Legalna marihuana w Polsce – fake news’y dla zysku, czyli jak zarobić na prowokacyjnym kłamstwie w internecie. 

W czym rzecz

Jeżeli ktoś jeszcze nie widział, w ostatnich tygodniach, przez internet przewinęła się kilkukrotnie informacja, tzw. fake news, o tym, że w naszym kraju rząd zamierza zalegalizować posiadanie oraz obrót suszem konopi indyjskich. Oczywiście nic takiego w PL się nie zapowiada, a wręcz przeciwnie. Dlaczego zatem na portalach takich jak noweTV.pl, megamedia.pl czy innym głosierozsądkupolaka.pl pojawiają się tego typu kłamliwe wpisy? Chodzi jak zwykle o pieniądze. W jaki sposób?

Jak zarabiają na marihuanowych fake news’ach

Proszę zwrócić uwagę na znajdujące się przy treściach reklamy, jeżeli na serwis będzie sporo wejść, będzie sporo wyświetleń reklam czyli właściciel lepiej zarobi na wyświetlaniu na serwisie reklam, przeważnie tych od Google. Tak, ktoś właśnie wpadł na nowy pomysł jak zarabiać w sieci. Zakładam, że nie tylko na temat marihuany, dlatego pamiętajcie aby weryfikować informacje, nie uważać za pewnik nic co przeczytane zostało w sieci i nie było przez odbiorce weryfikowane.

Marihuana zawiera materię pozaziemską

Kilka dni temu zainicjowano ciekawą akcję w której też posłużono się konopiami. Celem akcji było pokazanie problemu jakim jest to, że ludzie nawet nie czytając artykułu, podają go dalej, udostępniają, w swoim mniemaniu jako fakt. Niestety efekt był przerażający. Wystarczyło kliknąć i przeczytać, a już po kilku zdaniach okazało by się, że to nie artykuł o marihuanie tylko eksperyment społeczny. Nie znam wyników eksperymentu, jednak po tym co widziałem na FB, po ilości udostępnień przez niczego nie podejrzewających użytkowników, jestem załamany. Co ciekawe, część osób udostępniała materiał z różnymi dopiskami, przyznam trochę się uśmiałem, jednak był to trochę śmiech przez łzy.

Po sposobie pisania oraz języku jakiego się używa w tym tekście, łatwo rozpoznać, że ktokolwiek by nie był autorem, to z pewnością nie jest on dziennikarzem. Jednak wielu się nabrało, tysiące osób udostępniły tego fake news’a.

Weryfikuj, a przede wszystkim myśl

Mamy wolność słowa, przynajmniej w teorii, więc każdy może pisać co chce o ile kogoś np. nie pomawia. Pamiętajcie napisać można wszystko, dlatego informacje należy weryfikować, a już na pewno takie informacje jak ta, że od wczoraj marihuana w Polsce jest legalna. Pamiętajmy, że jeżeli ktoś w taka informację uwierzy, może wpakować się w kłopoty. Jak zweryfikować informacje? Po pierwsze poszukać jej na innych serwisach, w tym przypadku polecamy serwis tematyce konopnej weednews.pl. Korzystajcie z wyszukiwarek google oraz z wyszukiwarek materiałów na portalach informacyjnych. Jednak w przypadkach o których tu piszę, często wystarczy spojrzeć na to, jakim językiem są owe „artykuły” napisane. Dziennikarze nie używają w artykułach określeń typu „weed” czy „legalizacja grasu w polsce”.

No i najważniejsze – do kurwy nędzy, naprawdę ktoś uwierzył, że w Polsce nagle z dnia na dzień zalegalizują marihuanę i nigdzie nic o tym nie słychać po za portalem o szemranym adresie? Włączcie myślenie, oczywiście niektórzy. A sobie jak i Wam życzymy abyście mogli jak najszybciej przeczytać takiego niusa u nas i będzie to prawda.

 

 

Nowy prezydent Meksyku rozważa dekryminalizacje marihuany i innych używek jako jedyne rozwiązanie problemu jakim są wyniszczające kraj kartele narkotykowe. Po wielu latach wojny z narkotykami, która po za tysiącami ofiar nie przyniosła żadnych rezultatów, postanowiono pójść w stronę o której aktywiści pro-legalizacyjni mówią od dawna i zmienić prawo na takie, które wyciągnie narkotyki spod władania karteli, a zyski zamiast do nich trafiać będą do skarbu państwa.

AMLO idzie po rozum do głowy

Nowo wybrany prezydent Meksyku Andrés Manuel López Obrador, znany również jako AMLO, rozważa dekryminalizację wszystkich narkotyków, próbując zwalczyć w ten sposób trwającą od dziesięcioleci wojnę narkotykową.

W przemówieniu przed studentami w zeszłym tygodniu (wtorek, 17 lipca), przyszła minister spraw wewnętrznych Olga Sánchez Cordero powiedziała, że ​​rozmawiała z AMLO o problemie kraju związanym z brutalną przestępczością i handlem narkotykami oraz że dał jej „carte blanche” ” co do uznania dekryminalizacji za opcję.

„Na temat dekryminalizacji narkotyków”, powiedziała do tłumu, „Andrés Manuel powiedział mi i cytuję: „Masz w tej sprawie carte blanche. Zrób cokolwiek będzie konieczne, aby przywrócić pokój w tym kraju. Otwórzmy debatę.”

Nowy prezydent, nowe rozwiązania

AMLO został wybrany ogromną większością 1 lipca po wyborach, w których złożył obietnice przekształcenia systemu opieki społecznej i zaprowadzenia porządku i sprawiedliwości w kraju. Alternatywne podejście do wojny z narkotykami było jednym z głównych elementów jego kampanii, ponieważ lata walk między rządem a zorganizowanymi grupami przestępczymi spowodowały nie tylko eskalację przemocy, ale także upadek samorządów lokalnych co jest efektem nieokiełznanej i wszechobecnej korupcji.

TELOLOAPAN, MEKSYK – 26.05.2016: Aquilina i Cirilo, para, która pozostała w domu, pozuje do zdjęć. Po masowym przesiedlaniu rodzin z powodu niebezpieczeństw związanych z przemytem narkotyków, haraczami, porwaniami i innymi przestępstwami w dniu 25 maja 2016 r. w Teloloapan w Meksyku, Ponad 1000 osób zostało przesiedlonych ze względu na ich bezpieczeństwo a raczej jego brak w tej okolicy od kilku ostatnich miesięcy. (Zdjęcie: Miguel Tovar / LatinContent)

Bezsensowna wojna, tysiące ofiar

Od 2006 roku, kiedy rząd meksykański rozpoczął (po raz kolejny) wojnę z narkotykami, w całym kraju miało miejsce ponad 200 000 morderstw i zaginięć związanych z działalnością karteli. W przemówieniu zorganizowanym przez AMLO 8 maja, zaproponował on dekryminalizację narkotyków jako sposób na ograniczenie przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych, który był głównym źródłem dochodów dla karteli. Polityka ta jest podobna do tej, którą proponuje były prezydent Meksyku Vicente Fox, który w ostatnich miesiącach stał się prominentnym zwolennikiem legalizacji konopi jako sposobu na zmniejszenie przemocy w Meksyku.

W swoim przemówieniu we wtorek Cordero oświadczyła, że ​​wkrótce wprowadzi przepisy, które będą dekryminalizować i regulować substancje, na których opierają się kartele. Przysięgła również, że spełni inne obietnice wyborcze złożone przez AMLO, w tym zmniejszy liczbę wyroków dla osób współpracujących z organami ścigania oraz amnestię dla przestępców narkotykowych o małej skali.

Podczas kampanii AMLO spotkał się z krytyką za sugestię amnestii dla członków kartelu, ale nowy prezydent odparł, zauważając, że poprzednie administracje próbowały ciężkiego podejścia, które doprowadziło do setek tysięcy ofiar, a kraj do kryzysu jednocześnie nie przynosząc żadnych pozytywnych efektów.

Meksyk zalegalizował osobiste używanie i posiadanie do pięciu gram konopi w 2009 r., A na początku tego roku rząd rozważał legalizację produktów pochodnych cannabis.

Wśród wszystkich nielegalnych używek produkowanych w Meksyku, największy procent stanowi marihuana.

 

Parlament Libanu przygotowuje się do zalegalizowania uprawy konopi indyjskich i ich produkcji do celów leczniczych, powiedział w zeszłym tygodniu, amerykańskiej ambasador w Libanie Elizabeth Richard, przewodniczący Parlamentu Nabih Berri – podaje oficjalna agencja informacyjna Libanu.

Berri nie podał żadnych ram czasowych, które określały by kiedy nowe prawo ma zostać uchwalone. Póki co droga nie będzie łatwa, ponieważ kraj nie ma jeszcze ustalonego rządu. W majowych wyborach, doszło do skurczenia się bloku premiera Saada Haririego, a negocjacje w sprawie utworzenia nowej administracji trwają już od wielu tygodni.
Berri jest najwyżej postawioną postacią libańskiej polityki, która publicznie popiera legalizację marihuany do celów leczniczych. W wywiadzie dla Bloomberga w tym miesiącu minister gospodarki Raed Khoury chwalił się, że libańska marihuana jest „jedną z najlepszych na świecie”.

Syryjscy uchodźcy zbierają rośliny konopi na polu w wiosce Yammoune w libańskiej dolinie Bekaa. Zdjęcie: Patrick Baz / AFP / Getty Images

Marihuana ratunkiem dla gospodarki Libanu

Poparcie polityczne dla legalizacji upraw marihuany nabrało rozpędu po tym, jak firma konsultingowa McKinsey & Co. wysłała rządowi libańskiemu około 1000-stronicowy raport, w którym zaleca legalizacje upraw konopi indyjskich oraz inne posunięcia, aby pobudzić finansową gospodarkę Libanu, który cierpi na powolny wzrost – około 2 % w tym roku – i rosnące zadłużenie.
Firma konsultingowa uważa, że legalne uprawy marihuany są rozwiązaniem szybkim i skutecznym. Liban jest jednym z pięciu największych producentów żywicy konopnej, według raportu z 2016 r. Opublikowanego przez Biuro ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC), a odmianę haszu Red Lebanon zna wielu na całym świecie.

Dolina Bekaa

Marihuana w Libanie uprawiana jest nielegalnie w Dolinie Bekaa, uważanej za jedną z twierdz bojowników grupy Hezbollah. Haszysz tamtejszej produkcji, trafia na wiele zagranicznych rynków, jak podaje raport UNODC 2016.

Mimo obecności wojska dolina Bekaa jest jednym z najbardziej płodnych w plony konopne regionem na Bliskim Wschodzie. Zdjęcie: Giles Clarke / Getty Images

Liban dołącza do ponad 25 krajów odkrywających korzyści legalizacji konopi indyjskich

Konopie indyjskie są „najszerzej uprawianą, produkowaną, sprzedawaną i spożywaną używką na całym świecie”, jak podaje World Drug Report, a jej nielegalność od dawna jest przedmiotem debaty na całym świecie.
Wielu ekspertów medycznych uznaje i potwierdza ich skuteczność działania w celu złagodzenia m.in. przewlekłego bólu, skurczów mięśni, lęku, nudności i wymiotów w walce ze stwardnieniem rozsianym i leczeniu raka.

Dziś zyski ze sprzedaży (głównie haszu) na rynki zagraniczne to ok.200 mln dolarów rocznie. Eksportując do Zatoki Perskiej, Europy, Afryki i Ameryki Północnej, Liban jest trzecim co do wielkości eksporterem żywicy konopnej na świecie, według Biura ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości. Większość korzyści finansowych trafia obecnie w ręce w lokalnych klanów nierzadko wspierając Hezbollah. Gdy prawo się zmieni libańska gospodarka zyska na tym krocie – twierdzą zwolennicy takiego rozwiązania.

 

Wyrok dla Bonusa RPK.  Znany Warszawski raper Oliwier R. znany pod pseudonimem Bonus RPK w Piątek usłyszał wyrok za handel narkotykami oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Grozi mu do 5 i pół roku odsiadki.

Zatrzymanie ma związek ze sprawą rozbicia zorganizowanej grupy kierowanej przez Marka Cz. ps. Rympałek, który po wielu latach odsiadki postanowił wrócić do przestępczego procederu.

Wyrok dla Bonusa RPK

Przeciw Oliwierowi R. nie ma żadnych dowodów, jedyne co na nim ciąży to zeznania skruszonych gangsterów tzw. „małych świadków koronnych”. Nie ma przeciw niemu żadnych dowodów, transakcji, podsłuchanych rozmów, z których można by było wywnioskować nielegalne działania. Nie znaleziono przy nim również żadnych środków odurzających

Jak pamiętamy, Bonus był już aresztowany w 2005 roku, gdzie spędził osiem miesięcy. Wraz opuszczeniem przez niego zakładu karnego, wydana została jego najnowsza płyta „Losu Kowal”. Na tej płycie artysta bezpośrednio nawiązuje do swoich zarzutów, obciążających zeznań oraz pobycie w zakładzie karnym.

Co dalej z Bonusem?

Po procesie, który odbył się w ten Piątek, Bonus usłyszał wyrok 5 i pół roku pozbawienia wolności za wprowadzenie do obiegu 25kg marihuany oraz mniejszych ilości kokainy. Wyrok wydał Sąd Warszawa-Wola.

Dodatkowo sąd nakazał zwrócić do urzędu skarbowego prawie pół miliona złotych, które skarb państwa stracił na rzekomej sprzedaży środków odurzających.

Po za raperem na ławie oskarżonych zasiadło jedenastu oskarżonych. Pozostali oskarżeni usłyszeli wyroki od półtora do maksymalnie czterech lat pozbawienia wolności oraz kary finansowe w postaci kilkutysięcznej grzywny. Wszystkie wyroki nie są prawomocne.

Żyjemy w Państwie, gdzie nie idzie się do więzienia za udowodnione nam czyny. Wystarczą zwykłe pomówienia. To my musimy udowadniać swoją niewinność – czy tak być powinno? Oczywiście cały Zielony Świat stoi #muremzabonusem!

Eksperci twierdzą, że legalny rynek marihuany w Europie będzie wart blisko 600.000.000.000 PLN w ciągu dziesięciu lat, o ile zostanie ona zalegalizowana w UE w ciągu maksymalnie pięciu lat.

Największy rynek marihuany na świecie

Europejski raport dot konopi indyjskich (The European Cannabis Report) przewiduje, że stary kontynent będzie miał największy na świecie legalny rynek marihuany, a jego wartość może wynieść 600.000.000.000 PLN. Zwiększenie zapotrzebowania na rekreacyjne i lecznicze stosowanie zioła będzie napędzać wzrost gospodarczy i wzrost zatrudnienia, przewidują badania.

Rynek rekreacyjnej marihuany ma obecnie, według ekspertów, wartość 26 miliardów funtów, która może znacznie wzrosnąć w ciągu najbliższych 10 lat, ale tylko w przypadku zalegalizowania cannabis w całej Unii Europejskiej w ciągu najbliższych pięciu lat.

Zielona gorączka

„Społeczeństwo, politycy oraz eksperci opowiadają się w dużej mierze za legalizacją i uregulowaniem konopi”

– powiedział Stephen Murphy, dyrektor zarządzający Prohibition Partners, firmy, która przeprowadziła badanie badanie w tej materii. Dodał też:

„Europa, która znana jest z przemyślanego i konserwatywnego podejścia do zmian, nagle staje się siedliskiem działalności globalnego przemysłu konopnego. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy europejski przemysł konopny urósł znacznie bardziej niż w ciągu ostatnich sześciu lat.”

Dodał:

„Obecnie liczba pacjentów w naszym regionie jest niższa niż 100 000, ale liczba ta wzrośnie do ponad 30 milionów w ciągu najbliższych dziesięciu lat. „Ponieważ medyczna marihuana ma zdolność leczenia dobrze ponad 52 chorób, szybko staje się ona najważniejszym rozwojem opieki zdrowotnej w ciągu ostatnich 20 lat.”

Jak mowią autorzy raportu, Europa stoi u progu zielonej gorączki

Europa stoi u progu zielonej gorączki, twierdzą autorzy raportu. Należy spodziewać się wzrostu gospodarczego, a marihuana stanie się napędem tej hossy ekonomicznej, rozwoju gospodarczego oraz ponownie społeczeństwo uzna jej ogromne zalety.

źródło: metro.co.uk

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro żąda zwiększenia kary za uprawę i handel marihuaną. Jeden rok w zawieszeniu na trzy lata to według niego zbyt niska kara. Podczas gdy na całym świecie utrzymuje się trend liberalizacji nieskutecznego prawa narkotykowego, nasz rząd chce je zaostrzać i niszczyć życie własnym obywatelom, jednocześnie mydląc oczy bublem prawnym jakim jest ustawa o medycznej marihuanie.

W marcu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Opolu prowadził sprawę trzech młodych mężczyzn, którym postawiono zarzuty uprawy konopi indyjskich oraz handel marihuaną.

Wyrok w zawieszeniu

Rafałowi M., Sebastianowi B. z nich zarzuca się wytworzenie nie mniej niż 1,2kg marihuany z zamiarem dalszej produkcji, a trzeciemu – Piotrowi M. – postawiono również zarzut wprowadzenia do obiegu znacznych ilości marihuany. Sąd postanowił ukarać młodocianych przestępców jednym rokiem więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Prokurator uznał wówczas, że kara jest zbyt niska. Sprawa trafiła więc do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który 9 sierpnia 2017 roku uznał, że wymierzone młodym ogrodnikom kary są adekwatne do popełnionych przez nich czynów. Sąd zmienił jednak orzeczenie – zamiast wieku oskarżonych, za podstawę nadzwyczajnego złagodzenia kary, przyjął niewspółmierność nawet najniższej przewidzianej kary do popełnionego przestępstwa. Dzięki czemu mężczyznom nie groziła poważniejsza kara.

Zbigniew Ziobro chce zwiększenia kary

Z takim finałem sprawy nie zgodził się prokurator regionalny we Wrocławiu oraz sam Prokurator generalny – Zbigniew Ziobro. Nie zgadza się on z taką karą i uważa, że jest ona rażąco niska w stosunku do popełnionego przez mężczyzn przestępstwa.

Ziobro zwrócił się do Sądu Najwyższego o kasację. W jego ocenie do orzeczonych kar zastosowano nadzwyczajne złagodzenia, które nie są adekwatne do wagi popełnionych przez młodych mężczyzn przestępstw.

Czy polski rząd naprawdę nie może zdecydować się w którą stronę chcę kierować swoje działania związane z konopiami indyjskimi?

Z jednej strony mydlone nam są oczy ustawą dotyczącą medycznej marihuany, a w rzeczywistości ich działania skierowane są ku zniszczenia życia młodymi lub cierpiącym obywatelom, którzy za znikomą, wręcz żadną szkodliwość społeczną lub ratowanie własnego życia mogą trafić na kilka lat do więzienia. Dlaczego nie pozwoli się im na legalne prowadzenie działalności, odprowadzanie podatków i spokojne życie?!

Snoop Dogg inwestuje 10 milionów dolarów w badania nad medyczną marihuaną. Założona w 2017 r. Firma Oxford Cannabinoid Technologies właśnie zakończyła zbiórkę pieniędzy o wartości 10 milionów USD, aby wesprzeć badania nad medycznymi właściwościami konopi indyjskich.

Firma zajmująca się badaniami nad marihuaną medyczną w Wielkiej Brytanii otrzymuje 10 mln USD inwestycji od Snoop Dogga i giganta nikotynowego.

Oxford Cannabinoid Technologies to brytyjska firma biotechnologiczna specjalizująca się w prowadzeniu badań nad medycznymi zastosowaniami marihuany. W ubiegłym tygodniu OCT zamknęło serię zbiórek funduszy w celu pozyskania kapitału na partnerstwo badawcze i laboratorium w Europie.

Snoop Dogg inwestuje 10 milionów dolarów w badania nad medyczną marihuaną

Dzisiaj Snoop Dogg to więcej niż ikona kultury konopi. Jest on także, dzięki Casa Verde Capital, znacznym graczem w międzynarodowym przemyśle marihuany. Casa Verde jest spółką typu venture capital należącą do Snoopa. W czwartek ogłosił inwestycję wartą 10 milionów dolarów w młodej firmie zajmującej się badaniami nad marihuaną medyczną w Wielkiej Brytanii.

„W sumie, to jestem biznesmanem” – Snoop Dogg

Casa Verde firma kapitałowa Snoop Dogga dokonała jednej z największych inwestycji, obok Imperial Brands Ventures Ltd. Imperial Brands jest globalnym gigantem branży tytoniowej i współpracuje z Snoop Doggiem, aby zainwestować w Oxford Cannabinoid Technologies. Imperial jest właścicielem głównych marek tytoniowych, takich jak Kool, Salem i Winston. Ale ostatnio firma pozycjonuje się, aby dokonać wielkich ruchów w kierunku konopi indyjskich. W ubiegłym roku Imperial dodał do zarządu kanadyjskiego konsula, Simona Langeliera. Imperial wprowadził także do swojej oferty farmaceutyki, waporyzatory i inne produkty konsumenckie.

Firma Snoop Dogga Casa Verde wysoko stawia na badania nad konopiami

W odróżnieniu od Imperial, firma Casa Verde koncentruje się wyłącznie na branży konopi indyjskich. Casa Verde inwestuje w „pomocniczy” przemysł konopi indyjskich. Firmy pomocnicze nie „dotykają konopii”, ale wspierają ekspansję branży. Należą do nich firmy zajmujące się zdrowiem, usługi finansowe, media i technologie laboratoryjne.

Inwestycje Casa Verde w Oksford Cannabinoid Technologies stanowią znaczący krok dla firm kapitałowych. Inwestycje te wskazują także na wiarę Casa Verde w młode przedsiębiorstwa biofarmaceutyczne produkujące konopie indyjskie. Oxford Cannabinoid Technologies utworzył sklep w 2017 r., A Casa Verde od tamtej pory ściśle śledzi jego działania. W rzeczywistości, partner zarządzający Casa Verde, Karan Wadhera, doskonale zna przewodniczącego Oxford Cannabinoid Technologies i uważa, że firma przyjęła doskonałe, naukowe podejście do badania kannabinoidów i postępu w medycynie.

Cykl inwestycji będzie wspierał badania przeprowadzone przez Oxford Cannabinoid Technologies nad terapią kanabinoidami dla kilku obszarów o wysokim popycie. Leczenie bólu i stanów zapalnych, leczenie raka i leczenie chorób przewodu pokarmowego są najważniejszymi priorytetami firmy.

Snoop Dogg nie jest jedyną gwiazdą, która wspiera Oxford Cannabinoid Technologies

Oprócz Snoop Dogga, Oxford Cannabinoid Technologies uzyskał wsparcie od innej gwiazdy, Patricka Stewarta. Brytyjski aktor, prawdopodobnie najlepiej znany ze swojej roli kapitana Jeana-Luca Picarda w „Star Trek”, jest również pacjentem leczącym się przy pomocy medycznej marihuany. Stewart stosuje konopie indyjskie w leczeniu zapalenia stawów.

W ubiegłym tygodniu Stewart został nowym Patronem Oxford Cannabinoid Technologies i dołączy on do rady doradczej firmy. Oxford Cannabinoid Technologies rekrutuje obecnie naukowców i decydentów z całego świata, aby wypełnić swoją radę doradczą.

Ekstrakcja konopi indyjskich jest znana ludzkości od wieków, ale dopiero w ostatnich sześciu latach mocno zyskała na popularności, a przy tym odkrywając nowe metody oraz produkty końcowe – ekstrakty, nazywane potocznie olejami. Rozpoczynając serię „Konopne Koncentraty” opowiemy wam o tym, czym jest shatter.

Odkąd konopne koncentraty trafiły na rynek, a palacze pokochali je od pierwszego „daba”, dziedzina zaczęła nabierać intensywnego tempa rozwoju. Metody ekstrakcji rodziły się jedna za drugą – od tych prostych a zarazem niebezpiecznych, po te bardziej skomplikowane, lecz nie zagrażające wybuchem całego pomieszczenia, w którym dokonywana jest ekstrakcja.

Czym są konopne koncentraty?

Są niczym innym jak skoncentrowanym wyciągiem żywicy, który bogaty jest w kannabinoidy i terpeny. Kwiaty konopi indyjskich przetworzone zmrożonym rozpuszczalnikiem, jakim najczęściej jest zmrożony butan, który po późniejszym odparowaniu daje nam najbardziej znany żywiczny koncentrat – BHO (Butane Hash Oil). Istnieją również ekstrakcję alkoholowe lub ekstrakcje za pomocą dwutlenku węgla. Często spotykane są również ekstrakty otrzymywane za pomocą silnych pras hydraulicznych.

Wyciąg ten występuje pod wieloma nazwami, takimi jak; shatter, honey, wax, budder, taffy lub oil. Dziś przyjrzymy się bardziej temu pierwszemu i dowiemy się dlaczego nazywany jest właśnie shatter.

Czym jest shatter i czemu różni się od pozostałych koncentratów?

Podczas gdy cały proces sporządzania ekstraktów przebiega zgodnie z tą samą zasadą, która wykorzystuje rozpuszczalnik do oddzielenia trichomów, kannabinoidów i terpenoidów od materiału roślinnego, a następnie usuwa się rozpuszczalnik za pomocą ogrzewania.

Zielona Porada: Uwaga! Proces ekstrakcji za pomocą butanu może być bardzo niebezpieczny, warto więc zainwestować w specjalistyczny ekstraktor z obiegiem zamkniętym lub prasę hydrauliczną do rosinu.

Skoro proces ekstrakcji jest taki sam dla wszystkich rodzajów BHO, to dlaczego jest między nimi spora różnica wizualna? Dlaczego jedne są bardziej maziste a inne twarde? O rodzaju butanowego haszu decyduje sposób w jaki przeprowadzono proces ekstrakcji. Na przykład wax i jemu podobne są zwykle mieszane, ubijane a nawet shakeowane podczas kilku etapów procesu produkcyjnego.

Właśnie dlatego często wax jest bardziej mętny lub nawet kremowy pod względem struktury i wyglądu ale na ten temat zagłębimy się w innym artykule.

Shatter z kolei nie jest wzbogacany żadnymi dodatkami podczas swojego procesu produkcji co skutkuje bardziej klarownym, przejrzystym wyglądem. Warto przy tym zauważyć, że klarowność shattera nie ma nic wspólnego z jego czystością!

Wiele osób uważa, że im bardziej przezroczysty ekstrakt, tym większa jest jego czystość ale jest to nieprawda. Czystość koncentratu zależy tylko od tego, ile rozpuszczalnika zostanie odparowanego z końcowego produktu oraz czy udało nam się zachować ostrożność na tyle, by do koncentratu nie dostały się żadne części materiału roślinnego.

Zielona Porada: Nigdy nie dajcie się zwieźć osobie, która próbuje zaoferować Ci wyjątkowo czysty produkt, opierając się przy tym na jego przezroczystości.

Kolejną cechą odróżniającą shatter od reszty jest jego konsystencja, tworząca żywiczną, twardą taflę, która oczywiście staje się miększa lub twardsza w zależności od otaczającej go temperatury. Shatter łatwiej jest podzielić w przeciwieństwie do mocno oleistych i mazistych koncentratów, zwyczajnie łamiąc lub tłukąc go niczym szybę na drobniejsze kawałeczki.

Często swoją strukturą shatter po odparowaniu butanu przypomina ser szwajcarski – dziury powstają na skutek tworzących się od odparowanego po podgrzaniu butanu i pękających baniek.

Jeśli posiadasz więcej cennych wskazówek lub uwag o shatter daj znać w komentarzu! Zachęcamy również do dyskusji całym zakresie koncentratów z konopi indyjskich. Mamy ogromną nadzieję, że kultura związana z ekstraktami konopnymi zyska również na popularności w naszym kraju. Już wkrótce zaprezentujemy Wam kolejny wpis z serii „Konopne Koncentraty”!

Czy konopne domy z drukarek 3D to przyszłość budownictwa?  Australijska firma ujawniła plany wprowadzenia wydrukowanych w 3D domów z konopi. Wszystko dzięki pionierskiej technologii, która może zrewolucjonizować budownictwo mieszkalne i komercyjne.

Ekologia przede wszystkim

Pozycjonując się na czele australijskiego przemysłu konopnego, firma biotechnologiczna Mirreco z siedzibą w Perth, realizuje wizję świata, w którym „tragiczne skutki globalnego ocieplenia zostaną zażegnane, ponieważ wykorzystamy okazję do działania”.

Firma Mirreco opracowała innowacyjne, neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla płyty konopne do budynków mieszkalnych i komercyjnych, które są drukowane w 3D jako podłogi, schody, ściany czy dachy.

Budowanie przyjazne środowisku

Szybko rosnące konopie mogą pochłaniać duże ilości dwutlenku węgla, dzięki czemu są szczególnie wydajnym i przyjaznym dla środowiska materiałem budowlanym.

Producent mówi, że panele są solidne konstrukcyjnie, łatwe w produkcji i zapewniają lepszą wydajność cieplną w porównaniu do tradycyjnych materiałów budowlanych.

„Wyobraź sobie, że żyjesz i pracujesz w budynkach, które są drukowane w 3D, z materiałów konopnych  i można się do nich wprowadzać w zaledwie kilka tygodni od rozpoczęcia budowy” – mówią pomysłodawcy.

Opisywana jako „australijska pomysłowość w najlepszym wydaniu”, firma niedawno pokazała koncepcję zrównoważonego domu konopnego, zaprojektowanego przez firmę architektoniczną Arcnts z siedzibą w Perth.

„Podłogi, ściany i dach będą wykonane przy użyciu biomasy konopnej, a okna będą zawierać najnowocześniejszą technologię, która pozwala na przechodzenie światła przez szkło, gdzie jest przekształcana w energię elektryczną” – mówi Mirreco.

Prototypy w Holandii

Holenderskie miasto Bosrijk, leżące niedaleko Eindhoven, zostało niedawno ogłoszone miejscem pierwszych na świecie nadających się do zamieszkania wydrukowanych w 3D  domów.

Holenderskie miasto będzie pierwszym na świecie gdzie będzie można zamieszkać w jednym z konopnych domów wydrukowanym w technologi 3D, pierwsi mieszkańcy planują wprowadzić się w przyszłym roku. Zdjęcie: Project Milestone

Projekt Milestone składa się z pięciu zrównoważonych domów. Planuje się, że mieszkańcy wprowadzą się już w przyszłym roku.

Zbudowany przez konsorcjum i zainicjowany przez Eindhoven University of Technology, projekt został opisany przez programistów jako „zmieniającego reguły gry”, który pobudzi budowę 3D na całym świecie.

„Dzięki tej technologii możemy robić rzeczy, których wcześniej nie mogliśmy zrobić”

– mówi profesor EUT Theo Salet.

„Na przykład w projektowaniu możemy tworzyć kształty, które normalnie nie mogą powstać, a jeśli można je wytwarzać, są wytwarzane tylko w dużych ilościach. Ale tutaj możemy wykonać wyjątkową, przemysłową, niestandardową pracę bez konieczności ogromnych nakładów”.

Innowacyjność

Charakterystyczne domy w stylu Stonehenge są konstruowane przy minimalnych stratach przez robota drukującego 3D, który kładzie warstwę na warstwie betonu.

Konopne domy z drukarek 3D
Konopne domy z drukarek 3D w trakcie budowy.

Rzecznik konsorcjum Rudy van Gurp mówi:

„Ważne jest myśleć jak końcowy użytkownik. Użytkownik końcowy chce ładnego domu w ładnej lokalizacji – mówi
„Teraz możemy użyć naszej technologii, aby stworzyć piękny dom w miejscu, w którym chcesz mieszkać.”

Praktycznie każdy stoner w każdym zakątku Zielonego Świata, mniej lub bardziej świadomy jest znaczenia i pochodzenia liczby 420. Jeśli jesteś miłośnikiem dabowania koncentratów to jesteśmy niemal pewni, że jesteś zaprzyjaźniony z terminem jakim jest „710” lub „7/10”. Więc co oznacza liczba 710 w Zielonym Świecie?

Wielu z Was za pewne drapie się w tej chwili po głowie myśląc sobie „O co znów chodzi z jakimś tajemniczym numerkiem?”.

Co oznacza liczba 710?

Podobnie jak przy 420 dla palaczy trawki, 710 jest liczbą symbolizującą święto osób, które kochają inhalację olejkami, woskami i wszelkiej maści koncentratami ze specjalnie przystosowanych do tego fajek wodnych – oil rigów. 710 jest terminem używanym do opisywania i celebrowania koncentratów z marihuany, podobnie jak w przypadku liczby 420, która łączy wszystko związane z ziółkiem i jego paleniem.

Przez bardzo długi czas 420 było używane do opisywania i celebrowania wszystkich form marihuany, ale całkiem niedawno ktoś zdecydował, że koncentraty marihuany potrzebują swojego własnego święta i terminu liczbowego, i wybrano 710. Dlaczego?

Wybrano 710, ponieważ jeśli odwrócisz numer do góry nogami, to Twoim upalonym, bystrym oczom ukaże się krótkie ale za to bardzo wymowne słowo – OIL, które oznacza nic innego jak olej. Tym słowem opisuje się wszelkiej maści koncentratu jak wax czy shatter.

Święto „dabowiczów” przypada oczywiście 10 Lipca. W Polsce sama forma inhalacji(dabowanie) i same koncentraty nie są bardzo dobrze znane a ich dostępność, jeśli nie zrobimy tego na własną rękę, jest po prostu znikoma. Właśnie dlatego mogłeś nigdy wcześniej nie słyszeć o takim terminie lub spotykać go jedynie w amerykańskich teledyskach, artykułach czy grafikach krążących w sieci zastanawiając się nad jego znaczeniem.

Kto wymyślił 710?

Podobnie jak w przypadku liczby 420 z którą związanych jest wiele historii i większości rzeczy, terminów związanych z kulturą marihuany, nie ma możliwości dowiedzenia się na pewno, kto stoi za „wynalezieniem” terminu 710 i kto jako pierwszy zastosował go do opisania koncentratów marihuany. Takie rzeczy są prawie niemożliwe do udowodnienia, więc zamiast próbować, powiemy po prostu, że ktoś, w ciągu ostatnich kilku lat, zaczął używać tego zwrotu publicznie i zapadł się gdzieś po solidnym , gęstym dabie, a termin pozostał na ustach miłośników konopnych koncentratów.

Kiedy „710” stało się świętem koncentratów?

Podobnie jak z pomysłodawcą terminu 710, trudna do udowodnienia jest data powstania tego symbolu. Jednak do roku 2013 nigdzie nie było słychać ani widać nic o tej liczbie. Czy to właśnie wtedy termin zyskał na popularności i został oficjalnie przyjęty jako symbol i datę święta celebrującego konsumpcję ekstraktów?

Nie jesteśmy w stanie zweryfikować kto i kiedy po raz pierwszy zastosował termin, ale jeśli jesteś konopnym historykiem i znasz odpowiedzi na powyższe pytania, znasz dokładne daty kto rozpoczął 710 i kto i kiedy zadeklarował to jako święto dla osób inhalujących koncentraty, pochwal się swoją wiedzą w komentarzach!

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.