„Konopie i marihuana w kuchni” to pierwsza polska książka kucharska z konopnymi przepisami, które obejmują zarówno konopie włókniste jak i marihuanę. Książka zawiera 30 przepisów na dania z konopiami siewnymi i 30 na dania z konopiami indyjskimi. Są to zarówno przepisy na produkty bazowe i domowe ekstrakty z konopi jak i receptury wykorzystujące je jako składniki dań. Oprócz samych przepisów, książka zawiera informacje teoretyczne dotyczące właściwości konopi i ich wpływu na ludzki organizm. Małgorzata Szakuła, autorka książki, porusza w niej kwestie stosowania konopi do celów profilaktycznych, medycznych oraz rekreacyjnych. Premiera książki odbędzie się 1. lutego. Od wczoraj można ją też zamówić w obniżonej o połowę cenie w ramach przedsprzedaży.

Konopie i marihuana w kuchni

Książka dedykowana jest przede wszystkim do miłośników konopi oraz zdrowego stylu życia, którzy chcieliby włączyć tę cudowną roślinę do swojej diety. Autorka wprowadza czytelnika w konopny świat wyjaśniając podstawowe różnice między konopiami siewnymi oraz indyjskimi, odkrywając przed nim ogromny potencjał ich wykorzystania, w końcu, prezentując mnogość zastosowań kulinarnych różnych części rośliny. W związku z tym jest to odpowiednia pozycja zarówno dla pacjentów medycznej marihuany, użytkowników rekreacyjnych, szefów kuchni czy właścicieli lokali gastronomicznych.

Dla pacjentów korzystających z medyczne marihuany…

Część książki poświęcona konopiom indyjskim dedykowana jest pacjentom korzystającym z medycznej marihuany, którzy wciąż nie mogą liczyć na wyciągi medyczne z suszu dostępnego w Polskich aptekach. Pacjenci znajdą w książce kompleksowy przewodnik po procesie przetworzenia medycznego suszu konopi, przygotowania domowych ekstraktów na jego bazie i następnie stosowania ich w posiłkach. W książce znajduje się kilka różnych receptur na ekstrakty z marihuany (na przykład w oleju, alkoholu czy mleku), informacje dotyczące obliczania potencji ekstraktu i końcowej dawki THC zawartej w posiłku, a także prawidłowego stosowania ich podczas przygotowania posiłków.

…i nie tylko

Przepisy zawarte w książce „Konopie i marihuana w kuchni” są odpowiednie dla osób na różnych dietach. Są to między innymi receptury wegańskie, wegetariańskie, zgodne z dietą paleo oraz bezglutenowe. Dania są różnorodne i dość wyszukane, użytkownicy rekreacyjni też znajdą coś dla siebie. Posiłki z rozdziału „Marihuana w kuchni” nadają się także do serwowania pacjentom medycznej marihuany, gdyż zostały skomponowane tak, by nie tylko zwiększać biodostępność kannabinoidów ale też dostarczać innych substancji aktywnych.

Przykładowe przepisy, które znajdziemy w książce:

– Wołowe pulpeciki z trawą cytrynową i nasionami konopi

– Wegański serniczek konopny z matcha

– Konopny krem czekoladowy do pieczywa z CBD

– Wegański koktajl mleczny z likierem kawowym, bananem i nalewką z marihuany

– Kruche czekoladowe ciasteczka z orzechem pekan i masłem z marihuany

– Risotto z grzybami, suszonymi pomidorami, białym winem z dodatkiem przyprawy z konopi indyjskich

Prawda, że wygląda to smakowicie?

Oprócz przepisów, pozycja zawiera dużą dawkę wiedzy bazującej na aktualnych badaniach naukowych na temat właściwości konopi siewnych oraz indyjskich, porusza aspekt stosowania konopi do celów profilaktycznych, medycznych oraz rekreacyjnych. Prezentuje szerokie spektrum substancji odżywczych i leczniczych zawartych w konopiach i wyjaśnia mechanizm ich działania na ludzki organizm.

Autorem książki jest konopna aktywistka i influencerka, Małgorzata Szakuła, znana z projektu Konopie w kuchni, autorka bloga Smiling Spoon. Książka będzie dostępna w formacie B5, w twardej oprawie, od 1 lutego 2021, kiedy to nastąpi jej oficjalna premiera.

Konopie i marihuana w kuchni – cena obniżona o 50% w przedsprzedaży

Wczoraj uruchomiona została przedsprzedaż książki. Korzystając z tej oferty nabędziecie tytuł w obniżonej o 50% cenie. Zamówienie można złożyć na stronie smilingspoon.pl. Cena promocyjna obowiązuje do końca roku. Po premierze książka będzie dostępna w wybranych księgarniach i punktach na terenie całej Polski.

 

 

W zeszłym tygodniu na przejściu granicznym Ziegelwies, niemiecka policja zatrzymała do kontroli kierowaną przez Polaka ciężarówkę. Na pace auta funkcjonariusze ujawnili 165 kg suszu konopnego, który po wykonaniu badań okazał się legalnym suszem konopi włóknistych o odpowiednio niskim stężeniu THC. Pomimo, że kierowca nie przewoził przecież nic nielegalnego tamtejsza prokuratura wystąpiła o tymczasowy areszt, a sąd się do tego wniosku przychylił. 

Polak zatrzymany za przewóz suszu CBD

Funkcjonariusze niemieckiej policji federalnej 10 grudnia na przejściu granicznym Ziegelwies, postanowili sprawdzić kierowcę furgonetki z polską rejestracją. Mężczyzna poinformował służby, że jedzie jest zatrudniony we włoskiej firmie i jedzie z Włoch do Niderlandów. Na pytanie co do przewożonego ładunku, 55-latek przedłożył międzynarodowy list przewozowy. Ponieważ zawartość transportu nie została dokładnie zadeklarowana, policjanci postanowili przyjrzeć się ładunkowi. Polak wręczył też policjantom trzy kopie analiz produktów z konopi napisanych po włosku, które pod koniec września zostały wykonane dla włoskiej firmy zlecającej transport.

W trakcie kontroli funkcjonariusze znaleźli 165 kilogramów suszu konopnego, który zapakowany był na dwóch owiniętych czarną folią paletach.

Następnego dnia po zatrzymaniu, funkcjonariusze śledczy z Monachium przejęli dalsze prowadzenie sprawy i przeprowadzili analizę podejrzanego suszu w celu ustalenia zawartości THC, która okazała się być odpowiednio niska i wynosiła od 0,1% do 0,2%. Zawartość CBD była znacznie wyższa, co zauważyli funkcjonariusze. Wydawać by się mogło, że tu historia powinna się zakończyć, a kierowca mógł ruszyć w dalszą trasę.

Mimo to, policja uznała, że ilość suszu była tak duża, że należy to uznać za przemyt znacznej ilości narkotyków. Prokuratura w niemieckim mieście Kempten, także się do tego przychyliła i skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Polaka. W zeszły piątek (11.12) został on doprowadzony przed sąd, który orzekł o tymczasowym aresztowaniu.

Teraz sprawą ma się zająć zespół śledczy urzędu celnego oraz tamtejsza policja kryminalna.

Sprawa wydaje się być absurdalna i niedorzeczna. Zwłaszcza w kontekście niedawno wydanego orzeczenia TSUE, wg. którego państwa członkowskie UE nie mogą zabraniać importu produktów CBD z innych krajów wspólnoty.

Sytuacja miała miejsce w Bawarii, warto tutaj zaznaczyć, że jest to niemiecki land o najsurowszym podejściu do wszelkich używek… po za alkoholem!

Bawarska policja, aby uzasadnić swoje działania, oznajmiła, że w Niderlandach nie ma nawet legalnego konopi CBD więc należy uznać to za przemyt narkotyków.

O władzach Bawarii mówi się, że są w stanie zrobić wiele, aby jedyną legalną i akceptowalną używką był alkohol. Tamtejsza policja informując o sytuacji, nie pisze o suszu konopi włóknistych czy suszu CBD, mowa jest o marihuanie CBD!

Posłanka Beata Maciejewska, przewodnicząca parlamentarnego zespołu ds. legalizacji marihuany, opublikowała serię krótkich filmów, w których po krótce porusza postulaty zmian prawnych w zakresie konopi. Zespół, któremu przewodniczy Pani Maciejewska, obrał sobie za cel stworzenie pakietu ustaw konopnych, który obejmować ma marihuanę rekreacyjną, medyczną oraz konopie włókniste. Hasło przewodnie serii spotów to #MarihuanaDziała

Posłanka Beata Maciejewska publikuje pro-konopne spoty

Seria krótkich filmów została opublikowana na oficjalnym koncie posłanki Beaty Maciejewskiej na Facebooku. Tematyka poruszana w spotach to trzy kluczowe zadania jakie postawił przed sobą parlamentarny zespół ds. legalizacji marihuany, którego Pani Beata jest przewodniczącą.  Stosunkowo niedawno zespół obrał za cel stworzenie pakietu ustaw konopnych, który obejmować ma trzy obszary: Marihuanę rekreacyjną, marihuanę medyczną oraz konopie włókniste. Datę złożenia pakietu ustaw wyznaczono na 20 kwietnia przyszłego roku.

Walory tradycyjnej gandzi i jej przewaga nad alkoholem – tak zatytułowany został pierwszy odcinek serii, który znajdziesz T U T A J.

Odcinek drugi dotyczy marihuany medycznej, obejrzysz go T U T A J.

Kolejny odcinek serii dotyczy sprawy spoza pakietu ustaw konopnych, w którą zespół postanowił się zaangażować. Chodzi o akcję #UniewinnićMariana. Pan marian jest 49-letnim mieszkańcem Bydgoszczy, który zmagając się z ciężką chorobą postanowił podjąć leczenie marihuaną, zanim takowe było w naszym kraju legalne. Ze względu na słabą jakość suszu dostępnego „na ulicy”, Pan Marian postanowił posadzić kilka roślin na własny medyczny użytek. Za ten straszny czyn, jakim jest ratowanie własnego życia za pomocą konopi indyjskich, prokuratura bardzo by chciała wsadzić Pana Mariana do więzienia. O całej akcji przeczytasz na naszym portalu  już wkrótce. Odcinek dotyczący akcji #UniewinnićMariana znajdziesz T U T A J.

Odcinek opublikowany 12.XII jest najnowszym udostępnionym przez posłankę lewicy spotem. Dotyczy on tematu konopi włóknistych i problemów jakie są z nimi związane, a znajdziesz go T U T A J.

Z tego co nam wiadomo nie jest to koniec serii i kolejny spot ukaże się wkrótce.

Izraelski startup CanBreed ogłosił, że stworzył i opatentował pierwsze w historii konopie GMO. Zmodyfikowane genetycznie konopie wykazują ulepszone cechy agronomiczne, a uprawa jest bardziej zrównoważona, twierdzą założyciele startupu. Konopie GMO mają być m.in. odporne na mączniaka, a także wprowadzić nowy poziom standaryzacji uprawy oraz uczynić ją bardziej opłacalną ekonomicznie.

Pierwsze w historii konopie GMO

Izraelski startup CanBreed ogłosił niedawno, że opatentował pierwsze w historii konopie ze zmodyfikowanym genomem.
Udało się to osiągnąć dzięki technologii edycji genomu CRISPR-Cas9, której wynalazcy otrzymali za nią tegoroczną Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii.
Dotychczas rolnicy uprawiający konopie, aby uzyskać rośliny o określonych cechach, stosowali uprawę krzyżową i na przestrzeni określonej liczby cykli życia roślin, uzyskiwali te o pożądanych przez nich cechach. Jednak nigdy wcześniej nikt nie ingerował bezpośrednio w genomy rośliny. Teraz to się zmieniło.
CanBreed twierdzi, że korzystając z możliwości edycji genomu, rolnik uprawiający z ich nasion będzie w stanie uzyskać rośliny, które wykazują ulepszone cechy agronomiczne, niezbędne do uzyskania wysokiej jakości i ekonomicznej uprawy na dużą skalę.
 Jako młoda firma izraelska jesteśmy bardzo podekscytowani i dumni, że możemy zaprezentować to niezwykłe osiągnięcie, które zmieni oblicze uprawy konopi w Izraelu i na całym świecie.
-powiedział dyrektor generalny CanBreed, Ido Margalit.
CanBreed złożył wiele wniosków patentowych obejmujących cechy agronomiczne konopi, takie jak odporność na mączniaka prawdziwego czy osiągnięcie kwitnienia niezależnie od stosunku długości nocy do dnia.
Takie zmiany umożliwią CanBreed dostarczenie hodowcom konopi bardzo potrzebnego rozwiązania w postaci jednolitych i ulepszonych roślin konopi, które utorują drogę do standaryzacji branży
– dodał Margalit.
Wszystko poprzedziło 3 lata badań zespołu badawczo-rozwojowego CanBreed, w skład którego wchodzą genetycy, biologowie molekularni i agronomowie z wiodących instytutów badawczych i firm nasiennych w Izraelu, którzy dołączyli do CanBreed w celu zwiększenia rentowności uprawy konopi.

 

Czy zmodyfikowane genetycznie konopie osiągną sukces?

Będą przede wszystkim bardziej opłacalne dla rolnika, bardziej przewidywalne i ustandaryzowane, gdyż CanBreed już zapowiedział, że dzięki ich modyfikacji, rośliny uprawiane z nasion będą ustandaryzowane na poziomie uprawy roślin z klonów. Dodajmy do tego odporność na choroby, a odpowiedź przyjdzie sama.

Z pewnością może to radykalnie wpłynąć na konopne rolnictwo, jaki będzie to wpływ pokażą najbliższe lata.

Swoje nasiona CanBreed ma zamiar wprowadzić na rynek w przyszłym roku.

Amerykański Kongres zagłosował za dekryminalizacją marihuany na poziomie federalnym. Piątkowe głosowanie określono jako przełomowe mimo, że samo w sobie nic nie zmienia gdyż ustawę musi teraz poprzeć Senat. Ten natomiast jest na chwile obecną kontrolowany przez konserwatywnych Republikanów, którzy są zdecydowanie przeciwko takiemu rozwiązaniu. Jednak już w styczniu rozkład sił w senacie może się zmienić i to popierający legalizacje demokraci będą mieli w nim większość.

Kongres USA za dekryminalizacją marihuany na poziomie federalnym

W przełomowym głosowaniu, które odbyło się z zeszły piątek, Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych przyjęła kompleksową ustawę MORE (Marijuana Opportunity Reinvestment and Expungement), która usuwa marihuanę z ustawy o substancjach kontrolowanych i kończy trwającą od dziesięcioleci federalną prohibicję marihuanową.

Głosowanie zakończyło się wynikiem 228 : 164. W Kongresie przewagę mają Demokraci i to ich głosami ustawa została przyjęta. Głosy oddane na NIE to głosy Republikanów, z których zaledwie kilku poparło nowe rozwiązania prawne.

dekryminalizacją marihuany

Ustawa MORE

Jest to przede wszystkim akt prawny dekryminalizujący konopie indyjskie w USA na poziomie federalnym. Każdy stan będzie mógł utworzyć własne przepisy regulujące marihuanę. Na takie rozwiązanie czekają także stany, które marihuanę już zalegalizowały. Obecny stan prawny bardzo utrudnia konopnym przedsiębiorcom normalne funkcjonowanie, mają problemy z założeniem firmowego konta czy otrzymaniem pożyczki lub ulg podatkowych gdyż mimo, że prawo stanowe zezwala na ich działalność – to federalne już nie. Ustawa MORE ma to wszystko zmienić. Ponadto ustawa przewiduje m.in. zatarcie wyroków za konopie indyjskie oraz wprowadzenie federalnego podatku na konopie indyjskie, który wyniósł by 5% i rósł o 1% z każdym rokiem aż do progu 8%.

Pozwoli to przedsiębiorstwom stanowym na prowadzenie działalności w środowisku prawa federalnego, z możliwością odliczenia podatku od działalności gospodarczej i dostępem do procesów prawnych, a także pozwoliłoby stanom na ustalenie własnej polityki dotyczącej konopi indyjskich.

-powiedział Randal Meyer, dyrektor wykonawczy Global Alliance for Cannabis Commerce.

Przeciwnicy ustawy MORE krytykują Demokratów za priorytetowe traktowanie marihuany w trakcie kryzysu związanego z koronawirusem. Pojawiają się również zarzuty, że po przyjęciu nowego prawa amerykańska młodzież będzie narażona na ryzyko związane z marihuaną (tak jak by teraz nie była – przyp. red.).

Jednak piątkowe głosowanie samo w sobie nie ma żadnej mocy gdyż ustawę musi poprzeć także Senat. Na chwile obecną jest on kontrolowany przez konserwatywnych Republikanów, którzy ustawie się sprzeciwiają. Chyba, że Demokraci zdobędą kontrolę nad Senatem Stanów Zjednoczonych, wygrywając wybory do senackie w stanie Georgia. Czy tak się stanie wiadomo będzie 5. stycznia przyszłego roku. 

Prawda jest taka, że na chwile obecną nic nie jest jeszcze pewne. Jeżeli Senat zostanie zdominowany przez Demokratów – marihuana nie będzie już kryminalizowana federalnie i każdy ze stanów obierze własna drogę, którą zapewne będzie legalizacja marihuany.

Jeżeli natomiast to Republikanie zdobędą senacką większość – USA wróci do prohibicyjnego punktu wyjścia. Jest mało prawdopodobne, aby Republikanie zagłosowali za federalną dekryminalizacją marihuany.

San Francisco wprowadza nowe przepisy dla swoich mieszkańców. We wtorek przegłosowano przepisy, które zakazują palenia tytoniu nawet we własnym mieszkaniu. Mieszkańcom wolno jednak, we własnym mieszkaniu palić marihuanę. Przepisy miały początkowo objąć także ziele, jednak aktywiści przekonali władze, że jest to jedyne miejsce gdzie wolno im palić legalnie.

San Francisco: zakaz palenia tytoniu w mieszkaniu, wolno natomiast palić marihuanę

Rada Miejska San Francisco ustanowiła nowe prawo poprzez głosowanie, w którym takie rozwiązanie poparło 10 na 11 głosujących. W ten sposób San Francisco stało się największym miastem w USA, które przyjęło tak surowe przepisy dla palaczy tytoniu, donosi San Francisco Chronicle .

Ustawodawcy pierwotnie proponowali, aby zakaz palenia w budynkach dotyczył także marihuany, jednak zmienili swoje stanowisko po tym, jak konopni aktywiści zaprotestowali przeciwko takiemu rozwiązaniu. Argumentowali to tym, że jest to jedyne legalne miejsce, w którym mogą  wg. prawa palić marihuanę.

Palacze tytoniu argumentowali, że nowe prawo narusza ich prawa, zwłaszcza poprzez zabranianie palenie tytoniu w ich własnych domach. Jednak urzędnicy dali zielone światło dla dla nowej uchwały, powołując się na obawy dotyczące skutków biernego palenia.

Bierne palenie jest szkodliwe i każdy powinien mieć zapewnione czyste powietrze do oddychania w miejscu zamieszkania.

napisał na Twitterze przewodniczący rady miejskiej San Francisco, Norman Yee.

Jak podaje Centers for Disease Control and Prevention(USA), palenie papierosów zabija w USA ponad 480 000 ludzi rocznie, z czego ponad 41 000 zgonów spowodowanych biernym wdychaniem dymu tytoniowego.

To z pewnością wielki dzień dla środowiska konopnego. Panie i Panowie, ONZ zmieniło klasyfikacje marihuany wykreślając ją z IV Tabeli! Wspomniana Tabela IV jest załącznikiem do jednolitej konwencji o środkach odurzających i jest to wykaz niebezpiecznych środków odurzających nie posiadających żadnych właściwości medycznych.  Każdy, kto cokolwiek wie o marihuanie wie, że ta trwająca ponad 60 lat klasyfikacja to jedno wielkie nieporozumienie zastosowane kiedyś wyłącznie w celach politycznych. Dziś się to zmieniło!

ONZ zmieniło klasyfikacje marihuany wykreślając ją z IV Tabeli!

O zaplanowanym na ten miesiąc głosowaniu ws. zmiany klasyfikacji marihuany, informowaliśmy w czerwcu, przeczytasz o tym T U T AJ. Dzisiaj Organizacja Narodów Zjednoczonych podjęła śmiały krok w kierunku usunięcia konopi indyjskich z wykazu IV traktatu konwencji antynarkotykowej z 1961 r. po przeszło 60. latach odkąd tam trafiła, uznając wartość terapeutyczną tej rośliny leczniczej i nie uważając jej już za „Szczególnie podatne na nadużycia i wywołujące negatywne skutki”. Głosowanie było następstwem niezależnej oceny naukowej przeprowadzonej przez niektórych z naszych wiodących światowych ekspertów, zwołanej przez WHO w latach 2017-2018 , w której przeanalizowano dowody i opinie ze wszystkich zakątków świata. 

Posunięcie to jest jeszcze ważniejsze, jeśli weźmiemy pod uwagę, że marihuana została umieszczona w Tabeli IV bez poddania jej żadnej ocenie naukowej. Tabela IV dotyczący konopi indyjskich jest reliktem najbardziej ekstremalnych i nieludzkich międzynarodowych praw antynarkotykowych odziedziczonych po moralności z lat pięćdziesiątych XX wieku i reprezentuje systemy wartości związane z rasizmem, nietolerancją i brakiem szacunku dla rdzennych ludów i kultur, które były znakiem rozpoznawczym epoki kolonialnej.

WHO ponosi wyłączną odpowiedzialność w traktacie za wydanie tych zaleceń: dzisiejsze głosowanie rządów zebranych w ONZ było wymagane, aby wprowadzić je do prawa międzynarodowego. Usunięcie z harmonogramu IV to zatem fenomenalna wiadomość dla milionów pacjentów na całym świecie i historyczne zwycięstwo nauki nad polityką .

Kolejne kroki

Oprócz usunięcia marihuany z załącznika IV, wykraczając poza nasze oczekiwania, WHO zaproponowała ambitny plan harmonizacji i włączenia elastyczności do ram traktatowych dotyczących dostępu i dostępności leków z konopi indyjskich. WHO starało się stworzyć przestrzeń dla rządów, aby dostosować swoją politykę krajową do swoich potrzeb.

Chociaż uważamy, że skorygowanie zapisów było nieuniknione – przytłaczające dowody nie doprowadziłyby do żadnego innego rezultatu – brak akceptacji przez rząd bardziej zaawansowanych propozycji WHO  jest rozczarowujący i stanowi straconą szansę, aby traktat był jak najlepiej dostosowany do celu. Jednak żaden z dzisiejszych negatywnych głosów nie spowoduje jakiegokolwiek pogorszenia kontroli nad marihuaną.

Niektóre z tych zaleceń, które wprowadziłyby leki oparte na konopiach (czyt. leki konopne otrzymywane z roślin)na bardziej wyrównanych zasadach w stosunku do ich syntetycznych odpowiedników (obecnie w przewadze), miały duże szanse na przyjęcie. Jednak w ostatnim tygodniu ambasador Pakistanu (przewodnicząca komisji ONZ, której powierzono głosowanie), zastosował brutalną taktykę w trakcie tego procesu, wprowadzając rosyjską propozycję, która doprowadziła do głosowania „w odstępstwie od standardowego regulaminu” – co było bezprecedensowe w 75-leciu ONZ!

Ostatnie zalecenie dotyczące medycznych zastosowań CBD nie zostało zatwierdzone, pozostawiając substancję  poza kontrolą traktatową.

Te zmiany w prawie międzynarodowym wejdą w życie po otrzymaniu przez każdy rząd oficjalnego zawiadomienia od Sekretarza Generalnego ONZ. Gdyby któreś państwo zakwestionowało głosowanie, opóźniłoby to wejście w życie decyzji tylko do marca 2021 r., Co służyłoby jedynie wzmocnieniu historycznego charakteru tego zestawu decyzji od czasu przyjęcia Jednolitej Konwencji w Nowym Jorku 60 lat wcześniej. do dnia 30 marca 1961 r.

Klasyfikowanie marihuany w IV Tabeli jednolitej konwencji o środkach odurzających było też często wspominane przez przeciwników legalizacji. Czy 2. grudnia 2020 rozpoczęła się nowa era konopna? Mamy taką nadzieję!

 

Kilka dni temu legendarny bokser Mike Tyson stoczył walkę z innym weteranem pięściarstwa Royem Jonesem Jr. W trakcie konferencji po zakończonej walce, Tyson został zapytany o marihuanę. Zapytany o to, czy palił przed walką z Jonesem Jr. odparł, że pali codziennie i w trakcie walki też był upalony. 

Mike Tyson walczył z Jonesem Jr. na haju

Kilka dni temu w ringu stanęły dwie pięściarskie legendy: Mike Tyson oraz Roy Jones Jr. Sportowi obserwatorzy podkreślają, że Tyson w walce z Jonesem Jr. pokazał się z dobrej strony. Mike był w dobrej formie i zadawał naprawdę mocne ciosy. Starcie potrwało pełen dystans.

Po walce, 54-letni Tyson został zapytany przez jednego z dziennikarzy o to, czy palił przed walką marihuanę. Mike odpowiedział beż dłuższego namysłu:

Oczywiście, że tak. Słuchajcie, ja nie mogę przestać palić. Paliłem nawet w trakcie walk. Po prostu muszę palić. Przepraszam, jestem palaczem… Palę codziennie. Nigdy nie przestałem palić.

-odparł pięściarz, po czy dodał:

Taki po prostu jestem. Nie ma to na mnie negatywnego wpływu. Tak po prostu żyję, taki jestem i tak też umrę. Nie ma tutaj wyjaśnienia. Nie ma początku, nie ma końca.

Bokser został zapytany, czy konopie indyjskie pomagają mu zwalczyć ból, Mike odparł:

Nie, to po prostu mnie znieczula. Nie uśmierza bólu.

Tyson i marihuana

Legendarny bokser nie od dawna nie ukrywa, że uwielbia marihuanę. Ma też własną plantacje w południowej Kalifornii. Jakiś czas temu chwalił się, że wraz ze swoim wspólnikiem wypalają ziela za 40.000 dolarów miesięcznie, przeczytasz o tym T U T A J.

Raper ERASPE od jakiegoś czasu porusza na swoim kanale tematy związane z medyczna marihuaną. W pierwszym odcinku pojawił się temat wizyty w aptece celem nabycia suszu. W najnowszym filmie raper zawitał na komendę, aby dowiedzieć się gdzie można spożywać medyczną marihuanę. Oto co usłyszał od funkcjonariuszy.

Raper ERASPE poszedł na komendę dowiedzieć się, gdzie można spożywać medyczną marihuanę

W opublikowanym przedwczoraj filmiku, raper ERASPE pokazuje efekty swojej wycieczki na komisariat policji celem ustalenia gdzie można legalnie i bez problemów zapalić medyczną marihuanę. Oto co usłyszał od funkcjonariuszy. Gdzie można spożywać medyczną marihuanę

 

W połowie września informowaliśmy, że Robert Biedroń wystosował do Komisji Europejskiej zapytania dotyczące medycznej marihuany oraz CBD. Właśnie otrzymał na nie odpowiedzi. Dowiadujemy się z nich m.in. tego, że KE rozważa zakwalifikowanie CBD jako żywność! Oto więcej szczegółów.

O tym, że Robert Biedroń zapytał KE o medyczną marihuanę oraz CBD informowaliśmy we wrześniu, przeczytasz o tym T U T A J.

Europoseł właśnie otrzymał odpowiedź na swoje pytania.

Komisja Europejska rozważa zakwalifikowanie CBD jako żywność

Przypomnijmy postawione przez polskiego europosła pytania:

Przedmiot: Harmonizacja unijnej polityki wobec tzw. marihuany leczniczej i związków konopnych

Polityka wobec marihuany na szczeblu unijnym jest nieharmonijna, co prowadzi do wielu problemów i błędów prawno-proceduralnych. Rodzaje dozwolonych produktów oraz zasady ich stosowania są bardzo zróżnicowane. Chociaż Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie zaleciła, aby związek konopny kannabidiol (CBD) nie był klasyfikowany jako substancja kontrolowana, w tej chwili nie ma horyzontalnych przepisów dotyczących medycznego lub rekreacyjnego stosowania marihuany. 13 lutego 2019 r. eurodeputowani przyjęli rezolucję w sprawie używania marihuany do celów leczniczych. Żadne działania nie zostały do tej pory zakomunikowane.
Ponadto umowy o wolnym handlu umożliwiają nakładanie ograniczeni handlowych, jeśli są one uzasadnione wymogami zdrowotnymi, popartymi badaniami naukowymi”. Tak też się stało w kontekście CBD.
W końcu Unia Europejska stworzyła trzeci już Program działań Unii w dziedzinie zdrowia (2014-2020). Jego głównym założeniem jest ułatwianie obywatelkom i obywatelom Unii dostępu do lepszej i bezpieczniejszej opieki zdrowotnej, które można wykorzystać do ułatwienia dostępu do — konkretnie już — medycznej marihuany.

W związku z powyższym chciałbym zapytać:

1. Na jakim etapie prac jest tworzenie propozycji legislacyjnej?

2. Czy Komisja ma zamiar utrzymać ograniczenia na produkty CBD w kontekście doniesień WHO?

3. Czy roczne programy pracy przyjmowane w ramach obecnego Programu UE dla zdrowia uwzględniają kwestię wyrównywania poziomu w dostępie do medycznej marihuany?

Odpowiedź udzielona przez komisarz Stellę Kyriakides w imieniu Komisji Europejskiej:

1 – Unijne ramy prawne w zakresie produktów leczniczych nie wykluczają udzielenia zezwolenia na wprowadzenie do obrotu produktu na bazie marihuany jako produktu leczniczego. Produkty takie podlegają tym samym wymogom dotyczącym danych co każdy inny produkt leczniczy w celu poprawy jakości, bezpieczeństwa i skuteczności. Komisja nie rozważa obecnie żadnych zmian w mających zastosowanie przepisach. W przypadku braku wniosku o pozwolenie na dopuszczenie do obrotu, wiele państw członkowskich umożliwia dostęp do medycznej marihuany na podstawie imiennej recepty.

2 – Komisja zastanawia się nad ewentualnym zakwalifikowaniem kannabidiolu (CBD) jako żywności. Zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 178/2002′, żywność nie obejmuje produktów leczniczych ani środków odurzających lub substancji psychotropowych w rozumieniu umów międzynarodowych dotyczących kontroli środków odurzających2. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stwierdza, że obecnie CBD „jest kontrolowany w postaci zarówno przetworów marihuany, jak i wyciągu lub nalewki”3. W dniu 16 października 2020 r. Komisja przyjęła wniosek dotyczący stanowiska Unii na ponownie zwołaną 63. sesję Komisji ds. Środków Odurzających”, podczas której zostaną poddane pod głosowanie zalecenia WHO w sprawie umieszczenia marihuany i pochodnych marihuany w wykazie na mocy konwencji.

3 – W ramach obecnego programu w dziedzinie zdrowia (2014-2020) i odpowiednich rocznych programów prac nie rozpoczęto żadnych działań dotyczących dostępu pacjentów do medycznej marihuany czy to w drodze zaproszenia do składania wniosków, czy też zaproszenia do składania ofert.

To, że KE rozważa zakwalifikowanie CBD jako żywność jest wiadomością bardzo dobrą. Oznaczałoby to, że kannabidiol traktowany byłby jako produkt spożywczy, który nie jest objęty specjalnymi obostrzeniami. Mamy nadzieję, że taki pomysł uda się zrealizować.

Robert Biedroń pyta KE o THC

Biedroń wystosował także zapytania dotyczące THC. Oto one:

Przedmiot: Wytyczne dotyczące THC w UE oraz nowa ocena ryzyka THC
W ostatnich dekadach europejski sektor konopi rozwijał się w imponującym tempie, głównie dzięki małym i średnim przedsiębiorstwom działającym na rynku żywności i suplementów diety.
Ekstrakt z kwiatów konopi i produkty z nasion konopi zawierają wartościowe związki fitochemiczne, które mogą pomagać w prowadzeniu zrównoważonego i zdrowego stylu życia. Jednak nawet po najbardziej starannym oczyszczeniu w produktach pozostaje niewielka ilość tetrahydrokannabinolu (A9-THC), który jest naturalnym składnikiem konopi. Ochrona zdrowia europejskich konsumentów wymaga utrzymania tych pozostałości na bezpiecznym poziomie.
Unia Europejska wyznaczyła próg na poziomie 0,001 mg/kg masy ciała, znacznie niższy niż w innych krajach, takich jak na przykład Kanada (0,014 mg/kg masy ciała), Szwajcaria (0,007 mg/kg masy ciała) i Nowa Zelandia (0,006 mg/kg masy ciała). W związku z powyższym chciałbym zapytać:

1. Dlaczego wytyczne UE różnią się tak znacznie od wytycznych innych krajów?
2. Czy Komisja planuje zmienić próg i zwrócić się do Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności o nową ocenę ryzyka?

Odpowiedź udzielona przez komisarz Stellę Kyriakides w imieniu Komisji Europejskiej

1 – W 2015 r. panel ds. środków trujących w łańcuchu żywnościowym (panel CONTAM) Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) przedstawił opinię naukową na temat zagrożeń dla zdrowia publicznego związanych z obecnością tetrahydrokannabinolu (THC) w żywności5. W ramach oceny panel CONTAM dokonał przeglądu dostępnych danych pochodzących z badań toksyczności u zwierząt doświadczalnych i działań niepożądanych u ludzi. Panel CONTAM nie przeprowadził jednak w ramach swojej własnej oceny szczegółowej analizy ocen ryzyka sporządzonych przez inne organy.
2 – Za istotny dla oceny ryzyka uznano wpływ substancji na centralny układ nerwowy, w tym zmiany nastroju i sedacja, jak również wzrost tętna, zaobserwowany przy niskich poziomach 0-9-Tetrahydrokannabinolu. Jako że skutki te zaobserwowano w krótkim czasie po wniknięciu, panel CONTAM doszedł do wniosku, że należy ustalić ostrą dawkę referencyjną (ARfD). Panel CONTAM stwierdził, że właściwa jest ARfD w wysokości 1 lig 09-THC/kg masy ciała uwzględniając najniższy poziom, przy którym obserwuje się szkodliwe działanie, oraz współczynnik niepewności.
Jeśli dostępne będą nowe istotne badania toksyczności, Komisja zwróci się do EFSA z prośbą o ocenę tych badań oraz w razie potrzeby o aktualizację oceny ryzyka, w tym ARfD.

Oto oba dokumenty w języku polskim:

zakwalifikowanie CBD jako żywnośćzakwalifikowanie CBD jako żywność

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.