Świat Prawa i legalizacji marihuany

Berlin, wchodząca w skład rządzącej koalicji partia SPD chce zmienić niemiecką politykę narkotykową, czy nasi zachodni sąsiedzi niebawem zalegalizują sprzedaż i używanie marihuany do celów rekreacyjnych? Niemieckie media wskazują, że jest to mocno prawdopodobne.

Na zbliżającym się listopadowym kongresie krajowym partii SPD przedstawiony zostanie projekt, który ma duże szanse na pozytywne rozstrzygnięcie. Berlińscy socjaldemokraci otwarcie wzywają do „kontrolowanej przez państwo produkcji i dystrybucji  konopi indyjskich i ich pochodnych  oraz ich legalnego posiadania”.

Landy

Niemcy są podzielone na Landy, które można porównać do naszego podziału na województwa z tą różnicą, że w wielu sprawach są one autonomiczne. Jako, że każdy Land sam ustala m.in. jaką obiera politykę narkotykową, przepisy federalne powinny zostać zmienione w taki sposób, aby w przyszłości Landy miały możliwość stanowienia własnych przepisów i regulacji prawnych dotyczących np. dystrybucji konopi indyjskich – uważają niemieccy politycy.

Poprzednie regulacje prawne zawiodły

Niedawno przewodniczący komisji ds. Zdrowia w Bundestagu, polityk CDU Erwin Rüddel, wypowiedział się w tej sprawie popierając nowy model prawny. Z drugiej strony, jak do tej pory, Federalny Instytut Leków i Urządzeń Medycznych zawsze odrzucał takie wnioski. Komisarz ds. Narkotyków rządu federalnego, Marlene Mortler (CSU), także krytycznie odnosi się do takiej liberalizacji prawa dot. konopi. Ona jak i inni zwolennicy zakazu obawiają się, że wraz ze wzrostem dostępności wzrośnie także konsumpcja marihuany, jednak statystyki w krajach gdzie jest ona legalna pokazują coś zupełnie odmiennego.

„Obecna prohibicja i kryminalizacja konopi indyjskich zawiodły”

– powiedział polityk SPD Thomas Isenberg.

„Obecna polityka narkotykowa nie przynosi efektów i nie powstrzymuje kilku milionów ludzi od konsumpcji, natomiast nasza policja oraz wymiar sprawiedliwości marnują pieniądze i czas”.

-dodał Isenberg

Zauważył też, że pomimo zakazów od dwudziestu lat regularnie rośnie liczba osób, które używają konopi i jej przetworów takich jak np. haszysz.

Prohibicja szkodzi ochronie zdrowia

Z punktu widzenia Isenberga, obecny stan prawny szkodzi także ochronie zdrowia Gdyż użytkownicy cannabis zmuszani są do zaopatrywania się w czarnorynkowy susz często niewiadomego pochodzenia. Dodatkowo, jego zdaniem, obecny stan prawny znacząco utrudnia pomoc osobom uzależnionym bądź mającymi inne problemy wynikające z używania narkotyków. Socjaldemokraci chcą rozszerzyć system pomocy uzależnionym.

SPD chciałby wprowadzić podatek od marihuany sprzedawanej w aptekach lub w przeznaczonych do tego, specjalnych punktów sprzedaży. Konopie indyjskie należy opodatkować jak alkohol i tytoń, natomiast z pewnością nie będzie można jej reklamować ani w żaden inny sposób promować. Mówią, że ich celem nie jest stworzenie „dynamicznego przemysłu konopnego”, tak jak ma to miejsce w innych krajach gdzie marihuana została zalegalizowana. Chodzi jedynie o dbanie o własnych obywateli.

 

Według nowych badań, których wyniki opublikowano w piątek, Szwecja z polityką „zero tolerancji dla narkotyków” notuje rekordowe spożycie marihuany. Pomimo restrykcyjnych przepisów, wzrasta liczba dorosłych Szwedów, którzy regularnie używają konopi indyjskich.
Odsetek dorosłych Szwedów, którzy przyznają się do używania marihuany w ciągu ostatnich 12 miesięcy, wzrósł z 2,5 procent w 2013 roku do 3,6 procent w 2017 roku – pokazują badania przeprowadzone przez Szwedzką Radę ds. Informacji o Alkoholu i Innych Używkach (Centralförbundet för alkohol- och narkotikaupplysning, CAN).

Rekordowy wzrost używania marihuany

„To dość duży wzrost” – komentują badacze, zwracając uwagę, że liczba konsumentów konopi w 2017 roku jest rekordowa w historii Szwecji.

-Jeden mężczyzna na dwudziestu (4,5 proc.) i jednak kobieta na każde czterdzieści (2,5 proc.) powiedziało, że w 2017 roku korzystało z marihuany

-powiedział Mats Ramstedt, szef badań CAN i jeden z autorów raportu.

– Najbardziej widoczny wzrost wśród kobiet odnotowano u osób poniżej 50 roku życia, a wśród mężczyzn w grupie wiekowej 30-49. Grupa, która najczęściej używała marihuany w ciągu ostatniego roku to mężczyźni w grupie wiekowej 17-29 lat z wynikiem 12,3 procent

– wyjaśniał Ramstedt.

Szwedzka polityka narkotykowa

Od dłuższego czasu Szwecja stosuje zasadę zerowej tolerancji wobec zażywania narkotyków, oznacza to, że np. nie ma żadnego prawnego rozróżnienia pomiędzy „twardymi” i „miękkimi” środkami. Kraj ten ma od lat jeden z najniższych wskaźników konsumpcji marihuany w Europie. Nie jest jednak dziwne, iż od początku stulecia odsetek ten wzrósł, a marihuana nadal jest najczęściej zażywanym narkotykiem w kraju – tak jest wszędzie na świecie.

Od 2017  możliwe jest w Szwecji używanie marihuany w celach medycznych, jest ona dostępna na receptę.

 

W Korei Południowej zawiązała się grupa lobbująca za legalizacją marihuany z naciskiem na zastosowania medyczne. Grupa pod nazwą Organizacja Na Rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei ma zamiar wpłynąć na prawodawców aby dopuścili do użytku medyczną marihuanę. 

Zdrowie publiczne

W pierwszym spotkaniu grupy w Seulu wzięli udział ważni koreańscy przedstawiciele branży medycznej, a także zwykli obywatele, którzy również mogli się w te sprawie wypowiedzieć.
Choi Hyeok-Yong, przewodniczący Stowarzyszenia Medycyny Koreańskiej, który wystąpił na spotkaniu opowiedział się za nowymi przepisami, które pozwolą na używanie marihuany „w celu promowania poprawy zdrowia publicznego”.
Pewna matka podczas spotkania przyznała, że olej z konopi pomaga w leczeniu schorzeń skóry zwanych atopowym zapaleniem skóry, ale z powodu koreańskiego prawa dostęp do medycznej marihuany jest nielegalny.

Pierwsze rządowe próby

Jak podaje koreabizwire.com, Ministerstwo ds. Bezpieczeństwa Żywności i Leków już pracuje nad zmianą polityki w tej kwestii na taką, która pozwoliłaby Koreańczykom importować leki na bazie pochodnych konopi indyjskich oraz same konopie z krajów, w których są one legalne.

Pacjenci będą mogli uzyskać dostęp do tych leków, o ile zostaną one zatwierdzone przez Koreańskie Centrum Chorób Sierocych i Podstawowych, a pacjent otrzyma od lekarza zalecenie kuracji opartej na cannabis. Według Organizacji Na rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei, dopóty dopóki prawo w tej kwestii się nie zmieni, jedynym miejscem gdzie pacjenci mogą szukać marihuany będzie nadal czarny rynek. Dlatego też, jak mówią, należy jak najszybciej ustanowić nowe przepisy.

Surowa polityka konopna

Obecnie Korea Południowa ma jedne z najsurowszych na świecie przepisów dotyczących konopi i ich pochodnych. Policja ma prawo przeprowadzać obywatelom testy na obecność narkotyków, a osoby u których wykryje się konopie indyjskie we krwi mogą zostać surowo ukarani, począwszy od deportacji (dla obcokrajowców) do wyroków pozbawienia wolności do pięciu lat. Podczas gdy legalna marihuana rekreacyjna jest niewątpliwie daleka od osiągnięcia w tym kraju, Organizacja Na Rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei ma nadzieję, że wpłynie to na prawodawców, aby zalegalizować medyczną marihuanę. Organizacja dąży również do tego, aby stała się produktem publicznie dystrybuowanym przez rząd, a nie dostarczanym przez prywatne firmy.

Przeprowadzone w ostatnich latach badanie sugeruje, że legalizacja marihuany poprawia wykrywalność przestępstw. Wyniki badań pokazują, że policja w Kolorado i Waszyngtonie rozwiązuje więcej przestępstw od czasu legalizacji marihuany. Jest to jedna z konsekwencji liberalizacji prawa, o której konopni aktywiści konopni mówią od dawna.

Z korzyścią dla bezpieczeństwa obywateli

Zwolennicy legalizacji marihuany od lat podnoszą argument, że policja traci zbyt wiele czasu na przestępstwa związane z posiadaniem i uprawą konopi indyjskich. Biorąc pod uwagę to, że przestępstwa te nie mają ofiary, oraz cechuje je znikoma szkodliwość społeczna – policyjne roboczogodziny zmarnowane na te czynności to realne zmniejszenie bezpieczeństwa obywateli i ich mienia.

Ostatnie badania dostarczają dowody na poparcie tego przekonania, wskazując, że funkcjonariusze policji odnoszą więcej sukcesów w rejonach gdzie uprawa i posiadanie marihuany nie są traktowane jako przestępstwo.

Badanie opiera się na danych zebranych w latach 2010-2015, w trakcie których Colorado i Waszyngton stały się pierwszymi stanami, które zalegalizowały rekreacyjne wykorzystanie konopi. Mimo to, autorzy badania przyznają, że ich dane nie mogą jednoznacznie udowodnić, że wzrost wskaźników wykrywania przestępstw jest bezpośrednim wynikiem legalizacji.

Nie trzeba jednak być geniuszem żeby dojść do prostego wniosku, że skoro prawo już nie robi przestępców z milionów uczciwych obywateli, którzy są konsumentami ziela konopi – ma więcej czasu na zajęcie się prawdziwymi przestępcami.

Z korzyścią dla budżetu

Koszty ścigania za posiadanie i uprawę konopi indyjskich są ogromne, w Polsce już dawno przekroczyły kwotę 100.000.000 rocznie. Te środki można wykorzystać o wiele mądrzej, pamiętajmy, że budżet państwa to pieniądze wszystkich obywateli. Aresztowania związane z posiadaniem marihuany przynoszą jedynie straty dla społeczeństwa i generują koszty, które pokrywane są z budżetu państwa.

Gruzja: koniec karania za używanie marihuany.

W odpowiedzi na pozew wniesiony przez aktywistów konopnych oraz pro-konopnych polityków, Trybunał Konstytucyjny w Gruzji orzekł, że „konsumpcja marihuany jest chroniona przez prawo do swobodnego rozwoju człowieka” i że obywatele nie mogą już dłużej być karani za posiadanie i używanie marihuany.

 

To orzeczenie czyni Gruzję pierwszym krajem na obszarze postsowieckim, który legalizuje używanie konopi indyjskich, powiedział Zurab Japaridz, przywódca Girchi, jednej z opozycyjnych partii politycznych i powoda w pozwie.

w wywiadzie dla OC Media, anglojęzycznego serwisu informacyjnego w Gruzji dodał:

To nie była walka o konopie indyjskie, to była walka o wolność

W pozwie czytamy, że używanie konopi jest osobistą decyzją, która nie stanowi zagrożenia dla innych, na co zgodził się zespół czterech sędziów, z pewnymi wyjątkami.

Używanie szkodliwe

Skład sędziowski orzekł, że zdarzają się sytuacje, w których spożycie konopi wpływa na osoby znajdujące się w pobliżu użytkownika.

Trybunał uważa, że należy pociągnąć do odpowiedzialności  za spożywanie marihuany w placówkach oświatowych, miejscach publicznych, takich jak transport publiczny i obecność dzieci

O ile orzeczenie to eliminuje kary za konsumpcję zioła, nie legalizuje uprawy ani sprzedaży w tym 4-milionowym państwie, które znajduje się na wybrzeżu Morza Czarnego w regionie Kaukazu, na skrzyżowaniu zachodniej Azji i Europy Wschodniej.

W parlamencie trwa debata ws. ustawy, która zdekryminalizuje posiadanie wszystkich narkotyków.

Uprawa i sprzedaż

Pojawiają się głosy, że decyzja Trybunału, stawia Gruzję w tej kwestii na równi z dwoma krajami,, które zalegalizowały marihuanę rekreacyjną: Urugwajem i Kanadą. W naszej opinii jest to zbyt daleka ocena, przede wszystkim dlatego, że w Gruzji uprawa i sprzedaż nadal pozostają zabronione.

Po decyzji sądu, Japaridze zwrócił się do działaczy, którzy przyczynili się do sukcesu pozwu:

Chciałbym pogratulować wszystkim decyzji Sądu Konstytucyjnego – powiedział Japaridze. Dzięki tej decyzji Gruzja stała się krajem wolnym. Administracyjna kara za konsumpcję marihuany została zniesiona przez Trybunał Konstytucyjny, co oznacza, że ​​konsumpcja marihuany w Gruzji jest legalna.

Legalna marihuana w Polsce – fake news’y dla zysku, czyli jak zarobić na prowokacyjnym kłamstwie w internecie. 

W czym rzecz

Jeżeli ktoś jeszcze nie widział, w ostatnich tygodniach, przez internet przewinęła się kilkukrotnie informacja, tzw. fake news, o tym, że w naszym kraju rząd zamierza zalegalizować posiadanie oraz obrót suszem konopi indyjskich. Oczywiście nic takiego w PL się nie zapowiada, a wręcz przeciwnie. Dlaczego zatem na portalach takich jak noweTV.pl, megamedia.pl czy innym głosierozsądkupolaka.pl pojawiają się tego typu kłamliwe wpisy? Chodzi jak zwykle o pieniądze. W jaki sposób?

Jak zarabiają na marihuanowych fake news’ach

Proszę zwrócić uwagę na znajdujące się przy treściach reklamy, jeżeli na serwis będzie sporo wejść, będzie sporo wyświetleń reklam czyli właściciel lepiej zarobi na wyświetlaniu na serwisie reklam, przeważnie tych od Google. Tak, ktoś właśnie wpadł na nowy pomysł jak zarabiać w sieci. Zakładam, że nie tylko na temat marihuany, dlatego pamiętajcie aby weryfikować informacje, nie uważać za pewnik nic co przeczytane zostało w sieci i nie było przez odbiorce weryfikowane.

Marihuana zawiera materię pozaziemską

Kilka dni temu zainicjowano ciekawą akcję w której też posłużono się konopiami. Celem akcji było pokazanie problemu jakim jest to, że ludzie nawet nie czytając artykułu, podają go dalej, udostępniają, w swoim mniemaniu jako fakt. Niestety efekt był przerażający. Wystarczyło kliknąć i przeczytać, a już po kilku zdaniach okazało by się, że to nie artykuł o marihuanie tylko eksperyment społeczny. Nie znam wyników eksperymentu, jednak po tym co widziałem na FB, po ilości udostępnień przez niczego nie podejrzewających użytkowników, jestem załamany. Co ciekawe, część osób udostępniała materiał z różnymi dopiskami, przyznam trochę się uśmiałem, jednak był to trochę śmiech przez łzy.

Po sposobie pisania oraz języku jakiego się używa w tym tekście, łatwo rozpoznać, że ktokolwiek by nie był autorem, to z pewnością nie jest on dziennikarzem. Jednak wielu się nabrało, tysiące osób udostępniły tego fake news’a.

Weryfikuj, a przede wszystkim myśl

Mamy wolność słowa, przynajmniej w teorii, więc każdy może pisać co chce o ile kogoś np. nie pomawia. Pamiętajcie napisać można wszystko, dlatego informacje należy weryfikować, a już na pewno takie informacje jak ta, że od wczoraj marihuana w Polsce jest legalna. Pamiętajmy, że jeżeli ktoś w taka informację uwierzy, może wpakować się w kłopoty. Jak zweryfikować informacje? Po pierwsze poszukać jej na innych serwisach, w tym przypadku polecamy serwis tematyce konopnej weednews.pl. Korzystajcie z wyszukiwarek google oraz z wyszukiwarek materiałów na portalach informacyjnych. Jednak w przypadkach o których tu piszę, często wystarczy spojrzeć na to, jakim językiem są owe „artykuły” napisane. Dziennikarze nie używają w artykułach określeń typu „weed” czy „legalizacja grasu w polsce”.

No i najważniejsze – do kurwy nędzy, naprawdę ktoś uwierzył, że w Polsce nagle z dnia na dzień zalegalizują marihuanę i nigdzie nic o tym nie słychać po za portalem o szemranym adresie? Włączcie myślenie, oczywiście niektórzy. A sobie jak i Wam życzymy abyście mogli jak najszybciej przeczytać takiego niusa u nas i będzie to prawda.

 

 

Nowy prezydent Meksyku rozważa dekryminalizacje marihuany i innych używek jako jedyne rozwiązanie problemu jakim są wyniszczające kraj kartele narkotykowe. Po wielu latach wojny z narkotykami, która po za tysiącami ofiar nie przyniosła żadnych rezultatów, postanowiono pójść w stronę o której aktywiści pro-legalizacyjni mówią od dawna i zmienić prawo na takie, które wyciągnie narkotyki spod władania karteli, a zyski zamiast do nich trafiać będą do skarbu państwa.

AMLO idzie po rozum do głowy

Nowo wybrany prezydent Meksyku Andrés Manuel López Obrador, znany również jako AMLO, rozważa dekryminalizację wszystkich narkotyków, próbując zwalczyć w ten sposób trwającą od dziesięcioleci wojnę narkotykową.

W przemówieniu przed studentami w zeszłym tygodniu (wtorek, 17 lipca), przyszła minister spraw wewnętrznych Olga Sánchez Cordero powiedziała, że ​​rozmawiała z AMLO o problemie kraju związanym z brutalną przestępczością i handlem narkotykami oraz że dał jej „carte blanche” ” co do uznania dekryminalizacji za opcję.

„Na temat dekryminalizacji narkotyków”, powiedziała do tłumu, „Andrés Manuel powiedział mi i cytuję: „Masz w tej sprawie carte blanche. Zrób cokolwiek będzie konieczne, aby przywrócić pokój w tym kraju. Otwórzmy debatę.”

Nowy prezydent, nowe rozwiązania

AMLO został wybrany ogromną większością 1 lipca po wyborach, w których złożył obietnice przekształcenia systemu opieki społecznej i zaprowadzenia porządku i sprawiedliwości w kraju. Alternatywne podejście do wojny z narkotykami było jednym z głównych elementów jego kampanii, ponieważ lata walk między rządem a zorganizowanymi grupami przestępczymi spowodowały nie tylko eskalację przemocy, ale także upadek samorządów lokalnych co jest efektem nieokiełznanej i wszechobecnej korupcji.

TELOLOAPAN, MEKSYK – 26.05.2016: Aquilina i Cirilo, para, która pozostała w domu, pozuje do zdjęć. Po masowym przesiedlaniu rodzin z powodu niebezpieczeństw związanych z przemytem narkotyków, haraczami, porwaniami i innymi przestępstwami w dniu 25 maja 2016 r. w Teloloapan w Meksyku, Ponad 1000 osób zostało przesiedlonych ze względu na ich bezpieczeństwo a raczej jego brak w tej okolicy od kilku ostatnich miesięcy. (Zdjęcie: Miguel Tovar / LatinContent)

Bezsensowna wojna, tysiące ofiar

Od 2006 roku, kiedy rząd meksykański rozpoczął (po raz kolejny) wojnę z narkotykami, w całym kraju miało miejsce ponad 200 000 morderstw i zaginięć związanych z działalnością karteli. W przemówieniu zorganizowanym przez AMLO 8 maja, zaproponował on dekryminalizację narkotyków jako sposób na ograniczenie przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych, który był głównym źródłem dochodów dla karteli. Polityka ta jest podobna do tej, którą proponuje były prezydent Meksyku Vicente Fox, który w ostatnich miesiącach stał się prominentnym zwolennikiem legalizacji konopi jako sposobu na zmniejszenie przemocy w Meksyku.

W swoim przemówieniu we wtorek Cordero oświadczyła, że ​​wkrótce wprowadzi przepisy, które będą dekryminalizować i regulować substancje, na których opierają się kartele. Przysięgła również, że spełni inne obietnice wyborcze złożone przez AMLO, w tym zmniejszy liczbę wyroków dla osób współpracujących z organami ścigania oraz amnestię dla przestępców narkotykowych o małej skali.

Podczas kampanii AMLO spotkał się z krytyką za sugestię amnestii dla członków kartelu, ale nowy prezydent odparł, zauważając, że poprzednie administracje próbowały ciężkiego podejścia, które doprowadziło do setek tysięcy ofiar, a kraj do kryzysu jednocześnie nie przynosząc żadnych pozytywnych efektów.

Meksyk zalegalizował osobiste używanie i posiadanie do pięciu gram konopi w 2009 r., A na początku tego roku rząd rozważał legalizację produktów pochodnych cannabis.

Wśród wszystkich nielegalnych używek produkowanych w Meksyku, największy procent stanowi marihuana.

 

Parlament Libanu przygotowuje się do zalegalizowania uprawy konopi indyjskich i ich produkcji do celów leczniczych, powiedział w zeszłym tygodniu, amerykańskiej ambasador w Libanie Elizabeth Richard, przewodniczący Parlamentu Nabih Berri – podaje oficjalna agencja informacyjna Libanu.

Berri nie podał żadnych ram czasowych, które określały by kiedy nowe prawo ma zostać uchwalone. Póki co droga nie będzie łatwa, ponieważ kraj nie ma jeszcze ustalonego rządu. W majowych wyborach, doszło do skurczenia się bloku premiera Saada Haririego, a negocjacje w sprawie utworzenia nowej administracji trwają już od wielu tygodni.
Berri jest najwyżej postawioną postacią libańskiej polityki, która publicznie popiera legalizację marihuany do celów leczniczych. W wywiadzie dla Bloomberga w tym miesiącu minister gospodarki Raed Khoury chwalił się, że libańska marihuana jest „jedną z najlepszych na świecie”.

Syryjscy uchodźcy zbierają rośliny konopi na polu w wiosce Yammoune w libańskiej dolinie Bekaa. Zdjęcie: Patrick Baz / AFP / Getty Images

Marihuana ratunkiem dla gospodarki Libanu

Poparcie polityczne dla legalizacji upraw marihuany nabrało rozpędu po tym, jak firma konsultingowa McKinsey & Co. wysłała rządowi libańskiemu około 1000-stronicowy raport, w którym zaleca legalizacje upraw konopi indyjskich oraz inne posunięcia, aby pobudzić finansową gospodarkę Libanu, który cierpi na powolny wzrost – około 2 % w tym roku – i rosnące zadłużenie.
Firma konsultingowa uważa, że legalne uprawy marihuany są rozwiązaniem szybkim i skutecznym. Liban jest jednym z pięciu największych producentów żywicy konopnej, według raportu z 2016 r. Opublikowanego przez Biuro ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC), a odmianę haszu Red Lebanon zna wielu na całym świecie.

Dolina Bekaa

Marihuana w Libanie uprawiana jest nielegalnie w Dolinie Bekaa, uważanej za jedną z twierdz bojowników grupy Hezbollah. Haszysz tamtejszej produkcji, trafia na wiele zagranicznych rynków, jak podaje raport UNODC 2016.

Mimo obecności wojska dolina Bekaa jest jednym z najbardziej płodnych w plony konopne regionem na Bliskim Wschodzie. Zdjęcie: Giles Clarke / Getty Images

Liban dołącza do ponad 25 krajów odkrywających korzyści legalizacji konopi indyjskich

Konopie indyjskie są „najszerzej uprawianą, produkowaną, sprzedawaną i spożywaną używką na całym świecie”, jak podaje World Drug Report, a jej nielegalność od dawna jest przedmiotem debaty na całym świecie.
Wielu ekspertów medycznych uznaje i potwierdza ich skuteczność działania w celu złagodzenia m.in. przewlekłego bólu, skurczów mięśni, lęku, nudności i wymiotów w walce ze stwardnieniem rozsianym i leczeniu raka.

Dziś zyski ze sprzedaży (głównie haszu) na rynki zagraniczne to ok.200 mln dolarów rocznie. Eksportując do Zatoki Perskiej, Europy, Afryki i Ameryki Północnej, Liban jest trzecim co do wielkości eksporterem żywicy konopnej na świecie, według Biura ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości. Większość korzyści finansowych trafia obecnie w ręce w lokalnych klanów nierzadko wspierając Hezbollah. Gdy prawo się zmieni libańska gospodarka zyska na tym krocie – twierdzą zwolennicy takiego rozwiązania.

 

Eksperci twierdzą, że legalny rynek marihuany w Europie będzie wart blisko 600.000.000.000 PLN w ciągu dziesięciu lat, o ile zostanie ona zalegalizowana w UE w ciągu maksymalnie pięciu lat.

Największy rynek marihuany na świecie

Europejski raport dot konopi indyjskich (The European Cannabis Report) przewiduje, że stary kontynent będzie miał największy na świecie legalny rynek marihuany, a jego wartość może wynieść 600.000.000.000 PLN. Zwiększenie zapotrzebowania na rekreacyjne i lecznicze stosowanie zioła będzie napędzać wzrost gospodarczy i wzrost zatrudnienia, przewidują badania.

Rynek rekreacyjnej marihuany ma obecnie, według ekspertów, wartość 26 miliardów funtów, która może znacznie wzrosnąć w ciągu najbliższych 10 lat, ale tylko w przypadku zalegalizowania cannabis w całej Unii Europejskiej w ciągu najbliższych pięciu lat.

Zielona gorączka

„Społeczeństwo, politycy oraz eksperci opowiadają się w dużej mierze za legalizacją i uregulowaniem konopi”

– powiedział Stephen Murphy, dyrektor zarządzający Prohibition Partners, firmy, która przeprowadziła badanie badanie w tej materii. Dodał też:

„Europa, która znana jest z przemyślanego i konserwatywnego podejścia do zmian, nagle staje się siedliskiem działalności globalnego przemysłu konopnego. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy europejski przemysł konopny urósł znacznie bardziej niż w ciągu ostatnich sześciu lat.”

Dodał:

„Obecnie liczba pacjentów w naszym regionie jest niższa niż 100 000, ale liczba ta wzrośnie do ponad 30 milionów w ciągu najbliższych dziesięciu lat. „Ponieważ medyczna marihuana ma zdolność leczenia dobrze ponad 52 chorób, szybko staje się ona najważniejszym rozwojem opieki zdrowotnej w ciągu ostatnich 20 lat.”

Jak mowią autorzy raportu, Europa stoi u progu zielonej gorączki

Europa stoi u progu zielonej gorączki, twierdzą autorzy raportu. Należy spodziewać się wzrostu gospodarczego, a marihuana stanie się napędem tej hossy ekonomicznej, rozwoju gospodarczego oraz ponownie społeczeństwo uzna jej ogromne zalety.

źródło: metro.co.uk

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro żąda zwiększenia kary za uprawę i handel marihuaną. Jeden rok w zawieszeniu na trzy lata to według niego zbyt niska kara. Podczas gdy na całym świecie utrzymuje się trend liberalizacji nieskutecznego prawa narkotykowego, nasz rząd chce je zaostrzać i niszczyć życie własnym obywatelom, jednocześnie mydląc oczy bublem prawnym jakim jest ustawa o medycznej marihuanie.

W marcu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Opolu prowadził sprawę trzech młodych mężczyzn, którym postawiono zarzuty uprawy konopi indyjskich oraz handel marihuaną.

Wyrok w zawieszeniu

Rafałowi M., Sebastianowi B. z nich zarzuca się wytworzenie nie mniej niż 1,2kg marihuany z zamiarem dalszej produkcji, a trzeciemu – Piotrowi M. – postawiono również zarzut wprowadzenia do obiegu znacznych ilości marihuany. Sąd postanowił ukarać młodocianych przestępców jednym rokiem więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Prokurator uznał wówczas, że kara jest zbyt niska. Sprawa trafiła więc do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który 9 sierpnia 2017 roku uznał, że wymierzone młodym ogrodnikom kary są adekwatne do popełnionych przez nich czynów. Sąd zmienił jednak orzeczenie – zamiast wieku oskarżonych, za podstawę nadzwyczajnego złagodzenia kary, przyjął niewspółmierność nawet najniższej przewidzianej kary do popełnionego przestępstwa. Dzięki czemu mężczyznom nie groziła poważniejsza kara.

Zbigniew Ziobro chce zwiększenia kary

Z takim finałem sprawy nie zgodził się prokurator regionalny we Wrocławiu oraz sam Prokurator generalny – Zbigniew Ziobro. Nie zgadza się on z taką karą i uważa, że jest ona rażąco niska w stosunku do popełnionego przez mężczyzn przestępstwa.

Ziobro zwrócił się do Sądu Najwyższego o kasację. W jego ocenie do orzeczonych kar zastosowano nadzwyczajne złagodzenia, które nie są adekwatne do wagi popełnionych przez młodych mężczyzn przestępstw.

Czy polski rząd naprawdę nie może zdecydować się w którą stronę chcę kierować swoje działania związane z konopiami indyjskimi?

Z jednej strony mydlone nam są oczy ustawą dotyczącą medycznej marihuany, a w rzeczywistości ich działania skierowane są ku zniszczenia życia młodymi lub cierpiącym obywatelom, którzy za znikomą, wręcz żadną szkodliwość społeczną lub ratowanie własnego życia mogą trafić na kilka lat do więzienia. Dlaczego nie pozwoli się im na legalne prowadzenie działalności, odprowadzanie podatków i spokojne życie?!

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.