Kolejne odmiany medycznej marihuany zostały dopuszczone do obrotu na terenie naszego kraju. Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski poinformował, że w Polsce jest na ten moment zarejestrowanych już pięć surowców farmaceutycznych z konopi przeznaczonych do sporządzania leków recepturowych w aptece, uzyskały je dwa podmioty.

W odpowiedzi na interpelację nr 963 Posłanki Beaty Maciejewskiej, w sprawie medycznej marihuany w Polsce, wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski poinformował, iż zgodnie z rejestrem surowców farmaceutycznych, na chwilę obecną dopuszczonych do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest pięć odmian medycznej marihuany. Pozwolenia dotyczą dwóch pomiotów odpowiedzialnych: Aurora Deutschland GmbH i Canopy Growth Polska Sp. z o.o., przy czym produkty Canopy są w Polsce dostępne od roku, a dokładniej jeden produkt czyli susz Red No.2

Odmiany medycznej marihuany dopuszczone do obrotu na terenie RP

Aurora Deutschland GmbH otrzymała pozwolenie na obrót:

  • Cannabis flos AURORA DEUTSCHLAND GmbH THC 1%, CBD 12% o zawartości delta- 9-tetrahydrokannabinolu (THC): nie więcej niż 1% oraz kannabidiolu (CBD): 12% (nie mniej niż 10,8% i nie więcej niż 13,2%),
  • Cannabis flos AURORA DEUTSCHLAND GmbH THC 20%, CBD 1% o zawartości delta- 9-tetrahydrokannabinolu (THC): 20% (nie mniej niż 18% i nie więcej niż 22%) oraz kannabidiolu (CBD): nie więcej niż 1%,
  • Cannabis flos AURORA DEUTSCHLAND GmbH THC 22%, CBD 1% o zawartości delta- 9-tetrahydrokannabinolu (THC): 22% (nie mniej niż 19,8% i nie więcej niż 24,2%) oraz kannabidiolu (CBD): nie więcej niż 1%,
  • Cannabis flos AURORA DEUTSCHLAND GmbH THC 8%, CBD 8% o zawartości delta- 9-tetrahydrokannabinolu (THC): 8% (nie mniej niż 7,2% i nie więcej niż 8,8%) oraz kannabidiolu (CBD): 8% (nie mniej niż 7,2% i nie więcej niż 8,8%);

Natomiast podmiot odpowiedzialny Conopy Growth Polska Sp. z o.o. otrzymał pozwolenie na dopuszczenie do obrotu surowca farmaceutycznego

  • Cannabis sativa, Red No 2 o zawartości delta-9-tetrahydrokannabinolu (THC): 19% (nie mniej niż 17,1% i nie więcej niż 20,9%) oraz kannabidiolu (CBD): nie więcej niż 1%.

W aptekach brakuje medycznej marihuany

Mimo, iż zarejestrowane zostały kolejne odmiany medycznej marihuany, to na próżno szukać ich w aptekach. O pierwszych kłopotach w tej sprawie informowaliśmy w październiku ur. Wtedy to informowaliśmy, że przerwa w dostawach spowodowana jest powołaniem nowej komórki GIFu, która ma zajmować się środkami psychoaktywnymi. Niestety owa komórka nie miała wcześniej kontaktu z takimi substancjami i muszą się wszystkiego nauczyć.

Firma Spectrum, która była pierwsza ze swoimi produktami informuje, że dostawa 40 kg suszu medycznej marihuany jest już w drodze do polski i lek jeszcze w tym miesiącu pojawi się w aptekach. Jednak z naszych informacji wynika, że termin może się jeszcze przesunąć na kolejny miesiąc, a to, mówiąc najprościej, za sprawą bałaganu przy załatwianiu formalności. Niestety polskim urzędnikom nie zależy na zdrowiu współobywateli i nikt nie ma zamiaru procedur uprościć ani sprawy przyspieszyć.

Tymczasem wiele osób zrezygnowało z terapii innymi lekami na rzecz leczenia się medyczną marihuaną. W związku z zaistniałą sytuacją, polski rząd zmusza ich do zaopatrywania się na czarnym rynku, często w susz nieznanego pochodzenia o nieznanym stężeniu kannabinoidów.

W zeszłym tygodniu swój finał miała międzynarodowa akcja CBŚP „przebudzenie mocy”. W Hiszpanii zatrzymano 36 osób z Polski, Hiszpanii, Litwy i Maroka. Przejęto 14 000 roślin konopi indyjskich, 270 kg gotowego suszu oraz 30 kg haszyszu. Zakończona w zeszłym tygodniu akcja, to wiele miesięcy pracy policjantów CBŚP wraz ze służbami hiszpańskimi, przy wsparciu Europolu i Eurojustu. Cała operacja doprowadziła do przejęcia łącznie ponad tony suszu. Śledztwo wyjaśniające udział Polaków w sprawie prowadzi Prokuratura Krajowa. Oczywiście wielomiesięczna akcja jest kompletnie bezsensowna, a wydane na nią nasze pieniądze równie dobrze można było wyrzucić w przysłowiowe błoto. Efekt byłby ten sam.

Międzynarodowa akcja CBŚP

Funkcjonariusze z olsztyńskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego Policji mieli informację, z której wynikało, że na terenie Europy działa zorganizowana grupa przestępcza o międzynarodowym zasięgu, w której istotną role odgrywają Polacy. Jej członkowie zajmowali się uprawą, przemytem i wprowadzaniem do obrotu hurtowych ilości marihuany, haszyszu. Z ustaleń policjantów wynika, że grupa była dobrze zorganizowana logistycznie. Były osoby, które zajmowały się uprawą, pakowaniem, przemytem oraz dystrybucją narkotyków na terenie krajów europejskich. 

Z uwagi na międzynarodowy i zorganizowany charakter prowadzonej działalności przestępczej policjanci współpracowali, poprzez oficera łącznikowego CBŚP w Europolu ze służbami państw, na terenie których dochodziło do popełniania przestępstw związanych z przemytem hurtowych ilości narkotyków.

Efektem współpracy były działania przeprowadzone w 2019 roku w Hiszpanii, kiedy to przejęto ponad 730 kg marihuany, haszyszu i kokainy. Wówczas także zatrzymano 7 osób podejrzanych o przemyt.

Zeszłotygodniowe zakończenie wielomiesięcznej akcji odbyło się w dniach 3-4 luty br. w Hiszpanii. W międzynarodowej operacji, która koordynowana była przez Europol i Eurojust, udział wzięli funkcjonariusze olsztyńskiego Zarządu CBŚP oraz funkcjonariusze Guardia Civil z Hiszpanii. W ramach przeprowadzonej operacji uczestniczyło ponad 500 funkcjonariuszy. W efekcie zatrzymano łącznie 63 osoby narodowości polskiej, hiszpańskiej, marokańskiej i litewskiej.

Przeszukano kilkadziesiąt miejsc gdzie znajdowały się konopne uprawy oraz pomieszczenia wykorzystywane jako magazyny. Zlikwidowano 18 plantacji, gdzie zabezpieczono łącznie ponad 14,5 tys. krzewów konopi, 270 kilogramów gotowej marihuany, 25 kilogramów haszyszu oraz kokainę. Zabezpieczono także około 200 tys. euro, 100 tys. dolarów oraz 7 sztuk broni palnej.

Łącznie w ramach międzynarodowych działań prowadzonych przez olsztyński Zarząd CBŚP w tej sprawie zabezpieczono ponad tonę marihuany oraz haszyszu. Wątek polskich obywateli i ich udziału w procederze został objęty śledztwem nadzorowanym przez Wydział Zamiejscowy Departamentu do Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku.

Policja całą akcje opisuje jako swój sukces. Kosztująca dziesiątki o ile nie setki tysięcy złotych międzynarodowa akcja trwała wiele miesięcy pracy wielu funkcjonariuszy, a zeszłotygodniowy finał to praca 500 policjantów. A jaki jest faktyczny efekt tego potężnego przedsięwzięcia? Każdego dnia w Polsce zużywa się więcej marihuany niż przechwycono w trakcie całej, wielomiesięcznej akcji, która zapewne sporo kosztowała. Nic tylko pogratulować bezsensownego marnowania mocy przerobowej policji oraz bezsensownego wydania góry pieniędzy. Naszych pieniędzy.

Źródło: cbsp

Sezon outdoor 2020 zbliża się wielkimi krokami. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was kolejne zestawienie TOP 5. Tym razem są to odmiany typu outdoor indica, które dobrze sprawdzają się w uprawie zewnętrznej w środkowej europie.

1. Passion #1

outdoor indica

Passion 1 to absolutny klasyk wśród klasyków, Passion #1 autorstwa Dutch Passion to obowiązkowa pozycja każdego growera, który lubuje się w uprawie pod chmurką. Doskonale radzi sobie w naszym klimacie. 100% indica o długich pąkach o stężeniu THC na poziomie 15-18% dających przyzwoity plon. Passion pachnie cytrusami, uprawiany organicznie pachnie intensywnie i bardzo rześko. Dobrze reaguje na trening i przycinanie. Gotowa do zbiorów w pierwszej połowie października.

2. Northern Passion 2.0

outdoor indica

Udoskonalona wersja Northern Passion czyli wersja 2.0 to kombinacja dwóch legend, opisywanego wyżej Passion#1 oraz Northern Lights. Northern Passion 2.0 świetnie sobie radzi w umiarkowanym klimacie dając bardzo dobre plony. Pąki są zbite i mocno oblane żywicą. Jakość uzyskanego suszu jest bardzo dobra, zwłaszcza jak na odmiany dedykowane na zewnątrz. Powinna zadowolić nawet wymagających użytkowników.

3. Outdoor OG Kush

outdoor indica

Ta w 80% indica to legendarny OG Kush w wersji pod chmurkę. Silna odmiana z zawartością THC, która może przekroczyć 20%. Outdoor OG Kush daje dobry plon, który gotowy jest do zbioru w połowie października. Początkujący użytkownicy powinni uważać na jej moc. Aromat kwiatów jest cytrusowy i kwaskowaty z egzotycznymi tonami typowy dla OG Kush.

4. Hollands Hope

Ta w 100% indica gotowa do zbiorów jest nieco później niż jej wcześniej opisane koleżanki. Jednak Hollands Hope jest też znacznie bardziej odporna na niskie temperatury i pleśń. Ma słodki zapach. Przy stężeniu THC na poziomie ok. 15% potrafi nieźle wgnieść w fotel. Świetnie działanie przeciwbólowe, nasenne i rozluźniające. Działanie jest zdecydowanie cielesne.

5. Outdoor Afghan

outdoor indica

Outdoor Afghan to szybko kwitnąca, dedykowana do uprawy na zewnątrz, wersja jednej z najlepszych odmian indica jakie kiedykolwiek powstały. Dobrze radzi sobie w uprawie pod słońcem środkowej europy. Kwiaty mają słodki i piżmowy aromat, klasyczny dla odmian Afghani. Świetnie nadaje się do upraw na zewnątrz. Rośnie niewysoka co jest jej zaletą, pąki są intensywnie oblane żywicą. W 90% indica gotowa do zbiorów w połowie października.

Wszystkie opisane odmiany, uprawiane na zewnątrz dają dobry plon, który może wynieść od 100 do 1000 gramów suszu z rośliny. Wszystko zależy od warunków w jakich rośnie krzak oraz treningu jaki został zastosowany na roślinie.

Nowy szef Platformy Obywatelskiej poparłby referendum ws. legalizacji marihuany. Powiedział tak gdy w zeszłym tygodniu odpowiadał na pytania internautów. Jedno z nich dotyczyło właśnie konopi indyjskich, Budka mówił też m. in. o tym czy ich kiedyś używał.

W trakcie rozmowy polityk przyznał, że osobiście ma „z tym problem”. Czyżby temat dotyczący tak ogromnej liczby obywateli jest szefowi największej partii opozycyjnej zupełnie obcy?

„Przyznaję – w życiu nie zapaliłem. Nie paliłem – z racji też sportu – ani papierosa, ani innych rzeczy”

-Mówił Borys Budka.

Budka: Poparłbym referendum ws. legalizacji marihuany

Szef PO popiera zalegalizowanie w Polsce medycznej marihuany. Natomiast w kwestii legalizacji marihuany rekreacyjnej, Borys Budka powiedział, że jest zwolennikiem referendum.

„Przy tego typu sprawach, ja bym odwoływał się do referendum, ja bym pytał Polaków o zdanie. Są rzeczy, które powinniśmy rozstrzygnąć wspólnie. To nie jest tak, że ktoś nie ma zdania, jestem ostatni, który chciałby to narzucać”

– mówił szef Platformy.

Budka dodał, że ma obawy o konsekwencje legalizacji polegające np. na łatwiejszym dostępie do marihuany dla młodych ludzi. Jednak wszystkie statystyki pokazują, że młodzież znacznie rzadziej korzysta z konopi indyjskich w krajach gdzie są one, w pełni legalnie do kupienia dla osób pełnoletnich. Mówił też, iż rozumie argumenty o tym, że jej handlem na chwilę obecną trudnią się grupy przestępcze.

„Moim zdaniem tu powinien być głos wasz, Polek i Polaków. I w takich kluczowych kwestiach, które mogą budzić emocje, należy się odwoływać do takiej instytucji (referendum – przyp. red. )”

– zaznaczył Budka.

A jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii? Czy biorąc pod uwagę, że przy frekwencji powyżej 50% wynik referendum jest dla rządu wiążący – poparlibyście referendum ws. legalizacji marihuany? Np. przy okazji wyborów prezydenckich, które odbędą się za kilka miesięcy. Zachęcamy do wypowiadania się w komentarzach.

Czy legalna marihuana może doprowadzić do zwiększenia ilości śmiertelnych wypadków drogowych? AAA – fundacja non-profit, zajmującą się badaniami i edukacją, których celem jest ratowanie życia poprzez zapobieganie wypadkom drogowym oraz redukcja obrażeń w razie wypadku, wydała w tej sprawie raport. Co wynika z zawartych w raporcie danych? Czy legalna marihuana ma przełożenie na bezpieczeństwo na drogach?

Czy legalna marihuana zwiększa ilość śmiertelnych wypadków na drogach

Fundacja AAA opublikowała ostatnio raport, który pokazuje jak wzrosła ilość kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem marihuany. Raport dotyczy stanu Waszyngton gdzie pod koniec roku 2012 zalegalizowano marihuanę rekreacyjną. Wprowadzając nowe prawo uwzględniono w nim także limity THC we krwi kierowców. Uznano, że kierowca po spożyciu (czyt. trzeźwy) może mieć do 5 ng/ml krwi, natomiast większe stężenie to już kierowca pod wpływem.

Opublikowany przez fundacje AAA raport mówi m.in. o korelacji pomiędzy liczbą śmiertelnych wypadków, a biorącymi w nich udział kierowcami pod wpływem marihuany oraz jej statusem prawnym. Jedną z kluczowych dla raportu informacji przedstawia poniższy, pochodzący z raportu wykres, który obrazuje jak wzrosła liczba kierowców będących pod wpływem marihuany, biorących udział w śmiertelnych wypadkach..

legalna marihuana

Z wykresu jasno wynika, że po zalegalizowaniu marihuany rekreacyjnej, znacznie wzrosła liczba kierowców, którzy prowadzą pojazdy pod jej wpływem. Z tej oraz innych zawartych w raporcie informacji, dla laika w temacie konopi, może wynikać, że legalna marihuana odpowiada za znaczny wzrost śmiertelnych wypadków pod jej wpływem. Ale czy tak jest naprawdę?

Raport pokazuje, że po legalizacji znacznie wzrosła ilość kierowców, którzy zginęli w wypadkach będąc pod wpływem marihuany. Jednak każdy, kto zna specyfikacje tej używki wie, że takie wyniki ardzo łatwo źle interpretować.

Przypomnijmy – marihuana utrzymuje się w organizmie znacznie dłużej niż np. alkohol. Gdy osoba pije regularnie przez tydzień, to 48h po ostatnim drinku będzie zupełnie trzeźwa, a w jej krwi nie będzie śladu alkoholu. Inaczej sprawa ma się z marihuaną, gdy osoba pali przez tydzień po kilka razy dziennie – kilka godzin od ostatniego użycia będzie trzeźwa, natomiast wysoki poziom THC we krwi może utrzymywać się jeszcze przez kilka dni. Tak samo sytuacja wygląda, gdy intensywny palacz marihuany zapali ostatni raz wieczorem, a rano zupełnie trzeźwy usiądzie za kółkiem – jego wynik testu na THC będzie pozytywny, kierowca zostanie uznany za będącego pod wpływem mimo, że jest totalnie trzeźwy. Taki kierowca w przypadku wypadku, zostanie zakwalifikowany jako „pod wpływem marihuany”, będąc trzeźwym.

Po zalegalizowaniu marihuany w stanie Waszyngton, udział kierowców będących pod wpływem marihuany biorących udział w wypadkach śmiertelnych wzrósł z 8,8% do 18%. mimo, że zapewne większość kierowców zakwalifikowanych jako „pod wpływem” była trzeźwa. Niestety ten problem pojawia się w wielu krajach, gdzie konopie indyjskie są w jakiś sposób zalegalizowane.

Tam gdzie prawo się zmienia, wiele osób wybiera właśnie marihuanę zamiast dotychczasowych używek np alkoholu. I tu dopatrywałbym się zwiększonej ilości kierowców mających z nią kontakt. Znacznie więcej osób zaczeło się też leczyć medyczna marihuaną.

Polscy posłowie chcą ustalić limity THC dla kierowców. Według autorów projektu, stan „pod wpływem” zamienia się na „po spożyciu” po 4 godzinach. I to ma sens. Jednak pamiętać należy, że mimo, iż po 4 godzinach od zapalenia jest się już trzeźwym, to wynik testu na THC może pokazać sporą zawartość tego kannabinoidu we krwi. Taka już jego natura.

Jeśli nie wiesz, jak prawidłowo przechowywać marihuanę, może to skończyć się wysychaniem lub rozwojem pleśni w twoim suszu. Sucha trawka utraci znaczną część smaku i mocy, podczas gdy spleśniała marihuana nie jest już zdatna do użycia. Zatem jak przechowywać trawkę przez dłuższy okres?

Jeśli masz wysokiej jakości marihuanę i chcesz, aby tak pozostało, będziesz musiał bardzo się o nią troszczyć, szczególnie jeśli zamierzasz przechowywać ją nieco dłużej. Jeśli pozostawisz marihuanę w torebce twoje pąki staną się kruche w ciągu kilku dni.

Kilka prostych środków zapobiegawczych zapewni, że twoja trawka będzie aromatyczna, smaczna a zarazem zdatna do palenia, gdy następnym razem po nią sięgniesz. Istnieje kilka sposobów na to, jak przechowywać trawkę przez dłuższy okres czasu

Jak przechowywać trawkę przez kilka tygodni

Temperatura, wilgotność, światło i powietrze – wszystko to ma zdolność do degradacji związków aktywnych w twojej trawce. W rezultacie pozostawienie zioła w plastikowej torbie na stole lub w szulfadzie nie jest dobrym sposobem na przechowywanie jej przez dłuższy czas. To najgorszy sposób.

Zanim przejdziemy do sposobu przechowywania marihuany, zacznijmy od metod, o których możesz zapomnieć.

Możesz myśleć, że lodówka lub zamrażarka sprawi, że pąki będą bardziej świeże, jak w przypadku jedzenia. Jednak temperatura i wilgotność różnych lodówek zmieniają się, co nie jest dobre dla zachowania jakości twojego suszu.

Przede wszystkim odradzamy zamrażania, ponieważ niskie temperatury powodują, że trichomy są oddzielone od pąków. Trichomy zawierają wszystkie te składniki(kanabinoidy i terpeny), dla których używamy marihuany. Mrożenie zioła jest przydatne podczas produkcji haszyszu lub kiefu, ponieważ łatwiej oddzielić trichomy od części roślinnej. Tak więc trzymaj się z daleka od lodówki i zamrażarki. Przechowuj swoje ziółko w miejscu o bardziej stabilnym poziomie temperatury i wilgotności.

Zimno nie jest jedyną rzeczą, o którą musisz się martwić. Trzymanie trawki w gorącym miejscu, na przykład w pobliżu piekarnika, farelki lub kaloryfera, spowoduje, że wyschnie zbyt szybko, straci swój aromat i będzie sianowate.

Szczelny, szklany pojemnik

Aby chronić trawkę przed działaniem niekorzystnych warunków zewnętrznych, zalecamy szczelny szklany pojemnik. Istnieją plastikowe hermetyczne pojemniki, ale muszą być to tworzywa przeznaczone do przechowywania żywności.

Szklany słoik jest najlepszym sposobem, jeśli chodzi o opłacalne, długoterminowe przechowywanie. Każdy szczelny szklany pojemnik się nadaje. Wierzch powinien mieć pełne uszczelnienie, aby całkowicie chronić pąki przed wystawieniem na działanie powietrza. Gdy twoje pąki trafią do szklanego słoika, wystarczy trzymać go z dala od światła i ciepła.

Istnieją również hermetyczne słoiki ultrafioletowe z ciemnego szkła, które pomagają chronić trawkę przed światłem, nawet jeśli postawisz go w oświetlonym miejscu. W szczelnym słoiku ze szkła ultrafioletowego jedynym elementem, o którym musisz się martwić, jest temperatura. Dopóki nie przechowujesz go w szafce nad kuchenką lub gdzieś gdzie jest gorąco, twoje pąki powinny pozostać świeże w takim słoiku.

Jeśli zużyjesz swoją trawkę w ciągu miesiąca, regularnie otwierając słoik, to szczelny szklany pojemnik przechowywany w chłodnym, ciemnym miejscu powinien być wszystkim, czego potrzebujesz. Twoje ziółko powinno utrzymać świeżość do każdej sesji.

Jak przechowywać zioło w dłuższych okresach czasu

Jeśli nie chcesz palić niesmacznej, słabej trawki, która kiedyś była świetna i aromatyczna, podejmij następujące kroki, aby chronić swoją marihuanę przez długi czas.

Aby jednak pąki pozostały niezmienione nawet przez miesiące, możesz włożyć specjalną torebkę regulującą wilgoć do hermetycznego pojemnika, w którym przechowujesz swoje „smakołyki”

Torebki pochłaniające wilgoć mają różne poziomy pochłaniania wilgotności, już wyschnięty materiał potrzebuje wyższej wilgotności względnej, aby powrócić do życia. Jednak w przypadku świeżej odpowiednio konserwowanej marihuany, można lub wręcz należy zastosować pochłaniacz wilgoci, aby zachować jakość i zapobiec rozwojowi pleśni. Torby pochłaniające wilgoć kupisz w dobrych sklepach z akcesoriami dla palaczy lub ze sprzętem do uprawy.

Marihuana przechowywana w szczelnym, szklanym pojemniku z paczką utrzymującą wilgotność, przechowywanie w chłodnym, ciemnym miejscu powinna pozostać świeża przez wiele miesięcy. Szklany słoik przepuszczający promienie UV powinien być wystarczający do krótkotrwałego przechowywania twojego ziółka.

Spencer Boston stanął przed sądem za posiadanie marihuany. Postanowił dać wyraz swojego niezadowolenia z obowiązującego w stanie Tennessee prawa. W trakcie rozprawy wyrażając swoje niezadowolenie z obecnych przepisów wyciągnął z kieszeni jointa po czym szybko go odpalił. Ze skrętem w dłoni zwrócił się do zebranych na sali sądowej wyrażając swój manifest.

20-letni Boston był w sadzony za posiadanie marihuany w niewielkiej ilości. Sprawa odbywała się w sądzie w hrabstwa Wilson w stanie Tennessee, poinformował CNN porucznik Scott Moore z Departamentu Szeryfa Hrabstwa Wilson.

Gdy sędzia Haywood Barry udzielił mu głosu, Boston zaczął wyrażać swoje poglądy na temat tego, dlaczego konopie indyjskie powinny zostać zalegalizowane.
Aby podkreślić swój manifest, sięgnął do kieszeni kurtki i wyciągną jointa po czym go odpalił. Zanim zareagowali sądowi funkcjonariusze, Spencer zdążył zwrócić się z odpalonym jointem do zebranej publiczności, a sala była niemal pełna.

Ludzie zasługują na cos lepszego!

-powiedział do obecnych.


W reakcji na zaistniałą sytuację, zgromadzeni na sali rozpraw zaczęli się śmiać. Do jego czynu wszyscy podeszli z dystansem. Wielu wyraziło poparcie dla jego manifestu jednocześni dodając, że to co zrobił było nieco lekkomyślne. Pojawiły się żartobliwe komentarze np:

„Pomimo, że wszyscy w mieście się uśmiali, bo to było zabawne. Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem tego co zrobił w sądzie, ale uważam, że jego rodzice nie będą zadowoleni”

Boston został oskarżony o zakłócanie porządku oraz o kolejne posiadanie marihuany. Za znieważenie powagi sądu skazano go na 10 dni aresztu oraz 3000 dolarów grzywny.

Z pewnością wiedział, że za taką formę protestu spotka go kara, jednak postanowił podjąć to ryzyko, dzięki czemu o jego manifeście zrobiło się głośno. Kontrowersyjne metody często stają się jedynym sposobem zwrócenia uwagi na pewne sprawy.

Kolejne posiedzenie w jego sprawie zaplanowano na 14 kwietnia.

Filip J. zatrzymany z marihuaną

Brat wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego został wczoraj zatrzymany z marihuaną. Europoseł PiS wypowiedział się już o sprawie. Zatrzymany wczoraj Filip J. jakiś czas temu próbował swoich sił w rapie jako Filu (FiluJKey), co ciekawe jego najpopularniejszy utwór nosi tytuł „Weed Love”. Oto jak doszło do zatrzymania oraz czy brat polityka został potraktowany tak jak każdy inny obywatel w tej sytuacji.

Jak poinformowało radio RMF FM, 21-latek razem wraz ze znajomym przechodzili przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Zauważył to patrol policji i po chwili panowie zostali wylegitymowani, a także przeszukani. Przy Filipie, który jest bratem wiceministra sprawiedliwości oraz europosła PiS Patryka Jakiego, znaleziono marihuany. Następnie zatrzymany razem z funkcjonariuszami udali się do jego miejsca zamieszkania gdzie zatrzymany wydał funkcjonariuszom posiadane 6,5 grama marihuany i 0,3 grama haszyszu. Filipowi J. przedstawiono zarzuty posiadania narkotyków. Przyznał się do winy i po złożeniu zeznań został zwolniony do domu.

W sprawie wypowiedział się Patryk Jaki:

Mam z nim niewielki kontakt. Mój brat jest dorosły i bierze odpowiedzialność za to co robi. Został potraktowany jak każdy. Nie popieram nawet małej ilości marihuany, którą miał mieć przy sobie. Nawet jeśli wiem, że w wielu państwach to nie jest karane. Jedyne odstępstwo powinno dotyczyć celów medycznych. 

-powiedział polityk

Z tej wypowiedzi wnioskujemy, że jego świadomość w kwestii marihuany jest żadna.

Brat europosła nie kryje się z używaniem konopi. Aktywnie udziela się na forach o tematyce konopnej, a jego muzycznej karierze największą popularnością cieszy się numer pt.: „Weed Love„, który jak się łatwo domyślić jest o jego miłości do ziela.

Naama Issachar, obywatelka USA i Izraela, została w zeszłym roku zatrzymana na moskiewskim lotnisku. Powodem zatrzymania było posiadane przez nią 10 gramów marihuany, z którymi przyleciała do Rosji. Jak na tak małą ilość, Naama usłyszała wysoki wyrok 7,5 roku pozbawienia wolności. Teraz złożyła wniosek o ułaskawienie. W jej sprawie interweniował już premier Izraela. Wcześniej głos zabrał też Władimir Putin, a sprawa kobiety pojawiła się także w kontekście Światowego Forum Holocaustu w Izraelu.

7,5 roku za przemyt 10 gramów marihuany

Kłopoty dla Naamy Issachar rozpoczęły się na moskiewskim lotnisku w kwietniu zeszłego roku. To właśnie wtedy została ona zatrzymana za przemyt na teren federacji rosyjskiej 10 gramów marihuany. Za ten czyn, w październiku usłyszała niebywale wysoki wyrok – 7,5 roku pozbawienia wolności. Potraktowano ją jak rasowego przestępcę.

Kobieta podróżowała z Indii do Izraela. Resort spraw zagranicznych Izraela, uznał wyrok za nieproporcjonalny oraz zbyt surowy. Jeszcze w zeszłym roku premier Netanjahu, a także Reuwen Riwlin, prezydent Izraela, interweniowali w tej sprawie u prezydenta Putina wysyłając oficjalna prośbę o ułaskawienie.

Natomiast prawnicy 25-letniej Naamy Issachar poinformowali agencję Interfax, że ich klientka złożyła oficjalny wniosek o ułaskawienie do prezydenta Władimira Putina.

„Naama, jej rodzina oraz pełnomocnicy liczą na szybkie podjęcie przez prezydenta, w ramach jego konstytucyjnych prerogatyw, decyzji o ułaskawieniu i wypuszczeniu na wolność”

– czytamy w oświadczeniu. 

Prezydent Rosji był w zeszłym tygodniu w Jerozolimie gdzie odbyło się Światowe Forum Holokaustu w Yad Vashem. Rozmawiał tam z premierem Binjaminem Netanjahu oraz spotkał się matką zatrzymanej dziewczyny Jafą Issachar. 

Putin miał zapewnić, że „wszystko będzie dobrze” oraz, że zna stanowisko premiera Netanjahu.

„Naama pochodzi z bardzo porządnej rodziny i wszystko to będzie z pewnością wzięte pod uwagę przy podejmowaniu ostatecznej decyzji”

– powiedział rosyjski prezydent.

W ostatnich dniach, katowiccy policjanci skontrolowali autobus jadący z Czeskiego Cieszyna do Katowic. W trakcie czynności ujawnili, że jeden z podróżnych wiezie ze sobą cztery kilogramy marihuany. To, że funkcjonariusze kontrolują autokary oraz samochody jadące z Czech do Polski nie jest niczym nowym. Zwłaszcza jeżeli chodzi o przygraniczne miejscowości. Nie od dziś nasi rodacy transportują od południowych sąsiadów marihuanę, powodów jest kilka.

Kilogramy marihuany w autobusie

21 stycznia policjanci, w południowej części miasta, zatrzymali do kontroli na autobus jadący z Cieszyna do Katowic. To nie pierwsza taka kontrola. Funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością narkotykową KMP w Katowicach co jakiś czas zatrzymują autokary jadące z południa kraju, a szczególnie te z Cieszyna. Jest to naturalnie spowodowane tym, że nasi rodacy lubią Czeską marihuanę, która często jest dobrej jakości i w dobrej cenie. Po czeskiej stronie granicy nie ma też problemu z jej nabyciem. Nic więc dziwnego, że miłośnicy konopi regularnie się tam udają. Oczywiście nie wszyscy jadą po zaopatrzenie tylko dla siebie, tak było i tym razem.

Podczas kontroli policjanci wykorzystali psa szkolonego do wykrywania narkotyków. Pomógł on odkryć cztery kilogramy marihuany, które znajdowały się w bagażu jednego z pasażerów. Właścicielem narkotyków okazał się 32-letni mieszkaniec Katowic. Został zatrzymany i usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Na wniosek prokuratora prowadzącego postępowanie sąd zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt tymczasowy.

Przypominamy: przewóz JAKIEJKOLWIEK ilości substancji zakazanych przez granice do Polski jest według prawa ZBRODNIĄ zagrożoną pozbawieniem wolności od trzech do piętnastu lat! Tak, wiemy, że to jest chore.

Źródło: katowice24.info

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.