Pleśń jest to nic innego jak rodzaj grzyba rozwijającego się w idealnych dla niego warunkach jakimi są wysoka wilgotność powietrza, temperatura oraz niski dostęp światła. Istnieje wiele rodzajów pleśni, od tych szlachetnych, stosowanych np. w serowarstwie czy winiarstwie do tych szkodliwych, negatywnie wpływających na zdrowie człowieka. Przy uprawie konopi, najczęściej występującym i najbardziej interesującym nas przypadkiem jest pleśń „szara”. Jak rozpoznać, zwalczać i zapobiegać rozwojowi szarej pleśni?

Zarodniki szarej pleśni szybko zaczynają rozwijać się i kolonizować, pokrywać od zalążka, nawet do całej rośliny szarym grzybem, który niszczy naszą roślinę w przypadku braku reakcji uprawiającego, dlatego warto dowiedzieć się, jak zapobiegać niechcianej kolonizacji grzyba oraz jakie podejmować działania w celu zwalczania pasożyta.

Jak rozpoznać szarą pleśń?

Zamiłowany ogrodnik często dogląda swoich roślin, oglądając je z każdej strony, więc nie powinien mieć problemu z dojrzeniem szaro-brunatnego nalotu na którejś z części rośliny. Najczęściej szara pleśń występuje między pąkami kwiatów bądź na uszkodzonej łodydze czy miejscu obciętych liści.

Jak zapobiegać rozwojowi pleśni?

Jeśli już namierzymy potencjalne ognisko pleśni, należy je szybko, ale ostrożnie usunąć, gdyż grzyb rozsiewa zarodniki, które mogą doprowadzić do zainfekowania, innych blisko stojących roślin oraz doprowadzają do szybszego rozwijania pleśni na naszym zainfekowanym już plancie. Przy uprawie indoor możemy zapobiegać pojawianiu się grzyba dzięki kontroli poziomu wilgotności powietrza oraz regulowaniu wentylacji. W przypadku uprawy outdoor, nie jest już tak łatwo. Nie możemy kontrolować tych naturalnych, nieprzewidywalnych warunków pogodowych. Nasze rośliny mogą mieć wspaniałą pogodę przez cały sezon, ale równie dobrze przez większość lata warunki pogodowe mogą nie sprzyjać uprawie. Pamiętaj by nie sadzić swoich roślin blisko siebie, nigdy nie wiesz jak duże urosną rośliny, a ważny jest swobodny przewiew powietrza między jej elementami, warto wpoić sobie kilka prostych zasad:

  • Podlewając czy opryskując rośliny nie zwilżaj ich w górnych częściach (zwłaszcza w fazie kwitnienia!)
  • Postaraj się zapewnić jak najwięcej światła Słonecznego na „miejscówce”. Upewnij się, że Słońce świeci tam od zmierzchu do świtu.
  • Możemy stosować także różne chemiczne jak i nie chemiczne specyfiki, służące do opryskiwania roślin przeciw pojawianiu się grzyba pleśniowego. Dobrze odżywiona roślina również ma większe szanse, na poradzenie sobie z pleśnią.
  • Pamiętaj by regularnie oglądać swoje roślinki, zwłaszcza w miejscach gdzie wystąpiło ewentualne złamanie lub masa rośliny jest zagęszczona i narażona na mniejszą przewiewność powietrza(np. pąki kwiatów)
Zielona Porada: Pamiętaj o tym że odmiany Autoflowering są niższe i cyrkulacja powietrza jest utrudniona.
(Odmiana autoflowering zaatakowana przez pleśń)

Zwalczanie pleśni na zainfekowanych roślinach oraz zabezpieczenie ich przed wystąpieniem potencjalnych ognisk

Jeżeli zauważyłeś już potencjalne ognisko pleśni, którego nie możesz usunąć mechanicznie, to na pomoc przychodzą Ci różnego typu środki biologiczne.Istnieje również droga chemiczna, czyli w kodeksie prawdziwego PRO ogrodnika – ostateczna. Chemiczne środki wyraźnie wpływają na smak, ale czasem sytuacja wymaga takiego rozwiązania, by cała praca włożona w uprawę nie poszła na marne. Poniżej przedstawiamy opis środków, które pomogą nam doraźnie zwalczyć/zabezpieczyć nasze roślinki przed pleśnieniem. Najlepszym rozwiązaniem jest zabezpieczyć nasze rośliny przed okresem kwitnienia, wtedy mamy większą pewność, ze rośliny nie będą podatne na pleśś w późniejszym okresie dojrzewania.

Opis fungicydów i stosowanie od strony praktycznej

Należy pamiętać, że pleśń może okazać się najgorszym wrogiem powodującym spore straty w plonach. Kwiaty konopi są niestety bardzo podatne na utrzymywanie sporej wilgotności, która w niesprzyjających warunkach pogodowych potrafi szybko przeistoczyć się w brązową papkę, która rozpłynie się w palcach.

Aby temu zapobiegać z pomocą przychodzą nam Fungicydy(łac. fungus – grzyb, caedo – zabijam) czyli środki zabezpieczające przed atakiem pleśni, ale i zapobiegające rozwojowi już powstałych ognisk pleśniowych, są nimi głównie miedź i siarka.

Sprawdzona i używaną przez ogrodników metodą, jest właśnie zapobieganie a nie zwalczanie! Należy robić profilaktyczny oprysk środkiem o działaniu systemicznym, czyli blokującym metabolizm rozwojowy grzyba pleśniowego. Opryski zabezpieczają rośliny na kilka tygodni, lecz mają też swój okres karencji, co oznacza, że roślina potraktowana ów środkiem będzie zawierała w sobie substancje szkodliwe dla zdrowia, mimo tego, że zablokowany jest rozwój pleśni, roślina potraktowana preparatem o działaniu systemicznym potrzebują czasu na oczyszczenie się z toksyn.

Innym przykładem jest środek o działaniu kontaktowym, w większości są to fungicydy o krótkim okresie karencji. Preparaty o działaniu kontaktowym mają głównie za zadanie zablokować rozwój i usunąć powstałe ogniska pleśni, różnią się tym, że nie wnikają w komórki rośliny a działają bezpośrednio na patogeniczne grzyby (jak sama nazwa wskazuje), jego okres karencji wynosi 1 dzień, co w skrócie oznacza ze pryskane nim rośliny wystarczy przepłukać bieżącą woda i są zdatne do spożycia, bez wpływu na nasze zdrowie i smak dymu.

Preparaty, które zostały wymienione są pewną podstawą, do praktycznie całkowitego zabezpieczenia kwiatów konopi przed pleśnią, istotne jest umiejętne ich stosowanie oraz odpowiedni sprzęt do oprysku, a przede wszystkim istotne są warunki pogodowe.

Pierwszy oprysk można wykonać zaraz po przesadzeniu małych sadzonek do gleby, co powinno zabezpieczyć małe siewki na dłuższy okres czasu, uwzględniając też, że oprysk należy powtórzyć według zaleceń producenta. Są to zazwyczaj 3 opryski wykonywane co ok 5-7 dni preparatem o działaniu systemicznym. Po okresie zabezpieczenia rośliny istotne jest obserwowanie pogody a w szczególności opadów deszczu, w sprzyjających warunkach należy zaprzestać oprysku na czas do początku kwitnienia (dodatkowo można zastosować pojedynczy oprysk fungicydem kontaktowym).

W momencie gdy rośliny zaczynają budować kwiatostan, nadchodzi czas wzmożonej czujności i obserwacji pogody. Wtedy właśnie na kwiatach zaczynają zbierać się krople wody a jesienne dni przynoszą spadki temperatury i opady deszczu, jest to najodpowiedniejszy moment na powtórną kuracje fungicydem Systemicznym, jeżeli oprysk zaczniemy w 2 tygodniu kwitnienia i powtórzymy go trzykrotnie w odstępie 7 dni zakończymy kurację w połowie kwitnienia, co pozwala roślinie na oczyszczenie się z toksyn szkodliwych dla konsumenta.

Jednakże okres 2 miesiąca jest decydującym w całej uprawie i wtedy zaczyna się robić coraz trudniej. W tym etapie możemy zastosować kolejny preparat (o działaniu kontaktowym) pamiętając aby okres karencji był możliwie jak najkrótszy, niektóre preparaty tego typu mają okres karencji który wynosi 1 dzień.

Kontrolując rośliny i warunki pogodowe możemy zminimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia pleśni, w momencie intensywnych opadów powtórne stosowanie kontaktowych fungicydów powinno znacznie zminimalizować możliwość wystąpienia niechcianego grzyba.

Dla biogrowera pryskanie fungicydami, nawet tymi najmniej toksycznymi jest zbrodnia, ale z dnia na dzień pojawiają się kolejne środki pozyskiwane np. z pestek grejpfruta (biosept), czosnku (bioczos) i nawet z pancerzyków skorupiaków morskich (biochikol) a nawet oprysk z wody utlenionej potrafi znacznie zapobiec rozwojowi pleśni. Niestety z praktycznego punktu widzenia są one niestety mało skuteczne i w trudnych warunkach pogodowych raczej jest to zbędny wydatek.

Pomocne jest tez wzmacnianie rośliny opryskiem z gnojowicy z pokrzyw, wywaru z czosnku i tego typu eliksirów, które stosowane były przez nasze babcie w celu zwiększenia wigoru rośliny, zabezpieczały także przed wieloma insektami.

Opisane środki są jedynie przykładem, sklepy i producenci oferuj a nam całą gamę fungicydów różniących się od siebie mechanizmem działania i innymi detalami. Z pleśnią możemy walczyć również mechanicznie, czyli po prostu usuwać zainfekowane kwiaty czy ich części, ale narażeni jesteśmy wtedy na rozsianie się zarodników na inne, niezakażone jeszcze pąki – wybór należy do Ciebie.

Pleśń jest tematem złożonym, ale przy odrobinie chęci i pomocy środków ochrony, możemy spokojnie czekać, nie martwiąc się swoje upragnione zbiory. Bez zastosowania takich środków jesteśmy narażeni na duże straty.

Artykuł powstał we współpracy z forum www.growlike.pro

Izrael i Szwajcaria łączą siły aby stworzyć nowe, lepsze odmiany marihuany. Jeszcze do niedawna było to domeną podziemnych breeder’ów. Teraz, gdy status prawny i społeczny marihuany się diametralnie zmienia, za tworzenie nowych odmian o jak najwyższym wskaźniku pożądanych cech wzięli się naukowcy.

Szwajcarska firma uprawiająca konopie indyjskie podjęła współpracę z izraelską firmą zajmującą się analizowaniem genomu, aby wspólnie tworzyć lepsze odmiany konopi dla pacjentów i konsumentów. Firma NRGene, zajmująca się sekwencjonowaniem genów, z siedzibą w Ness Ziona w Izraelu, ogłosiła we wtorek we wtorek komunikat prasowy o współpracy z Pure Cannabis Research AG z Zug w Szwajcarii.

Nowe odmiany i nowe zastosowania

Dzięki partnerstwu Pure Cannabis Research planuje hodować konopie indyjskie, które są dostosowane do potrzeb klientów. Badacze skoncentrują się na tworzeniu szczepów, które produkują zdrowsze, bardziej wytrzymałe rośliny, które bedą zoptymalizowane pod kątem produkcji komercyjnej. Nowe odmiany będą miały spersonalizowane profile kannabinoidowe, terpenowe i flawonoidowe przeznaczone do konkretnych zastosowań terapeutycznych, takich jak łagodzenie bólu i wspomaganie snu czy depresja i brak apetytu. Opracowane zostaną również szczepy, które zapewniają unikalne profile smakowe dla napojów energetycznych i produktów stanowiących alternatywę dla tytoniu. Niewyłączne partnerstwo między obiema firmami „ułatwi szybszy rozwój odmian konopi niż obecny standard branżowy”, wynika z komunikatu. Stevens Senn, prezes Pure Holding Group, spółki, która jest właścicielem Pure Cannabis, powiedział, że partnerstwo pomoże jego firmie zidentyfikować pożądane cechy genetyczne w konopiach indyjskich, a następnie wyhodować nowe szczepy, które maksymalizują ekspresję tych cech. Nowe odmiany konopi zostaną następnie wykorzystane w linii produktów konopnych firmy.

Rozwój

Pure Holding Group i podległe spółki prowadzą dwa zakłady o łącznej powierzchni ponad 100 000 metrów kwadratowych powierzchni upraw wewnątrz i na zewnątrz gdzie uprawiają konopie o wysokiej zawartości CBD.

„Jesteśmy na czele dostarczania bezpiecznych, nie uzależniających produktów opartych na CBD na alternatywy tytoniowe, napoje, kosmetyki i inne zastosowania na rynki szwajcarskie i europejskie”

– powiedział Senn.

Senn zauważył, że NRGene już zmapowało genomy wielu roślin, w tym pszenicy, ziemniaka, jęczmienia, owsa i upraw truskawek, które mają większy lub bardziej złożony genom niż ludzie.

Badania genomów konopi i stabilizacja nowych odmian

„NRGene udoskonaliło proces identyfikacji kluczowych cech genetycznych praktycznie w każdym gatunku roślin, więc współpracujemy z nimi, aby wesprzeć nasz program hodowlany i rozwinąć rośliny o dowolnych cechach, które są biologicznie możliwe. Chcemy dać nowe, lepsze odmiany międzynarodowym i krajowym rynkom.

– powiedział Senn.

Badania prowadzone w ramach nowego partnerstwa obejmą mapowanie genomów kilku odmian konopi o pożądanych cechach genetycznych. Zebrane dane zostaną następnie wykorzystane do opracowania pangenomu konopi, który reprezentuje cały zestaw genów wszystkich odmian danego gatunku. Poznanie go zapewni unikalny i istotny wgląd w naturalną różnorodność genetyczną konopi, podaje NRGene.

Dr Gil Ronen, dyrektor generalny NRGene, powiedział, że współpraca z Pure Cannabis Research pozwoli lepiej zrozumieć potencjalne korzyści i zastosowania wszystkich form marihuany.
„Konopie indyjskie są coraz częściej uznawane za najskuteczniejsze rozwiązanie wielu problemów zdrowotnych i cieszymy się, że możemy przyczynić się do dobrego samopoczucia ludzi”.
– powiedział dr Ronen.

 

Konopie to jedne z najlepszych znanych fitoremediatorów, gdy uprawia się je w zanieczyszczonej glebie, “oczyszczają” ją, przejmując metale ciężkie i inne toksyny. W związku z tym pobierają one również azadirachtynę, szczególnie w fazie wegetatywnej, która następnie osadza się w żywicy w kwiatach, które po wysuszeniu trafiają do obrotu jako marihuana gotowa do palenia lub ekstrakcji. Dzisiaj obalamy mit zatrucia Azadirachtiną czyli “Syndromu Hyperemesis Cannabis” (CHS)

Olej Neem, czyli olej z miodlii indyjskiej(Azadirachta indica) ma działanie lecznicze, uspokajające, antybakteryjne, łagodzi swędzenia. Stosowany w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym. Rolnicy od wieków używają go przeciwko szkodnikom grzybiczym oraz owadom. Kiedy robi się to właściwie, bardzo mała ilość azadirachtynu dostaje się do żywności.

Wielu ekologicznych ogrodników nie zdaje sobie sprawy ze skutków stosowania oleju neem, który używają do uprawy konopi. Tak, jest organiczny, ale ekologiczny wcale nie oznacza, że jest bezpieczny dla naszego zdrowia.

Azadirachtin – związek występujący w oleju neem jest zdecydowanie trujący. Nawet 50% wszystkich konopi na całym świecie, w tym tych w aptekach, jest w pewnym stopniu zanieczyszczony azadirachtyną!

„CHS” Syndrom Hiperemii Marihuany

Od 2004 r. Różne źródła twierdzą, że intensywne zażywanie pochodnych konopi indyjskich czasami powoduje „syndrom hiperemii marihuany”. Ta nigdy wcześniej nie zaobserwowana choroba ma podobne objawy jak zatrucie azadirachtyną.

Co możemy powiedzieć? „CHS” zwyczajnie nie istnieje! Są to w rzeczywistości zatrucia substancją czynną w oleju neem (stosowany sporadycznie w konopiach indyjskich, w przemyśle legalnym i nielegalnym). Ten bezsensowny syndrom jest wykorzystywany przez przeciwnych legalizacji polityków, aby usprawiedliwić ciągły zakaz używania konopi indyjskich!

Jaki Azadirachtin ma wpływ na ludzi

Wczesne objawy zatrucia azadirachtyną to intensywne nudności, cykliczne wymioty, bóle brzucha, biegunka, napięcie mięśni, zmęczenie i odwodnienie. Objawy można zmniejszyć stosując Benadryl (difenhydramina) lub gorący prysznic / kąpiel. Szczególnie dotkliwe skutki odczuwają ci, którzy są szczególnie wrażliwi na azadirachtynę, ci, którzy są osłabieni lub mają obniżoną odporność, oraz ci, którzy otrzymują najwyższe dawki. Jeśli poziom stanie się wystarczająco wysoki, mogą wystąpić otępienie, drgawki i uszkodzenie narządów.

Gdy pacjent powstrzymuje się od marihuany lub przechodzi na czyste źródło (uprawiane bez azadirachtyny), objawy stopniowo ustępują.

Możemy rozproszyć mity CHS – i zapobiegać zachorowaniu ludzi – poprzez rozpowszechnianie tego słowa: NIGDY nie używaj olejku neem (Azadirachtin) w marihuanie!

Polska firma, która zajmuje się uprawą i przetwarzaniem konopi włóknistych – Firma HemPoland została sprzedana Kanadyjskiej spółce, umowa opiewa na 110 milionów złotych. Wraz z jej podpisaniem HemPoland stała się częścią dużego holdingu konopnego w Zielonym Świecie.

Nasz kraj należy do państw, które mają wieloletnią tradycję w uprawie i przetwórstwie konopi włóknistych. Już w okresie przedwojennym przeprowadzano pierwsze badania dotyczące uprawy, przetwarzania włókien oraz innych zastosowań konopi. W 1928 Polska była europejskim potentatem w uprawie konopi przemysłowych, łączny obszar, na którym były uprawiane sięgał  29,300 Ha.

HemPoland

Założycielem firmy HemPoland jest Maciej Kowalski, były członek organizacji walczącej na rzecz legalizacji konopi w Polsce, twórca znanej marki produkującej m.in znane oleje CBD – CannabiGold. HemPoland była pierwszą prywatną firmą w Polsce, która uzyskała licencję państwową na uprawę i przetwórstwo konopi przemysłowych.

Wertykalnie zintegrowana HemPoland kontroluje 1250 akrów pól konopnych w Polsce za pośrednictwem stron trzecich, a także jednostek ekstrakcyjnych na skalę komercyjną. Firma ma dystrybucję w Polsce, Austrii, Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Szwajcarii, Portugalii, Irlandii, Czechach, Słowenii, na Litwie i w Estonii oraz sprzedaż produktów w ponad 700 lokalizacjach. HemPoland, który zatrudnia 60 pracowników, przetwarzał ponad 32 000 kg suszonych kwiatów i 310 kg organicznego ekstraktu CBD w 2017 roku.

„Jesteśmy zadowoleni z tego, że dla przyspieszenia rozwoju naszej działalności możemy połączyć siły z liderem branżowym pokroju TGOD. To dopiero początek rozwoju światowego rynku wysokiej jakości olejków z konopi. Uzyskanie dostępu do kapitału i własności intelektualnej spółki TGOD będzie stanowić koło zamachowe dla dalszego rozwoju naszej marki i modelu biznesowego.”

mówi Maciej Kowalski, prezes i założyciel spółki HemPoland

Sprzedaż akcji HemPoland

Green Organic Dutchman Holdings Ltd. (TGOD) jest spółką badawczą z siedzibą w Ancaster, Ontari w Kanadzie, działająca na Giełdzie Papierów Wartościowych w Toronto i OTC w USA zapowiedziała, że kupi 100% udziałów marki HemPoland, producenta szybko rozwijającej się marki CannabiGold. Firma w oparciu o panujące w Kanadzie przepisy dotyczące medycznej marihuany zajmuje się uprawą roślin i przetwarzaniem ich na różnego typu preparaty medyczne na bazie marihuany.

Umowa nabycia prywatnej spółki HemPoland podpisana w Elblągu obejmuje 7,75 miliona USD w gotówce i 1,968,323 w ograniczonych akcjach TGOD, które obecnie wyceniane są na 7,75 miliona USD, podała TGOD w komunikacie. , z siedzibą w Ancaster, Ontario, Kanada, działa na Giełdzie Papierów Wartościowych w Toronto i OTC w USA.

TGOD zgodził się również zapewnić inwestycję w gotówkę w wysokości 10,3 miliona dolarów na „szybką ekspansję europejską” poprzez finansowanie badań i rozwoju, opracowywanie leków i globalne inicjatywy. TGOD nazwał przejęcie „kluczowym komponentem” w dążeniu firmy do rozszerzenia globalnej sieci dystrybucji.

„Niezmiernie cieszy nas możliwość pozyskania silnego lidera rynku olejków CBD w postaci spółki HemPoland. Zespół ma świetne podejście do biznesu i dzieli z TGOD podstawowe wartości. Ich produkcja rolna jest znakomicie zaplanowana, a technologia ekstrakcji olejku jest na najwyższym poziomie”

powiedział Brian Athaide, prezes zarządu TGOD

„Zdobycie udziału w rynku produktów CBD teraz w UE z ponad 700 lokalizacjami pozwala TGOD na natychmiastową świadomość marki we wszystkich branżach, w tym na napoje”,

dodał, zauważając, że umowa otwiera „bramę do 750 milionów ludzi w Europie” .

Dodatkowo Kanadyjska spółka pochwaliła się, że obecnie trwają prace budowlane nad blisko 130.000 metrów kwadratowych obiektów uprawnych między innymi w Kanadzie i na Jamajce. Dzięki temu ich produkcja może sięgać 170 000kg!

Według nowych badań, których wyniki opublikowano w piątek, Szwecja z polityką „zero tolerancji dla narkotyków” notuje rekordowe spożycie marihuany. Pomimo restrykcyjnych przepisów, wzrasta liczba dorosłych Szwedów, którzy regularnie używają konopi indyjskich.
Odsetek dorosłych Szwedów, którzy przyznają się do używania marihuany w ciągu ostatnich 12 miesięcy, wzrósł z 2,5 procent w 2013 roku do 3,6 procent w 2017 roku – pokazują badania przeprowadzone przez Szwedzką Radę ds. Informacji o Alkoholu i Innych Używkach (Centralförbundet för alkohol- och narkotikaupplysning, CAN).

Rekordowy wzrost używania marihuany

„To dość duży wzrost” – komentują badacze, zwracając uwagę, że liczba konsumentów konopi w 2017 roku jest rekordowa w historii Szwecji.

-Jeden mężczyzna na dwudziestu (4,5 proc.) i jednak kobieta na każde czterdzieści (2,5 proc.) powiedziało, że w 2017 roku korzystało z marihuany

-powiedział Mats Ramstedt, szef badań CAN i jeden z autorów raportu.

– Najbardziej widoczny wzrost wśród kobiet odnotowano u osób poniżej 50 roku życia, a wśród mężczyzn w grupie wiekowej 30-49. Grupa, która najczęściej używała marihuany w ciągu ostatniego roku to mężczyźni w grupie wiekowej 17-29 lat z wynikiem 12,3 procent

– wyjaśniał Ramstedt.

Szwedzka polityka narkotykowa

Od dłuższego czasu Szwecja stosuje zasadę zerowej tolerancji wobec zażywania narkotyków, oznacza to, że np. nie ma żadnego prawnego rozróżnienia pomiędzy „twardymi” i „miękkimi” środkami. Kraj ten ma od lat jeden z najniższych wskaźników konsumpcji marihuany w Europie. Nie jest jednak dziwne, iż od początku stulecia odsetek ten wzrósł, a marihuana nadal jest najczęściej zażywanym narkotykiem w kraju – tak jest wszędzie na świecie.

Od 2017  możliwe jest w Szwecji używanie marihuany w celach medycznych, jest ona dostępna na receptę.

 

Action Bronson aresztowany w Kosowie za palenie jointa na koncercie.

Nowojorski raper, szef kuchni i telewizyjna osobowość Action Bronson został aresztowany w sobotę w Kosowie za odpalenie jointa na scenie oraz rzucenie go na widownię. Policja zatrzymała rapera z Queens natychmiast, gdy zszedł ze sceny.

Do incydentu doszło gdy Bronson, który przypadkiem ma Albańskie korzenie, występował na festiwalu Sunny Hill Festival w Kosowie. Jak informuje portal TMZ, koncert, którego Bronson był gwiazdą odbywał się na wolnym powietrzu, a artysta odpalił skręta rozpoczynając utwór „Terry”.

Moment odpalenia jointa został uwieczniony na kamerze przez jednego z uczestników festiwalu, który opublikował go na Instagramie z podpisem w języku albańskim, który w wolnym tłumaczeniu brzmi „powód, dla którego został aresztowany wczoraj wieczorem”. Na filmie nie widać rapera rzucającego jointa w tłum, jednak portal TMZ twierdzi, że tak właśnie było.

Palenie zioła na koncertach jest dla Bronsona swego rodzaju rytuałem wyrażenia wdzięczności publice za zjawienie się. Jednak policja w Kosowie nie podeszła do tematu zbyt życzliwie i artysta został zatrzymany. Czy zatrzymanie było spowodowane Albańskim pochodzeniem rapera można się tylko domyślać.

Bronson, który już opuścił areszt, incydentu jeszcze nie skomentował. Raper jednak napisał, że jest zadowolony ze swojego czasu spędzonego w Kosowie.

W Korei Południowej zawiązała się grupa lobbująca za legalizacją marihuany z naciskiem na zastosowania medyczne. Grupa pod nazwą Organizacja Na Rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei ma zamiar wpłynąć na prawodawców aby dopuścili do użytku medyczną marihuanę. 

Zdrowie publiczne

W pierwszym spotkaniu grupy w Seulu wzięli udział ważni koreańscy przedstawiciele branży medycznej, a także zwykli obywatele, którzy również mogli się w te sprawie wypowiedzieć.
Choi Hyeok-Yong, przewodniczący Stowarzyszenia Medycyny Koreańskiej, który wystąpił na spotkaniu opowiedział się za nowymi przepisami, które pozwolą na używanie marihuany „w celu promowania poprawy zdrowia publicznego”.
Pewna matka podczas spotkania przyznała, że olej z konopi pomaga w leczeniu schorzeń skóry zwanych atopowym zapaleniem skóry, ale z powodu koreańskiego prawa dostęp do medycznej marihuany jest nielegalny.

Pierwsze rządowe próby

Jak podaje koreabizwire.com, Ministerstwo ds. Bezpieczeństwa Żywności i Leków już pracuje nad zmianą polityki w tej kwestii na taką, która pozwoliłaby Koreańczykom importować leki na bazie pochodnych konopi indyjskich oraz same konopie z krajów, w których są one legalne.

Pacjenci będą mogli uzyskać dostęp do tych leków, o ile zostaną one zatwierdzone przez Koreańskie Centrum Chorób Sierocych i Podstawowych, a pacjent otrzyma od lekarza zalecenie kuracji opartej na cannabis. Według Organizacji Na rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei, dopóty dopóki prawo w tej kwestii się nie zmieni, jedynym miejscem gdzie pacjenci mogą szukać marihuany będzie nadal czarny rynek. Dlatego też, jak mówią, należy jak najszybciej ustanowić nowe przepisy.

Surowa polityka konopna

Obecnie Korea Południowa ma jedne z najsurowszych na świecie przepisów dotyczących konopi i ich pochodnych. Policja ma prawo przeprowadzać obywatelom testy na obecność narkotyków, a osoby u których wykryje się konopie indyjskie we krwi mogą zostać surowo ukarani, począwszy od deportacji (dla obcokrajowców) do wyroków pozbawienia wolności do pięciu lat. Podczas gdy legalna marihuana rekreacyjna jest niewątpliwie daleka od osiągnięcia w tym kraju, Organizacja Na Rzecz Legalizacji Medycznej Marihuany w Korei ma nadzieję, że wpłynie to na prawodawców, aby zalegalizować medyczną marihuanę. Organizacja dąży również do tego, aby stała się produktem publicznie dystrybuowanym przez rząd, a nie dostarczanym przez prywatne firmy.

Większość z nas pamięta, kiedy Michael Phelps, najbardziej utytułowany w historii olimpijczyk, został ujawniony jako wielbiciel konopi w 2009 roku. Sprawa ta została ujawniona masom, kiedy to świat obiegło zdjęcie sportowca uchwyconego na imprezie. Phelps został następnie zawieszony na trzy miesiące i stracił co najmniej jednego głównego sponsora, Kellogga. Teraz swoje 5 minut dostał Ross Rebagliati – złoty medalista w korzystaniu z marihuany

Większość obywateli Zielonego Świata najprawdopodobniej nie pamięta jeszcze większego marihuanowego skandalu olimpijskiego.

Minęło 20 lat odkąd kanadyjski Ross Rebagliati zdobył pierwszy w historii złoty medal w snowboardzie. I minęło 20 lat, odkąd stracił ten medal, kiedy testy wykazały pozytywny wynik THC tuż po jego wielkiej, historycznej wygranej. Ale Ross Rebagliati nie został pozbawiony złotego medalu bez walki.

Rebagliati zakwestionował wyniki testu. Stale utrzymywał, że nie użył marihuany w taki sposób, aby wpłynęło to na jego występy olimpijskie. W 1998 roku, przed udaniem się do Nagano w Japonii – gdzie odbywały się w tym roku zawody – Rebagliati uczestniczył w uroczystym spotkaniu. Do dziś utrzymuje, że na tej imprezie wielu ludzi w jego pobliżu zażywało marihuany. Uważa on pozytywny wynik testu został spowodowany wdychaniem dymu z drugiej ręki.

I faktycznie, kiedy wyniki testu zostały publicznie ujawnione, odczyt Rebagliati był na poziomie 17,8 nanogramów na mililitr. Czyli był tylko 2,8 nanograma na mililitr większy od uznawanego za legalny poziomu 15 ng / ml.

Światowa agencja antydopingowa, organ odpowiedzialny za globalne testy narkotykowe dla sportów olimpijskich, zmienił próg THC tylko w ciągu ostatnich dziesięciu lat, osiągając aż 150 ng / ml. Jest to dziesięciokrotnie więcej niż wcześniej ustalony limit 15 ng / ml.

Rzecznik prasowy WADA, Ben Nichols, mówi, że teraz testują w inny sposób.

„Nowy poziom progowy jest próbą zapewnienia wykrycia użycia podczas zawodów i nie używania go w dniach i tygodniach poprzedzających zawody”

– powiedział Nichols.

Po udanym odwołaniu Ross Rebagliati odzyskał złoty medal – i ziarno zostało zasiane. Wierzył on w marihuanę i jej wartości lecznicze.

Dziś Rebagliati przestał ograniczać swoją wiarę w wartości lecznicze marihuany do swojego prywatnego życia. Stworzył on markę sprytnie nazwaną ross 'gold. Obecnie marka sprzedaje fajki wodne i waporyzatory oraz inne urządzenia związane z zażywaniem marihuany. Według ich strony internetowej, od tego czasu firma została zakupiona przez R Gold Ventures Inc.

„Firma posiada doświadczony zespół zarządzający, który stworzył ponad 100 lokalizacji detalicznych w całej Kanadzie, wiedzę o konopiach indyjskich, księgowość / finanse, doświadczenie w zakresie franchisingu i operacji, marketing i inne.”

Mają nadzieję, że wkrótce dostarczą konsumentom wysokiej jakości preparatów leczniczych na bazie marihuany, ponieważ legalizacja marihuany idzie pełną parą w Kanadzie.

Kalifornijczycy wolą czarnorynkową trawkę, niż tą legalną, która jest nieco droższa. Ostatnie badanie wykazało, że jedna piąta Kalifornijczyków dokonała zakupów na czarnym rynku w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Kiedy Kalifornia po raz pierwszy zalegalizowała marihuanę rekreacyjną, władze państwa spodziewały się, że przyniesie ona do budżetu 175 milionów dolarów ze sprzedaży. Jednak jak się okazało, duża część kupujących trzyma się swojego dilera (z czarnego rynku).

Według ostatniego raportu Eaze Insights, który zbadał 1750 użytkowników konopi indyjskich w Kalifornii i Kolorado, jedna piąta Kalifornijczyków zakupiła marihuanę na czarnym rynku w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Konsumenci w południowej Kalifornii twierdzą, że chętniej kupują od swoich sprzedawców niż z aptek. Natomiast 84 procent osób, które kupiły marihuanę na czarnym rynku, twierdzi, że zrobi to ponownie.

Jak czytamy w raporcie Eaze, „Kalifornia wykonała świetną robotę informując konsumentów, że marihuana jest legalna, ale jest długa droga, aby ułatwić uzyskanie bezpiecznej, legalnej i niedrogiej marihuany”.

W porównaniu do Kolorado, Kalifornijczycy są dwa razy bardziej skłonni do zakupu od nielicencjonowanego dilera, jak stwierdzono w raporcie. Jednak stan Colorado miał znacznie więcej czasu na opracowanie luk w swoim systemie, gdyż był to pierwszy stan, który zalegalizował marihuanę rekreacyjną.

W raporcie podano również, że 90% Kalifornijczyków postrzega marihuanę jako produkt rekreacyjny, co wskazuje, że w dłuższej perspektywie klienci będą mogli korzystać z legalnego rynku ze względu na rygorystyczne standardy testowania i możliwość podawania dokładnych dawek.

Ale kalifornijskie problemy z marihuaną prawdopodobnie nie znikną bez znaczących zmian jeśli chodzi o ceny trawki. Problem był widoczny już w marcu, kiedy prawodawcy zasugerowali obniżenie podatków, aby pomóc legalnym przedsiębiorstwom konkurować z dobrze działającym czarnym rynkiem w Kalifornii.

Państwo rozważa obecnie propozycję, która obniżyłaby podatek akcyzowy z 15 procent do 11 procent.

Chyba każdy użytkownik marihuany uwielbia spędzać czas na łonie natury w czystym i przyjemnym otoczeniu. W dzisiejszych czasach ludzie bezczelnie zanieczyszczają środowisko, nawet te, które bezpośrednio ich otacza, dlatego WEEDNEWS dołącza się do akcji #StonerCleanupInitiative i nawołuje do akcji sprzątania swoich miejscówek!

Akcje sprzątania naszej planety odbywają się co roku w każdym zakątku świata. Jak wiadomo natura zawsze odpłaca nam dobrem za dobro. My pragniemy abyście uprzątnęli swoje ulubione miejscówki, w których lubicie spędzać czas w towarzystwie buszka i znajomych.

Nie musicie zamawiać kontenerów na odpady. Wystarczy podnieść plastikową butelkę, pozbierać rozbite szkło lub zwyczajnie zgarnąć papierek po batoniku, którego wcześniej skonsumowano w ramach gastro, ale dla tych najbardziej zaangażowanych przewidujemy coś specjalnego…

Konkurs!

Mimo, że każdy świadomy użytkownik trawki z własnej inicjatywy powinien dbać o porządek na swoim spocie, to na zachętę postanowiliśmy zorganizować konkurs dla naszych czytelników, w którym obdarujemy jednego z Was waporyzatorem Fenix Mini o wartości 450zł!

Oczywiście każde zgłoszenie musi zostać udokumentowane zdjęciem przed i po sprzątaniu miejscówki, więc łatwo nie będzie. Zdjęcia wstawiajcie na swoim Instagramie lub pod postem konkursowym na naszym facebookowym fanpage. Na zdjęciu obowiązkowo powinna być widoczna karteczka z dopiskiem WEEDNEWS.PL oraz tagiem #StonerCleanupInitiative.

Koniec wakacji to idealny okres na sprzątanie tego, co zostało po różnego typu biwakach i wypadach. Zgłoszenia przyjmowane więc będą do końca wakacji, czyli 31 Sierpnia 2018!

Pokażmy całemu Zielonemu Światu, że my palacze potrafimy zmobilizować się do aktywnego działania i zadbać o otaczającą nas florę i faunę w przeciwieństwie do miłośników napojów wyskokowych, po których często zostaje długi ślad na łonie natury…

 

Zajrzyj na oficjalną stronę inicjatywy #StonerCleanupInitiative 

Śledź nasz profil na instagramie

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.