Świat Prawa i legalizacji marihuany

Poseł Konfederacji, Konrad Berkowicz, z jointem w ręku wygłosił w sejmie krótkie przemówienie na temat potrzeby zalegalizowania marihuany. Mówił, że państwo traktuje dorosłych obywateli jak dzieci, które nie są świadome zagrożeń i trzeba im mówić co wolno, a czego nie wolno robić. Oto więcej szczegółów.

Konrad Berkowicz z jointem z sejmowej mównicy: Państwo traktuje dorosłych obywateli jak dzieci

Żyjemy w państwie, które traktuje dorosłych ludzi jak dzieci i jak przestępców. Na przykład, dorosły człowiek za posiadanie czegoś takiego(tu poseł wyciągnął jointa), jest zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności. Nie wiem czy państwo wiecie, ale w polskim prawie, dorosły człowiek, który upije nieletniego, zagrożony jest karą dwóch lat więzienia. Natomiast jeżeli ktoś samodzielni i na własna odpowiedzialność zapali jointa – grozi mu trzy lata pozbawienia wolności. To jest skandal, to jest totalitaryzm.

-mówił z sejmowej mównicy poseł Konrad Berkowicz. Oto zapis video wystąpienia:

https://www.youtube.com/watch?v=vLJtVBTOr_4

Jest wstępna zgoda rządu na polskie uprawy medycznej marihuany oraz limit 0,3% THC w konopiach siewnych, poinformował nas poseł Jarosław Sachajko. Jak informowaliśmy kilka dni temu, wczoraj odbyło się zaplanowane spotkanie posła Sachajko z przedstawicielami resortów zdrowia oraz rolnictwa, na którym omawiane były kwestie podniesienia limitu THC w konopiach włóknistych z 0,2 do 0,3% oraz możliwości uprawy medycznej marihuany na terenie Polski. Oto więcej szczegółów.

Jarosław Sachajko: Jest wstępna zgoda rządu na polskie uprawy medycznej marihuany oraz 0,3% THC w konopiach siewnych

Jak informowaliśmy na początku tygodnia, na wczoraj zaplanowane było spotkanie posła Kukiz’15 Jarosława Sachajko z przedstawicielami resortów zdrowia oraz rolnictwa. Poseł Sachajko zapytany przez nas jak ocenia szansę na powodzenie rozmów na tematy konopne odpowiedział, że ocenia je bardzo pozytywnie, mówił także o wstępnej zgodzie w obu omawianych kwestiach.

Wczoraj późnym popołudniem otrzymaliśmy od Pana posła informacje o przebiegu oraz rezultatach rozmów.

Jest wstępna zgodna resortów zdrowia oraz rolnictwa na podniesienie dopuszczalnego limitu THC w konopiach siewnych do 0,3% oraz na uprawy medycznej marihuany w Polsce

-poinformował nas w rozmowie telefonicznej poseł Jarosław Sachajko

W styczniu tego roku, minister zdrowia zapowiedział, że nie ma co liczyć na zmiany w żadnej z obu omawianych kwestii. Co zatem sprawiło, że przedstawiciele rządu zmienili swoje stanowisko?

Praca u podstaw, liczne rozmowy z szefami odpowiednich resortów, liczne materiały przedstawiane przez Pana Sachajko na wielu komisjach doprowadziły do wypracowania porozumienia oraz uspokojenia obaw ministrów związanych z proponowanymi zmianami.

Posłowi Kukiz’15 udało się uświadomić ministrom, że obecny limit jest zagrożeniem dla polskich rolników z kilku powodów, poruszony został również istotny dla konopnych rolników temat dopłat, które problematyczne właśnie przez stężenia, dobrym przykładem jest tutaj Finola, która straciła dofinansowania właśnie ze względu na delikatne przekroczenia dopuszczalnego stężenia THC, które obecnie wynosi 0,2%. Podniesienie poziomu ma też m.in. uchronić rolników przed sytuacją, w której po kilku latach od otrzymania dopłat – będą musieli je zwrócić właśnie ze względu na przekroczenia, podniesienie dopuszczalnego stężenia do 0,3% rozwiąże ten problem – powiedział nam poseł Sachajko.

Uprawy konopi indyjskich na cele medyczne

W tym przypadku najwięcej obaw ministra zdrowia wzbudzało podejrzenie, że przy produkcja medycznej marihuany może być przykrywką dla nielegalnego wytwarzania marihuany nie na cele medyczne, o czym minister mówił w styczniu.

Poseł Sachajko zaproponował zatem, aby uprawa konopi indyjskich na cele medyczne prowadzona była przez rządowe instytuty. Udało mu się uświadomić władze, że komuś w tej materii należy zaufać i nie można z góry zakładać nielegalnego wykorzystywania zezwolenia na uprawę konopi indyjskich na cele medyczne. Takim zaufaniem można właśnie obdarzyć rządowe instytuty. Wiceminister zdrowia wyraził wstępną zgodę ministerstwa na takie rozwiązanie.

We wczorajszych rozmowach uczestniczyli wiceminister zdrowia oraz wiceminister rolnictwa. Obaj wyrazili wstępną zgodę swoich resortów na zaproponowane przez posła Sachajko rozwiązania.

Kolejne spotkanie w tej kwestii odbędzie się za klika dni, wezmą w nim udział szefowie obu ministerstw, a mówić będą już nie o tym czy wprowadzić zmiany, lecz na jakich zasadach to zrobić.

Szykują się duże oraz bardzo potrzebne zmiany, na które czekaliśmy od lat. O wszystkim będziemy informować na bieżąco.

W ostatnich latach automaty z CBD pojawiły się na terenie całego kraju. Można w nich nabyć całkowicie legalne oraz nie posiadające działania odurzającego produkty takie jak olejki CBD, susz CBD czy konopne herbatki. Nie tak dawno informowaliśmy o radnym PiS, który jest przeciwnikiem takich automatów gdyż w jego opinii produkty z konopi siewnych są „inicjacją do świata czystych narkotyków”. Teraz głos w sprawie zabrał poseł PiS Artur Szałabawka, który poszedł o krok dalej i wysnuł teorię jakoby celem właścicieli automatów było „oswojenie społeczeństwa z marihuaną” Na temat zmian ustawowych w tej kwestii głos zabrało również ministerstwo zdrowia.

PiS chce ustawowo ograniczyć automaty z CBD

Poseł Artur Szałabawka uważa, że automaty z CBD mogą podprogowo zachęcać do sięgnięcia po marihuanę, dlatego napisał w tej sprawie interpelację, w której wskazuje swoje obawy.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że celem firm instalujących takie automaty jest oswojenie społeczeństwa z marihuaną jako taką. Użytkownik nie jest w stanie od razu odróżnić „tej nieszkodliwej” od marihuany prawdziwej. To swego rodzaju działanie podprogowe, którego celem jest zachęcenie młodzieży do sięgnięcia po używki. Szczególnie niebezpieczne jest, w moim przekonaniu, instalowanie tego rodzaju urządzeń w okolicy szkół, jak to ma miejsce w Szczecinie, gdzie w pobliżu jednej z podstawówek zainstalowano tego rodzaju automat. Pojawiają się też informacje o tym, że Policja podczas działań kontrolnych znajdowała w automatach vendingowych produkty przekraczające dopuszczalne poziomy THC

-czytamy w interpelacji złożonej przez posła PiS

Artur Szałabawka zadał ministrom kilka pytań m.in. o to, czy ministerstwa prowadzą obecnie prace nad poprawą bezpieczeństwa dzieci i młodzieży poprzez ograniczenie możliwości instalacji automatów z produktami konopnymi w pobliżu szkół oraz na jakim etapie są prace? Jeżeli nie, to czy ministerstwo planuje wprowadzenie takich ograniczeń?

Poseł Szałabawka wnosi jednocześnie o określenie, w sposób formalny, minimalnej odległości dla lokalizacji automatów z wyrobami zawierającymi konopie siewne, która ma wynosić 1000 metrów od obiektów szkolnych każdego stopnia.

Dodatkowo postuluję zwiększenie częstotliwości inspekcji kontrolnych tego rodzaju urządzeń (automatów vendingowych). Powyższe działania, o czym jestem głęboko przekonany, pozwolą na zwiększenie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w kontaktach z używkami

-napisał poseł

Przeczytaj także: Szczecin: Radny PiS twierdzi, że automaty z produktami konopnymi to wstęp do “czystych narkotyków”

W odpowiedzi na interpelację Maciej Miłkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia padły m.in. takie stwierdzenia:

Ekstrakt z ziela konopi innych niż włókniste (będący źródłem kannabidiolu – CBD), jest wymieniony w załączniku nr 2, pozycja 113 GRUPA I-N ŚRODKI ODURZAJĄCE do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych (Dz. U. 2018, poz. 1591, z późn. zm.). Z kolei tetrahydrokannabinole (THC) tj. izomery i ich warianty stereochemiczne wymienione są w załączniku nr 1, pozycja 96 ww. rozporządzenia Ministra Zdrowia i stanowią SUBSTANCJE PSYCHOTROPOWE GRUPY I-P.

– napisał Maciej Miłkowski.

Stwierdzenie Podsekretarza Stanu pokazuje, że kompletnie nie wie o czym mówi, gdyż źródłem CBD nie jest ekstrakt z konopi innych niż włókniste tylko ekstrakt z całkowicie legalnych konopi siewnych.

Maciej Miłkowski w odpowiedzi na złożona interpelację zawarł wiele informacji, które jednak niewiele wnoszą gdyż są to np. definicje konopi włóknistych. Najistotniejszym, w naszym mniemaniu, stwierdzeniem zawartym w odpowiedzi jest informacja o planowanych zmianach ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii pod kątem automatów z produktami konopnymi.

Ministrowi Zdrowia znane jest zjawisko powstawania automatów vendingowych oferujących wyroby z konopi siewnych i odpowiadając na pytanie zawarte w interpelacji uprzejmie informuję, że przewiduje się, że prace nad zmianą ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w powyższym zakresie zostaną podjęte przy najbliższej nowelizacji ww. ustawy.

-poinformował Podsekretarz Stanu w resorcie zdrowia.

Służby w Dubaju zatrzymały Amerykanina po tym, jak w jego moczu wykryto ślady marihuany. Teraz zatrzymanemu grozi kilka lat pozbawienia wolności pomimo, że konopie spożywał legalnie, u siebie w domu, przed wylotem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Oto więcej szczegółów.

Amerykanin  aresztowany w Dubaju po tym, jak w jego moczu wykryto ślady marihuany

Mieszkający na co dzień w Las Vegas Peter Clark, przyleciał do Dubaju 24 lutego i miał tam spędzić kilka dni. W trakcie pobytu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zachorował na zapalenie trzustki przez co musiał trafić do miejscowego szpitala. Na miejscu lekarze pobrali od niego próbkę moczu w celu wykonania na obecność narkotyków. Lekarze wykryli w organizmie Amerykanina ślady marihuany i powiadomili o tym fakcie policję.

Następnie zatrzymany obywatel Stanów Zjednoczonych, który nie wyzdrowiał jeszcze w pełni i nadal źle się czuł po chorobie, został zabrany na oddział antynarkotykowy. Trafił do celi z co najmniej dziesięcioma innymi mężczyznami, którzy zostali aresztowani za posiadanie nielegalnych używek. W komunikacie prasowym opublikowanym przez „Detained in Dubai” poinformowano, że zatrzymanemu odmówiono przyjmowania leków otrzymanych ze szpitala, co doprowadziło do zakażenia żyły w lewym łokciu.

Byłem absolutnie oszołomiony, gdy dowiedziałem się, że zostałem oskarżony o posiadanie pozostałości marihuany w moim organizmie. Paliłem ją legalnie w domu, na długo przed wejściem do samolotu

– poinformował Peter Clark w oświadczeniu

Peter Clark został zwolniony 6 marca, po kilku dniach w areszcie, kazano mu wrócić do hotelu i oczekiwać kontaktu z policją. Jednak od tego czasu minął już ponad miesiąc, a mężczyzna nadal przebywa w Dubaju i możliwe, że czekają go lata więzienia.

Wiedziałem o surowych przepisach dotyczących narkotyków w tym kraju, ale ani przez chwilę nie pomyślałem, że mogę trafić do więzienia za coś, co zrobiłem w Ameryce. Próbowałem to wytłumaczyć policji i jak najbardziej współpracować, ale jestem po prostu przerzucany przez system

– dodał Clark

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich z używkami nie ma żartów, posiadanie przy sobie nawet śladowych ilości jakiegokolwiek narkotyku, także marihuany kończy się więzieniem.  Minimalny wyrok za posiadanie JAKIEJKOLWIEK ilości np. ziela, to cztery lata więzienia. Za handel jest kara śmierci. Mało tego, wykrycie narkotyków w organizmie jest traktowane tak jak ich posiadanie. Warto o tym pamiętać jeżeli planuje się wycieczkę w tamten rejon świata.

Samowolne egzekwowanie prawa przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i brak przewidywalnych skutków prawnych oznacza, że ​​Peterowi potencjalnie grożą lata więzienia za legalne palenie marihuany. Nawet jeśli zostanie uznany za niewinnego, może zostać przeciągnięty przez powolny i kosztowny proces prawny

– poinformowała Radha Stirling, założycielka Detained in Dubai, która obecnie reprezentuje Clarka

Polskie uprawy medycznej marihuany oraz podniesienie dopuszczalnego limitu THC w konopiach siewnych – na te tematy poseł Jarosław Sachajko ma w najbliższy piątek rozmawiać z szefami konkretnych resortów, poinformował PAP. Zapytaliśmy posła Sachajko jak ocenia szansę na powodzenie rozmów w kontekście tego, że w styczniu minister zdrowia wprost powiedział, że nie ma szans na zmiany w tych dwóch obszarach. Oto czego się dowiedzieliśmy.

Polskie uprawy medycznej marihuany oraz podniesienie limitu THC w konopiach siewnych

Już w najbliższy piątek, poseł Jarosław Sachajko ma spotkać się z odpowiednimi ministrami, aby omówić m.in. zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, które umożliwią uruchomienie polskich upraw medycznej marihuany oraz podniesienie dopuszczalnego stężenia THC w konopiach włóknistych. Co ciekawe, w styczniu podczas prac podkomisji stałej ds. biogospodarki i innowacyjności w rolnictwie, przedstawiciel rządu zapowiedział, że nie ma co liczyć na zmiany w obu kwestiach. Swoje stanowisko argumentował „dobrem publicznym”, jego zdaniem takie zmiany będą prowadzić do nielegalnej produkcji marihuany pod przykrywką np. uprawy na cele medyczne.

Jednak jak poinformował PAP, w najbliższy piątek poseł Sachajko spotka się z ministrem rolnictwa oraz ministrem zdrowia w celu, jak to określił, „dopięcia” zmian ustawowych, które dopuszczą polskie uprawy medycznej marihuany oraz podniosą dopuszczalny poziom stężenia THC w konopiach włóknistych z 0,2 do 0,3%.

Wydaje się, że jest w tej chwili na to zgoda, dlatego w piątek będzie spotkanie już z konkretnymi ministrami i mam nadzieję, że dopniemy te dwie ustawy.

-poinformował poseł Jarosław Sachajko

Zapytaliśmy posła Sachajko jakie szanse na powodzenie mają jego zdaniem zaplanowane na piątek rozmowy z ministrami w kontekście tego co przez przedstawicieli rządu zostało powiedziane w styczniu i czy może coś od tamtej pory wydarzyło się coś co zmieniło podejście przedstawicieli rządu do konopi.

Szanse oceniam bardzo pozytywnie.

-odpowiedział krótko poseł

Pozostaje czekać na efekty rozmów. Jeżeli się powiodą, śmiało będzie można mówić o przełomie.

Podniesienie dopuszczalnego poziomu THC w konopiach włóknistych ma bardzo duże znaczenie. Po pierwsze zmniejsza ryzyko przypadkowych przekroczeń dopuszczalnego stężenia. Przekroczenia mogą mieć fatalne skutki dla rolników czy przetwórców, niejednokrotnie zdarzały się nawet sytuacje tymczasowego aresztowania rolnika bądź przedsiębiorcy / przetwórcy konopnego właśnie za niewielkie przekroczenie dopuszczalnego stężenia THC, które na chwile obecna wynosi 0,2%. Z drugiej strony podniesienie dopuszczalnego limitu sprawi, że rolnicy do wyboru będą mieli więcej odmian dopuszczonych do uprawy.

Polskie uprawy konopi indyjskich na cele medyczne to również bardzo ważna kwestia jednak znacznie bardziej zawiła niż konopie siewne i na ten temat pojawi się wkrótce osobny tekst. Jedno jest jednak pewne – polskie uprawy konopi indyjskich na cele medyczne powinny powstać jak najszybciej.

Automaty z produktami konopnymi wstępem do „czystych narkotyków”? Tak uważa Szczeciński radny PiS Krzysztof Romianowski. Sprzeciwia się co raz popularniejszym automatom z produktami takimi jak maści, herbatki, susz CBD czy konopne olejki CBD. Z czego wynika niechęć radnego do produktów z konopi siewnych? Otóż pan Romianowski uważa m.in., że tego typu produkty to  „inicjacja do świata czystych narkotyków”. Postanowiliśmy zapytać szczecińskiego radnego na jakiej podstawie tak uważa, oto czego się dowiedzieliśmy.

Radny PiS: Automaty z produktami konopnymi to wstęp do „czystych narkotyków”?

Szczeciński radny z ramienia PiS sprzeciwia się stawianiu na ulicach Szczecina automatów z legalnymi produktami z konopi włóknistych. W jego mniemaniu niesie to zagrożenie dla młodzieży.

– Choć, jak deklarują właściciele tych urządzeń, są to produkty o niskiej zawartości THC, substancji niezwykle niebezpiecznej i uzależniającej, to problem jest poważny i może wpływać na kondycję społeczeństwa. Szczególnie kiedy tego typu urządzenia lokalizuje się w pobliżu szkół, jak to miało miejsce w prawobrzeżnej dzielnicy Szczecina. Poprzez wprowadzanie „bezpiecznych” odmian wyrobów z konopi, stwarzamy pewien mechanizm, który pozwala „oswoić” całą gamę innych odmian tej rośliny, w tym marihuanę, a idąc dalej, stanowi formę inicjacji do świata czystych narkotyków. Nieprzypadkowo automaty z wyrobami konopnymi lokalizowane są właśnie w pobliżu szkół. Młodzież z natury jest bardziej skłonna do eksperymentowania. W tym czasie kształtuje się osobowość, powstają nawyki, które mają wpływ na całe późniejsze życie

– mówił dla portalu wszczecinie.pl polityk PiS.

Z wypowiedzi radnego jasno wynika, że albo nie ma pojęcia o konopiach, albo jest to zagranie „pod publiczkę”. Dobitnie pokazuje to stwierdzenie, że THC jest substancją niezwykle niebezpieczną i uzależniającą, podczas gdy tak na prawdę bardziej od marihuany szkodzi i uzależnia np. kofeina – legalny i ogólnodostępny stymulant.

Postanowiliśmy zapytać radnego, skąd ma tak nieprawdziwe informacje w związku czym zadaliśmy kilka pytań nawiązujących do stawianych przez pana Romianowskiego, oto czego się dowiedzieliśmy:

WeedNews: Skąd ma Pan informacje jakoby THC (psychoaktywny składnik konopi) był niezwykle niebezpieczny i uzależniający?

Krzysztof Romianowski: Nie wiem czy to ma być pytanie podchwytliwe?
No cóż, wydaje się, że o szkodliwości substancji znanej jako THC są przekonani sami twórcy zmian do projektu   „Marihuana medyczna założenia do zmian ustawowych”. W punkcie III. 1. proponują  wprowadzić  kary dla kierowców u których wykryto we krwi, właśnie THC. Kary analogiczne do już istniejących w przypadku spożycia alkoholu.
Przypomnę tylko, że w skład tego zespołu wchodzą między innymi posłanka Beata Maciejewska (przewodnicząca) i Adrian Zandberg.  Na dziewiętnastu członków zespołu, aż dwunastu z nich należy do Lewicy. 
Czy  zespół ten myli się? 

WN: W jaki sposób produkty konopne, wytworzone konopi włóknistych, mogą być wg. pana inicjacją do świata narkotyków?

KR: Niewątpliwe istnieje tutaj pewien podprogowy przekaz łączący konopie siewne z marihuaną. Podobne, jeżeli nie te same, są  logotypy. Dodam, że, według dostępnych informacji, trudno jest odróżnić susz konopi siewnych od konopi indyjskich, a to może prowadzić do pomyłek i nadużyć. Obserwujemy także interesujące zjawisko „oswajania” z marihuaną  czy szerzej konopiami. Dotyczy ono  także form językowych. Czym jest  marihuana rekreacyjna? Moim zdaniem jest to jeden z kroków prowadzących ku pełnej legalizacji marihuany.
WN: Czy podejmował Pan kiedyś podobną interwencję ws. sprzedawania w Szczecinie piwa bezalkoholowego osobom nieletnim?

KR: Bardzo dobre pytanie. Niby problem jest podobny, ale tylko pozornie. Otóż wprowadzanie piwa bezalkoholowego ma na celu stworzenie nowej jakości:  kultury  wspólnego przebywania, zabawy   bez alkoholu. Ma to być zmiana  istniejących złych  nawyków. Spożycie czystego alkoholu w Polsce jest zastraszająco wysokie. Średnia spożycia alkoholu w Polsce jest wyższa niż średnia europejska – według danych WHO w Polsce na jednego mieszkańca przypadało w 2016 roku średnio 10,4 litra czystego alkoholu etylowego. 

Sytuacja  w przypadku konopi jest  dokładnie odwrotna. Według badań przeprowadzonych w 2009 roku na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków (w wieku od 15 do 75 lat), tylko 5% respondentów miało jakieś  doświadczenie z marihuaną. Prewencja jest tutaj jak najbardziej potrzebna. Trzeba  reagować na próby poszerzania form sprzedaży potencjalnie niebezpiecznych produktów.
W jednym musimy się oczywiście zgodzić, prewencja jest jak najbardziej wskazana, ale nie prewencja oparta na straszeniu, kryminalizacji lecz na edukacji młodzieży. Tak długo jak nasze władze będą reprezentowały takie poglądy jak szczeciński radny PiS – tak długo będzie rosła liczba bardzo młodych ludzi sięgających po marihuanę, a miliardowe zyski zamiast kasę państwa – zasilać będą budżety mafii, taka to troska polityków o swój lud.
Właściciel mówi, że jego automaty z produktami konopnymi z ulic szczecina nie znikną, a nawet pojawi się ich więcej.

Czy Niemcy wkrótce zalegalizują marihuanę? Takie postulaty pojawiają się u naszych sąsiadów od lat, teraz jednak sytuacja jest znacząco inna gdyż o zmianie polityki względem konopi indyjskich poinformowała niedawno wchodząca w skład rządowej koalicji partia SPD. Ta druga co do wielkości partia, tworząca obecnie koalicję rządzącą z CDU, wpisała właśnie stopniową legalizację marihuany do programu wyborczego swojego kandydata na kanclerza w zbliżających się wyborach. W opinii rządzących dotychczasowa polityka oparta na zakazach jest szkodliwa i nie przynosi żadnych rezultatów.

Czy Niemcy wkrótce zalegalizują marihuanę?

Niemieckie społeczeństwo od wielu lat toleruje używanie marihuany przez osoby dorosłe, podejście do tej kwestii jest dość luźne. Wyjątkiem są niektóre landy z południa kraju, gdzie politycy znani z zamiłowania do alkoholu traktują marihuanę jako bardzo niebezpieczny narkotyk. Jednak w ogólnym rozrachunku SPD może zyskać dzięki temu ruchowi wielu nowych zwolenników przede wszystkim wśród osób w przedziale wiekowym 18-35 lat. Słowa niemieckich polityków mówiących o porażce dotychczasowej polityki narkotykowej powinny też czymprędzej dotrzeć do naszych polityków.

Pięciu pracowników Białego Domu straciło posady przez używanie marihuany. Co ciekawe, stało się to chwilę po tym, jak administracja prezydenta Bidena znacząco poluzowała przepisy zakazujące używania konopi indyjskich przez pracowników administracji prezydenta. Mówi się, że gdyby nie wspomniana zmiana przepisów, prace straciło by znacznie więcej osób.

Biały Dom zwalnia za używanie marihuany

Pod koniec ubiegłego tygodnia, Biały Dom poinformował, że w związku z używaniem marihuany pracę straciło pięć osób.

Po opublikowaniu przez Daily Beast informacji jakoby dziesiątki pracowników zostało zawieszonych, poproszonych o rezygnację lub skierowanych do programu pracy zdalnej z powodu wcześniejszego używania marihuany, rzeczniczka prasowa Białego domu, Jen Psaki, poinformowała, że zwolnionych zostało jedynie pięć osób.

Kilka tygodni temu, Biały Dom zmienił swoją politykę względem marihuany. Do tej pory, o posadzie w tej instytucji mógł zapomnieć kandydat, któremu wykazano używanie marihuany w przeszłości. Po zmianie przepisów kandydat, o którym wiadomo, że w przeszłości używał marihuany nie będzie miał z tego tytułu problemu. Obecnie funkcjonujące przepisy mówią, że marihuany nie wolno używać w momencie piastowania jakiegokolwiek stanowiska w prezydenckiej administracji.

Kilka tygodni temu ogłosiliśmy, że Biały Dom współpracując ze służbą bezpieczeństwa pracuje nad zmianą zasad, aby zapewnić, że wcześniejsze używanie marihuany nie spowoduje automatycznego zwolnienia personelu w Białym Domu

– napisała na Twitterze Psaki.

Najważniejsze jest to: z setek zatrudnionych osób tylko pięć osób, które rozpoczęły pracę w Białym Domu, nie jest już zatrudnionych w wyniku tej polityki

– dodała w kolejnym wpisie.

Zmiana polityki względem konopi indyjskich spowodowana jest regularną liberalizacją prawa dot. marihuany w całych stanach. To, że przepisy poluzowano, a nie całkiem zlikwidowano wynika natomiast z tego, że pomimo fali legalizacji marihuany przez kolejne stany – nadal pozostaje ona nielegalna na poziomie federalnym.

Uważa się, że gdyby nie zmieniono przepisów, po ostatnich kontrolach pracę straciło by znacznie więcej osób. Obecnie nie musi się obawiać nikt kto zioła używał w przeszłości, jeżeli jednak chcesz pracować a obecnej administracji prezydenta – konopie musisz na jakiś czas odstawić na bok.

Akcyza na susz CBD to jeden z często pojawiających się tematów na wszelakich forach konopnych. W celu rozwiania wszelkich wątpliwości w tej kwestii, poseł Jacek Bury zwrócił się do Ministra Finansów, aby ten udzielił odpowiedzi czy produkty konopne przeznaczone do palenia bądź waporyzacji podlegają podatkowi akcyzowemu. Wyjaśniamy, które produkty konopne objęte są podatkiem akcyzowym oraz ile taki podatek wynosi.

Akcyza na susz CBD?

W 2018 r. ustawodawca podjął decyzję o opodatkowaniu tzw. produktów nowatorskich przeznaczonych do palenia bądź podgrzewania (waporyzacji). Opłata akcyzowa nałożona na produkty nowatorskie miała zacząć obowiązywać od lipca ubiegłego roku, jednak z uwagi na sytuacje związaną z COVID-19 termin przełożono na 1. października 2020.  Od tej pory, produkty z konopi włóknistych przeznaczone do palenia bądź waporyzacji objęte są podatkiem akcyzowym. Wchodzący w skład Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany poseł Jacek Bury, aby upewnić się czy produkty z konopi włóknistych przeznaczone do palenia lub waporyzacji, są objęte akcyzą jako produkty nowatorskie. Oto treść zapytania:

Panie Ministrze,
Ustawa z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (Dz. U. 2009 Nr 3 poz. 11) zawiera w tresci Art 9b sformułowanie „susz tytoniowy do produkcji wyrobów tytoniowych lub
wyrobów nowatorskich”.
W związku z tym, jako Parlamentarzysta wchodzący w skład Parlamentarnego Zespołu d.s. Legalizacji Marihuany, a także mając na uwadze dobro pacjentów, którzy stosują medyczną konopie w postaci dostępnych w sprzedaży detalicznej skrętów z suszu konopi włóknistej, a produkowanych z ewentualnym dodatkiem suszu tytoniowego – bardzo proszę o pilne udzielenie
odpowiedzi na następujące pytania:

– Czy użyty w treści ustawy zwrot „wyrób nowatorski” znajduje zastosowanie także do
opisanych powyżej skrętów z konopi włóknistej – powodując tym samym obowiązek podatkowy
wynikający z ustawy o podatku akcyzowym z tytułu produkcji bądź obrotu takim produktem?

– Czy Ministerstwo Finansów w ramach wychodzenia naprzeciw potrzebom pacjentów
stosujących ogólnodostępne w handlu detalicznym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej skręty z
suszu konopi włóknistej produkowanych z ewentualnym dodatkiem suszu tytoniowego planuje
u konkretyzowanie zapisów ustawy w tej kwestii?”

Odpowiedź ministerstwa była następująca:

Akcyza na susz CBD

Ponieważ kwestia suszu przeznaczonego do palenia ale nie będącego suszem tytoniowym (np. pre-rollsy z suszem CBD) została w przepisach określona już jakiś czas temu, zapytanie dotyczyło produktów z konopi włóknistych przeznaczonych do waporyzacji. Z odpowiedzi jasno wynika, że produkty takie jak susz konopny CBD czy liquidy CBD podlegają podatkowi akcyzowemu.

Będąc precyzyjnym, produkty do waporyzacji zostały ujęte w ostatniej nowelizacji do ustawy o podatku akcyzowym i od października ubiegłego roku weszły w życie. Co ciekawe, przepisy te miały zacząć obowiązywać od lipca, jednak ze względu na sytuację związaną z COVID-19 termin przeniesiono i przepisy obowiązują od początku października 2020.

Zaznaczyć należy, że podatkiem akcyzowym nie jest objęty susz CBD jako taki, a jedynie ten przeznaczony do palenia bądź waporyzacji. Susz konopny sam w sobie nie podlega akcyzie.

Ile wynosi podatek akcyzowy na produkty CBD do waporyzacji lub palenia?

Ustawa o podatku akcyzowym w przypadku produktów do palenia ma dwie główne pozycje, do których odnosi się w przypadku produktów innych niż tytoniowe, są to papierosy oraz tytoń do palenia. Akcyza na susz cbd przeznaczony do palenia lub waporyzacji, także jest obliczana na podstawie ceny tytoniu/papierosów

Co przepisy mówią o produktach nie tytoniowych? Jeżeli jest to np. susz konopny, z którego wykonano 20 gotowych do spożycia „papierosów” to ustawa traktuje to tak samo jak papierosy, na które jest nałożona największa stawka podatkowa wynosząca 747,67  w przeliczeniu na 1000 sztuk, co daje ok. 75 groszy za jedną sztukę ziołowego „papierosa”. Łatwo policzyć, że w przypadku paczki zawierającej 20 szt. pre-rollsów akcyza to ok. 15 zł.

Całkiem inaczej wygląda to w przypadku suszu przeznaczonego do waporyzacji.

Podstawą opodatkowania wyrobów nowatorskich takich jak susz CBD do waporyzacji, jest ich ilość wyrażona w kilogramach (art. 99c ust. 3 ustawy o podatku akcyzowym). Stawka akcyzy na wyroby nowatorskie wynosi 155,79 zł za każdy kilogram i 32,05% średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży tytoniu do palenia (art. 99c ust. 4 ustawy o podatku akcyzowym).

art. 99c ust. 4- Stawka akcyzy na wyroby nowatorskie wynosi 155,79 zł za każdy kilogram i 32,05% średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży tytoniu do palenia.

art. 99c ust.5- W przypadku produkcji, o której mowa w ust. 1, niezgodnej z art. 47, stawka akcyzy na wyroby nowatorskie wynosi 155,79 zł za każdy kilogram i 32,05% trzykrotności średniej ważonej detalicznej ceny sprzedaży tytoniu do palenia.

Przeliczając, w przypadku jednego grama suszu CBD podatek akcyzowy wyniesie ok 35 gr. Natomiast w przypadku produkcji będzie to ok. 75 gr. Pamiętać należy, że przepakowywanie w mniemaniu ustawy także jest produkcją.

Z przepisów jasno wynika, że produkty CBD przeznaczone także do waporyzacji są obłożone podatkiem akcyzowym. Wszystkie firmy, które wytwarzały lub sprzedawały do tej pory produkty CBD przeznaczone do palenia bądź waporyzacji – mogą się spodziewać, że skarbówka upomni się o zaległy podatek.

Akcyza na susz CBD

Kali odzyskał medyczną marihuanę, którą jakiś czas temu zarekwirowała mu policja. Raper na swoich mediach społecznościowych opublikował wczoraj nagranie, na którym wraz prawnikiem Steliosem Alewrasem odbiera z komendy zarekwirowany niespełna dwa miesiące temu susz.

Kali odzyskał medyczną marihuanę, którą zarekwirowała mu policja

Znany raper Kali, który jest pacjentem leczącym się medyczną marihuaną, miał niecałe dwa miesiące temu nieprzyjemną sytuację. Policja skonfiskowała muzykowi medyczną marihuanę – dowiadujemy się z video, które Kali zamieścił w swoich mediach społecznościowych.

Pomimo, że Kali ma lekarskie zaświadczenie o stosowaniu przez niego medycznej marihuany, policja zarekwirowała susz w celu jego weryfikacji. Po przeprowadzeniu analizy postanowiono o jego zwrocie. Kali na komendę udał się wraz ze Steliosem Alewrasem, adwokatem specjalizującym się w prawie konopnym.

Policja zweryfikowała czy stężenie THC się zgadza, czy pacjent się leczy prawidłową kompozycja kannabinoidów i uznała, że nie może ustalić czy susz jest legalny czy nielegalny.

-mówi na nagraniu mec. Stelios Alewras

Policjant poinformował, że nie posiada wiedzy co do wyniku badania stężenia gdyż ta opinia do niego nie wpłynęła. Najprawdopodobniej wpłynęła do prokuratury i prokurator podjął decyzje o zwrocie.

-dodał Alewras

Coś się dzieje w tym kraju dobrego. Nie dobre jest to, że skonfiskowano mi ten susz, policja na miejscu nie dała wiary, że mam go z legalnego źródła i ma odpowiednie stężenie THC. Badanie wykazało, że stężenie jest odpowiednie do przepisanej mi recepty więc nie mieli podstaw żeby zniszczyć susz czy go zatrzymać dlatego mi go oddali.

-powiedział na nagraniu Kali

Badania zlecone przez funkcjonariuszy były w stanie jedynie stwierdzić, że zawartość THC jest prawidłowa w stosunku do zaleceń lekarza. Nie udało się natomiast ustalić czy jest to susz zakupiony w aptece.

Jest to pierwszy przypadek w naszym kraju, przynajmniej wg. naszej wiedzy. O ile znamy przypadki umorzenia postępowania w przypadku problemów prawnych za posiadanie medycznej marihuany, o tyle o sytuacji, w której pacjentowi zwraca się zarekwirowany susz słyszymy pierwszy raz.

Oczywiście postawa prokuratury była taka jak być powinna to nie można tego samego powiedzieć o konfiskujących susz policjantach. Taka postawa wobec pacjentów legalnie nabywających susz zapisany im przez lekarza jest karygodna i dyskryminująca gdyż w przypadku legalnych psychotropów nie miała by zapewne miejsca.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.