To była standardowa kontrola przesyłek. W paczce, która z USA miała trafić do odbiorcy w Małopolsce, znaleziono 140 opakowań zawierających olej RSO. Wartość przesyłki przechwyconej przez funkcjonariuszy Krajowej Izby Skarbowej szacowana jest na 445 tys. złotych. To efekt rutynowej kontroli przesyłek pocztowych w Zabrzu oraz przeszukań w mieszkaniu adresata paczki.

Konopną kontrabandę wyczuła w jednej z paczek labradorka Rossi. Miało to miejsce podczas rutynowej kontroli przeprowadzonej przez funkcjonariuszy Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego. W paczce nadanej w USA, adresowanej do mieszkańca Małopolski, znaleziono 140 opakowań z olejkami.

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej przeszukali też mieszkanie adresata. Znaleźli tam kolejne 169 opakowań z olejem konopnym, kapsułkami i substancjami psychoaktywnymi.

Sprowadzany zza Oceanu olej RSO miał być sprzedawany przez internet..

źródło: zabrze24.info

Spannabis 2019 przeszło do historii. Są to największe targi konopne na naszej półkuli i jedne z największych na świecie. Jednak to wydarzenie to coś więcej. Od lat, do Barcelony zjeżdża się cały konopny świat. Każda licząca się postać reprezentująca kulturę konopną przyjeżdża na te kilka marcowych dni do ciepłej Hiszpanii. Nie mogło zabraknąć redakcji WeedNews! Zobaczcie jak było!

Zapraszamy również do obejrzenia powtórki z naszej relacji live z wydarzenia, dowiecie się w niej o konkursie, który rozwiążemy lada dzień, znajdziesz ją TUTAJ.

Foto: Teone

W wyniku swoich działań, w zeszłym tygodniu policja zlikwidowała dwie plantacje marihuany oraz udostępniła film z przebiegu całej akcji.

Jedna z plantacji zlokalizowana była w powiecie kościerskim, zaś druga w województwie Wielkopolskim. Policjantów z komendy wojewódzkiej w Gdańsku wspierał pododdział antyterrorystyczny.

Wtargnięcie na posesję

Najpierw padły pytania o broń i klucze do pozamykanych pomieszczeń, jednak zatrzymany nie chciał współpracować, więc drzwi zostały wyważone. W budynku znaleziono łącznie 3,5 kilograma środków odurzających, dwa pistolety i naboje.

W wyniku działań wywiadowczych ustalono, że podejrzani o nielegalny proceder mogą posiadać broń palną, stąd decyzja o zorganizowaniu akcji we wtorek rano. O godzinie 6:00 mundurowi wraz z grupą Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego w Gdańsku weszli na teren ustalonych posesji. – tłumaczy podkomisarz Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku.

Trzy osoby zatrzymane

W sprawie zostały zatrzymane 3 osoby, wszyscy w wieku 32 lat – 2 mężczyzn i kobieta. W trakcie przeszukiwania lokali policjanci zabezpieczyli 140 krzaków konopi indyjskich, kilogram marihuany, prawie 1,5 kilograma amfetaminy, 2 sztuki broni palnej oraz 18 sztuk ostrej amunicji – dodaje.

Zatrzymani usłyszeli już zarzuty oraz prokurator zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Za uprawę konopi indyjskich grozi do 8 lat więzienia, dodatkowo jeden z 32-latków będzie odpowiadać za posiadanie znacznej ilości narkotyków oraz broni palnej.

Naukowcy z Kolorado poszukują wolontariuszy do badania wpływu marihuany na prowadzenie samochodu. Każdy z uczestników dostanie wynagrodzenie za poświęcony czas, warunkiem jest przyniesienie ze sobą swojego własnego weed’u. Ashley Brooks-Russell, adiunkt w Colorado School of Public Health na University of Colorado Anschutz Medical Campus pełni funkcje współdyrektora badań wpływu marihuany na motorykę jazdy samochodem.

„Celem badania jest lepsze zrozumienie zaburzeń jazdy pod wpływem marihuany” powiedział Brooks-Russell, „jazda pod wpływem alkoholu była wielokrotnie i dogłębnie badana, nikt nie wykonał podobnego badania dla marihuany,” – dodaje Michael Kosnett, prowadzący badanie toksykolog i profesor kliniczny.

„Doskonale wiemy, że niektóre używki wpływają negatywnie na motorykę jazdy i alkohol jest tego klasycznym przykładem, niestety wpływ marihuany na prowadzenie pojazdów jest dla nas znany znacznie słabiej,” – wyznaje Kosnett.

Każdy z uczestników badania będzie poddany sprawdzianowi umiejętności jazdy samochodem przed i po zażyciu konopi. Dzięki użyciu okularów rzeczywistości wirtualnej sprawdzone zostaną ruchy oczu, a w połączeniu iPada z dostępną technologią sprawdzona zostanie koordynacja ręka-oko. Naukowcy chcą sprawdzić czy takie rozwiązanie mogłoby być wykorzystywane przez policję w celu sprawdzania stanu trzeźwości podczas kontroli drogowej.

„Jest to dodatkowe narzędzie, którym policja mogłaby badać stan trzeźwości na drodze,” powiedział Brooks-Russell.

Czy aktualne limity THC są fair?

W przeciwieństwie do alkoholu, poziom THC we krwi nie może być odpowiednim wskaźnikiem upośledzenia zmysłów podczas prowadzenia samochodu, a mimo to w Kolorado obecnie przyjęty limit to 5 nanogramów THC na mililitr krwi. Tyler Prock – konsument medycznej marihuany – uważa, że takie arbitralne ograniczenia są niesprawiedliwe.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji od dłuższego czasu prowadzili działania operacyjne w wyniku czego, nielegalna wytwórnia olejku konopnego została zlikwidowana, a trzy osoby zostały zatrzymane. Wszystko odgrywało się w jednej z miejscowości pod Turkiem, to tam osoby odpowiedzialne za proceder produkowały olej konopny.

Funkcjonariuszom CBŚP w wyniku swoich działań wywiadowczych udało się zdobyć informację, że na terenie jednej z nieruchomości w powiecie tureckim (woj. Wielkopolskie), mogą być produkowane środki odurzające. Podczas przeszukania posesji w jednym z budynków znaleziono kompletną linie produkcyjną składającą się z urządzeń do ekstrakcji oleju konopnego oraz gotowy produkt. Dodatkowo zabezpieczono 10kg suszu roślinnego, pył konopny, nasiona oraz substancje służące do wytwarzania oleju, który miał być wprowadzany na rynek jako legalna „medyczna marihuana”. W rzeczywistości produkt zawierał w sobie kannabinole CBD oraz delta-9 THC, którego wykazana zawartość przekroczyła dopuszczalną granicę 0,2%.

Za organizacje nielegalnego procederu prawdopodobnie odpowiedzialny jest 30-letni mężczyzna, zaś 50-latka i jej 37-letni partner zajmowali się produkcją oleju konopnego. Cała trójka została zatrzymana, a prokurator Sądu Rejonowego w Turku zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Materiał dowodowy, który udało się zabezpieczyć, będzie szczegółowo analizowany przez biegłego sądowego, a sprawa ma charakter rozwojowy. Zatrzymanym postawiono zarzuty dotyczące wytwarzania znacznych ilości środków odurzających oraz posiadania urządzeń do ich produkcji.

Martha Stewart, poprzednio Martha Helen Kostyra – amerykańska gwiazda telewizji i bizneswoman polskiego pochodzenia, robi kolejne ruchy w przemyśle konopi indyjskich. Tym razem łączy siły z Canopy Growth w celu opracowania produktów CBD dla zwierząt domowych.

Martha Stewart połączyła siły z jedną z najpopularniejszych i największych marek w branży konopi indyjskich. Canopy Growth Corp w ubiegłym tygodniu ogłosiło, że Martha Stewart – bizneswoman, osobowość telewizyjna i pisarka – została powołana na stanowisko doradcy w zespole Canopy. Rolą Stewart będzie nadzorowanie rozwoju produktów wytwarzanych z konopi indyjskich na rynek zarówno ludzi jak i zwierząt domowych.

Pierwszym projektem, który będzie nadzorować Martha będzie wdrażanie produktów CBD dla naszych pupili. Produkty CBD dla zwierząt mają taki sam cel jak dla ludzi – leczenie stanów zapalnych oraz lękowych, problemów ze snem czy ataków epilepsji. Konsumpcja CBD nie ma charakteru psychoaktywnego, więc jest w pełni bezpieczna dla użytkowników (zarówno ludzi, jak i zwierząt)

Według Canopy Growth, Stewart została powołana na te stanowisko ze względu na swoje doświadczenie oraz znajomość potrzeb konsumenta. Prezes i dyrektor generalny Canopy Growth, Bruce Linton wypowiedział się na temat Stewart w bardzo pochlebnych słowach. „Gdy tylko usłyszysz imię Martha, wiesz dokładnie o kim mowa. Martha jest tzw. ikoną” – opowiada Linton w wywiadzie dla USA Today.

Jeśli śledzicie poczynania Marthy Stewart dobrze wiecie, że nie jest to jej pierwszy krok w branży konopi indyjskich. Stewart weszła do branży konopnej w 2016 roku, gdzie podczas pokazu kulinarnego „Martha & Snoop’s Potluck Dinner Party” pokazywali na antenie jakie dania można wytworzyć dodając konopie indyjskie. Co ciekawe spółka Tweed wchodząca w struktury Canopy Growth, również nawiązała współpracę z Snoop Doggiem w 2016 roku, w celu uzyskania wyłączności na produkty należące do firmy Snoop LBC Holdings. Udział Snoop Dogga w programie pozwolił Stewart zdobyć legitymacje osoby publicznej reprezentującej i popierającej rynek konopi indyjskich. Jednocześnie odsłonił tę medialną postać dla młodszego pokolenia konsumentów konopi, którzy wcześniej mieli prawo jej nie znać.

W styczniu firma Canopy Growth ogłosiła, że otrzymała oficjalną licencję na produkcje i przetwarzanie konopi indyjskich w stanie Nowy Jork, umożliwiając przy tym wytwarzanie i wprowadzanie na rynek produktów CBD.

Według niektórych raportów rynek CBD w ciągu najbliższych lat może osiągnąć wartość 22 miliardów dolarów. Po części ma to związek z różnorodnymi sposobami wykorzystywania CBD w celach terapeutycznych, zdrowotnych jak i w procesach odnowy  biologicznej. CBD jest taką substancją, że może mieć zastosowanie w każdej dziedzinie. Od zwykłych problemów związanych z lękiem po rzadkie schorzenia, takie jak dziecięca padaczka lekooporna.

Umowa zawarta pomiędzy Canopy Growth i Sqeuential Brands Group, której właścicielem jest Martha Stewart Living Omnimedia. Po ogłoszeniu wiadomości do informacji publicznej, akcje poszybowały do góry. Sequential Brands zanotował wzrost o ponad 30%, a cena akcji w Canopy Growth wzrosła o 4%.

Kolejna partia medycznej marihuany trafiła pod koniec zeszłego tygodnia do polskich aptek. Tym razem, tak jak deklarowała spółka Spectrum Cannabis, dostawa jest większa niż poprzednia i jest to 15 kg. Kolejne dostawy też maja być większe. Aby zwiększyć dostępność suszu, producent podjął współpracę z kolejnymi podmiotami.

Medyczna marihuana dostępna na chwile obecna w polskich aptekach to odmiana Red no. 2 zawierająca 19 proc. THC i mniej niż 1 proc. CBD. Spółka Spectrum Cannabis, która zaopatruje apteki w susz, podpisała też kolejne umowy o współprace z dwoma wielkimi graczami na rynku farmaceutycznym i na chwile obecną partnerami są Neuca, PharmaPoint i GenesisPharm. Ma to wzmocnić sieć dystrybucji.

OGROMNE ZAINTERESOWANIE SUSZEM PRZY POPRZEDNIEJ DOSTAWIE SPOWODOWAŁO, ŻE NA NASZĄ PROŚBĘ DYSTRYBUTOR WPROWADZIŁ JEGO REGLAMENTACJĘ I REALIZOWAŁ ZAMÓWIENIA OPARTE O KONKRETNE RECEPTY. DLATEGO TEŻ PODJĘLIŚMY DZIAŁANIA, KTÓRE SPRAWIĄ, ŻE KOLEJNE DOSTAWY DO POLSKI BĘDĄ ZNACZĄCO WIĘKSZE OD POPRZEDNICH. POD KONIEC ROKU CHCEMY SPROWADZAĆ 100 KG KONOPI W MIESIĄCU. W TYM CZASIE CHCEMY RÓWNIEŻ WPROWADZIĆ NA RYNEK KONOPIE W FORMIE OLEJKÓW I KAPSUŁEK

– mówi Tomasz Witkowski, Country Manager w SpectrumCannabis.

Kolejna dostawa ma wynieść 50 kg. Ponad to, w zeszłym miesiącu spółka Spectrum Cannabis złożyła wniosek do Krajowej Informacji Skarbowej z prośbą o reinterpretację nałożonego podatku na susz. Na chwilę obecną, medyczna marihuana jest obłożona podatkiem VAT w wysokości 23%, co podnosi i tak już wysoką cenę suszu w aptekach..

Uważamy, że obecna stawka podatku, jakim został obarczony susz jest zbyt wysoka. Przed  wprowadzeniem produktu na rynek wystąpiliśmy do GUS’u o kategoryzację medycznej marihuany w celu ustalenia odpowiedniej stawki podatkowej. Mamy nadzieje, że niedługo zapadnie decyzja i będzie ona dla nas pozytywna, w efekcie czego cena suszu obniży się o 15 proc.

– podsumowuje Tomasz Witkowski, Country Manager w Spectrum Cannabis.

Na chwile obecną, medyczna marihuana dostępna w Polsce pochodzi z Kanady skąd trafia do Niemiec, a stamtąd po przepakowaniu trafia do Polski. Jednak to ma się wkrótce zmienić. Spółka Spectrum Cannabis już wkrótce, swoje produkty na rynek europejski wytwarzać będzie w Danii. Plantacje zlokalizowane w tym kraju niedługo osiągną stan gotowości i będą w stanie produkować 200 kg suszu tygodniowo.

Rodzice trójki dzieci uprawiali konopie indyjskie w rodzinnym domu. Nielegalny interes został zdemaskowany przez policjantów, którzy podczas kontroli lokalu znaleźli ponad 3 kilogramy suszu roślinnego.

Dodatkowo w budynku ujawniono plantacje 63 krzewów konopi indyjskich wraz z całym osprzętem służącym do pielęgnacji roślin w fazie wzrostu. Rodzice zostali aresztowani, a trójka potomstwa trafiła pod opiekę babci.

5 marca policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej z komendy wojewódzkiej w Łodzi zlikwidowali domową plantację konopi indyjskich. Podczas prowadzonego śledztwa, funkcjonariuszom udało się wytypować budynek, w którym miał być zlokalizowany nielegalny biznes. Był to jednorodzinny dom na obrzeżach miasta w dzielnicy Widzew, miasto Łódź.

Zatrzymani to 40-letni mężczyzna i jego 38-letnia żona. Podczas przeszukania budynku, w piwnicy i na poddaszu ujawniono specjalne namioty zaopatrzone w lampy oraz wentylatory z filtrami. Łącznie zabezpieczono 63 krzewy konopi indyjskiej w różnej fazie wzrostu. W mieszkaniu znajdowały się również 3 kilogramy marihuany oraz waga elektroniczna. Według wstępnych ustaleń, cały proceder trwał od kilku miesięcy. Za uprawę konopi indyjskich i możliwość wprowadzenia substancji odurzających na rynek grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

[vc_row][vc_column][vc_column_text]

W ostatnim czasie konsumenci marihuany z Kolorado zwrócili uwagę na potencjalne zagrożenia niesione przez regulatory wzrostu roślin stosowane w uprawie konopi indyjskich. Regulatory wzrostu roślin (eng. plant growth regulator = PGR) to hormonopodobne substancje chemiczne, które naturalnie występują w roślinach i pełnią kluczową rolę w procesie kiełkowania, wzrostu i dojrzewania rośliny oraz w czasie kwitnięcia.

Regulatory wzrostu dzielą się na dwa rodzaje, organiczne i nieorganiczne. Substancje nieorganiczne to nic innego jak związki chemiczne mające na celu naśladowanie tych hormonów, które są potrzebne do efektywnego rozwoju rośliny. Wielu hodowców uważa, że dzięki takim regulatorom roślina rośnie lepiej i cechuje się lepszą odpornością na choroby. Niestety nienaturalne sposoby wiążą się z dużym ryzykiem.

PGR pochodzenia chemicznego powodują wiele powikłań zdrowotnych m.in. bezpłodność, zatrucie wątroby, a nawet raka. Substancje te są również zanieczyszczeniem dla gleb. Pod koniec lat osiemdziesiątych Agencja Ochrony Środowiska zakazała stosowania niektórych związków wchodzących w skład regulatorów wzrostu, gdyż dowiedziono, że kontakt z nimi podnosi 240-krotnie prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Należy pamiętać, że stosowanie regulatorów wzrostu w przemyśle spożywczym zostało ściśle uregulowane i przemysł konopny również wchodzi pod ramy tego prawa.

 

Najczęstszym błędem wśród przeciwników regulatorów wzrostu jest mit, że wszystkie PGR’y mają negatywny wpływ na nasze zdrowie i środowisko. W naszym otoczeniu występują również naturalne regulatory wzrostu takie jak Kelp, Chitosan i Tricontanol, a więc istnieją naturalne odpowiedniki dla związków chemicznych.

Smutnym faktem jest to, że wiele popularnych firm nawozowych deklaruje w zawartości swoich produktów chemicznie otrzymywany PGR. Niestety nie wszyscy hodowcy zdają sobie sprawę z zagrożeń jakie oferują dla swoich klientów. Jak więc palić trawkę, a jednocześnie chronić swoje zdrowie w Kolorado? Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci odszyfrować skład substancji na popularnych nawozach.

 

Na zdjęciu powyżej przedstawiającej etykietę jednego z produktów, zaznaczono substancje uznane za zakazane wśród pestycydów stosowanych na rynku. Ten produkt nie jest jedynym, który znalazł się na rynku niezgodnie z prawem, aczkolwiek firma, która go wprowadziła została ukarana przez Departament ds. Egzekwowania Marihuany.

Jeśli kupujesz marihuanę od znajomego growera, warto zapytać go czy w swoich uprawach nie korzysta ze szkodliwych regulatorów wzrostu, być może sam nie jest tego świadom. Więcej informacji na temat szkodliwych PGR można znaleźć na stronie www.fda.gov. Poświęć chwilę czasu i dowiedz się jakich substancji unikać. To tylko chwila, a świadomość, że zdrowo cieszysz się chmurą na pewno wzrośnie.

 

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Istnieją organizacje, formalne wspólnoty religijne dla, których marihuana jest sakramentem. Mowa o konopnych kościołach w USA, ich krytycy podejrzewają, że tak naprawdę chodzi o sprzedawanie zioła bez ubiegania się o licencję oraz bez odprowadzania podatków. Temat poruszył ostatnio magazyn Rolling Stone.

Konopne kościoły

Występują w miejscach, gdzie marihuana została zalegalizowana. Są to zarejestrowane wspólnoty religijne, na przykład w Kalifornii. Wierni, w trakcie nabożeństw używają marihuany jako sakramentu w ramach praktyki wiary. Jednak krytycy twierdzą, że inicjatorom takich wspólnot nie zależy na duchowości tylko na zyskach. Wielu odwiedzających takie kościoły po prostu przychodzi kupić zioło. Na przykład sklep przy wspólnocie Hundret Harmonies Church nie różni się od licencjonowanych punktów sprzedaży w Kalifornii. Nawet wybór produktów z odpowiada temu, do czego konsumenci są przyzwyczajeni i czego oczekują klienci korzystający z licencjonowanych punktów sprzedaży. jedynie napis „Sakrament” na opakowaniu sugeruje stosowanie w celach religijnych.

Kościół jako raj podatkowy

Działalność gospodarcza prowadzona przez kościół nie jest opodatkowana, dla wielu przedsiębiorców oraz agencji rządowych jest to problem. Sakramenty nie podlegają opodatkowaniu.

Dzięki takim działaniom, a także ciągle istniejącemu czarnemu rynkowi oraz szarej strefie, w roku 2018 stan Kalifornia zarobił tylko 345 milionów dolarów, a nie oczekiwany 1 miliard dolarów przychodu z podatku od konopi indyjskich – twierdzą krytycy konopnych wspólnot religijnych.

Nie tak kolorowo

Jednak kościoły konopne nie maja aż tak lekko jak by się mogło wydawać. Władze Kalifornii są przeciwne tego typu marihuanowym interesom i traktują konopne kościoły jak nielegalne punkty dystrybucji. Jednak konopne wspólnoty religijne, korzystając z kruczków prawnych wciąż opierają się nalotom służb. Ponieważ problem wciąż jest cały czas aktualny, sprawy regularnie trafiają na wokandę.

Społeczności religijne sprzedające konopie indyjskie znajdziemy nie tylko w Kalifornii. Również w innych regionach USA, takich jak np. Kolorado. Do tej pory wspólnoty religijne działają legalnie jednak pozostając w szarej strefie. Z powodu konfliktu między prawem federalnym a regulacjami państwowymi kościoły konopne , mogą funkcjonować i czuć się całkiem dobrze.

Podwójne standardy

Z pewnością, gdyby odprowadzali podatki od swojej działalności gospodarczej, rząd patrzyłby na ich działalność przyjaznym okiem.

Kościoły na ogół zarabiają na różnej działalności czy też czerpią zyski z tzw datków na tacę i jakoś rząd nie sugeruje, że nie chodzi im o wiarę a o generowanie zysków pod przykrywką wiary, w dodatku zysków nieopodatkowanych. Mało tego, np kościół katolicki jest dofinansowywany i wspierany przez rządy wielu krajów na świecie, a jego przedstawiciele często opływają w dobra materialne. Nie po raz pierwszy widzimy stosowanie podwójnych standardów.

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.