W dniach 9-10 października odbędzie organizowana przez CECF konferencja konopna kierowana w głównej mierze do pacjentów korzystających z medycznej marihuany, a także m.in lekarzy czy farmaceutów chcących pogłębić swoją wiedzę na temat medycznych zastosowań konopi. Poprzednie konferencje Central European Cannabis Forum stały na wysokim poziomie merytorycznym, co gwarantowali znakomici prelegenci. Jesteśmy przekonani, że i tym razem poziom wydarzenia będzie wysoki. Wszystkich zachęcamy do udziału, a dla naszych czytelników mamy 40% obniżki na wydarzenie, które nawet bez obniżki są w bardzo przystępnej cenie, aby każdy zainteresowany mógł sobie pozwolić na uczestnictwo. Wydarzenie odbędzie się online.

CECF konferencja konopna dla pacjentów

Jest to już kolejna konferencja organizowana pod szyldem Central European Cannabis Forum. Tym razem wydarzenie dedykowane jest pacjentom korzystającym lub chcących korzystać z medycznych właściwości konopi.

Dzień 1.

Pierwszego dnia konferencji poruszone zostaną interdyscyplinarne problemy poszczególnych ogniw łańcucha dostaw. Dzień rozpocznie się od wprowadzenia w tematykę konopną oraz wpływu kannabinoidów na organizm człowieka za pośrednictwem układu endokannabinoidowego. Omówione zostaną zarówno formy medycznych produktów konopnych, jak i metody ich wytwarzania, sposoby spożywania oraz dawkowanie. Eksperci przyjrzą się tematyce stosowania Cannabis przez najmłodszych i najstarszych członków społeczeństwa, a także ocenią wpływ substancji psychoaktywnych na motorykę kierowców.

Zestaw praktycznych porad dla pacjentów stanowić będzie podstawę do stworzenia uniwersalnej ulotki, którą posługiwać się będą lekarze oraz farmaceuci rekomendujący terapię konopną swoim pacjentom.  Eksperci przeanalizują obecny status prawny, środowisko rejestracyjne, a także wszelkie wyzwania społeczne, które pojawiają się w kontekście dyskusji na temat medycznej marihuany w Polsce, uwzględniając przy ty rzeczywistość pacjentów w kontekście uzyskania recepty oraz dostępu do surowca, a także dysfunkcji w obecnym systemie prawnym oraz nadchodzących perspektyw zmian na szczeblu politycznym i społecznym.

konferencja konopna

Dzień 2.

Drugi dzień konferencji poświęcony zostanie dialogowi pomiędzy lekarzami a pacjentami w kontekście wsparcia w odnalezieniu odpowiedniej drogi leczenia medyczną marihuaną. Po porannej rozmowie o bezsenności, dowiemy się więcej na temat leczenia zaburzeń psychicznych, takich jak depresja oraz PTSD.  Specjaliści odpowiedzą na pytanie, w jaki sposób poprawić można życie pacjentów chorych na nowotwory oraz osób cierpiących z powodu chemioterapii. Omówiony zostanie szczegółowo temat leczenia zaistniałych objawów chorób za pomocą medycznej marihuany. Lekarze odpowiedzą na pytania pacjentów neurologicznych cierpiących rdzeniowy zanik mięśni, stwardnienie rozsiane, epilepsję, migreny oraz bóle chroniczne. Każda osoba może sprawdzić, w jaki sposób konopie wpływają na łagodzenie postępu chorób cywilizacyjnych, takich jak astma czy tarczyca. Organizatorzy nie zapomnieli o osobach, które coraz częściej mówią o zbawiennym działaniu Cannabis na leczenie choroby Leśniowskiego-Crohna. Na koniec, eksperci pochylą się nad tematyką uzależnień wśród pacjentów stosujących medyczną marihuanę.

W konferencji udział wezmą eksperci doceniani na całym świecie za swoją wiedzę oraz wkład w rozwój medycznej marihuany w Polsce. Powitamy w sprawdzonym formacie internetowym konopnych ekspertów, reprezentantów przemysłu, wszystkich ogniw łańcucha dostaw – producentów, aptek, farmaceutów, urzędników, a także lekarzy, farmaceutów, przedstawicieli klinik oraz przede wszystkim – pacjentów, dla których powstaje to wyjątkowe wydarzenie

-informują organizatorzy

Więcej informacji, listę prelegentów oraz agendę wydarzenia znajdziesz T U T A J

Bilety z rabatem 40% dla Czytelników Weednews.pl znajdziesz T U T A J

 

Wczoraj z samego rana gdańska policja zrobiła nalot na automaty z suszem konopnym firmy Hemp Mill. Przeprowadzone wcześniej badania miały wykazać, że sprzedawany w automatach susz przekraczał dopuszczalne stężenie THC, a co za tym idzie w świetle prawa była to marihuana. Zarekwirowane produkty mają teraz zostać poddane badaniom.

Policyjny nalot na automaty z suszem konopnym

Wczoraj o godzinie 6. rano gdańscy policjanci zabezpieczyli 11 automatów z legalnymi produktami konopnymi (z konopi włóknistych) takimi jak susz CBD. Powodem akcji były przeprowadzone wcześniej badania produktów z feralnych automatów. Firma jak i jej produktami gdańska prokuratura zainteresowała się na początku września.

Na początku września w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku zostało wszczęte postępowanie dotyczące podejrzenia wprowadzenia do obrotu środków odurzających w postaci konopi innych niż włókniste. Postępowanie zostało wszczęte na podstawie materiałów z czynności własnych wydziału do walki z przestępczością narkotykową KWP w Gdańsku. Ustalono, że automaty należą do spółki Hemp Mill. Produkty w nich oferowane miały zawierać CBD, czyli legalny związek organiczny, który nie posiada właściwości odurzających. W ramach czynności własnych policjanci pozyskali z dwóch automatów fiolki z suszem do badań, które wykazały przekroczenie norm kwasu THC, a to wskazuje, że mamy do czynienia z marihuaną

-poinformowała prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Jeżeli badania potwierdzą, że w automatach sprzedawany był susz o stężeniu THC wyższym niż dopuszczalne prawem 0,2 proc., firma Hemp Mill musi liczyć się z zarzutami o handel marihuaną.

Policjanci zabezpieczyli produkty z 11 automatów rozmieszczonych na terenie Trójmiasta i okolic. Środki te zostały zabezpieczone do badań. Po uzyskaniu opinii biegłych podejmowane będą dalsze decyzje śledcze w tej sprawie.

-poinformował Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego KWP w Gdańsku. 

Automaty z legalnymi produktami z konopi włóknistych stają się w naszym kraju co raz popularniejsze. Niestety z powodu braku odpowiedniej wiedzy o konopiach, społeczeństwo często myśli, że w maszynach kupić można marihuanę, co jest oczywiście nieprawdą. Skalę niewiedzy widać po komentarzach w sieci, które pojawiają się gdy któryś lokalny dziennik poruszy temat pojawiających się w mieście urządzeń. Ilość komentarzy mówiących, że teraz dzieciaki mogą legalnie kupić marihuanę z automatu jest przerażająca i zasmucająca jednocześnie.

Niestety nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami firmy Hemp Mill, sprawa jest rozwojowa i będziemy informować i jej dalszym przebiegu.

Źródło: Wyborcza Trójmiasto

Indyjska policja przejęła 160 kg marihuany. Jednak funkcjonariusze biorący udział w nalocie, a następnie przesłuchujący podejrzanego, zwolnili go z aresztu jeszcze tego samego dnia z zarzutem nielegalnego posiadania 920 gramów suszu. Teraz policjantom postawiono zarzut przywłaszczenia i sprzedaży 159. kg marihuany oraz przyjęcia łapówki. 

Indyjska policja przejęła 160 kg marihuany, po czym ją sprzedała na czarnym rynku

Czterech policjantów, w tym dwóch podinspektorów, z komisariatu w Jahangir Puri (New Delhi, Indie) zostało zawieszonych. Zostali oni oskarżeni o sprzedaż 159. kilogramów marihuany, którą przejęli od lokalnego handlarza narkotyków ponad dwa tygodnie temu, poinformowała tamtejsza policja.

Jeden z funkcjonariuszy, proszący, aby zachować jego anonimowość przyznał, że funkcjonariusze 11. września, w jednym z bloków w Jahangir Pur przejęli od lokalnego dilera o imieniu Anil 160 kg suszu konopi indyjskich – informuje HindustanTimes.com

Zajęta marihuana trafiła na lokalny posterunek policji. Policjanci, o których mowa, rzekomo przyjęli łapówkę od rodziny Anila w celu „załatwienia sprawy”. W zamiast za to policjanci w protokole wpisali, że znaleźli tylko 920 gramów kontrabandy po czym zwolnili do domu.

– powiedział oficer.

Według funkcjonariusza wspomniani policjanci rzekomo sprzedali pozostałe 159 kilogramów zajętej marihuany na czarnym rynku, a zysk podzielili między siebie. 

Oficer wyznał też, że szczegóły sprawy ujawnił zatrzymany, wobec którego prowadzone było postępowanie. Gdy Anil wszystko wyznał, przesłuchano wszystkie osoby biorące udział w feralnej akcji. Efektem przesłuchań było postawienie zarzutów czterem funkcjonariuszom.

Nieco ponad miesiąc temu informowaliśmy, że firma kurierska InPost wprowadziła w regulaminie zmiany mówiące, iż zakazuje się wysyłki produktów konopnych. Decyzja o zmianach oburzyła środowisko konopne, gdyż mowa o zupełnie legalnym asortymencie. Po protestach szef InPostu obiecał, że sprawie ponownie przyjrzą się prawnicy firmy. Teraz firma ponownie wprowadziła zmiany w regulaminie, które zezwalają na wysyłanie produktów z legalnych konopi włóknistych.

InPost zakazuje wysyłki wszelkich produktów konopnych

W zeszłym miesiącu informowaliśmy, że firma kurierska InPost wprowadziła w regulaminie zmiany mówiące, że zakazuje się wysyłki wszelkich produktów konopnych oraz medycznej marihuany. Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz T U T A J.

Wtedy, po fali krytyki tego pomysłu ze strony środowiska konopnego, szef zarządu InPostu Pan Rafał Brzoska, poinformował, że zleci działowi prawnemu ponowna analizę zapisów.

Zmiana decyzji

Na efekty nie trzeba było długo czekać, w zeszły piątek firma poinformowała o wprowadzeniu zmian w regulaminie, które umożliwiają wysyłanie za jej pośrednictwem produktów z legalnych konopi włóknistych oraz samych konopi o stężeniu THC do 0,20%.

dokonaliśmy uszczegółowienia zapisów dotyczących przewozu konopi i produktów konopnych  – dozwolony w sieci InPost będzie przewóz konopi włóknistych i produktów z nich pochodzących, pod warunkiem stężenia THC poniżej 0,20%

– poinformowała firma kurierska

W nowym regulaminie, który obowiązywać zacznie 8. Października czytamy, że zabrania się wysyłki (pisownia oryginalna):

konopi i produktów konopnych – z wyłączeniem konopi włóknistych (cannabis sativa sativa) i pochodzących z nich produktów konopnych (w tym wyrobów z włókna konopnego) dla których poziom stężenia THC jest poniżej 0,20%

Znany na całym świecie bank nasion Dinafem ma poważne kłopoty. Firma musiała zawiesić działalność i zaprzestać wysyłki nasion. Jej konta zostały zajęte, a prace straciło blisko sto osób zatrudnionych w Dinafem. Wszystko to w związku z toczącym się postępowaniem karnym przeciwko hiszpańskiemu bankowi nasion. 

Dinafem w tarapatach

Hiszpański bank nasion Dinafem został założony w 2005 roku w San-Sebastian. Od tamtej pory zyskał uznanie wśród growerów na całym świecie tworząc takie odmiany jak np. Moby Dick, który stał się ich sztandarowym produktem. Dinafem prowadzi też własne badania, przy współpracy z wieloma placówkami naukowymi.

Niestety, teraz zarówno laboratoria jak i biura oraz magazyny Dinafemu stoją puste, tymczasowo zwolniono 93 osoby, a konta zostały zablokowane na polecenie sądu.

Firma wydała w tej sprawie oświadczenie, w którym czytamy:

„Na razie nie zdajemy sobie sprawy z zakresu przeprowadzonych działań, ale wszystko wskazuje na to, że toczące się dochodzenie jest związane z producentami nasion, od których je kupujemy. W związku z postępowaniem do firmy wkroczył komisarz, środki finansowe firmy zostały
tymczasowo zablokowane, zmuszając nas do zawieszenia działalności do odwołania. Z związku z tym musieliśmy też tymczasowo zwolnić większość naszych pracowników.”

Dinafem w swoim oświadczeniu informuje także, że zostali zmuszeni do zaprzestania wszelkiej pracy naukowej i zamknięcia swoich laboratoriów, które prowadzą razem z instytucjami państwowymi. Przedstawiciele firmy mówią, że to są ciężkie czasy nie tylko dla nich, ale dla całej branży konopnej.

Zaznaczają, że nie do końca wiadomo o co w sprawie chodzi, jednak najpewniej jest to związane z jednym z podmiotów, który zaopatrywał Dinafem w nasiona.

Przedstawiciele Dinafem zapewniają, że nie mają nic do ukrycia i wierzą w szybkie i pozytywne zakończenie sprawy.

Mamy pełne zaufanie co do przejrzystości i legalności naszego biznesu, który budowaliśmy latami

-mówią przedstawiciele firmy.

W innym wpisie na stronie Dinafemu czytamy:

Z przykrością informujemy, że Dinafem Seeds jest obecnie przedmiotem dochodzenia sądowego. W rezultacie, wbrew naszej woli, nie możemy obecnie prowadzić żadnej działalności handlowej. Pracujemy przez całą dobę, aby wyjaśnić tę sytuację i jak najszybciej wznowić normalną działalność, ale nadal nie wiemy, kiedy będziemy w stanie normalnie działać, tak jak robiliśmy to przez ostatnie 21 lat.

Będziemy informować o wszelkich zmianach.

Bardzo dziękujemy za zaufanie.

 

 

Firma Canopy Growth Polska, której medyczna marihuana jest dystrybuowana pod marką Spectrum Therapeutics poinformowała, że produkt Red No 2 będzie do końca października przeceniony o 20%, promocja dotyczy serii o numerze R2N9282F0-1R1. To dobra wiadomość dla pacjentów, mamy nadzieję, że ceny wkrótce zostaną obniżone na stałe. 

Medyczna marihuana Red No 2 przeceniona o 20%

W oświadczeniu od Canopy Growth Polska czytamy:

„firma Canopy Growth Polska, dystrybutor suszu konopi medycznych pod marką Spectrum Therapeutics, informuje, że od dnia 21.09.2020 roku produkt Cannabis sativa L., Red No 2 o numerze serii: R2N9282F0-1R1 z datą ważności do końca października 2020 roku będzoe dystrybuowany z hurtowni farmaceutycznych do aptek z 20% rabatem.”

Promocyjna cena obowiązuje do końca października lub wyczerpania zapasów.

Biorąc pod uwagę cenę medycznej marihuany, jest to dość znacząca obniżka.

medyczna marihuana
Medyczna marihuana Red No 2 będzie do końca października tańsza o 20%

Przeczytaj także: Różnice pomiędzy marihuaną medyczną, a rekreacyjną

Shishkaberry Punch to nowość od Pan Pestka Crew, która zadowoli każdego użytkownika jak i ogrodnika. To łatwa w uprawie hybryda z dominacją genów indica, która ma w sobie niesamowity potencjał. Daje obfity plon, który jest bardzo wysokiej jakości. Medycznie świetnie sprawdzi się przy problemach z zasypianiem, bólu oraz spastyczności. Dzięki swojej mocy, wymaga więcej doświadczenia od użytkownika niż od ogrodnika. 

Shishkaberry Punch

Shishkaberry Punch to nowość w katalogu polskiego banku nasion Pan Pestka, która powstała ze skrzyżowania Shishkaberry z sekretną odmianą.

Przyjrzyjmy się zatem Shishkaberry. Jest dość znana odmiana, która powstała z połączenia legendarnej Blueberry od DJ Short’a z Afghani.

Blueberry od DJ Short’a powstała w latach siedemdziesiątych i nazywana jest też True Blueberry (prawdziwa Blueberry). To głównie indica o niesamowitym zapachu jagód i owoców leśnych, dzięki któremu stała się znana na całym świecie.  Ma krótki okres kwitnienia (ok. 8 tyg.), w trakcie którego liście oraz kwiaty przybierają fioletowych odcieni. Jest silna w działaniu, a to za sprawą THC na poziomie ok. 20%.

Drugi rodzic Shishkaberry to Afghani, czyli czysta indica. Jest to oryginalna genetyka z Afganistanu, gdzie uprawiana jest od pokoleń dzięki czemu jest bardzo stabilna. Ma krótki okres kwitnienia i nie jest trudna w uprawie.

Breederzy spod szyldu Pan Pestka Crew postanowili skrzyżować Shishkaberry z sekretną hybrydą. W efekcie powstała Shishkaberry Punch, rewelacyjna hybryda z dominacją genów indica.

Uprawa Shishkaberry Punch

Odmiana ta zdecydowanie zadowoli każdego ogrodnika. Rośliny nie są trudne w uprawie i nadają się nawet dla początkujących growerów. Większość roślin SP osiąga ok. metra wysokości, aczkolwiek zdarza się, że urosną wyższe (nie przekraczają jednak 1,5 m). Krzaki się mocno krzewią, zatem gdy zastosujemy topping (obcięcie głównego szczytu) – roślina się pięknie rozrośnie. Kwitnienie przebiega stosunkowo szybki, rośliny są gotowe do zbioru w 60 dni od zmiany reżimu oświetleniowego na 12/12, to cecha odziedziczona po Blueberry oraz Afghani. Kwiaty są bardzo twarde, mocno poryte żywicą oraz dużą ilością pomarańczowych włosków. Mają niesamowity zapach, który w trakcie kwitnienia przywodzi na myśl owoce leśne. Po wysuszeniu profil terpenowy przechodzi bardziej w stronę ziemistego z nutami drzewnymi, aby po kilku tygodniach leżakowania w słojach pojawiła się dominacja zapachu owoców leśnych. Plon jest bardzo dobry i w odpowiednich warunkach bez problemu przekracza 500 g/m.kw.

Działanie

Shishkaberry Punch jest odmianą mocną, jedną z tych, która wymaga więcej doświadczenia od użytkownika niż ogrodnika. Zawdzięcza to poziomowi THC, który potrafi dojść do 25%. Odmiana, która idealnie nadaje się na wieczory pełne relaksu, rozleniwia i odpręża jednak bez efektu „kanapowej blokady”. Nie zaleca się stosowania przed aktywnościami.

Medycznie świetnie sprawdzi się przy problemach z zasypianiem oraz przeciwbólowo. Rewelacyjnie działa na spastyczność mięśni.

Trzeba zaznaczyć, że tej krzyżówki nie znajdziecie nigdzie indziej na świecie, jest to autorska hybryda spod szyldu Pan Pestka Crew!

Medyczna marihuana od Aurory, która dedykowana jest m.in. na polski rynek, będzie uprawiana w Danii. Dla pacjentów oznacza to dwie wiadomości – dwa z czterech produktów Aurory będą przez jakiś czas niedostępne. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że gdy Aurora Nordic uruchomi produkcję,  możliwe będzie zapewnienie ciągłości dostaw dostawy leku m.in. do naszego kraju, która obecnie jest mocno utrudniona ze względów proceduralnych. 

Medyczna marihuana od Aurory będzie uprawiana w Danii

Aurora Cannabis Inc z siedzibą w Kanadzie, postanowiła przenieść część swojej produkcji do Europy, a konkretniej do Danii, która jakiś czas temu otworzyła się na produkcje medycznej marihuany, na czym oczywiście nieźle zarobi.

O powody przeniesienia produkcji do Danii zapytaliśmy Jacka Semeniuka, Dyrektora Zarządzającego w Aurora Polska:

Głównym powodem przeniesienia produkcji do Danii jest logistyka. Dzięki przeniesieniu do Europy zmniejszamy ryzyko braku dostępności leku, likwidujemy wąskie gardła łańcucha dostaw wynikające z procedur co w efekcie oznaczać będzie stały i pewny dostęp do naszych leków. Zależy nam, aby pacjenci korzystający z naszych produktów mogli je zawsze nabyć bez obawy o braki w hurtowniach.

-powiedział Jacek Semeniuk

Na chwilę obecną susz od Aurora Cannabis Inc trafia do Aurora Polska spółka z o.o. przez Niemcy (Aurora Deutschland GmbH), powoduje to, że formalności i pozwolenia trzeba załatwiać w każdym kraju co jest procesem, który trwa dość długo. Teraz produkty Aurory będą do Polski trafiać bezpośrednio z Danii co znacznie ułatwi i przyspieszy procedury.

Jak dowiedział się portal WeedNews.pl, medyczna marihuana z Danii trafi do hurtowni oraz aptek we wrześniu 2021 r.

Czasowy brak dostępności dwóch produktów

Niestety, przeniesienie produkcji do Danii niesie za sobą czasowe braki w dostawach dwóch z czterech produktów tego producenta. Do czasu pojawienia się produktów wytworzonych w Danii czyli do września 2021 r. w hurtowniach i aptekach zabraknie dwóch produktów:

– AURORA 1/12 – Cannabis flos 1/12  (THC do 1% oraz CBD 12% (nie mniej niż 10,8% i nie więcej niż 13,2%) [do wyczerpania zapasów]

– Aurora Cannabis Flos 8/8 (8% THC, 8% CBD) [niedostępny]

Jak się też dowiedzieliśmy, Aurora stara się, aby produkt 8/8 pojawił się jeszcze w aptekach w tym roku. Jeżeli tylko tak się stanie – poinformujemy o tym.

Na chwilę obecną dostępny jest jeszcze produkt Cannabis Flos 1/12, który dostępny jest do wyczerpania zapasów. Produkt do wyczerpania zapasów dostępny jest w obniżonej o 40% cenie, o czym informowaliśmy T U T A J.

Jak się dowiedzieliśmy, zabezpieczone są dostawy do polskich hurtowni dwóch pozostałych produktów od Aurory tj.:

  • – Aurora Cannabis Flos 20/1 (20% THC, 1% CBD)
  • – Aurora Cannabis Flos 22/1 (22% THC, 1% CBD)

 

Nowozelandzki startup Sustainable Foods, stworzył „mięso” z konopi, które wygląda i smakuje jak prawdziwe mięso, a do tego jest bardzo wartościowe. Nowe wegetariańskie danie, którego głównym składnikiem są konopie już wkrótce zostanie wprowadzone do sprzedaży. Czy szykuje się konopna rewolucja w kuchni?

„mięso” z konopi

Nowozelandzki startup Sustainable Foods znany jest przede wszystkim ze swojej marki The Craft Meat Co. Obecnie firma przygotowuje się do wprowadzenia na rynek roślinnego mięsa na bazie konopi.

Konopie oraz ich ziarna znane są z tego, że zawierają niesamowicie dużo ważnych składników odżywczych bardzo wysokiej jakości. Produkty pochodzenia konopnego są są niesłychanie bogate w wysokiej jakości białko i błonnik.

Sustainable Foods ma już w swojej ofercie kilka produktów roślinnych, które w swoim składzie zawierają konopie, jednak dopiero teraz powstanie produkt, którego konopie są głównym składnikiem. „Mięso” z konopi do sprzedaży trafić ma na początku 2021 r.

Większość naszych produktów zawiera już konopie ze względu na ich wartość odżywczą, ale nowy analog mięsa będzie używał konopi jako bazy, co oznacza, że będzie miał całkowitą zawartość białka konsumpcyjnego wyższą niż w przypadku produktów pochodzenia zwierzęcego ze względu na to, że konopie są naturalnie bogate w białko

– mówił dla FoodNavigator Asia współzałożyciel Sustainable Foods, Kyran Rei.

Mięso z konopi ma również zawierać bardzo duże ilości błonnika, aż do 19% zalecanego spożycia. Są to korzyści, które nie są dostępne w przypadku tradycyjnego mięsa, podobnie jak w wielu innych zamiennikach roślinnych

– dodał.

Producenci gwarantują że produkt finalny będzie minimalnie przetworzony i oparty na naturalnych składnikach, „mięso” z konopi  ma być produktem m.in. dla osób poszukujących zdrowszej i bardziej zrównoważonej żywności. Produkt trafi do sprzedaży na początku przyszłego roku, jednak nie poznaliśmy jeszcze jego ceny, ktora ma mieścić się w „rozsądnym przedziale cenowym”

Zdrowie i zrównoważony rozwój oraz dobry smak muszą być przystępne cenowo, aby umożliwić szerokie spożycie i dokonać znaczącej zmiany – ludzie muszą być w stanie sobie na to pozwolić.

– powiedział Rei.

Nowy, konopny substytut mięsa będzie miał całkowitą zawartość białka konsumpcyjnego wyższą niż w przypadku produktów pochodzenia zwierzęcego! Wynika to z tego, że ziarna konopne są bardzo bogate w białko o wysokim stopniu przyswajalności. Będzie też bardzo bogaty w błonnik oraz wiele mikro i makroelementów. Innymi słowy, „mięso” z konopi będzie bardziej wartościowe niż to tradycyjne. To świetna wiadomość np. dla sportowców  wegetarian czy też wegan.

https://www.facebook.com/craftmeatco.nz/posts/4271838586190801

 

W zeszłym tygodniu, 23-letni mieszkaniec Lublina, stojąc w korku na jednej z ulic swego miasta postanowił się nieco zrelaksować. W tym celu wyciągnął szklaną lufkę, nabił suszem po czym zapalił wytrzepując popiół przez okno. Na jego nieszczęście w tym samy korku, tuż za nim stał ktoś kto był świadkiem całej sytuacji, a gdy tylko poczuł charakterystyczną konopną woń postanowił zainterweniować, aby uniemożliwić 23-latkowi dalszą jazdę.

Palił zioło stojąc w korku

Wydarzenie miało miejsce na ul. Puławskiej w Lublinie w poniedziałek 7 września około godziny 8:30. Będący na urlopie funkcjonariusz policji (dzielnicowy z Łęcznej) stojąc w ulicznym korku zauważył, że z samochodu stojącego przed nim wydobywa się dym.

Policjant mając uchyloną szybę w samochodzie poczuł z zewnątrz charakterystyczny zapach palonej marihuany. Spostrzegł on, że ze stojącego bezpośrednio przed nim samochodu (…) przez uchyloną szybę wydobywa się dym, a kierujący wytrzepuje przez okno coś ze szklanej lufki

-poinformowała policja.

Przebywający na urlopie policjant postanowił sprawdzić swoje podejrzenia. Uniemożliwił kierowcy kontynuowanie jazdy oraz wezwał na miejsce patrol.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze potwierdzili podejrzenia kolegi będącego na urlopie. Rewizja kierowcy zakończyła się znalezieniem w bieliźnie niewielkiej ilości marihuany. Badania krwi potwierdziły, że 23-latek prowadził pod wpływem konopi indyjskich, został on zatrzymany, a zioło skonfiskowane.

źródło: policja.pl

 

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.