„Zdrowaś Mario” – książka o medycznej marihuanie, której autorem Aleksandra Pezda. Pisarka w czasie pracy nad swoją książką często słyszała to samo pytanie: dlaczego walka o legalizację medycznej marihuany musi trwać tak długo?

„Zdrowaś Mario” to niezwykły i bardzo aktualny reportaż autorstwa Aleksandry Pezda, o charakterze interwencyjnym na temat, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, dotyczący wielu z nas. Książka wydawnictwa „Dowody Na Istnienie Wydawnictwo” ujrzała światło dzienne 22 października.

Aleksandra Pezda podczas swojej „interwencji” dociera do chorych, do ich bliskich, do lekarzy w Polsce i za granicą. Przygląda się mechanizmom, które sprawiają, że zdesperowani rodzice stają się przemytnikami i że ciężko chorzy ludzie są wyprowadzani z domu w kajdankach i sądzeni jak zbrodniarze. To niezwykle aktualny reportaż interwencyjny na temat, który dotyczy milionów z nas – choć nie zdajemy sobie z tego sprawy.

W swojej książce zatytułowanej „Zdrowaś Mario” autorka dociera do chorych, do ich bliskich, do lekarzy w Polsce i za granicą oraz opisuje historię i zmagania różnych ludzi, z ciężkimi chorobami, które zmieniają ich życie w piekło i nieustanna walkę o zdrowie. Jedną z takich historii opisuje Mariusz Szczygieł, którego słowa są wstępem do wspomnianej książki:

„Bardzo Bliska mi Osoba choruje na stwardnienie rozsiane. Znam tę chorobę od dawna, towarzyszy mojemu życiu. Nie mógłbym spojrzeć w lustro, gdybym nie pomógł Bardzo Bliskiej mi Osobie w zdobyciu konopi. Za pierwszym razem spróbowaliśmy stworzyć w domu amatorskie lekarstwo – ciasteczka z marihuaną. Zero skuteczności. Potem przyniosłem skręty. Bardzo Bliska mi Osoba zapaliła pierwszego. W ciągu dwudziestu minut stał się cud. Wstała o własnych siłach z fotela, bez kul. I bez żadnej pomocy przeszła przez pokój. Nogi nie były już z drewna. Nawet zaczęła wykonywać taneczne ruchy”.

„Dlaczego walka o legalizację medycznej marihuany musi trwać tak długo?”

Według autorki „Zdrowaś Mario” odpowiedzią na pytanie, z którym często spotykała się podczas pracy nad swoją książką jest dość powszechna w Polsce narkofobia. Pacjenci mogą obawiać się, że produkty z marihuany, które mają zostać wprowadzone do aptek, mogą być uzależniające i wykorzystywane do innych celów.

W książce spotkamy historię ludzi cierpiących na schorzenie Leśniowskiego-Crohna, którzy wbrew zakazom i powszechnej opinii, która demonizuje marihuanę, postanowili na własną rękę uprawiać marihuanę, historię rodziców, którzy potajemnie i możliwymi sposobami zdobywają lekarstwo dla dzieci chorych na lekooporną padaczkę, czy też osób, które dzięki marihuanie próbują walczyć z nowotworem mózgu.

Podobnych historii i przypadków w naszym kraju są tysiące. Tysiące pacjentów toczy batalię o to, by chorzy – między innymi na nowotwory, stwardnienie rozsiane czy padaczkę lekoodporną. Batalię o łatwy dostęp do medycznej marihuany oraz zatrzymanie mechanizmu, który sprawił, że zdesperowani pacjenci stają się przemytnikami, producentami. Ciężko chorzy ludzie są wyprowadzani ze swoich domów w kajdankach i sądzeni jak kryminaliści. To niezwykle aktualny reportaż interwencyjny na temat, który dotyczy milionów z nas – choć nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Książka dostępna jest w wielu dobrych księgarniach internetowych, naszym zdaniem warto zapoznać się z perspektywą pisarki na temat dostępności i statusu medycznej marihuany w Polsce. Warto szerzyć te ważne informacje w każdy możliwy sposób.

Wiele badań wykazało, że przyjmowanie konopi indyjskich może powodować nieregularny oddech i rytm serca, nagłą senność, a nawet śpiączkę u niemowląt. We Francji hospitalizowano w stanie śpiączki dziecko, które połknęło marihuanę.

Francuskie media donoszą o 10-miesięcznym dziecku, które musiało zostać hospitalizowane po połknięciu kwiatu konopi indyjskich. Policja w Lyonie we Francji aresztowała rodziców dziecka po tym, jak stawili się z dzieckiem na izbie przyjęć. Wstępne informacje mówią, że niemowlę jest obecnie w stanie śpiączki i walczy o swoje życie. W tym momencie szczegóły dotyczące tej sytuacji są ograniczone.

Hospitalizacja 10-miesięcznego pacjenta jest powiązana z podobnym wydarzeniem jakie miało miejsce we Francji w kwietniu. Francja ma surowe przepisy zabraniające używania konopi indyjskich w celach niemedycznych i dostęp do takich środków jest ściśle reglamentowany.

Tabloidy w Wielkiej Brytanii mają obawy dotyczące marihuany i dzieci

Na początek tego roku, rozmowa o legalizacji konopi indyjskich w Wielkiej Brytanii została ponownie zainicjowana, poprzez przypadek 12-letniego Billy’ego Caldwella, który stał się przedmiotem uwagi narodowej. Caldwell stosował olej z konopi zawierający CBD i THC, aby leczyć zagrażającą życiu epilepsję. Niestety podczas powrotu z Kanady matka Billy’ego została aresztowana na lotnisku Heathrow – za posiadanie olejku, który specjalnie leciała kupić.

Publiczne oburzenie wywołane powyższym incydentem, wstrząsnęło urzędnikami publicznymi, którzy byli przeciwnikami wobec legalizacji marihuany. Ostatecznie brytyjski minister spraw wewnętrznych Sajid Dżawid ogłosił kompleksową rewizję legalizacyjną, torując drogę do prawdziwej reformy polityki i stawiając Wielką Brytanie na drodze do szerszej legalizacji. Mimo, że wielu konserwatystów w parlamencie zmieniło zdanie, niektórzy nadal twardo trzymają się punktów będących blokadą dla legalnej marihuany.

The Sun jest konserwatywną gazetą założoną w 1964 roku i często publikuje sensacyjne historie o marihuanie, aby podsycać ciągły strach i histerię przed perspektywą legalizacji. Dzisiejsza historia o francuskim niemowlęciu, które połknęło kwiat konopi indyjskich, również jest tego przykładem. Wykorzystanie tragicznej historii na temat uzależnień i nadużyć, aby przedstawić konopie indyjskie jako zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci.

Czy marihuana może naprawdę spowodować śpiączkę u niemowląt?

Miesiąc temu, dziesięciomiesięczne francuskie dziecko zostało hospitalizowane po tym, jak spożyło konopi indyjskich, nie był to ani koncentrat ani żywność zawierająca THC. Zjadło surowy kwiat. Aczkolwiek surowy kwiat zawiera wystarczająco dużo kannabinoidów, aby wywołać u niemowląt skutki zagrażające ich życiu.

Nie ma zbyt wielu badań na ten temat, ze względu na rzadkie doniesienia o sytuacjach w których bardzo małe dzieci są pod wpływem marihuany. Jednak z kilku badań z lat 1989 i 1996 wskazuje na przypadki, w których spożycie surowego kwiatu lub żywności z THC doprowadziło do śpiączki u niemowląt. Celem tych badań było pouczenie pediatrów o potrzebie zakupu narzędzi diagnostycznych monitorujących spożycie konopi indyjskich.

W przypadku drugiego niemowlęcia, o którym mowa w artykule The Sun, lekarze stwierdzili, że dziecko połknęło żywice z kwiatu marihuany oraz poprzez bierne palenie, wdychało znaczne ilości dymu. W obu przypadkach, dochodzenie policyjne ujawniło wśród rodziców nadużywanie narkotyków. Policja w Lyonie oskarżyła ojca dziesięciomiesięcznego dziecka o podawanie mu szkodliwych substancji i zaniedbywanie dziecka. W innym incydencie, mającym miejsce w kwietniu, wyniki laboratoryjne wykazały obecność kokainy i ekstazy u niemowlęcia.

Ale jeśli chodzi o kannabinoidy, to przecież wcześniej muszą być rozpuszczone przykładowo w tłuszczu, aby wywołać efekt haju. Być może dziecko zjadło wcześniej porcję mleka, które jakieś tłuszcze zawiera.

Są to oczywiście opowieści o sytuacjach znacznych nadużyć i zaniedbań. Tragiczne w skutkach, ale niestety powszechne. Kadrowanie tych przypadków podczas rozmów o marihuanie, niekoniecznie daje kontekst, a bardziej nacisk na konopie.

Rodzice potrzebują więcej edukacji na temat zagrożeń związanych z konopiami indyjskimi dla młodych ludzi. Cała kultura może zyskać na nauce o odpowiedzialnym zażywaniu marihuany, a nawet potencjał dla konopi jest tak duży, że byłaby w stanie pomóc w walce z poważnym problemem narkomanii i uzależnień.

Kobieta zażywająca olej CBD ofiarą pozytywnych testów na obecność THC. Kobieta z Atlanty w stanie Georgia twierdzi, że poprzez stosowanie oleju CBD (kannabidiol), straciła możliwość zatrudnienia po pozytywnym wyniku na obecność THC (tetrahydrokannabinolu) przeprowadzonym podczas rekrutacji.

W anonimowym wywiadzie dla WSB-TV 2, kobieta wyznała, że to jej lekarz zalecił stosowanie oleju CBD, a ona nie była świadoma zawierających się w nim śladowych ilości THC.

„powiedzieli, że mam pozytywny wynik testu THC. Nigdy w życiu nie nawet nie spróbowałam marihuan”

– wyznała kobieta

Kobieta dodała, że jej lekarz zalecił stosowanie CBD jako środka do leczenia bólu i lęku. Zarówno lekarz, jak i etykieta produktu nie poinformowały pacjenta, że lek zawierał niewielką ilość THC(0,2%), która podczas testu na obecność narkotyków daje wynik pozytywny.

Po pozytywnym wyniku testu, kobieta postanowiła poszukać informacji i odkryła na stronie internetowej oświadczenie, w którym stwierdzono, że zażywanie danych produktów może prowadzić do pozytywnego wyniku testu na obecność THC.

Chociaż olej CBD jest legalny w stanie Georgia w ograniczonej liczbie schorzeń, to niektóre produkty z CBD zawierają też niewielką ilość THC.

CBD – niepsychoaktywny kannabinoid występujący w konopiach indyjskich oraz przemysłowych, jest wykorzystywany głównie do celów leczniczych i nie oferuje haju jak psychoaktywne THC.

Chociaż na rynku dostępny jest olej CBD bez THC, brak dodatkowego kannabinoidu jest często uważany za mniej skuteczny. Podczas gdy CBD samo w sobie nie wykazuje pozytywnego wyniku testu na obecność psychoaktywnego kannabinoidu, zaleca się stosowanie oleju CBD z ostrożnością przed przystąpieniem do ewentualnych testów na obecność środków odurzających, takich jak THC.

Według ConsumerLab, aż 10 procent użytkowników stosujących olej CBD uzyskuje pozytywne wyniki w testach na THC. Chociaż większość państw poczyniła postępy w kierunku legalizacji marihuany, problematyczne kwestie wciąż muszą zostać dopracowane.

„To nie zależy tylko od produktu ludzkie organizmy różnie metabolizują CBD”

– Dodaje przedstawiciel ConsumerLab

Stosowanie olejku CBD a kontrola trzeźwości

Ponieważ produkty CBD dostępne na polskim rynku zawierają śladową ilość THC (nie więcej niż 0,2 procent), to producenci nie przestrzegają konsumentów przed ewentualnymi możliwościami wykrycia obecności tetrahydrokannabinolu.

Co w przypadku, gdy rano zażyjemy kilka kropelek CBD a następnie wsiądziemy do samochodu i w drodze do pracy zatrzyma nas policja w celu kontroli trzeźwości? Regularne zażywanie olejku CBD może wpłynąć na pozytywny wynik policyjnych narkotestów?

Płeć i marihuana. W jaki sposób hormony wpływają na Twój haj? Nowe badanie opublikowane w „Science Daily” donosi, że hormony płciowe mają wpływ na nasze doświadczenia z marihuaną.

Badanie mówi, że hormony płciowe, testosteron, estrogeny i progesteron wpływają na układ endokannabinoidowy, a także określają, w jaki sposób nasz mózg zareaguje na konopie indyjskie.

Płeć i marihuana. W jaki sposób hormony wpływają na Twój haj?

Dr Liana Fattore, prezes Mediterranean Society of Neuroscience opisuje, że badacze monitorowali zachowanie zwierząt płci męskiej i żeńskiej. Z badań wynika, że mężczyźni cztery razy częściej próbują marihuany. Również mężczyźni częściej niż kobiety wybierają wysokie dawki.

Męskie sterydy płciowe zwiększają zachowania ryzykowne i tłumią ośrodek przyjemności, co może wyjaśnić, dlaczego mężczyźni częściej próbują narkotyków, w tym konopi indyjskich.  Należy mieć na uwadze, że stwierdzenie te jest prawdziwe w przypadku steroidów naturalnych, jak i syntetycznych.

„Kobiety na poziomie neurochemicznym, wydają się być bardziej podatne na uzależnienia od marihuany”

– mówi Fattore.

Kobiece hormony, takie jak estrogen powodują, że kobiety zazwyczaj wybierają słabsze dawki konopi, jednocześnie zwiększając ryzyko nawykowego zażywania konopi indyjskich.

„W szczególności, samice szczurów ze znaczącymi zmianami w cyklu menstruacyjnym, mają zróżnicowany poziom endokannabinoidów i bardziej czułe receptory niż mężczyźni w kluczowych obszarach mózgu związanych z tymi funkcjami”

– dodaje Dr Liana

Fattore twierdzi również, że dane dotyczące ludzi wskazują również, że reakcje kobiety na kannabinoidy reguluje estrogen, zauważając, że wiek jest również ważnym czynnikiem. Poziomy enzymów rozkładających kannabinoidy we krwi zmieniają się w całym cyklu menstruacyjnym kobiety, a badania obrazujące to zjawisko, pokazują że poziom receptorów kannabinoidowych w mózgu wzrasta wraz z wiekiem.

Dr Liana twierdzi, że ważne jest poszerzenie badań, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób hormony płciowe i kannabinoidy wchodzą w interakcje, aby wreszcie zrozumieć, w jaki sposób zażywanie konopi wpływa na społeczeństwo.

Kobiety stanowią 31 procent konsumentów konopi indyjskich

Dowiedz się więcej o tym, jak kobiety mogą reagować na konopie. Może to być doskonałym zabiegiem marketingowym. Według Bloomberga kobiety stanowią 31 procent konsumentów konopi indyjskich w USA.

Prohbtd jest firmą zajmującą się brandingiem oraz popularyzowaniem i utrwalaniem treści o konopiach indyjskich w Los Angeles. Firma dowiedziała się, że konsumenci płci żeńskiej kupują więcej żywności takich jak batoniki zbożowe czy żelki. Ludzie tacy jak Adrian Sedlin z kanadyjskiej marki Canndescent, chcą dotrzeć do tych konsumentów.

Sedlin twierdzi, że firma Canndescent zaczęła dostosowywać swoje produkty z konopi do kobiet.

„Dla nas chodziło o wyrwanie marihuany z tego kontrkulturowego obrazu i pokazanie, innego, inspirującego stylu życia”

– mówi Adrian Sedlin

Zamiast marketingu produktów o mocnej sile działania, firma koncentruje się bardziej na promowaniu produktów, które wspomagają sen, relaksują, łagodzą ból i wspomagają socjalizacje.

Malezja staje do wyścigu o legalizację medycznej marihuany. Rząd tego kraju prowadzi intensywne rozmowy w celu legalizacji leczniczych konopi i podobnie jak Tajlandia, kraj ten zamierza być pierwszym krajem w Azji, który zalegalizował medyczną marihuanę.

Wyrok, w którym 29-letni mężczyzna otrzymał kare śmierci, wywołał oburzenie w społeczeństwie. Sytuacja w Malezji wymusiła na rządzących rozpoczęcie rozmów na temat legalizacji marihuany do użytku medycznego. Jednocześnie Malezja staje do wyścigu, aby stać się pierwszym krajem azjatyckim, który to zrobił.

„W połowie września odbyło się spotkanie polityków, gdzie „bardzo lakonicznie” omówiona została wartość lecznica marihuany. Rozpoczęły się wczesne i nieformalne rozmowy na temat zmiany odpowiednich przepisów”

– Powiedział w wywiadzie Xavier Jayakumar, minister do spraw wody, ziemi i zasobów naturalnych

Obecnie kładziony jest nacisk na obalenie wyroku śmierci, wydanego w sierpniu dla osoby skazanej za posiadanie, przetwarzanie i dystrybucję marihuany. 93-letni Premier Mahathir Mohamad, powiedział, że werdykt i odpowiednie prawo powinny zostać poddane rewizji w kraju, w którym muzułmanie stanowią więcej niż połowę populacji.

„Rząd osiągnął porozumienie w celu usunięcia kary śmierci w przypadku tego mężczyzny, ale pozyskanie przeważającego poparcia dla legalizacji marihuany medycznej będzie „bitwą pod górę”. Będzie to wymagało zachęty i przekonywania, jeśli chodzi o ten temat Moim osobistym zdaniem, jeżeli marihuana ma właściwości lecznicze, to przy odpowiedniej kontroli może być wykorzystywana przez Ministerstwo Zdrowia do celów medycznych.”

– powiedział w swoim biurze Xavier

Kanada przejęła inicjatywę w rozwoju branży medycznej, tworząc przemysł marihuany wart ponad 60 miliardów dolarów po miesiącu od legalizacji używania konopi indyjskich. Niemcy i kilka stanów USA również są tego przykładem.

Azjatycka wojna z narkotykami

W Azji Południowo-Wschodniej handel narkotykami często karany jest śmiercią, z niewielkim rozróżnieniem między marihuaną, a twardymi narkotykami, takimi jak kokaina. Indonezja stanęła w obliczu globalnej krytyki za ściganie handlarzy narkotykami, a wojna narkotykowa Filipina Rodrigo Duterte’a od chwili objęcia urzędu pochłonęła co najmniej 4000 osób.

Mimo wszystko Malezja nie jest jedynym państwem, który działa w kierunku rozwoju medycznego przemysłu marihuany. Tajlandzka Rządowa Organizacja Farmaceutyczna, jednostka Ministerstwa Zdrowia Publicznego, próbuje przekonać swój rząd wojskowy do zatwierdzenia badań leku, w celu wprowadzenia go na rynek w celach medycznych.

Wyzwaniem dla Malezji, w której wciąż nakładana jest kara śmierci za przestępstwa związane z handlem narkotykami, jest opracowanie nowych przepisów. Przepisy te, muszą być na tyle odpowiednie, aby odróżniały marihuanę do celów medycznych od rekreacyjnych i innych.

„Ministerstwo Zdrowia, do którego należy ostatnie słowo, nadal pozostaje sceptyczne co do wartości leczniczych marihuany, ze względu na brak dowodów o tym świadczących”

– Komentuje Xavier.

„Jeśli będzie używana do celów leczniczych, powinna być legalna. Nie do celów społecznych, do celów leczniczych – należy zezwolić na jej wykorzystanie.”

– dodaje Minister

Xavier musiałby lobbować o większe wsparcie ministrów, jednocześnie trzeba rozważyć opinie publiczną w tej sprawie i prowadzić formalne rozmowy z ministerstwami odpowiedzialnymi za zdrowie, środowisko i handel. W niektórych krajach przecież już to zrobiono.

Amerykanin ocalony przed karą śmierci za udzielanie marihuany w Chinach. Amerykański student spędził osiem miesięcy w chińskim więzieniu po tym, jak fałszywie oskarżono go o dystrybucję marihuany.

Amerykański student wrócił do Stanów Zjednoczonych, po ośmiu miesiącach spędzonych w chińskim więzieniu za fałszywe zarzuty o rzekomą dystrybucje konopi indyjskich. 23-letni Matthew Fellows pochodzący z Gambrills, Maryland, przyleciał do Los Angeles w poniedziałek po południu.

Rodzice Matthew, Donna i Bill Fellows, planowali spotkanie z synem na lotnisku, gdzie na niego czekali. Odczuli ulgę, widząc swojego syna w domu, po tak długiej nieobecności, w której nie mogli go odwiedzić, a nawet z nim porozmawiać.

„Jesteśmy bardzo podekscytowani, nie możemy się doczekać, aby zabrać go do domu i udusić uściskami pełnymi miłości. To był traumatyczny czas dla całej rodziny, cieszymy się, że to już koniec”

– powiedziała Donna Fellows

Amerykanin ocalony przed karą śmierci za sprzedaż marihuany w Chinach

Matthew mówi płynnie po mandaryńsku i przeprowadził się do Chin, aby nauczać dzieci w szkołach języka angielskiego. Następnie został przyjęty jako student na Uniwersytecie w Nanjing.

Po pewnym czasie Matthew został aresztowany i przetrzymywany w areszcie w Nankinie pod trzema zarzutami związanymi z handlem narkotykami. Przebywał w celi przez osiem miesięcy wraz z 15 innymi mężczyznami odsiadującymi wyroki, którzy każdego dnia żyli na miseczce ryżu i owsianki.

Dopiero po czterech tygodniach rodzice 23-latka dowiedzieli się o jego aresztowaniu i zwrócili się o pomoc do ekspertów z Conflict International, firmy zajmującej się badaniami, wywiadem i bezpieczeństwem. Stephen Komorek, dyrektor operacyjny nowojorskiego oddziału firmy, zaoferował pomoc w zapewnieniu pro bono dla chłopaka.

„Natychmiast skontaktowaliśmy się z naszymi aktywistami w chińskim rządzie i mogliśmy szybko ustalić, co stało się z panem Fellowsem”

– powiedział Komorek.

Śledczy dowiedzieli się, że Matthew został oskarżony o odpalenie jointa na kampusie uniwersytetu i przekazanie go znajomym, co w Chinach stanowi przestępstwo o charakterze handlu narkotykami.

Kara śmierci za przekazanie jointa?

Jak tłumaczy Komorek, pan Matthew znalazł się w bardzo tragicznej sytuacji.

„W niektórych miejscach w Chinach kara śmierci nadawana jest już od dwóch zarzutów związanych z handlem narkotykami, pan Fellows miał ich aż trzy. Chińczycy mają zerową tolerancje w takim przypadku. Następnie przeprowadziliśmy własne dochodzenie i współpracując z lokalnymi władzami i systemem sądowym, udało nam się dojść do prawdy”

– dodaje Komorek

Jak się później okazało, najwyraźniej to pewien zazdrosny człowiek powiadomił policję o rzekomo popełnionym przez Fellowsa przestępstwie. Jak się okazało, pewna osoba podkochiwała się i była zazdrosna o rosyjskiego pochodzenia partnerkę pana Matthewa, Victorię Fellows.

„Przestępstwa zostały zgłoszone lokalnej policji z powodu zazdrosnego rywala. Szybko doszliśmy do wniosku, że zbrodnie, o które oskarżono pana Fellowsa, są zmyślone.”

– komentuje Stephen Komorek

Zespół był w stanie przekonać lokalne władze o niewinności Matthew i został on zwolniony z aresztu w niedzielę. Sąd był w stanie uwierzyć w przedłożone dokumenty i odrzucił postawione zarzuty. Komorek powiedział również, że w pomocy uwolnienia Fellowsa brał udział konsulat USA w Szanghaju, ambasadu USA w Pekinie, rząd Chiński oraz biuro senatora Maryland, Bena Cardina

„Nie nosiłem butów przez 8 miesięcy, nie mówiąc już o chodzeniu więcej niż 3 minuty. Bolą mnie stopy i każdy ruch związany z napięciem mięśni w nogach. Po kilku dniach wszystko wróci do normy i będę chodził normalnie.”  – czytamy w poście Matthewa

Chłopak zaraz po uwolnieniu opublikował na swoim facebooku informacje o swojej sytuacji, oraz swoich przyjaciół i rodzinę o tym jak się czuję.

Wielu osobom marihuana kojarzy się bardzo jednoznacznie – zwykle oczywiście jest to negatywne skojarzenie. Na szczęście w tej chwili zaczyna się to zmieniać, ponieważ rzadko w naturze jest tak, iż jakaś roślina jest tylko i wyłącznie szkodliwa. Najczęściej wiele jej właściwości można zmienić z korzyścią dla człowieka – i tak jest właśnie w tym przypadku.

Coraz więcej mówi się o medycznej marihuanie, która wpływa korzystnie na organizm człowieka, pozwalając ulżyć w cierpieniu, albo zniwelować skutki niektórych chorób i przypadłości. Dlatego też są kraje, gdzie została już oficjalnie włączona do możliwego leczenia. Nasiona medycznej marihuany można w tej chwili nawet zamówić w sieci! Gdzie jednak można je znaleźć, czy to na pewno legalne i jak w zasadzie działają na człowieka? Warto obalić wiele mitów i sporo w tej kwestii wyjaśnić!

Marihuana medyczna – informacje o roślinie

Marihuana to określenie dla suszonych kwiatostanów żeńskich roślin konopi, posiadających działanie psychoaktywne. Wszystko przez zawartość substancji psychoaktywnych, należących do grupy kannabinoli. Co ciekawe, mogą one mieć rozmaity wpływ na człowieka – w zależności od tego jaką przyjmie się ich dawkę i jaka będzie to odmiana rośliny.

Marihuana medyczna – kwestia legalności i zdrowia

„Handel oraz posiadanie nasion konopi jest całkowicie legalne w Polsce oraz w większości krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z konwencją wiedeńską z 1961 roku, nasiona konopi nie zaliczają się do o środków odurzających. Nasiona marihuany nie zawierają żadnych substancji psychoaktywnych i nie są traktowane jak narkotyk u rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii” (źródło: https://ganjafarmer.com.pl/content/25-legalnosc-nasion).

Już jakiś czas temu odkryto, że konopie posiadają również działanie pozytywne, jeśli chodzi o organizm ludzki. Między innymi udaje się dzięki niej zredukować ilość komórek nowotworowych w organizmie, albo na przykład przynosi ona ulgę osobom cierpiącym z powodu napadów padaczki. Można je wykorzystywać do leczenia bólu u osób ze stwardnieniem rozsianym, albo cierpiących z powodu urazów rdzenia kręgowego. Jest naprawdę wiele wskazań do stosowania tej rośliny i ekstraktów z niej. Powstają specjalne leki i wciąż prowadzone są kolejne badania, dzięki którym będziemy w stanie dowiedzieć się o samej tej roślinie, jej wpływie i leczniczych właściwościach jeszcze więcej.

Nasiona marihuany – gdzie można je znaleźć?

Nasiona marihuany zazwyczaj nie pojawiają się w sklepach – zatem wiele osób ma problemy z ich znalezieniem. Nawet wówczas, jeśli rzeczywiście istnieją wskazania do ich stosowania. W tej chwili jednak można skorzystać z możliwości, jakie daje Internet i właśnie w sieci zamówić nasiona marihuany różnych odmian – w tym także medycznej. Na stronach sklepu Ganja Farmer zainteresowani znajdą świeże, mocne nasiona konopi. Wielu zadowolonych klientów wraca do sklepu, by dokonać kolejnego zamówienia – można mieć zatem pewność, że jakość jest rzeczywiście wysoka. Sami pracownicy twierdzą, że nie tolerują półśrodków, oferują możliwość dyskretnego przesyłania zamówienia i stawiają na wysoką jakość na każdym etapie realizacji zamówienia. Zresztą, warto po prostu wejść na stronę sklepu i zapoznać się ze wszystkimi szczegółami, żeby samemu postanowić czy warto się decydować. Istnieje również sklep Genesis, gdzie można znaleźć wyroby z konopi – na przykład olej konopny, który również jest szeroko poszukiwany.

W dniach 30.11 – 2.12. 2018 r. odbędą się Międzynarodowe targi konopne Cannabizz Warszawa 2018, wszystko odbędzie się w Centrum Targowo-Kongresowym Global EXPO w Warszawie. I edycję, na której zaprezentowało się ponad 70 wystawców z całego świata, odwiedziło ponad 4.000 osób . W tym roku zaprezentuje się 75 międzynarodowych wystawców i liczymy, że kolejna edycja wydarzenia przyczyni się do jeszcze większej zmiany świadomości Polaków na temat konopi gdyż jak wiemy jest to roślina, która posiada wszechstronne zastosowanie zarówno w przemyśle, kosmetyce jak i medycynie.

Podczas Targów, na powierzchni 10.000 m2, zaprezentują się m.in. producenci: nasion, systemów do uprawy outdoor i indoor, nawozów, odzieży, kosmetyków, olejów CBD, żywności, napojów ale także materiałów budowlanych z konopi.

Odwiedzający będą mieć także okazję spróbować wielu produktów pochodzenia konopnego oraz w ramach międzynarodowej i interdyscyplinarnej konferencji towarzyszącej targom poszerzyć swoją wiedzę na temat konopi. A będzie o czym i kogo słuchać gdyż konopie to roślina wszechstronna, która może być wykorzystana nie tylko w medycynie, ale również w kosmetyce, przemyśle, budownictwie i wielu innych dziedzinach życia.

Wykłady i seminaria poprowadzone zostaną przez specjalistów z całego świata wystąpią takie autorytety jak Jim Buchan z Kanady, Yahav Blaicher z Izraela, Christoph Rossner z Niemiec, Dmytro Isaev i Olga Zapukhliak z Ukrainy, Silvia Speha ze Słowenii oraz Dr Marek Bachański, Prof. dr hab. n. med. Wojciech Piekoszewski, Dorota Gudaniec, Marcin Biskupski i Bogdan Jot specjalizujący się w tematyce konopnej w Polsce.

Swoimi doświadczeniami z Kanady w aspekcie ekonomicznym podzieli się także Jim Buchan. Ponadto będzie można posłuchać o doświadczeniach osób stosujących medyczną marihuanę i CBD – wystąpią pacjenci stosujący konopie m.in. Günter Weiglein – najpopularniejszy niemiecki pacjent. W sobotnie popołudnie odbędzie się także forum, poświęcone tematyce społeczno-politycznej związanej z uprawa konopi. Wystąpią także politycy, którzy zaprezentują swoje stanowisko w tej sprawie.

Będzie też można posłuchać debaty na temat problemów polskich mediów konopnych gdzie swoje zdanie wyrazi także WeedNews.pl.

O kolejnych szczegółach i atrakcjach Cannabizz Warszawa 2018 będziemy informować na bieżąco aż do dnia targów.

Wszelkie informacje znajdziecie na oficjalnej stronie targów Cannabizz Warszawa 2018

Zapraszamy i widzimy się na miejscu!

Naukowcy odkryli ślady marihuany na fajce należącej do William’a Shakespeare’a. Niektóre wiekowe fajki znalezione w ogrodzie nadal zawierały ślady marihuany, tak twierdzą południowoafrykańscy naukowcy, którzy przebadali przedmioty za pomocą technologii sądowej.

Badanie, opublikowane w South African Journal of Science, opierało się na przebadaniu 24 sztuk fajek znalezionych w mieście Stratford-Upon-Avon, w którym mieszkał Szekspir. Niektóre zostały wydobyte z ogrodu Szekspira. Korzystając z zaawansowanych metod chromatografii gazowej, naukowcy wykryli konopie indyjskie na ośmiu fajkach – cztery z nich zostały potwierdzone, jako pochodzące z ogrodu wieszcza – relacjonuje Telegraph. Na dwóch innych znaleziono również dowody na obecność peruwiańskiej kokainy, choć nie pochodziły one ogrodu z tej samej nieruchomości co pozostałe fajki.

Chociaż niektórzy z jego czytelników długo przeczesywali jego pracę, między innymi za skromne odniesienia do zażywania narkotyków, to nadal nie ma dowodów, że sam Szekspir używał narkotyków takich jak marihuana czy kokaina.

Wcześniejsze badania prowadzone przez tę samą południowoafrykańską grupę naukowców, kierowaną przez antropologa Francisa Thackeraya z Uniwersytetu w Witwatersrand w Johannesburgu przyciągnęły uwagę wielu szekspirowskich uczonych.

Analizy literackie i nauka chemiczna mogą przynieść obopólne korzyści. Łączenie sztuki i nauki, aby lepiej zrozumieć dzieła Szekspira w czasach współczesnych, to może być klucz do zreinterpretowania jego tekstów na nowo. Nowe badania zachęcą ich do ponownego przeanalizowania zebranych dowodów.

Tajlandia chce być pierwszym azjatyckim krajem, który zalegalizuje medyczną marihuanę. Projekt ustawy zezwalającej na marihuanę medyczną został wysłany do organu prawodawczego i zostanie rozpatrzony w ciągu miesiąca, informuje AFP.

Według Jeta Sirathraanona, przewodniczącego stałego komitetu publicznego ds. Zdrowia publicznego, Tajlandia długo trzymała się z boku, ponieważ inne kraje, takie jak Kanada i Urugwaj, zainwestowały w zalegalizowanie używki. W 2017 roku szacowano, że światowy rynek marihuany medycznej wygenerował 11,8 miliarda dolarów przychodu.

Tajlandia chce być pierwszym azjatyckim krajem, który zalegalizuje medyczną marihuanęw

„Tajlandia ma najlepszą marihuanę na świecie.” 

twierdzi Jet Sirathraanon

Projekt ustawy zezwalającej na marihuanę medyczną został wysłany do organu prawodawczego i zostanie rozpatrzony w ciągu miesiąca, informuje AFP.

Marihuana została kiedyś sklasyfikowana jako tradycyjny lek ziołowy w Tajlandii, a jej zastosowanie w medycynie datuje się na XVII wiek. Została jednak ponownie zaklasyfikowana jako narkotyk klasy 5 zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii z 1979 r., Która zakazała produkcji, konsumpcji, sprzedaży i posiadania konopi indyjskich w Tajlandii.

Chociaż konopie były wyjęte spod prawa w Tajlandii przez prawie trzy dekady, może być nieco prawdy w słowach Sirathraanona na temat jakości marihuany w tym kraju. Zasugerował, że rośliny konopi kwitną w tzw. „Złotym Trójkącie”, obszarze, który graniczy z Tajlandią, Laosem i Myanmarem, od dawna stanowiącym siedlisko dla uprawy maku na opium.

Różnice między tajską, a wietnamską i kambodżańską marihuaną są jak różnice między irlandzką kukurydzianą whiskey, a szkocką whisky single malt. W 1967 roku pewien zdumiony jakością tamtejszej marihuany agent DEA, nazwał tajlandzką trawkę „kubańskim cygarem ze świata marihuany”.

Prawo narkotykowe wciąż pozostaje niezwykle sztywne w większości rejonów Azji. W Singapurze i Malezji handel narkotykami karany jest karą śmierci, podczas gdy Korea Południowa zabroniła swoim obywatelom używania marihuany za granicą w krajach, w których jest to legalne.

Tajlandia jednak porusza się w przeciwnym kierunku. Projekt ustawy zezwalającej na marihuanę medyczną został wysłany do organu prawodawczego i zostanie rozpatrzony w ciągu miesiąca.

W ubiegłym roku Uniwersytet Rangsit założył zespół badawczy, który badał wykorzystanie konopi w medycynie i uzyskał pozwolenie od krajowej rady ds. Narkotyków do stworzenia sprayu z wyciągu z konopi indyjskich dla pacjentów chorujących na nowotwory. W kwietniu rektor uniwersytetu wezwał tajlandzkich przywódców wojskowych do zalegalizowania marihuany medycznej.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.