozyniak i Takefun o CBDexe mówili też w jednej z transmisji na YT. Tam niestety też Nitro mówi nieprawdę na temat działania CBD. W nagraniu pada stwierdzenie, że CBD działa dobrze przeciwbólowo, ale tylko w stężeniu przynajmniej 30%. Jest to podwójna nieprawda. Po pierwsze, jak już pisałem, CBD nie działa przeciwbólowo, takie działanie wykazuje inny kannabinoid – THC. Po drugie mówienie, że 10% nie zadziała ale 30% już tak – to zwykłe kłamstwo. Tutaj nie trzeba się znać na konopiach, aby to wiedzieć. Wystarczy znać podstawy matematyki. Liczy sie przyjęta ilość CBD w np. w miligramach. 3ml 30% da taki sam efekt jak 9ml 10%. Wmawianie klientom, że musza kupić olejek 30% jest zdarzającą się, ale jednak nieuczciwą praktyką w branży olejków konopnych. Oto wspomniane wideo:[/vc_column_text][vc_video link=”https://youtu.be/ndWD40FRtzA”][vc_column_text]Chwilę przed publikacją tego tekstu, dostałem odpowiedź od CBDexe na nurtujące mnie pytania, które zadaje od kilku dni. Pytałem o certyfikaty i to czemu pokazują tylko CBD i THC oraz czemu są z przed kilkunastu miesięcy. Zapytałem też o to skąd mają informacje, które zamieścili na stronie. Wszystko w miłym tonie per proszę Państwa. Pytałem też o podstawowe kwestie jak:

-czemu nie ma możliwości uzyskania certyfikatu od kilku dni?

-czemu nie odpowiadacie innym klientom na wiadomości ws. certyfikatów?

-w jaki sposób działa Wasza Herbata cbd?

i tego typu podstawowe pytania (rozmowa do wglądu dla zainteresowanych)

oto odpowiedź firmy CBDexe:

„Nie mam pojęcia skąd pan wyciąga takie nieprawdziwe tezy, sposób w jaki pan do nas wypisuje podchodzi pod nękanie. Informacje na stronie są poprawne, zgodne z prawem jak i prawda. Nie wprowadzają nikogo w błąd ani nie oszukują – co pan probuje usilnie insynuować z niewiadomego powodu. Prosimy o zaprzestanie pisania, gdyż pana ataki są bezcelowe i bezskuteczne. Życzymy miłego dnia!”

 

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Konopie na Centralnych Targach Rolniczych. Centralne Targi Rolnicze to największe w Polsce wydarzenie rolnicze poświęcone nowym technologiom. W tym roku po raz pierwszy na CTR zagoszczą konopie. Oprócz kilku firm z branży konopi organizatorzy postanowili, że konopie pojawią się także w części konferencyjnej Centralnych Targów rolniczych. W ciągu dwóch dni  konferencji w ramach CTR odbędzie się aż sześć wykładów oraz paneli poświęconych konopiom, które poprowadzą specjaliści z branży. Oto więcej informacji.

Konopie na Centralnych Targach Rolniczych

Centralne Targi Rolnicze to Największe Targi Nowoczesnych Technologii dla Rolnictwa w Polsce. Wydarzenie jest ściśle ukierunkowane na transfer wiedzy, prezentację rozwiązań, produktów i usług sektora agro oraz na rozwój inicjatywy start-up. Na odwiedzających czekają liczne premiery produktowe, prezentacje innowacyjnych rozwiązań, konferencje i panele dyskusyjne, a także spotkania z youtuberami branży agro.”

-czytamy na stronie wydarzenia

W tym roku podczas 6. edycji CTR organizatorzy do współpracy zaprosili specjalistów z branży konopi, aby podzielili się swoją wiedzą z szeroko rozumianym środowiskiem rolniczym, które od jakiegoś czasu na konopie nieśmiało zerka. Przyszłość konopi to w sporej mierze właśnie rolnictwo, dlatego zdecydowanie popieramy każdą inicjatywę pokazującą jak podchodzić do rolnictwa konopnego wśród tradycyjnych rolników.

Piątek 2.12.2022

14.00-15.00

Konopie w gospodarce cyrkularnej

Marcin Marczak


15.00-16.00

Konopie jako roślina lecznicza

Jolanta Różycka


16.00-17.00

Uprawy konopi w pomieszczeniach w dobie kryzysu energetycznego

Paweł „Teone” Leśniański

Sobota 03.12.2022

14.00-15.00

Efektywne Mikroorganizmy w uprawie konopi

Nicole Grospierre-Słomińska


16.00-17.00

Uprawa konopi i przetwórstwo

Ewelina Nowak


15.00-16.00

Dyskusja panelowa Konopie – bezpieczna przyszłość Polski

Maciej Pawłowski, Jerzy Słomiński, Ewelina Nowak, Jolanta Różycka, Mariusz Nazaruk

Pełen program konferencji w ramach CTR 2022 znajdziesz T U T A J.

Panele Konopne odbywają się pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Przetwórców Konopi

Przydatne informacje o wydarzeniu:

Kiedy odbywają się targi?

Centralne Targi Rolnicze odbędą się w terminie 2 – 4 grudnia 2022.


Gdzie odbywają się targi?

Targi odbywają się w Ptak Warsaw Expo, Al. Katowicka 62, 05-830 Nadarzyn, 114D Wolica *


Czy mogę kupić bilet na miejscu / przez internet?

Bilet dla wszystkich odwiedzających z branży jest darmowy po wcześniejszej rejestracji online lub w biurze obsługi targów.


Jak dotrzeć na targi?

Na targi można dotrzeć samochodem lub autobusami linii 703 oraz 711 dojeżdżającymi z przystanku  P+R Al. Krakowska 15 do Ptak Warsaw Expo.


Czy parking jest płatny?

Parking przez cały czas trwania targów jest bezpłatny.


Czy jest dostępna szatnia? Czy mogę zostawić walizkę w szatni?

Tak. Na terenie hal znajdują się szatnie i będzie można zostawić w nich małą walizkę.


Bezpłatny wstęp dla dzieci

Jak najbardziej:) – dzieci do lat 16 wchodzą bezpłatnie.

Czy marihuana wyhodowana w bioreaktorze może w przyszłości zastąpić tę klasyczną? Izraelscy naukowcy jako pierwsi na świecie wyhodowali komórki konopi poprzez ich namnażanie (klonowanie) w bioreaktorze. Zespół badaczy pokazał wyniki testów biomasy uzyskanej w bioreaktorze, która zawiera dwanaście razy więcej kannabinoidów w stosunku do materiału wyjściowego. Czy to oznacza, że działanie takiej biomasy jest 12 razy mocniejsze? 

Izrael: Marihuana wyhodowana w bioreaktorze jest 12 razy mocniejsza od tradycyjnej?

Bioreaktory to urządzenia służące do hodowli drobnoustrojów, komórek roślinnych lub zwierzęcych. Ich konstrukcja umożliwia pełną kontrolę procesu namnażania komórek (produkcji) oraz jego optymalny przebieg w warunkach całkowitego wyeliminowania możliwości zakażeń z zewnątrz (sterylność procesu)

Teraz izraelska firma BioHarvest Sciences poinformowała, że za pomocą tej technologii wyhodowała z konopnych komórek biomasę. Otrzymana w procesie hodowli w bioreaktorze biomasa ma 12 razy więcej kannabinoidów w stosunku do materiału wyjściowego, z którego była hodowana.

Do wytworzenia substancji nie wykorzystuje się w tym przypadku pola czy hali uprawowej, które zastępuje się odpowiednimi pojemnikami do namnażania komórek. Technologia ta pozwala zaoszczędzić czas, którego potrzeba ok. 3 tygodni zamiast kilkunastu tygodni procesu uprawowego. Wykorzystanie bioreaktora sprawia, że produkcja zużywa znacznie mniej zasobów takich jak woda, prąd oraz ludzka praca. Izraelska firma oszacowała, że każdy kilowat energii elektrycznej pozwala wytworzyć o 8 razy więcej materiału niż w przypadku klasyczne uprawy, zużycie gruntów spada o 90%. Uzyskana biomasa jest wolna od zanieczyszczeń i grzybów.

Unikalna kompozycja znacznych ilości głównych i pomniejszych kannabinoidów toruje drogę wielu rozwiązaniom terapeutycznym, opartym na konopiach, które są ukierunkowane na przewlekłe dolegliwości, takie jak leczenie bólu, lęku, zaburzeń snu oraz ADHD.

-mówi o swoim projekcie BioHarvest Sciences

Firma BioHarvest nie ujawnia jakiej technologii używa. Poinformowano natomiast, że moc uzyskanej biomasy została zwiększona 12-krotnie poprzez zmianę środowiska wewnątrz bioreaktora. Produkt końcowy czyli biomasa zupełnie nie przypomina kwiatów konopi.

Przedstawiciele firmy poinformowali, że ich produkt końcowy zawiera 12 razy więcej kannabinoidów, zarówno tych głównych (THC, CBD) jak i tych pomniejszych.

Marihuana wyhodowana w bioreaktorze

Jednak czy na pewno można stwierdzić, że otrzymana biomasa marihuany będzie 12 razy mocniejsza? To zależy co sie rozumie poprzez wyrażenie „mocniejsza”.

Rozwiązanie to może mieć przyszłość w typowo medycznych zastosowaniach, gdzie sprawdzają się konkretne wyizolowane kannabinoidy gdyż w ten sposób można je uzyskać znacznie taniej.

Czy pod względem efektu psychotropowego odczucia po takiej biomasie będą wielokrotnie mocniejsze? Intensywniejsze? Nie koniecznie. Należy pamiętać, że w przypadku używania konopi niesłychanie ważny jest „efekt otoczenia”, który w tym przypadku tworzą kannabinoidy, terpeny oraz sama materia roślinna.

Najmocniejsze pod katem odurzenia nie są odmiany, które zawierają najwięcej THC (nawet 30-40%). Najmocniejsze w działaniu odmiany mają przeważnie poniżej 20% THC. Skąd zatem ich moc? Przede wszystkim z unikalnej kompozycji terpenów oraz ich sporej ilości.

Nie wolno zapominać, że to terpeny definiują działanie kannabinoidów. To od terpenów zależy czy odmiana będzie działać energetycznie (sativa) czy nasennie (indica) oraz jaka będzie jej „moc”.

Hala uprawowa na wynajem – zostań producentem kwiatów konopi bez ponoszenia dużych kosztów inwestycji wynajmując w pełni przygotowaną i gotową do uprawy halę wyposażoną w nowoczesny sprzęt uprawowy. Budynek oprócz głównej hali uprawowej oraz mniejszej przeznaczonej na wegetacje roślin, posiada także spore zaplecze gospodarcze oraz osobna suszarnie dla gotowych roślin po zbiorach. To ciekawa oferta dla przedsiębiorców, którzy chcą spróbować swoich sił w branży konopi zostając ich producentem bez ponoszenia ryzyka związanego ze sporą inwestycją. Oto więcej informacji.

Hala uprawowa na wynajem – zostań producentem kwiatów konopi bez ponoszenia dużych kosztów inwestycji

Rynek konopi stale się rozwija zarówno w Polsce jak i Europie oraz na całym świecie. Jest to rynek bardzo ciekawy ale i zmienny oraz często niepewny dla nowych inwestorów. Szczególnie w kontekście wydarzeń w branży konopi z ostatnich miesięcy oraz obecnej ogólnej sytuacji gospodarczej. Dlatego zrozumiałe są obawy przed zainwestowaniem kilkuset tysięcy złotych we własny obiekt uprawowy w sytuacji kiedy inwestor nie jest w stanie przewidzieć jak rynek konopi będzie wyglądał za rok.

Pojawiła się właśnie atrakcyjna oferta, która niejako wychodzi na przeciw przedsiębiorcom chcącym spróbować swoich sił w konopnej produkcji jednak obawiających się zbytniego ryzyka inwestycyjnego.

Oferta dotyczy wynajmu gotowej do uprawy i w pełni wyposażonej w bardzo nowoczesny sprzęt do uprawy konopi taki jak oświetlenie Led najnowszej generacji (lampy typu SMD), systemy nawadniania roślin, dostarczania Co2 czy wentylacji oraz cyrkulacji powietrza.

Hala uprawowa na wynajem – Specyfikacja obiektu

Główna częścią obiektu jest oczywiście hala uprawowa o powierzchni 130 m2 z czego 100 m2 to powierzchnia uprawowa. Hala wyposażona jest w nowoczesne lampy LED firmy Lumatek z regulacją mocy oraz symulacja wschodu oraz zachodu słońca. Hala wyposażona jest w system nawadniania roślin, cyrkulatory powietrza, system Co2 oraz wydajne systemy wentylacji.

Obiekt posiada także pomieszczenie uprawowe przeznaczone na wegetację roślin co pozwala przygotować dorodne i gotowe do kwitnięcia rośliny jeszcze w trakcie trwania poprzedniej uprawy, które sie następnie tylko przenosi na halę gdzie będą kwitły.

Obiekt wyposażony jest także w suszarnie.

Na obiekcie zainstalowany jest system kamer z dostępem online 24h. Obiekt strzeżony przez firmę ochroniarską.

Dodatkowo na terenie obiektu jest kilka pomieszczeń gospodarczych do dowolnego wykorzystania, maja od od kilku do kilkunastu m2.

Co ważne w dzisiejszych czasach – na podstawie obowiązującej umowy obowiązują stawki za energię elektryczna oraz gaz, stawki ustalone w zeszłym roku obowiązują do końca 2023, zatem nie trzeba się obawiać nagłych wzrostów ich cen.

Obsługa produkcji

Nie masz ludzi do pracy przy produkcji konopi? Oferta zawiera opcjonalnie możliwość zatrudnienia Master Growera oraz Growera, którzy na tym obiekcie już pracowali z powodzeniem wytwarzając produkt klasy premium.

Lokalizacja i szczegóły

Obiekt znajduje się w Kielcach i jest gotowy do najmu od 1.11.2022

Mozliwość wynajmu hali z całą infrastrukturą na 1 lub więcej cyklów uprawowych.

Więcej informacji oraz kontakt do właściciela: etryx@wp.pl

 

RAMM Pharma Corp. przejmuje HemPoland. Koncern farmaceutyczny RAMM Pharma Corp. poinformował, że w dniu dzisiejszym nabył wszystkie wyemitowane i pozostające w obrocie udziały HemPoland od The Green Organic Dutchman Holdings Ltd. za kwotę 1,2 miliona dolarów kanadyjskich. Oto więcej informacji.

Koncern farmaceutyczny RAMM Pharma Corp. przejmuje HemPoland

HemPoland to spółka założona w 2014 roku przez Macieja Kowalskiego. Należąca do spółki marka CannabiGold, produkująca suplementy diety, szybko zyskała uznanie i miejsce lidera rynku. Po kilku latach spółka została wyceniona kwotę 110 milionów złotych, co do dzisiaj pozostaje największą transakcją związaną z polskim rynkiem konopi. HemPoland kupiła kanadyjska spółka Green Organic Dutchman Holdings Ltd. Przeczytasz o tym T U T A J.

„RAMM Pharma jest liderem w badaniach i rozwoju farmaceutycznych preparatów kannabinoidowych. Firma opracowała Epifractán™ – pierwszy zarejestrowany lek farmaceutyczny z kannabinoidami w Ameryce Łacińskiej. RAMM Pharma od tego czasu rozszerzyła swoją gamę formuł i produktów, w tym zatwierdzonych i zarejestrowanych produktów, które są sprzedawane komercyjnie. Posiada również szereg nowych produktów na różnych etapach zatwierdzania i opracowywania.”

-czytamy na stronie RAMM PHarma Corp.

„Przejęcie przez Ramm zapewnia dostęp do sieci dystrybucyjnej HemPoland, uznanych marek premium, technologii pozyskiwania oleju konopnego oraz dodatkowego synergicznego przyczółku na rynku europejskim po przejęciu w 2021 r. firmy Canapar Corp. z siedzibą na Sycylii.”

-pisze o fuzji Yahoo Finance

Akcje HemPoland od The Green Organic Dutchman Holdings Ltd. RAMM Pharma nabyła za kwotę 1,2 miliona dolarów kanadyjskich, czyli około 4 miliony złotych.

O komentarz poprosiłem Macieja Kowalskiego, założyciela HemPoland, obecnie właściciela Kombinatu Konopnego:

„W pełni otwarcie niestety nie mogę się wypowiedzieć z racji zobowiązania do zachowania poufności – natomiast nie jest to wielkim zaskoczeniem, bo o tym, że HemPoland jest wystawione na sprzedaż było wiadomo od wielu miesięcy. Kwota faktycznie może szokować, choć całej prawdy nigdy nie poznamy – tak samo było z tymi „stoma milionami”, z których realnie zobaczyliśmy „tylko” ćwierć… Mnie bardziej niż historia interesuje co będzie dalej. Mam nadzieję, że nowy właściciel powstrzyma falę zwolnień, która w ostatnich tygodniach dotknęła załogę. Koniec końców trzeba mieć jednak świadomość, że to wszystko są transakcje pomiędzy bankierami inwestycyjnymi, którzy są równie godni zaufania, co politycy.”

Mars Wrigley, producent takich marek jak Skittles ®, M&M’S®, SNICKERS®, ORBIT®, EXTRA®, wygrał proces sądowy przeciwko producentom konopi indyjskich, którzy używali zastrzeżonych marek w nazwach swoich produktów przeznaczonych dla osób dorosłych. O wytoczeniu procesu przez giganta produkującego popularne słodycze konopnym producentom informowaliśmy w maju zeszłego roku. Kilka dni temu zapadł w tej sprawie wyrok na korzyść Mars Wrigley. Oto więcej informacji.

Mars Wrigley, producent m.in. cukierków Skittles wygrywa sprawę przeciwko producentom konopi indyjskich

O procesie wytoczonym przez Mars Wrigley, giganta produkującego pisaliśmy w maju T U T A J. Informowaliśmy wtedy, że:

„Producenci wysokiej klasy marihuany oraz nasion konopi indyjskich, od jakiegoś czasu lubują się w nazywaniu swoich produktów nazwami znanych i lubianych na całym świecie słodkości bądź innych produktów spożywczych. Najbardziej znanym przykładem jest chyba odmiana marihuany o nazwie „Zkittlez”. Jest to szczep, który swoim słodko-owocowym aromatem przywołuje na myśl właśnie cukierki „Skittles” (oryginalna nazwa zaczyna i kończy się literą „s”, natomiast w przypadku konopi jest to litera „z”).”

Ale to nie jedyny przypadek nieautoryzowanego użycia nazwy cukierków. Na rynku w USA dostępne są nie tyle kwiaty co cukierki „Skittles”, które na pierwszy rzut oka nie różnią się od oryginału. Tyle, że zawierają do 800 mg THC na opakowanie.

12 sierpnia br. sędzia federalny Patrick Gleeson orzekł, iż trzech producentów i dystrybutorów konopi indyjskich sprzedawanych pod nazwami nawiązującymi do popularnych słodyczy” ma dostarczyć i zniszczyć wszystkie produkty oraz opakowania naruszające prawo”, a także zapłacić kary umowne za nieautoryzowane użycie znaku towarowego należącego do Mars Wrigley.

Sędzia orzekający w tej sprawie dodał:

„Uważam również, że reklama oraz sprzedawanie potencjalnie niebezpiecznego produktu przy użyciu zawłaszczonych znaków towarowych, które są ewidentnie atrakcyjne dla dzieci, stanowi wyraźne odejście od zwykłych standardów przyzwoitego zachowania, które zasługuje na potępienie i odstraszenie”

Cały wyrok znajdziesz T U T A J.

Gigant Mars Wrigley złożył pozew w maju 2021 r. , twierdząc, że nielegalni sprzedawcy naruszają prawnie zarejestrowane znaki towarowe Mars Wrigley

„Mars Wrigley zdecydowanie potępia wykorzystywanie popularnych marek cukierków w marketingu i sprzedaży produktów zawierających THC, co jest rażąco zwodnicze i nieodpowiedzialne” –  Oznajmili w komunikacie prasowym w maju 2021, dodając też:

„Wykorzystywanie marek Mars Wrigley w ten sposób jest nieautoryzowane, niewłaściwe i musi zostać przerwane, zwłaszcza w celu ochrony dzieci przed pomyłkowym spożyciem tych nielegalnych produktów THC”.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.