Auto Cream Candy to bardzo ciekawa, autokwitnąca odmiana konopi, która zadowala pod niemal każdym względem. Jest szybka, wydajna, a jej kwiaty mają niesamowity zapach. Auto Cream Candy to geny wielokrotnie nagradzanej Cream Caramel oraz Deimosa. Odmianę tę polecamy każdemu kto się zastanawia, czy w sezonie 2020 zdąży jeszcze posadzić automaty. 

Auto Cream Candy – szybki i wydajny automat z mistrzowskim rodowodem

Druga połowa czerwca to jeszcze okres kiedy śmiało można sadzić konopie, zarówno te fotoperiodyczne (nazywane też pełno-sezonowymi) jak i odmiany auto-kwitnące. O terminach wysiewów pisaliśmy niedawno T U T A J.

Wszystkim, którzy planują aby w tym sezonie outdoor jeszcze posadzić automaty z czystym sumieniem możemy polecić tę odmianę.

Cream Candy w wersji automatycznej to roślina o bardzo ciekawym rodowodzie. Większość jej najlepszych cech odziedziczyła po odmianie, która zdobyła wiele pierwszych miejsc na różnych Cannabis Cup i zdeklasowała konkurencje podczas Spannabis 2009 wygrywając kategorię outdoor.

Cream Caramel to indica, która powstała na skutek skrzyżowania tak zacnych odmian jak BlueBlack, Maple Leaf Indica i White Rhino. Efekt krzyżówki to roślina, która sprawdza się zarówno indoor i outdoor Cream Caramel to  średniej wielkości krzaki, które dają obfity plon o stężeniu THC oscylującym w granicy 20%.

Odmiana ta słynie ze swojego niesamowitego aromatu, od którego pochodzi jej nazwa. Zapach kwiatów jest słodki, karmelowo-miodowy z lekko wyczuwalną ziemistą nutą. Auto Cream Candy dziedziczy ten charakterystyczny aromat.

Drugim rodzicem jest nieco już zapomniana odmiana Deimos, której geny to w większości Northern Light. Deimos jest odmianą stosunkowo szybko gotową do zbiorów i wydajną, cechy te znajdziemy też w Auto Cream Candy.

Dużą zaletą Automatycznie kwitnącej Cream Candy jest też czas w jakim jest ona gotowa do zbioru. Od wykiełkowania potrzebuje do 70. dni.

Aby wyciągnąć z niej co najlepsze, polecamy wybrać uprawę organiczną.

Przeczytaj też: Top 5 odmian typu FAST na outdoor

Uprawa konopi outdoor czyli zewnętrzna, w wielu kwestiach zdominowana jest warunkami pogodowymi. To własnie pogoda oraz stosunek nocy do dnia definiują kiedy najlepiej umieścić sadzonki w ziemi, gdzie będą rosły aż do zbiorów. Wielu początkujących growerów często się zastanawia, kiedy najlepiej umieścić swoje rośliny na zewnątrz. W tym tekście powiemy co określa terminy wysiewu oraz kiedy są te najpóźniejsze.

Uprawa konopi outdoor – kiedy zacząć

Uprawa konopi na zewnątrz, a raczej jej początek oraz żniwa, określone są przez warunki pogodowe oraz stosunek nocy do dnia.

POGODA

Jeszcze 10 lat temu kwiecień i maj były w centralnej europie znacznie cieplejsze i początek maja był jak najbardziej dobrym okresem rozpoczęcia uprawy na zewnątrz. Jednak ostatnia dekada przyniosła znaczące spadki w średnich oraz minimalnych temperaturach w kwietniu i maju. Jeszcze kilka lat temu majowe noce rzadko bywały chłodniejsze niż 10 stopni Celsjusza, obecnie nikogo nie dziwią przymrozki w środku maja.

Temperatura: W momencie kiedy rolnik zdecyduje sie umieścić sadzonki w ziemi ważne jest, aby nocna minimalna temperatura nie spadała poniżej 10. stopni Celsjusza. Nie oznacza to jednak, że gdy sadzonka będzie już na zewnątrz a temp. w nocy spadnie do 5. stopni to roślina umrze. Temperatury pomiędzy 0 a 10 stopni Celsjusza są dla roślin konopi niekorzystne i mogą je mocno zestresować co poskutkuje ich wolniejszym rozwojem w fazie wegetatywnej. Jeżeli już tak się stanie, że roślina będzie rosła w niskich temperaturach to warto aby wszelkie inne czynniki stresujące zostały wyeliminowane, aby dodatkowo nie obciążać rośliny.

Sporym problemem może być natomiast przymrozek i zamarznięcie rośliny, może ono spowodować, że potrzebny będzie nowy wysiew.

Dlatego też pod względem temperatury obecnie najlepiej planować rozsady na początek czerwca. Wielu rolników uważa, że z sadzeniem roślin na zewnątrz najlepiej poczekać do Zimnej Zośki / zimni ogrodnicy

Do kiedy sadzić konopie?

O ile najwcześniejszy możliwy początek uprawy pod słońcem  jest mocno zależny od temperatury i nie jest aż tak trudny do ustalenia to z ostatecznym terminem nie jest tak łatwo. W ułatwieniu decyzji czy w np. lipcu warto jeszcze sadzić bardzo pomoże znajomość cyklu życiowego naszych roślin.

Cykl życiowy konopi

Konopie to rośliny dnia krótkiego, oznacza to, że rozpoczynają kwitnienie gdy noc jest odpowiednio długa, ma to bardzo duży wpływ na uprawę. Dlaczego znaczenie ma długość nocy, a nie dnia? Bo to właśnie po odpowiednio długim braku światła rośliny wytwarzają hormony odpowiedzialne za powstawanie kwiatów.  Cecha ta nazywa się FOTOPERIODYZM. Konopie przystosowane do uprawy zewnętrznej w środkowej europie, przeważnie zaczynają kwitnienie gdy noc trwa ok. 9 godzin.

Cykl życiowy konopi dzielimy na dwie podstawowe fazy: wegetację oraz kwitnienie.

Wegetacja – jest to czas gdy roślina nabiera masy zielonej oraz formuje bryłę korzeniową. W tym okresie roślina ma zwiększone zapotrzebowanie na azot (N)

Kwitnienie – jest to czas gdy roślina kończy się rozrastać i tworzyć korzenie, a zaczyna tworzyć kwiaty. W tym okresie spada zapotrzebowanie na azot (N) i wzrasta zapotrzebowanie na fosfor(P) oraz potas(K).

Konopie kończą wegetacje i zaczynają kwitnąć gdy noc jest odpowiednio długa. Odmiany dostosowane pod środkowo-europejskie niebo kwitną gdy noc trwa ok 9 godzin i się wydłuża (ma to o tyle znaczenie, że w maju noc trwa też ok 9 h, ale z każdym dniem jest coraz krótsza co rośliny wyczuwają jako zapowiedź lata, gdy natomiast noc robi się coraz dłuższa, dla roślin jest to sygnał, że wkrótce nastąpi jesień i czas tworzyć kwiaty i nasiona).

W centralnej europie stosunek dnia do nocy jest następujący:

1 maj: dzień 15 h, noc 9 h.

1 czerwiec: dzień 16,5 h, noc 7,5 h

1 lipiec: dzień 16,4 h, noc 7,6 h

1 sierpień: dzień 15,5 h, noc 8,5 h

1 wrzesień: dzień 13,5 h, noc 10,5 h

Ostateczne terminy sadzenia

Do kiedy zatem najlepiej sadzić konopie pod słońcem? Prawda jest taka, że można to zrobić nawet we wrześniu, należy tylko zadać sobie pytanie czy jest sens. Tu obowiązuje jedna zasada – im później posadzisz, tym mniejsza będzie roślina.

Uprawa konopi outdoor: skracanie lub brak etapu wegetacji

Jak już wcześniej wspomniałem, w trakcie wegetacji roślina nabiera masy zielonej oraz rozbudowuje system korzeniowy.  Czy zatem można sadzić konopie skracając wegetację lub całkiem z niej zrezygnować? Odpowiedź jest prosta – oczywiście, że tak. Jednak rośliny jak ich system korzeniowy będą mniejsze. Jednak brak wegetacji nie oznacza, że nie urosną wcale. Krzaki będą zdecydowanie niższe i mniej rozkrzewione. W pewnych sytuacjach, gdy uprawa musi pozostać jak najbardziej zakamuflowana, czasami mniejsze krzaki są pożądane.

Mając całą tę wiedzę, łatwo wywnioskować, że tak naprawdę rośliny można wysadzać aż do początku sierpnia. Będą one oczywiście zdecydowanie mniejsze od tych posadzonych w czerwcu.

Zaczynanie uprawy później niż połowa sierpnia mija się trochę z celem gdyż plon będzie bardzo słaby.

Wszystko to dotyczy oczywiście odmian fotoperiodycznych czyli tzw. pełno-sezonowych oraz odmian typu FAST.

Oczywiście inaczej ma się sytuacja z odmianami typu auto (auto-kwitnienie), które zakwitają w zależności od długości życia, niezależnie od fotoperiodu. Tzw. automaty zaczynają formować kwiaty po ok 4 – 6. tygodniach życia. Aby kwiaty roślin autokwitnących rozwijały się w jak najlepszych warunkach (głównie chodzi o ilość słońca), najlepiej sadzić je do końca czerwca, ew. połowy lipca. Jednak aby zebrać przyzwoity plon zaleca się robić to do końca czerwca.

Zatem jeżeli jeszcze się nie zdecydowałeś aby coś zasiać, spokojnie – masz jeszcze czas!

KONIECZNIE PRZECZYTAJ TEŻ: Jak uprawiać konopie outdoor cz. 1

 

Czym różnią się nasiona regularne od feminizowanych? Czym różnią się nasiona indoor i nasiona outdoor? I wreszcie czym charakteryzują się odmiany autokwitnące – tak zwane automaty? W artykule postaramy się przekazać najważniejsze i podstawowe informacje z myślą o początkujących growerach.

Regularne nasiona marihuany

Jeszcze nieco ponad 20 lat temu jedynym sposobem na uprawę konopi indyjskich były nasiona regularne. Po ich wysianiu wyrastały zarówno żeńskie, jak i męskie rośliny konopi.  Celem uprawy konopi są jednak rośliny żeńskie i ich kwiaty. Rośliny męskie są tak naprawdę bezwartościowe i nie uzyska się z nich plonu w postaci marihuany.

Konopie rodzaju męskiego, które wyrosną z nasion regularnych trzeba jak najszybciej usunąć. Jeśli tego nie zrobimy i nadejdzie pora kwitnienia to męskie kwiaty uwolnią duże ilości pyłku, który unosząc się w powietrzu, zapyli wszystkie pobliskie żeńskie kwiatostany. Od tego momentu kwiat żeński zacznie produkować nasiona i nie będzie nadawał się do celów rekreacyjnych lub leczniczych, ponieważ jego moc i jakość zdecydowanie się pogorszą, a kwiaty będą pełne nasion.

Wadą nasion regularnych jest to, że trzeba ich wysiewać kilka razy więcej niż potrzebnych jest docelowo roślin żeńskich. Przykładowo chcąc uprawiać 10 roślin żeńskich należy wysiać 20, a najlepiej 25 nasion regularnych. Największą zaletą uprawy z nasion regularnych jest możliwość produkcji własnych nasion. Zostawiając najlepszą roślinę męską jako dawcę genów.

Oczywiście jeśli nie chcemy, aby cała uprawa została zapylona należy wyselekcjonowaną roślinę męską odseparować od żeńskich, a następnie zebrać z niej pyłek i przenieść (np. za pomocą pędzelka) na wybrany żeński kwiat tylko jego niewielką ilość. Pozwoli to na uzyskanie małej ilości nasion tylko w jednym z kwiatów.

Dużo łatwiejsza jest jednak uprawa z pewnych nasion feminizowanych. Szczególnie dla początkujących mających problemy z oceną jakiej płci jest roślina.

Nasiona feminizowane

Stworzenie nasion feminizowanych było rewolucją na konopnym rynku. Przyczynił się do tego najstarszy holenderski bank nasion Dutch Passion. W 1998 miał miejsce prawdziwy boom na nasiona feminizowane. Growerzy po prostu oszaleli na ich punkcie.

Powstanie feminizowanych nasion marihuany ułatwiło pracę doświadczonych hodowców, a także pozwoliło z powodzeniem zabrać się za uprawę konopi początkującym.

Przede wszystkim nasion feminizowanych nie trzeba wysiewać kilka razy więcej niż potrzebujemy roślin żeńskich. Z kolei wówczas, gdy rośliny zaczynają kwitnąć, nie istnieje problem, że przez przypadek przeoczony męski osobnik zapyli żeńskie krzewy.

W tej chwili 95% firm w Europie oferuje nasiona feminizowane. Uprawiając je można mieć prawie 100 procentową pewność, że wyrosną z nich wyłącznie żeńskie rośliny. Fenomen i piękno nasion feminizowanych polega na tym, że w uprawie można zaoszczędzić sporo czasu, który wcześniej marnowany był na zajmowanie się męskimi roślinami.

Nasiona outdoor i indoor

Nasiona marihuany można uprawiać zarówno wewnątrz pomieszczenia i na świeżym powietrzu. Stąd dwa warianty uprawy, które należy tłumaczyć z języka angielskiego dosłownie. Każdy z tych wariantów ma swoje wady i zalety, a wybór jednego z nich zależy od możliwości oraz warunków jakimi dysponują growerzy.

Nasiona do uprawy w pomieszczeniu – indoor przeznaczone są do uprawy pod lampami. Oczywiście możliwa jest ich uprawa na zewnątrz jednak nie jest to możliwe w każdym klimacie. W klimacie umiarkowanym wiele odmian indoor nie ma szans w pełni rozkwitnąć i dojrzeć zanim nadejdzie zima.

Uprawiając pod lampami sezon uprawowy trwa cały rok, a sterując czasem ich naświetlania (konopie zakwitają gdy noc jest odpowiednio długa, cecha ta nazywa się fotoperiodyzm) możemy zainicjować kwitnienie dokładnie wtedy kiedy tego chcemy. Dzięki temu możemy przeprowadzić kilka cykli uprawy w ciągu roku.

Zaletą upraw wewnętrznych jest m.in. to, że rośliny szybko dojrzewają, nie zaszkodzą im niekorzystne warunki pogodowe panujące na zewnątrz. Jakość plonu z roślin uprawianych indoor zazwyczaj jest dużo wyższa.

Nasiona do uprawy na zewnątrz – outdoor, są to nasiona odmian stworzonych pod kątem uprawy na dworze. Rośliny te są wyselekcjonowane pod kątem odporności na szkodniki i warunki zewnętrzne, a także pod kątem czasu dojrzewania pozwalającego na zbiory przed nadejściem zimy. Plusami tego typu uprawy są jej niskie koszty i potencjalnie duży plon. Jakość marihuany uprawianej na zewnątrz zazwyczaj jest jednak niższa(duży wpływ pogody i klimatu). Konopie dedykowane pod słońce niezbyt nadają się do uprawy w pomieszczeniach. Uprawiając na zewnątrz możliwy jest jedynie jeden zbiór w roku. Konopie uprawiane na zewnątrz zaczynają kwitnąć pod koniec lata, w chwili, gdy noc staje się wyraźnie dłuższa.

Chyba, że rolnik uprawia…

Automaty, czyli autokwitnące odmiany marihuany

Początkujący growerzy często pytają, czy warto postawić na uprawę automatów. Nasiona autoflowering czyli autokwitnące, a popularnie nazywane automatami charakteryzują się przede wszystkim skróconym czasem oczekiwania na plony, szczególnie na zewnątrz.

Nasiona autokwitnące są wyposażone automatyczne kwitnienie. Oznacza to iż po osiągnięciu dojrzałości zaczynają kwitnąć, bez wpływu na długość nocy (brak fotoperiodyzmu). Zazwyczaj następuje to między ok. 4. tygodnia życia. Przyspieszony okres kwitnienia to również odpowiedź na uprawę outdoor w warunkach umiarkowanego klimatu. W efekcie zamiast jednego zbioru rocznie, latem można zebrać plony nawet dwukrotnie.

Nasiona automatów można oczywiście uprawiać zarówno outdoor jak i indoor. Są świetnym rozwiązaniem dla tych którzy chcą by ich rośliny były niewielkie i łatwe do ukrycia a także dały plon w jak najkrótszym czasie.

Rośliny automatyczne są przeważnie mniejsze od fotoperiodycznych, co przekłada się też na mniejszy plon. Jednak ich zalety w postaci szybkiego zbioru i dyskrecji sprawiają, że są bardzo częstym wyborem.

Podsumowanie

Dla początkujących growerów najbardziej optymalny będzie wybór nasion feminizowanych z odmian autokwitnących. Pozostaje tylko jeden bardzo prosty dylemat – uprawa indoor czy outdoor? Ale to już jak wspominaliśmy zależy wyłącznie od indywidualnych możliwości i warunków do uprawy.

Niezależnie od tego przypominamy, że uprawa konopi innych niż włókniste w Polsce jest nielegalna i grożą za to konsekwencje karne. Są oczywiście kraje, w których konopie indyjskie można uprawiać legalnie, a ten artykuł o nasionach służy jedynie celom informacyjnym i dedykowany jest początkującym pasjonatom konopi indyjskich.

Tak jak w przypadku innych roślin, uprawa konopi rozpoczyna się od wykiełkowania nasiona, które zostanie następnie zasadzone. Jednak na to czy nasiono wykiełkuje po czym wyrośnie z niego dorodna roślina, ma wpływ kilka czynników. W tym tekście wyjaśniamy jak zrobić to prawidłowo oraz na co szczególnie należy zwrócić uwagę.  

Jeżeli mieszkasz w miejscu, gdzie uprawa konopi indyjskich na własny użytek nie jest przestępstwem i postanowiłeś uprawiać mały ogródek na własny użytek twoim pierwszym krokiem będzie zakup odpowiednich nasion. Gdy już będziesz miał w rękach upatrzone nasiona, z pewnością będzie ci zależało aby wszystkie wykiełkowały. Oto kilka wskazówek, jak prawidłowo zabrać się do pierwszego elementu uprawy – kiełkowania.

Uprawa konopi – kiełkowanie

Kwestia wykiełkowania nasion jest ekstremalnie banalna. Mimo to, nie zdając sobie sprawy z pewnych zależności można doprowadzić do tego, że nasze nasiona nie wykiełkują, a my zamiast siebie obwinimy np. bank nasion, w którym dokonaliśmy zakupu.

Są dwie podstawowe szkoły kiełkowania. Jedni najpierw wrzucają nasiono do wody na kilka ew. kilkanaście godzin po czym pestka trafia na wilgotny ręcznik papierowy / gazę / watę i zostaje przykryta. Drudzy natomiast pomijają ten element moczenia nasion. Obie metody są poprawne przy czym dwóch naszych zaprzyjaźnionych growerów nigdy nasion nie moczy, lecz od razu dają je na wilgotny materiał. Panowie mają kiełkowalność na poziomie 99% .

Jak zrobić to prawidłowo? Zalecamy użycie ręczników papierowych, a to ze względu na to, że kiełki mogą się poplątać z innymi materiałami jak np wata czy gaza. Należy też pamiętać o bardzo ważnej rzeczy – nasiono do wykiełkowania potrzebuje tyle wody ile samo waży! Dlatego pamiętaj, aby papierowy ręcznik nie pływał w wodzie tylko był mocno wilgotny. Gdy ułożysz papier i zalejesz go niedużą ilością wody, przechyl całość tak, aby jej nadmiar spłynął i dopiero połóż nasiona. Następnie całość przykryj kolejnym ręcznikiem papierowym (najlepiej złożonym w pół aby potem przy sprawdzaniu się nie porwał) dodaj kilka kropli wody i dla pewności przechyl całość aby odpłynął jej nadmiar. Wszystko przykryj aby w środku było ciemno, a ręczniki nie wyschły zbyt szybko. Większość nasion potrzebuje ok 48 h aby mogły trafić do ziemi. Idealna temperatura dla kiełkowania to 23-25 stopni Celsjusza. Gdy po 48-72h nasiono się nie otworzyło, można mu pomóc. Należy wtedy je bardzo delikatnie ścisnąć aż nastąpi delikatny „trzask” skorupki i  ponownie umieścić je na wilgotnym podłożu.

Nie sadź nasiona gdy tylko wykiełkuje, poczekaj aż  kiełek będzie miał ok. 1 cm i wtedy go zasadź.

Jak można zatem zepsuć nasiono przy kiełkowaniu? Podstawowy błąd wielu ogrodników to wybór wody. Wiele osób uważa, że woda to woda i nie ma znaczenia jakiego jest pochodzenia. Jest to oczywiście bardzo błędne założenie. Skład wody może źle wpłynąć na nasze nasiona. Najgorsza woda do kiełkowania to woda mineralna. Zawiera ona wiele składników w tym dużo sodu (Na), który upośledza kiełkowanie. Jeżeli chcesz użyć wody ze sklepu, przede wszystkim wybierz wodę źródlaną o jak najniższej zawartości sodu. Różnica w poszczególnych wodach jest ogromna, niektóre zawierają 80-100 mg sodu na litr, inne natomiast 2 mg/l.

Woda z kranu nie jest dobrym pomysłem gdyż przeważnie nie znamy jej składu. Woda z filtra odwróconej osmozy jest najlepszym wyborem. Pamiętaj, że nasiono zawiera w sobie wszelkie potrzebne do rozpoczęcia życia składniki.

Uprawa konopi – sadzenie

Gdy nasionko wykiełkowało, trzeba je zasadzić. Wykonując tę czynność należy pamiętać, że konopie najlepiej rosną w glebie przewiewnej (próchniczej), wynika to z zapotrzebowania konopnych korzeni na tlen. Zbita ziemie się do tego nie nadaje.

W ziemi należy np. wykałaczką zrobić otwór, który będzie odpowiednio duży na kiełek. Nie zalecamy zasypywania części kiełka ze skorupką, najlepiej aby delikatnie wystawał ponad poziom gleby lub był  z nim na równi (bez przysypywania). Ziemia, tak samo jak uprzednio papierowe ręczniki, ma być tylko wilgotna, podlej ją zanim umieścisz w niej nasiono. Gdy ziemia będzie zbyt zbita lub mokra – wykiełkowane nasiono ma spore szanse aby zgnić.

Staraj się nie dotykać kiełka, pestkę za pomocą wykałaczki lub pęsety staraj się łapać jak najbliżej górnej części kiełka (tej ze skorupką).

Uprawa konopi – przesadzanie

Wielu początkujących ogrodników sadzi swoje rośliny od razu do docelowych doniczek. Jednak zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest posadzenie rośliny w małej doniczce (ok 0,2 – 0,3 l.), a następnie po 10-14 dniach przesadzenie jej do doniczki docelowej. Wynika to z faktu, że stosując taki zabieg zdecydowanie powiększamy bryłę korzeniową, co jest zobrazowane na poniższym obrazku. Pamiętając, że naziemna część rośliny jest odwzorowaniem jej systemu korzeniowego, warto użyć początkowo mniejszej doniczki, aby porządnie rozbudować bryłę korzeniową.

Uprawa konopiPrzesadzając swoje pociechy zachowaj szczególną ostrożność, aby nie uszkodzić korzeni. Nie wykonuj tego zabiegu gdy gleba jest mokra gdyż wtedy zadanie będzie trudniejsze ze względu na rozpadającą się mokrą ziemię. Gdy roślina jest 2 dni po podlaniu zdecydowanie łatwiej ją wyjąć z doniczki.

Przeczytaj także JAK UPRAWIAĆ KONOPIE

Tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny i przeznaczony jest dla polskojęzycznych obywateli Europy. Przypominamy, że uprawa konopi innych niż włókniste na terenie Polski jest zabroniona i do niej nie zachęcamy.

Nie każdy szczep konopi nadaje się do uprawy pod słońcem, a z odmian dedykowanych do upraw na zewnątrz nie każda będzie odpowiednim wyborem dla początkującego ogrodnika. Dlatego przygotowaliśmy zestawienie top 5 odmian outdoor dla początkujących. Mówimy też jakich odmian nie ma sensu uprawiać w środkowej europie oraz dlaczego.

Przy wyborze genetyki pod słońce środkowej europy należy pamiętać o kilku podstawowych kwestiach. Konopie to rośliny dnia krótkiego, oznacza to, że swoje kwitnienie zaczynają, gdy noc jest wystarczająco długa.  Dlatego Większość odmian rozpocznie kwitnienie w podobnym okresie (nie dotyczy automatów). Natomiast odmiany różnią się pod względem tego, jak dużo czasu potrzebują aby uformować kwiaty. Niektóre zrobią to w 7 tygodni, a inne (głównie sativy) potrzebują nawet do 14 tygodni. Jeżeli posadzisz odmianę typu haze (sativa), która potrzebuje kilkunastu tygodni kwitnienia, nie ma szans na dobry plon. Przede wszystkim dlatego, że najważniejszy etap formowania kwiatów odbywał się będzie w październiku i listopadzie, gdy najzwyczajniej warunki już na to nie pozwolą (jakość światła, temperatura, opady, jesień panie).

Świetnie sprawdzają się odmiany typu FAST, o których ostatnio pisaliśmy. Są to rośliny fotoperiodyczne czyli zakwitające w zależności od długości nocy, jednak dzięki domieszce genów ruderalis kwitną znacznie szybciej co pozwala na formowania kwiatów w trakcie najlepszych warunków i najlepszego słońca. Odmiany typu FAST są świetnym wyborem dla początkujących ogrodników.

Początkujących ogrodników zapraszamy do artykułu JAK UPRAWIAĆ OUTDOOR

Top 5 odmian outdoor dla początkujących

1 – Passion #1

outdoor dla początkującychPassion #1  to absolutny klasyk wśród klasyków, jest to odmiana autorstwa Dutch Passion, którą polecamy każdemu growerowi, który lubuje się w uprawie pod chmurką. Jest łatwa w uprawie. Doskonale radzi sobie w naszym klimacie. 100% indica o długich pąkach o stężeniu THC na poziomie 15-18% dających przyzwoity plon. Passion pachnie cytrusami, uprawiany organicznie pachnie intensywnie i bardzo rześko. Dobrze reaguje na trening i przycinanie. Gotowa do zbiorów w pierwszej połowie października.

2 – Frisian Dew

outdoor dla początkujących Frisian Dew to niesamowita roślina, dająca fioletowe i bardzo zbite kwiaty, które mają sporą masę. Jest niesamowicie odporna na pleśń. Jest ona skrzyżowaniem żeńskiej Super Skunk z męskim osobnikiem Purple Star, wyselekcjonowanym na przestrzeni 3 lat. Dutch Passion, którzy stworzyli Frisian Dew utrzymują, że jest to ich najlepsza roślina pod chmurkę z ostatnich 20 lat. Ta w połowie indika i w połowie sativa to pozycja obowiązkowa dla każdego początkującego i nie tylko.

3 – Early Skunk x Northern Lights

outdoor dla początkujących Early Skunk x Northern Lights to hybryda z dominacją indiki, dająca bardzo przyzwoity plon jednocześnie nie wymagająca zbyt wiele od ogrodnika. Geny Early Skunk odpowiadają m.in. za szybkie kwitnienie, a domieszka Northern Lights sprawia, że jakość uzyskanego suszu jest bardzo przyzwoita. Roślina pod koniec wrześni wynagradza ciężkimi topami oblanymi żywicą. Ma słodki, skuknkowy zapach.

4 – Critical F1 Fast Version

Critical F1 Fast Version to odmiana typu Fast (półautomat) stworzony przez załogę Pan Pestka Crew z myślą o uprawie zewnętrznej w środkowej europie. Piękny cytrusowy aromat, duże topy, łatwość uprawy i mega pozytywne działanie – tak pokrótce można opisać Critical F1 Fast Version. Zakochasz się w tej odmianie i z pewnością będziesz do niej wracał.

5 – Early Skunk x C99

Early Skunk x C99  to krzyżówka idealnie nadającego się na warunki środkowej europy Early Skunka z genami Cinderella 99. Ten pierwszy odpowiada za stosunkowo szybkie kwitnienie, natomiast Cinderella odpowiada za zapach i moc.  Ta krzyżówka daje przyzwoity plon o owocowo słodkim zapachu z nutami skunka. Jest łatwa w uprawie a szybkie kwitnienie pozwala uzyskać duże zbite kwiaty oblane sporą ilością żywicy. Kolejna świetna pozycja, która powstała dzięki chłopakom z Pan Pestka Crew.

Tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny i przeznaczony jest dla polskojęzycznych obywateli Europy. Przypominamy, że uprawa konopi innych niż włókniste na terenie Polski jest zabroniona i do niej nie zachęcamy.

Odmiany typu fast powstały przypadkiem. Posiadają w sobie nieco genów ruderalis, które odpowiadają za tzw. auto kwitnienie konopi dlatego czasem nazywane są pół-automatami. Są to jednak odmiany fotoperiodyczne, które potrzebują odpowiedniej ilości ciemności aby zakwitnąć. Natomiast dzięki dodatkowi ruderalis, ich kwitnienie przebiega znacznie szybciej, co w efekcie może się przełożyć na lepsze zbiory. Oto kilka wskazówek jak je uprawiać oraz nasze top 5 odmian typu fast pod środkowoeuropejskie słońce.

TOP 5 odmian typu fast na outdoor

Odmiany typu fast są fotoperiodycznymi odmianami dnia krótkiego, co oznacza, że potrzebują odpowiedniej ilości nocy / ciemności aby zakwitnąć. Jednak zawierają one w sobie też nieco genów ruderalis, odpowiadających za automatyczne zakwitanie konopi bez względu na długość nocy. To własnie dzięki temu, ich kwitnienie przebiega znacznie szybciej, aniżeli w przypadku odmian klasycznych.

PRZECZYTAJ JAK UPRAWIAĆ OUTDOOR

 

Mając tę wiedzę, można ja wykorzystać aby poprawić ilość plonu. Im wcześniej wysiejemy, tym więcej masy nabierze krzak i da ostatecznie większy plon. Cechy odmian typu fast czynią je też dobrymi roślinami do zamaskowania. Jeżeli wysadzisz je odpowiedni późno i okres wegetatywny będzie skrócony, krzak będzie mniejszy. Oczywiście przełoży się to na ilość plonu, ale czasem najważniejsze jest bezpieczeństwo.

Oto kilka polecanych przez nas odmian typu fast.

White Russian F1 Fast Version

Top 5 odmian
 

White Russian to legendarna już moc. Genetyka białego ruska to AK 47 X White Widow, efekt musiał być powalający i tak tez się stało. Hybryda o zawartości THC często powyżej 20% i działaniu pobudzającym. Odmiana ta produkuje sporo żywicy. White Russian F1 Fast Version to legendarne geny z przyspieszonym kwitnieniem, co sprawia, że świetnie nadają do uprawy pod słońcem w środkowej europie.

AK 420 F1 Fast Version

Top 5 odmianAK 420 powstało z selekcji AK 47. Odmiana dająca bardzo przyzwoity plon dobrej jakości. Uprawa AK 420 Fast Version jest bardzo łatwa i nie wymaga dużo od ogrodnika, odmiana jest bardzo stabilna. Wersja fast po 50. dniach kwitnienia nagradza dobrym plonem nawet początkujących growerów.  Mocna hybryda o orzeźwiającym działaniu, idealna na dzień.

Northern Light F1 Fast Version

Top 5 odmianNorthern Light to odmiana, która odcisnęła trwale i dobitnie odcisnęła swoje piętno na konopnej genetyce. Sama w sobie jest owiana legendą, nie do końca wiadomo z jakiej genetyki powstała. Mówi się o 11 nasionach, które były ze sobą krzyżowane. Często odmiany, które wywodzą się od Northern Light, są bardziej rozpoznawalne niż sam NL, któremu zawdzięczają swoja jakość.  Northern Light F1 Fast Version to szczep dający duże plony z przewagą indiki, gotowy do zbioru po 50. dniach kwitnienia. Połączenie niezawodności i jakości z krótkim okresem kwitnienia. Aromat jest cytrusowy z nutą ziemistości i sosny. Odmiana prosta w obsłudze i odporna na pleśń.

Big Bud F1 Fast Version

Top 5 odmianBig Bud to niesamowicie prosta w uprawie roślina dająca przy tym bardzo dobry plon o przyzwoitej jakości. Idealna do upraw komercyjnych właśnie ze względu na małe wymagania od ogrodnika i duże plony. W 6 do 7 tygodni od rozpoczęcia kwitnienia, kwiaty są gotowe do zbioru. Aromat to owoce i kush. Genetycznie dominuje indika, jednak działanie jest zrównoważone zarówno cielesna jak i umysłowe. Big Bud F1 Fast Version to jeden z najlepszych wyborów dla początkujących ogrodników, poziom THC dochodzi do 19%.

Amnesia Lemon F1 Fast Version

Top 5 odmianW naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć porządnej sativy. Amnesia haze i Skunk, tacy rodzice to gwarancja jakości. Krzyżówka ta została stworzona przez Pan Pestka Crew z myślą o uprawach zewnętrznych w klimacie środkowo europejskim. Odmiana ta nadaje się nawet dla początkujących growerów. Efekt działania Amnesia Lemon F1 Fast Version zadowoli smakoszy genów Sativa, jej psychoaktywne działanie świetnie pobudza do działania oraz minimalizuje stres i rozwesela.

Wszystkie opisane wyżej genetyki znajdziecie na PanPestka.pl, gdzie podając hasło kod rabatowy WEEDNEWS otrzymacie 10% rabatu.

 

 

W związku z zaistniałą sytuacją, wielu z Was spędzi najbliższy czas w domu. Polecamy jak najlepiej go spożytkować,  w końcu można poczytać, rozgrzać pada czy odmalować mieszkanie. A miłośnicy konopi indyjskich mogą przy okazji ten czas, oraz wszelkie aktywności, uprzyjemnić sobie najlepszymi odmianami tej wspaniałej rośliny. Oto nasze TOP 5 odmian na kwarantannę. 

Top 5 odmian na kwarantannę

Jako, że spędzanie większości dnia w domu sprzyja tzw. „zamułce”, rozpoczniemy od odmian konopi indyjskich z przewagą genów sativa, które napędzają kreatywność, chęć działania oraz rewelacyjnie wpływają na nastrój.

Moby Dick

TOP 5 odmian
Moby Dick, fot.: Teone

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych odmian od Dinafem. Rodzice Moby Dicka to Haze oraz White Widow, taka krzyżówka nie mogła zawieść. Jest to w ok 80% sativa o mocnym działaniu psychodelicznym oraz niewielkim działaniu na ciało. Produkuje sporo THCV, które odpowiada m.in. za rewelacyjny nastrój. Potrafi świetnie wpłynąć na apetyt. Uprawiana w odpowiednich warunkach produkuje duże ilości żywicy, a kwiaty są tak duże że każda gałąź musi być podwiązana. Moby Dick to świetny wybór do lektury, gry planszowej, sesji przy konsoli czy jakiejkolwiek innej aktywności.

AK-47

TOP 5 odmian
AK-47, fot.: Teone

Legendarna AK-47 to głównie sativa o bardzo pobudzającym, euforycznym i przyjemnym działaniu. Efekt jest silny i długotrwały. AK-47 wytwarza spore, mocno zbite kwiaty o bardzo intensywnym działaniu. Jest bardzo prosta w uprawie i wymaga więcej od palacza niż od growera. O jakości AK-47 świadczy 26 nagród jakie „akacz” zgarnął na cannabis cup’ach od 1996 do 2017 roku! Kolejna rewelacyjna odmiana nakręcająca do działania o euforycznym, umysłowym efekcie.

Power Plant

TOP 5 odmian
Power Plant, fot.: Teone

Kolejna legendarna sativa. Generalne porządki czy tez mały remoncik? W końcu trochę czasu na przygotowanie ulubionej potrawy? Te oraz wiele innych czynności, każdemu miłośnikowi cannabis, zdecydowanie umili Power Plant. Jedna z tych odmian, przy których uśmiech pojawia się na twarzy już po kilku minutach i wraz ze świetnym nastrojem pozostaje na długo. Podczas uprawy  indoor rośnie do 2 m i daje ogromne zbiory. Bardzo stabilna odmiana, która przyniosła Dutch Passion sporo nagród.

OG Kush

TOP 5 odmian
OG Kush, fot.: Teone

Gdy po całym dniu nadejdzie czas na wieczorny relaks, świetnie sprawdzi się OG Kush. Jest to 75% indica z genetyką Thai / Pakistani skrzyżowanymi ze słynnym Chemgawg. Wrażenia zapachowo smakowe są dość ciekawe, zapach benzyny natomiast posmak charakteryzują często słodkie nuty.  Po 8 tygodniach kwitnienia OG Kush daje duży plon, a THC w dobrych warunkach dochodzi do 24%. Świetny wybór na wieczorny film, odpręża i relaksuje, ale nie przykuwa do kanapy.

Blueberry OG

TOP 5 odmian
Blueberry OG, fot.: Barneys Farm

Ostatnia propozycja to Blueberry OG. Jest to w 70% indica, hybryda Blueberry oraz opisanego powyżej OG Kush. Odmiana dla koneserów smakowych szczepów, szczególnie gdy jest uprawiana organicznie, co potrafi znacznie podbić profile terpenowe i flawonoidowe. Aromat słodkich owoców wymieszanych z paliwem, po paleniu pozostawia słodki posmak, co jest zasługą genów Blueberry. Połączenie BB oraz OGK dało świetne efekty. Początkowo odpręża i relaksuje by po jakimś czasie dać efekt nieco pobudzający i wzmagający kreatywność. Łatwa w uprawie, daje zbite i kompaktowe kwiatostany.

Mamy nadzieję, że nasze TOP 5 odmian na kwarantannę, nieco ułatwi Wam wybór.

Sezon outdoor 2020 zbliża się wielkimi krokami. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was kolejne zestawienie TOP 5. Tym razem są to odmiany typu outdoor indica, które dobrze sprawdzają się w uprawie zewnętrznej w środkowej europie.

1. Passion #1

outdoor indica

Passion 1 to absolutny klasyk wśród klasyków, Passion #1 autorstwa Dutch Passion to obowiązkowa pozycja każdego growera, który lubuje się w uprawie pod chmurką. Doskonale radzi sobie w naszym klimacie. 100% indica o długich pąkach o stężeniu THC na poziomie 15-18% dających przyzwoity plon. Passion pachnie cytrusami, uprawiany organicznie pachnie intensywnie i bardzo rześko. Dobrze reaguje na trening i przycinanie. Gotowa do zbiorów w pierwszej połowie października.

2. Northern Passion 2.0

outdoor indica

Udoskonalona wersja Northern Passion czyli wersja 2.0 to kombinacja dwóch legend, opisywanego wyżej Passion#1 oraz Northern Lights. Northern Passion 2.0 świetnie sobie radzi w umiarkowanym klimacie dając bardzo dobre plony. Pąki są zbite i mocno oblane żywicą. Jakość uzyskanego suszu jest bardzo dobra, zwłaszcza jak na odmiany dedykowane na zewnątrz. Powinna zadowolić nawet wymagających użytkowników.

3. Outdoor OG Kush

outdoor indica

Ta w 80% indica to legendarny OG Kush w wersji pod chmurkę. Silna odmiana z zawartością THC, która może przekroczyć 20%. Outdoor OG Kush daje dobry plon, który gotowy jest do zbioru w połowie października. Początkujący użytkownicy powinni uważać na jej moc. Aromat kwiatów jest cytrusowy i kwaskowaty z egzotycznymi tonami typowy dla OG Kush.

4. Hollands Hope

Ta w 100% indica gotowa do zbiorów jest nieco później niż jej wcześniej opisane koleżanki. Jednak Hollands Hope jest też znacznie bardziej odporna na niskie temperatury i pleśń. Ma słodki zapach. Przy stężeniu THC na poziomie ok. 15% potrafi nieźle wgnieść w fotel. Świetnie działanie przeciwbólowe, nasenne i rozluźniające. Działanie jest zdecydowanie cielesne.

5. Outdoor Afghan

outdoor indica

Outdoor Afghan to szybko kwitnąca, dedykowana do uprawy na zewnątrz, wersja jednej z najlepszych odmian indica jakie kiedykolwiek powstały. Dobrze radzi sobie w uprawie pod słońcem środkowej europy. Kwiaty mają słodki i piżmowy aromat, klasyczny dla odmian Afghani. Świetnie nadaje się do upraw na zewnątrz. Rośnie niewysoka co jest jej zaletą, pąki są intensywnie oblane żywicą. W 90% indica gotowa do zbiorów w połowie października.

Wszystkie opisane odmiany, uprawiane na zewnątrz dają dobry plon, który może wynieść od 100 do 1000 gramów suszu z rośliny. Wszystko zależy od warunków w jakich rośnie krzak oraz treningu jaki został zastosowany na roślinie.

Obywatele Włoch mogą legalnie uprawiać konopie indyjskie w swoich domach na użytek własny! Takie orzeczenie wydał sąd w Rzymie – dopóki ludzie nie będą przesadzali i będą zachowywać swoje uprawy na poziomie „osobistej konsumpcji” wtedy nie można ścigać ich sądowo

Jak czytamy w serwisie internationalhighlife, orzeczenie zostało wydane już 19 grudnia po tym, jak właściciel dwóch roślin konopi zwrócił się do Sądu Najwyższego z prośbą o uchylenie wyroku skazującego, ale nie on został zauważony, dopóki o sprawie nie poinformowały krajowe agencje prasowe. Ustawodawcy, którzy są pozytywnie nastawieni w kierunku legalizacji marihuany we Włoszech natychmiast z zadowoleniem przyjęli tę prośbę, mówiąc przy tym, że toruje ona drogę do możliwej legalizacji.

„Sąd otworzył drogę, teraz to zależy od nas”

– powiedział Matteo Mantero, senator z współ rządzącego Ruchu 5 Gwiazd.

Ponowne dyskusje na temat legalizacji we Włoszech

Mantero próbował już przekazać poprawkę do włoskiego budżetu na 2020 r., Wzywając do legalizacji i regulacji prawa dotyczacego konopi indyjskich. Niestety poprawka została uznana za niedopuszczalną przez senatora Maurizio Gasparri, który jest częścią konserwatywnej partii Forza Italia Silvio Berlusconiego.

„Narkotyki powodują szkody, zapomnij o ich hodowaniu lub kupowaniu w sklepach”

– powiedział w piątek Matteo Salvini, lider prawicowej partii ligowej.

Z kolei wspomniany senator z Forza Italia, sprzymierzony z partią ligową, ogłosił, że jeśli dojdzie do władzy, to anuluje absurdalny wyrok sądu.

Wciąż jednak sytuacja prawna dotycząca konopi indyjskich we Włoszech jest bardziej niż skomplikowana, a niedawne orzeczenie zdecydowanie nie czyni tego jaśniejszym. Od 2016 roku Włosi mogli legalnie używać tak zwanego „cannabis light” znanego w Polsce jako susz CBD, które zawiera głównie kannabidiol i mniej niż 0,6% THC (w przypadku włoskiego prawa).

Salvini, który był wówczas ministrem spraw wewnętrznych, próbował zamknąć wszystkie legalne sklepy z konopiami, mówiąc, że jego partia „zrobi wszystko, co w naszej mocy, aby państwo nie stało się handlarzem narkotyków”.

Przynajmniej na tę chwilę, jeśli mieszkasz we Włoszech i lubisz uprawiać konopie indyjskie na własny użytek, możesz czuć się bezpiecznie.

O tym, że firma SpaceX chce wysłać konopie w kosmos informowaliśmy już kilka miesięcy temu. Jednak wygląda na to, że dopiero w marcu przyszłego roku powstanie pierwsza kosmiczna plantacja konopi, która będzie się znajdować na stacji kosmicznej. Przy projekcie pracuje rolno-technologiczna firma Front Range Biosciences® oraz SpaceCells USA Inc., która finansuje i zarządza projektem. W jakim celu konopie zawitają na orbicie?

SpaceX CRS-20 zabierze konopie w kosmos

Statek SpaceX CRS-20, którego odlot ma się odbyć w marcu 2020 r. zabierze na swój pokład nasiona kawy oraz konopi z Front Range Biosciences® (FRB). Stamtąd materiał trafi na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS), gdzie rośliny będą uprawiane w kontrolowanych warunkach w inkubatorze na pokładzie ISS – z niewielką pomocą astronautów NASA.

Wszystko po to, aby sprawdzić jak komórki roślinne reagują na wszelkie zmiany ekspresji genów lub mutacje genetyczne w przestrzeni kosmicznej.

Prawie 500 roślin konopi włóknistych oraz kawy, będzie przebywało w inkubatorze na ISS przez około miesiąc. BioServe będzie monitorować ich warunki z centrum operacyjnego znajdującego się na University of Colorado. Gdy rośliny wrócą na Ziemię, FRB przyjrzy się, jak ekspozycja na promieniowanie kosmiczne oraz mikrograwitacja wpłynęły na ekspresję genów roślin.

„To pierwszy raz, kiedy ktoś bada wpływ mikrograwitacji i lotów kosmicznych na rośliny konopi i kawy. Istnieje naukowa teoria, że rośliny w kosmosie doświadczają mutacji. Jest to okazja, aby sprawdzić, czy tak sie stanie i czy ewentualne mutacje utrzymują się po powrocie na Ziemię i czy istnieją nowe zastosowania komercyjne. ”

-powiedział w komunikacie prasowym dr Jonathan Vaught, współzałożyciel i dyrektor generalny Front Range Biosciences.

Po co naukowcy wysyłają konopie w kosmos?

Eksperyment może pomóc hodowcom, botanikom i naukowcom zobaczyć, jak przestrzeń kosmiczna wpływa na reakcje roślin i jak dobrze radzą sobie z rozwojem w nowych warunkach. To wszystko jest częścią rozwijającego się obszaru badań kosmicznych, w którym badanych jest wiele różnych rodzajów komórek w kosmosie.

„To wielkie pomysły, które realizujemy. Istnieje ogromna szansa na wprowadzenie na rynek nowych chemotypów, a także roślin, które lepiej przystosują się do suszy i niskich temperatur. Oczekujemy, że dzięki tym i innym misjom udowodnimy, że możemy dostosować dostawy żywności do zmian klimatu”

– powiedział Peter McCullagh, dyrektor generalny SpaceCells.

„Przewidujemy, że będzie to pierwszy z wielu wspólnych eksperymentów. W przyszłości planujemy, aby załoga zbierała i konserwowała rośliny w różnych punktach cyklu wzrostu, abyśmy mogli przeanalizować, które ścieżki metaboliczne są włączone, a które wyłączone. To fascynujący obszar badań, który ma znaczny potencjał.”

– powiedział z kolei Louis Stodieck, główny naukowiec BioServe Space Technologies na University of Colorado.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.