Legenda polskiego rapu Włodi, będzie miał własną odmianę marihuany. Muzyk niejednokrotnie przyznawał, że konopie indyjskie to istotny element w jego życiu, o czym też niejednokrotnie rapował. Niedawno na swoich mediach społecznościowych Włodi poinformował, że do sprzedaży wkrótce trafi jego odmiana nazwana roboczo „Szekspir Haze”, która powstała przy współpracy z DrBania420 oraz The Outlaw Seeds.

Szekspir Haze – Włodi z własną odmianą marihuany

„Ktoś powie, że teksty są monotematyczne Ja powiem: gandzia ma znaczenie kosmiczne  Dlatego składam jej uwielbienie liryczne będzie to miało skutki katastroficzne Legalizacja ma znaczenie ideologiczne” – Rapował Włodi na płycie „Skandal” ponad dwie dekady temu. Od tamtej pory temat marihuany pojawiał się w jego tekstach niezliczona ilość razy. Artysta wielokrotnie podkreślał swoja miłość do cannabis.

Teraz, dzięki współpracy Włodiego z DrBania420 oraz The Outlaw Seeds raper będzie miał własna odmianę marihuany, która niebawem ma trafić do sprzedaży.

Jedno z moich marzeń, to mieć własny Strain i razem ze specjalistami w tej dziedzinie @drbania420 i @theoutlawseeds jesteśmy o krok od realizacji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem jeszcze w tym roku rzucimy DROP Pestek firmowany moim imieniem i wyczuciem smaku. Jest to split – AMNESIA CORE CUT&DJ SHORT BLUEBERY. Robocza nazwa: „Szekspir Haze”. Może wy macie jakiś pomysł jak nazwać to ziółko?

-poinformował Włodi na swoich mediach społecznościowych.

Biorąc pod uwagę zacne geny wykorzystane w projekcie oraz znając osoby zaangażowane w projekt, jesteśmy przekonani, że będzie to bardzo smakowity kąsek.

Pod koniec ubiegłego roku, światło dzienne ujrzało piwo z CBD typu Pale Ale od Hemp&Brew. Jako miłośnicy konopi nie mogliśmy sobie odpuścić, aby sprawdzić jak wyszło połączenie złotego napoju z nasza ulubioną rośliną. Oto nasze odczucia.

Piwo z CBD Pale Ale od Hemp&Brew

Jak do tej pory nie miałem okazji skosztować piwa z dodatkiem CBD, przyczyna była prosta – ciężko było u nas taki produkt dostać. To się jednak w ostatnich tygodniach zmieniło i na chwilę obecną złoty trunek z dodatkiem konopnych ekstraktów jest dostępny na sklepowych półkach.

Piwo z CBD Pale Ale od Hemp&Brew, bo o nim mowa, wpadło również w nasze ręce. Jak wypadło?

Pierwsze co zrobiło na nas pozytywne wrażenie projekt etykiety oraz opakowanie. Każda butelka zapakowana jest w zielone kartonowe pudełko z logo Hemp&Brew. Gdy wyciągniemy z niego zawartość, ujrzymy brązową butelkę ze świetnie wykonaną etykietą w kolorach złotym i khaki. Widać, że ktoś się przyłożył bo efekt jest naprawdę dobry.

Czas na degustację

Po otwarciu butelki wyczuwalny jest cytrynowy aromat. Piwo ma umiarkowany posmak goryczki (producent podaje goryczkę 3/6) z nutami cytrusowymi. Mi osobiście posmakowało i to bardzo. Oczywiście jest to rzecz zależna od gustu. Co ciekawe, producenci nie dodali do napoju nic w celu nadania smaku i aromatu, a zatem w sporej części są one zasługą konopnego ekstraktu. Piwo CBD Pale Ale  określiłbym jako orzeźwiające, pije się bardzo przyjemnie.

Przejdźmy do konopi. Piwo to zawiera konopny ekstrakt z CBD, samego kannabidiolu jest 30mg w każdej butelce(+/- 2mg). Jest to ilość, która powinna być już wyczuwalna w działaniu. Czy jest? Według mnie tak. Piwo działa różnie na różne osoby, mnie osobiście w pewien sposób rozleniwia. CBD Pale Ale dało natomiast efekt pobudzenia i skupienia. Aby mieć pewność, testy przeprowadzane były przez kilka wieczorów. Efekt był za każdym razem taki sam i jak dla mnie zdecydowanie lepszy od zwykłego złotego trunku. Polecam spróbować każdemu.

Cena za butelkę wynosi ok. 12 zł, jak na piwo kraftowe to dobra cena.

Spółka Hemp&Brew to efekt współpracy polskiego Browaru Tarnobrzeg z Kanopio, czeską firmą zajmującą się konopiami. Trzeba przyznać, że pierwszy owoc współpracy piwnych oraz konopnych pasjonatów wyszedł bardzo dobrze.

T U T A J znajduje się video-recenzja CBD Pale Ale, za którą odpowiada już piwny specjalista. Materiał jest bardzo ciekawy, a miłośników konopi szczególnie zapewne zainteresuje rozwinięcie tematu konopnego aromatu, który wyczuwalny jest zaraz po otwarciu niektórych rodzajów piwa.

 

San Francisco wprowadza nowe przepisy dla swoich mieszkańców. We wtorek przegłosowano przepisy, które zakazują palenia tytoniu nawet we własnym mieszkaniu. Mieszkańcom wolno jednak, we własnym mieszkaniu palić marihuanę. Przepisy miały początkowo objąć także ziele, jednak aktywiści przekonali władze, że jest to jedyne miejsce gdzie wolno im palić legalnie.

San Francisco: zakaz palenia tytoniu w mieszkaniu, wolno natomiast palić marihuanę

Rada Miejska San Francisco ustanowiła nowe prawo poprzez głosowanie, w którym takie rozwiązanie poparło 10 na 11 głosujących. W ten sposób San Francisco stało się największym miastem w USA, które przyjęło tak surowe przepisy dla palaczy tytoniu, donosi San Francisco Chronicle .

Ustawodawcy pierwotnie proponowali, aby zakaz palenia w budynkach dotyczył także marihuany, jednak zmienili swoje stanowisko po tym, jak konopni aktywiści zaprotestowali przeciwko takiemu rozwiązaniu. Argumentowali to tym, że jest to jedyne legalne miejsce, w którym mogą  wg. prawa palić marihuanę.

Palacze tytoniu argumentowali, że nowe prawo narusza ich prawa, zwłaszcza poprzez zabranianie palenie tytoniu w ich własnych domach. Jednak urzędnicy dali zielone światło dla dla nowej uchwały, powołując się na obawy dotyczące skutków biernego palenia.

Bierne palenie jest szkodliwe i każdy powinien mieć zapewnione czyste powietrze do oddychania w miejscu zamieszkania.

napisał na Twitterze przewodniczący rady miejskiej San Francisco, Norman Yee.

Jak podaje Centers for Disease Control and Prevention(USA), palenie papierosów zabija w USA ponad 480 000 ludzi rocznie, z czego ponad 41 000 zgonów spowodowanych biernym wdychaniem dymu tytoniowego.

Kilka dni temu legendarny bokser Mike Tyson stoczył walkę z innym weteranem pięściarstwa Royem Jonesem Jr. W trakcie konferencji po zakończonej walce, Tyson został zapytany o marihuanę. Zapytany o to, czy palił przed walką z Jonesem Jr. odparł, że pali codziennie i w trakcie walki też był upalony. 

Mike Tyson walczył z Jonesem Jr. na haju

Kilka dni temu w ringu stanęły dwie pięściarskie legendy: Mike Tyson oraz Roy Jones Jr. Sportowi obserwatorzy podkreślają, że Tyson w walce z Jonesem Jr. pokazał się z dobrej strony. Mike był w dobrej formie i zadawał naprawdę mocne ciosy. Starcie potrwało pełen dystans.

Po walce, 54-letni Tyson został zapytany przez jednego z dziennikarzy o to, czy palił przed walką marihuanę. Mike odpowiedział beż dłuższego namysłu:

Oczywiście, że tak. Słuchajcie, ja nie mogę przestać palić. Paliłem nawet w trakcie walk. Po prostu muszę palić. Przepraszam, jestem palaczem… Palę codziennie. Nigdy nie przestałem palić.

-odparł pięściarz, po czy dodał:

Taki po prostu jestem. Nie ma to na mnie negatywnego wpływu. Tak po prostu żyję, taki jestem i tak też umrę. Nie ma tutaj wyjaśnienia. Nie ma początku, nie ma końca.

Bokser został zapytany, czy konopie indyjskie pomagają mu zwalczyć ból, Mike odparł:

Nie, to po prostu mnie znieczula. Nie uśmierza bólu.

Tyson i marihuana

Legendarny bokser nie od dawna nie ukrywa, że uwielbia marihuanę. Ma też własną plantacje w południowej Kalifornii. Jakiś czas temu chwalił się, że wraz ze swoim wspólnikiem wypalają ziela za 40.000 dolarów miesięcznie, przeczytasz o tym T U T A J.

Pierwsze polskie piwo z CBD trafiło właśnie do sprzedaży. Uwarzył je Browar Tarnobrzeg. Ale to nie wszystko, piwo zawierające CBD wyprodukował też AleBrowar, który złoty napój zawierający aż 100 mg kannabidiolu już rozlał do butelek i wprowadził do sprzedaży.

Piwo z CBD Pale Ale uwarzone przez Browar Tarnobrzeg

Browar Tarnobrzeg wraz Kanopio Trade zawiązały spółkę spółkę Hemp&Brew, której celem było uwarzenie oraz wprowadzenie na rynek piwa z dodatkiem kannabidiolu. Rezultatem współpracy jest piwo typu Pale Ale z dodatkiem kannabidiolu.

piwo z cbd
CBD Pale Ale od Browar Tarnobrzeg

Nawiązaliśmy współpracę z firmą Kanopio Trade s.r.o. dostarczającą olejki i emulsje zawierające CBD pozyskane z konopi siewnych Cannabis sativa L. Jej efektem jest powstanie piwa z wysoką zawartością CBD, uwarzone na zlecenie Hemp&Brew Sp. z o.o.

– podaje spółka na swojej stronie internetowej.

Jest to piwo górnej fermentacji w stylu Pale Ale, zawiera 30 mg CBD +/- 2mg, THC <0,2%. Ekstrakt 12% wag. oraz 5% alkoholu.

Na stronie Browar Tarnobrzeg można je zamówić za 11,90

EDIT: Naszą recenzję piwa CBD Pale Ale przeczytasz T U T A J

Piwo z kannabidiolem uwarzone przez AleBrowar

Nazywa się Chill Guru CBD Edition i jest to kraftowe piwo typu American IPA. Napój zawiera 4,2% alkoholu i aż 100 mg CBD. Cena to ok. 12 zł za 500 ml. Piwo powstało dzięki współpracy AleBrowar z firmą Sztuka Konopi.

piwo z cbd
Chill Guru CBD Edition od AleBrowar

Uwarzone przez AleBrowar piwo można nabyć w sklepach z piwem rzemieślniczym na terenie kraju (również sklepy online)

Klasyczna IPA w amerykańskim wykonaniu z ciekawym dodatkiem CBD. W aromacie cytryny, czerwone pomarańcze, grejpfruty i limonki. Piwo koniecznie przelej do szkła, które najbardziej odpowiada takim stylom czyli do IPA glass. W smaku jak na styl przystało daje o sobie znać solidna dawka nowofalowej goryczki. Ponownie wyczujesz całe spektrum owoców cytrusowych. Piwo jest rześkie i orzeźwiające oraz świetnie pijalne.

-pisze o Chill Guru CBD Edition Kraftklub.pl

Obu produktów mamy nadzieję wkrótce spróbować i przedstawić krótką recenzję.

Czytaj także: Wojewódzki z Palikotem wchodzą w branżę CBD, na początek piwo BUH

Nowozelandzki startup Sustainable Foods, stworzył „mięso” z konopi, które wygląda i smakuje jak prawdziwe mięso, a do tego jest bardzo wartościowe. Nowe wegetariańskie danie, którego głównym składnikiem są konopie już wkrótce zostanie wprowadzone do sprzedaży. Czy szykuje się konopna rewolucja w kuchni?

„mięso” z konopi

Nowozelandzki startup Sustainable Foods znany jest przede wszystkim ze swojej marki The Craft Meat Co. Obecnie firma przygotowuje się do wprowadzenia na rynek roślinnego mięsa na bazie konopi.

Konopie oraz ich ziarna znane są z tego, że zawierają niesamowicie dużo ważnych składników odżywczych bardzo wysokiej jakości. Produkty pochodzenia konopnego są są niesłychanie bogate w wysokiej jakości białko i błonnik.

Sustainable Foods ma już w swojej ofercie kilka produktów roślinnych, które w swoim składzie zawierają konopie, jednak dopiero teraz powstanie produkt, którego konopie są głównym składnikiem. „Mięso” z konopi do sprzedaży trafić ma na początku 2021 r.

Większość naszych produktów zawiera już konopie ze względu na ich wartość odżywczą, ale nowy analog mięsa będzie używał konopi jako bazy, co oznacza, że będzie miał całkowitą zawartość białka konsumpcyjnego wyższą niż w przypadku produktów pochodzenia zwierzęcego ze względu na to, że konopie są naturalnie bogate w białko

– mówił dla FoodNavigator Asia współzałożyciel Sustainable Foods, Kyran Rei.

Mięso z konopi ma również zawierać bardzo duże ilości błonnika, aż do 19% zalecanego spożycia. Są to korzyści, które nie są dostępne w przypadku tradycyjnego mięsa, podobnie jak w wielu innych zamiennikach roślinnych

– dodał.

Producenci gwarantują że produkt finalny będzie minimalnie przetworzony i oparty na naturalnych składnikach, „mięso” z konopi  ma być produktem m.in. dla osób poszukujących zdrowszej i bardziej zrównoważonej żywności. Produkt trafi do sprzedaży na początku przyszłego roku, jednak nie poznaliśmy jeszcze jego ceny, ktora ma mieścić się w „rozsądnym przedziale cenowym”

Zdrowie i zrównoważony rozwój oraz dobry smak muszą być przystępne cenowo, aby umożliwić szerokie spożycie i dokonać znaczącej zmiany – ludzie muszą być w stanie sobie na to pozwolić.

– powiedział Rei.

Nowy, konopny substytut mięsa będzie miał całkowitą zawartość białka konsumpcyjnego wyższą niż w przypadku produktów pochodzenia zwierzęcego! Wynika to z tego, że ziarna konopne są bardzo bogate w białko o wysokim stopniu przyswajalności. Będzie też bardzo bogaty w błonnik oraz wiele mikro i makroelementów. Innymi słowy, „mięso” z konopi będzie bardziej wartościowe niż to tradycyjne. To świetna wiadomość np. dla sportowców  wegetarian czy też wegan.

https://www.facebook.com/craftmeatco.nz/posts/4271838586190801

 

Wczoraj na mieszkańców Tel Awiwu z nieba posypała się darmowa marihuana. Zrzutu w centrum miasta dokonano z drona sterowanego przez aktywistów, którzy swoją akcję zapowiedzieli wcześniej w mediach społecznościowych. „Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to „Zielony Dron”, który dostarczy wam darmowe konopie prosto z nieba” – napisali organizatorzy akcji, oto więcej szczegółów.

Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to darmowa marihuana z nieba!

Izraelscy aktywiści chcący zwrócić uwagę na swoje postulaty dot. legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych, zorganizowali w stolicy nietypową akcję. Wczoraj w samym centrum Tel Awiwu na plac Rabina z nieba posypały się małe pakunki zawierające marihuanę. Miejsce jest o tyle istotne, że często jest ono wykorzystywane do organizowania manifestacji czy politycznych wieców.

O tym, że darmowa marihuana posypie się wkrótce z nieba, aktywiści informowali wcześniej w mediach społecznościowych.

Izraelska policja w oświadczeniu poinformowała, że przechwyciła kilkadziesiąt zawiniątek z „niebezpieczną substancją”.

Nadszedł czas. Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to „Zielony Dron”, który dostarczy wam darmowe konopie prosto z nieba

– napisali aktywiści

O wydarzeniu poinformowała agencja Reuters informując jednocześnie, że policja zatrzymała dwie osoby, które sterowały dronem.

Część zawiniątek z suszem zebrali przypadkowi przechodnie, jednak większość trafiła w ręce policji.

Marihuana do celów rekreacyjnych jest w Izraelu nielegalna i traktowana w kategorii wykroczenia.

 

Czy konopie uratują pszczoły? Okazuje się, że to bardzo możliwe. Chodzi o pszczoły, które umierają na skutek używania przez człowieka szkodliwych pestycydów. Badacze z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, zainspirowani neuroprotekcyjnym działaniem CBD na człowieka, postanowili sprawdzić czy to działanie kannabidiolu pozytywnie wpłynie na pszczoły, które chorują na skutek kontaktu z pestycydami. Wyniki są zaskakujące, a lubelscy naukowcy już zgłosili wniosek patentowy w związku ze swoim odkryciem.

Zmniejszająca się populacja pszczół to zjawisko, o którym alarmuje się od dość dawna, a które co raz częściej przebija się do społecznej świadomości.  Zjawisko wymierania pszczół na skutek używania pestycydów zyskało już nawet swoją nazwę – insektagon. W przypadku pszczół możemy mówić o CCD (z ang. Colony Collapse Disorder), czyli „zespole masowego ginięcia pszczoły miodnej”.

FAO (Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ) szacuje, że spośród 100 gatunków roślin uprawnych, które zapewniają 90% żywności na świecie, aż 71 jest zapylanych przez pszczoły. Owadom tym zawdzięczamy 4.000 odmian warzyw. Pszczołowate odpowiadają też za blisko 3/4 światowej produkcji żywności, a blisko 1 na 10 gatunków dzikich pszczół może być wkrótce skazany na wyginięcie. Drastyczne zmniejszanie się ich populacji na świecie może być jednym z największych ekologicznych kataklizmów.

Konopie uratują pszczoły!

Tak jak wielu naukowców na świecie, grupa badaczy z Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie postanowiła poszukać rozwiązania problemu wymierania pszczół. Oczywiście najlepszym byłoby zaprzestanie szkodliwych oprysków, na to się jednak nie zanosi.

Naukowcom wpadła do głowy prosta myśl, która może mieć przełomowe znaczenie dla poprawy życia pszczół. Zainspirowani tym, że CBD działa na komórki nerwowe człowieka ochronnie i regeneracyjnie to być może taki sam efekt wywoła u pszczół, których komórki nerwowe ulegają uszkodzeniu przez pestycydy.

Żeby to sprawdzić przebadano 5000 owadów. Efekty pierwszych analiz okazały się bardzo obiecujące. Okazało się, że konopny ekstrakt znacznie przedłuża życie pszczół narażonych na szkodliwe działanie pestycydów. Po podaniu im ekstraktu z konopi, żyły prawie tak samo długo, jak owady, które nie miały styczności z trującymi opryskami.

Czy konopie uratują pszczoły? Okazuje się, że to bardzo możliwe. Badacze z UMCS złożyli już odpowiednie dokumenty celem uzyskania ochrony patentowej swojego odkrycia. Gdy stwierdzona skuteczność zostanie potwierdzona możemy spodziewać się nowego konopnego produktu – tym razem ratującego pszczoły. Nie będzie to pierwszy produkt, który opracowali naukowcy z Lublina. Zespół prof. Anety Ptaszyńskiej ma już na koncie inne dokonanie ograniczające wymieranie pszczół. W specjalistycznych sklepach można już kupić specjalny probiotyk dla tych owadów, który jest bardzo skuteczny w zwalczaniu nosemozy. Jest to jedna z najbardziej powszechnych pszczelich dolegliwości i do tej pory nie było na nią lekarstwa.

 

Kilka dni temu w trakcie odbywającej się w Londynie rozprawy sądowej, Johnny Depp przyznał, że palił marihuanę ze swoją córką, gdy ta miała 13 lat. Jak tłumaczył aktor, miało to zapobiec eksperymentowaniu z ziołem nieznanego pochodzenia, o którym powiedział, że może zawierać domieszki nieznanego pochodzenia.

Johnny Depp wyznał, że palił marihuanę ze swoją córką

We wtorek w Londynie rozpoczął proces, który brytyjskiemu tabloidowi The Sun wytoczył Johnny Depp. Aktor pierwszego dnia procesu nieco zadziwił zgromadzonych na sali sądowej publikę, oznajmiając, iż próbował „każdego narkotyku znanego ludzkości” za wyjątkiem ketaminy.
W następnym wyznaniu, Depp przyznał, że to własnie z nim jego wtedy 13-letnia córka zapaliła pierwszego jointa. Córka aktora, Lily-Rose Depp
ma obecnie 21 lat.
Moja córka miała 13 lat, a wszyscy wiemy, że jak masz 11, 12, albo 13 lat i pójdziesz na szkolną imprezę, to podejdą do ciebie ludzie, którzy będą chcieli ci dać drinka, bo oni piją w wieku 12 albo 13 lat, biorą kokainę w wieku 12 albo 13 lat, palą marihuanę w wieku 12 albo 13 lat, biorą ecstasy i biorą dużo, dużo innych dragów
– powiedział Depp przed sądem.
Depp opowiedział historię córki, która w wieku 12 lat wróciła z imprezy przyznając, że znajomi częstowali ją jointami.
Powiedziałem, słuchaj, kochanie, jeśli jesteś na imprezie i ktoś daje ci jointa, to weź go i podaj go dalej – zeznał, powołując się na przekonanie, że jointy od nieznajomych mogą być maczane w innych substancjach
Depp poprosił wtedy córkę, aby przyszła do niego kiedy będzie chciała zapalić.
Chciałem, by mi ufała. Gdy powiedziała, że jest gotowa, to była gotowa. Chciałem upewnić się, że okoliczności będą idealne, że włączymy film familijny, załadujemy lody do zamrażarki, wypełnimy lodówkę. Chciałem sprawić, żeby doświadczenie było na tyle przyjemne, na ile to możliwe
– powiedział.
Lily-Rose była gotowa na pierwszego jointa, gdy miała 13 lat.
Znałem towar, który miałem, który sam paliłem. Wiedziałem, że jest godny zaufania i dobrej jakości
– tłumaczył Depp.
Ciężko nie przyznać aktorowi racji. W czasach gdy wszelkiego rodzaju używki są łatwo dostępne, a dzięki prohibicji do nielegalnych substancji nieznanego pochodzenia dostęp ma każdy nastolatek, taka postawa rodzicielska jest jak najbardziej zrozumiała. Chyba, że ktoś jest zupełnie odrealniony i uważa, że jego dziecko z pewnością nie będzie próbowało marihuany w wieku 14. lat.

 

Wkrótce na HBO Max odbędzie się premiera serialu animowanego, który promować będą żelki z THC. Promujące nową produkcję zatytułowaną „Close Enough” kannabinoidowe żelki, będą w kilku wersjach, a każda z nich swoim działaniem ma nawiązywać do jednej z głównych postaci serialu. O czym natomiast będzie nowy serial?

Seria „Close Enough” to surrealistyczna komedia skupiającą się się na „małżeństwie, ich pięcioletniej córce i dwójce rozwiedzionych najlepszych przyjaciół / współlokatorów mieszkających razem, żonglowaniu pracą, realizacji marzeń przy jednoczesnym unikaniu podróżujących w czasie ślimaków, striptizerów i morderczych manekinów.”  – czyli po konopnych smakołykach oglądać się będzie jeszcze przyjemniej.

Co ciekawe, w serialu marihuany nie znajdziemy, żadem motyw konopny nie znalazł się również w zapowiedzi.

Żelki z THC, którego zawierają 10 mg na sztukę są wytwarzane przez firmę Kanha. Produkt dostępny będzie oczywiście tylko w USA w wybranych dyspensariach na terenie Kalifornii, a także za pośrednictwem platformy Eaze. Smakołyki powstały z kilku wersjach, a każda mieszanka została opracowana w celu uzyskania efektów, które według producentów odzwierciedlają osobowości czterech głównych bohaterów „Close Enough”. Serial premierę będzie miał na HBO Max 9 lipca.

żelki z THC
żelki z THC

Skoro serial nie ma tematyki konopnej to skąd akurat taki pomysł ma jego promocję?

Bardzo ekscytujące było dla mnie stworzenie kampanii dla Close Enough, która będzie autentyczna

– powiedział w komunikacie prasowym Peter Sherman, starszy wiceprezes ds. Marketingu programowego w HBO Max.

Tworząc dowolną kampanię, naszym celem jest zawsze zapewnienie widzom wrażeń, które są autentyczne i ekscytujące, a współpraca z Kanha uderza w sedno tego założenia. Jesteśmy bardzo podekscytowani tym i nie możemy się doczekać, aby zobaczyć jak zareagują fani.

Różne postacie, różne żelki z THC

Każdy smak żelek przypisany jest innej postaci i każdy smak ma inne działanie – tak jak różne są charaktery bohaterów. Oto jak opisuje je HBO:

JOSH: Fajny tata, mąż i przyszły światowej sławy projektant gier wideo, Josh lubi odpoczywać ze swoimi żelkami Indica o smaku truskawki.

EMILY: Emily to logiczna i zorganizowana planistka – reprezentuje wszystko, czym nie jest jej mąż Josh. Jest kochającą matką i silną kobietą pracującą, która stara się ogarnąć to wszystko. Zajęta mama Emily uwielbia swoje ananasowe żelki Sativa.

Alex: Alex jest neurotycznym najlepszym przyjacielem Josha z liceum. Mieszka w garderobie mieszkania, które dzieli z Joshem, Emily, Candice i Bridgette (jego byłą żoną). Kiedy Alex chce się zrelaksować i podumać sięga po swoje Hybrydowe żelki o smaku arbuza.

BRIDGETTE: Bridgette jest skuteczna influecerką na mediach społecznościowych – przynajmniej jej zdaniem.  Jej „praca” to hobby, które miesza z imprezowaniem. Bridgette utrzymuje imprezę i bryluje wśród znajomych dzięki różowym żelkom 1: 1 (THC / CBD)

Ostatnie artykuły

Weednews.pl - portal konopny | marihuana | konopie | medyczna marihuana
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.