Kali odzyskał medyczną marihuanę, którą jakiś czas temu zarekwirowała mu policja. Raper na swoich mediach społecznościowych opublikował wczoraj nagranie, na którym wraz prawnikiem Steliosem Alewrasem odbiera z komendy zarekwirowany niespełna dwa miesiące temu susz.

Kali odzyskał medyczną marihuanę, którą zarekwirowała mu policja

Znany raper Kali, który jest pacjentem leczącym się medyczną marihuaną, miał niecałe dwa miesiące temu nieprzyjemną sytuację. Policja skonfiskowała muzykowi medyczną marihuanę – dowiadujemy się z video, które Kali zamieścił w swoich mediach społecznościowych.

Pomimo, że Kali ma lekarskie zaświadczenie o stosowaniu przez niego medycznej marihuany, policja zarekwirowała susz w celu jego weryfikacji. Po przeprowadzeniu analizy postanowiono o jego zwrocie. Kali na komendę udał się wraz ze Steliosem Alewrasem, adwokatem specjalizującym się w prawie konopnym.

Policja zweryfikowała czy stężenie THC się zgadza, czy pacjent się leczy prawidłową kompozycja kannabinoidów i uznała, że nie może ustalić czy susz jest legalny czy nielegalny.

-mówi na nagraniu mec. Stelios Alewras

Policjant poinformował, że nie posiada wiedzy co do wyniku badania stężenia gdyż ta opinia do niego nie wpłynęła. Najprawdopodobniej wpłynęła do prokuratury i prokurator podjął decyzje o zwrocie.

-dodał Alewras

Coś się dzieje w tym kraju dobrego. Nie dobre jest to, że skonfiskowano mi ten susz, policja na miejscu nie dała wiary, że mam go z legalnego źródła i ma odpowiednie stężenie THC. Badanie wykazało, że stężenie jest odpowiednie do przepisanej mi recepty więc nie mieli podstaw żeby zniszczyć susz czy go zatrzymać dlatego mi go oddali.

-powiedział na nagraniu Kali

Badania zlecone przez funkcjonariuszy były w stanie jedynie stwierdzić, że zawartość THC jest prawidłowa w stosunku do zaleceń lekarza. Nie udało się natomiast ustalić czy jest to susz zakupiony w aptece.

Jest to pierwszy przypadek w naszym kraju, przynajmniej wg. naszej wiedzy. O ile znamy przypadki umorzenia postępowania w przypadku problemów prawnych za posiadanie medycznej marihuany, o tyle o sytuacji, w której pacjentowi zwraca się zarekwirowany susz słyszymy pierwszy raz.

Oczywiście postawa prokuratury była taka jak być powinna to nie można tego samego powiedzieć o konfiskujących susz policjantach. Taka postawa wobec pacjentów legalnie nabywających susz zapisany im przez lekarza jest karygodna i dyskryminująca gdyż w przypadku legalnych psychotropów nie miała by zapewne miejsca.

Śledczy umorzyli postępowanie wobec mieszkańca Słupska, który uprawiał konopie indyjskie na potrzeby medyczne. Pierwotnie mężczyzna usłyszał zarzut uprawy pięciu roślin konopi innych niż włókniste. W trakcie postępowania prokuratorskiego ustalono, iż oskarżony oraz jego syn są pacjentami korzystającymi z medycznej marihuany i ze względu na brak suszu w aptekach, postanowił on samemu posadzić kilka roślin, aby mieć lek dla syna i siebie. Oto więcej szczegółów.

Uprawiał konopie indyjskie na potrzeby medyczne, prokuratura umorzyła postępowanie

Pan Maciej mieszka w Słupsku i na co dzień opiekuje się swoim niepełnosprawnym synem w wieku dziewiętnastu lat. Nastolatkowi, cierpiącemu na dziecięce porażenie mózgowe, lekarz przepisał medyczna marihuanę. Z dobrodziejstw konopi indyjskich korzysta też sam Pan Maciej, także z zalecenia lekarza z związku z bólem kręgosłupa.

W ubiegłym roku, w trakcie lockdown’u  spowodowanego koronawirusem, w aptekach zabrakło suszu. Będąc w kropce postanowił, że posadzi kilka krzaków, z których uzyska lek dla syna i siebie.

Skąd służby dowiedziały się o uprawie kilku roślin w zaciszu własnego mieszkania nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że w lipcu zapukali do Pana Macieja i został on zatrzymany oraz usłyszał zarzut nielegalnej uprawy konopi innych niż włókniste.

Słupska prokuratura nadzorująca postępowanie przeprowadziła wszelkie podstawowe czynności takie jak  np. wywiad środowiskowy. Ustalono, że syn oskarżonego wymaga całodobowej opieki i leczenia, sam zatrzymany ma natomiast dobra opinię i nigdy wcześniej nie prowadzono wobec niego postępowania o czyn z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Stwierdzono, że roślin nie posadzono w celach rekreacyjnych lecz, aby zapewnić sobie dostęp do leku. Prokuratura stwierdziła to, co powinno być normą w podobnych przypadkach, czyli, że konopie indyjskie uprawiane w celach medycznych to nie przestępstwo, a szkodliwość społeczna jest znikoma.

Wina sprawcy nie budzi wątpliwości. Podejrzany, jako osoba posiadająca dużą wiedzę o konopiach doskonale zdawał sobie sprawę, że ich uprawa w Polsce, bez stosownego zezwolenia, stanowi przestępstwo. Pomimo powyższego, okoliczności niniejszej sprawy przemawiają za uznaniem, iż społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna. Podejrzany jest osobą, która posiada legalny dostęp do marihuany, którą przyjmuje zarówno on, jak i jego niepełnosprawny syn. Zażywają ją jako lek, nie zaś jako rekreacyjną używkę. Co więcej, u podejrzanego ujawniono jedynie pięć niewielkich krzaków, a zatem nie ulega wątpliwości, iż posiadał on je na własny użytek. Mając także na względzie sytuację pandemiczną oraz finansową podejrzanego, nie można kategorycznie kwestionować prawdziwości wyjaśnień, iż miał on bardzo ograniczony dostęp do medycznej marihuany, oraz że pochłania ona dużą część jego budżetu domowego.

-uzasadniał swoją decyzje prokurator Lech Budnik.

Sam Pan Maciej tak skomentował sprawę:

Chciałbym podziękować panom z policji, prokuraturze i pani kurator za bardzo ludzkie podejście do sprawy. Na żadnym etapie nie czuliśmy się traktowani jak przestępcy czy kryminaliści. Wobec tego, jakie czasem głosy słychać na temat podobnych spraw, byłem i jestem pozytywnie zaskoczony podejściem poszczególnych osób. Dzięki takim ludziom i traktowaniu zachowuję wiarę, że mieszkam w normalnym kraju, w którym można żyć jak człowiek.

Niestety takie zakończenia tego typu spraw to w naszym kraju póki co wyjątki, które dają nadzieje na normalność. Na chwile obecną w naszym kraju toczy się kilka postępowań w związku z uprawą konopi indyjskich przez pacjentów, na własne medyczne potrzeby.

Źródło: gp24.pl

Rick Simpson, twórca oleju konopnego RSO (Rick Simpson Oil), który uratował zdrowie i życie tysięcy ludzi, potrzebuje wsparcia. Rick był w ostatnich latach znacznie mniej aktywny w swojej działalności polegającej m.in. na promowaniu zdrowotnych właściwości konopi. Będąc osobą ceniącą sobie prywatność, dopiero ostatnio przyznał, że w roku 2018 doznał udaru, z którego konsekwencjami zmaga się do dziś. Wraz z małżonką opublikował na swoich kanałach apel z prośbą o pomoc w związku z trudną sytuacją w jakiej się znalazł, oto więcej informacji.

Rick Simpson potrzebuje wsparcia

R.Simpson jest legendą konopnego świata oraz człowiekiem, który uratował zdrowie i życie tysięcy ludzi. Jego olej RSO, pozyskiwany z konopi indyjskich, uratował życie niejednemu pacjentowi onkologicznemu i nie tylko. Wielu z nich „tradycyjna” farmakologia nie dawała szansy na przeżycie, kwalifikowano ich jako pacjentów paliatywnych, którym nie da się już pomóc. Przeżyli dzięki RSO. Takich osób, którym ten konopny olej pomógł uratować zdrowie i życie są tysiące.

Rick blisko 20 lat temu zdał sobie sprawę z uzdrawiającej mocy konopi. Od tamtej pory za darmo udostępnia swoją autorską metodę pozyskiwania oleju głosząc przy tym, że chce, aby każdy miał możliwość samoleczenia się przy pomocy tej cudownej rośliny. Jego działalność w ostatniej dekadzie to niezliczone wykłady, wywiady i spotkania, który celem jest promocja prozdrowotnych właściwości marihuany oraz lobbing na rzecz zmiany przepisów prawa dot. marihuany.

Dziś Rick Simpson sam potrzebuje naszego wsparcia. Wszystko przez udar, którego doznał w 2018 r. Oto apel zamieszczony pierwotnie w listopadzie na oficjalnym kanale Ricka na FB:

Drodzy przyjaciele,
Mamy do przekazania kilka ważnych wiadomości.
Wielu z was zastanawiało się, dlaczego Rick Simpson nie był obecny na arenie publicznej w ostatnich latach. Postanowiliśmy poinformować opinię publiczną, że w maju 2018 roku Rick doznał udaru i od tego czasu jest w trakcie rekonwalescencji.
Będąc osobą bardzo prywatną, ani Rick, ani jego rodzina nie chcieli wcześniej upubliczniać tych informacji, aby mógł w pełni skupić się na swoim wyzdrowieniu.
Nie trzeba dodawać, że udar i jego następstwa często okazują się ekstremalnym wyzwaniem zarówno dla osoby, która na niego cierpiała, jak i dla jej najbliższej rodziny.

Od czasu udaru Ricka jego jedyną opiekunką była i nadal jest jego żona Danijela, z którą przez ostatnie siedem lat pilnie pracował nad edukacją ludzi na temat korzyści płynących z marihuany leczniczej poprzez wykłady, wywiady i konsultacje na całym świecie, prowadząc bazę w Europie. .
Rick przebył długą drogę w ciągu ostatnich dwóch i pół roku, ale pomimo wszystkich ludzkich wysiłków, aby zaspokoić i nadążyć za wszystkimi potrzebami medycznymi Ricka, Rick i Danijela stoją teraz w obliczu ogromnych wyzwań finansowych.
W związku z tym organizujemy zbiórkę funduszy na pokrycie kosztów leczenia Ricka, tych poniesionych w ciągu ostatnich dwóch i pół roku oraz tych, które wciąż są na horyzoncie.

Po latach opowiadania się za prawami ludzi do leczenia się za pomocą naturalnych środków, a dokładniej oleju z konopi indyjskich, znanego dziś powszechnie jako RSO – Rick Simpson Oil, którego używa wiele osób na całym świecie, aby leczyć lub pomagać regulować wiele różnych chorób, a po napisaniu dwóch książek na ten temat, udzieleniu niezliczonych wywiadów i wykładów, Rick potrzebuje teraz życzliwości od was wszystkich, którzy chcą i mogą pomóc.

Jak możesz pomóc?

Możesz wesprzeć Ricka Simpsona, kupując jedną z jego książek lub przekazując darowiznę!
Kup jedną z książek Ricka na: www.simpsonramadur.com

Można przekazać darowiznę na rzecz Ricka Simpsona za pomocą przycisku DONATE (DAROWIZNA)
na tych dwóch oficjalnych stronach internetowych: www.simpsonramadur.com oraz www.phoenixtears.ca
Z całego serca dziękujemy!
Rick i Danijela Simpson 

Na serwisie GoFundMe utworzona jest także zbiórka, znajdziecie ją T U T A J

Oto krótki film opisujący obecna sytuację Ricka:

Dostępność medycznej marihuany w polskich aptekach to nadal trochę roller coaster. Dobra wiadomość jest taka, że suszu w ciągu następnych kilku tygodni nie powinno zabraknąć. Niestety pacjenci mają nadal ograniczony wybór produktów.

Dostępność medycznej marihuany – styczeń 2021

Niedawno informowaliśmy o braku dostępności medycznej marihuany Red No 2 od Spectrum Therapeutics (Canopy Growth), który spowodowany jest przenosinami upraw do Europy, więcej na ten temat przeczytasz T U T A J.

Susz Red No2 od Spectrum pojawi się w aptekach najpewniej na początku lutego, o czym odpowiednio wcześniej poinformujemy.

Na chwile obecną dostępne są natomiast dwa produkty od Aurory:

  • Aurora Cannabis Flos 20/1 (20% THC, <1%CBD)
  • Aurora Cannabis Flos 22/1 (22% THC, <1% CBD)

Jak nas poinformował Jacek Semeniuk, dyrektor Aurora Polska, w przypadku obu produktów można się spodziewać ciągłości dostaw.

Dostępność suszu w swojej okolicy sprawdzić można na portalu gdziepolek.pl, pamiętać należy o telefonicznej weryfikacji dostępności.

Raper ERASPE od jakiegoś czasu porusza na swoim kanale tematy związane z medyczna marihuaną. W pierwszym odcinku pojawił się temat wizyty w aptece celem nabycia suszu. W najnowszym filmie raper zawitał na komendę, aby dowiedzieć się gdzie można spożywać medyczną marihuanę. Oto co usłyszał od funkcjonariuszy.

Raper ERASPE poszedł na komendę dowiedzieć się, gdzie można spożywać medyczną marihuanę

W opublikowanym przedwczoraj filmiku, raper ERASPE pokazuje efekty swojej wycieczki na komisariat policji celem ustalenia gdzie można legalnie i bez problemów zapalić medyczną marihuanę. Oto co usłyszał od funkcjonariuszy. Gdzie można spożywać medyczną marihuanę

 

Dostępność medycznej marihuany nie raz spędzała pacjentom sen z powiek. Jak sytuacja wygląda na chwile obecną? Do końca tego roku suszu nie powinno zabraknąć mimo, że obecnie hurtownie i apteki zaopatrywane są w susz tylko jednego producenta. Kolejna firma przenosi produkcje do Europy. Czy to zapewni ciągłość dostaw?

Dostępność medycznej marihuany w listopadzie i grudniu

Na chwile obecną dostępny jest susz od Aurory. W aptekach możemy nabyć dwa produkty tego producenta: Aurora Cannabis Flos 20/1 (20% THC, <1% CBD) oraz Aurora Cannabis Flos 22/1 (22% THC, <1% CBD).

Od Aurora Polska dowiedzieliśmy się, że w ciągu następnych miesięcy dwóch w/w produktów nie powinno zabraknąć.

Cena w obu przypadkach na chwile obecną wynosi ok. 700 zł za 10 gramów

Aurora uruchomiła w zeszłym miesiącu promocję na swój produkt Aurora Cannabis Flos 20/1 (20% THC, <1% CBD), mimo, iż promocyjna cena  była ustalona tylko do końca października to w niektórych aptekach nadal można nabyć susz w obniżonej cenie. Więcej informacji na ten temat znajdziesz T U T A J.

Niedostępny będzie natomiast susz Red No 2 (19% THC, <1 % CBD) od Spectrum Therapeutics (Canopy).

W związku z przeniesieniem produkcji suszu konopi medycznych z upraw kanadyjskich na uprawy duńskie dostawy surowca Cannabis sativa L. Red No 2 zostaną ograniczone. Ostatnia partia surowca, która pojawiła się w Polsce na przełomie października i listopada była ostatnią w tym roku.

-informuje Natalia Gajos ze Spectrum Therapeutics / Canopy

Niestety nie widomo kiedy konkretnie Red No 2 pojawi się ponownie w aptekach.

Canopy przenosi produkcję z Kanady do Danii

We Wrześniu tego roku informowaliśmy o tym, że kanadyjska Aurora przenosi część produkcji do Europy, a konkretnie do Danii. Powodem decyzji ma być lepsze zabezpieczenie logistyki co w efekcie ma przełożyć się na gwarancję stałych dostaw produktów. Więcej informacji na ten temat znajdziesz T U T A J.

Otrzymaliśmy informację, że kanadyjska firma Canopy, która dystrybuuje w Polsce medyczną marihuanę pod marką Spectrum Therapeutics, również uruchomi uprawy w Danii.

W związku z uruchomieniem fabryki w Danii firma Canopy Growth Polska podjęła wszelkie prace związane z rejestracją kolejnych odmian suszu konopi medycznych o różnych odmianach i stężeniach kannabinoidów.  Liczymy na to, że wkrótce będziemy mogli zaprezentować zarówno lekarzom, jak i pacjentom naszą poszerzoną ofertę produktów.

-poinformowała nas Natalia Gajos z Canopy

Zdajemy sobie sprawę z tego, że w ostatnim czasie dostępność naszego produktu Red No 2 spadła, wycofany został też z dystrybucji nasz susz o zbilansowanej zawartości THC i CBD za wszelkie niedogodności przepraszamy i liczymy na zrozumienie.

Przeczytaj także: Różnice pomiędzy marihuaną medyczną i rekreacyjną

Medyczna marihuana od Aurory do końca miesiąca dostępna będzie w cenie obniżonej o prawie 18 proc. Promocja dotyczy jednego z najpopularniejszych produktów od tego producenta, który teraz można nabyć w cenie 550 zł. za 10 gramów. Są też apteki, które produkt sprzedają po 450 zł., co jest bardzo dobrą informacja dla pacjentów.

Medyczna marihuana od Aurory w obniżonej cenie

Medyczna marihuana od Aurory, a konkretnie produkt Aurora Cannabis Flos 20/1 (20% THC, <1% CBD) jest dostępna w promocyjnej cenie, która został obniżona dokładnie o 17,8 proc.

10. gramowe opakowanie kosztuje teraz średnio 550 zł. Przed obniżką cena oscylowała w okolicy 670-700 w zależności od apteki.

Obniżona cena obowiązywać będzie do końca października.

Co ciekawe, w niektórych aptekach można nabyć produkt po jeszcze niższej cenie. Najniższa ustalona przez nas cena w jednej z aptek na Śląsku to 450 zł za 10 gramów i to do końca listopada. Takich aptek jest na terenie kraju jest zapewne więcej, dlatego warto przed zakupem sprawdzić kilka aptek w swojej okolicy. Skąd ta różnica? Wynika ona z polityki niektórych aptek, które m.in. obniżają marżę oraz robią zapasy produktu, póki jest on w hurtowniach dostępny w obniżonej cenie, przez co same mogą produkt sprzedawać taniej, gdy w hurtowniach cena wróci do regularnej.

Na chwilę obecną w aptekach dostać można także produkt Aurora Cannabis Flos 22/1 (22% THC, <1%CBD) w regularnej cenie (ok. 670-710 zł za 10 gramów)

Aby ustalić, które apteki w okolicy dysponują medyczną marihuaną, polecamy skorzystać ze strony gdziepolek.pl

Lubartowska policja drogowa otrzymała od miasta „narkomat” – urządzenie testujące czy dana osoba prowadzi pod wpływem używek innych niż alkohol. Niestety, jak chwali się sam producent, urządzenie wykryje nawet najmniejszą ilość THC w ślinie badanego. W praktyce oznacza to, że nawet jeżeli minęło kilka dni od ostatniego spożycia – tester może dać wynik pozytywny, a kierowca zostać uznanym za prowadzącego pod wpływem pomimo, że jest całkowicie trzeźwy. Problem będą też mieli użytkownicy medycznej marihuany, którzy np. poprzedniego dnia używali konopi w celach medycznych. O komentarz poprosiliśmy Lubartowski Urząd Miasta oraz tamtejsza policję. 

Narkomat trafił w ręce lubartowskiej drogówki

Kilka dni temu lubartowscy urzędnicy pochwalili się najnowszym zakupem dla tamtejszej drogówki. Jest to urządzenie Dräger DrugTest® 5000, które kosztowało 13 tys. zł.

Urządzenie na podstawie badania śliny ma wskazywać czy kierowca prowadzi po zażyciu narkotyków.

Producent urządzenia na swojej stronie chwali się wysoką czułością wykrywania we krwi THC:

skrajnie niska wartość graniczna detekcji THC będącego głównym aktywnym składnikiem konopi indyjskich

-czytamy na stronie producenta.

Co to oznacza w praktyce? Jeżeli wybrałeś się na wycieczkę do Amsterdamu i tam legalnie zażywałeś konopi indyjskich, po czym 2 dni później lubartowska drogówka zatrzyma cię do kontroli, tester wskaże, że prowadzisz pod wpływem i musisz liczyć się z konsekwencjami. Pomimo, iż jesteś kompletnie trzeźwy.

Stan “po spożyciu” to sytuacja gdy osoba używała marihuany np. pięć godzin wcześniej i pomimo, iż we krwi znajduje się jeszcze THC, to osoba jest zupełnie trzeźwa. Mało tego, THC, w przeciwieństwie do alkoholu, może utrzymywać się we krwi wiele dni. W takim przypadku osoba używająca marihuany na kilka dnie przed prowadzeniem pojazdu, jest traktowana jak pijany kierowca. Natomiast stan “pod wpływem” występuje wtedy, gdy osoba zażyła konopie po czym wsiadła za kierownicę, będąc jeszcze pod wpływem THC.

W znacznie gorszej sytuacji są pacjenci legalnie leczący się konopiami indyjskimi, którzy np. konopi używają każdego wieczora. Taka osoba, jeżeli kuracja trwa już kolejny miesiąc, będzie następnego dnia miała w organizmie stosunkowo wysokie stężenie THC, które jednak nie oznacza, że jest się odurzonym (pod wpływem). W praktyce oznacza to kompletny brak możliwości prowadzenia pojazdów w trakcie kuracji, nawet gdy danego dnia lek nie był zażywany.

O komentarz poprosiliśmy rzecznika prasowego Lubartowskiego Urzędu Miejskiego, Pana Łukasza Chomickiego.

Niestety, gdy przedstawiłem sytuację oraz zapytałem czy urzędnicy miejscy, którzy zakupili urządzenie wzięli to pod uwagę, rzecznik przestał być rozmowny i oznajmił, że nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia i żebym dopytywał rzecznika policji. Na nic zdały się moje argumenty, że w końcu to miasto zakupiło dla policji narkomat więc kierowanie zapytania do niego jest jak najbardziej zasadne.

Pani Jagoda Stanicka, rzecznik tamtejszej policji, niestety przebywa na urlopie.  Mimo to udało nam się chwile porozmawiać. Pani Stanicka oznajmiła, że rozumie w czym jest problem jednak nie jest w tym momencie udzielić mi wyczerpującej odpowiedzi. Obiecano mailowo odnieść się do sprawy na początku przyszłego tygodnia.

Do tematu wrócimy w przyszłym tygodniu jak tylko otrzymamy odpowiedź od Pani Rzecznik z Lubartowa. Najistotniejszą dla nas kwestią jest używanie marihuany w celach medycznych przez osoby będące kierowcami (oczywiście nie chodzi o prowadzenie bezpośrednio po zażyciu leku). Dowiecie się też co należy zrobić w przypadku gdy jest się pacjentem MM i spotka nas taka kontrola.

Więcej informacji o przenośnym narkotesterze znajdziecie TUTAJ.

Przeczytaj także: Odpowiedź ministerstwa ws. wyznaczenia dopuszczalnych limitów THC we krwi kierowców

 

Francja uruchamia program refundacji medycznej marihuany. Niespełna rok temu informowaliśmy, że francuskie władze planują uruchomić pilotażowy program leczenia medyczną marihuaną. W zeszłym tygodniu poznaliśmy szczegóły oraz datę rozpoczęcia programu, w ramach którego 3000 pacjentów przez 2 lata będzie się leczyło medyczna marihuaną, kompletnie za darmo.

Francja uruchamia program refundacji medycznej marihuany

O planach francuskiego rządu informowaliśmy w listopadzie zeszłego roku. Teraz Francuskie władze podały szczegóły programu.

Wstępnie zakładano, że program wystartuje jeszcze w tym roku. Jednak ostatecznie datę wyznaczono na 21. marzec przyszłego roku.

Program potrwa 2 lata, które liczone będą od momentu wystawienia pierwszej recepty. Przez ten czas, grupa maksymalnie 3000 osób, będzie otrzymywać marihuanę nieodpłatnie.

Nie wiadomo jeszcze kto zajmie się dostawami suszu. Uprawa we Francji jest póki co niezgodna z prawem i rząd będzie szukał firm z zagranicy kraju. Wkrótce ma zostać ogłoszony przetarg.

Według wydanego w tej sprawie dekretu,  za realizację projektu odpowiada Ministerstwo Zdrowia i Solidarności, które we współpracy z dyrektorem generalnym francuskiej Agencji Nadzoru Leków i Produktów Leczniczych (ANSM), podejmie decyzję w kwestii charakterystyki leków (w tym przypadku suszu medycznej marihuany) tj. składu postaci farmaceutycznej i specyfikacji technicznej. Ustalą też listę przypadłości, na które lekarze będą mogli przepisać MM. Oba urzędy we współpracy ustala też konkretne procedury importu, przechowywania oraz dystrybucji konopi indyjskich. Przetarg na wybór produktów konopnych, które zamówi ministerstwo, ma zostać ogłoszony jeszcze w tym miesiącu.

Za wdrożenie rejestru pacjentów, który będzie aktualizowany za zgodą pacjentów przez lekarzy i apteki, odpowiadać będzie ANSM. Rejestr będzie służył kilku celom związanym z nadzorem nad bezpieczeństwem farmakoterapii.

Lekarze i apteki będą musieli przejść obowiązkowe szkolenie, ale ich udział w programie będzie dobrowolny.

Budżet niezbędny do przeprowadzenia eksperymentu musi jeszcze zostać zatwierdzony przez francuski parlament.

Program refundacji medycznej marihuany startuje 21.03.2021 i potrwa 2 lata od momentu wystawienia pierwszej recepty.

W dniach 9-10 października odbędzie organizowana przez CECF konferencja konopna kierowana w głównej mierze do pacjentów korzystających z medycznej marihuany, a także m.in lekarzy czy farmaceutów chcących pogłębić swoją wiedzę na temat medycznych zastosowań konopi. Poprzednie konferencje Central European Cannabis Forum stały na wysokim poziomie merytorycznym, co gwarantowali znakomici prelegenci. Jesteśmy przekonani, że i tym razem poziom wydarzenia będzie wysoki. Wszystkich zachęcamy do udziału, a dla naszych czytelników mamy 40% obniżki na wydarzenie, które nawet bez obniżki są w bardzo przystępnej cenie, aby każdy zainteresowany mógł sobie pozwolić na uczestnictwo. Wydarzenie odbędzie się online.

CECF konferencja konopna dla pacjentów

Jest to już kolejna konferencja organizowana pod szyldem Central European Cannabis Forum. Tym razem wydarzenie dedykowane jest pacjentom korzystającym lub chcących korzystać z medycznych właściwości konopi.

Dzień 1.

Pierwszego dnia konferencji poruszone zostaną interdyscyplinarne problemy poszczególnych ogniw łańcucha dostaw. Dzień rozpocznie się od wprowadzenia w tematykę konopną oraz wpływu kannabinoidów na organizm człowieka za pośrednictwem układu endokannabinoidowego. Omówione zostaną zarówno formy medycznych produktów konopnych, jak i metody ich wytwarzania, sposoby spożywania oraz dawkowanie. Eksperci przyjrzą się tematyce stosowania Cannabis przez najmłodszych i najstarszych członków społeczeństwa, a także ocenią wpływ substancji psychoaktywnych na motorykę kierowców.

Zestaw praktycznych porad dla pacjentów stanowić będzie podstawę do stworzenia uniwersalnej ulotki, którą posługiwać się będą lekarze oraz farmaceuci rekomendujący terapię konopną swoim pacjentom.  Eksperci przeanalizują obecny status prawny, środowisko rejestracyjne, a także wszelkie wyzwania społeczne, które pojawiają się w kontekście dyskusji na temat medycznej marihuany w Polsce, uwzględniając przy ty rzeczywistość pacjentów w kontekście uzyskania recepty oraz dostępu do surowca, a także dysfunkcji w obecnym systemie prawnym oraz nadchodzących perspektyw zmian na szczeblu politycznym i społecznym.

konferencja konopna

Dzień 2.

Drugi dzień konferencji poświęcony zostanie dialogowi pomiędzy lekarzami a pacjentami w kontekście wsparcia w odnalezieniu odpowiedniej drogi leczenia medyczną marihuaną. Po porannej rozmowie o bezsenności, dowiemy się więcej na temat leczenia zaburzeń psychicznych, takich jak depresja oraz PTSD.  Specjaliści odpowiedzą na pytanie, w jaki sposób poprawić można życie pacjentów chorych na nowotwory oraz osób cierpiących z powodu chemioterapii. Omówiony zostanie szczegółowo temat leczenia zaistniałych objawów chorób za pomocą medycznej marihuany. Lekarze odpowiedzą na pytania pacjentów neurologicznych cierpiących rdzeniowy zanik mięśni, stwardnienie rozsiane, epilepsję, migreny oraz bóle chroniczne. Każda osoba może sprawdzić, w jaki sposób konopie wpływają na łagodzenie postępu chorób cywilizacyjnych, takich jak astma czy tarczyca. Organizatorzy nie zapomnieli o osobach, które coraz częściej mówią o zbawiennym działaniu Cannabis na leczenie choroby Leśniowskiego-Crohna. Na koniec, eksperci pochylą się nad tematyką uzależnień wśród pacjentów stosujących medyczną marihuanę.

W konferencji udział wezmą eksperci doceniani na całym świecie za swoją wiedzę oraz wkład w rozwój medycznej marihuany w Polsce. Powitamy w sprawdzonym formacie internetowym konopnych ekspertów, reprezentantów przemysłu, wszystkich ogniw łańcucha dostaw – producentów, aptek, farmaceutów, urzędników, a także lekarzy, farmaceutów, przedstawicieli klinik oraz przede wszystkim – pacjentów, dla których powstaje to wyjątkowe wydarzenie

-informują organizatorzy

Więcej informacji, listę prelegentów oraz agendę wydarzenia znajdziesz T U T A J

Bilety z rabatem 40% dla Czytelników Weednews.pl znajdziesz T U T A J

 

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.