Pod koniec ubiegłego roku, światło dzienne ujrzało piwo z CBD typu Pale Ale od Hemp&Brew. Jako miłośnicy konopi nie mogliśmy sobie odpuścić, aby sprawdzić jak wyszło połączenie złotego napoju z nasza ulubioną rośliną. Oto nasze odczucia.

Piwo z CBD Pale Ale od Hemp&Brew

Jak do tej pory nie miałem okazji skosztować piwa z dodatkiem CBD, przyczyna była prosta – ciężko było u nas taki produkt dostać. To się jednak w ostatnich tygodniach zmieniło i na chwilę obecną złoty trunek z dodatkiem konopnych ekstraktów jest dostępny na sklepowych półkach.

Piwo z CBD Pale Ale od Hemp&Brew, bo o nim mowa, wpadło również w nasze ręce. Jak wypadło?

Pierwsze co zrobiło na nas pozytywne wrażenie projekt etykiety oraz opakowanie. Każda butelka zapakowana jest w zielone kartonowe pudełko z logo Hemp&Brew. Gdy wyciągniemy z niego zawartość, ujrzymy brązową butelkę ze świetnie wykonaną etykietą w kolorach złotym i khaki. Widać, że ktoś się przyłożył bo efekt jest naprawdę dobry.

Czas na degustację

Po otwarciu butelki wyczuwalny jest cytrynowy aromat. Piwo ma umiarkowany posmak goryczki (producent podaje goryczkę 3/6) z nutami cytrusowymi. Mi osobiście posmakowało i to bardzo. Oczywiście jest to rzecz zależna od gustu. Co ciekawe, producenci nie dodali do napoju nic w celu nadania smaku i aromatu, a zatem w sporej części są one zasługą konopnego ekstraktu. Piwo CBD Pale Ale  określiłbym jako orzeźwiające, pije się bardzo przyjemnie.

Przejdźmy do konopi. Piwo to zawiera konopny ekstrakt z CBD, samego kannabidiolu jest 30mg w każdej butelce(+/- 2mg). Jest to ilość, która powinna być już wyczuwalna w działaniu. Czy jest? Według mnie tak. Piwo działa różnie na różne osoby, mnie osobiście w pewien sposób rozleniwia. CBD Pale Ale dało natomiast efekt pobudzenia i skupienia. Aby mieć pewność, testy przeprowadzane były przez kilka wieczorów. Efekt był za każdym razem taki sam i jak dla mnie zdecydowanie lepszy od zwykłego złotego trunku. Polecam spróbować każdemu.

Cena za butelkę wynosi ok. 12 zł, jak na piwo kraftowe to dobra cena.

Spółka Hemp&Brew to efekt współpracy polskiego Browaru Tarnobrzeg z Kanopio, czeską firmą zajmującą się konopiami. Trzeba przyznać, że pierwszy owoc współpracy piwnych oraz konopnych pasjonatów wyszedł bardzo dobrze.

T U T A J znajduje się video-recenzja CBD Pale Ale, za którą odpowiada już piwny specjalista. Materiał jest bardzo ciekawy, a miłośników konopi szczególnie zapewne zainteresuje rozwinięcie tematu konopnego aromatu, który wyczuwalny jest zaraz po otwarciu niektórych rodzajów piwa.

 

San Francisco wprowadza nowe przepisy dla swoich mieszkańców. We wtorek przegłosowano przepisy, które zakazują palenia tytoniu nawet we własnym mieszkaniu. Mieszkańcom wolno jednak, we własnym mieszkaniu palić marihuanę. Przepisy miały początkowo objąć także ziele, jednak aktywiści przekonali władze, że jest to jedyne miejsce gdzie wolno im palić legalnie.

San Francisco: zakaz palenia tytoniu w mieszkaniu, wolno natomiast palić marihuanę

Rada Miejska San Francisco ustanowiła nowe prawo poprzez głosowanie, w którym takie rozwiązanie poparło 10 na 11 głosujących. W ten sposób San Francisco stało się największym miastem w USA, które przyjęło tak surowe przepisy dla palaczy tytoniu, donosi San Francisco Chronicle .

Ustawodawcy pierwotnie proponowali, aby zakaz palenia w budynkach dotyczył także marihuany, jednak zmienili swoje stanowisko po tym, jak konopni aktywiści zaprotestowali przeciwko takiemu rozwiązaniu. Argumentowali to tym, że jest to jedyne legalne miejsce, w którym mogą  wg. prawa palić marihuanę.

Palacze tytoniu argumentowali, że nowe prawo narusza ich prawa, zwłaszcza poprzez zabranianie palenie tytoniu w ich własnych domach. Jednak urzędnicy dali zielone światło dla dla nowej uchwały, powołując się na obawy dotyczące skutków biernego palenia.

Bierne palenie jest szkodliwe i każdy powinien mieć zapewnione czyste powietrze do oddychania w miejscu zamieszkania.

napisał na Twitterze przewodniczący rady miejskiej San Francisco, Norman Yee.

Jak podaje Centers for Disease Control and Prevention(USA), palenie papierosów zabija w USA ponad 480 000 ludzi rocznie, z czego ponad 41 000 zgonów spowodowanych biernym wdychaniem dymu tytoniowego.

Kilka dni temu legendarny bokser Mike Tyson stoczył walkę z innym weteranem pięściarstwa Royem Jonesem Jr. W trakcie konferencji po zakończonej walce, Tyson został zapytany o marihuanę. Zapytany o to, czy palił przed walką z Jonesem Jr. odparł, że pali codziennie i w trakcie walki też był upalony. 

Mike Tyson walczył z Jonesem Jr. na haju

Kilka dni temu w ringu stanęły dwie pięściarskie legendy: Mike Tyson oraz Roy Jones Jr. Sportowi obserwatorzy podkreślają, że Tyson w walce z Jonesem Jr. pokazał się z dobrej strony. Mike był w dobrej formie i zadawał naprawdę mocne ciosy. Starcie potrwało pełen dystans.

Po walce, 54-letni Tyson został zapytany przez jednego z dziennikarzy o to, czy palił przed walką marihuanę. Mike odpowiedział beż dłuższego namysłu:

Oczywiście, że tak. Słuchajcie, ja nie mogę przestać palić. Paliłem nawet w trakcie walk. Po prostu muszę palić. Przepraszam, jestem palaczem… Palę codziennie. Nigdy nie przestałem palić.

-odparł pięściarz, po czy dodał:

Taki po prostu jestem. Nie ma to na mnie negatywnego wpływu. Tak po prostu żyję, taki jestem i tak też umrę. Nie ma tutaj wyjaśnienia. Nie ma początku, nie ma końca.

Bokser został zapytany, czy konopie indyjskie pomagają mu zwalczyć ból, Mike odparł:

Nie, to po prostu mnie znieczula. Nie uśmierza bólu.

Tyson i marihuana

Legendarny bokser nie od dawna nie ukrywa, że uwielbia marihuanę. Ma też własną plantacje w południowej Kalifornii. Jakiś czas temu chwalił się, że wraz ze swoim wspólnikiem wypalają ziela za 40.000 dolarów miesięcznie, przeczytasz o tym T U T A J.

Pierwsze polskie piwo z CBD trafiło właśnie do sprzedaży. Uwarzył je Browar Tarnobrzeg. Ale to nie wszystko, piwo zawierające CBD wyprodukował też AleBrowar, który złoty napój zawierający aż 100 mg kannabidiolu już rozlał do butelek i wprowadził do sprzedaży.

Piwo z CBD Pale Ale uwarzone przez Browar Tarnobrzeg

Browar Tarnobrzeg wraz Kanopio Trade zawiązały spółkę spółkę Hemp&Brew, której celem było uwarzenie oraz wprowadzenie na rynek piwa z dodatkiem kannabidiolu. Rezultatem współpracy jest piwo typu Pale Ale z dodatkiem kannabidiolu.

piwo z cbd
CBD Pale Ale od Browar Tarnobrzeg

Nawiązaliśmy współpracę z firmą Kanopio Trade s.r.o. dostarczającą olejki i emulsje zawierające CBD pozyskane z konopi siewnych Cannabis sativa L. Jej efektem jest powstanie piwa z wysoką zawartością CBD, uwarzone na zlecenie Hemp&Brew Sp. z o.o.

– podaje spółka na swojej stronie internetowej.

Jest to piwo górnej fermentacji w stylu Pale Ale, zawiera 30 mg CBD +/- 2mg, THC <0,2%. Ekstrakt 12% wag. oraz 5% alkoholu.

Na stronie Browar Tarnobrzeg można je zamówić za 11,90

EDIT: Naszą recenzję piwa CBD Pale Ale przeczytasz T U T A J

Piwo z kannabidiolem uwarzone przez AleBrowar

Nazywa się Chill Guru CBD Edition i jest to kraftowe piwo typu American IPA. Napój zawiera 4,2% alkoholu i aż 100 mg CBD. Cena to ok. 12 zł za 500 ml. Piwo powstało dzięki współpracy AleBrowar z firmą Sztuka Konopi.

piwo z cbd
Chill Guru CBD Edition od AleBrowar

Uwarzone przez AleBrowar piwo można nabyć w sklepach z piwem rzemieślniczym na terenie kraju (również sklepy online)

Klasyczna IPA w amerykańskim wykonaniu z ciekawym dodatkiem CBD. W aromacie cytryny, czerwone pomarańcze, grejpfruty i limonki. Piwo koniecznie przelej do szkła, które najbardziej odpowiada takim stylom czyli do IPA glass. W smaku jak na styl przystało daje o sobie znać solidna dawka nowofalowej goryczki. Ponownie wyczujesz całe spektrum owoców cytrusowych. Piwo jest rześkie i orzeźwiające oraz świetnie pijalne.

-pisze o Chill Guru CBD Edition Kraftklub.pl

Obu produktów mamy nadzieję wkrótce spróbować i przedstawić krótką recenzję.

Czytaj także: Wojewódzki z Palikotem wchodzą w branżę CBD, na początek piwo BUH

Lubartowska policja drogowa otrzymała od miasta „narkomat” – urządzenie testujące czy dana osoba prowadzi pod wpływem używek innych niż alkohol. Niestety, jak chwali się sam producent, urządzenie wykryje nawet najmniejszą ilość THC w ślinie badanego. W praktyce oznacza to, że nawet jeżeli minęło kilka dni od ostatniego spożycia – tester może dać wynik pozytywny, a kierowca zostać uznanym za prowadzącego pod wpływem pomimo, że jest całkowicie trzeźwy. Problem będą też mieli użytkownicy medycznej marihuany, którzy np. poprzedniego dnia używali konopi w celach medycznych. O komentarz poprosiliśmy Lubartowski Urząd Miasta oraz tamtejsza policję. 

Narkomat trafił w ręce lubartowskiej drogówki

Kilka dni temu lubartowscy urzędnicy pochwalili się najnowszym zakupem dla tamtejszej drogówki. Jest to urządzenie Dräger DrugTest® 5000, które kosztowało 13 tys. zł.

Urządzenie na podstawie badania śliny ma wskazywać czy kierowca prowadzi po zażyciu narkotyków.

Producent urządzenia na swojej stronie chwali się wysoką czułością wykrywania we krwi THC:

skrajnie niska wartość graniczna detekcji THC będącego głównym aktywnym składnikiem konopi indyjskich

-czytamy na stronie producenta.

Co to oznacza w praktyce? Jeżeli wybrałeś się na wycieczkę do Amsterdamu i tam legalnie zażywałeś konopi indyjskich, po czym 2 dni później lubartowska drogówka zatrzyma cię do kontroli, tester wskaże, że prowadzisz pod wpływem i musisz liczyć się z konsekwencjami. Pomimo, iż jesteś kompletnie trzeźwy.

Stan “po spożyciu” to sytuacja gdy osoba używała marihuany np. pięć godzin wcześniej i pomimo, iż we krwi znajduje się jeszcze THC, to osoba jest zupełnie trzeźwa. Mało tego, THC, w przeciwieństwie do alkoholu, może utrzymywać się we krwi wiele dni. W takim przypadku osoba używająca marihuany na kilka dnie przed prowadzeniem pojazdu, jest traktowana jak pijany kierowca. Natomiast stan “pod wpływem” występuje wtedy, gdy osoba zażyła konopie po czym wsiadła za kierownicę, będąc jeszcze pod wpływem THC.

W znacznie gorszej sytuacji są pacjenci legalnie leczący się konopiami indyjskimi, którzy np. konopi używają każdego wieczora. Taka osoba, jeżeli kuracja trwa już kolejny miesiąc, będzie następnego dnia miała w organizmie stosunkowo wysokie stężenie THC, które jednak nie oznacza, że jest się odurzonym (pod wpływem). W praktyce oznacza to kompletny brak możliwości prowadzenia pojazdów w trakcie kuracji, nawet gdy danego dnia lek nie był zażywany.

O komentarz poprosiliśmy rzecznika prasowego Lubartowskiego Urzędu Miejskiego, Pana Łukasza Chomickiego.

Niestety, gdy przedstawiłem sytuację oraz zapytałem czy urzędnicy miejscy, którzy zakupili urządzenie wzięli to pod uwagę, rzecznik przestał być rozmowny i oznajmił, że nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia i żebym dopytywał rzecznika policji. Na nic zdały się moje argumenty, że w końcu to miasto zakupiło dla policji narkomat więc kierowanie zapytania do niego jest jak najbardziej zasadne.

Pani Jagoda Stanicka, rzecznik tamtejszej policji, niestety przebywa na urlopie.  Mimo to udało nam się chwile porozmawiać. Pani Stanicka oznajmiła, że rozumie w czym jest problem jednak nie jest w tym momencie udzielić mi wyczerpującej odpowiedzi. Obiecano mailowo odnieść się do sprawy na początku przyszłego tygodnia.

Do tematu wrócimy w przyszłym tygodniu jak tylko otrzymamy odpowiedź od Pani Rzecznik z Lubartowa. Najistotniejszą dla nas kwestią jest używanie marihuany w celach medycznych przez osoby będące kierowcami (oczywiście nie chodzi o prowadzenie bezpośrednio po zażyciu leku). Dowiecie się też co należy zrobić w przypadku gdy jest się pacjentem MM i spotka nas taka kontrola.

Więcej informacji o przenośnym narkotesterze znajdziecie TUTAJ.

Przeczytaj także: Odpowiedź ministerstwa ws. wyznaczenia dopuszczalnych limitów THC we krwi kierowców

 

Playboy startuje z kampanią promującą legalizację marihuany w USA na poziomie federalnym. Wydawca tego legendarnego pisma postanowił wesprzeć wprowadzenie w Stanach Zjednoczonych ustawy MORE, która legalizuje konopie indyjskie na poziomie federalnym oraz m.in. przekierowuje część zysków ze sprzedaży legalnego ziela na naprawę szkód wyrządzonych przez konopną prohibicję. Kampania Playboya podzielona została na trzy podstawowe elementy: Polityka, Ludzie, Kultura. „Jako stewardzi kultowego mistrza postępu, naszym obowiązkiem jest kontynuowanie pracy, którą Playboy rozpoczął ponad pięćdziesiąt lat temu, opowiadając się za reformą prawa dotyczącego marihuany” – powiedziała dyrektor marketingu  w Playboy Enterprises.

Playboy startuje z kampanią promującą legalizację marihuany

Pod koniec zeszłego miesiąca Playboy zainicjował swoja kampanię na rzecz legalizacji marihuany w USA na poziomie federalnym. Jest to kontynuacja działania od wielu lat na rzecz legalizacji i destygmatyzacji marihuany.

Sam Hugh Hefner od lat wspiera zmianę prawa dot. konopi indyjskich. To właśnie do niego pod koniec lat sześćdziesiątych odezwał się Keith Stroup opisując swój pomysł założenia organizacji pro-konopnej, działającej na rzecz dekryminalizacji. Hefner wypisał mu czek na 5000 dolarów. W ten sposób powstała największa i działająca najdłużej organizacja konopna w USA – NORML

Teraz w swojej podzielonej na trzy kategorie, którymi są polityka, ludzie oraz kultura kampanii, Playboy wzywa do ogólnokrajowej legalizacji marihuany. Playboy Foundation uruchamia programy mentorskie i grantowe, które wspierać mają niedostatecznie reprezentowanych przedsiębiorców konopnych oraz osoby niesprawiedliwie uwięzionych w związku z konopiami. Dwa granty w wysokości 25.000 dolarów zostaną przeznaczone na projekty:

Last Prisoner Project Prison to Prosperity  – program mający na celu aktywację zawodową w legalnej branży konopnej dla byłych więźniów skazanych w związku z konopiami. Program przewiduje szkolenia i wdrożenie na rynek pracy. Drugi grant będzie wspierać program EAZE Momentum Business Accelerator, mający na celu wspieranie i wzmacnianie “niedostatecznie reprezentowanych właścicieli firm” zajmujących się konopiami indyjskimi.

EAZE Momentum – akcelerator biznesowy, którego celem jest wsparcie i wzmocnienie pozycji niedostatecznie reprezentowanych przedsiębiorców  z branży konopnej.

Od samego początku Playboy walczył o postęp kulturowy zakorzeniony w podstawowych wartościach równości, wolności słowa i idei, że przyjemność jest podstawowym prawem człowieka. Zbyt długo polityka naszego narodu wobec marihuany była zacofana i karygodna, prowadząc do dziesięcioleci niesprawiedliwości w naszym systemie prawnym oraz do społecznego piętnowania i wstydu

– powiedziała Rachel Webber, dyrektor marketingu Playboy Enterprises.

Jako stewardzi kultowego mistrza postępu, naszym obowiązkiem jest kontynuowanie pracy, którą Playboy rozpoczął ponad pięćdziesiąt lat temu, opowiadając się za reformą prawa dotyczącego marihuany i promując pozytywne role, jakie konopie odgrywają w życiu ludzi jako forma rekreacji i zdrowia. Jesteśmy dumni, że możemy zaangażować nasze platformy i zasoby do wspierania tej sprawy i jesteśmy wdzięczni za partnerstwo i wsparcie organizacji odgrywających wiodącą rolę w propagowaniu reform ustawodawczych, sprawiedliwości społecznej i destygmatyzacji kulturowej.

-dodała Webber

Trzy filary kampanii Playboya

Playboy swoja kampanie podzielił na trzy wspomniane juz elementy.

Polityka

Playboy oficjalnie wezwał do poważnych zmian w polityce Stanów Zjednoczonych w stosunku do konopi indyjskich.  CEO Playboy Enterprises, Ben Kohn opublikował artykuł, w którym wzywa Kongres do uchwalenia ustawy MORE, co spowodowałoby całkowite usunięcie marihuany z ustawy o substancjach kontrolowanych. Byłby to pierwszy ważny krok do usunięcia federalnego zakazu. Ustawa MORE zakłada m.in. wymazanie rejestrów karnych związanych z konopiami indyjskimi oraz przeznaczanie części przychodów podatkowych na naprawę szkód spowodowanych złym prawem.

Ludzie

W ramach projektu Last Prisoner Playboy będzie wspierać osoby, które ucierpiały na skutek niesprawiedliwych przepisów. Natomiast projekt Eaze Momentum ma na celu wsparcie i wzmocnienie pozycji niedostatecznie reprezentowanych przedsiębiorców konopnych.

Beneficjenci projektu Momentum i Last Prisoner podzielą się swoimi historiami na Playboy.com i kanałach społecznościowych Playboya.

Kultura

Playboy przy współpracy z agencją Better Half zaplanował tygodniową kampanię uświadamiającą przed i w trakcie National Expungement Week. Playboy użyczy swoje platformy mediów społecznościowych, a także kanały znanych Playboy Playmates (Teela LaRoux, Eugena Washington, Monica Sims, Jessica Wall i Ashley Hobbs) co umożliwi dotarcie przedstawicielom Marijuana Policy Project, Last Prisoner Project, Veterans Cannabis Project i Eaze’s Momentum Program do dziesiątek milionów obserwujących. Kampania medialna, wraz z nowo zamówioną grafiką inspirowaną nierównościami, które wynikają z federalnym zakazem marihuany ma podnieść świadomość i wywołać dyskusję na temat nierówności i piętnowania konopi indyjskich.

Playboy uruchomił też na swojej stronie dział poświęcony konopiom indyjskim, znajdziesz go T U T A J. ma to być miejsce w sieci, w którym czytelnicy mogą zdobyć informacje i zagłębić w różne aspekty kultury i konsumpcji konopi. Znajdziecie tam np. odcinki Playboy Advisor dotyczące konopi indyjskich i seksu oraz kolumnę redakcyjną o nazwie The Dope Tutor. Playboy niedawno wprowadził również na rynek „CBD by Playboy”, wysokiej jakości linię produktów opartych na CBD, zaprojektowaną specjalnie w celu zwiększenia intymności i przyjemności seksualnej.

W zeszłym tygodniu, 23-letni mieszkaniec Lublina, stojąc w korku na jednej z ulic swego miasta postanowił się nieco zrelaksować. W tym celu wyciągnął szklaną lufkę, nabił suszem po czym zapalił wytrzepując popiół przez okno. Na jego nieszczęście w tym samy korku, tuż za nim stał ktoś kto był świadkiem całej sytuacji, a gdy tylko poczuł charakterystyczną konopną woń postanowił zainterweniować, aby uniemożliwić 23-latkowi dalszą jazdę.

Palił zioło stojąc w korku

Wydarzenie miało miejsce na ul. Puławskiej w Lublinie w poniedziałek 7 września około godziny 8:30. Będący na urlopie funkcjonariusz policji (dzielnicowy z Łęcznej) stojąc w ulicznym korku zauważył, że z samochodu stojącego przed nim wydobywa się dym.

Policjant mając uchyloną szybę w samochodzie poczuł z zewnątrz charakterystyczny zapach palonej marihuany. Spostrzegł on, że ze stojącego bezpośrednio przed nim samochodu (…) przez uchyloną szybę wydobywa się dym, a kierujący wytrzepuje przez okno coś ze szklanej lufki

-poinformowała policja.

Przebywający na urlopie policjant postanowił sprawdzić swoje podejrzenia. Uniemożliwił kierowcy kontynuowanie jazdy oraz wezwał na miejsce patrol.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze potwierdzili podejrzenia kolegi będącego na urlopie. Rewizja kierowcy zakończyła się znalezieniem w bieliźnie niewielkiej ilości marihuany. Badania krwi potwierdziły, że 23-latek prowadził pod wpływem konopi indyjskich, został on zatrzymany, a zioło skonfiskowane.

źródło: policja.pl

 

Warszawski Uniwersytet SWPS prowadzi projekt naukowy – wpływ długotrwałego zażywania marihuany na funkcje poznawcze z uwzględnieniem korelatów psychofizjologicznych. „W świetle ostatnich ruchów zmierzających do legalizacji marihuany warto wiedzieć, jaki jest jej wpływ na bardzo istotną sferę życia człowieka, jaką jest funkcjonowanie poznawcze” – piszą o swoim projekcie badacze. Nabór chętnych trwa, biorący udział w badaniu mogą przyczynić się do lepszego poznania wpływu tych dwóch używek na ludzki mózg. Oczywiście gwarantowana jest pełna anonimowość, oto więcej szczegółów.

Wpływ długotrwałego zażywania marihuany na funkcje poznawcze

Na stronie Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS czytamy:

„Marihuana należy do najczęściej zażywanych substancji psychoaktywnych na świecie, a około 40% jej użytkowników jest uzależnionych także od nikotyny. Wiele badań wskazuje, że długotrwałe zażywanie marihuany lub nikotyny prowadzi do zmian w budowie oraz pracy mózgu, co z kolei przekłada się na naszą pamięć, uwagę, mowę, postrzeganie czy bardziej złożone procesy, takie jak myślenie abstrakcyjne. W świetle ostatnich ruchów zmierzających do legalizacji marihuany warto wiedzieć, jaki jest jej wpływ na bardzo istotną sferę życia człowieka, jaką jest funkcjonowanie poznawcze.”

Cele projektu

„Wiemy, że długotrwałe zażywanie marihuany, jak i nikotyny, ma negatywne skutki dla naszego organizmu. Nie wiemy jednak, jaki wpływ na funkcjonowanie neuropoznawcze człowieka ma regularne przyjmowanie obu tych substancji. Jednak dotychczasowe badania pozwalają sądzić, że efekty działania tych używek są wówczas zupełnie inne. Celem projektu jest lepsze zrozumienie efektu interakcji marihuany i nikotyny na poziomie behawioralnym i psychofizjologicznym.” – piszą o swoim projekcie badacze.

Metody badawcze

Zespół prof. Anety Brzezickiej planuje przeprowadzić badanie mające na celu porównanie funkcjonowania poznawczego (wykonanie dwóch zadań testujących pamięć krótkotrwałą oraz epizodyczną) u osób zażywających regularnie marihuanę i nikotynę, jedynie marihuanę oraz jedynie nikotynę, oraz osób, które nie zażywają żadnej z tych substancji. Podczas wykonywania zadań przez osoby badane będzie rejestrować aktywność ich mózgów z wykorzystaniem elektroencefalografu (EEG).

Naukowcy wykorzystają nowoczesne i aktualnie rekomendowane przez ekspertów podejście do badań długotrwałych efektów zażywania marihuany. Nie będą opierać się jedynie na deklaracji osoby badanej w kwestii zażywania marihuany; będą wykorzystać także obiektywny pomiar w postaci analizy biochemicznej próbki włosa (w ramach współpracy ze specjalistycznym laboratorium). Pozwoli to wykluczyć z analiz osoby zażywające równocześnie inne substancje psychoaktywne. Przyjęte surowe kryteria kwalifikujące do udziału w badaniu dają szansę na otrzymanie wyników, które mogą znacząco wpłynąć na wiedzę dotyczącą funkcjonowania poznawczego i elektrofizjologicznego osób długotrwale zażywających marihuanę i nikotynę.

Wpływ długotrwałego używania marihuany

Przebieg badania:

– trwa około 3 godz. i odbywa się w Laboratorium na Uniwersytecie SWPS w Warszawie):
– krótkie kwestionariusze
– pomiar inteligencji
– badanie EEG (nieinwazyjne, bezbolesne)
– analiza próbki włosa (anonimowa)
Kryteria kwalifikacyjne:
– osoby w wieku: 21 – 39 lat,
– regularnie zażywające marihuanę w celach rekreacyjnych ( średnio co najmniej 2 razy w tygodniu) lub NIE zażywające marihuany,
– nie zażywające innych substancji psychoaktywnych,
– nie nadużywające alkoholu,
– PALĄCE NAŁOGOWO TYTOŃ 🚬🚬🚬
– długość włosów w dniu badania musi wynosić minimum 3 cm (w celu wykonania analizy chemicznej próbki włosa),
– nie posiadające dreadów (nie można wówczas wykonać badania EEG).
Uczestnicy badania w prezencie otrzymają opis wyników uzyskanych w teście inteligencji oraz zdjęcie obrazujące pracę własnego mózgu.
Miejsce badania:
Laboratorium EEG
Uniwersytet SWPS
ul. Chodakowska 19/ 31, Warszawa
Podczas badania nie są zbierane dane osobowe oraz eksperymentator nie ma wiedzy na temat ewentualnego używania marihuany przez osobę badaną.
Kwestionariusz rejestracyjny do badania znajdziecie T U T A J

Strona internetowa badania znajduje się T U T A J.

Używanie marihuany po pracy nie wpływa negatywnie na pracowników, sugerują wyniki badań, które przeprowadzili dr. Jeremy Bernerth z Uniwersytetu Stanowego w San Diego oraz profesor H. Jack Walker z uniwersytetu w Auburn. Opublikowane na łamach magazynu Group & Organization Management wyniki badań wskazują natomiast negatywny wpływ na pracowników, gdy ci używają konopi indyjskich w trakcie pracy lub przed nią. Sam autor badania mówi natomiast o pozytywnym wpływie używania marihuany po pracy, który nie wynika wprost z wyników przeprowadzonego badania. 

Dr Jeremy Bernerth, profesor zarządzania w Fowler College of Business na Uniwersytecie Stanowym w San Diego i H. Jack Walker, profesor zarządzania w Raymond J. Harbert College of Business na Auburn University, postanowili ustalić jaki wpływ na pracowników ma używanie przez nich konopi indyjskich przed pracą, w jej trakcie oraz w czasie wolnym. W trakcie badania pracownicy oceniani byli pod kątem podstawowych wymagań zawodowych takich jak praca zespołowa czy zdolności organizacyjne oraz zachowań w miejscu pracy określonych jako negatywne i szkodliwe.

Badanie

Naukowcy przeanalizowali kluczowe wymagania, które dotyczyły wykonywania pracy określone jako „wykonywanie zadań”, chęć dobrowolnej pomocy współpracownikom i inne postawy społeczne w miejscu pracy określone jako „postawa obywatelska”, a także szkodliwe zachowania w pracy. Badania prowadzone były na grupie wśród 281 pracowników i ich bezpośrednich przełożonych . Uczestniczący w badaniu pracownicy oraz ich przełożeni byli rekrutowani za pośrednictwem mediów społecznościowy. Autorzy badania nie naciskali na używanie marihuany przez pracowników, którzy robili to wtedy kiedy chcieli.

Każdy objęty badaniem pracownik był pytany o częstotliwość i czas zażywania konopi indyjskich w odniesieniu do wykonywanej przez niego pracy, np. jak często w ciągu ostatnich 12 miesięcy używał konopi indyjskich 2 godziny przed rozpoczęciem dnia pracy). Ich przełożonych poproszono natomiast o ich ocenę wykonywania zadań przez pracowników, postawy obywatelskiego i zachowania szkodliwego w miejscu pracy.

Wyniki

Po zestawieniu wszystkich odpowiedzi z wypełnionych ankiet, naukowcy odkryli negatywną korelację między osobami, które używały konopi indyjskich przed oraz w trakcie wykonywania pracy. Osoby te wykazywały spadek wydajności wykonywanej pracy. Natomiast nie zauważono żadnego związku między używaniem marihuany po godzinach, a wynikami osiąganymi w pracy..

Z przeprowadzonych badań wynika także, że osoby używające konopi przed lub w trakcie pracy osiągają gorsze wyniki w kategorii „postawa obywatelska” poprzez to, że są mniej skłonni zaangażowania się na rzecz firmy. Odnotowano również zachowania przynoszące skutki odwrotne do zamierzonych wśród pracowników, którzy konopi używali przed lub w trakcie pracy.

Natomiast żadne wyniki nie wykazały zauważalnych skutków wśród pracowników, którzy używali konopi po pracy. Badacze zauważyli również, że nie ma korelacji między chęcią pracowników używających konopi do angażowania się w pomoc swoim współpracownikom, niezależnie od czasu ich spożycia.

Chociaż badania nie wskazują na to bezpośrednio, dr Bernerth sugeruje, że używanie konopi indyjskich po godzinach pracy może przynosić pewne korzyści związane z pracą.

Osoby używające konopi po zakończeniu dnia pracy mogą w ten sposób odwrócić uwagę od stresujących problemów w pracy. Relaks wywołany konopiami indyjskimi może pomóc pracownikom odzyskać energię po ciężkim dniu, a dzięki temu po powrocie do pracy mogą ją wykonywać efektywniej

-powiedział dr Bernerth

Ciężko nie przyznać w tej kwestii racji, używanie konopi indyjskich po ciężkim dniu pozwala uwolnić głowę od problemów i prawidłowo wypocząć, aby potem czuć się lepiej.

Naukowcy postanowili przeprowadzić badania ponieważ uważają, że postępująca na świecie fala legalizacji oraz szybko rosnąca popularność ziela konopi sprawiają, że wielu pracodawców ma na tym polu różne problemy. Jednym z nich jest kwestia czy używanie marihuany po godzinach pracy wpływa na efektywność pracownika. Nie mając na ten temat informacji, zdarza się, że pracodawca wymaga całkowitej abstynencji konopnej w obawie o wyniki pracowników.

Ponieważ nasze badanie pokazuje, że używanie marihuany poza pracą ma niewielki lub żaden wpływ na wyniki osiągane w pracy, organizacje będą miały trudności z dostarczeniem prawnie uzasadnionych podstaw do kontynuacji polityki zakazującej wszelkich form używania konopi indyjskich.

-powiedział autor badania

Blue Widow to odmiana uzyskana w efekcie skrzyżowania dwóch bardzo dobrze znanych szczepów – legendarnej White Widow z Blueberry. Blue Widow odziedziczyła po rodzicach to co najlepsze. Świetna odmiana dla początkujących growerów jak i tych bardziej zaawansowanych, którzy chcą w swoim ogródku posadzić coś klasycznego. Niebieska Wdowa to konieczna pozycja dla koneserów owocowych odmian.

Blue Widow

Rodzice tego szczepu to gwarancja jakości sama w sobie. Pierwszy z nich – White Widow to jedna z najbardziej legendarnych odmian jakie powstały w Niderlandach odkąd w latach 70. zliberalizowano tam prawo dot. marihuany. Wtedy to dwóch znanych breederów, Arjan Roskam oraz Shantibaba (Scott Blakey) założyli Green House Seeds. To właśnie Shantibaba uznawany jest za głównego autora White Widow. Odmiana ta charakteryzuje się stosunkowo dużą produkcją żywicy. Na stałe utrwaliła się już w światowej kulturze konopnej.

Drugi rodzic to także już legendarna Blueberry. Odmiana, którą przez lata mogliśmy znaleźć w coffee shopach i która raczej nie zawodzi. Ta indica ma genialne relaksujące działanie oraz niesamowity jagodowy aromat i posmak. Jej kwiaty i liście często przyjmują fioletowy kolor, a uprawa nie jest problematyczna.

Po skrzyżowaniu tych dwóch szczepów powstała Blue Widow! Roślina przeznaczona do uprawy w pomieszczeniach, która po obu rodzicach odziedziczyła to, co maja w sobie najlepszy. Dzięki genom mocno żywicznej WW, kwiaty Niebieskiej Wdowy są mocno obsypane trichomami. Natomiast dzięki genom Blueberry mają niesamowity, słodko-owocowy zapach i smak, a rośliny mają tendencję do zabarwiania się na fioletowo.

Obserwowanie tych krzaków w trakcie kwitnienia to czysta rozkosz. Rośliny są łatwe w uprawie, nie rosną wysokie świetnie się krzewią co sprawie, iż dobrze reagują na trening. Kwiaty są długie, twarde i zbite. Gdy zaczynają się pojawiać fiolety – roślina robi niesamowite wrażenie!

blue widow
Blue Widow od Pan Pestka Crew

Kwiaty Blue Widow są dość odporne na pleśń, po 9-ciu tygodniach kwitnienia, zbite i pachnące są gotowe do ścinki.

Wysuszone i poddane nawet krótkiemu curringowi kwiatostany pachną słodko, jagodowo-owocowo. Po spożyciu pozostawiają słodki posmak jagód. Podczas waporyzacji doznania smakowe są wręcz niesamowite!

Działanie jest umiarkowanie silne, odprężające ciało przy jednoczesnym pozytywnym i euforycznym działaniu na umysł.

Polecamy Blue Widow z czystym sumieniem.

 

 

 

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.