Knoty stały się dość powszechnie znane w branży już jakiś czas temu. Coraz więcej palaczy staje się świadomych istnienia knota konopnego. Palacze używają go do przypalania fifek, fajek z tytoniem, bluntów a przede wszystkim bongosów, tylko dlaczego? 

Rozpalanie ulubionych ziółek za jego pomocą to nie tylko dodatkowy bajer do całej ceremonii. W dzisiejszym artykule chcielibyśmy zaprezentować wam korzyści jakie daje knot konopny.

Czym jest knot konopny?

Knot konopny (Hemp Wick) jest naturalną alternatywą dla zapałek i zapalniczki. Wykonany jest z włókien konopi włóknistych pochodzących z polskich upraw. nasycony i utwardzony w naturalnym wosku pszczelim. Dzięki temu knot spala się równo i powoli oraz zachowuje elastyczność.

Rozważając pytanie „czym jest knot konopi?”, odpowiedzi mogą być nieskończone. Ze względu na wygodę (i widoczne korzyści zdrowotne) knot konopny stał się dobrze znaną naturalną alternatywą dla używania konwencjonalnych źródeł ognia, zwłaszcza w społeczności medycznej marihuany.

Dlaczego powinienem używać knota konopnego?

Butan, krzemień i siarka są znane jako silnie trujące jeśli się je wdycha. Badania wykazały, że długotrwałe wdychanie butanu prowadzi do poważnych problemów z płucami, sercem, wątrobą i nerkami. Te toksyny mogą być bardzo szkodliwe dla mózgu i rdzenia kręgowego. Możesz uniknąć tego ryzyka, wybierając knoty konopne.

„Wdychanie gazu do zapalniczek jest szkodliwe dla zdrowia. Długotrwałe i systematyczne wdychanie może doprowadzić do degeneracji w centralnym układzie nerwowym. Uszkadza jego struktury.”

– dr. Wojciech Konieczny, neurolog

Przypalanie zioła zapałkami również nie jest dobrym pomysłem. Zazwyczaj po odpaleniu zapałki od razu zabieramy się do rozpalania, jest to ogromny błąd. Po odpaleniu zapałki należy odczekać kilka sekund, aż wypali się zawarta na niej siarka. Jeśli tego nie zrobimy, opary siarki dostaną się do naszych płuc razem z zaciąganym dymem.

(„Martwa natura ze szklanką piwa, fajką, tytoniem i akcesoriami do palenia „(w tym knot konopny) autorstwa Jana Jansz van de Velde, 1658 r.)

 

Knoty konopne nie zawierają żadnych wypełniaczy, chemikaliów ani zanieczyszczeń. Są wolne od szkodliwych związków chemicznych (butanu, siarki itd. Nie wpływają negatywnie na smak palonego suszu. Masz również większą kontrolę nad płomieniem i możesz bardziej precyzyjnie ustawiać go nad rozpalanym suszem.

Inna ważną kwestią jest fakt, że knot konopny spala się w niższej temperaturze niż butan z zapalniczki, co przekłada się na niższą temperaturę spalania suszu.

Dodatkowo wosk pszczeli podczas spalania uaktywnia działanie relaksujące. Zmniejsza i neutralizuje również szkodliwy wpływ promieniowania elektromagnetycznego. Knoty są wspaniałym, czystym źródłem ognia dla wszystkich entuzjastów palenia i powinny być na wyposażeniu każdego z nich.

W czym jeszcze przyda mi się knot?

Należy zauważyć, że palacze nie są jedynymi osobami, które mogą skorzystać z tego wyjątkowego produktu. Zaskoczymy cię, w jaki sposób można go zastosować do wielu codziennych czynności!

Konopny knot posiada szczególnie cenne miejsce w społeczności rzemieślniczej, ponieważ idealnie nadaje się do użycia jako knot w produkcji świec, a nawet jako solidny, ozdobny sznur. Tradycyjni producenci i miłośnicy świec odkryli, że wybielone knoty pokryte wątpliwej jakości woskiem mogą uwalniać szkodliwe chemikalia, które uwalniały się do powietrza podczas palenia domowych świec.

Dzięki powłoce z wosku pszczelego, knot konopny jest w zasadzie wodoodporny, co czyni go niezawodnym narzędziem również na zewnątrz. Może być Twoim najlepszym przyjacielem podczas biwakowania, służy jako podpora do rozpalania ogniska, grilla czy świec. Możliwości zastosowania wydają się nieograniczone.

Z nowych badań wynika, że regulacje prawne dotyczące legalizacji marihuany nie powodują wzrostu „problematycznej” konsumpcji marihuany czy też wzrostu spożycia konopi przez młodzież.

Legalizacja marihuany nie zwiększa szkodliwego spożycia ani spożycia wśród młodzieży

„Wyniki wskazują, że problematyczne używanie konopi indyjskich przez uczestników badania nie różniło się niezależnie od tego czy rezydowali oni w państwach, w których marihuana jest legalna w celach medycznych i / lub rekreacyjnych, czy też jest nielegalna”

– napisali naukowcy pochodzący z kilku uniwersytetów w Australii, którzy przeprowadzili badanie

„Nasze wyniki pokazują również, że status legalizacji w niektórych stanach USA nie jest związany z problematycznym używaniem konopi indyjskich ani impulsywnością”.

czytamy w opracowaniu, które zostało opublikowane online w zeszłym miesiącu w czasopiśmie Drugs In Context.

„Chociaż możliwości wystąpienia negatywnych skutków częstego zażywania konopi  oraz pochodnych są dobrze ugruntowane, nasze odkrycia sugerują, że status legalizacji nie nasila tych skutków.”

Wyniki pochodzą z ankiet wypełnionych przez 329 konsumentów marihuany, którzy ​​w ciągu ostatnich 12 miesięcy stosowali marihuanę raz lub więcej tygodniowo. Odpowiedzi tych, którzy żyją w państwie z legalizacją, zostały porównane z odpowiedziami osób z państw, w których obowiązuje zakaz.

„Interakcja między impulsywnością a statusem prawnym nie była znacząca w obu modelach, sugerując, że związek pomiędzy impulsywnością a problematycznym zażywaniem konopi oraz pochodnych nie różnił się w zależności od statusu prawnego”

– podsumowano badanie.

Nowe wyniki pochodzące z coraz większej liczby innych badań i obserwacji pokazują też, że polityka pro-legalizacyjna państwa nie wiąże się ze zwiększonym używaniem marihuany przez młodzież. W krajach gdzie polityka konopna jest restrykcyjna (np. Polska), wiek inicjacji używania marihuany jest niższy niż w krajach gdzie polityka narkotykowa jest bardziej liberalna.

Zgadujemy, że kiedy po raz pierwszy paliłeś trawkę, ktoś kazał ci wziąć dużego macha z jointa, a dym trzymać głęboko w płucach tak długo, jak jest to możliwe. Okazuje się jednak, że wcale nie powinieneś tego robić. W tym artykule postaramy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego powinieneś brać mniejsze buchy?

Badania wyraźnie pokazują, że ludzkie płuca mogą wchłonąć ok. 5-6ml tlenu na minutę. Tak więc, bez względu na to, jak długo potrafisz wytrzymać trzymając bucha w swoich płucach, nie dostarczysz do swojego organizmu więcej THC niż ilość, jaką jednorazowo przyjmą twoje płuca.

Mocniejszy efekt?

Wielu „doświadczonych” palaczy uważa, że trzymanie dymu w płucach poprawi jakość i intensywność haju. W rzeczywistości, jedynym powodem, dla którego czujesz „mocniejsze uderzenie” jest fakt, że chwilowo odcinasz swój mózg od dostępu do tlenu.

Potężne uderzenie połączone często z zamroczeniem spowodowane jest niedotlenieniem mózgu, w niektórych przypadkach może skończyć się nawet omdleniem.

Praktycznie wszystkie występujące w konopiach kannabinoidy, zaczerpnięte wraz z dymem wchłaniają się do organizmu w kilka sekund od wzięcia macha. Nie ma więc żadnego sensu we wstrzymywaniu oddechu. Chyba, że lubisz balansować na skraju omdlenia a wysokiego lotu.

Szkoda zdrowia

Czy wiesz, że dym z twojego jointa lub bonga zawiera bardzo niską zawartość THC? Jest go tam około 12%. Pozostałe 88% zawartości gęstego dymu pochodzi z ponad 100 różnych cząsteczek (większość z nich jest toksyczna) i co najmniej 6 wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA), które są znanymi czynnikami rakotwórczymi.

Oczywiście, dawkowanie dokładnie 2,5mg THC ściągając macha z jointa jest prawie niemożliwa. Po prostu spróbuj wziąć mniejszego macha, wypuść i poczekaj kilka minut, aż całkowicie wejdzie haj. Następnie zapal podobną dawkę, jeśli masz na to ochotę. Zaufaj nam, doświadczysz haju w zupełnie inny, przyjemniejszy sposób.

Pamiętaj, powinieneś raczyć się marihuaną w sposób, który w jak najmniejszym stopniu szkodzi twojemu organizmowi. Najlepiej rozważyć inwestycję w waporyzator, abyś mógł wydobyć największe ilości kannabinoidów i terpenów aromatycznych ze swoich ulubionych ziół, jednocześnie redukując uszkodzenia płuc. Zacznij od zaciągania mniejszych, płytszych machów. Jeśli wolisz palić jointy, albo z bonga, zastosuj dodatkowe środki ostrożności aby zminimalizować szkody stosując na przykład filtry węglowe lub dodatkowe dyfuzory.

Jak wynika z nowego sondażu wydanego przez Gallupa, pokolenie milenium używa znacznie więcej marihuany niż ich rodzice. Taki wniosek nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem. W sondażu czytamy, że 13 procent Amerykanów regularnie spożywa konopie indyjskie.

Pokolenie millenium, Millenialsi, Generacja Y czyli osoby urodzone w latach 1980 – 2000 zostali zapytani o używki w tym o używanie marihuany, wyniki ankiety nie są chyba dla nikogo zaskoczeniem.

Młodzi palą najwięcej

Badanie wykazało, że osoby w wieku od 18 do 29 lat palą znacznie więcej niż przeciętny Amerykanin, a około jedna czwarta osób w tej grupie wiekowej twierdzi, że pali regularnie w porównaniu do zaledwie 13 procent wśród osób w wieku od 30 do 49 lat. Od tego wieku średnia ilość zużywanej marihuany spada wprost proporcjonalnie do wieku respondentów. Raport podaje, że 6 procent Amerykanów w wieku 65 lat i więcej regularnie pali zioło.

Mężczyźni częściej niż kobiety spożywają konopie indyjskie, a Amerykanie w zachodniej części kraju są około dwa razy bardziej skłonni aby się zapalić, jak wynika z ankiety. Spowodowane jest to prawdopodobnie tym, że legalna marihuana jest łatwo dostępna na zachodnim wybrzeżu gdzie znajduje się sześć z dziewięciu stanów gdzie marihuana dopuszczona jest do celów rekreacyjnych. Dla porównania, na wschodnim wybrzeżu, tylko trzy stany i Dystrykt Kolumbii zalegalizowały używanie i posiadanie konopi dla osób pełnoletnich, podczas gdy żaden ze środkowo-zachodnich stanów  jeszcze tego nie zrobił.

Pokolenie millenium używa znacznie więcej marihuany niż ich rodzice

Więcej marihuany niż papierosów

Badanie wykazało również, że papierosy pali 20 procent Amerykanów, co oznacza, że przeciętni millenialsi palą zioło częściej niż przeciętny Amerykanin tytoń.

W rzeczywistości pokolenie milenium uwielbia marihuanę tak bardzo, że ostatnie badania opublikowane w czasopiśmie Prevention Science wykazały, iż liczba osób z pokolenia Y chcących spróbować marihuany przed jakimkolwiek innym środkiem odurzającym wzrasta. Co ciekawe rośnie też wiek inicjacji, podczas gdy wielu przeciwników legalizacji uważało, że będzie z goła odmiennie i po marihuanę sięgać będą co raz to młodsze osoby.

Starsi zaczynają nadrabiać

Wśród osób w średnim wieku w USA odsetek osób sięgających po marihuanę prawie się podwoił w ciągu ostatnich dziesięciu lat, a wśród osób starszych, użytkowników konopi jest siedmiokrotnie więcej niż dekadę temu.

Około 9 procent mieszkańców USA w wieku 50-64 lat paliło marihuanę przynajmniej raz w ciągu ostatniego roku, a wśród tych powyżej 65 lat – 3 proc. jak pokazały badania, których wyniki opublikowano na łamach „Drug and Alcohol Dependence”.

 

Od dziesięcioleci, przeciwnicy ponownego zalegalizowania marihuany, jako jeden ze swoich „argumentów” podnosili to, iż konopie rzekomo powodują choroby psychiczne, a jako tę najczęstszą przeważnie podawali schizofrenię. Jednak najnowsze i największe jak do tej pory przeprowadzone badania w tej kwestii wykazały, że marihuana nie powoduje schizofrenii. 

Konopie indyjskie są częściej przyjmowane przez osoby cierpiące na schizofrenię niż same wywołują zaburzenia psychiczne, wynika z badań. Największe dotychczas badania nad genami i predyspozycjami do schizofrenii w kontekście używania konopi, które to wykazały zawierają dane od 180 000 osób.

Słabe dowody na związek przyczynowy

Naukowcy zidentyfikowali 35 genów związanych z używaniem konopi indyjskich, z najsilniejszym skojarzeniem w CADM2.

„CADM2 już kojarzy się z ryzykownym zachowaniem, osobowością i np. piciem alkoholu”

-powiedziała Jacqueline Vink z Uniwersytetu Radboud w Holandii, główny autor badania. W artykule, opublikowanym w Nature Neuroscience, naukowcy napisali:

„Znaleziono słabe dowody na związek przyczynowy pomiędzy używaniem konopi indyjskich, a schizofrenią i dużo silniejsze dowody na związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy chorobą i używaniem marihuany. Sugeruje to, że osoby ze schizofrenią mają większe ryzyko rozpoczęcia używania konopi indyjskich, natomiast osoby używające marihuany nie są z tego powodu narażeni na tę chorobę”

Stwierdzili, że wyniki były odmienne od poprzednich badań sugerujących, że stosowanie konopi indyjskich zwiększa ryzyko schizofrenii.

Każdy ma chociaż jednego znajomego, który skręca jointy z marihuaną i tytoniem (w niektórych krajach znany również jako „spliff” ). Choć może to być zaskoczeniem dla wielu naszych czytelników, proces mieszania tytoniu i trawki jest dość powszechny w Europie, Australii i innych częściach Zielonego Świata. Dziś dowiemy się, jakie są skutki mieszania trawki i tytoniu.

Powód, dla którego ludzie decydują się na mieszanie marihuany i tytoniu, jest bardzo zróżnicowany, ale większość ludzi robi to z powodu unikalnych efektów, które wytwarza. Większość użytkowników, którzy mieszają marihuanę z tytoniem, doświadcza odurzenia łagodniejszego, bardziej odprężającego i łatwiej poddającego się kontroli niż wtedy, gdy palili czystą marihuanę.

Z drugiej strony, inni twierdzą, że mieszanie marihuany i tytoniu wywołuje bardziej energetyczne efekty. Niektórzy użytkownicy zgłaszają również odczuwanie naprawdę intensywnej euforii, co jest prawdopodobne, ponieważ zarówno marihuana, jak i tytoń wywołują euforię .

Inni użytkownicy mieszają marihuanę i tytoń z bardziej praktycznych powodów. Na przykład wiele osób uważa, że dodanie odrobiny tytoniu pomaga im osiągnąć równomierne, silniejsze palenie się skręta.

Ma to sens, ponieważ lekko wilgotna trawka może nie palić się równomiernie. Podobnie, niektórzy użytkownicy uważają, że fajka zawierająca zarówno trawką, jak i konopie indyjskie pali się bardziej równomiernie i ma mocniejsze działanie.

Użytkownik może również być skłonny do mieszania marihuany i tytoniu, aby używać mniej trawki na raz. Tak czy inaczej, ważne jest, aby zdawać sobie sprawę z tego, że każdy użytkownik konopi ma swoje preferencje dotyczące tego, w jaki sposób używa substancji i dlaczego zdecydowali się to zrobić w ten sposób.

Nie ma szczególnie dobrego ani złego sposobu na używanie marihuany, chyba, że używasz jej w celach leczniczych lub ze względów zdrowotnych, w takim przypadku powinieneś trzymać się z daleka od tradycyjnych metod palenia i zdecydować się na waporyzację lub nalewkę.

Jakie są skutki mieszania trawki i tytoniu?

Istnieje niewiele badań naukowych dotyczących mieszania marihuany i tytoniu, a zatem niewiele jest prawdziwych dowodów dokumentujących różne skutki mieszania tych dwóch substancji. Jedno jest jednak pewne, skutki marihuany i tytoniu zmieniają się w zależności od tego, czy są palone poprzez zmieszanie czy palone osobno.

Konopie indyjskie wchodzą w interakcje z układem endokannabinoidowym naszego organizmu, który w zasadzie składa się z wielu receptorów (głównie CB1 i CB2) rozsianych po naszym ciele i mózgu. Nikotyna działa podobnie, oddziałując z receptorami nikotynowymi znajdującymi się w centralnym i obwodowym układzie nerwowym człowieka.

Zarówno receptory CB1 / 2, jak i receptory nikotynowe znajdują się w szczególnie dużej ilości w hipokampie i ciele migdałowatym, dwóch częściach mózgu, które odgrywają ważną rolę w pamięci, podejmowaniu decyzji, reakcji emocjonalnej, uzależnieniu i wielu innych.

Jedno z badań wykazało, że mieszanie marihuany i tytoniu faktycznie zwiększa zawartość THC w skręcie. Badanie z 2009 r. opublikowane w „Toksykologii inhalacyjnej” uchwyciło i przeanalizowało dym pochodzący zarówno z czystego konopi indyjskich, jak i „spliffa” zawierającego tylko 25% konopi indyjskich.

Poziom THC w czystym konopie indyjskim wynosi w przybliżeniu 32,70 miligrama na gram. Jednak w spliffie liczby te wzrosły do 58,90 miligramów na gram, co doprowadziło naukowców do wniosku, że tytoń wydaje się zwiększać efektywność parowania THC aż o 45%.

Jest to sprzeczne z argumentem niektórych użytkowników, że mieszanie marihuany i tytoniu daje bardziej miękki i łatwy do opanowania odlot. To badanie pokazuje, że konsumowanie marihuany i tytoniu razem powinno przynieść silniejsze efekty. Najważniejsze jest to, że musimy przeprowadzić więcej badań klinicznych dotyczących interakcji marihuany i tytoniu z naszym organizmem, zwłaszcza, gdy są spożywane razem.

Jak dotąd mamy tylko dowody, że systemy odpowiedzialne za sposób, w jaki nasz organizm przetwarza antagonistów znalezionych w tytoniu, marihuanie i innych substancjach, są ze sobą powiązane. Na przykład badanie opublikowane w European Journal of Pharmacology w 2007 r. wykazało, że długotrwałe narażenie na nikotynę wywoływało długotrwałe działanie na receptory CB1, zwiększając liczbę receptorów w hipokampie przy jednoczesnym zmniejszaniu liczby receptorów w innych regionach.

Ponownie, nie pozwala nam to sformułować żadnych konkretnych wniosków na temat skutków mieszania marihuany i tytoniu. Do czasu przeprowadzenia dalszych badań prawdopodobnie będziemy musieli polegać na anegdotycznych dowodach od użytkowników. Użytkownicy, którzy spożywają marihuanę i tytoń razem, zgłaszają następujące ogólne efekty:

  • Zwiększona euforia.
  • Zwiększony relaks.
  • Zwiększona adrenalina.
  • Ogólnie silniejszy odlot lub zauważalnie bardziej łagodny odlot.
  • Zwiększona energia i mniejsze ryzyko niechęci do działania.

Ryzyko palenia trawki wymieszanej razem z tytoniem

Jednym z głównych problemów związanych z praktyką mieszania marihuany i tytoniu jest ryzyko dla zdrowia związane z paleniem tytoniu. Wszyscy wiemy, że palenie tytoniu jest dla ciebie szkodliwe; niezliczone badania wykazały związane z tym ryzyko dla zdrowia, a wyniki są dobrze udokumentowane.

Palenie tytoniu nie jest zdrowe, ale palenie marihuany również nie jest tak zdrowe. Ważne jest, aby uświadomić sobie, że palenie bez względu na to czy będzie to tytoń, marihuana lub jakaś inna mieszanka wymaga spalenia tych substancji.

To spalanie rozbija wiązania chemiczne w związkach organicznych znajdujących się w roślinach i przekształca je w „wolne rodniki”, które mogą łączyć się ze sobą lub z innymi cząsteczkami w celu wytworzenia szerokiej gamy produktów, z których większość jest wyjątkowo toksyczna. Ten związek chemiczny tworzy się w dymie z wypalonego produktu, a wdychanie tego dymu bezpośrednio naraża cię na te substancje.

Dlatego tak popularne są waporyzatory, które pozwalają ogrzewać konopie indyjskie (lub jakiekolwiek inne suszone zioła) do temperatury, w której wciąż ekstrahuje się główne związki z rośliny, nie spalając jej. Okazało się, że para wytwarzana przez odparowywacz zawiera około 95% kannabinoidów, gdzie połączenie trawki z tytoniem zawierało jedynie około 25%.

Tak więc, jeśli naprawdę martwisz się o wpływ palenia na zdrowie, nie marnuj czasu na pouczanie kogoś, kto lubi posypanie trawki fajną warstwą tytoniu o zaletach palenia „czystym”. Zamiast tego kup waporyzator.

Kilka miesięcy temu, naukowcy przeprowadzili badanie – czy marihuana naprawdę odpręża. Przebadali 42 osoby używające konopi by sprawdzić czy rzeczywiście zioło pomaga nam się wyluzować. Jednak naszym zdaniem badacze nie wzięli pod uwagę niesłychanie istotnego w tym przypadku czynnika – marihuana to całe spektrum kanabinoidów, a nie tylko THC, które było podawane badanej grupie.

Badanie

Naukowcy z Uniwersytetu Illinois i Uniwersytetu Chicago chcieli sprawdzić, czy palenie marihuany naprawdę odpręża. Podkreślają, że w badaniach wykorzystali bardzo małe dawki THC. – Takie, jakie przyjmuje się podczas kilku zaciągnięć – wyjaśniała Emma Childs, jedna z autorek badań. Mniejsza dawka była nieodczuwalna, większa wystarczała, by wywołać łagodny efekt euforyczny.

Znaleźli 42 palaczy marihuany (nie regularnych użytkowników, ale takich, którzy mieli z konopiami okazjonalny kontakt). Następnie dali im kapsułki z tetrahydrokannabinolem (THC), głównym psychoaktywnym składnikiem marihuany. Uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy – pierwsza dostała 7,5 miligrama THC, druga – 12,5, trzecia zaś placebo.

Po zażyciu specyfiku badani relaksowali się przez dwie godziny. Następnie mieli wykonać serię stresujących zdań, m.in. brali udział w symulowanej rozmowie o pracę, podczas której nie dostawali od prowadzącego żadnej informacji zwrotnej, albo mieli publicznie odejmować kilkakrotnie 13 od pięciocyfrowych liczb.

Wyniki

Okazało się, że jedynie mniejsza dawka THC – 7,5 miligrama – faktycznie odprężała uczestników (byli bardziej zrelaksowani niż grupa kontrolna). Większa – 12,5 miligrama – zwiększyła stres badanych. Przed rzekomą rozmową o pracę częściej określali się jako zdenerwowani, a w jej trakcie częściej zacinali się i robili pauzy.

Naszym zdaniem

Przede wszystkim naukowcy przed rozpoczęciem badania powinni się skonsultować z ekspertami w tematach związanych z cannabis. Dowiedzieli by się wtedy zapewne, że marihuana to nie tylko THC. Konopie zawierają wiele innych kanabinoidów, które maja znaczenie i wpływ na działanie. Jedna odmiana zawiera takie spektrum kanabinoidów, że po wypaleniu nawet niewielkiej ilości może powodować stany lekowe czy strach (oczywiście chwilowo), a druga przegoni wszystkie złe myśli i sprawi, że sie uśmiechniemy nawet w stresowej sytuacji. CBD działa przeciwlękowo więc jeżeli jego stężenie będzie odpowiednio duże to nie użycie takiego suszu nie przysporzy nam stanów lękowych, a wręcz je przegoni.

Wiele też zależy od użytkownika i nigdy nie wolno o tym zapominać. Jeżeli jesteś cichym, nieśmiałym introwertykiem to być może po alkoholu staniesz się duszą towarzystwa (chyba każdy kogoś takiego zna). Marihuana natomiast wyciąga z człowieka to kim jest, więc jeżeli na co dzień jesteś wstydliwy i nieśmiały zioło może to spotęgować.

Od dawien dawna zioło i tytoń tworzą parę. Dla niektórych wręcz, palenie zioła bez tytoniu jest nie do pomyślenia i nie mówię tu o skrętach ale nawet o paleniu z bonga. Co ciekawe bardzo często robią to osoby, które samego tytoniu nie palą. Z drugiej strony jest cała rzesza palaczy, którzy nie wyobrażają sobie jak można palić zioło z tytoniem, z różnych powodów, nie tylko zdrowotnych ale też smakowych nie jest to opcja dla nich. I tu pojawiają się tzw. wypełniacze, czyli zdrowsze alternatywy dla tytoniu dodawanego do zioła

Oprócz kwestii smakowo zapachowych pojawia się kwestia zdrowotna. Tego, że tytoń jest szkodliwy i zawiera masę niezwykle trujących substancji nikomu tłumaczyć nie trzeba. Dlatego jeżeli do zioła dodajesz tytoń, warto zastanowić się nad przejściem na inny wypełniacz. Tym bardziej, że wiele z nich po za świetnym smakiem może poprawić efekty palenia.

Gotowe mieszanki

Gotowe mieszanki zastępujące tytoń znajdziecie na pojara.pl. Znajdziecie tam gotowe mieszanki zrobione z różnego rodzaju ekologicznych ziół takich jak np mięta w Mientuzie – miętowym blendzie do palenia. Wybór nowego wypełniacza do zioła, po za pozbyciem się negatywnych skutków palenia tytoniu, ma szereg dodatkowych zalet. Jakich?

Lawenda

Ta znana chyba wszystkim roślina, posiada wiele zastosowań medycznych. Napięcia, oparzenia czy opryszczka to kilka z nich. Zawiera Linalol, terpen występujący w wielu odmianach konopi, a jego działanie wpływa pozytywnie na zmniejszenie lęku i poczucie spokoju. Kolejną korzyścią może być to, iż lawenda zdaje się zmniejszać drapanie w gardle podczas palenia zioła.

Mięta

Często używana w branży gastronomicznej czy kosmetycznej. Jej delikatny smak znany jest na całym świecie. Mięta zawiera wiele witamin i minerałów, magnezu, żelaza i innych. Spośród kilkuset odmiana najpopularniejsze to Mięta Pieprzowa i Mięta Zielona. Będzie też dobrym dodatkiem do zioła.

Szałwia

Jest to roślina bardzo nieskomplikowana i odporna. W przeciwieństwie do innych ziół, liście szałwii stają się bardziej aromatyczne wraz z wiekiem rośliny. Ich smak trwa nawet po kwitnieniu. Jest opisywany jako przyjemnie pikantny i gorzki. Szałwia jest pełna olejków eterycznych, takich jak tujon, kamfora, cineole i borneol. Ma działanie antybakteryjne i działa również jako częściowy antywirus, dlatego szałwia jest uznawana za roślinę leczniczą.

Mate

Hiszpańska nazwa „yerba” oznacza po prostu „trawa”, ale mate jest bardziej drzewem, biorąc pod uwagę jego rozmiar. Pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie od wieków jest podawane jako herbata. Jego złożony aromat nie jest dla każdego gustu – Mate smakuje ziemiście, dymem lub słodko-kwaśno, czyli różnie.

Dzięki wysokiej zawartości kofeiny jest uważana za środek pobudzający i wspomagający odchudzanie. To sprawiło, że Mate stało się bardzo popularne w ostatnich latach jako substytut kawy. Mate może również zwiększyć pobudzające i kreatywne działanie sativy.

Damiana

Damiana, w swoim rodzinnym meksyku, jest uważana za afrodyzjak. Oprócz właściwości afrodyzjaku, konsumenci podają efekty poprawiające nastrój, zmniejszające lęk i relaksujące.Liście Damiany zawierają różnego rodzaju terpeny, kofeinę, garbniki i wytwarzają żywice. Smak jak i zapach tego ziela są od słodkiego do gorzkiego. Niektórzy palacze uważają, że Damiana jest zbyt drażniąca w gardło, nie ma natomiast problemu z nabyciem tego zioła, które jest ogólnodostępne.

Czyste Płuco – beznikotynowa mieszanka

Mieszanka dostępna na pojara.pl, jest niedusząca, nie uzależnia i oczywiście nie zawiera nikotyny ani substancji chemicznych. Neutralna i delikatna w smaku jest doskonałą bazą, działa delikatnie rozluźniająco. Znajdziecie ją TUTAJ.

Rumianek

Stara dobra herbata z rumianku jest jednym z najbardziej znanych środków na przeziębienie. Rumianek może również sprzyjać łagodzeniu stresu, lęków, stanów zapalnych czy regulacji pracy żołądka. Wraz z kilkoma olejkami eterycznymi żółte kwiaty zawierają flawonoidy, których pozytywne działanie na zdrowie ma dobrą reputację.

Rumianek rośnie w całej Europie, a więc jest dobrym wyborem dla tych, którzy szukają ekologicznej i zdrowej alternatywy dla tytoniu. Jednak trzeba kupić suszone kwiaty, a nie wysypywać to co znajdziemy w torebkach z herbatą.

Rozmaryn

Rozmaryn nadaje niepowtarzalny aromat wielu potrawom. Zioło to jest pełne przeciwutleniaczy i beta-kariofilenu (sekwiterpen), które znajdują się również w czarnym pieprzu i konopiach indyjskich.

Pomaga przy depresji i stanach zapalnych, a także wzmacnia system odpornościowy.

Gruzja: koniec karania za używanie marihuany.

W odpowiedzi na pozew wniesiony przez aktywistów konopnych oraz pro-konopnych polityków, Trybunał Konstytucyjny w Gruzji orzekł, że „konsumpcja marihuany jest chroniona przez prawo do swobodnego rozwoju człowieka” i że obywatele nie mogą już dłużej być karani za posiadanie i używanie marihuany.

 

To orzeczenie czyni Gruzję pierwszym krajem na obszarze postsowieckim, który legalizuje używanie konopi indyjskich, powiedział Zurab Japaridz, przywódca Girchi, jednej z opozycyjnych partii politycznych i powoda w pozwie.

w wywiadzie dla OC Media, anglojęzycznego serwisu informacyjnego w Gruzji dodał:

To nie była walka o konopie indyjskie, to była walka o wolność

W pozwie czytamy, że używanie konopi jest osobistą decyzją, która nie stanowi zagrożenia dla innych, na co zgodził się zespół czterech sędziów, z pewnymi wyjątkami.

Używanie szkodliwe

Skład sędziowski orzekł, że zdarzają się sytuacje, w których spożycie konopi wpływa na osoby znajdujące się w pobliżu użytkownika.

Trybunał uważa, że należy pociągnąć do odpowiedzialności  za spożywanie marihuany w placówkach oświatowych, miejscach publicznych, takich jak transport publiczny i obecność dzieci

O ile orzeczenie to eliminuje kary za konsumpcję zioła, nie legalizuje uprawy ani sprzedaży w tym 4-milionowym państwie, które znajduje się na wybrzeżu Morza Czarnego w regionie Kaukazu, na skrzyżowaniu zachodniej Azji i Europy Wschodniej.

W parlamencie trwa debata ws. ustawy, która zdekryminalizuje posiadanie wszystkich narkotyków.

Uprawa i sprzedaż

Pojawiają się głosy, że decyzja Trybunału, stawia Gruzję w tej kwestii na równi z dwoma krajami,, które zalegalizowały marihuanę rekreacyjną: Urugwajem i Kanadą. W naszej opinii jest to zbyt daleka ocena, przede wszystkim dlatego, że w Gruzji uprawa i sprzedaż nadal pozostają zabronione.

Po decyzji sądu, Japaridze zwrócił się do działaczy, którzy przyczynili się do sukcesu pozwu:

Chciałbym pogratulować wszystkim decyzji Sądu Konstytucyjnego – powiedział Japaridze. Dzięki tej decyzji Gruzja stała się krajem wolnym. Administracyjna kara za konsumpcję marihuany została zniesiona przez Trybunał Konstytucyjny, co oznacza, że ​​konsumpcja marihuany w Gruzji jest legalna.

Wkrótce rusza projekt naukowy – badanie SWPS: Długotrwałe zażywanie marihuany a funkcjonowanie poznawcze z uwzględnieniem korelatów psychofizjologicznych

Marihuana i jej przetwory to od lat najczęściej używana substancja zabroniona prawem. Na szczęście sytuacja prawna cannabis uległa w ostatnich latach się znacząco zmieniła na lepsze, co daje możliwości naukowcom do badania jej wpływu na ludzki organizm. Tego pozytywnego jak i tego złego oddziaływania na nasze ciało jak i umysł. Do wzięcia udziału w jednym z takich badań zaprasza Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej (SWPS), zarówno tych, którzy zioła używają oraz tych, którzy tego nie robią.

Badanie

Alicja Bińkowska z SWPS mówi:

Decyzje dotyczące statusu prawnego marihuany oraz sama opinia społeczna powinny być poparte rzetelną wiedzą naukową zamiast opierać się o fałszywe przekonania i uprzedzenia.

Dodaje też:

Z uwagi na to, że dotykamy bardzo wrażliwych kwestii – zażywania substancji psychoaktywnej, która nie jest dopuszczona do legalnego użytku rekreacyjnego w Polsce – zaznaczamy, że nie jest to badanie eksperymentalne (nie podajemy marihuany uczestnikom badania), ale badamy grupę osób, które zażywają jej rekreacyjnie przez długi czas (wykorzystujemy specjalistyczne metody laboratoryjne, by to potwierdzić).

Udział w badaniu jest dobrowolny i w każdej chwili można z niego zrezygnować. Wszelkie uzyskane informacje są poufne i służyć będą jedynie celom naukowym.

Gdzie się zgłosić aby wziąć udział

W badaniu wziąć udział mogą osoby, które:

  • są w wieku: 25 – 35 lat,
  • NIE ZAŻYWAJĄ marihuany rekreacyjnie lub ZAŻYWAJĄ marihuanę rekreacyjnie
  • nie zażywają regularnie innych substancji psychoaktywnych,
  • nie nadużywają alkoholu i nie palą nałogowo tytoniu,
  • długość włosów w dniu badania musi wynosić minimum 3 cm (w celu wykonania analizy chemicznej próbki włosa),
  • nie posiadają dreadów

Badanie obejmowało będzie:

  • krótkie anonimowe kwestionariusze
  • pomiar inteligencji
  • badanie EEG
  • anonimowe analiza próbki włosa

Każdy uczestnik badania otrzyma opis wyników uzyskanych w teście inteligencji oraz zdjęcie obrazujące pracę jego mózgu.

Dla osób, które chcą wziąć udział w badaniu podajemy link do formularza zgłoszeniowego:

Formularz dla osób, które UŻYWAJĄ marihuany

Formularz dla osób, które NIE UŻYWAJĄ marihuany.

 

KOORDYNATOR PROJEKTU:

Alicja Bińkowska
abinkowska2@st.swps.edu.pl

MIEJSCE BADANIA:

Laboratorium EEG
Uniwersytet SWPS
ul. Chodakowska 19/ 31, Warszawa

 

 

 

 

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.